Jump to content

Znowu pudło


Recommended Posts

Panowie, żeby była jasność - jest mi wstyd i przed Wami i przed samym sobą, za to co, niżej opisuję, bo to już któryś raz w ostatnich latach źle trafiłem (chyba)

 

Na początku września br. poznałem kobietę, ona 39 lat,  ja o 4 więcej. Kobieta ma syna na 2 roku studiów, mieszka sama, pracuje za lekko ponad najniższą.

Rozwódka, od ponad 10 lat.  

Spotkaliśmy się na siłowni, na którą ja chodzę os sierpnia br. , ona od 2 lat. Jak na swój wiek jest mega atrakcyjna, z wyglądu ludzie dają jej max. 28-30lat bo drobna, szczupła i ubiera się jak nastolatka.

Nasze pory korzystania z siłowni były/są różne, bo oboje pracujemy zmianowo - średnio 3-4 razy w miesiącu się widzimy na siłowni, a spotykamy się 3 x w tyg. Ja nocuję u niej weekendowo, czasem w tygodniu się zdarzy. Sex jest ale miewałem duuuuużo lepsze.

 

Ogólnie ma bardzo introwertyczny charakter, ma cechy narcystyczne, Instagram płonie od zdjęć i to są red flagi ewidentne, których byłem świadomy już po tygodniu znajomości.

Zapytacie zatem o co mi chodzi, po co ten wątek skoro sam sobie odpowiedziałem i najlepiej to skończyć.

 

Otóż  do tej pory nie złapałem jej ani na żadnym kłamstwie, ani na żadnym flircie, ani innej formie robienia mnie w bambuko, a sama relacja z nią jest dla mnie rozrywką , formą spędzania wolnego czasu, ponadto jest bardzo oczytaną i inteligentną osobą, która z wyróżnieniem ukończyła studia i można z nią naprawdę porozmawiać na ambitne tematy, byliśmy też w teatrze, na wystawach sztuki, braliśmy udział w spływie kajakowym czy długich wycieczkach rowerowych. Słowem, do tańca i do różańca.

 

Zapytacie znowu, to tym bardziej w czym problem?

 

Ano w tym, że mija 3ci miesiąc tej znajomości,  a ja zaczynam się angażować coraz mocniej, a po przeciwnej stronie ten angaż nie jest wprost proporcjonalny do mojego.

Ponadto ma bardzo silne poczucie niezależności, nie pozwala sobie niczego zabronić, nakazac, zakazać - mowa o takich kwestiach jak np.  niepublikowanie dwuznacznych zdjęć na IG - odpowiedz zawsze ta sama - nic zlego tam nie ma, golego tyłka ani cycków nie ma. No ale już np. zdjęcia nago z zakrytymi rękoma cyckami są. 

 

Wczoraj jednak został przekroczony pewien rubikon. Od jakiegoś 1,5 tyg. mówiła mi, że chce się ze starszymi znajomymi z siłowni (nie znam, nie chodzą w moich porach) wybrać na morsowanie. Stwierdziłem, że możemy wybrać się razem. Ona woli na początek sama, nauczy się, a potem mnie w to wciągnie też bo będzie fajna zajawka.

Nie powiedziała kiedy to zrobi, tymczasem wczoraj wchodzę sobie z anonymousa na jej story, a tam relacja z zamarzniętego stawu jak morsuje, w tle widać łydke jakiegoś gościa.

Wk*rwiłem się, napisałem do niej czy problemem było napisać mi z rana ze jedzie morsować, oraz gdzie i z kim chocby dla bezpieczenstwa? Poza tym co to za ukrywanie? A w tym samym czasie mialem od niej wiadomosci na komunikatorze, o dupie maryni - widac, pisala z wody chyba.

Rozpętala się kłótnia, że ona niczego nie ukrywa, że by mi powiedziala, poza tym wrzucila na na swoje publicne story i wiedziala, ze tam moge zajrzec.

Powiedzialem jej, że mam gdzieś taki pseudo-związek, że ukrywa przede mną tak oczywiste rzeczy i do tego ewidentnie stwarza atmosfere dwuznaczności.

Z jej strony żadnego przepraszam, żadnej refleksji tylko twarde stanowisko, że nic złego nie zrobiła i że się czepiam i że zawsze wieczorem mi mowi jak minal dzien.

 

Nie odzywam się do niej od wczoraj, chcę to najzwyczajniej skonczyc póki sie nie zaangazowalem w pełni, bo pozniej to skoncze u psychiatry, skoro już po 3mcach znajomości mam z nią takie jazdy, 

 

Krótka piłka, powiedzcie mi czy jestem jakims patologicznym zazdrośnikiem, że się czepiam o to co opisalem powyzej, czy ona jest zaburzona i ze związku robi wieczne pole walki o atencję?

 

Będę wdzięczny za konstruktywne komentarze, pomińcie łaskawie mojego pecha do kobiet, bo tyle to akurat sam wiem.

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że problem tkwi w Tobie - na pewno jej nie podniecasz, patrząc na to jak się wobec Ciebie zachowuje.

Spoko, nie będąc Czadem to dość powszechna sytuacja, szczególnie jeśli celujesz w atrakcyjne kobiety.

 

Większym problemem, który sprawia, że znowu lądujesz w tym samym miejscu może być to, że nie masz mentalu do związków z dzisiejszymi kobietami.

Szczególnie takimi w podobnej sytuacji życiowej do Twojej (rozwód, może dzieci).

W tym konkretnym przypadku, pierwsze co przychodzi mi do głowy, to dlaczego w ogóle nazywasz to związkiem po 3 miesiącach? Dlaczego tak szybko u siebie pomieszkujecie?

 

Z tego co opisujesz, nie wyciągasz wniosków ze znajomości na znajomość, nie zmieniasz swojego zachowania zbytnio, nie pracujesz nad mentalem (przede wszystkim, żeby to traktować z dystansem).

To jest ok, nie każdy (a już na pewno facet po 40-stce) ma obowiązek się do tego zmuszać, a relacje typu FwB żadnej "ewolucji" nie wymagają.

Natomiast chyba musisz zdać sobie sprawę z tego, że bez tej zmiany Ci nie wyjdzie i na tej podstawie podjąć decyzję, czego i kogo szukasz w przyszłości.

 

Ta relacja moim zdaniem była, jak to mówią Anglosasi, "dead on arrival". 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Wolumen napisał(a):

introwertyczny charakter, ma cechy narcystyczne, Instagram płonie od zdjęć i to są red flagi ewidentne,

No i? Wystawia się na targowisku dla innych kupujących, czego nie rozumiesz? :)

 

3 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Ponadto ma bardzo silne poczucie niezależności, nie pozwala sobie niczego zabronić, nakazac, zakazać

Dopóki nie robi nic takiego co powoduje u Ciebie naruszenie twoich zasad bezpieczeństwa to po co ją do czegokolwiek zmuszać, coś nakazywać? P.S jakbyś był w jej oczach wyżej niz jesteś to byś mógł jej srać do gęby a ona by prosila o więcej (tak na marginesie)

 

3 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Ona woli na początek sama, nauczy się, a potem mnie w to wciągnie też bo będzie fajna zajawka.

Czytaj miedzy wierszami -> ide z morsowanie z gościem który jest w ekipie z siłki, który mi się podoba i na co ty mi tam. Jak z nim nie wypali to nadal mam Ciebie i wtedy będzie twój czas żeby Cię zabrać.

 

3 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Powiedzialem jej, że mam gdzieś taki pseudo-związek, że ukrywa przede mną tak oczywiste rzeczy i do tego ewidentnie stwarza atmosfere dwuznaczności.

Nie potrzebenie się niezdrowo podnieciłeś. 

Ja bym się z nią spotkał, usiadł spokojnie, powiedział jej, że chce pogadać i przedstawił jej sprawę jasno.

"słuchaj, chciałem iść z tobą morsować, zbyłaś mnie wymówką bo idziesz z jakąś ekipę, do której nie wiem dlaczego nie mogę przynależeć, dodatkowo widzę, że to nie żeńska ekipa tylko męska i czuje się z tym nie komforotowo. Jezeli o mnie chodzi o stwarza dla mnie dziwną atmosferę dwuznaczności i mam wrażenie, że nie traktujesz mnie poważnie" 

 

i czekasz co ona powie..

Jeżeli cię zbędzie, że wymyślasz itd tzn. że to słaba manipulacja i umniejszanie twoim uczuciom(nie są tak ważne jak jej) 

 

wtedy -> "to jest wszystko co masz mi do powiedzenia?" 

jeżeli powie, że tak

to -> "ok, w takim razie nie chce kontynuować z tobą tej relacji, dziękuje Ci za te ostatnie 3 miesiace" i wychodzisz.

 

albo -> "ok i zyjesz dalej ale dystansujesz na maxa swoje uczucia do niej i robisz dokłądnie to samo co ona"

 

3 godziny temu, Wolumen napisał(a):

najzwyczajniej skonczyc póki sie nie zaangazowalem w pełni, bo pozniej to skoncze u psychiatry, skoro już po 3mcach znajomości

Zaangażowałeś się i jesteś trochę na jej orbicie. Dystans bo faktycznie skonczy sie psychiatrą

 

3 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Krótka piłka, powiedzcie mi czy jestem jakims patologicznym zazdrośnikiem, że się czepiam o to co opisalem powyzej, czy ona jest zaburzona i ze związku robi wieczne pole walki o atencję?

Pewnie myślałeś, że złapałeś materiał na ltra, a okazuje się, że jestes po prostu jakimś tam typem w kolejce. Wymagasz od niej zdrowych rzeczy i tyle. Pewnie każdy, który nie obraca w jednym czasie paru lasek byłby na twoim miejscu tak samo wkurwiony. 

Nie martw się.

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Wolumen napisał(a):

pracuje za lekko ponad najniższą.

Rozwódka, od ponad 10 lat.  

x

4 godziny temu, Wolumen napisał(a):

jest bardzo oczytaną i inteligentną osobą, która z wyróżnieniem ukończyła studia

można z nią naprawdę porozmawiać na ambitne tematy

=

Does not compute

 

4 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Jak na swój wiek jest mega atrakcyjna,

z wyglądu ludzie dają jej max. 28-30lat bo drobna, szczupła i

ubiera się jak nastolatka.

 Jest sama z jakiegoś powodu.

 

4 godziny temu, Wolumen napisał(a):

publikowanie dwuznacznych zdjęć na IG - odpowiedz zawsze ta sama - nic zlego tam nie ma, golego tyłka ani cycków nie ma. No ale już np. zdjęcia nago z zakrytymi rękoma cyckami są. 

 

Ogólnie jak dla mnie to jest przyczyna. Z tą introwertycznością to bym uważał. To może być lep na muchy. Ogplnie masa sprzecznosci w jej opisie.

 

Teraz na powaznie. 

Co do niezależności to niektóre tak maja i zabranianie czegokolwiek konczy sie odwrotnie. Ona nie jest w tym miejscu co ty najwidoczniej. W sumie to bardzo nie w tym i moze nigdy nie bedzie. To co uslyszales w klotni (zreszta z jednej niepotrzebnie rozkreciles taka afere, bo powinienes spokojnie do tego podejsc). Z drugiej czujesz, ze naruszyla granice, i po tym jak cie zgasila slabymi tlumaczeniami, tak bedzie sie caly dzialo. Do mementu kiedy (wkrotce), az ci powie, ze czuje sie duszona i kontrolowana. Jak nawet troche bardziej sie zaangazuje, to pewnie zaraz ucieknie bo sie wystraszy. Jezeli kobiety sa jak koty, to ta jest takim dzikim. Przychodzi do tego kto najmniej zwraca uwage. 

 

Takie kobiet ciezko otworzyc i jak nie zrozumiesz sposobu dzialania to sie bedziesz meczyl. Mentalnosc "faceta" przykrywa kobiecym wygladem. 99% takich przypadkow to kompleksy przez krytykujacego tatusia. Sila i niezaleznosc, to jej energia. Tego nie zmienisz. Musisz stac sie silniejszy mentalnie od niej. Tylko tyle i az tyle. Ekstremalnie bezpieczny, ze to poczucie bedzie sie przelewalo na partnerke. Taka kobieta nie bedzie "kobieca" wg społecznych standardow. 

 

Dystans i skupiaj sie na czyms innym. To jest relacja nie zwiazek, przynajmnie nie taka jaka bys chcial miec. Zwiazek to dwoje ludzi rozmawiaja otwarcie na kazdy temat, kobieta szuka oparcia emocjonalnego w facecie, a facet oferuje ten rodzaj bezpieczenstwa. Okreslasz w jakich ramach relacja chcesz aby dzilala i sie dogadujecie lub nie. Ona ma poki co przewage, bo tobie zalezy bardziej. 

 

4 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Krótka piłka, powiedzcie mi czy jestem jakims patologicznym zazdrośnikiem, że się czepiam o to co opisalem powyzej, czy ona jest zaburzona i ze związku robi wieczne pole walki o atencję?

Po prostu twoj gniew to naruszenie granic, ale niepotrzebnie jak pisalem tak to rozegrales. Spokoj zawsze wygrywa. Ciezko powiedziec, czy jest zaburzona czy nie. Raczej emocjonalnie skrzywdzona i odlaczona od siebie. Pewnie nie inicjowala zadnych dyskusji odnosnie relacji ani sie emocjonalnie nie otworzyla. Takie osoby niestety potrafia siedziec w skorupie jak slimak i raz na jakis czas pokazuja siebie. Albo akceptujesz, albo nie. To nie jest walka o atencje, tacy ludzie szukaja siebie cale zycie, a takie kobiety maja wyjatkowo malo kolezanek, bo nie potrafia z nimi sie komunikowac, a jak jakies maja, to sa podobne do nich. 

 

4 godziny temu, Wolumen napisał(a):

Będę wdzięczny za konstruktywne komentarze, pomińcie łaskawie mojego pecha do kobiet, bo tyle to akurat sam wiem.

 

Redpill tutaj nie pomoze. W sumie tylko zaszkodzi, jak bedziesz chcial go stosowac na niej. 

 

Pogadaj z terapeuta ktory sie specjalizuje w terapii opartej na emocja oraz stylach przywiazania. Bo jak tak czesto sie dzieje, to znaczy, ze sam podswiadomie wybierasz niedostepne emocjonalnie kobiety z jakiegos powodu. Takie kobiety z kolei przyciagaja facetow o lekowym stylu przywiazania, ktorzy wieksze potrzeby bliskosci. 

 

 

 

  • Like 5
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Stary, tu nie ma żadnej wielkiej zagadki. Ona jest atrakcyjną rozwódką po 40-tce, która od lat żyje w trybie pełnej autonomii i atencji z IG. Ty natomiast w 3 miesiące wszedłeś w rolę „partnera”, podczas gdy ona dalej traktuje to jak luźną relację z opcjami. I tu powstaje cały konflikt.

Twoje „angażuję się” ≠ jej „angażuję się”.
U kobiety taki rozdźwięk zawsze wychodzi tym, co właśnie widzisz: dwuznaczne foty, story z innymi facetami, zero refleksji i klasyczne odwrócenie: „nic złego nie zrobiłam”.

To nie jest kwestia zazdrości.
To jest naruszenie granicy — bardzo podstawowej. Gdyby jej na Tobie faktycznie zależało, to by nawet nie ryzykowała takiej sytuacji. Kobiety intuicyjnie wiedzą, czego nie robić, żeby nie wyglądać jak ktoś, kto gra na dwa fronty.

Jej zachowanie mówi jasno:
„Jesteś okej, fajnie spędza mi się z tobą czas, ale ja trzymam wszystkie karty i nie zamierzam nic zmieniać.”

I nie zmieni.
Takie kobiety po rozwodzie + silnej „niezależności” + IG + atencja z siłki nie przechodzą nagle w tryb stabilnej partnerki. Nie po 3 miesiącach i nie z facetem, który angażuje się szybciej niż one.

Jesteś teraz na emocjonalnej stromiźnie: im bardziej będziesz próbował „rozwiązywać”, tym bardziej ona będzie się dystansować, a ty będziesz wariował.

To nie jest partnerka na LTR.
To jest kobieta na „ruchać i obserwować”, jak napisał wyżej JedenZnIch — i to by działało, gdybyś miał do niej dystans, ale już go nie masz.

Najrozsądniejsze, co możesz zrobić, to wycofać się teraz.
Nie dlatego, że jesteś zazdrośnikiem.
Dlatego, że widzisz czerwone flagi i zamiast udawać, że ich nie ma, reagujesz na nie jak dorosły facet.

I to akurat jest zdrowe.

  • Like 12
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Wolumen napisał(a):

zlego tam nie ma, golego tyłka ani cycków nie ma. No ale już np. zdjęcia nago z zakrytymi rękoma cyckami są. 

To są te cycki czy nie? Bo kolega nie wie czy pytać o link. 

 

Jesteście w związku czy po prostu macie relację na zasadzie fwb? Bo może Ty myślisz, ze to pierwsze, a ona że to drugie i stąd cały ten problem. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

ona 39 lat,

 

3 godziny temu, calltoaction napisał(a):

morsowanie z gościem który jest w ekipie

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Instagram płonie od zdjęć

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Rozwódka, od ponad 10 lat.  

 

Bracia!

Czy to jest ta słynna kobieca ściana?

:D:D

@Wolumenchce związku, a ona nie.

A pisane było, że to kobietom będzie trudniej wejść w związek, gdy walną w ścianę.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Brat Jan napisał(a):

A pisane było, że to kobietom będzie trudniej wejść w związek, gdy walną w ścianę.

Przecież wyraźnie napisał z wyglądu 28-30 max a więc wizualnie dwa lata do ściany 😁

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, BumTrarara napisał(a):

To po prostu nie jest kobieta w którą należy się angażować, a do fwb jak znalazł.

Ale:

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Sex jest ale miewałem duuuuużo lepsze.

 

 

Moim zdaniem jej nie opłaca się być w związku na zasadach dyktowanych przez @Wolumen-a.

Póki ma zdrowie, urodę i pracę.

Dopiero jak na czymś podupadnie zacznie się liczyć z partnerem związkowym.

 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

4 minutes ago, Brat Jan said:

Bracia!

Czy to jest ta słynna kobieca ściana?

W mojej opinii - tak. 

Dwa lata temu poszła na siłownię, kto wie dlaczego - i zaczęła "walczyć z oznakami czasu".

I ona doskonale/podświadomie wie, że jedynie odsuwa w czasie - nieuniknione. Skóra wiotczeje, i cała reszta.

5 minutes ago, Brat Jan said:

to kobietom będzie trudniej wejść w związek, gdy walną w ścianę.

To, że od 10 lat ta kobieta ma dużo seksu, nie oznacza, że jest w związku. 

Bo w związku trwałym to była ostatnio 10 lat temu, jak miała 29 lat.

I z jej aktualnym podejściem "może jutro znajdę lepszego", do "zdrowego" związku się nie nadaje, kropka.

 

7 hours ago, Wolumen said:

Sex jest ale miewałem duuuuużo lepsze.

Bo to tylko odruch, jej biologiczne narzędzie do wywołania określonego uzależnienia w Twoim mózgu.

"Wszyscy faceci chcą tego samego" - bo wszystkim to samo daje.

7 hours ago, Wolumen said:

można z nią naprawdę porozmawiać na ambitne tematy, byliśmy też w teatrze, na wystawach sztuki, braliśmy udział w spływie kajakowym czy długich wycieczkach rowerowych

Odniosłeś wrażenie, że ona "jest tam, ale jakby jej nie było", i myślami była gdzie indziej? Prawie na pewno.

7 hours ago, Wolumen said:

nie pozwala sobie niczego zabronić, nakazac, zakazać

Ty chcesz się nią "opiekować", a ona tego nie chce. 

Dla Ciebie jest to nauka - dlaczego odczuwasz potrzebę "opieki" nad nią, czy to jest proporcjonalne/uzasadnione pragnienie?

7 hours ago, Wolumen said:

Z jej strony żadnego przepraszam, żadnej refleksji tylko twarde stanowisko, że nic złego nie zrobiła i że się czepiam

Ona postawi na swoim, i nadal będzie "szukać". 

Następnego.

I następnego.

I następnego.

"Istotą choroby psychicznej, jest utrwalenie się stałych i niezmiennych wzorców zachowania".

 

Nieważne co zrobisz - ona się już raczej nie nadaje do żadnego związku.

Jakby jutro zakochał się w niej Gates czy jakiś amant filmowy - ona i tak dalej wrzucałaby zdjęcia na IG, dalej umawiała się z "następnymi"...

7 hours ago, Wolumen said:

czy jestem jakims patologicznym zazdrośnikiem, że się czepiam o to co opisalem powyzej

Prywatna opinia - Twoja chęć do "opiekowania się" nie jest do końca racjonalna. Miałaby sens - może - w innych przypadkach... ale nie tu.

7 hours ago, Wolumen said:

czy ona jest zaburzona i ze związku robi wieczne pole walki o atencję?

Ona nie uznaje tego co Ty, za "związek". 

Jej potrzeba walidacji jest utrwalona, i na tyle niezmienna, że ona musiałaby sama chcieć się zmienić - a do tego nie dojdzie, nie dopóki choć jeden przysłowiowy "typek z siłowni" okaże jej "zainteresowanie". Wzwodem.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Ogólnie ma bardzo introwertyczny charakter, ma cechy narcystyczne, Instagram płonie od zdjęć i to są red flagi ewidentne, których byłem świadomy już po tygodniu znajomości.

Błąd nr 1 - zbudowałeś sobie jakies oczekiwania pomimo tego, że wszystko od samego początku dokładnie wskazywało z czym masz do czynienia, i tak jak sam piszesz - byłeś tego świadomy. 

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Ano w tym, że mija 3ci miesiąc tej znajomości,  a ja zaczynam się angażować coraz mocniej, a po przeciwnej stronie ten angaż nie jest wprost proporcjonalny do mojego.

Błąd nr 2 - gdy tylko wyczujesz różnicę w zaangażowaniu na swoją niekorzyść to znak żeby cofnąć całe swoje zaangażowanie.

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Ponadto ma bardzo silne poczucie niezależności, nie pozwala sobie niczego zabronić, nakazac, zakazać - mowa o takich kwestiach jak np.  niepublikowanie dwuznacznych zdjęć na IG - odpowiedz zawsze ta sama - nic zlego tam nie ma, golego tyłka ani cycków nie ma. No ale już np. zdjęcia nago z zakrytymi rękoma cyckami są. 

Błąd nr 3 - zakazywanie słowne czegokolwiek współczesnej kobiecie ma mniej więcej taki sam sens jak próba słownego przekonania morza do uspokojenia fal. To tak po prostu nie działa. Wiąże się to poniekąd z błędem nr 1 - od początku wiedziałeś z kim masz do czynienia. Wobec wypożyczanego samochodu nie ma sensu mieć takich samych wymagań jak od tego który zamierzamy kupować. 

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Rozpętala się kłótnia, że ona niczego nie ukrywa, że by mi powiedziala, poza tym wrzucila na na swoje publicne story i wiedziala, ze tam moge zajrzec.

Błąd nr 4 - nie ma sensu wchodzić w taką kłótnię. Ona Cię chciała świadomie lub nie wmanewrować w jakieś swoje gierki. Nie gra się w pokera z kimś o kim wiemy, że na 99% jest szulerem. 

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Z jej strony żadnego przepraszam, żadnej refleksji tylko twarde stanowisko,

Kto by pomyślał...

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Nie odzywam się do niej od wczoraj, chcę to najzwyczajniej skonczyc póki sie nie zaangazowalem w pełni,

I tu bardzo dobrze robisz, cofasz calutkie zaangażowanie i nic więcej. Jak ona przyjdzie przepraszać itd. można rozważyć czy chcesz się w to bawić dalej.

 

7 godzin temu, Wolumen napisał(a):

Krótka piłka, powiedzcie mi czy jestem jakims patologicznym zazdrośnikiem, że się czepiam o to co opisalem powyzej, czy ona jest zaburzona i ze związku robi wieczne pole walki o atencję?

Wszystko jest z Tobą ok, po prostu zagrały emocje i zapomniałeś w jakich czasach żyjemy i jak dzisiaj wyglądają "związki". W takich relacjach ma się niemal 100% pewności, że coś się będzie działo za Twoimi plecami. Trzeba po prostu wiedzieć kiedy się wycofać. Radzę brać to wszystko z mniejsza powagą. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Ona tez milczy, nie odzywa sie, bo gra wielce urażoną i jak to u toksycznych kobiet bywa, probuje wymusic na mnie przeprosiny. Czyli jesli bym to teraz zrobilz to przesuwam sobie granicę w tak dalekie miejsce, że w zasadzie następnym jak bym ją nakryl, że robi loda jakiemuś gościowi z tego morsowania, to by mnie opierdolila, ze ją śledzę i też oczekiwała przeprosin.

Już znam ten schemat, nie odezwe się.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A teraz zastanów się @Wolumen czy jak miałbyś bombelka, zarabiał marnie to jakakolwiek kobieta by się Tobą zainteresowała...A Ty tutaj robisz za przechowalnię laski, która z braku laku jest z Tobą i tylko czeka na kogoś, kto zapewnię jej więcej atencji, kasy i podniety. Dałbym se spokój z taką babą.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Odpowiedź na pytanie czy jesteś zazdrośnikiem czy nie zależy od tego jak długo już ją peklujesz :D. Jak miesiąc i nie rozmawialiście jakkolwiek na temat tego jaki charakter ma ta znajomość to jesteś zazdrośnik - wtedy peklujesz i obserwujesz. Jak jesteś już dłużej z nią i jest to coś ala związek o czym oboje wiecie no to już zmienia sprawę. Następna sprawa to czy od rozwodu była z kimś dłużej czy skacze po kutasach regularnie od tamtego czasu, dość istotna informacja jak rozważasz na dłużej. 

 

Wygląda na to, że ona jest nastawiona na zabawę. Nie ma zapewne wszystkich niewiadomych w poście, ale co mniej więcej można zrobić. Jak wiesz, że się nie zaangażujesz no to klasyka peklować - obserwować jak dokręci śrubę to nara, jak wiesz, że wpadniesz jak śliwka i od czasu rozwodu skaka po kutasach, a charakter relacji jest dalej niewiadomy, to temat do odpuszczenia bo można sobie kuku zrobić, jak jesteś wrażliwy. 

 

Reasumując: 

 

- status zabawa (z obu stron, brak Twojego zaangażowania)- peklować,

 

- status (jej) zabawa (wpadasz jak śliwka, chcesz coś na poważnie) - dajesz nogę (zagrożenie ostrym kuku),

 

- status związek z dwóch stron - peklować i obserwować (nie masz dowodów na nic),

 

- od 10 lat skacze po knagach (brak Twojego zaangażowania, nastawienie luźne) - obserwować i peklować,

 

- od 10 lat skacze po knagach (zaangażowanie i nastawienie na coś poważnego) - run forest. 

 

I tak przy okazji chcę zgłosić słowo "peklowanie" w wiadomym kontekście do młodzieżowego słowa roku na forum. :D

 

 

Edit: uciekło mi, że pekla już 3msc. Ale i tak wpis aktualny. 

Edited by Jorgen Svensson
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Za bardzo się spinasz i nakręcasz.

Jesteś potrzebujący więc i nieatrakcyjny.

Powinieneś podejść do tej i każdej innej relacji na luzie i się nią bawić.

Na przyszłość angażowanie się zostaw babom a Ty jak już zasiejesz ziarno zainteresowania to bądź bardziej niedostępny i nieprzewidywalny bo inaczej każda zwieje od Ciebie.

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@Wolumen przedstawiłeś obraz dzisiejszych kobiet. Tej ewidentnie autonomia pasuje i już z tego trybu nie wyjdzie.  Cel biologiczny, osiągnięty - syn. 
 

 

Jak wyższe wykształcenie i lekko ponad średnia? Wtf bro? 
 

Ona jest w trybie jak w tych krótkich filmikach - “kiedy dawno nie byłaś w związku” i dostaje wiadomość oznajmującą - odpisuje jakby dostała coś w trybie rozkazującym. I niby ma być to śmieszne. 😹 jak kot napłakał. 
 

Inaczej, dzisiejsze babki sobie tak dzisiejszy świat kolorują: my odjechałyśmy, a faceci zostali tam gdzie byli i Ty mój drogi zostałeś. Nie przejmuj się to nie Twoja wina, a Twoja kolej. 
 

RuchaĆ, obserwowaĆ! Nic więcej z tego nie będzie. Ruchaj ją jak szmatę bez miłości, w cipę, w dupę, na stojaka. To maks co z tego wyciśniesz. Zwal sobie konia jej mordą. 
 

Zrobiłeś dramę (emocje), jak dobrze to rozegrasz - jeszcze coś tam poruchasz. Ale to już idzie ku upadkowi. Odsłoniłeś się, pokazałeś, że zależy. Jak ktoś tam jeszcze pekluje, to jak ją kopnie w dupe to przypomni sobie o Twoich uczuciach.  
 

Do takich bab trzeba mieć głowę, jak próbujesz po chrześcijańsku to chuj z tego będzie been there, done that. 
 

Więcej luzu i więcej jebania. 
Rozumiem, że atrakcyjna coś zaiskrzyło, chciałbyś coś “po bożemu” nie dzisiaj, nie w Polsce, nie jak ona chwali się takimi a innymi fotami na mediach. 

8 godzin temu, Jorgen Svensson napisał(a):

tak przy okazji chcę zgłosić słowo "peklowanie" w wiadomym kontekście do młodzieżowego słowa roku na forum. 

A ja jestem dumny z tego że: 

ruchać, obserwować się tak przyjęło. 

9 godzin temu, Atanda napisał(a):

Daj link do insta...

Prosimy! 
 

@Wolumen pisałeś że keks tak sobie, oceń w skali 1-10. Proszę. 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, zuckerfrei napisał(a):

Jak wyższe wykształcenie i lekko ponad średnia? Wtf bro? 

Uczelnia uczelni nie równa, tytuły szlacheckie i inne z wyższych szkół melanżu nie są tak opłacane jak wydaje się na Instagramie...

 

Co do reszty zgadzam się z poprzednikiem. 

 

Skoro raz poczuła "wolność i wyzwolenie" w jej mniemaniu to z tego nie zrezygnuje. Codziennie kilkanaście lub kilkadziesiąt wiadomości od napalonych samców, one to kochają ale za sam fakt a bez filtrów kto pisze...

 

Chyba trochę ona ciebie wyruchała, było fajnie ale na wyjeździe jak mors przygniótł/ przytulił foczkę było lepiej... Z zimną kengą w majtach.

 

Nie martw się , głowa do góry i do przodu. 

 

 

Edited by Dzingolo
  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

15 hours ago, Wolumen said:

Już znam ten schemat, nie odezwe się.

 

Słusznie. 

Obstawiam, że ona nie odezwie się z przeprosinami (ma do Ciebie "letni" stosunek), ewentualnie żeby "oficjalnie" zakończyć relację. Możliwe, że jakimś pasywno-agresywnym "czyli to koniec z Twojej strony?" ;)

 

Gdyby jednak mocno brakowało jej atencji i zaproponowała spotkanie, na Twoim miejscu grzecznie bym odmówił.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, zuckerfrei napisał(a):

RuchaĆ, obserwowaĆ! Nic więcej z tego nie będzie. Ruchaj ją jak szmatę bez miłości, w cipę, w dupę, na stojaka. To maks co z tego wyciśniesz. Zwal sobie konia jej mordą. 

Rozbawiło mnie to xD 

 

Godzinę temu, Stargazer napisał(a):

Gdyby jednak mocno brakowało jej atencji i zaproponowała spotkanie, na Twoim miejscu grzecznie bym odmówił.

j/w niech przyjdzie zrobi swoje i moze isc.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.