Jump to content

Oderwanie się od rzeczywistości dzisiejszych redpillowców po 40'ce (i starsi) - czyli różnica pokoleniowa w praktyce


Recommended Posts

Witam,

ten wpis można traktować jako dodatek update DLC do mojego hitowego wpisu:

Dla tych którzy zapomnieli lub nie chcą czytać mega krótkie podsumowanie:

 

- ludzie wierzą w głupoty bo nie chcą pojąć prawdy, uprawiają cherry picking pokazują fikcyjne przykłady na to, że "karzeł brzydal" może obracać modelki.

Niestety taka wiara nosi wiele przykrych konsekwencji - głównie tanie okłamywanie brzydszych ludzi by się starali - na darmo, bo i tak nigdy nagrody nie otrzymają.

 

Od publikacji tamtego wpisu już minęły 2 lata, a widzę że pojawia się dziwna tendencja mężczyzn którzy wierzą w bajki - że sposoby na podryw z rodem 1980 - 1990 roku dalej są aktualne.

 

Czas sobie coś wyjaśnić, dlaczego drodzy redpillowcy zwłaszcza ci po 40'ce, ci wyzywający mnie od "toksyków" to wy jesteście oderwani od rzeczywistości:

 

Od roku 1980 minęło 45 lat, więc powiedzmy że to symboliczny rok dla pokolenia PRLu.

Od 45 lat naprawdę wiele się zmieniło, i ten wpis ma jasno pokazać czemu wasze rady to pitolenie które obecnie nie ma sensu:

Ale po kolei:

 

1) w latach 1980 - 2000 praktycznie nie było dostępu do internetu, co oznacza że była CAŁKOWICIE INNA rzeczywistość, nie było czegoś takiego jak tinder, instagram, kontakty z osobami z innego kraju (na żywo).

Telefony były na karty w budkach, i długie gadki były bardzo drogie - co oznacza że SPOŁECZEŃSTWO MUSIAŁO się spotykać na ŻYWO, więc kluby, dyskoteki były zapełnione masą ludzi, a nie jak teraz tylko "odpadami po chadach"

 

Co to oznacza?
Rozwój technologii i spadające koszty podróży powodują że zasięg matrymonialny typowej kobiety powiększył się i to nawet kilkadziesiąt razy.

Typowa baba nie musi wybierać między sąsiadem bez zębów mirkiem, albo drugim Kamilkiem z łysieniem plackowatym.

Może wybrać np. mokabe, albo chociażby normika który mieszka 80 km dalej = to pomnożenie konkurencji co najmniej kilkadziesiąt razy.

Niby to powinno działać w obie strony, prawda? No nie do końca, albowiem.....

 

2) Ogromne różnice w liczbie ludności - piramida płci, tragiczna demografia.

Oto porównanie danych:  Populacja - 1-35 roku życia 1985 vs 2025 (dane z GUSu):

Mężczyźni: 10,570,430 (51%) Kobiety: 10,128,370 (49%) = różnica 442 060 - tyle brakowało kobiet.
(populacja całego kraju 20,698,810)

VS 2024 rok:

Mężczyźni: 6,788,370 (51%) Kobiety: 6,489,310 (49%) = różnica 299 060 - tyle brakuje kobiet.
(populacja całego kraju 13,277,670)

 

I już nagle sądzicie: ale Zły_Człowiek siebie pogrążył! Przecież teraz brakuje MNIEJ kobiet, my starcy po 40' mieliśmy trudniej!

Tylko właśnie niestety nie, bo rozwój Internetu, mediów od garbatych nosów powoduje że mimo że na papierze nie brakuje tak kobiet, to niestety, w praktyce ich kompletnie nie ma.

 

Co to oznacza?

Niby na papierze jest spoko, bo tylko 299 060, ale w rzeczywistości brakuje znacznie więcej:
- więcej kobiet ucieka do egzotyki, ma problemy psychiczne, więcej niż kiedyś kobiet pracującym własnym ciałem, choroby, zakonnice, nawiedzone, skrajne feministki, akceptacja dla kobiet BI i homo, kochające zwięrzęta itd.

Dla masy chłopa po prostu nie ma kobiet, a problem wydaje się błahy, "bo w W-wie przecież jest masa dziewcząt". No tak, ale to lekka nadwyżka tylko w stolicy, ale wszędzie gdzie indziej poza wojewódzkimi, w zasadzie zostają same chłopy.... 

 

3) Znacznie więcej propagandy feminizmu, samodzielności, BI, kolorowych za to krytyka wartości normalnych w PL.

 

Obecnie obserwujemy zwiększenie ilości mediów promujących multi kulti, a rosnący ostry hejt zwykłych polaków.

Promuje się zachowania autodesktrukcujne, jako zachowania nowoczesne i modne np. wielka popularność tatuaży u kobiet, kolorowe włosy.

Wymagania wobec kobiet praktycznie już nie istnieją - ważne by tylko była zdrowa psychicznie i nie zabiła faceta swoją wagą - co już jest oceniane jako "chore wymogi".

Długotrwała singielstwo kobiet ani ich rozwiązłość nie jest piętnowane, za to piętnuje się gdy dziewczyna bierze chłopaka poniżej "jej standardu" mimo że ten chłop bije jej SMV na głowę.

 

Co to oznacza?

Kompletnie inna rola kobiet w społeczeństwie niż kiedyś no i całkowicie inne wymagania od faceta niż w 1985 roku.

 

4) Kapitan państwo wynagradza samotne kobiety + anonimizacja kobiet w większych miastach + gwarantowane bezpieczeństwo

 

Dawniej w latach 1985-2000 nie było zapomóg, a bezdzietna kobieta w gospodarce to same koszty i powód ludzi do śmiechu, więc nawet sami rodzice "wyganiali" do ludzi.

Zaciążyła z kimś obcym - no cóż, to była piętnowana, któraś się szlajała po imprezach - to też dostawała metkę....

Dzisiaj to wygląda zupełnie inaczej, dziś kapitan państwo funduje studia w trakcie których żyje na koszt chada albo w akademiku i może sobie przedłużać młodość zamiast pójść do pracy i złapać dorosłość.

Samotne życie kobiety to dzisiaj bajka, raz pomieszka u faceta, to zaraz może sobie przyjąć jego mieszkanie za pomówienie - to działa na podświadomość kobiet tak samo - że może bawić się do późnej starości a wcześniej był przymus do przyśpieszenia. Wcześniej kobieta sama nie mogła się utrzymać. Dziś jak najbardziej może.

Wcześniej kobiecie groziły niebezpieczeństwa, a tu napaść od punka, a tu napaść od kibola, a tu zwierzę a tu choroba. Dzisiaj baby są bezpieczne jak nigdy dotąd, ba, mają większe prawa od mężczyzn.

 

Czyli łącząc to w kupę - dlaczego sposoby naszych 40 latków po prostu są nieaktualne:

 

1. Rozwój technologii:

- To całkowity zanik spotkań w imprezach - już w okresie szkolnym trudno wyrwać kobietę ze względu na jej kursy i maturę, a spotkania towarzyskie odbywają się głównie wirtualnie.
Jeśli ktoś nie ma znajomości i naprawdę nie pcha się na imprezy zamkniętych baniek (bo zwykle przegrywy nie są do niej wpuszczone) to po prostu nie będzie mieć żadnych okazji na podryw.

Podrywanie na zajęciach czy kursach też nie ma sensu, gdyż kobiety idą się uczyć.
Biblioteki powoli idą do lamusa bo wszystko idzie w cyfrę, kościoły też, bo jest zanik wiary, a w parkach to też zanik, bo siedzą w domu i wychodzą tylko do chadów.
Wcześniej kobiety były zmuszone do wyjść, dzisiaj nie. Więc przegryw nie pozna kobiety w realu, a w cyfrze też nie, bo jest masakrowany przez konkurencję. Na imprezy chodzą desperaci i niestety ze względu że są to zwykle osoby chore psychicznie to nigdy się nie udaje.

 

- Otwiera dostęp do "sklepu z chadami" - hipergamia kobiet po otwarciu tej puszki pandory wystrzeliła w kosmos, przez co typowa julka 5/10 będzie dostawać propozycje od 8/10? A że oni chcą tylko wydupczyć? Albo to boty? Nie ma znaczenia, bo już podświadomość jej nasrała do głowy że mimo że sama jest 5/10 max, to może żądać gości 8/10.

 

2) Niby niższy brak kobiet, ale dalej źle - bo globalizacja:

- dzisiaj masa kobiet ucieka za granicę - a to na wycieczki, a to na sex turystykę, wcześniej to nie była żadna norma.

Co oznacza że rywalizując o daną kobietę nie rywalizujesz jak dawniej max promieniem 50km, tylko praktycznie globalnie.

A że dodatkowo panie mają hajs, to same potrafią się spakować i jechać do chada w wigilię 500 km w jedną stronę.

Świadomość przewagi robi swoje, więc wymogi od facetów się zwiększają.

 

3) Programowanie społeczne + 4) bezpieczeństwo

W zasadzie pierze kobietom mózgi, przez co nie są takie same jak w 1985 roku, czy 1990. 

Dziś kobiety są dużo bardziej wulgarne, niemiłe, bezczelne, zaprzeczenie dawnej kobiecości.

Dziś kobiety same zaczepiają chadów, wyśmiewając przegrywów, piętnując ich za to że mają marzenia.

W dawnych czasach kobiety się bały atakować mężczyzn, dziś są bezkarne.

Dzisiaj w zasadzie za nic dostają masę hajsu i bezpieczeństwo, a od chłopów przegrywów można wymagać.

 

Czyli dojdźmy do sedna:

Z wyżej wymienionych powodów, facet nie jest już postrzegany tak samo jak wcześniej, co oznacza że startuje z znacznie gorszej pozycji niż dawniej.

a) Wymagania kobiet wobec mężczyzn zostały pomnożone setki razy, co oznacza że jakby przesunąć czasy młodości - dzisiejszych 40 tek do współczesności, to by się bardzo rozczarowali, bo teraz panuje całkowicie inna rzeczywistość niż w 1985 roku, 1990 roku czy nawet 2005 roku. Wszystko szlag zaczął trafiać już od 1985 roku, ale największe bagno demograficzne odpaliło się już w 2012 roku, kiedy media społecznościowe zaczęły ryć banię kobietom.

Nagle nie trzeba było pisać godzinami na czacie, wystarczyło czekać aż chad sam was znajdzie i napisze.

 

Co to oznacza?
Niestety jeśli nie przebijasz konkurencji swoimi genami, to niskie szanse że wyrwiesz kobietę NORMALNĄ - nie wystarczy więc tuning i zagadanie.

Bo normalne kobiety są zaczepiane masę razy już w Internecie + rzeczywistości, co oznacza że rywalizujesz nie z dziesiątkami, a tysiącami ludzi.

 

b) Kobietom nie wystarcza twoje staranie - dążą do doskonałości:

Masa rywali to masa opcji, przychodzi paradoks wyboru i kobiety w zasadzie szukają nonstop, chyba że mają chada.

Dlaczego więc mają wybierać przegrywa po tuningu kiedy mogą za pomocą palca wybrać kogoś lepszego?

Co z tego że większość to fejki albo ONSy - one mają to w nosie, bo przecież nikt nie będzie ich piętnował, a zysk w postaci super emocji i genów jest bezcenny!

 

Co to oznacza?

Czyli nie wystarczy że masz super charakter i zainteresowania, wcześniej wystarczył "by nie pił, i nie bił".

Dziś masz mieć geny albo wylatujesz. Masz geny? To masz mieć też charakter. To wystarczy.

Nie wystarczy sam charakter - bo kobiety i tak będą ciebie się brzydzić i żadne negocjacje tu nie pomogą.

Wcześniej wyboru nie było, więc kobiety były bardziej otwarte na przegrywów.

Dziś przegryw stosujący metody redpilla jest odbierany jako żart, a próby macania i bycia alfą w relacji z kobietami - odbierane jako obiekt skrajnego cringe'u.

 

c) Natura kobiet została całkowicie uwolniona, a pobłażliwość jest ciągle taka sama, a jeszcze mają łatwe metody zarobków i łatwe dyplomy.

Brak zagrożeń, brak wymagań za to masa opcji to całkowity inny mindset kobiet niż tych 20 lat temu czy 30 lat temu, co oznacza że one postrzegają świat, męzczyzn całkowicie inaczej.

Dziś facet jest tylko narzędziem - zabawką do łóżka, albo śmieciem do czarnej roboty, bankomatem, dawniej facet był obrońcą, kierownikiem, szefem, nawet jak pił i bił miał jakiś szacunek, dziś baby nie mają kompletnie szacunku, bo tylko jesteśmy narzędziami. One nie muszą ponosić żadnych odpowiedzialności - "wykorzystałam go? no cóż nie moja wina że on liczył na więcej"

 

Co to oznacza?

Że im nic nie imponuje, oto przykłady:
Umiesz IT? Fajnie, ale mam na telefon kolegę który mi za darmo zrobi,
Umiesz budowlankę? O to fajnie, pochodzę z tobą zremontujesz mój dom i ciebie kopnę w dupę.

Umiesz zadania? O to fajnie, dasz mi przepisać, a potem będę miała ciebie w nosie xd

Masz fajne geny? O to fajnie pobawimy się aż mnie nie kopniesz w zad, a potem taka idzie się mścić na przegrywach.

Masz słabe geny? O to zejdź mi z oczu ty przegrywie parszywy, psujesz mi powietrze.... a dasz mi dostęp do netflixa (mruga oczkami) dzięki! A teraz spadaj bo idę do chada.

Nie masz studiów? Ja skończyłam studia robienia hałasu, więc jesteś dla mnie śmieciem mimo że zarabiam 2k msc a ty 40k.

Masz szerokie horyzonty - a co mnie to interesuje? Mi się nie podoba twoja mowa, tylko geny, jak masz geny przeciętne to będziesz mnie nudzić.

Masz geny ale gadasz jak małpa - o jak super <3 ale o rodzinie zapomnij bo jednak to za mało <3 

Masz więcej niż 3 lata ode mnie - no sorry dziadku ale o czym niby chcesz ze mną rozmawiać? XD lepiej daj mi hajs a nie dupsko mi zawracasz xD

 

To wszystko się sprowadza do tego że na normalny związek masz szansę tylko wtedy kiedy babie na tobie zależy, a by zależało to niestety musisz być pośród top 10% albo prędzej czy później wylądujesz w koszu z rogami.

 

d) Słaba demografia i uciekające kobiety z kraju to wielka panika pośród mężczyzn = to nieunikniona rosnąca samotność mężczyzn = ostra rywalizacja.

Nie starczy kobiet dla każdego mężczyzny, co oznacza że mimo brakuje "tylko" 266 000 to w rzeczywistości brakuje ich znacznie więcej.

Jeśli by wyłączyć z spektrum wyboru kobiety nienadające się do czegokolwiek poza ONS (czyli tinderówki po 400 chłopach, skrajnie brzydkie, zdeformowane i chore psychiczne (i fizycznie)) to realnie brakuje z 2 mln.

 

Co to oznacza?

Rosnącą desperację facetów w walce o kobiety - obniżenie i tak niskich wymagań, dostarczanie usług, byle tylko mieć szansę....

Tylko że działa tu Prawo popytu i podaży - im więcej wysokich facetów zaczepia niskie baby, to te zwiększą wymogi bo czemu ma brać niskiego jak ona jak może brać większego?

Każda młoda kobieta z potencjałem NORMALNOŚCI która nawet nie skończyła liceum natychmiast dostaje masę propozycji matrymonialnych, nie dziwota więc że znika z rynku nigdy na nim nie pojawiając (chyba że jako wdowa, młoda mamuśka lub rozwódka). Co skutkuje tym, że typowy facet po 18' już nie ma żadnych opcji do wyboru, bo faceci 16-40 rzucają się na młode dziewczyny jak wygłodniałe szpaki na czereśnie, co oznacza że mimo realna wartość takiej przeciętnej dziewczyny to 5/10, to ma przeczucie że ma prawo żądać facetów 8/10 i wyżej. Po szkole przęciętny facet ma do wyboru między 1/10 a 3/10 ale chorą psychicznie.

W dawnych czasach tego tez nie było, a przeciętny facet miał znacznie większe szanse na trafienie na wolną i jednocześnie nie pierd...niętą dziewczynę - co po szkole jest bardzo rzadkie, a po studiach w zasadzie niemożliwe.

Nawet divy widzą że ich wartość za samo posiadanie dziury powoduje że i one mogą sobie dyktować kogo będą obsługiwać.

 

Wyjątki:

 

Cytat

A mnie podrywają 20 latki a mam 40-50 lat i co teraz zły człowieczku mi powiesz?

A ja ci powiem że miłej zabawy z zaburzoną dziewczyną z daddy issues. :

Bo normalnych singielek to nie ma.
A normalne dziewczyny nie zadają się z "dziadkami" (a tak są nazywani faceci ponad 3 lata starsi).

 

Podsumowanie:

No i teraz na tym zakończę - jak widać chyba jasno pokazałem dlaczego dawne metody nie mają prawa działać - damskie społeczeństwo jest całkowicie zepsute i tak naprawdę samowystarczalne.

Dopóki więc ten stan trwa, to nie mają prawa działać wasze sztuczki.

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 3
  • Thanks 6
  • Confused 2
Link to comment
Share on other sites

  • Zły_Człowiek changed the title to Oderwanie się od rzeczywistości dzisiejszych redpillowców po 40'ce (i starsi) - czyli różnica pokoleniowa w praktyce
1 godzinę temu, Zły_Człowiek napisał(a):

- ludzie wierzą w głupoty bo nie chcą pojąć prawdy, uprawiają cherry picking pokazują fikcyjne przykłady na to, że "karzeł brzydal" może obracać modelki.

Niestety taka wiara nosi wiele przykrych konsekwencji - głównie tanie okłamywanie brzydszych ludzi by się starali - na darmo, bo i tak nigdy nagrody nie otrzymają.

"Karzeł brzydal" bogaty/znany jednak może obracać modelki, warto dodać te szczegóły. 

 

Ogólnie po tym poście zrozumiałem Twoją frustrację, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 

1 godzinę temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Czas sobie coś wyjaśnić, dlaczego drodzy redpillowcy zwłaszcza ci po 40'ce, ci wyzywający mnie od "toksyków" to wy jesteście oderwani od rzeczywistości:

 

Nie uważam się za oderwanego od rzeczywistości, wręcz przeciwnie - praktykuję trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość. Większość tego co piszesz to prawda odnośnie kobiet, ich wymagań itp. ale w wielu wątkach się nie zgodzę, ale wiem też, że Twojego zdania nie zmienię. Pójdę inną drogą:

 

Co dalej? Co zamierzasz z tym zrobić? W kwestii relacji damsko-męskich poddałeś się w 100%? Czy masz jakieś koleżanki/przyjaciółki/znajome z którymi utrzymujesz jakikolwiek kontakt? 

 

Swoją drogą, mam wrażenie (mogę się mylić), że opierasz wszystkie swoje przekonania tylko na jakimś określonym obszarze swojego miejsca zamieszkania. Polecam pojechać na wschód, do mniejszych miejscowości, pojechać za granicę. Ty piszesz, że wiele rzeczy nie jest możliwych bo geny, itp. - a ja znam przykłady z własnego środowiska, że gościu 5/10 ma laskę 7/10, a on sam jest niższy od niej... Zresztą setki przykładów jak się przejdzie po mieście. 

 

Jeśli znasz swoją wartość, dbasz o siebie, masz jakieś tam zasoby, ale nie jesteś zdesperowanym beciakiem, to według mnie masz szansę wyrwać jakąś normalną laskę w SMV podobnym do swojego. Ale jeśli nastawiasz się negatywnie od samego początku (stąd moje pytanie o redpill rage w poprzednim poście, bo frustracja przepotężna) to nikłe szanse. Twoja energia mówi wszystko, a laski podświadomie czują, że coś jest nie tak. 

 

Warto mierzyć siły na zamiary, realistycznie oceniać swoje możliwości - jeśli ciągle startujesz do lasek 10/10 (swoją drogą mocno ryzykowne), to może obniż swoje oczekiwania względem smv, jednocześnie nie zmniejszając iq kobiety. 

 

W ogóle zastanawia mnie fakt, bo rozumiem, że nie pykło ci relacjach damsko-męskich. Z ciekawości, co zrobiłeś aby to ewentualnie zmienić? Bo z postu jakby jasno wynika, że w loterii genowej średnio wyszło, ale co z innymi atrybutami? 

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Sporo tekstu wyprodukowałeś, za dużo jak dla mnie ale napisze Ci krótko ze jesli wydaje Ci sie ze w latach 90 i później polskie mlode kobiety nie były skażone feminizmem i zachodnim stylem to masz błędny oglad. Nie bylo w ich mlodosci internetu w takiej formie jak teraz ale byly filmy, seriale, prasa.

Z resztą pokolenia 1980+ teraz sie właśnie rozwodzą. W liberalnym srodowisku gra jest zawsze podobna - jedyna różnica wtedy a teraz to zasobność i opieka państwa ktora zmuszała wtedy kobiety do trochę bardziej pragmatycznego myślenia w dziedzinie związków.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Z tekstu autora i jego aktywności na forum mogę wywnioskować, że on raczej nie dorastał w latach 90 tych wiec pogląd i opinie ma na to, jak na wszystko inne - nie z doświadczenia tylko zasłyszenia.

Obalmy tych hipotez (ale pewnie i tak mi nie odpiszesz bo się obraziłeś na mnie w jakimś tam innym wątku z przeszłości)

 

7 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

w latach 1980 - 2000 praktycznie nie było dostępu do internetu, co oznacza że była CAŁKOWICIE INNA rzeczywistość, nie było czegoś takiego jak tinder, instagram, kontakty z osobami z innego kraju (na żywo).

Masz racje, że nie było i to swoją drogą sprawiało, że było trudniej - miałeś mniejszy dostęp do kobiet, miałeś pare razy większą konkurencję. W tamtym latach moi rówieśnicy - trenowali, grali w piłkę, chodzili na boks nie mieli dostępu do używek i nie było za wielu okazji by spędzać czas na kanapie w domu przed xboxem. Tak więc z reguły faceci wyglądali lepiej, trzymali się w meskich ekipach, które były albo popularne na dzielnicy albo i nie. Jak trafiłeś do niepopularnych albo do żadnej z nich to laski nawet na Ciebie nie patrzyły bo nie trzymasz z kim trzeba. Tak wiec - obszar terytorialny (twoja dzielnica) to był obszar w którym miałeś szanse spotkać dziewczynę i z reguły każda była już zajęta przez kolegów "tych popularnych". Tak więc jak w tym świecie masz szanse to w tamtym jak źle wylosowałeś to nie miałeś żadnych.

P.S nie chce cię oceniać ale po twoich wpisach mam wrażenie, że jak teraz nie masz powodzenia i chęci to tam byś zginał i był gnojony od przekroczenia progu szkoły (tak takie były realia) 

 

7 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

2) Ogromne różnice w liczbie ludności - piramida płci, tragiczna demografia.

Bez znaczenia - masz dostęp do lasek z całego świata dzięki wolności którą daje Ci twoje miejsce urodzenia. J/W kiedyś tylko podwórko i okolica dziś region, kraj, świat

 

7 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

3) Programowanie społeczne + 4) bezpieczeństwo

 

7 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

W zasadzie pierze kobietom mózgi, przez co nie są takie same jak w 1985 roku, czy 1990. 

Kolego teraz masz mass media i inne pranie kiedyś było inne. Każda chciała mieć piłkarza, wojskowego, malrboro man, czy innego aktora/ spiewaka z takimi konkurowałeś.

7 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Dziś kobiety same zaczepiają chadów, wyśmiewając przegrywów, piętnując ich za to że mają marzenia.

Zawsze tak było, pamiętam swoje czasy szkolne i kto miał powodzenie a kto nie. 

 

8 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Natura kobiet została całkowicie uwolniona, a pobłażliwość jest ciągle taka sama, a jeszcze mają łatwe metody zarobków i łatwe dyplomy.

Ten punkt pokazuje całkowite nie zrozumienie rzeczywistości. Wyjdź z domu przejdź się po sklepach i zobacz jak wiele kobiet pracuje normalnie w sklepach, żabkach, stacjach, gdziekolwiek. 

Stary to nie jest tak, że ona dziś pomyśli, że będzie mieć bogatego i jutro go ma, albo zacznie zarabiać na OFie. Są bariery wejście dla tego by mieć bogatego gościa. Ona musi być laska wysokich standardów i dobrego ogarnięcia życiowego / bajery, żeby mieć bogatego chada. Kompletnie nie rozumiesz takich ludzi i nie wiesz czym się oni kierują. Jezeli byłoby tak jak piszesz to te wszystkie zwykłe laski 5/10 czy pracującego normalnie miały by najlepszą partie w mieście i nie musiałby by pracować ale tak nie jest.

 

8 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Co to oznacza?

Że im nic nie imponuje, oto przykłady:
Umiesz IT? Fajnie, ale mam na telefon kolegę który mi za darmo zrobi,
Umiesz budowlankę? O to fajnie, pochodzę z tobą zremontujesz mój dom i ciebie kopnę w dupę.

Umiesz zadania? O to fajnie, dasz mi przepisać, a potem będę miała ciebie w nosie xd

Masz fajne geny? O to fajnie pobawimy się aż mnie nie kopniesz w zad, a potem taka idzie się mścić na przegrywach.

Masz słabe geny? O to zejdź mi z oczu ty przegrywie parszywy, psujesz mi powietrze.... a dasz mi dostęp do netflixa (mruga oczkami) dzięki! A teraz spadaj bo idę do chada.

Nie masz studiów? Ja skończyłam studia robienia hałasu, więc jesteś dla mnie śmieciem mimo że zarabiam 2k msc a ty 40k.

Masz szerokie horyzonty - a co mnie to interesuje? Mi się nie podoba twoja mowa, tylko geny, jak masz geny przeciętne to będziesz mnie nudzić.

Masz geny ale gadasz jak małpa - o jak super ❤️ ale o rodzinie zapomnij bo jednak to za mało ❤️

Masz więcej niż 3 lata ode mnie - no sorry dziadku ale o czym niby chcesz ze mną rozmawiać? XD lepiej daj mi hajs a nie dupsko mi zawracasz xD

 

Ty jesteś zamknięty w czymś takim i tego nie da się tutaj odblokować. Dla ciebie relacja z laską to jest targ i wymiana dóbr za coś. Nie rozumiesz kompletnie tego czego szukają laski. Wydaje Ci, się, że chodzi o imponowanie i bycie kimś ale to jest tylko element atrakcyjności. 

Tak jak mówiłem kiedyś, jeżeli posadzę przed tobą laskę 8/10 która będzie tobą zainteresowana to 99/100 sytuacji spierdolisz bo nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi. 

  • Like 12
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, calltoaction napisał(a):

Dla ciebie relacja z laską to jest targ i wymiana dóbr za coś

No a nie jest?🤔

 

55 minut temu, calltoaction napisał(a):

razy większą konkurencję. W tamtym latach moi rówieśnicy - trenowali, grali w piłkę, chodzili na

Jaki % z nich ?

 

5 godzin temu, Brat Przemysław napisał(a):

Ci krótko ze jesli wydaje Ci sie ze w latach 90 i później polskie mlode kobiety nie były skażone feminizmem i zachodnim stylem to masz błędny oglad

Masz na myśli, że bardziej się kryły że swoim światopoglądem?

 

 

Moim skromnym zdaniem @Zły_Człowiek całkiem rzetelnie porównuje sytuację na rynku 🥩🥩 zarówno kiedyś jak i teraz.

Nie dziwi mnie w ogóle udział @calltoaction w tym temacie. Nie będąc wróżbitą - już wiem że zaraz OP zostanie pociśnięty i wyśmiany.

 

 

Edited by Kiroviets
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Witam,

ten wpis można traktować jako dodatek update DLC do mojego hitowego wpisu:

Sporo treści, słuszne wnioski i sporo pracy. Nie uwzględniłeś jednej rzeczy;

upływu czasu. 

A czas gra na naszą korzyść. 

Z upływem czasu Mężczyźni są jak whisky, a kobiety jak mleko. Whisky szlachetnieje, a mleko trzeba wylać do kibla, bo skisło. 

Co będzie z roszczeniowymi dwudziestoparoletnimi, wydziaranymi od stóp do głów i z kolorowymi włosami laskami za lat 20. 

Tragedia!

Psychiatryk, uzależnienia, ciężkie frustracje i pretensje do całego świata o ich marny los lub całkowite zidiocenie. Często ciężkie choroby kobiece i nerwice. 

Niektóre trafią jakichś simpiaków, ale za 20 lat simpiaki będą też już towarem deficytowym. 

😀

 

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

. - a ja znam przykłady z własnego środowiska, że gościu 5/10 ma laskę 7/10, a on sam jest niższy od niej... Zresztą setki przykładów jak się przejdzie po mieście. 

Nooo ja też znam i co w związku z powyższym? Masz jakiś mikrochip w jej bździągwie zainstalowany aby potwierdzić, iż jest peklowana wyłącznie przez tego 5/10? Jesteś z nimi 24/7? Mógłbyś jak OP porównać ich zestawienia płatności?🤔

6 godzin temu, Spokojnie napisał(a):
9 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

 

Nie uważam się za oderwanego od rzeczywistości, wręcz przeciwnie - praktykuję trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.

Iks kuuurła de.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

15 minut temu, TPakal1 napisał(a):

czas gra na naszą korzyść. 

Z upływem czasu Mężczyźni są jak whisky, a kobiety jak mleko. Whisky szlachetnieje, a mleko trzeba wylać do kibla, bo skisło. 

Problem jest taki, że tak może być, ale nie musi. Jak dziewczyna była atrakcyjna w wieku 20 lat, to jest duża szansa, że będzie nadal atrakcyjną w wieku 30-35 lat. Jak facet był zapuszczony i biedny w wieku 20 lat, to jest spora szansa, że to w wieku 30-40 się zmieni, ale: 1. Wymaga to sporo pracy i szczęścia (połączenie atrakcyjności fizycznej i jakiegoś tam sukcesu finansowego), co wcale nie jest tak oczywiste. 2. Nawet jeżeli facet osiągnie jakąś poprawę, poprawi wygląd, poprawi sytuację finansową, to i tak będzie konkurował z kimś, kto ma genetykę i więcej pieniędzy z takiego faktu, że lepiej się urodził. To trochę tak jakby siatkarz 170 cm, próbował konkurować z siatkarzem 200 cm. Nic nie staje na przeszkodzie, żeby trochę się poprawić, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Jak już zostałem przy analogii sportowej, może dojść do sytuacji, że ten próbujący się ogarniać ma możliwości, żeby grać w 2 lidze, reszta gra w okręgówce, a najlepsi są poza zasięgiem (liga mistrzów). Niby 2 liga to jakiś sukces, ale ale w sumie ciężko się z tego utrzymać na dłuższą metę. Nie zniechęcam do rozwoju nikogo, bo to i tak jedyna droga, ale myślę, że trzeba mieć szerokie spojrzenie na problem. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

43 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

No a nie jest?🤔

Nope, jeżeli zaczynasz etap poznania od wymiany to nie licz na nic innego potem.

 

44 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Jaki % z nich ?

Nikt nie wymyślił takiego wzoru. To jest kwestia mojej obserwacji. Twój wybór ograniczał się do podwórka i szkoły. Tu i tu królowali Ci - popularni, bardziej pewni siebie brutalni itd. Na nich leciały laski. Byłeś w innej grupie to praktycznie przegrywałeś. 

 

46 minut temu, Kiroviets napisał(a):

Nie dziwi mnie w ogóle udział @calltoaction w tym temacie. Nie będąc wróżbitą - już wiem że zaraz OP zostanie pociśnięty i wyśmiany.

Ja go nie chce wyśmiewać i poniżać po prostu żal mi jest gościa, że jest zamknięty na jakikolwiek inne spojrzenie i dorabia do tego ideologie na siłę, która bazuje na zasłyszanych historiach.

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, ciekawyswiata napisał(a):

Problem jest taki, że tak może być, ale nie musi. Jak dziewczyna była atrakcyjna w wieku 20 lat, to jest duża szansa, że będzie nadal atrakcyjną w wieku 30-35 lat. Jak facet był zapuszczony i biedny w wieku 20 lat, to jest spora szansa, że to w wieku 30-40 się zmieni, 

A ja mimo wszystko wierzę w mężczyzn. Wierzę, że staną się bardziej ogarnięci, będą pracować nad sobą i budować kapitał. Nie powinni tego robić dla kobiet, ani po to by je zdobywać. Mają to robić dla siebie.

Kobiety mają być tylko dodatkiem dla nas. A jak nie, to wypie....ać. 

Panie są wysoce przereklamowanym towarem, takim chińskim bublem za grubą kasę. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Prawdą jest, że kobietom odwaliło.

Mężczyźni mogą albo się poddać i robić za służbę albo się zbuntować.

Zabawne, że poddanie się nic nie daje, lala tak czy owak służącemu nie da.

Baby pogardzają mężczyznami feministami choć chętnie  korzystają z ich możliwości.

Alternatywa to bunt.

Macie to czego chcemy, ale skoro to jest nie do osiągnięcia to się walcie.

Dziwki istniały wcześniej niż cywilizacja i na tym polu zasady gry są inne.

Faktem jest, że relacje panie-panowie w przedziale wieku 40-50 są zupełnie inne.

One wciąż chcą wszystkiego i to jeszcze większego wszystkiego niż wcześniej, ale widzą że ich sytuacja robi się mniej różowa.

To, że od małego wierzą w bajki się nie zmienia, wciąż wierzą w księcia co je porwie i czasami nawet się to zdarza.

Duża część pozostałych żyje samotnie i narzeka i będzie tak robić do czasu aż rozsypią się w proch zamiast użyć mózgu.

Baby mogą żyć latami bez sexu choć cały czas śni się on im po nocach.

Niestety opakowany w nierealne wymagania.

 

 

Edited by JoeBlue
  • Like 11
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

2) Niby niższy brak kobiet, ale dalej źle - bo globalizacja:

 

Bawią mnie takie analizy, które autor robi ewidentnie pod (swoją) tezę. Rozumiem, że ta globalizacja to tak tylko na kobiety działa. To nie jest tak, że autor sam może wsiąść w samolot i poznać jakaś egzotyczną piękność.

Po prostu cała strona tekstu mającego na celu potwierdzenie swojej tezy "nie da się" więc "nic nie będę z tym robił". Czyli kolega ma z kobietami pod wiatr, pod górę i jeszcze deszcz pada.

Chyba najlepszy jest MEM który obrazuje takie podejście:

 

czekajac-na-Sabata.png

 

  • Like 3
  • Thanks 2
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

40 minut temu, calltoaction napisał(a):

zaczynasz etap poznania od wymiany to nie licz na nic innego potem.

No z jednej strony masz rację, bo wiem do czego klawisz ale jednocześnie jej nie masz. OP w swoich postach słusznie wskazuje na korelację między SMV a samym " zaczynaniem etapu poznawania". Obejrzyj sobie rolki z wywiadami z młodymi Julkami z ich oczekiwaniami na początku znajomości. I nie, to nie jest jakiś margines, czy celowo wybrane najbardziej jaskrawe/ roszczeniowe przypadki. One się po prostu nie wstydziły i tym powiedzieć przed kamerą.

 

45 minut temu, calltoaction napisał(a):

gościa, że jest zamknięty na jakikolwiek inne spojrzenie i dorabia do tego ideologie na siłę, która bazuje na zasłyszanych historiach

No ja , będąc '92 też mogę nie być w 100% obiektywny, ale o  boomerach tego również nie można napisać.

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Jezus Maria.... liczenie atrakcyjności poprzez liczby 7/10, 10/10 szkoda gadać. Atrakcyjność jest często rzeczą subiektywną
Czasy się zmieniły, dostosuj się albo giń. 

- wyjedź
- próbuj aż do skutku 


Każde działanie jest lepsze niż nic nie robienie i pisanie że kiedyś było łatwiej bo nie było takiego dostępu do tego wszystkiego jak internet, elektronika itp. Dla mnie to szczęście że jest to wszystko i jestem wdzięczny mogę z tego korzystać 

  • Like 2
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Zdzichu_Wawa napisał(a):

Chyba najlepszy jest MEM który obrazuje takie podejście:

Do twojego postu to bardziej pasuje 

 

https://youtu.be/nUUrXSVohG8?si=vYgRK9spUWS56DR7

3 minuty temu, siswa napisał(a):

liczenie atrakcyjności poprzez liczby 7/10, 10/10 szkoda gadać.

Zaproponuj lepsza metodę.

3 minuty temu, siswa napisał(a):

Atrakcyjność jest często rzeczą subiektywną

Ktoś tu nieraz jeszcze po d** ie dostanie.

 

3 minuty temu, siswa napisał(a):

dostępu do tego wszystkiego jak internet, elektronika itp. Dla mnie to szczęście że jest to wszystko i jestem wdzięczny mogę z tego korzystać 

Kogo to obchodzi?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dług decyzyjny - jak go spłacić, zanim nas przerośnie 
świetny artykuł, który wydaje mi się wielu z was może się przydać w kontekście podejmowania decyzji matrymonialnych ale nie tylko. Po prostu za dużo o tym myślisz @Zły_Człowiek, i cała kwestia zajmuje zdecydowanie za dużo miejsca w twoim umyśle...

Co do Ciebie @Kiroviets jesteś zbyt toksyczny aby wchodzić z tobą w dyskusję. Mam nadzieje ze z czasem z tego wyjdziesz. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Bracia, autor pisze dobrze, to że jest w nim pełno złości i zwątpienia to inna sprawa.

 

Jakby ktoś nie zauważył, przypomnę, że media i system wdrukowały w obecne kobiety niechęć do posiadania dzieci. Promuje się pieski, kotki. Sfeminizowane poglądy mówią, że mężczyzna wykorzystuje jako kucharkę itd. 

 

Dlatego teraz nie ma na portalach kobiet które chcą założyć rodzinę! Tak, kiedyś było lepiej! Było więcej chętnych do związku kobiet i dało się poznać narzeczoną przez internet.

 

Teraz one nie szukają relacji, jak już to zabawy, ewentualnie księcia do związku. Nie mają ciśnienia, mają czas, praca jest, zasiłki i emerytura ma być. Z ostatnim mocno zdziwią się.

 

Proszę nie pisać, że mamy cały świat na randkowanie. Większość zarabia poniżej 4 tyś. i może sobie podróżować,  ale chyba do Lublina.

 

No i wybaczcie ale sporo z nas woli swoich i nie chce odkrywać uroków mieszanych międzyrasowych i międzycywilizacyjnych związków. Niech będzie, że jesteśmy "rasistami".

 

@Zły_Człowiek powinien nieco wyluzować. Śmiać się z naszego bagna na codzień. Iść swoją drogą, budować siebie, kapitał.

 

My realnie nie mamy gdzie też poznawać chętnych do relacji kobiet.

 

No ale nie ma się co załamywać. Mnie to też dobija, jednak zwiększam aktywność w miejscach gdzie mogę kogoś poznać albo chociaż wyjść do ludzi.

 

Autorze, może idź na pielgrzymkę, do jakiejś grupy kościelnej się zapisz? Zawsze to jakiś kontakt z kobietami, nawet jakby tylko small talk wpadł to się rozwijasz. No i uwierz, że jak będziesz ekonomicznie zabezpieczony, bez bebecha piwnego i odnajdywał się między ludźmi, to będą kobiety same szukać kontaktu.

 

Oczywiście musimy się pogodzić z tym, że przez sprawy poruszone w temacie, możemy dostać mniej fajne panie niż 20 lat temu. No ale takie realia i jakoś trzeba się w nich urządzić.

Edited by Śnieżnobiały
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, Kiroviets napisał(a):

Obejrzyj sobie rolki z wywiadami z młodymi Julkami z ich oczekiwaniami na początku znajomości

Oczywiście, że widziałem. Tak samo widziałem nawet tu na forum stwierdzenia, że "kobieta jedno mówi, inne robi, a co jeszcze inne myśli" 

To bądźmy spójni i podążajmy za jedną ścieżką a nie wybiorczo, bo trochę zalatuje tu hipokryzją. Jak mówi o zarobkach to mamy brać to za pewnik/wymaganie które jest nie zmienne, a jak już mówi coś innego to trzeba uważać bo może tylko tak mówi a myśli / zrob inaczej tak, czy nie?

 

32 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

No ja , będąc '92 też mogę nie być w 100% obiektywny, ale o  boomerach tego również nie można napisać.

Ja nie jestem jakoś specjalne starszy ale wychowałem się na osiedlu takim jakich były tysiące.

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

No i jak się spodziewałem, poruszałem gniazdo i rzuciły się szerszenie :)

No to dobrze, zaczynam odpisywać....

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

"Karzeł brzydal" bogaty/znany jednak może obracać modelki, warto dodać te szczegóły. 

Obraca modelki, ale one niczym się nie różnią od ekskluzywnych pań do towarzystwa, dziś karzełek daje hajs, jutro nie i karzełek zostanie sam, ale za to bez kasy.

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Co dalej? Co zamierzasz z tym zrobić? W kwestii relacji damsko-męskich poddałeś się w 100%?

Tak, całkowicie się poddałem bo moje starania nie przyniosły żadnego efektu. Ten wpis powstał, bo mnie po prostu wkurza fakt że masa ludzi wierzy "postaraj się a dostaniesz".

Nie, świat tak nie działa, i wiele razy mi ten świat to udowodnił.

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Czy masz jakieś koleżanki/przyjaciółki/znajome z którymi utrzymujesz jakikolwiek kontakt? 

Miałem, ale one same przestały pisać, one mają swoich chadów i nie mają czasu pisać z przegrywami takimi jak ja.

I je chwalę, bo nie tracą czasu na mnie, tylko na swojego chłopa lub innych chadów.

Jakby ze mną utrzymywały kontakt to bym podejrzewał że szukają innej gałęzi.

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Polecam pojechać na wschód, do mniejszych miejscowości, pojechać za granicę.

Mnie nie interesuje peklowanie ONS tylko LTR.

Jak mam jeździć po świecie i szukać to podziękuję.

Poza tym w całej EU brakuje kobiet i te kobiety z innych części świata mają przesyt białasów z EU, pomijając to że nasz blok wschodni to najbardziej pechowa mieszanka genetyczna.

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Ty piszesz, że wiele rzeczy nie jest możliwych bo geny, itp. - a ja znam przykłady z własnego środowiska, że gościu 5/10 ma laskę 7/10, a on sam jest niższy od niej... Zresztą setki przykładów jak się przejdzie po mieście. 

O, cherry picking! Mój ulubiony <3 Idź do posta o "karłach" i poczytaj jak wyjaśniłem ten "fenomen" który nie ma nic wspólnego z prawdziwym pożądaniem.

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Jeśli znasz swoją wartość, dbasz o siebie, masz jakieś tam zasoby, ale nie jesteś zdesperowanym beciakiem, to według mnie masz szansę wyrwać jakąś normalną laskę w SMV podobnym do swojego.

Chyba dokładnie nie czytałeś mojego wpisu co?

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Ale jeśli nastawiasz się negatywnie od samego początku (stąd moje pytanie o redpill rage w poprzednim poście, bo frustracja przepotężna) to nikłe szanse.

Twoja energia mówi wszystko, a laski podświadomie czują, że coś jest nie tak. 

ENERGIA BRACIE, POCZUJ TEN PRZEPŁYW CHAKRY, MOCY młody padawanie!!!!

Tak, tak, one wieszają się na chadach i patusach bo mają super energię XD

W horoskopy też wierzysz?

Baby mają masę opcji i z tego korzystają.

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

Warto mierzyć siły na zamiary, realistycznie oceniać swoje możliwości - jeśli ciągle startujesz do lasek 10/10 (swoją drogą mocno ryzykowne), to może obniż swoje oczekiwania względem smv, jednocześnie nie zmniejszając iq kobiety. 

Oj normiku normiku, te wasze argumenty są tak zabawne że aż żałosne XD

Jesteście kopią kopii i powtarzacie dokładnie te same brednie, bo "przecież wasz świat tak nie wygląda"

Po pierwsze - nie ma czegoś takiego jak wolne normalne singielki, bo te są wyrwane już w liceum.

Po drugie - tak, przegrywy zaczepiają modelki 10/10. XD Nic tam, że mam 4/10 mam brać 2/10 z zaburzeniami, bo mój looksmatch celuje tylko 6/10 i powyżej. Hipergamia jest wam obca?

8 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

W ogóle zastanawia mnie fakt, bo rozumiem, że nie pykło ci relacjach damsko-męskich. Z ciekawości, co zrobiłeś aby to ewentualnie zmienić? Bo z postu jakby jasno wynika, że w loterii genowej średnio wyszło, ale co z innymi atrybutami? 

Wiele rzeczy próbowałem, ale już odpuściłem, bo to nie ma znaczenia :)

7 godzin temu, Brat Przemysław napisał(a):

Ci krótko ze jesli wydaje Ci sie ze w latach 90 i później polskie mlode kobiety nie były skażone feminizmem i zachodnim stylem to masz błędny oglad. Nie bylo w ich mlodosci internetu w takiej formie jak teraz ale byly filmy, seriale, prasa.

Dzisiaj jest całkowicie inna skala, w dawnych czasach baby czytały te gazetki i marzyły ale brały to co było w okolicy.

Dzisiaj mają telefon, hajs a chady same przyjeżdżają.

 

Na zaczepki od @calltoaction nie odpisuję,
Napiszę tylko tak: OK. Fajnie, ale nie pisz więcej do mnie.
:)tak, obraziłem się, i jeszcze dyskutowałeś z adminem, tak, skorzystałem z opcji "ignoruj" i tobie też polecam.

Nie pisz do mnie więcej, bo i tak nie odpiszę. 

 

2 godziny temu, TPakal1 napisał(a):

A czas gra na naszą korzyść. 

Z upływem czasu Mężczyźni są jak whisky, a kobiety jak mleko. Whisky szlachetnieje, a mleko trzeba wylać do kibla, bo skisło. 

Co będzie z roszczeniowymi dwudziestoparoletnimi, wydziaranymi od stóp do głów i z kolorowymi włosami laskami za lat 20. 

Tragedia!

Psychiatryk, uzależnienia, ciężkie frustracje i pretensje do całego świata o ich marny los lub całkowite zidiocenie. Często ciężkie choroby kobiece i nerwice. 

Niektóre trafią jakichś simpiaków, ale za 20 lat simpiaki będą też już towarem deficytowym. 

Marzenie ściętej głowy, rozwój medycyny estetycznej skutecznie przydłużyło młodość kobietom. 

A poza tym nawet i na babcie znajdą się spermiarze, więc nigdy kobieta nie pożałuje swoich wyborów - jest nawet o tym wpis na forum, poszukaj sobie.

 

54 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

Prawdą jest, że kobietom odwaliło.

I o tym jest wpis.

54 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

Mężczyźni mogą albo się poddać i robić za służbę albo się zbuntować.

Zabawne, że poddanie się nic nie daje, lala tak czy owak służącemu nie da.

Baby pogardzają mężczyznami feministami choć chętnie  korzystają z ich możliwości.

Alternatywa to bunt.

Mój bunt polega na ich całkowitym olaniu, nie pomaganie im, nie wspieranie ich.

Jakby tak każdy przegryw tak zrobił, to by może rozum wrócił, a tak, to odszedł na wieczne wygnanie.

54 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

Duża część pozostałych żyje samotnie i narzeka i będzie tak robić do czasu aż rozsypią się w proch zamiast użyć mózgu.

Baby mogą żyć latami bez sexu choć cały czas śni się on im po nocach.

Niestety opakowany w nierealne wymagania.

Ależ brak sexu to tylko wybór kobiet, jak się celuje w top 10% a sama jest max 5/10 to o czym tu mówimy?

Ja nie jestem od zbawiania kobiet, chcą być 324234234 opcją u chada to niech będą tylko żebym potem to nie przegrywy takie jak ja miał płacić za ich "błędy".

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Śnieżnobiały napisał(a):

Teraz one nie szukają relacji, jak już to zabawy, ewentualnie księcia do związku. Nie mają ciśnienia, mają czas, praca jest, zasiłki i emerytura ma być.

Powiedz mi kto Tobie to wdrukował do bani?

 

Jakby człowiek na 100% brał wszystko do siebie to cykl życia meżczyzny wygląda tak:

 

15-25lat - moje rówieśniczki mnie nie chcą bo szukają starszych czadów i bogatych, wiec jestem sam buduje siebie i ona kiedyś na pewno się znajdzie. Poza tym moje rówieśniczki teraz mają rajd na kutangach wiec szkoda mojej energii na takie. One też chcą tylko tych co dobrze zarabiają a ja mam 4k pln. 

25-35 - rówieśniczki nie chce bo za stara już, poza tym pewnie już po karuzeli. Starszych nie chce bo wiadomo po co mi taka podścianówka. Poniżej 25 roku życia, no nie mam raczej szans bo ona szuka czegoś innego, a ja dalej nie mam kwadratowej szczeki i 10k na łąpę. No trudno dalej samemu
35-45 - rówieśniczka i starsza jak wyżej. Młoda po karuzeli szkoda życia, po co mi problemy. Matka z dzieckiem j/w nie będę chował nie swoich dzieci. 

45+ - no dobra czas się pogodzić, że wiecznie będę sam.

 

 

 

 

  • Like 2
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, Kiroviets napisał(a):

Do twojego postu to bardziej pasuje 

 

Wiesz, ja plus kilki innych Braci z forum coś jednak zrobiliśmy zamiast narzekać jak to ciężko jest, nic się nie da, ogólnie to tylko usiąść i płakać. Mamy bowiem dziewczyny zza granicy, które starają się w związku 100 razy mocniej niż Polki (nie ma elementu księżniczkowania). Oczywiście lepiej być 20-tym który napisze w apce do lokalnej Karyny "Hejka" i dziwić się że to "nie działa" a kiedyś to pewnie było lepiej. 

 

Powtórzę to raz jeszcze (do znudzenia). Trzeba być jak ta butelka wody. Ta sama butelka może kosztować 1,5 PLN (w Biedrze), 3 PLN (na siłowni), 9 PLN (na lotnisku). Kwestia miejsca. Jak jesteś wodą Polar na półce w Biedrze (bo mając słowiańską urodę niewiele różnisz się od pozostałych kilku mln facetów w tym kraju) to ciężko się wyróżnić. Jak jesteś blondynem np. w Ameryce Południowej czy Azji to jesteś niczym ten Alvaro w Polsce.

Oczywiście można płakać że "kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów", albo można coś z tym zrobić. Problemem jest to, że na forum jest dużo płaczków, a mało takich którzy otrzymując porady coś faktycznie chcą zrobić ze swoim życiem.

 

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, JoeBlue napisał(a):

Prawdą jest, że kobietom odwaliło.

Mężczyźni mogą albo się poddać i robić za służbę albo się zbuntować.

Zabawne, że poddanie się nic nie daje, lala tak czy owak służącemu nie da.

Baby pogardzają mężczyznami feministami choć chętnie  korzystają z ich możliwości.

Alternatywa to bunt.

Jest jeszcze 3 wyjście.

Mieć na baby wyebane co po częsci prezentuje @Zły_Człowiek

Jak na razie obserwuję ten stan w rodzinie...

Chłopaki mają prace, jakieś tam auta...

Wolny czas to filmy w j. ang, gry komp, wyjazdy z kumplami.

A o dziewczynach zdanie, że to tylko wysysaczki kasy.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, calltoaction napisał(a):

Oczywiście, że widziałem. Tak samo widziałem nawet tu na forum stwierdzenia, że "kobieta jedno mówi, inne robi, a co jeszcze inne myśli" 

To bądźmy spójni i podążajmy za jedną ścieżką a nie wybiorczo, bo trochę zalatuje tu hipokryzją. Jak mówi o zarobkach to mamy brać to za pewnik/wymaganie które jest nie zmienne, a jak już mówi coś innego to trzeba uważać bo może tylko tak mówi a myśli / zrob inaczej tak, czy nie?

2x przeczytałem to pytanie i nie wiem czy dobrze skleiłem. Wyjątki są dla chadów/ moke a wymagania dla gości pon. 6.

 

32 minuty temu, siswa napisał(a):

Co do Ciebie @Kiroviets jesteś zbyt toksyczny aby wchodzić z tobą w dyskusję. Mam nadzieje ze z czasem z tego wyjdziesz

O narcyzmie nie wspomniałeś xD .

 

23 minuty temu, Śnieżnobiały napisał(a):

Autorze, może idź na pielgrzymkę, do jakiejś grupy kościelnej się zapisz

 

7a13dbc530bccdfbcc9119b13c686c667517d499

 

18 minut temu, calltoaction napisał(a):

 

Jakby człowiek na 100% brał wszystko do siebie to cykl życia meżczyzny wygląda tak

Wiem, że to poniżej napisane jest z sarkazmem ale kuuuurła tak to wygląda xD. Niech każdy robi jak mu pasuje, tylko uważa że czyimi radami się sugeruje.😎

 

23 minuty temu, Zły_Człowiek napisał(a):

Mój bunt polega na ich całkowitym olaniu, nie pomaganie im, nie wspieranie ich.

Jakby tak każdy przegryw tak zrobił, to by może rozum wrócił, a tak, to odszedł na wieczne wygnanie

💪💪💪

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Brat Jan napisał(a):

est jeszcze 3 wyjście.

Mieć na baby wyebane co po częsci prezentuje

 

Wiesz To jest takie pseudo "wy*ebanie". Bo jeśli coś Cię faktycznie nie rusza, nie interesuje to się tym nie podniecasz. 

Jeśli jednak siedzisz jak autor wątku,  analizujesz, czytasz o tym i piszesz referaty na forum, to jednak tak do końca nie jesteś pogodzony z tym faktem.

 

Można mieć wywalone na bycie w związku, ale jednak popęd i tak zostaje.

Edited by Zdzichu_Wawa
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.