Jorgen Svensson Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Sytuacja z Gdańska z ostatnich dni. "Zdarzenia poprzedzające śmierć mężczyzny rozegrały się w niedzielę, 21 grudnia, w godzinach popołudniowych. 26-latek zaatakował kobietę, za co usłyszał później zarzut doprowadzenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. W trakcie przestępstwa próbował go powstrzymać świadek, ale napastnik sięgnął po nóż i go dźgnął, po czym uciekł. Został zatrzymany ok. 2 godziny później, ale za spowodowanie obrażeń ciała u poszkodowanego usłyszał również zarzut usiłowania zabójstwa. Po śmierci mężczyzny kwalifikacja czynu ulegnie zmianie." https://tiny.pl/gkqr7jhs Jesteś w skórze świadka, co robisz? Stajesz w obronie randomowej kobiety i przypłacasz to śmiercią, czy idziesz dalej i żyjesz w poczuciu winy, że jako mężczyzna jej nie pomogłeś? 6 Link to comment Share on other sites More sharing options...
TPakal1 Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Zaryzykował, chciał być rycerski i już po nim. Szkoda chłopaka. Ale jak widział agresywnego napastnika z nożem, a nie miał ze sobą żadnego narzędzia, przy pomocy którego mógł obezwładnić sprawcę, to nie powinien podejmować się obrony kobiety. 4 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spokojnie Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 6 godzin temu, Jorgen Svensson napisał(a): Jesteś w skórze świadka, co robisz? Stajesz w obronie randomowej kobiety i przypłacasz to śmiercią, czy idziesz dalej i żyjesz w poczuciu winy, że jako mężczyzna jej nie pomogłeś? Kurde, czytałem o tej sytuacji i mega przykro mi się zrobiło. Będąc w skórze świadka - oczywiście jako świadoma osoba, reaguje na tyle ile mogę (bez względu czy pomagam mężczyźnie czy kobiecie). Tutaj jest za mało szczegółów co tam się działo i jak próbował reagować "obrońca". Na pewno nie ryzykowałbym swojego życia bezpośrednio. Staram się zawsze mierzyć siły na zamiary, jednocześnie z góry zakładam, że jakiś tam patus może mieć przy sobie kosę lub butelkę, strzykawkę itp. niebezpieczną dla mnie rzecz. Mogę tylko przypuszczać, że w tym wypadku świadek mógł po prostu wszcząć alarm głośno krzycząc i wołając innych, a prawdopodobnie sam bezpośrednio wziął udział w zdarzeniu np. próbując odciągnąć patusa. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Generał Szrama Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Jest frajerem bo chciał uratować dziewczynę? Fakt bardzo przykra sprawa, ale gdyby to była twoja siostra/matka/partnerka to wolałbyś by ktoś zareagował czy jednak lepiej jak każdy odwracał głowę? 6 Link to comment Share on other sites More sharing options...
BumTrarara Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Dzwonisz na 112. Chyba dość logiczne. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Zadzwoniłbym po odpowiednie służby. Do fizycznej konfrontacji raczej bym nie parł, zwłaszcza jak nie wiem co typ ma pod kopułą i czy nie brał czegoś na odwagę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Krugerrand Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 (edited) 55 minut temu, Generał Szrama napisał(a): ale gdyby to była twoja siostra/matka/partnerka to wolałbyś by ktoś zareagował czy jednak lepiej jak każdy odwracał głowę? To co teraz napiszę będzie bardzo okrutne. Kobiety trzeba nauczyć brać odpowiedzialność za siebie, za swoje słowa, czyny itp. Jeśli cała narracja dookoła nas jest taka, że kobieta to siła, kobieta to przyszłość, kobiety są samodzielne i nie potrzebują mężczyzn, bo sobie świetnie dają radę, a jednocześnie mężczyźni są tymi najgorszymi oraz winnymi wszystkiego co najgorsze, to jestem za tym, żeby one w rytm tej narracji, wiary w nią i głoszenia jej wszem i wobec, że tak właśnie jest same się broniły, a nie oczekiwały, aby ten podły samiec zrobił to za nią. Pewnie nawet nie usłyszy dziękuje, gdy mu się uda, bo to przecież jego zawszony obowiązek. Przecież mężczyźni od czegoś tu są. Najczęściej to "coś" jest zbieżne z interesem kobiet, a zupełnie rozbieżne z interesem mężczyzn. Mężczyzna ma ryzykować, ponieważ on jest nim jest, na dodatek właśnie tym prawdziwym. Skoro Polska jako jeden z najlepszych i najbezpieczniejszych krajów do życia dla kobiet jest nazywana ich piekłem, ponieważ one nie mogą się skrobać na życzenie bez pytania ojców tych dzieci o zdanie, to ja stoję na straży tego, aby faktycznie w ramach konsekwencji Polska była dla nich faktycznym piekłem kobiet, a nie tym wyimaginowanym. Zostałaś napadnięta, molestowana, zgwałcona, okradziona (wstaw cokolwiek) - radź sobie sama. Przecież mężczyzna nie jest ci do niczego potrzebny. Kobiety od ponad stu lat, podobnie zresztą jak i my, mają prawa wyborcze i jakoś gremialnie głosują na lewą stronę, która rzekomo nimi się zaopiekuje sprowadzając tu emigrantów. To przecież głównie kobiety w Niemczech stały z transparentami witających emigrantów 10 lat temu, a potem na sylwestrze w Kolonii w ramach konsekwencji tego powitania masowo były napastowane. Jeśli więc Polka staje się ofiarą emigranta i krzyczy, żeby jej pomóc, należy się uprzejmie zapytać na kogo głosowała. Jeśli padnie odpowiedź, że za lewicą lub też POPiSem, który nam tutaj ich hurtowo w ostatnich latach nasprowadzał i nawet była afera za poprzednich rządów handlu polskimi wizami i różnego rodzaju pozwoleniami na przyjazd czy pracę, to należy się oddalić oznajmiając pani, że to właśnie jest efekt jej wyborów przy urnie. Jeśli natomiast z jej ust padnie, że głosowała na Konfę lub Koronę, wtedy pomógłbym wybierając 112 i być może nawet razem z nią krzycząc. Będzie głośniej, może więcej osób się zainteresuje i będzie więcej świadków. Co do emocjonalności tego pytania odnośnie matki czy siostry jest mi to obojętne, gdyż nie utrzymuję ani z jedną ani z drugą kontaktu od lat i nie interesuje mnie co u nich. Co do mojej partnerki, której nie mam i nie planuję tego zmieniać - może jest to dobry sposób, aby zacząć je traktować tak jak one nas - jak zasób. Hipotetycznie, gdybym przypłacił poważnie zdrowiem jej ratunek, ona bardzo szybko zmieniłaby mnie na inny, lepszy model "argumentując" tę zmianę tym, że ona już nic nie czuje oraz, że zmieniłem się (czytaj podupadłem na zdrowiu ratując ją). Gdybym przypłacił to życiem, ona popłacze do pogrzebu, po pogrzebie jeszcze trochę i potem cyk - nowe konto na Tinderku, ponieważ one nie potrafią żyć same i czują się z tym bardzo źle. Edited December 28, 2025 by Krugerrand 6 5 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mosze Red Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Ja kiedyś opisywałem 2 lub 3 przypadki gdy zaingerowałem jak jakaś pani była w sytuacji zagrożenia na ulicy i nigdy na tym dobrze nie wyszedłem. Zawsze były jakieś problemy mimo, że nikt mnie nie próbował dźgać. Jak widzisz taką akcję to się nie mieszasz, może być pani z konkubentem na gazie i się kłócą, a jak gościa spacyfikujesz to ona ciebie zaatakuje, a później będzie zeznawać, że napadłeś (ja tak miałem, uratował mi dupę monitoring miejski). Jeśli to nie jest twoja matka, córka, ktoś bliski to nie ryzykujesz, udajesz że nie widzisz, obchodzisz szerokim łukiem/ zmieniasz stronę ulicy, skręcasz za najbliższy róg, żeby cię nie widziano i wtedy dzwonisz na 112. 14 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adams Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 @Krugerrand w zasadzie wyczerpał temat, od siebie jedynie rozbuduję wątek: 5 minut temu, Krugerrand napisał(a): Pewnie nawet nie usłyszy dziękuje, gdy mu się uda Szukać mi się nie chce, więc jeżeli kogoś razi brak materiału źródłowego, to niech dalej nie czyta. Poszło o sytuację, gdy ratownik medyczny rozciął kobiecie stanik, żeby przeprowadzić defibrylację. I obsiadły go różne qrwiszony, że ją niby molestował. To wydarzenie bardzo przytępiło mi wzrok i słuch. Idę ulicą i nic nie widzę, niczego nie słyszę ¯\_(ツ)_/¯ 3 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
LiderMen Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Ja to tera za własną matką nie stanąłbym w obronie. A pewności nigdy niema czy obca osoba atakowana jest warta jakiejkolwiek zaangażowanej czynnej pomocy poza powiadomieniem odpowiednich służb. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
thyr Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Godzinę temu, Krugerrand napisał(a): Kobiety od ponad stu lat, podobnie zresztą jak i my, mają prawa wyborcze i jakoś gremialnie głosują na lewą stronę, Taki im sys.operacyjny wgrano w prime time . Wszystkie stare cywilizacje dzielily komplementarnie role mezczyzny i kobiety . Nowoczesna w ktorej zyjemy jej nie rozroznia ( celowo ) tworzac chaos ktorego wszyscy doswiadczamy . Tez czekam na meteoryt ktory to zaora .😎 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 (edited) 9 godzin temu, Jorgen Svensson napisał(a): Jesteś w skórze świadka, co robisz? Brak danych czy sprawca biegł za świadkiem? Ile lat miał świadek? Czy było już ciemno? Przypominam, że nie doszło do gwałtu! Czy dlatego, że świadek zareagował, czy też sprawca miał plan na "inną czynność" Brak danych czy sprawca i ofiara się znali. Jeszcze, czy jest to "rejon statystycznie niebezpieczny" gdzie chodzenie po zmroku grozi napadem? Edited December 28, 2025 by Brat Jan Link to comment Share on other sites More sharing options...
Egregor Zeta Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Wnioskuje że nie był przystojny i skończyło się jak skończyło... 2 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
BumTrarara Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 1 godzinę temu, Adams napisał(a): Szukać mi się nie chce, więc jeżeli kogoś razi brak materiału źródłowego, to niech dalej nie czyta. Poszło o sytuację, gdy ratownik medyczny rozciął kobiecie stanik, żeby przeprowadzić defibrylację. I obsiadły go różne qrwiszony, że ją niby molestował. To wydarzenie bardzo przytępiło mi wzrok i słuch. Idę ulicą i nic nie widzę, niczego nie słyszę Ale to u nas? Bo kojarzę kilka podobnych spraw z jakiś anglosaskich newsów. W stylu baba pozywa faceta o molestowanie, bo ją uratował od utonięcia. Czy np. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ManBehindTheSun Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 9 godzin temu, Jorgen Svensson napisał(a): Sytuacja z Gdańska z ostatnich dni. "Zdarzenia poprzedzające śmierć mężczyzny rozegrały się w niedzielę, 21 grudnia, w godzinach popołudniowych. 26-latek zaatakował kobietę, za co usłyszał później zarzut doprowadzenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. W trakcie przestępstwa próbował go powstrzymać świadek, ale napastnik sięgnął po nóż i go dźgnął, po czym uciekł. Został zatrzymany ok. 2 godziny później, ale za spowodowanie obrażeń ciała u poszkodowanego usłyszał również zarzut usiłowania zabójstwa. Po śmierci mężczyzny kwalifikacja czynu ulegnie zmianie." https://tiny.pl/gkqr7jhs Jesteś w skórze świadka, co robisz? Stajesz w obronie randomowej kobiety i przypłacasz to śmiercią, czy idziesz dalej i żyjesz w poczuciu winy, że jako mężczyzna jej nie pomogłeś? Czytałem o tym zdarzeniu i w artykule pisali, że chłop zaczepił babona tego kolesia. Gdzie indziej pisali, że babon był "obcy". Tak czy inaczej w PL lepiej odwrócić wzrok chyba, że to rodzina🙂 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Perun82 Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Zasada Ograniczone Zaufania. Marsz pierożków ostatecznie wyleczył mnie z pomagania - chyba, ze to rodzina. Są silne, niezależne i żaden facetem nie będzie im mówił co mają robić. I ja tę ich deklarację szanuję nie ingerując w ich egzystencję. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ksanti Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 4 godziny temu, Generał Szrama napisał(a): gdyby to była twoja siostra/matka/partnerka to wolałbyś by ktoś zareagował czy jednak lepiej jak każdy odwracał głowę? Odpowiedź na to pytanie nigdy nie będzie obiektywna. Z perspektywy kogoś kto ma bliską osobę w postaci tej kobiety będzie obojętne czy obrońca zginie. Z perspektywy tego mężczyzny natomiast zareagowanie jest niekorzystne i nie powinien tego robić. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Perun82 Posted December 28, 2025 Share Posted December 28, 2025 Polecam Jest odpowiedź na nasze pytanie 7 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 12 godzin temu, LiderMen napisał(a): Ja to tera za własną matką nie stanąłbym w obronie. A pewności nigdy niema czy obca osoba atakowana jest warta jakiejkolwiek zaangażowanej czynnej pomocy poza powiadomieniem odpowiednich służb. Coś w tym jest, mimo że moja mama jest spoko. Ja próbowałbym coś z robić. (Chyba mentalnie jestem jeszcze w starych czasach.) Totalna znieczulica to nie jest dobry pomysł. W tym kraju wszytko jest do góry nogami. Co robić jak żyć? 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JedeNzNich Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 (edited) Patusy czy dzikusy po ataku pierwszego zawsze atakują grupa, trzeba się liczyć z użyciem narzędzi co po ręka albo gorzej co ze sobą nóż/kastet. Instynkt przetrwania jest celowo wygaszany 'stan w obronie' itp. ciągle programowane, tymczasem podstawa pierwszej pomocy 'Upewnij się że jesteś bezpieczny', obrona to też pomoc należy pamiętać. Instynkt przetrwania jest ważny, kto nie odczuwa strachu niech się go nauczy... parę ważnych punktów... - bycie okradanym jeśli w wyniku kradzieży nie umrę z głodu, nie walcz/ryzykuj przeżyj najlepiej ucieknij - walka tylko jak zwierze gdy nie ma ucieczki - gdy musisz walczyć to nie ring, honoru brak.. niszcz kolana, kop po jajach i uciekaj - nie zostawaj na miejscu zdarzenia bycie świadkiem lub odpowiadanie za obronę to proszenie się o więcej kłopotów - podatki gdy czujesz zbyt mocny bat zmień rezydencje Nie ma nic gorszego, niż nie skalana myślą twarz metr od ciebie wyciągająca nóż. Edited December 29, 2025 by JedeNzNich 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 @Krugerrand mistrz. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Upadły Romantyk Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 16 godzin temu, Krugerrand napisał(a): Kobiety trzeba nauczyć brać odpowiedzialność za siebie, za swoje słowa, czyny itp. To jest jedna podstawowa kwestia żeby cokolwiek się zmieniło w relacjach d/m a dotychczasowa tendencja jest całkowicie odwrotna. Nawet to sławne stwierdzenie ,,to była tylko twoja kolej" - dla mnie to też już brzmi jak najprostsze zdjęcie odpowiedzialności za kobiece czyny. To nic, że cię okradłam, okłamałam, wykorzystałam, zdradziłam, dręczyłam psychicznie - zrobiłam to bo mogłam i nic mi za to nie grozi, teraz czas na kolejnego frajera. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
bassfreak Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 W skrócie każdy doświadczony nawet od samoobrony powie ci że spierdalać jak najszybciej jeśli to chodzi o ciebie, jak widzisz z boku dzwonić na służby albo rzucać coś ciężkiego stół, krzesła, nie wiem butelka szklana coś co jest pod ręką. Jedyna skuteczna obrona przed nożem to 10 mm heh . Link to comment Share on other sites More sharing options...
ManBehindTheSun Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 Trzeba jeszcze oddzielić jedną kwestię. Nie pomagasz bo boisz się o własne zdrowie/prawo które czasem bardziej chroni atakującego. Czy nie pomagasz bo nie będziesz podawał ręki tym żeńskim ^#@^&*€, co nawet nie chcą ci odpisać po sparowaniu na tinderze. Tak jak opcję A rozumiem tak opcja B trochę dziwna. Wyobraźmy sobie zawodnika co od 20 lat trenuje w tygodniu kilka razy SW (a czytając choćby forum co drugi taki jest) i nie pobiegnie za 14 latkiem co wyrwał jakiejś 20ce torebkę - no bo kobiety są be. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Stary_Niedzwiedz Posted December 29, 2025 Share Posted December 29, 2025 (edited) 10 godzin temu, ManBehindTheSun napisał(a): Tak jak opcję A rozumiem tak opcja B trochę dziwna. Jest jeszcze opcja C - nie widzę powodu, żeby nadstawiać karku za obcych ludzi, którzy - en mass - SRAJĄ na mnie. I z owego srania zrobili sens swojego życia. Zbyt wiele już było sytuacji, gdzie nadstawiający karku był w najlepszym wypadku wyśmiany, w najgorszym - jak na wstępie, a w wariancie pośrednim - oskarżony o molestowanie. Dziękuję, postoję. Jestę polkoł. Silnoł - mondroł - niezalerznoł. No to się sama obronisz. Proste. Zatańczysz tiktoka i po problemie. Nachuj ci faceciki? Bronić bezwarunkowo to ja mogę TYLKO własnego dziecka (i to takiego, na który mam stosowny kwit, że moje, a nie że "jego matka tak twierdzi"). Reszta? Wyjebane. Incl żony/partnerki/matki/dupy na boku. To zasób przejściowy. Będzie następna. Edited December 29, 2025 by Stary_Niedzwiedz 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts