Jump to content

Trening umysłu i pamięci


Recommended Posts

Jak wiadomo nie tylko ciało ale umysł trzeba trenować? W jaki sposób to robicie? Szachy, sudoku, książki (jak tak to jakie), żonglowanie, krzyżówki czy jakieś aplikacje na telefon(też możecie napisać jakie)? Ostatnio pobrałem NeuroNation i mam nadzieję, że po codziennym treningu po pół godziny mój mózg będzie dużo szybciej łączył kropki, wpadał na pomysły oraz szybciej podpowiadał riposty 😁 

Prawda jest taka, że wielu ludzi po skończeniu szkoły/studiów w żaden sposób nie rozwija umysłu co tylko tylko prowadzi w demencji czy alzheimera. Zauważcie, że jak rozmawiacie z ludźmi w zaawansowanym wieku to od razu czuć kto rozwiązuje krzyżówki, a kto tylko ogląda telewizję. Nie bez powodu w Japonii jest tak wysoka kultura dbania o sprawność umysłową. 

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Nie ma żadnych badań, że tego typu apki pomagają osobom zdrowym tj. bez problemów z pamięcią, alzheimera. 

 

Praca umysłowa, kreatywna, czytanie, nauka języków wraz z wyspaniem się powinny wystarczyć. Warto też zastanowić się w jaki sposób wykorzystujemy też LLMy. 

 

Są też racetamy, ale to inna bajka.

Link to comment
Share on other sites

Mi na przykład pomaga spacer, bieganie, rower - umysł jest świeży, można odetchnąć od głupot. Tak samo jak jakieś monotonne pracę np odśnieżanie lub wrzucanie węgla. 

 

Dla umysłu warto odłożyć też social Media i inne mózgotrzepy.

 

Książki a jak, ja nie wiedziałem kiedyś że tak lubię czytać..

 

 

 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Nauka języków, czytanie, matma, ale też rysunek czy modelarstwo - wszystko, co wymaga od mózgu zaangażowania większego niż przy przewijaniu internetu, będzie dla was korzystne. W ramach higieny umysłowej również polecam odpalić jakąś gierkę (nawet na 10 minut) lub wyjść na spacer.

Wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, ale to nie brak ambitnych treści jest problemem, a nadmiar papki, która atakuje zewsząd.

 

Podsumowując - usprawnianie umysłu musi odbywać się na wielu płaszczyznach, wliczając wyrugowanie szkodliwych treści i przyzwyczajeń.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

ja to widzę tak: te apki typu lumosity/neuronation to jest fitness dla ego. fajne na start, bo dają rutynę i “poczucie progresu”, ale jak chcesz realnie wzmocnić łeb, to musisz robić rzeczy, które bolą i mają przełożenie na życie.

co działa najlepiej (w praktyce, nie w reklamie):

  1. język obcy + anki
    anki to złoto, bo to nie “gierka”, tylko system. 15–25 min dziennie i po pół roku masz inny zasób słów i szybsze kojarzenie. tylko nie rób miliarda fiszek bez sensu, lepiej mniej, ale codziennie.

  2. czytanie trudniejszych rzeczy, nie “motywacja”
    historia, psychologia (bardziej mechanizmy niż coaching), biografie, reportaż, trochę klasyki. chodzi o to, żeby mózg musiał trzymać wątek, rozumieć kontekst i wyciągać wnioski. jak po 20 stronach czujesz zmęczenie, to znaczy że trenujesz.

  3. matma/logika jako higiena umysłu
    nie musisz liczyć całek. wystarczy regularnie: łamigłówki logiczne, szachy (ale z analizą partii, nie samo klikanie), podstawy statystyki, proste zadania typu “dlaczego coś działa/nie działa”. to uczy myślenia przyczynowo-skutkowego.

  4. umiejętność praktyczna, gdzie ręce i mózg muszą współpracować
    rysunek, modelarstwo, instrument, majsterkowanie, gotowanie na poziomie, nauka programowania, montaż wideo. to jest niedoceniane, bo buduje koncentrację i cierpliwość, a nie tylko “szybkie riposty”.

  5. odcięcie papki, bo inaczej wszystko przegrywa
    scroll, krótkie filmiki, newsy 24/7 robią z mózgu roztrzęsionego chomika. trening bez odwyku z papki to jak siłownia przy jedzeniu śmieci.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Wszystko po trochu. Szachy, czytanie i oglądanie po angielsku jak najczęściej. Coraz więcej też po hiszpańsku. Raczej mam też mocno obciążająca intelektualnie pracę. 

 

Z rzeczy niewymienionych, a moim zdaniem równie ważne, jeśli nie ważniejsze:

1. regularny sen tyle ile potrzebujesz, u mnie to jest lekko powyżej h

2. medytacja/wyciszanie - ja osobiście od lat używam technik Jacobsona i na mnie to działa, ale co kto lubi chodzi o reset mentalny

3. regularny wysiłek fizyczny, co kto tam lubi nie ma się co męczyć, ale myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie - minimum to zrobić dziennie tyle przysiadów ile ma się lat. Porada z jednej z filozofii czy systemów chińskich. Można robić na raty, ale dziennie ma być tyle ile ma się lat. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.