Jump to content

Prawiczek 35 lat – prośba o pomoc


Recommended Posts

Autorze- czas i tak minie, rozwijaj się dla siebie pod każdym kątem a życie Ci to odda albo nie, nie jest Ci nic winne. To, że się z Wami @Iceman84PL i @Zły_Człowiek nie zgadzam a popieram @krzy_siek to jedno; ale pomineliście fakt, że nasz autor z tymi kobietami się spotyka, one go wybieraja na tych portalach czy też w realu. I tu wasza teoria się nie zgadza. Chłop ma do poprawy mental przede wszystkim. 

 

Na forum powinna być weryfikacja zdjęciem jak na portalach randkowych i w zalezności od tego jak społeczność oceni powinno się użytkownikowi przydzielać pigułkę :D :D

Link to comment
Share on other sites

10 hours ago, Iceman84PL said:

@Zły_Człowiek

 

Dobry post, otrzymujesz pucharek🙂

 

A moim zdaniem to kompletne marnowanie czasu, który można byłoby o wiele lepiej wykorzystać.

Gdyby ktoś pytał... Nie, nie czytałem go.

Wiem czego się spodziewać znając poprzednie posty z tego źródła a swojego czasu marnować nie chcę.

Jedno zdanie wystarczyłoby za cały ten post:

"Usiądź wygodnie i czekaj aż umrzesz".

 

Edited by JoeBlue
  • Like 6
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Uuuu, no to będę miał odpisywania. Ale to pewnie wieczorem.

 

Chłopy, ale tak na szybko, jak to jest z tym wyrachowaniem u wschodnich jak pytałem? Które najbardziej, które najmniej? To dla mnie ważne.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  

11 godzin temu, Iceman84PL napisał(a):

@krzy_siek

 

Motywacja motywacją, jednak pora by dorośli ludzie przestali wierzyć w bajki, a zaczęli rozumieć,

akceptować swoje ograniczenia. Nie będziemy się bawili w klepanie po pleckach, że jakoś to będzie.

 

Ale czekaj czekaj xd Gdzie ja tam bajki opowiadam? My tutaj @Corgi udzielamy realnych porad, no i tak jak pisze @EmseyXYZY

 

3 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a):

nasz autor z tymi kobietami się spotyka, one go wybieraja na tych portalach czy też w realu. I tu wasza teoria się nie zgadza. Chłop ma do poprawy mental przede wszystkim. 

 

Zatem to wygląda tak że OP chodzi na spotkania, tutaj relacjonuje, dostaje porady. Nie rozumiem gdzie jest on mamiony bajkami i nie rozumem zasadności Waszych długich wypowiedzi @Iceman84PL oraz @Zły_Człowiek w temacie założonym przez @Corgi. Wasze wypowiedzi są wg mnie bardziej pasujące do jakiegoś tematu Blackpill gdzie ogólnie się omawia takie sprawy. W mojej ocenie @Corgi działa, jest przez userów pokierowywany, robi realny wkład w swój rozwój, a Wy go zniechęcacie spostrzeżeniami wyciągniętymi na podstawie ogólnie jak relacje wyglądają, a nie na podstawie jak sytuacja OPa się ma. 

 

  • Like 2
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Corgi napisał(a):

Uuuu, no to będę miał odpisywania. Ale to pewnie wieczorem.

 

Chłopy, ale tak na szybko, jak to jest z tym wyrachowaniem u wschodnich jak pytałem? Które najbardziej, które najmniej? To dla mnie ważne.

Większość / każda kobieta jest wyrachowana bo taka ich natura. 

Zgadzam się z @krzy_siek -> randkuj, spotykaj się, ćwicz bajerę -> nie rób tego na siłę tylko baw się procesem inaczej to nie ma sensu. Jeśli potrzebujesz idź do tego burdelu / na masaż żeby zobaczyć, że sam sex to nic mistycznego.

Czytaj forum, żeby mieć wiedzę jak nie spierdolić sobie życia. 

Co do postów Zły_Człowiek -> finalnie może mieć rację a w Twoim przypadku raczej na pewno -> dlatego nie przywiązuj się do kobiet z którymi się spotykasz -> nie wydawaj na nie pieniędzy, nie zabieraj na wycieczki które w 100% ty sponsorujesz, nie daj się wykorzystywać emocjonalnie, zdrowotnie ani finansowo - dawaj tyle samo albo ciut więcej niż sam dostajesz.

Jak się przywiążesz i jesteś wrażliwy to i tak będziesz cierpiał bo od współczesnych kobiet nawet czady nie dostają zbyt długo wsparcia, troski, przyjaźni etc. 

Później jak uda Ci się wejść w związek i się ,,zakochasz" ( czyt laska najprawdopodobniej urobi Ciebie dupą ) po jakimś czasie i tak pewnie wszystko pierdolnie i nawet jeśli nie będziesz miał ślubu, dzieci etc. to nawet wtedy laska może z czasem zacząć niszczyć Cię psychicznie, emocjonalnie. Albo jak się rozstaniecie świadomość, że teraz rucha ją kto inny to też nic przyjemnego.

Najważniejsze to dbaj o Siebie dla samego Siebie, rób to co sprawia Ci przyjemność. Chodź na te randki czy połaź trochę na divy żeby oswoić się z samym sexem. Na randkach bądź pewny siebie, uśmiechaj się i emanuj pozytywną energią. Po 2 - 3 spotkaniach dąż do sexu - jeśli się nie uda bierz się za następną. Jeśli się z Tobą umawiają nie jest tak źle. I poczytaj o shit testach kobiet po pewnie na nich polegasz z kretesem.   

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, EmseyXYZY napisał(a):

le pomineliście fakt, że nasz autor z tymi kobietami się spotyka, one go wybieraja na tych portalach czy też w realu. I tu wasza teoria się nie zgadza. Chłop ma do poprawy mental przede wszystkim. 

 

Nie wiem, jak ja czytałem bardzo pobieżnie: zrozumiałem że OP tylko z kobietami pisał, a nie spotykał, narzekał że że kontakt się urywał po zaproponowaniu spotkania.

Jak teraz nagle zaczął się z nimi spotykać, to może jednak nie ma tak skopanych genów jak większość dzisiejszego chłopa. Ale szczerze to wątpię.

Same spotkania to i tak nic nie znaczą, bo jest masa kobiet które takie spotkania traktują jako wypełniacz czasu a potem mają typów w nosie.

Sam OP pisze:

W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a):

Niemniej udało mi się znaleźć parę sensownych dziewczyn o dziwo. Podobały mi się i z wyglądu, i z osobowości / intelektu nawet też. Z niektórymi sobie dużo pisaliśmy, z niektórymi głosówki itd., jakieś zdjęcia czy coś też dostałem. Poświęciłem na to wszystko dużo czasu, wpływało to wszystko m.in. na pracę.

 

Znacie tę historię o striptizie transwestyty? No to tutaj podobnie. Jak chciałem się spotkać, to jakoś tak dziwnie przeciągały, nie miały czasu itd. W trakcie pisania / rozmów zaczęły mieć jakieś wąty z dupy, czego efektem było „rozstanie”; wymyślały jakiś powód, że to niby z mojej winy, sratatata. Tak, ehe.

 

Ja pierdolę. Tak fajnie się z nimi „spędzało czas”, a ostatecznie nic z tego nie wychodziło. Tyle trudu z mojej strony, wyjścia poza tę strefę komfortu, przełamanie strachu…

 

No i parę dni temu znowu taka sytuacja. Dziewczyna ewidentnie najbardziej rozwinięta intelektualnie (i bardzo ładna) zaczęła coś pierdolić, że jej nie szanuję i inne pierdolety. Miało to miejsce po naszej rozmowie o… Nierównościach między kobietami i mężczyznami. Kurwa, wiedziałem, trzeba było albo uciekać od tego tematu, albo po prostu kłamać. Naiwniak.

 

Powiedziała, że czuje się nieszanowana, kontakt ograniczony totalnie, mimo, że wcześniej po parę godzin dosłownie ze sobą gadaliśmy codziennie. Czyli już po wszystkim.

Kurwa, no nie, no po prostu kurwa no nie. Boże czy ty to widzisz? Nie, już koniec, już mam dość. Coś we mnie pękło. Mam już tego dosyć, nie chcę więcej. Staram się, robię fikołki, przez chwilkę jest fajnie, a później i tak chuj z tego wychodzi. Nie. Już nie. Już straciłem wiarę, że w normalny sposób mogę związać się z kobietą na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Nie. Już naprawdę nie. Pierdolę.

To że się z nim spotykały to i tak nic z tego nie wynikało, bo one od początku traktowały go jako darmową rozrywkę a nie spotkanie w celu stworzenia znajomości. Masa kobiet na tinderach itd. nie szukają facetów do związków czy nawet ONS, tylko po prostu szukają darmowego pajaca który napełni jej EGO. Takie siksy sobie żyją na koszt "frajerów" ten zabierze ją do kina, tamten ją nakarmi, a tamten ją rozbawi. A i tak ostatecznie chad wydyma xD Dlatego też pisałem o blackpillu.

9 godzin temu, JoeBlue napisał(a):

Jedno zdanie wystarczyłoby za cały ten post:

"Usiądź wygodnie i czekaj aż umrzesz".

Widzę że prawda boli.

Jakbyś łaskawie jednak przeczytał mój post to byś wiedział że polecam samorozwój itd. tylko że z zmianą nastawienia z "dla bab" na "dla siebie", ale pewnie lepiej mnie hejtować nie czytając co właściwie piszę xDDDD

3 godziny temu, Upadły Romantyk napisał(a):

Co do postów Zły_Człowiek -> finalnie może mieć rację a w Twoim przypadku raczej na pewno -> dlatego nie przywiązuj się do kobiet z którymi się spotykasz -> nie wydawaj na nie pieniędzy, nie zabieraj na wycieczki które w 100% ty sponsorujesz, nie daj się wykorzystywać emocjonalnie, zdrowotnie ani finansowo - dawaj tyle samo albo ciut więcej niż sam dostajesz.

Jak się przywiążesz i jesteś wrażliwy to i tak będziesz cierpiał bo od współczesnych kobiet nawet czady nie dostają zbyt długo wsparcia, troski, przyjaźni etc. 

Później jak uda Ci się wejść w związek i się ,,zakochasz" ( czyt laska najprawdopodobniej urobi Ciebie dupą ) po jakimś czasie i tak pewnie wszystko pierdolnie i nawet jeśli nie będziesz miał ślubu, dzieci etc. to nawet wtedy laska może z czasem zacząć niszczyć Cię psychicznie, emocjonalnie. Albo jak się rozstaniecie świadomość, że teraz rucha ją kto inny to też nic przyjemnego.

No i dokładnie o to chodzi, jak OP jest wrażliwy to powinien odpuścić temat kobiet, bo one po prostu go wykończą.

Kobiety szanują tylko silnych, inaczej po prostu wchodzą na głowę, wydoją i uciekają do objęć chada.

Dlatego nie warto za nimi latać. Jakby nie ten popęd to by dawno nikogo by nie interesowały, bo jako osoby są żenujące, by wprost nie powiedzieć poziom dna.

Edited by Zły_Człowiek
Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Zły_Człowiek said:

1. Widzę że prawda boli.

2. Jakbyś łaskawie jednak przeczytał mój post to byś wiedział że polecam samorozwój itd. tylko że z zmianą nastawienia z "dla bab" na "dla siebie", ale pewnie lepiej mnie hejtować nie czytając co właściwie piszę xDDDD

1. Nie boli, bo ja znam inną prawdę, kompletnie inną.

2. Za krótko ludzie żyją, żebym miał czytać całe twoje posty.

 

Opowiem historię, może nawet prawdziwą:

Kiedyś, w jakiejś dużej niemieckiej firmie, nowy CEO zażądał sprawozdania jak wygląda stan bieżący firmy.

Przynieśli mu stertę segregatorów, spojrzał na nie i powiedział:

Od dziś chcę mieć sprawozdania mieszczące się na jednej stronie papieru.

 

 

W tym wątku powinien pasować dowcip o burdelu zważywszy, że OP się tam wybiera.

Poszedł tam wyposzczony student. Otwiera mu mamasan.

Wiadomo, studenci za dużo kasy nie mają, tak przynajmniej głosi legenda.

- Co dostanę za 50 złotych?

- Za tyle to możesz zwalić sobie w krzakach.

Mija 15 minut. Dzwonek do drzwi, ten sam student.

Mamasan: Czego znowu?

Student: Zwaliłem sobie. Przyszedłem zapłacić.

 

Edited by JoeBlue
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

No i chuj, zajebistej passy ciąg dalszy.

 

Napisałem do tej dziewczyny, z którą się spotkałem i z którą mieliśmy się dalej spotykać. Poznała kogoś. 

 

No i super. Zostałem bez dziewczyny, ale w zamian z chujem w dupie, no tego mi było trzeba. Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem, czy chce się spotykać. Pisała, że chce. No i teraz co? Ale nie sądzę, żeby się tym przejęła.

 

Powiedzcie mi: czy ja jestem jakiś niedojebany, czy co?

 

A do poprzednich wpisów się odniosę, gdy trochę odpocznę.

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Corgi napisał(a):

Powiedzcie mi: czy ja jestem jakiś niedojebany, czy co?

No jesteś, przecież ja i bracia ci 10 stron pisali co nie tak robisz(już poza tymi analizami uniwersytetu berlińskiego)

 

Trzeba było odpisać coś o nierównościach między kobietami a mężczyznami, wtedy historia by zatoczyła koło

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@Corgi Tak jak pisałem to odwoływanie czy końćzenie po 1szym spotkaniu to normalka na portalach randkowych, a w dzisiejszych czasach to i z poznanymi babami poza portalem np. gdzieś na kursie, wyjeździe. 

Co innego z 20 lat temu jak się ludzie poznawali w szkole albo na wsi, na osiedlu gdzie sie wszyscy znali i tak dalej. To 1) nie było portali randkowych i tysiąca typów na kliknięcie, ograniczona liczba mężczyzn 2) był ostracyzm za rozwiązłość, 3) ludzie się znali i plotkowali, oo ta z kolejnym się umawia-teraz tego nie ma laska może jendego dnia z dwoma się umówić, śniadanie, kolacja.

Teraz "gra" wygląda inaczej, więc się trzeba dostosować po prostu, i nie oburzać.

Do mnie samego zarywała laska z pracy którą chętnie bym wyobracał i nie wchodził potem w związek, odpuściłem z przyczyn puktów wyżej wypisanych z drugiego punktu widzenia (kobiecego).

Randki z neta sam czasem odwoływałem gdy miałem inne sprawy albo problemy, a z tymi poznanymi na żywo nie odwoływałem, ludzi z neta instynktownie trakuje się mniej poważnie, jak awatary, ikony.

25 minut temu, Corgi napisał(a):

Poznała kogoś. 

Miała prawo.

25 minut temu, Corgi napisał(a):

Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem, czy chce się spotykać. Pisała, że chce.

Kazdy może pisać co mu się podoba. 

25 minut temu, Corgi napisał(a):

nie sądzę, żeby się tym przejęła.

Na pewno nie przejęła się, w międzyczasie jak pisała z Tobą to pisała tez (a może i spotykała się) z kilkoma innymi. Powinieneś robić tak samo.

25 minut temu, Corgi napisał(a):

Powiedzcie mi: czy ja jestem jakiś niedojebany, czy co?

Nie powiedziałbym tak, ale błędy popełniasz:

1) uzależniasz poczucie spełnienia, spokoju, oraz rozwój damsko-męski, od pojedyńczej randomowej laski z neta

2) reagujesz emocjonalnie

3) troszkę masz roszczenia do laski której na oczy nie widziałeś, wymagasz rzetelności, słowności od osoby co na oczy nie widziałeś

4) za dużo piszesz z laską, co wnioskuję po Twoim tekście "Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem" oraz po poprzednich wpisach. Pisanie do laski jest aby a) ustalić spotkanie na żywo, b) zaintrygować, wzbudzić zainteresowanie

5) Dopytujesz czy na pewno chce się spotkać, pokazujesz brak pewnosci siebie, jak powiedziała że chce to ustalasz godzinę/miejsce i tylko potwierdzasz w dniu spotkania że aktualne.

6) wymagasz od niej wyjaśnień, feedbacku, tłumaczenia się - "Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem" - one nie będą się tłumaczyć, nie oczekuj tego, odpuść, zakończ z klasą ze stoickim spokojem pisząc/mówiąc "W porządku, powodzenia". Odejdź w poczuciu obfitości, leć z następną kobietą.

 

Powyższe sprawy do poprawy. Działaj dalej

 

 

Edited by krzy_siek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, Corgi napisał(a):

Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem, czy chce się spotykać

Tak się nie robi, bo od razu stawiasz się w roli petenta. Proponujesz spotkanie i tyle. Jak jej nie odpowiada termin to piszesz, żeby sama zaproponowała, jak zacznie kluczyć to ją olewasz.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
18 minut temu, krzy_siek napisał(a):

1) uzależniasz poczucie spełnienia, spokoju, oraz rozwój damsko-męski, od pojedyńczej randomowej laski z neta

No ale to właśnie była ta, z którą widziałem się w realu i z którą dalej mieliśmy się spotykać i która mówiła, że chce się dalej spotykać.

 

Nie no, wieszać się z jej powodu nie będę, ale przykro się zrobiło. Już po raz kolejny.

 

18 minut temu, krzy_siek napisał(a):

2) reagujesz emocjonalnie

Tak, to prawda, zgadzam się w pełni.

 

18 minut temu, krzy_siek napisał(a):

3) troszkę masz roszczenia do laski której na oczy nie widziałeś, wymagasz rzetelności, słowności od osoby co na oczy nie widziałeś

Jw., my się widzieliśmy, później pisaliśmy i gadaliśmy dużo. I dostałem zapewnienia... Ale tak, słowności wymagałem.

 

18 minut temu, krzy_siek napisał(a):

6) wymagasz od niej wyjaśnień, feedbacku, tłumaczenia się - "Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem" - one nie będą się tłumaczyć, nie oczekuj tego, odpuść, zakończ z klasą ze stoickim spokojem pisząc/mówiąc "W porządku, powodzenia". Odejdź w poczuciu obfitości, leć z następną kobietą.

Ale ja wcale nie życzę jej powodzenia, skłamałbym z tym. Chcę, żeby się wyjebała na ryj, nawet, jeśli nie będę tego świadkiem. W porządku też myślę, że nie jest. Nie tak się umawialiśmy. Ja głupi myślałem, że serio jest jakoś zarobiona, że może przerwy potrzebuje... No to masz Corgi, ty chuju tępy.

11 minut temu, Magos Dominus napisał(a):
41 minut temu, Corgi napisał(a):

Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem, czy chce się spotykać

Tak się nie robi, bo od razu stawiasz się w roli petenta. Proponujesz spotkanie i tyle. Jak jej nie odpowiada termin to piszesz, żeby sama zaproponowała, jak zacznie kluczyć to ją olewasz.

Ok, może nie do końca tyle razy pytałem. Bardziej chodziło mi o to, że właśnie nie wiedziałem, czego ona chce, więc wprost zapytałem się, czy chce się dalej spotykać, żeby jasno się zadeklarowała. Odpowiedziała, że tak, że chce się dalej spotykać. Więc na tamten moment było to raczej pytanie o zadeklarowanie się, petentem wówczas nie byłem. Później - nie wiem. Ja robiłem więcej, żeby utrzymać kontakt, to fakt.

Edited by Corgi
Link to comment
Share on other sites

@Corgi okej może ja nie skleiłem z Twoimi porpzednimi postami żę z tą laską się już widziałeś. Niemniej jednak:

52 minuty temu, Corgi napisał(a):

właśnie nie wiedziałem, czego ona chce, więc wprost zapytałem się, czy chce się dalej spotykać, żeby jasno się zadeklarowała. Odpowiedziała, że tak, że chce się dalej spotykać.

Niee tak się nie robi. 

Jasnej deklaracji to możesz sobie wymagać jak np. na pierwszym spotkaniu z osobą wynajmującą mieszkanie oglądasz je, i potem masz drugie spotkanie na podpisanie umowy i tam jasne deklaracje,

A nie z laską co się raz widziałeś. Żebyś narzucał jej presję żeby się określała po pierwszym spotkaniu, bo Ty chcesz wiedzieć. Ona sama na tym etapie jeszcze nie wie. Co Ci miała odpowiedzieć inaczej? Jeśli powiedziałaby nie, to skleśliłaby ewentualność kontynuacji znajości. No to powiedziała tak, żeby mieć furtkę do dalszych spotkań. A potem albo przemyślała, że za szybko czegoś wymagasz co jest dziwne, albo kogoś innego zwyczajnie poznała. Także tutaj w mojej interpretacji troszkę sam sprowokowałeś taki obrót sprawy. Poza tym to od kobiety powinny wychodzić pytania "kim dla siebie jesteśmy" i takie tam, a nie od faceta. Zwyczajnie się z daną kobietą spotykaj i niech się sytuacja naturalnie rozwija swoim tempem.

Mi ta co ostatnio opowiadałem sama sygnalizowała wprost (ja nie pytałem/nie prowokowałem), że będą następne spotkania ("następnym razem miej świeczki" itp.). A potem pisała że się zastanowiła i woli zakończyć. Z tym że ja do niej nie mam żalu, miała prawo zakończyć, jest wolnym człowiekiem, nic na siłę. Do mnie odpowiedzialność należała za wyczucie prawdopodobieństwa jak się to rozwinie no i czułem że mocno niepewna bo bardziej zachowanie miała pod ONS i szukanie następnego typa, brak zachowań pod FWB/związek (czułość, przytulanie, zadawanie pytań itp.).

Godzinę temu, Corgi napisał(a):
Godzinę temu, krzy_siek napisał(a):

6) wymagasz od niej wyjaśnień, feedbacku, tłumaczenia się - "Napisałem jej, że przecież tyle razy pytałem" - one nie będą się tłumaczyć, nie oczekuj tego, odpuść, zakończ z klasą ze stoickim spokojem pisząc/mówiąc "W porządku, powodzenia". Odejdź w poczuciu obfitości, leć z następną kobietą.

Ale ja wcale nie życzę jej powodzenia, skłamałbym z tym. Chcę, żeby się wyjebała na ryj, nawet, jeśli nie będę tego świadkiem.

Musisz to przepracować. Jak będziesz mieć takie nastawienie to kobiety będą wyczuwać podświadomie negatywną aurę. Tym bardziej we współczesnym świecie gdy są bardziej wyczulone, neurotyczne, przez media i promowanie tam wojny damsko-męskiej, przez stalkowanie je na portalach społecznościowych, zasyp wiadomości od mężczyzn.

 

Godzinę temu, Corgi napisał(a):

W porządku też myślę, że nie jest.

Jest, czemu to wyżej opisałem.

 

@Corgi potraktuj to jako dobrą lekcję bo widzisz ile się przy tym nauczyłeś. Wyluzuj, odpuść, poznawaj dalej, skoryguj działanie by nie powielać błędów.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Corgi said:

1. Ale ja wcale nie życzę jej powodzenia, skłamałbym z tym. Chcę, żeby się wyjebała na ryj, nawet, jeśli nie będę tego świadkiem.

 

2. No to masz Corgi, ty chuju tępy.

 

3. Ok, może nie do końca tyle razy pytałem. Bardziej chodziło mi o to, że właśnie nie wiedziałem, czego ona chce, więc wprost zapytałem się, czy chce się dalej spotykać, żeby jasno się zadeklarowała.

3. Usiłuję ci pomóc, ale to nie dociera.

Wciąż liczysz na cud.

 

1 & 2.

Brawo!

Przynajmniej spojrzałeś w dobrym kierunku.

Wkurwij się jeszcze bardziej.

Kiedyś dojdziesz do etapu gdy to co tu napisałeś powiesz panience w oczy.

Być może po jeszcze kilku wystawkach. Albo kilkunastu. Albo kilkudziesięciu. Od ciebie zależy.

 

Mam propozycję.

Zakładając, że z 99,999999% pewności następna zrobi to samo wkurwij ją.

Nic nie tracisz prócz 0.000001% szansy, że będzie inaczej.

Martwiłbyś się stratą 0.000001 grosza?

Wkurwij ją, nie po chamsku, ale znajdź jakiś sposób.

Nie pytaj o deklaracje, jak widzisz nic nie dają.

Powiedz prosto w oczy co myślisz o kobietach.

Potem patrz, zamknij dziób, ucz się i czekaj.

Nie odzywaj się póki ona się nie odezwie.

 

Więcej czasu tracił na ten wątek nie będę.

Amen.

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, JoeBlue napisał(a):

 

Więcej czasu tracił na ten wątek nie będę.

Ja jeszcze dam szansę :D cierpliwości tu nie straciłem może dlatego że wcześniej się tu nie udzielałem :D

Forum mnie z przegrywu w kontekście kobiet trochę wyciągnęło, to staram się oddawać ile umiem.

OP coś tam działa no ale błędów trzeba nie powtarzać i rad słuchać. Bez takich wielkich emocji pochodzić.

Edited by krzy_siek
Link to comment
Share on other sites

Pytanie: czym różnią się (przede wszystkim w dotyku) piersi sztuczne od naturalnych? Czy można odróżnić jedne od drugich? Czy któreś z nich są "lepsze"?

  • Haha 4
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Corgi napisał(a):

Pytanie: czym różnią się (przede wszystkim w dotyku) piersi sztuczne od naturalnych? Czy można odróżnić jedne od drugich? Czy któreś z nich są "lepsze"?

ANQk9kpTURBXy82MDE2NjdmMDYxMTkwMjBlOTQ0N

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

On 3/13/2026 at 12:09 AM, krzy_siek said:

Ja jeszcze dam szansę :D cierpliwości tu nie straciłem może dlatego że wcześniej się tu nie udzielałem :D

Forum mnie z przegrywu w kontekście kobiet trochę wyciągnęło, to staram się oddawać ile umiem.

OP coś tam działa no ale błędów trzeba nie powtarzać i rad słuchać. Bez takich wielkich emocji pochodzić.

Był ktoś na forum z podobnym problemem, ale się odważył i poszedł na masaż z happy endem.

Prawie zakochał się w masażystce, ale miał jeszcze kilka działających szarych komórek więc starał się myśleć. Muszę zajrzeć do tego wątku albo pojawi się jakiś post i wypłynie.

Ja się nie zawzinam, cenię tylko swój czas.

Udzielę, gdy przeczytam że OP widział na własne oczy prawdziwą cipę.

To będzie znaczyć, że przestał dywagować a spróbował zrobić cokolwiek.

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

W dniu 10.03.2026 o 23:29, Zły_Człowiek napisał(a):

Więc pisanie sex za darmo u chadów - jest skrótem myślowym, ale bardzo bliski prawdy.

Za darmo co to znaczy ? Tak myślą wyłącznie ludzie nie rozgarnięci ekonomicznie. To że nie dajesz pieniędzy do ręki to złuda. Zawsze płacisz najwyższą cenę swój czas, a panny które ruchasz w kilka minut od poznania... inni też tak ruchali. 

 

Najtańsza jest zawsze pani w zawodzie, wybierasz ze zdjęcia, umawiasz się i masz to za co płacisz banknotami. Najniższy koszt w twoim czasie, jeśli czyjś czas jest bezwartościowy to ma duży problem. 

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, JedeNzNich napisał(a):

Za darmo co to znaczy ? Tak myślą wyłącznie ludzie nie rozgarnięci ekonomicznie. To że nie dajesz pieniędzy do ręki to złuda. Zawsze płacisz najwyższą cenę swój czas, a panny które ruchasz w kilka minut od poznania... inni też tak ruchali. 

 

Najtańsza jest zawsze pani w zawodzie, wybierasz ze zdjęcia, umawiasz się i masz to za co płacisz banknotami. Najniższy koszt w twoim czasie, jeśli czyjś czas jest bezwartościowy to ma duży problem. 

 

Ale czego ty nie rozumiesz?

Z podejściem liczącym jeszcze czas, kasę itd. to ŻADEN seks nie jest darmowy a płatny,

tylko chodzi mi o to że NAJTANIEJ czyli PRAKTYCZNIE za darmo sex dostają chady:

- czy chad musi płacić na randce? no nie dokońca

- czy chad musi pajacować/polować na babę kilkanaście lat? no nie

- czy chad musi "rekompensować" pani za to że ona wybrała jego a nie kogoś innego?

 

Chad płaci genami, a czy za te geny zapłacił? No nie, dostał je od urodzenia.

A że KAŻDA relacja/układ naturalnie wymaga jakiegoś nakładu czasu i wysiłku, to w porównaniu do przeciętniaka to ma praktycznie za darmo.

Chad praktycznie nie musi wiele poświęcić by ruchać, tak naprawdę to głównie to zależy od jego chęci.

A przeciętniak to dosłownie musi robić pompki na rzęsach a i tak nie ma gwarancji że baba mu da xD

Nawet jak pójdzie do divy to może zostać oszukany xD więc nawet kasa mu nie pomoże, a chadowi diva może dać za darmo xD

 

To tak jakbyśmy dyskutowali że najtaniej jechać rowerem niż samochodem, a ty byś mi powiedział że trzeba poświęcić czas na wybór tego roweru, pójście do sklepu i jeszcze zarobić. Tak jakby tego nie wymagał samochód, a najlepiej pojechać autobusem lub pójść piechotą xD

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.