Jump to content

Wyższe kary za ogniska


ManBehindTheSun

Recommended Posts

Mam nadzieję, że dobry dział. Jak być może wiecie albo i nie wiecie podnieśli kary za palenie ognisk w odległości do 100m od lasu - mandat z max 500 PLN do 5000 PLN oraz grzywna z 5000 do 30 000 PLN. Oficjalnie mówi się, że chodzi o wypalanie traw czy celowe podpalenia lasu ale w realu można będzie tyle dostać za parzenie kawy w kartuszu gazowym - wszystko będzie zależeć od widzimisię leśniczego. 

Ja osobiście nie nocuję w lesie przy ognisko itp za to bardzo często wędkuje w leśnych jeziorach gdzie do tej pory jakieś małe ognicho się zdarzało. Gdzieś na grupach FB czytałem, że zabije to sporą część branży biwakowania pod chmurką. Bo jednak zapłacić mając pecha 500 PLN a 5000 to już jest różnica.

A może to dobrze? I rzeczywiście nie powinno się w lesie nawet nosić zapalniczki? Są tu jacyś "bushcraftowcy"? Jak się na to zaopatrujecie?

Edited by ManBehindTheSun
Edycja
  • Sad 2
Link to comment
Share on other sites

Ciągle karać, ciągle karać .... Może by tak inaczej? Może by tak uświadamiać? Ale nie bo kasa to kasa.. powiem szczerze można wiele rzeczy zrobić inaczej, ale po co ... Liczy się król na papierku. 

 

 

22 minuty temu, ManBehindTheSun napisał(a):

realu można będzie tyle dostać za parzenie kawy w kartuszu gazowym

A mi się taka kawa marzy.. i będzie droższa niż w restauracji grubej geslerki? Xd 

 

Rzygam tymi czasami i naszym kartonowym państwem.. naprawdę echh gdzie jest normalność? 

 

Swoją drogą może wzięliby się za śmieciarzy i gospodarkę odpadami gdzie nie wiadomo do którego kosza wyrzucić styropian lub piankę ? A dzwoniąc do urzędu pani za biurkiem się jąka i nie wie...

Edited by Dzingolo
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

To wszystko pod pozorem dbania o pospólstwo, zakazy wjazdów do lasu, bo opona motocykla zostawia ślad o szerokości 14cm, tymczasem koleiny po wycince lasu to dwa razy po metrze, i głębokie na pół w miękkim podłożu. Serio codziennie myślę o ucieczce z zachodniej Europy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, DOHC napisał(a):

Serio codziennie myślę o ucieczce z zachodniej Europy.

Mam podobnie (tyle ze z polin). Tyle ze gdzie? Na tamten świat, ktorego nie ma?Żymianin meczy niemiłosiernie ku uciesze motlochu ktory przećwiczony przez wieki naturalnie garnie sie do silnego, za nic mając zdrowy rozsądek i wolnosć. Dopiero sie rozkrecają.

Link to comment
Share on other sites

Często przy popularnych zbiornikach są wyznaczone miejsca. Zapytaj w nadleśnictwie. Bezwzględny zakaz jest ogłaszany jak ściółka ma wilgotność poniżej określonego procenta. Zawsze możesz zadzwonić do nadleśnictwa i się wypytać o wyznaczone miejsca i wymagania. Wiem, że są też aplikacje, ostatnio BNT mówił w swoim filmie, ale nie ogarniałem.

 

To ma sens. Jest miejsce obłożone cegłami, blisko przesieki, żeby w razie czego wóz straży dojechał szybko. W miejscu gdzie można zabezpieczyć i jeszcze takim, że jest objęte stałym dozorem np. kamery termowizyjnej.

 

Wszystko zależy pewnie od lokalnego zarządcy. Może warto, żeby koło, które opiekuje się danym akwenem dogadało się z nadleśnictwem.

 

Różnie bywa, jak zawsze wiele zależy od człowieka. U mnie raczej nie robią jazd. Zawsze po prostu podchodzę na piechotę i pytam. Raz mi tylko odmówili, a jak pamiętam to już w liceum chodziłem zgłaszać, więc grubo ponad 20 lat. 

Podejrzewam, że grubo ponad 50 imprez ogarnąłem w tym czasie. 

 

ps. pamiętam jak wyglądało gaszenie pożaru w pierwszej połowie lat 90. Mam wrażenie, że natura co jakiś czas musi ludziom pokazać jacy jesteśmy malutcy. Kilka miesięcy przed utonięciem Heweliusza, jeden z armatorów został pozwany, bo kapitan, nie pozwolił pasażerom iść do kabin spać. Trzymał ich w mesie, na górnym pokładzie. Ludzie pozwy składali, bo jak to zapłacili, a kapitan sobie robi dobrze, zamiast zająć się nawigacją w czasie sztormu(!). 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, dziadul napisał(a):

Jak to gdzie?

Najlepiej byloby zostac u siebie ale nie ma z kim i o co walczyć.

9 godzin temu, DOHC napisał(a):

Dobre pytanie

Francja: "Nowe przepisy przewidują surowe sankcje dla kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Za jazdę o ponad 50 km/h szybciej niż pozwala limit, kierowcy mogą zostać skazani na karę do 3 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę sięgającą 3750 euro. Co więcej, wykroczenie zostanie wpisane do rejestru karnego, co może mieć długofalowe konsekwencje dla przyszłości zawodowej kierowcy. To jednak nie wszystko. Sądy francuskie otrzymały dodatkowe narzędzia do karania piratów drogowych. W ramach nowego prawa możliwe jest orzeczenie konfiskaty pojazdu, zawieszenie prawa jazdy na okres do 3 lat, a nawet zakaz prowadzenia określonych kategorii pojazdów przez minimum 5 lat."

 

Patrz teraz jak motloch sie bedzie cieszyl ze mozesz isc za kraty jak nie zauwazysz progu zwalniajacego z ograniczeniem 10km/h. Ale nie przetlumaczysz im bo maja jednego calkiem przecietnego bąbelka ktorego chowaja na prezydenta USA no i mysla ze wyeliminuja ryzyko wypadku tak surowym prawem (a przyglupiego bąbla rozjedzie imigrant dla ktorego europejskie wiezienie to kurort bo siedzial u siebie nie raz albo lokalny kacyk lub polityk bo jego to "prawo" nie dotyczy). I tak dokrecja ciagle srubę. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

Sprawa Heweliusza pokazuje, że prawo dotyczy tylko malutkich.

 

Trochę bardziej złożone. Wtedy cała Polska, była składana na taśmę izolacyjną (nawet nie na trytytki). Rozpadające się busy, omijanie przepisów budowlanych. Kapitan też uchodził za klawego gościa i ludzie lubili z nim pływać, bo nie robił problemów i nie zatrzymywał wypłynięcia o byle pierdołę (jak niesprawny system zaworów albo nieszczelna grodź). Jak ktoś był nadgorliwy to leciał z pracy i to robią ludzie w swojej masie, a inni się w tym systemie odnajdują (jak dziś tysiące urzędników co budują różne pierdoły z KPO, na chwałę Unii - czy oni są winni, że śmiszna banda w Brukseli wprowadza taki cyrk?). 

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, DOHC napisał(a):

Dobre pytanie i w sedno, i chyba założę o tym dyskusję.

 

Wskazane nawet. 

 

Ogniska to tylko czubek góry lodowej. KSEF w drodze. Monitoring wydatków kartą z konta firmowego. Certyfikacja budynków. Katastralny prędzej czy później wprowadzą. Do tego jeszcze może bykowe. Limity gotówkowe. Dociskanie butem mikro biznesu. Kocioł pęka w szwach. 

 

Taki temat by się przydał na pewno, ale mądrze zrobiony. Z podziałem na najważniejsze sektory życia tj. służba zdrowia, rynek pracy, rynek mieszkaniowy, łatwość prowadzenia biznesu, stosunek do zagraniczniaków, rynek d-m, infrastruktura, internet itd. Z podziałem na plusy i minusy. 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Jorgen Svensson napisał(a):

 

Wskazane nawet. 

 

Ogniska to tylko czubek góry lodowej. KSEF w drodze. Monitoring wydatków kartą z konta firmowego. Certyfikacja budynków. Katastralny prędzej czy później wprowadzą. Do tego jeszcze może bykowe. Limity gotówkowe. Dociskanie butem mikro biznesu. Kocioł pęka w szwach. 

 

Taki temat by się przydał na pewno, ale mądrze zrobiony. Z podziałem na najważniejsze sektory życia tj. służba zdrowia, rynek pracy, rynek mieszkaniowy, łatwość prowadzenia biznesu, stosunek do zagraniczniaków, rynek d-m, infrastruktura, internet itd. Z podziałem na plusy i minusy. 

 

Im dłużej żyje tym dochodzą do wniosku, że najlepiej nie mieć nic swojego, bo to tylko odpowiedzialność, podatek i ucisk, najlepiej posiadać, ale nie być właścicielem.

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

Im dłużej żyje tym dochodzą do wniosku, że najlepiej nie mieć nic swojego, bo to tylko odpowiedzialność, podatek i ucisk, najlepiej posiadać, ale nie być właścicielem.

 

Niby tak. Ja natomiast jestem zwolennikiem posiadania, ale w sensie własność nieruchomości bądź ruchomości, a nie zbędnych rzeczy w kontekście konsumpcyjnym i najlepiej nie na kredyt co dziś jest nie realne dla 95% ludzi. 

 

Wyobraź sobie sytuację, że odchodzisz na emeryturę masz ją minimalną i musisz wynajmować. W polskich warunkach karkołomne, może teraz nie, ale kiedy przyjdzie nasza kolej tj. tych dzisiejszych 30-40 latków, nie mówię nawet o młodszych to sytuacja będzie zgoła inna. Na stare lata zamiast ulżyć sobie i nie przejmować się kwitem to cały czas się zamartwiasz. Przy własności odchodzi ci odstępne czy kredyt, więc spore obciążenie jest odcięte. 

 

Zauważ jak dziś jest system skonstruowany, nikt nawet nie mówi jak sprawić, żeby było normalnie, a w moim odczuciu normalność to kupno nieruchomości za gotówkę. Druga sprawa jest taka, że gdyby to zmienić to skutki mogą być katastrofalne wbrew pozorom, bo uwolnienie tak dużego kapitału jaki ludzie pakują w kredyty sprawiło by pewnie w dzisiejszych czasach skrajny konsumpcjonizm. Także nie znając skutków może i lepiej trzymać ludzi w "niewoli" bo skutki uwolnienia rynku są widocznie np. teraz na polu relacji międzyludzkich. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Jorgen Svensson napisał(a):

Wyobraź sobie sytuację, że odchodzisz na emeryturę masz ją minimalną i musisz wynajmować.

W polskim prawie de facto wyeksmitowanie emeryta jest niemożliwe.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

W polskim prawie de facto wyeksmitowanie emeryta jest niemożliwe.

Dzięki za info, wypowiedzenie umowy zanim delikwenci będą blisko wieku em.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Teraz, Jorgen Svensson napisał(a):

 

Trzeba było tak od razu, że masz zamiar żerować na kimś. :)

Nie mam, ale to się wiąże z tym co napisałem wcześniej:

 

49 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

Im dłużej żyje tym dochodzą do wniosku, że najlepiej nie mieć nic swojego, bo to tylko odpowiedzialność, podatek i ucisk, najlepiej posiadać, ale nie być właścicielem.

 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.