Jump to content

Promują się na milionerów, mają grupy discordowe, oszukują ludzi


DOHC

Recommended Posts

Czołem w nowym roku! Takie coś wyskoczyło mi na jewtube, i szczerze mówiąc... Miałem pośrednio z tym do czynienia. W czasach boomu na bit/coiny, kumple opowiadali mi o grupach sygnałowych. Stwierdziłem że dobra, ale widzę dwa rozwiązania - wykładam kapitał, i oddają wkład plus 10 procent zarobków. Skoro taki pewny biznes, 90 procent dla nich i inwestor wykłada swoją pulę. 

Albo składamy się w kilku, poświęcamy np po 200zł na abonament plus ryzyko z wkładem kapitału, każdy swoje, ale działamy wg tych grup, po miesiącu działamy dalej albo out. Żaden z tych scenariuszy nie doszedł do skutku, nie mniej jak widać zebrał pokłosie wśród młodych, albo osób z różnymi problemami. 

 

Ogólnie materiał dotyczy MLM/piramidy finansowej Gamechangers, działającej na mediach społecznościowych, discord itd. 

 

Moich kumpli też to wciągnęło (nie wiem czy Gamechangers czy inni), żaden nie wyszedł długoterminowo na plus, a jeden odwalił taką deluzję, że wziął dofinansowanie na węgiel, i zamiast jak piwniczak kupić towar i schować w piwnicy, przejebał na krypto i grupy sygnałowe, tak samo jak pieniądze z urodzin. 

Młodym szczylom jeszcze można się aż tak nie dziwić, a tu stary chłop i takie deluzje. 

Ale to pokazuje, jak wpływają na takich piwniczaków promowanie się na wielkich ludzi, styl życia na social mediach i grupy discordowe. Temat wrzuciłem na plusujemy:

https://plusujemy.pl/news/695793fde1508276fd005fa4?notificationId=695795bbe1508276fd005fab&fromCommentId=695795bbe1508276fd005faa

  • Like 7
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Nie napiszę nic odkrywczego, ale największy $$ wszelkiej maści cwaniaczki i hochsztaplerzy robią albo na wmawianiu komuś jakichś braków ( np chady milionery na UG czy innych SM w lambo w Monako oto cope' y) albo na podawaniu trywialnie prostych rozwiązań faktycznie istniejących braków. 

Z jednej strony IMHO jest to niemoralne, z drugiej to trochę taka selekcja naturalna.

 

Godzinę temu, DOHC napisał(a):

discord

Słyszałem o takiej grupie. Guru obiecują darmowe peklowanie 🥩🥩 jej członkom będącym nawet 3/10, że wystarczy tylko odrzucić Red Pill i każda modelka jest Twoja.🤔

 

Godzinę temu, DOHC napisał(a):

Ogólnie materiał dotyczy

Nie oglądam twórczości tego jewtubera po tym jak spłycił manosferę do pua cwaniaczków.

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Jak można ufać takim zjebom odnosnie sposobów na zarabianie? Litości, przecież to jeszcze gorsze jak wystawy garnków. Każdy alt poza eth to potencjalny scam, wchodzisz, liczysz sie z tym, że mozesz stracić, ale research trzeba robić. Analizy techniczne tez nie mają sensu, gdyż demencja Trumpa ma większe znaczenie dla tego rynku.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

  • Mosze Red changed the title to Promują się na milionerów, mają grupy discordowe, oszukują ludzi

Świat jest pełen nieuczciwych ludzi, więc gdy"

 

- boisz się śmierci, pojawia się gość, twierdzący że zna Boga, tylko trzeba kasy na świątynie itd., nawet książkę Bóg podyktował. Bóg Ci wszystko da, tylko ta kasa...

 

- chcesz pieniędzy, pojawia się ktoś, kto ci je obieca, ale musisz najpierw oddać swoje

 

- chcesz kobiety i bliskości z nimi? Kobiety bezwzględnie to wykorzystują od tysięcy lat

 

- chcesz być kimś, chcesz władzy? Obiecają Ci bycie w mocnej grupie (społecznej, mafijnej, biznesowej itd.) i wyruchają tak, że rok nie usiądziesz na krześle

 

- chcesz dobra na świecie, bo jesteś porządny człowiek? Zaraz Ci ktoś obieca czynienie dobra, tylko daj pieniądze...

 

 

Warto się przyjrzeć swoim pragnieniom, i nigdy nie pragnąć czegoś za mocno, bo to rodzi kłopoty. Oraz wiedzieć, że są ludzie, którzy Twoje nadmierne pragnienia ZAWSZE wykorzystają na Twoją niekorzyść.

 

 

  • Like 12
  • Thanks 7
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Gra w Gamboni. 

 

Zasady tej gry opisał Victor Sperandeo, w swojej książce Trader Vic. Ma ona wyjątkowo proste zasady, które Sperandeo przytacza publikujac historyjkę Joego - bardzo dobrego gracza w karty, który pewnego razu szukając partnerów do gry (oczywiście za jak najwyższą stawkę), znalazł się na farmie, gdzie właśnie trwała gra w gamboni. Na stole w puli leżało 40 000 dolarów i Joe przyłączył się do gry. W pewnym momencie, gdy w ręku miał fulla z asów i dam, znacznie podwyższył stawkę. Farmer przy stole sprawdził i wyłożył trzy trefle i dwa kara bez większego znaczenia. Gdy zaczął zgarniać pieniądze Joe zaprotestował, wówczas farmer wskazał mu tabliczkę na jednej ze ścian lokalu "trzy trefle i dwa kara tworzą Gamboni. Najwyższy układ kart w tym lokalu"

Joe mimo wściekłości postanowił grać dalej, znając już zasady i niedługi czas potem otrzymał do ręki Gamboni. Postawił wszystko co miał. Farmer ponownie sprawdził pokazując sekwens kart. Gdy Joe zaczął zbierać pieniądze powstrzymał go pokazując tabliczkę na innej ścianie "W tym lokalu w ciągu całego wieczoru dopuszczalny jest tylko jeden Gamboni".

  • Like 5
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Marek Kotoński napisał(a):

Warto się przyjrzeć swoim pragnieniom, i nigdy nie pragnąć czegoś za mocno, bo to rodzi kłopoty. 

A jeśli chciałbym tylko spokoju ?

12 godzin temu, Marek Kotoński napisał(a):

Warto się przyjrzeć swoim pragnieniom, i nigdy nie pragnąć czegoś za mocno, bo to rodzi kłopoty. 

A jeśli chciałbym tylko spokoju ?

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Drago napisał(a):

Gra w Gamboni. 

 

Zasady tej gry opisał Victor Sperandeo, w swojej książce Trader Vic. Ma ona wyjątkowo proste zasady, które Sperandeo przytacza publikujac historyjkę Joego - bardzo dobrego gracza w karty, który pewnego razu szukając partnerów do gry (oczywiście za jak najwyższą stawkę), znalazł się na farmie, gdzie właśnie trwała gra w gamboni. Na stole w puli leżało 40 000 dolarów i Joe przyłączył się do gry. W pewnym momencie, gdy w ręku miał fulla z asów i dam, znacznie podwyższył stawkę. Farmer przy stole sprawdził i wyłożył trzy trefle i dwa kara bez większego znaczenia. Gdy zaczął zgarniać pieniądze Joe zaprotestował, wówczas farmer wskazał mu tabliczkę na jednej ze ścian lokalu "trzy trefle i dwa kara tworzą Gamboni. Najwyższy układ kart w tym lokalu"

Joe mimo wściekłości postanowił grać dalej, znając już zasady i niedługi czas potem otrzymał do ręki Gamboni. Postawił wszystko co miał. Farmer ponownie sprawdził pokazując sekwens kart. Gdy Joe zaczął zbierać pieniądze powstrzymał go pokazując tabliczkę na innej ścianie "W tym lokalu w ciągu całego wieczoru dopuszczalny jest tylko jeden Gamboni".

Z pewnymi modyfikacjami można podciągnąć pod Gamboni "amerykańską demokrację na lotniskowcach", którą aktualnie widzimy w Wenezueli.

  • Like 2
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 3.01.2026 o 07:03, Patton napisał(a):

A jeśli chciałbym tylko spokoju ?

 

Nie ma różnicy, żadnej. 

 

1. Im bardziej pragniesz spokoju, tym bardziej rozdrażniony będziesz na coś, co ten spokój zakłóca lub może potencjalnie zakłócić. Czyli będziesz coraz bardziej wkurwiony, po ludzku mówiąc

 

2. Ludzi chcących spokoju, są miliony - ja też chcę spokoju a nie szarpaniny. I jak zwykle są złodzieje, ludzie bez sumień, którzy obiecają ci dostarczenie spokoju, np. poprzez kupno domu na wsi (a obok świniarnia), zakup leków uspokajających ;), kolejnej sekty gdzie medytacja i guru da Ci spokój, czasem wieczny.

 

 

Spokój szukany na zewnątrz, jest ciężką sprawą. Za to można nauczyć swój mózg, że "zachowuję czujny spokój w każdej sytuacji". Np. wyobrażać sobie siebie jak idziesz przez chaos, wrzaski, presję i czujesz wewnętrzny spokój. Nawyk musi mieć dłuższy czas by urosnąć, nabrać mocy, ale z czasem spokój będzie się pojawiał w odczuwaniu. I nie będzie żadnej presji, żeby ludzie się zmieniali, żeby w ogóle coś się zmieniło. Jeśli tak będzie, to nie będzie wkurzenia, że ktoś krzykiem czy słowem albo czynem, ten spokój Ci odbierze. To jest prawdziwy spokój. Dlatego ludzie się zmieniali tylko siedząc przy prawdziwym świętym czy guru, wystaczy że on emanował spokojem, a oni dostosowywali swoje zachowanie i nawyki do niego. tzw. neurony lustrzane.

 

W dniu 3.01.2026 o 09:12, EmseyXYZY napisał(a):

@Marek Kotoński chyba nic lepszego już tu nie przeczytam, aż mnie z kapci wywaliło.

 

Dziękuję.

 

21 godzin temu, Brat Jan napisał(a):

Z pewnymi modyfikacjami można podciągnąć pod Gamboni "amerykańską demokrację na lotniskowcach", którą aktualnie widzimy w Wenezueli.

 

No i demokratyczne Delta Force porwało prezydenta, żeby przeprowadzić go do SPA, żeby sobie odsapnął, a oni się w tym czasie zajmą ropą, także żeby się nie denerwował tylko odpoczywał :)

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Marek Kotoński napisał(a):
21 godzin temu, Brat Jan napisał(a):

Z pewnymi modyfikacjami można podciągnąć pod Gamboni "amerykańską demokrację na lotniskowcach", którą aktualnie widzimy w Wenezueli.

 

No i demokratyczne Delta Force porwało prezydenta, żeby przeprowadzić go do SPA, żeby sobie odsapnął, a oni się w tym czasie zajmą ropą, także żeby się nie denerwował tylko odpoczywał

 

Dobre, dobre!!!:D

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.