Jump to content

Jak przetrwać święta?


krzysiu25

Recommended Posts

Jest taki taki dzień, tylko jeden raz do roku.... kiedy chce mi się rodziny.

 

Nie wiem czy to matrixowe filmy typu Kevin, Griswoldy itp. czy to rodzinny charakter tych świąt,

ale w ten jeden dzień bierze mnie jakaś tęsknota za rodziną, za troskliwą sexi żonką która krząta się w kuchni w mini spódniczce, za dziećmi i za całym rodzinnym klimatem.

 

Na szczęście już po jutrze będę się znów cieszył szczęśliwym życiem samotnego wilka ale w wigilię coś łapie za serducho, jakaś nostalgia i tęsknota stąd moje pytanie; 

 

- pierwsze do singli, czy też tak mają?

- drugie do tych z rodziną czy rodzina, żona i dzieciaki rzeczywiście sprawiają, że te święta nabierają smaku i blasku czy to zwyczajnie resztka moich białorycerskich złudzeń?

- trzecie do wszystkich, czy Wy jeszcze czujecie jakąś magię tych świąt? 

 

Czy tylko ja tak mam, że czasem bardzo chciałbym się w te święta wkręcić, poczuć się uroczyście ale cóż kiedy wszystko to nadęte, udawane i sztuczne jak zupa z paczki. 

Jak człowiek miał klapki na oczach, wiedział niewiele o świecie, ludziach, pochodzeniu religii to każde święta były fajne i magiczne.

Dziś żeby były magiczne musiałbym się chyba zdrowo najebać czego unikam.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Iceman84PL changed the title to Jak przetrwać święta?
58 minut temu, krzysiu25 napisał(a):

bierze mnie jakaś tęsknota za rodziną, za troskliwą sexi żonką która krząta się w kuchni w mini spódniczce, za dziećmi i za całym rodzinnym klimatem.

No to pomyśl sobie, jak byś się musiał umordować, aby tę całą zgraję zadowolić.

Cytat

czy Wy jeszcze czujecie jakąś magię tych świąt? 

Ja od tych świąt oczekuję tylko świętego spokoju.

 

Popatrz na tych wszystkich ludzi, którzy przedświątecznie zapierdalają, uganiają się chuj wie za czym, sprzątają - wszystko po to, aby potem nażreć się, nachlać, i paść na ryj z wyczerpania. Wesołych świąt.

Edited by dziadul
  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, krzysiu25 napisał(a):

- pierwsze do singli, czy też tak mają?

 

Nie.

 

Z tym że ja nawet jak na usera tego forum jestem specyficzny.

Gwiazdka wywołuje u mnie niemalże taki sam odruch co  w "walę w tynki".

To może być również kwestią bycia prawdziwym sigmą.😎 Robienie czegoś na odwrót niż tłuszcza zawsze dawało mi satysfakcję xD.

 

Te święta będą moimi drugimi świętami spędzonymi za gramanicom, bez nikogo z rodziny .

Zresztą nawet dziś spytany (dwukrotnie dla upewnienia się ( przez Julkę z biura  klejącą grafik -powiedziałem , że mogę zostać, chociaż pierwotnie zaznaczyłem, że chce wolne w tym czasie.

 

2 godziny temu, krzysiu25 napisał(a):

kiedy chce mi się rodziny.

 

2 godziny temu, krzysiu25 napisał(a):

mam, że czasem bardzo chciałbym się w te święta wkręcić

Może nie święta, ale czasem też takie coś mi się odkleja.

Edited by Kiroviets
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Pytanie podstawowe dlaczego słowo rodzina utożsamiasz tylko z babą i dzieckiem?

A co z rodzicami, rodzeństwem itd? To jest Twoja prawdziwa rodzina bo wiążą Cię z nimi więzy krwi.

Baba to towar przechodzony.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Kogut napisał(a):

Pytanie podstawowe dlaczego słowo rodzina utożsamiasz tylko z babą i dzieckiem?

A co z rodzicami, rodzeństwem itd? To jest Twoja prawdziwa rodzina bo wiążą Cię z nimi więzy krwi.

Baba to towar przechodzony.

Siostra  zmarła w dzieciństwie,  z rodziców  tylko został ojciec żyjący w swoim świecie a z resztą  rodziny  kontakt lepszy- gorszy

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, krzysiu25 napisał(a):

Jest taki taki dzień, tylko jeden raz do roku.... kiedy chce mi się rodziny.

 

Nie wiem czy to matrixowe filmy typu Kevin, Griswoldy itp. czy to rodzinny charakter tych świąt,

ale w ten jeden dzień bierze mnie jakaś tęsknota za rodziną, za troskliwą sexi żonką która krząta się w kuchni w mini spódniczce, za dziećmi i za całym rodzinnym klimatem.

 

Na szczęście już po jutrze będę się znów cieszył szczęśliwym życiem samotnego wilka ale w wigilię coś łapie za serducho, jakaś nostalgia i tęsknota stąd moje pytanie; 

 

- pierwsze do singli, czy też tak mają?

- drugie do tych z rodziną czy rodzina, żona i dzieciaki rzeczywiście sprawiają, że te święta nabierają smaku i blasku czy to zwyczajnie resztka moich białorycerskich złudzeń?

- trzecie do wszystkich, czy Wy jeszcze czujecie jakąś magię tych świąt? 

 

Czy tylko ja tak mam, że czasem bardzo chciałbym się w te święta wkręcić, poczuć się uroczyście ale cóż kiedy wszystko to nadęte, udawane i sztuczne jak zupa z paczki. 

Jak człowiek miał klapki na oczach, wiedział niewiele o świecie, ludziach, pochodzeniu religii to każde święta były fajne i magiczne.

Dziś żeby były magiczne musiałbym się chyba zdrowo najebać czego unikam.

Magię świąt najbardziej czuć za dzieciaka - im człowiek starszy tym bardziej to mija. Oczywiście i to nie zawsze bo są przypadki gdzie w święta wpada policja na awantury domowe i nawet za dzieciaka jest lipa.

Jednak pomijając skrajności spytasz 100 randomowych osób i 90 ci odpowie, że święta im się kojarzą ze spotkaniami rodzinnymi. Także nie dziwię się, że masz w tym czasie taki a nie inny nastrój. Czy żona sprawia, że w święta mają większy blask - nie koniecznie. Czy dzieci - raczej tak. Z resztą przypomnij sobie siebie jak byłeś mały i pomyśl czy rodzice tą choinkę itp to robili dla siebie czy dla was? Ojciec za Mikołaja się przebierał, żeby żona byla zadowolona czy bardziej żebyś Ty myślał, że istnieje. Z kim starszym nie gadam to mówi "ja już choinki nie ubieram bo i po co, dzieci dorosle". Nagle pojawiają się wnuki i wracają chęci do choinek itp.

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, krzysiu25 napisał(a):

przetrwam wigilię, 

 

Motocyklowa grupa z Konina, Turku i Kalisza:

"Kochani

Z ostatniej chwili:

Dla chcących dołączyć do nas podczas tegorocznej Moto Wigilia 2025 MotoBanit Termy Uniejów , zwolniło się kilka miejsc."

 

Fakt, nie jest to w dzień Wigilijny... ale zajęło mi do 10 minut aby znaleźć "coś" w Twojej okolicy zamieszkania!!!

 

 

 

Następne 5 minut...

Tym razem dzień Wigilijny

https://www.lichen.pl/swieta-bozego-narodzenia-w-domu-matki/

 

 

plakat-pobytu-swiatecznego.png

"Oferta skierowana jest zarówno do osób samotnych i starszych, jak też rodzin"

 

Edited by Brat Jan
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Skoro mowa o rodzinnym charakterze owych świąt, proponuję bardzo dokładnie zapoznać się z poniższym tematem:

 

Po uważnej i być może nawet kilkukrotnej lekturze zawartych tam wpisów stawiam, że zrewidujesz swoje poglądy na temat żonki poruszającej się po kuchni w stroju kurtyzany. Jeszcze na dodatek przy dzieciach. Jaki ona może czymś takim dawać przykład waszej hipotetycznej córce - nie wiem, aczkolwiek się domyślam.

 

Jako długoletniego singla nic mnie w czasie świąt nie rusza, zresztą po co? Im starszy jestem, tym bardziej traktuje ten czas jako czas na odpoczynek dla siebie w samotności niż czas rodzinny. Spędy rodzinne są dla mnie słabe oraz przereklamowane. Opisywałem nieco podobną sytuację już kilka lat temu tutaj:

 

 

Od chyba dwóch wigilii święta spędzam w samotności relaksując się i ładując akumulatory. Rodzinne dramy nie sami do niczego potrzebne. Najbardziej cenię sobie święty spokój. Sam wypisałem się z tego towarzystwa wzajemnej adoracji, gdzie brak stałej kobiety w postaci żony jest postrzegany jako coś nienormalnego i to na pewno musi być z nim coś nie tak. W sytuacji odwrotnej czegoś takiego nie ma, wtedy mamy silną oraz niezależną kobietę, która faceta nie potrzebuje. To takie nowoczesne. Siostrzenice za chwilę będą jedna po drugiej wchodzić w dorosłość. Ostatnią wigilię na jakiej u nich byłem jedna spędziła ze smartfonem w ręku pisząc i waląc sobie co chwilę jakieś focie. Katastrofa.

 

Jak to przetrwam? W wigilię rano udam się na dwie może trzy godziny na basen z sauną. Nigdzie mi się nie spieszy. Potem pojadę do domu. Coś zjem, poczytam, zajmę się kotem. Pierwszy i drugi dzień świąt całkowicie dla mnie. Pełen relaks. A na wieczerzę wigilijną przygotuję sobie zamiast karpia, którego nie cierpię, jakąś inną rybę. Chyba wypadnie na halibuta. Ile razy prosiłem rodzinkę, że obok karpia byłą inna ryba nie zliczę? Ile razy dostałem o co poprosiłem? Może ze dwa. Nie dociera, że karpia nie lubię, a wciskają na siłę. Idź pan w cholerę z takimi świętami.

Edited by Krugerrand
  • Like 5
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

@krzysiu25 Jesli masz dopiero 25 wiosen lub nieco wiecej zapewne rady braci niewiele ci pomoga . Z perspektywy czasu wiem ze do takiego stanu umyslu jaki np. reprezentuje tutaj @Krugerrand ( dzieki za ten stary topic , dziwne ze to przeoczylem ) trzeba dorosnac i swoje przezyc . Rodzina jest oczywiscie wazna ale jedynie wtedy gdy cie wspiera . Dla kazdego zdrowo rozsadnego czlowieka najwazniejsza rzecza na swiecie powinna byc higiena emocjonalna . Przestac trzymac sie tego co cie niszczy . Ja biegam gdy mi psychika siada , jak dla mnie najlepsze lekarstwo na demony w glowie . 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, thyr napisał(a):

@krzysiu25 Jesli masz dopiero 25 wiosen lub nieco wiecej zapewne rady braci niewiele ci pomoga . Z perspektywy czasu wiem ze do takiego stanu umyslu jaki np. reprezentuje tutaj @Krugerrand ( dzieki za ten stary topic , dziwne ze to przeoczylem ) trzeba dorosnac i swoje przezyc . Rodzina jest oczywiscie wazna ale jedynie wtedy gdy cie wspiera . Dla kazdego zdrowo rozsadnego czlowieka najwazniejsza rzecza na swiecie powinna byc higiena emocjonalna . Przestac trzymac sie tego co cie niszczy . Ja biegam gdy mi psychika siada , jak dla mnie najlepsze lekarstwo na demony w glowie . 

Stara dupa ze mnie 34 lata 

Karpia  również  nie lubię, właśnie  przeglądam sobie perfumy na stronie Douglas (sprawie sobie prezent)

Może rzeczywiście  nie warto demontować świąt , w tamtym roku w drugiejświęta byłem u cioci  która  usilnie mnie swatała z córką sąsiadki prawie mnie wykończyła, ano jakoś to będzie , dzięki za porady

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

22 godziny temu, krzysiu25 napisał(a):

- pierwsze do singli, czy też tak mają?

Ja tak nie mam. Pojadę sobie do starszej siostry, pogadamy sobie, coś popiję ze szwagrem i będzie spoko. Traktuję to jak zwykły dzień, w którym mogę się spotkać z osobami, które lubię. 

Zdarzyło mi się też spędzać święta zupełnie samemu i też nie robiło mi to jakiegokolwiek problemu - po prostu zajmowałem się swoimi rzeczami, rozrywkami, itp. (mam 32 lata).

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Brat Jan napisał(a):

 

Motocyklowa grupa z Konina, Turku i Kalisza:

"Kochani

Z ostatniej chwili:

Dla chcących dołączyć do nas podczas tegorocznej Moto Wigilia 2025 MotoBanit Termy Uniejów , zwolniło się kilka miejsc."

 

Fakt, nie jest to w dzień Wigilijny... ale zajęło mi do 10 minut aby znaleźć "coś" w Twojej okolicy zamieszkania!!!

 

 

 

Następne 5 minut...

Tym razem dzień Wigilijny

https://www.lichen.pl/swieta-bozego-narodzenia-w-domu-matki/

 

 

plakat-pobytu-swiatecznego.png

"Oferta skierowana jest zarówno do osób samotnych i starszych, jak też rodzin"

 

Dziękuję za odpowiedź,  leniwy się zrobiłem i nic nie szukałem

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, krzysiu25 napisał(a):

leniwy się zrobiłem i nic nie szukałem

Najtrudniej ruszyć własną duppę i wyjść ze swojej strefy komfortu...

 

Sam tak miałem nie raz, np gdy jechałem po raz pierwszy do jakiejś moto grupy aby się poznać.

Podobnie jest z pierwszymi randkami z nowymi dziewczynami z apek.

Samiec hartuje ciało i ducha w działaniu, a nie jęczeniu, że mu źle...

  • Like 2
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Brat Jan napisał(a):

Najtrudniej ruszyć własną duppę i wyjść ze swojej strefy komfortu...

 

Sam tak miałem nie raz, np gdy jechałem po raz pierwszy do jakiejś moto grupy aby się poznać.

Podobnie jest z pierwszymi randkami z nowymi dziewczynami z apek.

Samiec hartuje ciało i ducha w działaniu, a nie jęczeniu, że mu źle...

Bardzo leniwy ani nie rozwijam  kwalifikacji z kobietami dałem sobie spokój  i robię z problem z niczego

Link to comment
Share on other sites

Ja miałem taki problem z Sylwestrem. Każdy musi gdzieś iść bo inaczej to chyba obniżą ci status społeczny czy coś. Naturalnie kobiety się licytują w pracy która gdzie pójdzie.

 

Dobrze, że w aktualnej pracy mam tylko kilka kobiet już po terminie przydatności do spożycia to nie muszę słuchać tych planów sylwestrowych. 

 

Nie mam z kim dziecka zostawić, nie mam znajomych z którymi mógłbym iść na zabawę sylwestrową bo kolega z którym utrzymuje blisko kontakt jest w innej części Polski a reszta znajomych to daleki krąg znajomości, pół na pół obcy. Nawet gdybym miał znajomych (inne pary) to sama myśl o tym że miałbym z nimi iść mnie zniechęca.

 

Nie spieszy mi się wydać 1000-1500 zł za jedną noc żeby się nawalić i jeszcze kombinować jak na kacu do domu wrócić. 

 

Zabawa w parach zawsze kończyła się jakimiś mniejszym czy większym kwasem - przeważnie ludzie po alko mieli ochotę na kogoś z innej pary i no wchodziły sceny zazdrości. Jakieś krzywe akcje, babskie odgadywanie. 

 

Teraz już mi ten Sylwester ani grzeje ani ziębi. Pamiętam jednak, że przez wiele lat uwierał mnie jak jakaś drzazga pod skórą. 

 

Wydaje mi się, że są takie dni w roku które wyciągają z nas nasze braki, skryte potrzeby, niespełnione marzenia. Na szczęście zaraz po takim dniu wszystko wraca do normy. 

 

To może być Boże Narodzenie, Sylwester, Walentynki, własne urodziny, Święto Zmarłych. Jak byłem wrażliwy na Sylwestra. 

 

 

 

 

 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, krzysiu25 napisał(a):

Siostra  zmarła w dzieciństwie,  z rodziców  tylko został ojciec żyjący w swoim świecie a z resztą  rodziny  kontakt lepszy- gorszy

Śmierć niestety jest z nami, pytanie tylko kiedy zapuka i zabierze kogoś bliskiego. Przeżywam podobne rzeczy, nie jest łatwo, dziś byłem na cmentarzu porozmawiać,.wygadać się bo też niestety nie mogę ze wszystkimi o wszystkim... 

Godzinę temu, krzysiu25 napisał(a):

Stara dupa ze mnie 34 lata 

A ja ci powiem że to jest jeden z najlepszych wieków jaki można mieć. Dużo możliwości się otwiera. PS jak nauka? Kursy i przebranżowienie? 

 

Godzinę temu, EzioAuditore napisał(a):

Zdarzyło mi się też spędzać święta zupełnie samemu i też nie robiło mi to jakiegokolwiek problemu - po prostu zajmowałem się swoimi rzeczami, rozrywkami, itp. (mam 32 lata).

Tak jak kolega cytowany pisze, jak pokochasz i zaakceptujesz siebie to  przebywanie z samym sobą to jest latwiejsze. 

 

Ja powiem ci tak, nie mamy wszyscy równych kart w życiu, każdy niesie swój krzyż, każdy krzyż jest inny ale nie wolno się poddawać i tracić nadziei na lepsze jutro. 

Edited by Dzingolo
  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Oj Krzysiu, Krzysiu. Ja osobiście mam z kim spędzić wigilię do wyboru mam: PL, UK i ES. 


A wybrałem Tajlandię na te święta. Jak chcesz to 24 grudnia, jak będę w środku  to będę krzyczał: Krzysiu dawaj do Tajowa. 
 

ps. To nie jest chwali-post. 
ps2. Daruj sobie jeden z drugim teksty o ladyboyach, nie mój klimat, nie po to tam jestem. 
ps3. szlachetnapaczka.pl zgłoś się tam jako wolontariusz czy coś. 
ps4. O co chodzi z ojcem? Choroba? 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 8.12.2025 o 21:54, krzysiu25 napisał(a):

Na szczęście już po jutrze będę się znów cieszył szczęśliwym życiem samotnego wilka ale w wigilię coś łapie za serducho, jakaś nostalgia i tęsknota stąd moje pytanie; 

 

- pierwsze do singli, czy też tak mają?

- drugie do tych z rodziną czy rodzina, żona i dzieciaki rzeczywiście sprawiają, że te święta nabierają smaku i blasku czy to zwyczajnie resztka moich białorycerskich złudzeń?

- trzecie do wszystkich, czy Wy jeszcze czujecie jakąś magię tych świąt? 

Co do świąt to ja (32 lata) nie czuję magii od wielu lat. Ale odbywają się one u mnie bez dram, odwiedzam rodzinę, dobre jedzenie. Kontakt z rodzicami w miarę ok, reszta rodziny też w miarę ok lub obojętność, bo ogólnie to się ludzie porozjeżdżali po Polsce jak jeszcze byłem dzieckiem, i sam się wyprowadziłem daleko. Nie mam prawionych specjalnych kazań przez rodzinę, bo sobie zawodowo i życiowo radzę, natomiast gdybym sobie średnio radził to raczej wsparcia bym nie dostał tylko krytykę niestety. Trochę usłyszę pewnie żeby już dziewczyny szukać na stałe i mieć ślub i dzieci, ale bez złej krwi są takie dyskusje i to w sumie olewam, rodzice też widzą że w rodzinie i u nich na wsi jest pełno rozwodów i jak faceci na tym wyszli, więc może oni też zmienili podejście. Także święta są dla mnie okej, ale żeby czuć jakąś magię, to nie. 

Ja ogólnie to czuję że im starszy jestem tym mniej emocji czuję do takich oficjalnych rzeczy typu święta, zebrania, spotkania. Za dziecka to łatwiej było się czymś zachwycić, np. gdy przyjeżdżali kuzyni, albo gdy dostawało się prezent, lub jechało się do lasu. Teraz jakiś stonowany się trochę zrobiłem, co jak obserwuję jest normalne z wiekiem, a wynika z prozy życia, pracy, obowiązków, i patrzenia bardziej cynicznego, kalkulatywnego - ile coś kosztowało, ile czasu zajęło, ile ja sam mam poświęcić na zrewanżowanie się, czy coś jest przyszłościowe i tak dalej. Kiedyś też znajomości łatwiej się zawierało, teraz to czasem szybko ocenię że nie ma punktów wspólnych i nawet nie mam chęci na pogaduchy typu small talk.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, zuckerfrei napisał(a):

Oj Krzysiu, Krzysiu. Ja osobiście mam z kim spędzić wigilię do wyboru mam: PL, UK i ES. 


A wybrałem Tajlandię na te święta. Jak chcesz to 24 grudnia, jak będę w środku  to będę krzyczał: Krzysiu dawaj do Tajowa. 
 

ps. To nie jest chwali-post. 
ps2. Daruj sobie jeden z drugim teksty o ladyboyach, nie mój klimat, nie po to tam jestem. 
ps3. szlachetnapaczka.pl zgłoś się tam jako wolontariusz czy coś. 
ps4. O co chodzi z ojcem? Choroba? 

Co z ojcem,  kiedyś  miał problem z alkoholem i trochę nas poniewierał , a na starość  koledzy  od wódki się  skończyli to cały czas  mamże i wypomina wszystko 

Edited by krzysiu25
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.