Jump to content

Czy jestem orbiterem, a czy mi się tylko wydaje?


Thor13

Recommended Posts

Cześć.

 

Jestem już 10 lat po rozwodzie. Z kobietami nigdy nie miałem z górki.

 

Ostatnio byłem na szybkich randkach za namową kumpla i miałem jedno dopasowanie. Panna bardzo przeciętna z wyglądu, 5 lat młodsza ode mnie.

Po otrzymaniu namiarów zadzwoniłem i umówiliśmy się na niezobowiązujące spotkanie na mieście. Poszliśmy na spacer, porozmawialiśmy

i odprowadziłem ją na przystanek. Po spotkaniu nie odzywałem się, bo uznałem że pewnie nic z tego i tak nie będzie.

 

Aż tu nagle po 5 dniach dostaję od niej sms z pytanie co sądzę o naszym spotkaniu. Odpisałem krótko, że było miło i musimy go powtórzyć .

Chętnie zgodziła się i spotkaliśmy się ponownie na dłuższy spacer. Nie było niezręcznej ciszy, cały czas rozmawialiśmy na jakieś neutralne tematy.

Co mnie zastanowiło, to że o nic mnie nie pytała, tzn. nie zadała żadnego pytania dotyczącego mojej osoby.

Jak ja ją o coś zapytałem, to odpowiadała krótko bez rozwinięcia tematu. Nie spieszyło się jej nigdzie, to ja zainicjowałem zakończenie spotkania.

 

Następnego dnia zapytałem jak po spacerze, odpisała że super i chętnie powtórzyłaby taki spacer.

Po kilku dniach wysłałem sms z zapytaniem jakie ma plany na piątkowy wieczór.

Odpisała, że jeśli chodzi o spacer to bardzo chętnie. I spotkaliśmy się.

Spotkanie przebiegło podobnie jak poprzednie, czyli brak jakichkolwiek pytań z jej strony dotyczących mojej osoby. 

Dla mnie to dziwne, bo jak mamy się poznać, skoro ona o nic mnie nie pyta?

 

Nawet nie wiem czy nie mam żony albo dzieci. Ja to interpretuję w ten sposób, że ma mnie gdzieś jako potencjalnego partnera/kochanka.

Raczej chyba jako kolega/orbiter. Nie zasypuję ją żadnymi smsami, nie narzucam się. Raz  że nie mam czasu, a dwa to nie chcę być jakimś

desperatem. Jak coś do niej napisałem, to odpowiedź zdawkowa i krótka. Nie ciągnie żadnego tematu.

 

Dziś wieczorem zapytała w sms jak minął mi weekend, Odpisałem i zapytałem jak jej minął. Dorzuciłem zdanie, że moglibyśmy opić jej sukces

(coś tam miała zrobić i stresowała się) gorącą czekoladą. A ona mi wysłała w odpowiedzi na moją propozycję czekolady emotkę i pożyczyła

dobrego tygodnia. 

 

Cze według Was jest sens ciągnąć tą znajomość, a czy ona mnie trzyma na orbicie w razie "W". 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Daj jej jakieś emocje i zobacz jak się będzie zachowywać. Zamiast spaceru zróbcie coś ciekawszego bardziej ekscytującego. Może wtedy się otworzy 😂 zamiast obchodzić się z nią jak z jajkiem po prostu eskaluj. Ofensywa stary.

  • Like 2
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Normalnie czuję się. Po moich doświadczeniach wcześniejszych nie mam żadnych planów co do znajomości damsko męskich. 

Pytanie tylko czy jest sens, a czy tylko mam robić za orbitera. 

Bo ja uważam, że jak wspomniałem jej o czekoladzie, to gdyby była zainteresowana kolejnymi spotkaniami, to pociągnęłaby temat, a nie życzyła dobrego tygodnia. 

Tak mi się wydaje, ale chciałem poznać Waszą opinie, bo z pewnością macie większe doświadczenie w tych tematach, niż ja.

7 minut temu, Sky napisał(a):

Daj jej jakieś emocje i zobacz jak się będzie zachowywać. Zamiast spaceru zróbcie coś ciekawszego bardziej ekscytującego. Może wtedy się otworzy 😂 zamiast obchodzić się z nią jak z jajkiem po prostu eskaluj. Ofensywa stary.

Ale co mogę zrobić bardziej ekscytującego?

Tu jest mały problem, bo mam naturę bardziej introwertyczną i z mojej strony fajerwerków nie będzie. Muszę się do kogoś przyzwyczaić, aby się czuć swobodnie. Dlatego napisałem, że nigdy nie miałem z górki z kobietami.

 

Edited by Thor13
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

33 minuty temu, Thor13 napisał(a):

Dziś wieczorem zapytała w sms jak minął mi weekend, Odpisałem i zapytałem jak jej minął. Dorzuciłem zdanie, że moglibyśmy opić jej sukces (coś tam miała zrobić i stresowała się) gorącą czekoladą. A ona mi wysłała w odpowiedzi na moją propozycję czekolady emotkę i pożyczyła dobrego tygodnia

 

"Czy jestem orbiterem, a czy mi się tylko wydaje?"

- Jesteś orbiter, nie wydaje ci się! 

  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Czyli nie myliłem się ahahaha. 

W takim razie nie ma sensu wysilać się i kombinować. Niczyim orbiterem nie zamierzam być.

Dziękuję Panowie za szybką odpowiedź. 

Więcej nie będę się z nią umawiał ani kontaktował.

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Thor13 napisał(a):

Więcej nie będę się z nią umawiał ani kontaktował.

 

 

Ew. zastosuj lustero! Traktuj ją jak sie odezwie jak orbiterkę

 

Ja tak robie w przypadku maniany ze strony kobieł. Wkurw je wtedy bierze, Polecam ;) 

Link to comment
Share on other sites

w sumie to też dobry pomysł. Będę odpisywał jej zdawkowo tak jak ona mi. Jeśli się odezwie.

A jak ona zaproponuje spotkanie?

 

Już miałem podobną sytuację za czasów kowidowych, kiedy to spotykałem się z panną, a jak się później okazało, to ona mnie miała na przeczekanie trudnego okresu, a w tym czasie cały czas polowała na kogoś innego. 

Dlatego teraz jestem już ostrożny. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Thor13 napisał(a):

A jak ona zaproponuje spotkanie?

 

Wstaw emotke np mleka i życz jej miłego miesiąca! Buchaha!

 

nasz mentor @Rnext, nasz guru od kobiet, hajsu, i wogóle, napisał kiedyś coś w stylu: gdyby nie męski popęd, kobiety żerowałby na śmietniku.  - jakie to prawdziwe. Flaszka dla niego!!! Nawet pięć!

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Thor13 napisał(a):

Ale w sumie, też poleciała ze mną w bambuko, to nie powinna mieć pretensji 😁

 

A co Cie obchodzi co pomyśli, co powie?!
Ty jesteś dla Siebie najważniejszy a nie opinia jakiejś lambadziary z pierdziszewa. (sorry jesli Ty też mieszkasz w tym pierdziszewie! nic osobistego) 

 

enjoy!

2 godziny temu, Sky napisał(a):

Daj jej jakieś emocje i zobacz jak się będzie zachowywać. Zamiast spaceru zróbcie coś ciekawszego bardziej ekscytującego. Może wtedy się otworzy 😂 zamiast obchodzić się z nią jak z jajkiem po prostu eskaluj. Ofensywa stary.

Tja! najlepiej niech stanie na rzęsach! Dzizas! Jprd;e!

Link to comment
Share on other sites

W dużym mieście. Ale nic do pierdziszewa też nie mam. Szanuję tak samo.

Ona jak się okazało mieszka na sąsiednim osiedlu. 

Nie mam zamiaru stawać na rzęsach ani wysilać się. Filmy Marka na yt, które obejrzałem za późno, bo po moim rozwodzie otworzyły mi oczy i dużo mi się wtedy wyjaśniło w relacjach damsko męskich.

Ale doświadczenia też nie mam w tego typu relacjach, dlatego wolałem Was zapytać, niż dać się wydymać.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Na logikę - na szybkich randkach gdzie na rozmowę jest 5min, panny pytają wprost o przeszłość, a tu 3 spotkani i ona o nic nie zapytała. 

To już mi dało do myślenia, a Wy potwierdziliście moje przypuszczenia. Przynajmniej wiem teraz co i jak. Dziękuję Wam za szybką pomoc :)

 

Link to comment
Share on other sites

Tak, od razu ją olej bo nie wystawiła Ci dupy na pierwszym spotkaniu. No ludzie... 

 

Widzę, że nie poszalałeś. 

Dałeś mało emocji, a pewnie dodatkowo introwertyczka, to i ona nie miała nawet powodu, żeby lecieć na ciebie. Chyba nie ma chcesz żeby leciała tylko na twój wygląd (tak jak by poleciała na dowolnego innego po prostu przystojnego gościa)? 

Ona gra spokojnie, bez desperacji (boi się tego), wszystko póki co idzie normalnie, przeciętnym torem. Skoro nie pyta czy masz dzieci, czy żonę, to może nawet jeśli masz, to jej to nie potrzebne do szczęścia (bo szuka przygód)? Moim zdaniem po prostu nie odpaliłeś jej trigera enocjonalnego, dlatego jest taka miałka. Może jest nauczona takiego typu rozmowy, albo nie zaufała Ci na tyle, żeby się odsłaniać? Tego nie wiemy. Dowiesz się na następnych spotkaniach. Nie fokusuj się na jedno rozwiązanie ("no bo to zła kobieta była"), a widzę, że póki takie przejawiasz nastawienie, bo nie wiesz wszystkiego - to wyjdzie w trakcie. Natomiast masz BARDZO DUŻY I CZYTELNY SYGNAŁ ZAINTERESOWANIA - przychodzi na spotkania (i chce ich więcej). 

 

Ważniejsze pytanie nad którym bym się zastanowił, to czy ona w ogóle Ci się podoba. Szybko chwyciłeś sugestie od braci wyżej, że coś z nią nie tak, tak jakby nie do końca Ci odpowiadała. I nad tym bym pomyślał. Bo relacja może się rozwinąć, ale czy Ty właściwie to ją chcesz?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, OdważnyZdobywca napisał(a):

Tak, od razu ją olej bo nie wystawiła Ci dupy na pierwszym spotkaniu. No ludzie... 

 

Widzę, że nie poszalałeś. 

Dałeś mało emocji, a pewnie dodatkowo introwertyczka, to i ona nie miała nawet powodu, żeby lecieć na ciebie. Chyba nie ma chcesz żeby leciała tylko na twój wygląd (tak jak by poleciała na dowolnego innego po prostu przystojnego gościa)? 

Ona gra spokojnie, bez desperacji (boi się tego), wszystko póki co idzie normalnie, przeciętnym torem. Skoro nie pyta czy masz dzieci, czy żonę, to może nawet jeśli masz, to jej to nie potrzebne do szczęścia (bo szuka przygód)? Moim zdaniem po prostu nie odpaliłeś jej trigera enocjonalnego, dlatego jest taka miałka. Może jest nauczona takiego typu rozmowy, albo nie zaufała Ci na tyle, żeby się odsłaniać? Tego nie wiemy. Dowiesz się na następnych spotkaniach. Nie fokusuj się na jedno rozwiązanie ("no bo to zła kobieta była"), a widzę, że póki takie przejawiasz nastawienie, bo nie wiesz wszystkiego - to wyjdzie w trakcie. Natomiast masz BARDZO DUŻY I CZYTELNY SYGNAŁ ZAINTERESOWANIA - przychodzi na spotkania (i chce ich więcej). 

 

Ważniejsze pytanie nad którym bym się zastanowił, to czy ona w ogóle Ci się podoba. Szybko chwyciłeś sugestie od braci wyżej, że coś z nią nie tak, tak jakby nie do końca Ci odpowiadała. I nad tym bym pomyślał. Bo relacja może się rozwinąć, ale czy Ty właściwie to ją chcesz?

 

A tak, zacznijmy całą 5min rozmowę rozkładać na czynniki i myśleć co panna miała na myśli i co chciała a może i nie powiedzieć. Dzizas.... szkoda życia na takie rozkminy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Zatarra napisał(a):

 

....a tak, zacznijmy całą 5min rozmowę rozkładać na czynniki i myśleć co panna miała na myśli i co chciała a może i nie powiedzieć. Dzizas.... szkoda życia na takie rozkminy.

 

Na pewno nie pokaże jej, że jest spoko facet jak będzie maruda, albo będzie dawał jej (na początku znajomości) tyle co ona (bardzo mało). Na początku każda księżniczka, przyzwyczajona, że to facet zaczyna, prowadzi, dyryguje. Nie mówię, żeby się poświęcał, bo to to nie, ale niech chociaż ją pocałuje albo cokolwiek co chce. Pseudo gości w rurkach jest na pęczki, niech się wyróżni. Jak ona go odrzuci - trudno, nic wielkiego się nie stanie. Ale w końcu może coś się zacznie dziać. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Może i masz rację w tym co piszesz. 

Ale z takim nastawieniem, że życzymy sobie dobrego tygodnia i nara, to prędzej emerytury się doczekamy, niż cokolwiek zrobimy razem.

Ja lubię konkrety, może dlatego że jestem "ścisłym umysłem"...  i mam też świadomość że z kobietami tak się nie da, dlatego wszystko mi się rozjeżdża.

Nie uważam, że jestem przystojny, tak na marginesie. Wręcz przeciwnie, bo nigdy nie miałem powodzenia u kobiet. Jestem introwertykiem i muszę przyzwyczaić się do kogoś, żeby czuć się swobodnie i na luzie. 

 

Co do jej wyglądu, to tak jak napisałem - według mnie bardzo przeciętna. Ale też mam świadomość, że moje lata świetności dawno minęły i nie wrócą.

Ale z drugiej strony nie wyglądam na swoje lata (raczej wyglądam na mniej o 10 lat). Nawet ona mi powiedziała, że bała się że jestem młodszy od niej, a tu okazuje się, że jestem 5 lat starszy. 

 

Ja rzuciłem dziś temat spotkania na czekoladę. Więcej propozycji z mojej strony nie będzie, bo liczyłem na zainteresowanie moją propozycją.

To mam się upominać o kolejne spotkanie?

Nie mam czasu bawić się w kotka i myszkę w wieku 46 lat.

Edited by Thor13
Link to comment
Share on other sites

Nie da się "uratować" wszystkich! ale warto próbować! tak!? eh....

 

Byłem ostatnio na bibie firmowej. Pojedzone. popite to trza potańczyć. To potańczyłem!

Potem (po bibie) cos mie sie o ucho obiło ze ja (tańcze): za szybko, za wolno, za lekko, za mocno, itd ... i zacząłem sie zastanawiać że to chyba cos ze mną może być nie tak. K...a! Dosyć! 

Każda z którą skakałem mogła powiedzieć ze..... [wstaw cokolwiek] ale nic takiego się nie wydarzyło!

Czy to oznacza ze im sie podobało?! A może nie podobało. A co mnie to obchodzi! Ja się wyskakałem. Reszta to uj! Powtórki z nimi były wielokrotne! So....? Porozkminiamy czy...... się bawimy!?

 

Link to comment
Share on other sites

Masz rację, nie ma co się zastanawiać co ona sobie pomyślała. Jej sprawa. 

Ja gdybym był zainteresowany kolejnym spotkaniem z kimś, to propozycji spotkania nie skwitowałbym: 👍 i nie życzyłbym udanego tygodnia. Tylko pociągnąłbym temat i pozwolił zaproponować konkretny termin spotkania.

A jak ona każdy temat w ten sposób ucina, to ja nic już tu nie zdziałam, zwłaszcza że nie jestem ani wygadany, ani żaden ze mnie podrywacz.

Link to comment
Share on other sites

Na razie nie ruchasz ale możesz obserwować, a więc spełniać jedną z dwóch złotych zasad tego forum. Nie spinaj się, kobieta to trochę taki zwierzak mało przewidywalny, a to że nie jesteś tylko jednym gościem z którym pisze to sprawa raczej jasna— one będąc nawet w związkach lubią popisać sobie z różnymi typami. Co jej siedzi w głowie to nie wiesz, może jest taka dziwna/zdawkowa jak i ty. Fakt że coś odpisuje = jest trochę zainteresowana, mało pyta = nawet lepiej - potrzebujesz spowiedzi to idź do księdza. Nie chcesz tracić czasu to dzwonisz, kupujesz alko i bierzesz ją na chatę.

Edited by smerf
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Thor13 napisał(a):

Ja lubię konkrety, może dlatego że jestem "ścisłym umysłem"

No to jak już się z nią spotykasz to działaj konkretnie a nie jak 16 latek.

Może jej właśnie przeszło już przez to, że przy niej nie potrafisz być konkretny...

Edited by Kogut
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.