Jump to content

Postać Cypher'a z filmu Matrix - czyli dlaczego Redpill to tak naprawdę bluepill a blackpill jest prawdziwym redpillem - luźne przemyślenia


Zły_Człowiek

Recommended Posts

Witajcie,

Ten wpis będzie troszkę inny od moich pozostałych. Tak na luźno :D

Dotyczy mitologii matrixowej - czyli skąd pochodzą pigułki bluepill, redpill....

i tak sobie podczas świąt przyszła mi pewna myśl... ale najpierw:

 

Jak wiecie chciałbym skupić się na pewnej postaci, a dokładniej Cypher'owi, a jeszcze dokładniej tej scenie:

 

Cypher siedzi sobie w eleganckiej restauracji wewnątrz Matrixa, naprzeciwko Agenta Smitha. Na stole ma idealnie przyrządzony stek i kieliszek wina.
Cypher wie, że jedzenie nie jest prawdziwe – to tylko impulsy w jego mózgu – a mimo to świadomie się nim delektuje.
Wypowiada wtedy słynne słowa, że po dziewięciu latach doszedł do wniosku, iż ignorancja jest błogosławieństwem.

W trakcie rozmowy negocjuje zdradę: w zamian za wydanie Morfeusza chce, aby Matrix wymazał mu pamięć i „wsadził go z powrotem” do symulacji jako kogoś ważnego i bogatego (np. aktora). Nie chce znać prawdy, nie chce wolności – chce komfortowej iluzji.

 

I dlaczego przywołuję tą scenę, bo podczas świąt wspominałem sobie wcześniejsze moje dyskusje z użytkownikami tego forum i normictwem i przyszła mi ta scena w głowie że ci ludzie, to tak naprawdę tacy Cypherzy.

Już tłumaczę dlaczego:

- tutejsi redpillowcy uważają że są wybudzeni z matrixa - co nie jest prawdą, bo to bym porównał do sytuacji NEO kiedy dopiero szukał Morfeusza, niby wiedział że świat Matrixa jest fałszywy, ale dopiero zaczął go ogarniać.

- tutaj sobie czytają w internecie i żyją, i uważają że są wybudzeni z matrixa, ale dalej nie zażyli prawdziwej czerwonej piguły, blackpilla (a raczej nieświadomie ją połkneli ale jej nie rozumieją) tylko jak Cypher próbują negocjować z rzeczywistością, która jest nieubłagalna, dlatego np. ze mną walczą i prowokują w moich wpisach głupimi odpowiedziami bez sensu.

- nie chcą zrozumieć że należy odpuścić, i negocjują dalej, choć wiedzą że to niewiele da.

- mimo że w filmie taki Cypher zażył czerwoną pigułę to dalej chce się oszukiwać, i to dokładnie to samo robią redpillowcy, w moich tematach przykładowe moje stwierdzenia:

 

Cytat

Blackpill jasno pokazuje ludzką naturę - jesteśmy niewolnikami genów, ludzie tylko stwarzają pozory że liczy się cokolwiek więcej, ale jeśli masz więcej niż tylko geny to kobiety bardzo chętnie to przyjmą.

 

Ludzie redpillowcy nie potrafia się z tym faktem pogodzić, i dlatego negocjują z matrixem by dalej im się wydawało że ich kobieta pokochała za ramy, że się stara i uprawia samorozwój, albo za te dostarczone dobra materialne XD
Będą ignorować wpływ ich genów na życie będą sobie wmawiać że większość sukcesów to efekt pracy, a nie farta czy genów xD
Powiedzą jak normicy, że blackpill jest zbyt rygorystyczny i toksyczny że nie jest prawdą a jednak jest znacznie bliższy prawdy niż cały redpill.
Redpill walczy z blackpillem - bo redpill można zmonetyzować, sprzedawać kursy PUA, książki, a kobiety mają korzyść z tego że pajace do wyboru są coraz lepsi.

 

Cytat

Nie masz genów = nie masz nic, więc nigdy nie otrzymasz prawdziwego pożądania. Więc pożądania ani nie kupisz, ani nie wynegocjujesz, co oznacza że prawdziwa miłość (damsko-męska) nie istnieje, zawsze jest coś za coś.

 

Ludzie będą się oszukiwać że zdobyli kobietę nie genami, ale ich żałosnym podrywem czy sposobem na życie, a to z mojej perspektywy dalej negocjowanie z matrixem.

 

Cytat

Dla przegrywów społeczeństwo ma tylko do zaoferowania persyfiaże oraz obowiązki - nic więcej.

+ Co wolno chadowi to nie przegrywowi - efekt aureroli w praktyce.

 

Ludzie powiedzą że to nieprawda, bo przecież mamy równe prawa, co oczywistą jest bzdurą, tylko na papierze tak jest, a tu dalej negocjacje z matrixem że niby tak nie jest, i udajemy że przegryw może macać panienki jak chad.

Ludzie powiedzą że przegrywy mogą przecież robić łatwe prace itd. tylko w praktyce nie mają na to żadnych szans, bo często nie pasują wizjom firm, a w HR rządzą kobiety i one wybierają najczęściej oczami. 

 

  1. Cytat

    Indywidualizm kobiet jest czystą iluzją - każda szuka chada świadomie lub nie, one działają jak rój.

     

 

Tak samo, powiedzą że to nieprawda, bo przecież jedna nie lubi sukienek a inne nie lubią discopolo. Ale to są bardzo nieznaczące różnice, każda chce mieć chada, 190 cm minimum, mimo że deklarują że niby nie, i jakby dać szanse to by ją wykorzystały, ale dalej redpillersi będą negocjować i sobie wmawiać że przecież dzięki ciężkiej pracy i samorozwojowi, większości kobiet przestaną się podobać chady. Indywidualizm jest więc iluzją, bo jakoś nie widzę fanek przegrywów czy innych grubasów, za to widzę fanki prettyboyów i innych chadom podobnym tworom. Tak samo się ubierają, tapetują, czy nawet durne usta powiększają xD nawet się tak samo rozwodzą i hejtują przegrywów xD

Więc jaki tu mamy indywidualizm XD

 

Cytat

Przez obecną demografię jest śmiesznie mało młodych kobiet, co oznacza że każda warta uwagi jest już zajęta od czasów liceum - nigdy nie wraca na rynek, a jak wraca to niestety już niewiele warta - z dzieckiem lub krzywdą psychiczną. Singielki są głównie odpadem po chadach samotnymi nie bez powodu.

 

Tu też powiedzą że to nieprawda, bo przecież na papierze nie brakuje xD A potem negocjują z matrixem że może istnieją fajne wolne singielki XD
Tu redpill poleca obracać panny, tylko szkoda że redpillowcy lubią sobie wmawiać kłamstwa że niby jak się ogarną to nagle pojawią się kobiety chętne na ich osoby XD

A potem wielkie zdziwienie jak się okazuje że cudownie poznana pani cierpi na ciężki przypadek borderline'a XD

 

Cytat

Przeciętny facet (poniżej 6/10 z genów) powinien odpuścić relacje damsko-męskie, gdyż jest bardzo wysokie prawdopodobieństwo że utraci swoje zdrowie psychiczne, majątek oraz zrujnuje sobie życie.

 

I tu redpillersi też chcą negocjować z matrixem, bo przecież oni tak bardzo się starali i muszą mieć kobietę, ale nie chcą popatrzeć w statystykę ani nawet używać logiki, że to nie ma prawa działać.

Tu zamykają oczy na brak wolnych i sensownych kobiet, a otwierają ramiona dla tzw. singielek które nie bez powodu są singielkami co potem kończą się rozczarowaniem i ograniem przez bluepilla całego na biało.

Negocjują że może gdzieś tam, albo tam są? I umawiają się na randki dalej napędzając matrixa XD

 

 

Rozumiecie o co mi chodzi:

- Redpillersi niby ogłaszają się że wybudzili się z matrixa, ale widać że chcą do niego wracać, wiedzą że to nie jest możliwe, bo za dużo wiedzą, a ta wiedza zaczyna im ciążyć.
Podświadomie wiedzą że prawdziwy redpill to blackpill, ale odmawiają sobie jego zaakceptowania, bo by to znaczyło zniszczenie ich ego i iluzji wyjątkowości ich relacji z kobietami, chcą żyć w kłamstwie, i dlatego negocjują z Agentem Smithem (czyli z swoją świadomością) by zignorować oczywiste dziury w ich redpillu - nie chcą ich widzieć, bo się okaże że ich wysiłki są nic nie warte, chcą wierzyć w swoją propagandę sukcesu.

- w zamian zdradzają prawdziwy redpill - czyli blackpill, atakują go bo inaczej ich iluzja by pękła jak bańka mydlana, a Matrix ma z nich korzyść bo jakby nie patrzeć on zwalcza prawdziwy redpill :)

 

I na tym zakończę te LUŹNE rozważania.

Salut XD

 

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.