Jump to content

Gdzie szukacie imprez tanecznych?


Recommended Posts

Część.

Przeglądałem forum, ale nie widziałem nigdzie podobnego postu.

Po kilkunastu latach spędzonych w czterech ścianach, ze względu na fobię społeczna i niska samoocenę, nie chodziłem na imprezy lub ograniczałem je do minimum.

W tym roku staram się jak najwięcej wychodzić do ludzi i poszerzać swoją strefę komfortu.

I tutaj pytanie :

Gdzie szukacie miejsc na zabawę?

Chodzi mi o miejsca typu dyskoteki czy imprezy z muzyką disco / góralską.

Nie chodzi mi o strikte o kluby w stylu Energy2000.

Zbliżają się Andrzejki i chciałbym gdzieś pójść.

Ogólnie jestem sam, moi znajomi nie preferują tego typu spędzania czasu, wola męskie domówki bez kobiet.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Piotr97pr napisał(a):

Chodzi mi o miejsca typu dyskoteki czy imprezy z muzyką disco / góralską.

Nie chodzi mi o strikte o kluby w stylu Energy2000.

Zbliżają się Andrzejki i chciałbym gdzieś pójść.

Ogólnie jestem sam, moi znajomi nie preferują tego typu spędzania czasu, wola męskie domówki bez kobiet.

No ale samemu też się w takie miejsca nie chodzi. Samemu wyjdziesz na creepa. Musisz mieć ziomala który umie tańczyć i wtedy we 2 podchodzicie do dam i się dzielicie. Goście co chodzą sami są zawsze odrzucani bo kobiety przychodzą w 3-4 grupkami, nie solo. Nie znajdziesz baby do tańczenia bez skrzydłowego.

Masz różne kluby disco w mieście wystarczy wyszukać w Google. W Krakowie np Gorzko Gorzko. W Warszawie Explosion. To małe kluby gdzie leci muzyka disco polo.

A jaki jest sens siedzenie samemu w klubie jeśli z nikim nie zatańczysz, a pogodać tez nie pogadasz bo za głośno. To już lepiej w domu siedzieć albo domówka ze znajomymi

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Zbychu napisał(a):

No ale samemu też się w takie miejsca nie chodzi.

Tu bym się nie zgodził. Nie chodzi się samemu jak jesteś nieśmiały itp itd. Swego czasu bywałem w klubach kilka razy w miesiącu w swoim mieście i kojarzyłem już z gęby kolesi co przychodzą samemu. Szybciej wyrywali dupeczki jak ja przychodząc z kilkoma kolegami:( Ale generalnie masz rację. Raz że z kimś raźniej a dwa mniejsza szansa, że cały nie wrócisz.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Piotr97pr napisał(a):

Gdzie szukacie miejsc na zabawę?

 

Ja nie szukam, ale facebook to kopalnia wiedzy jeśli chodzi o te klimaty. Poszukaj grup w stylu "single + miasto". Wejdź w zakładkę "wydarzenia" i zgodnie z datami pokaże Ci co się dzieje w mieście. 

Możesz też spróbować zadać pytanie na grupach typu "Spotted + miasto" - (Gdzie na Andrzejki z muzyką disco / góralską w okolicy? Ktoś podpowie miejsce lub imprezę w naszym mieście?)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • Marek Kotoński changed the title to Gdzie szukacie imprez tanecznych?
W dniu 26.10.2025 o 19:17, Zbychu napisał(a):

No ale samemu też się w takie miejsca nie chodzi. Samemu wyjdziesz na creepa. Musisz mieć ziomala który umie tańczyć i wtedy we 2 podchodzicie do dam i się dzielicie. Goście co chodzą sami są zawsze odrzucani bo kobiety przychodzą w 3-4 grupkami, nie solo. Nie znajdziesz baby do tańczenia bez skrzydłowego.

Nie do końca się z tym zgodzę, to co myślą o mnie dziewczyny w klubie które widzę pierwszy i ostatni raz, mogą mnie nazywać jak chcą. Ogólnie w wakacje byłem sam w klubie po 5 latach i można było zauważyć wiele kolesi samych. Spotkałem wtedy tam gościa którego kojarzę z podstawówki i sam mówił że często wychodzi samemu bo już po okresie studiów nie ma z kim. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 26.10.2025 o 19:17, Zbychu napisał(a):

No ale samemu też się w takie miejsca nie chodzi. Samemu wyjdziesz na creepa. Musisz mieć ziomala który umie tańczyć i wtedy we 2 podchodzicie do dam i się dzielicie. Goście co chodzą sami są zawsze odrzucani bo kobiety przychodzą w 3-4 grupkami, nie solo. Nie znajdziesz baby do tańczenia bez skrzydłowego.

Popieram zdanie @Piotr97pr, zresztą sam to praktykowałem - samotne wyjścia = więcej swobody, o ile jesteś pewny siebie i nie jesteś desperatem. Tutaj stare porzekadło przychodzi: jeśli umiesz bawić się sam, jesteś szczęśliwy w swoim towarzystwie - to idąc w do ludzi tym bardziej będzie pozytywnie postrzegany, ja jestem tego żywym przykładem. Zaliczyłem XX wypadów na balety samemu, często podczas tripów zagranicznych. Nie czułem, żeby ktoś mnie traktował jako creepy ziomka, wręcz przeciwnie. Jeśli się czuje flow, to się leci. Mam już over 41... Także ten. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Wracam tutaj po kilku miesiącach i jeśli chodzi tance to poszedłem na kurs bachaty. Co chwile są jakieś imprezy w większych miastach. Byłem już raz na takiej imprezie (pierwszy raz) i mam porównanie do typowego klubu np: energy2000.

Impreza w stylu bachata : jest więcej dziewczyn niż mężczyzn, wiele kobiet czeka na taniec z mężczyzną, łatwo można kogoś poznać (nie mówię tu o osobach z grypy tanecznej), alkohol to zbędna rzecz (pierwszy raz nie wypiłem nić a bawiłem się świetnie), ale są też wady jako mężczyzna prowadzisz wiec musisz znać ten styl tańca bo wszyscy tańczą tylko w taki sposób.  

Impreza typu Energy: duża konkurencja między mężczyznami, dziewczyny są zazwyczaj w zamkniętych grupach, ale można iść nawet nie umiejąc tańczyć 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@Piotr97pr Napisałbyś parę zdań o takim kursie? Bo sam rozwazam z przyczyn
- nie umiem tańczyć kompletnie, jest to jedna z rzeczy dla mnie "do odhaczenia" aby się nauczyć
- może jakieś laski poznam
- a może skrzydłowych do wspólnych wypadów na kluby

Sam nie mam z kim chodzić po imprezach, mam 33 lata, chętnie bym wyszedł ale samemu często się nie chce.

Pytania:

- czy trzeba mieć kogoś do pary czy na tyle niewielu facetów chodzi że bez problemu możesz zapisać się sam?

- jak właśnie tam proporcje płci wyglądają?

- jak ogólne wrażenia z kursu?

Link to comment
Share on other sites

Wiec tak, poszedłem tak aby głównie poznać nowe osoby oraz obyć się z kobietami

 

To, że nie umiesz tańczyć, to nic, uczą od podstaw. Ja niby umiałem coś potańczyć przy disco, ale tam jest muzyka latino i to jednak coś zupełnie innego.

 

Z tego co zauważyłem po ponad pół roku chodzenia na różne zajęcia, sporo osób ograniczyło typowe kluby i przerzuciło się na imprezy taneczne w konkretnym stylu. Wiecej dziewczyn można poznać, łatwiej. Powiem tak — ostatnio byłem dosłownie 4 godziny na imprezie (po 4 h zajęć) i przetańczyłem oraz porozmawiałem z większą liczbą dziewczyn niż na kilku wyjściach do klubu.

 

Godzinę temu, krzy_siek napisał(a):

- czy trzeba mieć kogoś do pary czy na tyle niewielu facetów chodzi że bez problemu możesz zapisać się sam?

Nie, nie trzeba. Ja zapisałem się sam. Na kursie jest rotacja partnerów, tańczysz ok. minutę i następuje zmiana. W praktyce na jednej lekcji potańczysz nawet z kilkunastoma dziewczynami.

 

Godzinę temu, krzy_siek napisał(a):

- jak właśnie tam proporcje płci wyglądają?

 

Różnie bywa. Czasem jest po równo, a czasem np. 20 dziewczyn i 15 facetów.

Godzinę temu, krzy_siek napisał(a):

- jak ogólne wrażenia z kursu?

Jestem pozytywnie zaskoczony. Warto na początku pochodzić do różnych grup i różnych instruktorów, żeby zobaczyć, kto najlepiej tłumaczy i wychwytuje błędy.

 

Ja trafiłem (trochę nieświadomie) na bachatę sensual. Na początku, jako osoba po fobii społecznej, miałem problem z prowadzeniem, bo jest sporo bliskiego kontaktu i np. prowadzenia za biodra. Ale da się przełamać,  po jakimś czasie przestaje to stresować i staje się normalne.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.