Jump to content

Czy są jeszcze "zdrowe" (względnie normalne) kobiety?


bernevek

Recommended Posts

2 godziny temu, dziadul napisał(a):

Nie ma gorszego materiału na ltr od ruskich bab. Aż dziwne, że tego nie zauważasz. Ukrainki w typie "żona" zaczęły się kończyć gdzieś po 2012 roku, gdy rozpędu nabrały social media, a w Ukrainki zaczęli się zlewać seksturyści. Zresztą nawet przed 2012 nie było z tym najlepiej. Ja miałem bardzo dobre zdanie o Ukrainkach, Mołdawiankach, Białorusinkach etc., ale to dlatego (co zrozumiałem po czasie), że nie były to typowe dziołchy z blokowisk i klubów, ale często wychowane na wsi, pracowite i dobrze ułożone. W latach 2009-14 nie było najazdu hołoty ze Wschodu, i nie było wielu ukraińskich Karyn. A teraz jest ich mnóstwo. I wprost odrzucają mnie te ich ryje - to wyrachowanie i cwaniactwo po prostu widać. Wciąż jednak są ludzie, którzy je fetyszyzują, idealizują i wmawiają sobie oraz światu, jakie to wspaniale wychowane przyszłe żony. Trochę jak z tymi deluzjami o małpiatkach z Azji czy innych Kolumbijkach, z którymi flepiarz czy normik założy kolonię gdzieś na krańcu świata. xD

Odpowiedź jedna - ZALEŻY. Jak Podlasianki i Lublinianki są fajne w Polsce tak Warszawianek czy Ślązaczek nie dotknąłbym. Tak samo na Ukrainie w ex-Polsce kobiety wydają się ok, a w części ex-sowieckiej mają napompowane cyce, usta i kto wie co jeszcze. 

 

ja ich nie fetyszyzuje, ale pisze, że są jakimś rozwiązaniem dla tych Polaków, dla których dobrych Polek nie starczyło. Dla każdego Polaka zawsze Polka będzie pierwszym możliwym wyborem i dla mnie też jest. To jest taka wersja Azjatek dla nas bez konieczności wyjeżdżania, ale z większym przebiegiem i bardziej pi/rdolnięte. Rynek to rynek. Na rynku samochodów także masz używane starocia z chińską jakością albo dobre japońskie marki. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, smerf napisał(a):

 

Giga red flag! Taki tekst w towarzystwie to takie trochę otwarte zaproszenie dla nowego amanta na szmacenie "pani" "w łóżku. Tak naprawdę nic nie zrobisz bo twoje logiczne argumenty są zbyt słabe wobec jej wypiętego dobrze tyłka. Gość wpadł jak śliwka w kompont i ona będzie nim teraz kręcić jak Messi, finał tego "związku" będzie bardzo bolesny dla twojego koleżki.

 

dokładnie to samo pomyślałem, pani wyraziła gotowość do ewentualnego przetestowania przez innego samca 

Link to comment
Share on other sites

 

One stają się porządne (a przynajmniej za takie chcą uchodzić), gdy już się wyszaleją :D

Nic tylko brać. W komplecie traumy i bękarty spłodzone z ćpunami i kryminalistami, którymi one teraz tak bardzo gardzą.

 

ghfghjgh.jpg

Edited by cst9191
  • Like 1
  • Haha 10
Link to comment
Share on other sites

Przez ostatni długi weekend popisałem z różnymi babami czysto naukowo poświęcając się dla forum. Oto wyniki: 

 

Panna X lvl 27 - ciężko się w ogóle cokolwiek dowiedzieć o niej więcej, przeszłość to na całe szczęście brak kidosa ale bagaż w postaci zaburzeń psychicznych o których opowiada dosyć otwarcie. Mówi że ma problem wejść aktualnie w jakąś relację. Z wyglądu oceniłbym 7/10. Mówi że chętnie spotkałaby się na żywo, ale boi się że na spotkaniu będzie małomówna i nic z niego nie wyjdzie. Ma konflikt z matką do tego choruje na tarczycę. Moje zaangażowanie w tą rozmowe było słabe gdyż mix problemów zdrowotno/psychiczno/rodzinnych rozjebalo by mi głowę a kamikadze nie jestem więc powoli wycofuje się z kontaktu. 
 

Panna Y lvl 29 - miałem kiedyś z nią za małolata długi kontakt ale raczej na zasadzie pisania z nudów o 2 w nocy najebany w 3 dupy i bywała na jakiś imprezach co też na nich byłem. Nawiązuje kontakt prostą wiadomością co u Ciebie słychać, jak ci życie mija. 
Odpowiedzi wręcz rozprawkowe, ale w skrócie: ma bombasa, miała faceta ale już nie ma, ma chujowa robotę, chodzi do psychiatry, ogólnie wszystko chujowo, OCZYWIŚCIE gość był zły itd. 
Wręcz usilne poszukiwanie beta samca który zapłaci za zabawy poprzednika i bombardowanie mnie na messengerze 15wiadomości w 10minut. Po godzinie żywej rozmowy mówię dobra lecę spać. Na drugi dzień do mnie wypisuje żebyśmy się spotkali. Odpowiadam, że ciężko z czasem bo pracuję w rozjazdach. Ona na to że kidosa oddaje na weekend do ojca i że przylezie do mnie na chatę jak wrócę skoro nie mam czasu. Odpisuje że w weekend też pracuję. Na wieczór wysyła mi wiadomość że myślała o mnie cały dzień, że ma ochotę na mnie i wysyła mi zdjęcie jęzora i że chciałaby żebym jej się spuścił do ryja XD Ocipiałem, odpisałem że jestem w delegacji z innymi ludźmi w hotelu i że odezwę się jak wrócę. XD 

 

Panna Z lvl 26 - tutaj był największy potencjał, panna ze wsi, pracuje w jakimś urzędzie, w tą rozmowę też najbardziej się zaangażowałem żeby dobrze wypaść. Ona 9/10 w moim typie. Jak byliśmy dzieciakami razem śmigaliśmy na rowerach po jednej wiosce, więc stwierdziłem że odezwę się po 20 latach 😛 Zaangażowana w rozmowę, ale widać że gierki od samego poczatku, raz odpisanie szybciej raz wolniej, raz długa wiadomość raz jednym słowem. 4 dni pod rząd sugerowała mi żebym ją gdzieś zaprosił, ale w sumie to zbywałem te wiadomości i zmieniałem temat. Zapytałem ją o „przeszłość miłosną” to mi odpowiedziała „ale po co o tym rozmawiać, przeszłość to przeszłość”. 
Ona wczoraj zakończyła tą 4 dniową konwersacje wiadomością cytat: wiesz trochę się gubię, w zasadzie nigdzie konkretnie mnie nie zaprosiłeś odkąd rozmawiamy, więc nie do końca wiem jakie są twoje intencje, wymijająco odpowiadasz, więc nie widzę potrzeby ciągnąć tego tematu”. Więc nic na to już nie odpisałem, bo dała mi do zrozumienia, że moja szansa minęła, cóż za szkoda. 
 

A więc taki to rynek matrymonialny w mojej okolicy, kolorowo nie jest, a jak jakaś jest chociaż trochę warta uwagi to chce od razu grać na swoich zasadach i podporządkować jak grzecznego pieska. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Epiktet napisał(a):

Z wyglądu oceniłbym 7/10. Mówi że chętnie spotkałaby się na żywo, ale boi się że na spotkaniu będzie małomówna i nic z niego nie wyjdzie. Ma konflikt z matką do tego choruje na tarczycę.

Jak tarczyca to gruba. To jak ma być 7/10?

Link to comment
Share on other sites

14 hours ago, Epiktet said:

 tutaj był największy potencjał, panna ze wsi, pracuje w jakimś urzędzie, w tą rozmowę też najbardziej się zaangażowałem żeby dobrze wypaść. Ona 9/10 w moim typie.

14 hours ago, Epiktet said:

4 dni pod rząd sugerowała mi żebym ją gdzieś zaprosił, ale w sumie to zbywałem te wiadomości i zmieniałem temat.

 

Dlaczego?

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Panna X lvl 27

Ruchać obserwować, dla treningu i zapchania czasu.

 

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Panna Y lvl 29

Żałosne babsko, jakbym bym po wazektomi albo bezpłodny i ona pokazała by mi wyniki badań na hiv to bym sobie poszedł dla sportu.

 

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Panna Z lvl 26

 

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Ona 9/10 w moim typie.

Masz co chciałeś to ja bym pchał temat dalej.

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Zaangażowana w rozmowę, ale widać że gierki od samego poczatku, raz odpisanie szybciej raz wolniej, raz długa wiadomość raz jednym słowem.

No a czego oczekujesz? Taki ma styl i sie można do niego łatwo zaadaptowac

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Zapytałem ją o „przeszłość miłosną” to mi odpowiedziała „ale po co o tym rozmawiać, przeszłość to przeszłość”. 

Na tym etapie normalna dojrzała odpowiedź.

 

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

 wiesz trochę się gubię, w zasadzie nigdzie konkretnie mnie nie zaprosiłeś odkąd rozmawiamy, więc nie do końca wiem jakie są twoje intencje, wymijająco odpowiadasz, więc nie widzę potrzeby ciągnąć tego tematu”.

Kolejny plus dla niej, dawała Ci parę dni sygnały, że jest zainteresowana i nie podjałeś tematu bo wolałeś sobie popisać.

Dostałeś bezpośrednią informację zwrotną, w sumie bardzo szczerą i na miejscu. Jakby była zjebana to byś dostał ghosting albo odpisywała by ci do parę godzin jednym zdaniem. 

15 godzin temu, Epiktet napisał(a):

A więc taki to rynek matrymonialny w mojej okolicy, kolorowo nie jest, a jak jakaś jest chociaż trochę warta uwagi to chce od razu grać na swoich zasadach i podporządkować jak grzecznego pieska. 

Chyba sobie sam przekombinowałeś to trochę. O ile pani nr.2 to bym raczej nie ruszał, to nr.1 wydawała się no...w miare a nr.3 to twoja decyzja że nie podołałes.

Jakbym był na miejscu nr.3 to bym też postawił tak sprawę, ile ja mam z tobą pisać żeby się spotkać i pogadać na żywo.

Sam napisałeś, że była 9/10 wiec to że zyskałeś uwagę to już duży, dobry sygnał. A tak to ona idzie na randkę z kimś innym a ty w domu 😉 

Edited by calltoaction
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Pani z tarczycą jest bardzo szczupła, mówi że choruje na tarczyce, nie znam się dokładnie, ale nie widzę powodów dlaczego miałaby mnie okłamywać. 

Macie w sumie rację z Panią lvl 26, że w sumie od początku do końca zachowywała się w porządku, tylko w sumie ja w tych wiadomościach chciałem się doszukać nie wiadomo czego. Zbywałem temat spotkania bo w pierwszej wiadomości pisanej do każdej z nich założyłem sobie że z żadną się póki co nie spotkam, dopóki sam nie odbuduję się na poziom z którego będę mógł powiedzieć, że jestem gotowy na interakcje. 

Chociaż teraz jak tak myślę, to może do tej pani najmłodszej się odezwę za parę dni, wymyślę coś tam, że dużo pracy było i zaproponuję kawę w ramach przeprosin. 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
W dniu 7.11.2025 o 18:18, bernevek napisał(a):

Czy w przedziale 20 - 35 są jeszcze nieobcesowe, niepretensjonalne, z wyobrażeniami o związkach i sobie rodem z filmów i bajek kobiety? Gdzie takich szukać?

 

Ciągle się spotykam z obcesowością od strony witaminek az po chamstwo, ot tak za nic.,


 

Mój jedyny związek to byla urocza kobieta ale nie doceniłem tego i zacząłem szaleć czego skutkiem było rozstanie .

Będąc przed 30 pewnie wszyscy domyślają się w jakiej pozycji matrymonialnej znalazłem się hlbedac przeciętnym polskim chłopem w tym wieku .

Mimo wszystko chyba nie żałuję , życie w związku z kobietą nie jest dla mnie , jakoś nie czuję tego romantycznego klimatu ale wiem że wielu mężczyzn ma to i tym współczuje . 
Karty zostały rozdane .
 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Gdzieś tam może i są, kwestia w jakim przedziale wiekowym i po jakich przejściach 😂

 

Będąc lekko po 30tce mając wizję poszukiwania partnerki młodszej od siebie o 5-10 lat zadałem sobie ostatnio pytanie o czym ja kurwa z nią porozmawiam ? 😂 

 

O najnowszych trendach na Instagramie, o artystach muzycznych których w ogóle nie znam ? O paznokciach ciuchach ? 

 

Czasami jak wracam do domu obok szkół średnich o stricte kobiecych profilach i obserwuje prawie pełnoletnie damy no to jest dramat..

 

Nie wiem, nie chce narazie niczego szukać, w niczym grzebać 🙈

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Różne mądre głowy debatują, dlaczego w Polsce jest tak niska dzietność, taki wskaźnik rozwodów, tak wielu singli, tak mało związków. Przyczyna taka, siaka, winien jest ten, tamten, itp itd. Otóż nie. Głównymi winowajcami są pierdolnięte baby. To jest cały sekret.

  • Like 4
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, facundo napisał(a):

Będąc lekko po 30tce mając wizję poszukiwania partnerki młodszej od siebie o 5-10 lat zadałem sobie ostatnio pytanie o czym ja kurwa z nią porozmawiam

 

Znam takich gości, którzy w poszukiwaniu partnerek kierują się podobnym poglądem. Przecież "muszę z nią porozmawiać".
Minęło parędziesiąt lat i nadal nie znaleźli.. a mają już około 55 lat.

Porozmawiać to sobie możesz z kolegami albo za pieniądze. 

Możesz prowadzić dysputy odnośnie punktu widzenia albo siedzenia.

 

Życie jednak idzie swoją drogą... :)

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, GriTo napisał(a):

Porozmawiać to sobie możesz z kolegam

Mialem to napisac wlasnie.

Znaczy sa takie ze mozesz ale to moze i jeszcze gorzej bo nie sa od tego - szybko wyjda deficyty (w zakresie innych kobiecych funkcji) a te dyskusje to jak ktos kiedys powiedzial - jak gra z gołebiem w szachy - powywraca figury i osra szachownice. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, GriTo napisał(a):
2 godziny temu, facundo napisał(a):

zadałem sobie ostatnio pytanie o czym ja kurwa z nią porozmawiam

 

Znam takich gości, którzy w poszukiwaniu partnerek kierują się podobnym poglądem. Przecież "muszę z nią porozmawiać".
Minęło parędziesiąt lat i nadal nie znaleźli.. a mają już około 55 lat.

Porozmawiać to sobie możesz z kolegami

Tak.

Panie to inny "gatunek człowieka" i z nimi inaczej się rozmawia i na inne tematy...

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, GriTo napisał(a):

 

Znam takich gości, którzy w poszukiwaniu partnerek kierują się podobnym poglądem. Przecież "muszę z nią porozmawiać".
Minęło parędziesiąt lat i nadal nie znaleźli.. a mają już około 55 lat.

Porozmawiać to sobie możesz z kolegami albo za pieniądze. 

Możesz prowadzić dysputy odnośnie punktu widzenia albo siedzenia.

 

Życie jednak idzie swoją drogą... :)

 

Dla mnie ogólnie ta presja na posiadanie kobiety to paranoja .

Moim zdaniem relacja z kobietą w dłuższej perspektywie to droga do zniewolenia .

 

Link to comment
Share on other sites

Teraz, SpeedyGonalez napisał(a):

 

Dla mnie ogólnie ta presja na posiadanie kobiety to paranoja .

Moim zdaniem relacja z kobietą w dłuższej perspektywie to droga do zniewolenia .

 

 

Słusznie. Posiadanie psa skutkuje pozytywnymi emocjami, miłością dozgonną, nienarzekaniem itd...

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, GriTo napisał(a):

 

Znam takich gości, którzy w poszukiwaniu partnerek kierują się podobnym poglądem. Przecież "muszę z nią porozmawiać".

 

To nie wiem jak Ty chcesz emocjonalnie pociągnąć za sobą kobietę, jeśli nie chcesz z nią rozmawiać. Bo na taki układ (że będziecie w "zimnej relacji" że Ty ją tylko pukasz a ona z miłości do właściwie niczego) to nie pójdzie żadna zdrowa laska. Albo będzie szukała (bezpośrednio) kogoś innego (jak to akceptujesz to okey, ale jednak w typowym związku jesteście tylko wy, gdzie docelowo jesteście na te mityczne "wieki"), albo to będzie tymczasowe spotkanie się, albo od razu Cię oleje, bo ona szuka "miłości", ew. materialistka itd. Innymi słowy, bez emocji do Ciebie (głębszej emocjonalnej rozmowy), nawet trudniej będzie tą kobietę nawet poderwać, a bez rozmowy to połączenie z nią będzie słabe. 

 

Oczywiście przyjmuję, że rozmowa z kobietą, to nie o poezji i budowie statku kosmicznego i jego technicznych parametrach, tylko o prozaicznych sprawach codziennych, o tym co się wydarzyło, o tym co ona/Ty czujesz itd. - 18 latka ma mniejszy pogląd na siebie i te sprawy niż taka 28 latka, ale obie będą chciały (i mogły) rozmawiać o emocjach. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, OdważnyZdobywca napisał(a):

 

To nie wiem jak Ty chcesz emocjonalnie pociągnąć za sobą kobietę, jeśli nie chcesz z nią rozmawiać. Bo na taki układ (że będziecie w "zimnej relacji" że Ty ją tylko pukasz a ona z miłości do właściwie niczego) to nie pójdzie żadna zdrowa laska. Albo będzie szukała (bezpośrednio) kogoś innego (jak to akceptujesz to okey, ale jednak w typowym związku jesteście tylko wy, gdzie docelowo jesteście na te mityczne "wieki"), albo to będzie tymczasowe spotkanie się, albo od razu Cię oleje, bo ona szuka "miłości", ew. materialistka itd. Innymi słowy, bez emocji do Ciebie (głębszej emocjonalnej rozmowy), nawet trudniej będzie tą kobietę nawet poderwać, a bez rozmowy to połączenie z nią będzie słabe. 

 

Oczywiście przyjmuję, że rozmowa z kobietą, to nie o poezji i budowie statku kosmicznego i jego technicznych parametrach, tylko o prozaicznych sprawach codziennych, o tym co się wydarzyło, o tym co ona/Ty czujesz itd. - 18 latka ma mniejszy pogląd na siebie i te sprawy niż taka 28 latka, ale obie będą chciały (i mogły) rozmawiać o emocjach. 



Owszem, umięjętności oratorskie bywają przydatne, ale pod warunkiem że mówisz do kogoś (na jakimś) poziomie.
Jest szansa że może wiedzieć o czym mówisz, natomiast nic nie musi z tym zrobić. Weszło jednym uchem, wyszło drugim.
 

Możesz do niej mówić, a ona może nawet (chcieć) Cię słuchać - niekoniecznie (z zainteresowaniem).
Czasami nawet nie rozumie co do niej mówisz albo ma to w dupie.

Możesz jej słuchać (albo wysłuchiwać), ale to i tak nic nie zmieni.
Ona swoje wie. Relacje bywają różne, miłość przychodzi jak sraczka.
Mija (jej) w kwadrans albo szybko.

Później są rachunki do płacenia, dom do ogarnięcia, życie do przejścia.
Razem, wspólnie albo obok siebie.

Nic nie jest czarno - białe. A mówię do Ciebie z perspektywy czterdziestu lat obserwacji.
Każdy ma swoją wersję.. :)

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, OdważnyZdobywca napisał(a):

tylko o prozaicznych sprawach codziennych, o tym co się wydarzyło, o tym co ona/Ty czujesz itd

Jak to wujek Casey Sandacz prawil - to be over duscussion and downgrade inteligence with at least 2 levels. 

Ja podziekuje.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, GriTo napisał(a):

Owszem, umięjętności oratorskie bywają przydatne, ale pod warunkiem że mówisz do kogoś (na jakimś) poziomie.
Jest szansa że może wiedzieć o czym mówisz, natomiast nic nie musi z tym zrobić. Weszło jednym uchem, wyszło drugim.
 

Możesz do niej mówić, a ona może nawet (chcieć) Cię słuchać - niekoniecznie (z zainteresowaniem).
Czasami nawet nie rozumie co do niej mówisz albo ma to w dupie.

 

Trafna uwaga.

Wtedy należy dopasować swój poziom mówienia do niej. O ile różnica nie będzie zbyt duża (nie zmęczy się człowiek za bardzo), to można sobie z nią działać. Ale czyż nie na tym polegają relacje damsko-męskie - na znalezieniu odpowiednio dobrej dla nas kobiety (nie idealnej, ale też nie poniżej naszych standardów), również takiej która pasuje poziomem słuchania

 

24 minuty temu, GriTo napisał(a):

Później są rachunki do płacenia, dom do ogarnięcia, życie do przejścia.
Razem, wspólnie albo obok siebie.

 

W typowym, przeciętnym scenariuszu, do tego właśnie się dąży. 

Link to comment
Share on other sites

Kobiety w rozmowie serwują koktajl emocjonalny i taki też trzeba im podawać. Jak za bardzo człowiek zaczyna się zastanawiać co one mówią to najczęściej problemy z tego wychodzą.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, OdważnyZdobywca napisał(a):

przyjmuję, że rozmowa z kobietą, to nie o poezji

Dlaczego?

 

7 godzin temu, OdważnyZdobywca napisał(a):

to nie o  budowie statku kosmicznego i jego technicznych parametrach, t

Z tym się zgodzę...

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Brat Jan napisał(a):

Dlaczego?

 

Chodziło mi o kontrast - między technicznymi, nudnymi rzeczami (faktami), które można sobie sprawdzić w internecie w 5s oraz takimi które wymagają wiedzy (dla większości kobiet, poezja sprzed kilkuset lat, pisana oczywiście orginalnym językiem, jednak będzie dość ciężka do poznania) a typowymi rzeczami codziennymi które każda z nich ma, w tym przeżycia, co czuła wtedy i wtedy, jak to na nią wpłynęło, czy chciałaby mieć dzieci itd. 

 

 

8 godzin temu, Terve napisał(a):

Jak za bardzo człowiek zaczyna się zastanawiać co one mówią to najczęściej problemy z tego wychodzą.

 

Jako mężczyzna mamy decydować, w którą stronę dążymy z kobietą - kiedy już za dużo tych emocji a kiedy za mało. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.