JedeNzNich Posted December 2 Share Posted December 2 (edited) W odniesieniu do tematu Wyrok skazujący kobiete za fałszywe oskarżenie mężczyzny za gwałt, prawdopodobnie wywinąłem się spod topora stalkerki, szkody jednakże wtedy zostały poczynione. Wszystko to działo się w roku 2014, gdy bluepill a zasadniczo biało rycerstwo stanowiło mój konstrukt relacji romantycznej. Atak nastąpił w trakcie mojego wyjazdu do Niemiec. Dzień przed zamknąłem wszystkie sprawy, o świcie pożegnanie z partnerka, która od teraz będzie mnie widziała rzadziej. Aura tego dnia nie rozpieszczała, deszcz dawał się we znaki, po kilku godzinach już bylem w Niemczech. W połowie drogi wiadomość 'z nami koniec', początek piekła nie odbiera, ja nie wiem co się dzieje, ruch gesty mało widzę na autostradzie w oczach łzy. Ostatecznie zjeżdżam na parking udaje mi się z nią skontaktować i dowiaduje się, że jestem niewierny. Myślę co do chuja, mowie jej że ja pojebało kilka godzin temu było wszystko idealnie a ona mam dowody - jakie?? - napisały do mnie - jak kto? - nie znam. Dwa fałszywe konta na FB, rozpisywały się o przygodach i rozkoszach ze mną. Kontaktuje się jedno milczy, drugie - nie chciałeś mnie, nie będziesz mieć żadnej. Kopia rozmowy do partnerki, sprawa uspokojona (chwilowo) mogę jechać dalej, dalszy dramat na odległość jak dojadę. Dziewczyna fakeöw nie zablokowała, czytała a kolejne wiadomości drążyły pode mną. Znowu brak kontaktu, urwane wiadomości rollercoaster trwał i by się nie zakończył gdy nie padły daty w których ona spędziła cale tydzień na wyjeździe ze mną, dopiero tutaj się ocknęła. Stalkerka nie wiedziała gdzie wtedy byłem zagrała va-bank. Wiedziała o mnie dużo z miejsca mojego zamieszkania, sporo rutyny, spotkań z przynajmniej ostatniego roku. Kontakt ze Stalkerka z jej strony, sprowadzał się głownie do tego że ona jest odrzucona, kim jest nie dowiedziałem się, opisywała zdarzenia z mojego życia, co by mogła dla mnie zrobić. Randka z pewna kobieta najbardziej ja bolała, sprzed ponad roku od ataku w 2013, opisywała cały przebieg i ewidentnie nie wiedziała jaki był finał. Wszystko co dotyczyło mnie na otwartej przestrzeni i miejscach publicznie dostępnych wiedziała. W socjalach już wtedy miałem mało, najwyższej pojedyncze zdjęcia bez opisów. Na około miesiąc przed moim wyjazdem miałem codziennie kontrole policji w drodze z pracy przez około 1,5 tygodnia, do tego stopnia ze gdy zmieniałem drogę, to nadrabiali innymi uliczkami i zajeżdżali drogę. Po nawiązaniu dialogu co się odpierdala, czy jestem podejrzanym, temat się urwał i skończył bez odpowiedzi. Relacja z dziewczyna dwa miesiące później się skończyła, raz otwarty worek z dramatami już się mnie zamknął. Gdybym nie wyjechał wtedy z kraju, jak daleko uknuła by swoje intrygi? Kobieta z która ja na 99% nigdy nie zamieniłem słowa twarzą w twarz. Edited December 2 by JedeNzNich 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts