Jump to content

Policjantka została wydalona z policji, po tym, jak molestowała kolegę z pracy [Wielka Brytania]


Recommended Posts

Przeglądając artykuł na Daily Mail, po prawej stronie wyskoczył poniższy tekst [tłumaczenie]:

 

Policjantka dostała zakaz pełnienia obowiązków, po tym, gdy złapała kolegę za szyję i powiedziała: „Wiesz, że tego chcesz”

Brogan Canning została uznana winną poważnego naruszenia obowiązków po tym, jak dopuściła się „niechcianego zbliżenia seksualnego” wobec starszego kolegi.

 

Pewnej policjantce odmówiono pracy w jakiejkolwiek jednostce policji w Wielkiej Brytanii po tym, jak podjęła „niechcianą próbę seksualną” wobec starszego kolegi i powiedziała mu: „Wiesz, że tego chcesz”.

Brogan Canning dotknęła nogi mężczyzny i próbowała go pocałować podczas wieczornego wyjścia, co wywołało u niego „złość i zażenowanie”.

Pomimo odrzucenia jej zalotów, później zapytała go wprost: „Myślisz, że nadaję się?”. Były pracodawca Canning powiedział, że gdyby nie odeszła z policji, zostałaby zwolniona.

Po przesłuchaniu w sprawie o wykroczenie, została jej na stałe odsunięta od służby w jakiejkolwiek brytyjskiej policji, donosi „The Mirror” .

 

Brogan Canning dotknęła nogi mężczyzny i próbowała go pocałować podczas wieczornego wyjścia, co wywołało u niego „złość i zażenowanie”.

Pomimo odrzucenia jej zalotów, później zapytała go wprost: „Myślisz, że jestem fit?”.

 

Były pracodawca Canning powiedział, że gdyby nie odeszła z policji, zostałaby zwolniona. Po przesłuchaniu w sprawie o wykroczenie, została na stałe odsunięta od służby w jakiejkolwiek brytyjskiej policji, donosi „The Mirror”.

Komisja policji North Yorkshire przedstawiła cztery zarzuty, że pani Canning próbowała pocałować policjanta A, który był jej przełożonym, a nawet chwyciła go za szyję, aby przyciągnąć go do siebie.

Jeden ze świadków, Nathan Mills, twierdził, że widział, jak pani Canning „głaskała rękę” funkcjonariusza, który później wyjaśnił, że w rzeczywistości głaskała go po nodze.

 

Inny świadek, policjantka Megan Smith, zauważyła, że pani Canning „zachowywała się dziwnie przez całą noc”, zanim zamówiła taksówkę, która miała ją odwieźć do domu.

Policjant A oświadczył na rozprawie, że „oczekiwał bardziej profesjonalnego zachowania” od pani Canning, która zrezygnowała ze służby po wszczęciu śledztwa.

 

W swoim zeznaniu pani Canning określiła swoje zachowanie jako „niezgodne z jej charakterem”. W pisemnym oświadczeniu napisano: „Pomimo braku pamięci, funkcjonariuszka nie zakwestionowała zarzutów.

Wcześniej przyjaźniła się z (tym funkcjonariuszem) i nie przedstawiła żadnych powodów, by wątpić w jego uczciwość lub twierdzenia”.

 

„Wypiła znaczną ilość alkoholu, co osłabiło jej zdolność oceny sytuacji tego wieczoru i późniejsze wspomnienia wydarzeń. Od początku odczuwała skruchę i złożyła mu osobiste przeprosiny”.

Pani Canning zasugerowała również, że w zeznaniach świadków mogły występować „pewne nieścisłości”. Komisja uznała jednak zeznania policjanta A i jego współpracowników, policjanta Nathana Millsa, policjanta

Megan Smith i policjanta Ryana Lytha, za wiarygodne.

 

Stwierdzili, że jej działania stanowiły poważne naruszenie obowiązków, ponieważ pani Canning dopuściła się „niechcianego zbliżenia seksualnego” wobec policjanta A.

Komisja stwierdziła, że jej zachowanie było „prześladowcze i obraźliwe”, a zatem „naruszyło standardy”.

 

Zastępczyni szefa policji Sarah Jackson, która przewodniczyła wirtualnemu przesłuchaniu, stwierdziła, że jej zachowanie może wpłynąć na „zaufanie publiczne” do policji.

ACO Jackson dodał: „Sprawa ta dotyczy licznych naruszeń standardów i ewidentnie może mieć wpływ na zaufanie społeczeństwa do policji oraz reputację samej służby policyjnej.

„W związku z tym doszliśmy do wniosku, że najbardziej odpowiednim rozwiązaniem jest ustalenie, że funkcjonariusz zostałby zwolniony, gdyby nadal był członkiem policji...

i że ta sankcja spełnia cel systemu kar za niewłaściwe postępowanie.

„Zauważamy, że przed tymi sprawami były funkcjonariusz był nieskazitelny i okazywał skruchę za swoje czyny...

jednakże, biorąc pod uwagę powagę naszych ustaleń, nie możemy narzucić łagodniejszego wyroku”.

 

https://www.dailyrecord.co.uk/news/uk-world-news/female-police-tried-kiss-colleague-36329169?int_source=nba

 

Zdjęcia sprawczyni nieco mnie zaskoczyły, nie powiem, że nie:

1_Screenshot-2025-11-29-at-184104.jpg

 

0_Screenshot-2025-11-29-at-184118.jpg

 

0_Brogan-Canning.jpg

 

Jak widać, wygląd, płeć, i zasłanianie się spożyciem alkoholu, nie uchroniły jej od konsekwencji. Ciekawy przypadek.

 

  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

Dwie opcje:

1. Ten policjant to gej.  

 

49 minut temu, Dworzanin.Herzoga napisał(a):

Komisja policji North Yorkshire przedstawiła cztery zarzuty, że pani Canning próbowała pocałować policjanta A, który był jej przełożonym, a nawet chwyciła go za szyję, aby przyciągnąć go do siebie.

2. Przełożony, czyli da mu dupy za awans albo będzie go szantażować, że jak nie będzie grał jak mu każe to pozwie go o gwałt/molestowanie.

 


 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Magos Dominus napisał(a):

Ten policjant to gej.  

 Albo nie jest miłośnikiem karyn z insta po 3 operacjach plastycznych?

Bo te usta to chyba jednak wypełnione, cycki sztuczne + ta solara. 

Nawet nie licząc potencjalnych filtrów.

 

Jeszcze tylko OF trzeba wystalkować. 🤡

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Moriente napisał(a):

Przecież Daily Mail to jeszcze gorszy szmatławiec od niemieckiego Faktu.

To bez znaczenia. Szukałem czegoś przez google, jeden z pierwszych wyników był DM i tam wszedłem. Nie interesuje mnie poziom tego portalu, tylko to, że opisana sytuacja faktycznie miała miejsce i jej finał jest opisany np tutaj  https://www.northyorkshire.police.uk/foi-ai/north-yorkshire-police/misconduct-hearing-outcomes/2025/misconduct-outcome-for-spc-364-brogan-canning/

Edited by Dworzanin.Herzoga
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@zuckerfrei jednym słowem: ruchałbyś😆

 

"Wymuszona kopulacja", "niechciane zbliżenie seksualne" - mój słownik politycznie poprawnej nowomowy rozszerza się XD

 

Bidulka pewnie liczyła na awans, ale się przeliczyła...

Edited by Krugerrand
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, bo wydaje mu się, że w pl to o by miał zarzuty a ona medal, a może i awans.

 

Chyba że rzeczywiście

13 hours ago, Piter_1982 said:

Może książę Orientu i uznano to za obrazę majestatu,

 

To by zmieniało postać rzeczy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, zuckerfrei napisał(a):

@Dworzanin.Herzoga to też ja. 

Grzesiek?! To Ty?!

 

Ciekawa sprawa jak na "jukej". Obstawiam, że laska była niemile widziana w tejże ekipie. Gdyby było inaczej, to ten przełożony najpewniej miałby nasrane w papierach. Chcesz czy nie, tak to działa.

 

Skąd wiem? Sam miałem nieciekawą sytuację, w której to zostałem oczerniony, bo pijana koleżanka z pracy się do mnie zalecała. Pierwsza impreza firmowa i najebana hiszpanka (zajęta, w dodatku), która mi gadała jak bardzo mnie lubi od pierwszego dnia jej pracy. Potraktowałem to jako komplement i od tamtej pory po prostu byliśmy dla siebie milsi, nawet się nieco zakolegowaliśmy z nią i jeszcze inną współpracownicą. W pewnym momencie zdecydowałem się odejść, bo czułem, że to miejsce powoli się nudzi i kończy - jakość pracowników, natłok pracy, etc. Podczas "pożegnalnej" imprezy, również się zalecała. Powiedziałem jej, że może gdyby była singielką to byśmy coś zdziałali, ale nic poza tym. Ponadto, pomimo mojego odejścia miałem otwartą furtkę na dorywczą pracę w tamtym miejscu, co nawet rozważałem.

 

2 tygodnie po moim odejściu dostaje długi list z HR, że "doszły ich słuchy" jaki to ja byłem niemoralny, bo robiłem złe rzeczy i wynosiłem wrażliwe informacje poza miejsce pracy. Historyjki wyssane z palca, przekabacona główna menadżerka, która do tamtej pory mnie bardzo lubiła, bo robiłem dobrą robotę. Koledzy i koleżanki z pracy poblokowali mnie na socialach/whatsappie, a wszystko to bo jakaś hiszpańska pizda nasrała na moją reputację, a inni w to uwierzyli.

  • Like 2
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

@Maciejos dokladnie, ja na szczęście pracuję w małej firemce. Ale już wiem po tylu latach, że czasem lepiej mordy w ogole nie otwierać.  Baby mają fajną furtkę, zawsze może powiedzieć, że to faceci zaczynają i komu HR uwierzy?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Maciejos napisał(a):

Skąd wiem? Sam miałem nieciekawą sytuację, w której to zostałem oczerniony, bo pijana koleżanka z pracy się do mnie zalecała.[...]

2 tygodnie po moim odejściu dostaje długi list z HR, że "doszły ich słuchy" jaki to ja byłem niemoralny, bo robiłem złe rzeczy i wynosiłem wrażliwe informacje poza miejsce pracy. Historyjki wyssane z palca, przekabacona główna menadżerka, która do tamtej pory mnie bardzo lubiła, bo robiłem dobrą robotę. Koledzy i koleżanki z pracy poblokowali mnie na socialach/whatsappie, a wszystko to bo jakaś hiszpańska pizda nasrała na moją reputację, a inni w to uwierzyli.

 

To przykre.

 

Ale to trzeba być marnym człowiekiem, żeby na podstawie pogłosek bez żadnych dowodów, ze zmanipulowaną narracją, uwierzyć na słowo w czyjąś winę.

I nie mieć odwagi skonfrontować się z oskarżoną osobą, z którą do tej pory miało się normalne relacje, tylko blokować.

 

Zawsze gardziłem podobnymi zachowaniami, chorągiewkami. Gdy widziałem takie zachowania u kogoś, prewencyjnie zwiększałem dystans psychologiczny względem takiej osoby, nie mówiłem za dużo o sobie.

Choć często nie da się tak zrobić, bo takie sytuacje nieraz dzieją się z zaskoczenia, bez sygnałów ostrzegawczych.

I najgorsze, że nie ma jak się wybronić przed czymś takim.

 

"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"

Friedrich Nietzsche

 

7 godzin temu, zuckerfrei napisał(a):

Ale już wiem po tylu latach, że czasem lepiej mordy w ogole nie otwierać.

 

"Mowa jest srebrem, a milczenie złotem."

:P 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.