Jump to content

Prawiczek 35 lat – prośba o pomoc


Recommended Posts

50 minut temu, facundo napisał(a):

Chłopaki nie zwiedzają takich miejsc, my jesteśmy porządni. 

Jak są porządni, to właśnie chodzą!

51 minut temu, facundo napisał(a):

Chłopaki z forum mają Ci wybrać dive ?

 

Nie ważne, że dla Ciebie nie będzie ona atrakcyjna ale ważne, że chłopaki z forum polecili tak ? 

Pomóc wybrać, a tak dokładniej to podesłać jakieś sprawdzone opcje, bo sam nie umiem znaleźć, nie umiem zweryfikować. Ostatecznie oczywiście sam bym wybrał. Wybrałbym najatrakcyjniejszą według mnie.

46 minut temu, Lenno napisał(a):

A może Ty zainwestuj czas w poznanie normalnej kobiety 🤨

No właśnie to mi nie wychodzi, więc już chyba czas na dziweczkę. A w międzyczasie próby będę podejmować, ale nie wiem, czy z powodzeniem.

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Lenno said:

1.Gdybyś te 15 lat poświęcił na zagadywanie do kobiet,to nie było by Cię tutaj. 

 [...]

2. Terapeutka bardzo dobrze poradziła, tylko o 10,15 lat zbyt późno.

1. Dokładnie.

[...]

2. Może. Jednak za 10 lat będzie o 25 lat za późno a za 20 o 35.

Dziś jest pierwszy dzień reszty twojego życia.

Jedynego jakie masz i będziesz miał.

W dodatku nie wiadomo jak długiego.

 

Chyba zamknę się w tym temacie, bo piszę zbyt brutalną prawdę, nie do strawienia dla autora wątku.

Chyba, że coś się wydarzy, ale IMAO to jeszcze pieśń dalekiej przyszłości.

 

Link to comment
Share on other sites

54 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

Chyba zamknę się w tym temacie, bo piszę zbyt brutalną prawdę, nie do strawienia dla autora wątku.

Chyba, że coś się wydarzy, ale IMAO to jeszcze pieśń dalekiej przyszłości.

 

A skąd. Może nie jest miło i przyjemnie, ale użytecznie, więc zapraszam dalej.

Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, Corgi napisał(a):

No właśnie to mi nie wychodzi,

 Zastanowiłeś się nad moim pytaniem do Ciebie w poprzednim poście? 

 

Czy poświęcił byś jeszcze 5 lat swojego życia na możliwość poznania kobiety?

 

Czas i tak upłynie, a dziwka tematu nie załatwi. 

 

30 minut temu, JoeBlue napisał(a):

Może. Jednak za 10 lat będzie o 25 lat za późno a za 20 o 35.

Owszem, ale czas i tak upłynie. 

 

32 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

W dodatku nie wiadomo jak długiego.

 

Nie wiadomo co będzie za te 5 lat 🤣

 

32 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

Chyba, że coś się wydarzy, ale IMAO to jeszcze pieśń dalekiej przyszłości.

Może nie tak dalekiej. Przyszłość zaczyna się dziś. 

 

Godzinę temu, JoeBlue napisał(a):

Dziś jest pierwszy dzień reszty twojego życia.

 

22 minuty temu, Corgi napisał(a):

Może nie jest miło i przyjemnie, ale użytecznie,

Użytek to Ty możesz zrobić z czasem i swoimi umiejętnościami 

Link to comment
Share on other sites

Corgi, słuchaj uważnie, bo powiem Ci prosto w mordę, bez owijania w bawełnę.

Brak seksu w wieku 35 lat to symptom, a nie główna choroba. Główny problem to to, że całe Twoje życie wygląda jak jebana ruina na poziomie męskiej wartości i męskiego szacunku do samego siebie.

Idziesz w prostytutki teraz? W 80% przypadków po 1–3 razach będziesz czuł się jeszcze gorzej, bo okaże się, że seks sam w sobie nie naprawia poczucia bycia przegranym mężczyzną. Dostaniesz chwilowy haj dopaminowy, a potem wrócisz do tego samego lustra i tej samej pustki, tylko z dodatkowym wstydem w pakiecie.

Najpierw looksmaxxing. Serio. Na maksa.

Nie „trochę poćwiczę”, nie „może nowa fryzura”. Maksymalny, bezkompromisowy looksmaxxing przez najbliższe 12–24 miesiące:

  • siła + sylwetka (minimum 10–15 kg mięśni netto w 2 lata realne przy dobrej genetyce i zajawce)
  • bf <12–14% (widoczne mięśnie brzucha, żuchwa wyraźniejsza)
  • włosy – albo transplantacja albo golenie na zero + broda jeśli dobrze Ci rośnie
  • skóra – rutyna, dermatolog, ewentualnie lekkie kwasy/retinoidy/izotretynoina jeśli trzeba
  • zęby – wybielanie + prostowanie jeśli są krzywe (to daje więcej niż myślisz)
  • styl – dopasowane ubrania, buty na miarę możliwości, zegarek, perfumy
  • postawa, chód, mowa ciała – to się trenuje jak mięsień

Robisz to wszystko na poziomie 8–9/10 swoich realnych możliwości genetycznych? Wtedy dopiero oceniasz, czy kobiety naprawdę Cię kompletnie olewają, czy jednak to był głównie problem wyglądu + zero ramy + zero doświadczenia społecznego.

Dopiero jak zrobisz pełny cycle looksmax + podstawy gry społecznej i dalej będzie totalna pustynia – wtedy, i tylko wtedy, możesz powiedzieć „ok, teraz już wiem na 90%, że to nie jest tylko mój wygląd i moja nieumiejętność”.

Wtedy możesz iść do prostytutek. Nie jako „rozwiązanie problemu”, tylko jako czysta wentylacja seksualna i doświadczenie, żeby przestać robić z cipki święty Graal i przestać się tak panicznie bać odrzucenia. To jest zupełnie inna bajka niż myślenie „jak już raz zapłacę, to przestanę być prawiczkiem i wszystko się odmieni”.

Edited by Sakon
  • Like 3
  • Thanks 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

44 minutes ago, Lenno said:

 Zastanowiłeś się nad moim pytaniem do Ciebie w poprzednim poście? 

 

Czy poświęcił byś jeszcze 5 lat swojego życia na możliwość poznania kobiety?

Po co skoro nie wie co z tym zrobić?

Powtórzyć dziesiąty raz ten sam błąd?

Przecież w tej chwili też z jakąś rozmawia, bez poświęcania 5 lat.

Marnuję swój czas, ale dla dobra ludzkości powtórzę to co pisałem wiele razy.

Jeśli będziesz robił tak jak dotychczas będziesz miał takie rezultaty jak dotychczas.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, JoeBlue napisał(a):

Jeśli będziesz robił tak jak dotychczas będziesz miał takie rezultaty jak dotychczas.

Jeśli lekko zmieni strategie, będą rezultaty. 

Muszą przyjść. 

42 minuty temu, Sakon napisał(a):

. Główny problem to to, że całe Twoje życie wygląda jak jebana ruina na poziomie męskiej wartości i męskiego szacunku do samego siebie.

Niekoniecznie, nie znamy jego całego życia. 

 

43 minuty temu, Sakon napisał(a):

Idziesz w prostytutki teraz? W 80% przypadków po 1–3 razach będziesz czuł się jeszcze gorzej, bo okaże się, że seks sam w sobie nie naprawia poczucia bycia przegranym mężczyzną. Dostaniesz chwilowy haj dopaminowy, a potem wrócisz do tego samego lustra i tej samej pustki, tylko z dodatkowym wstydem w pakiecie.

Podpinam i probsuję. 

 

Autorze, zobacz ilu ludzi Ci jednak odradza te wizytę? Jak myślisz dlaczego? 

46 minut temu, Sakon napisał(a):
  • + sylwetka (minimum 10–15 kg mięśni netto w 2 lata realne przy dobrej genetyce i zajawce)
  • bf <12–14% (widoczne mięśnie brzucha, żuchwa wyraźniejsza)
  • włosy – albo transplantacja albo golenie na zero + broda jeśli dobrze Ci rośnie
  • skóra – rutyna, dermatolog, ewentualnie lekkie kwasy/retinoidy/izotretynoina jeśli trzeba
  • zęby – wybielanie + prostowanie jeśli są krzywe (to daje więcej niż myślisz)
  • styl – dopasowane ubrania, buty na miarę możliwości, zegarek, perfumy
  • postawa, chód, mowa ciała – to się trenuje jak mięsień

Jemu jeszcze potrzeba, a przede wszystkim zmianę Mindsetu. Od tego bym zaczął. 

 

52 minuty temu, Sakon napisał(a):

Robisz to wszystko na poziomie 8–9/10 swoich realnych możliwości genetycznych? Wtedy dopiero oceniasz, czy kobiety naprawdę Cię kompletnie olewają, czy jednak to był głównie problem wyglądu

U niego niekoniecznie, bo by z nim nie pisały. Po prostu gubi się później. 

 

56 minut temu, Sakon napisał(a):

Dopiero jak zrobisz pełny cycle looksmax + podstawy gry społecznej i dalej będzie totalna pustynia – wtedy, i tylko wtedy, możesz powiedzieć „ok, teraz już wiem na 90%, że to nie jest tylko mój wygląd i moja nieumiejętność”.

Wtedy możesz iść do prostytutek.

Wtedy czas upłynie, te 5 lat przy założeniu dzisiejszych czasów i aplikacji tego typu. 

 

A Ty autorze rzeczywiście długo podejmujesz decyzje. 

 

A co do prostytutek to wiele osób Ci odradza. 

Przywracacie wiarę w ludzi 👍

Link to comment
Share on other sites

Corgi, krótko i konkretnie 

Nikt tu nie twierdzi, że wizyta u prostytutki nie może pomóc.
Może. I w bardzo konkretnych, wąskich scenariuszach faktycznie bywa pomocna.

Problem w tym, że realnie działający scenariusz wygląda zupełnie inaczej, niż większość sobie wyobraża.

Kiedy to może mieć sens

– Idziesz raz albo maksymalnie 2–3 razy
– Główny cel: zabić desperację, a nie zacząć życie seksualne
– Chcesz oswoić:
– nagość kobiety
– dotyk
– reakcje ciała
– fakt, że seks to nie święty Graal definiujący Twoją wartość
– Traktujesz to jako zamknięty epizod edukacyjny, nie styl życia
– Po tym wracasz natychmiast do normalnej gry: randki, zagadywanie, ryzyko, odrzucenie

I to jest kluczowe: to ma być most, a nie nowa droga.

Gdzie zaczyna się problem (a zaczyna się bardzo często)

– Uzależnienie od łatwej dopaminy i braku odrzucenia
Po co się starać, skoro mam pewny seks za kasę?

– Powolne zamykanie się na normalne interakcje
Apki, randki, zagadywanie zaczynają wydawać się bez sensu

– Utrwalenie mindsetu:
kobiety chcą mnie tylko za pieniądze
To jest szczególnie toksyczne, bo:
– nawet gdy jakaś dziewczyna jest Tobą realnie zainteresowana
– Ty i tak tego nie kupisz
– sam sabotujesz sytuację

– Pieniądze + czas + emocjonalny rollercoaster
Zamiast inwestować w siebie, idą w szybkie plastry, które z czasem przestają działać

W praktyce wielu facetów utkwiło w tej strefie komfortu na lata.

Kolejność ma ogromne znaczenie.

Najbezpieczniejszy wariant według ludzi, którzy przez to przeszli i wyszli na prostą:

  1. Looksmax + rama + umiejętności społeczne
    Minimum 12–18 miesięcy konkretnej roboty

  2. Dopiero gdy naprawdę wycisnąłeś z siebie 80–90% potencjału
    → ewentualnie 1–3 wizyty edukacyjne

  3. Po nich długa przerwa, aż zbudujesz realne doświadczenia z normalnymi dziewczynami

Jeśli zrobisz to odwrotnie (najpierw prostytutki, a poprawa siebie kiedyś),
to statystycznie szansa na wyjście z bagna spada dramatycznie.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Przeczytaj to, co kolega wyżej pisze. 

 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

Może. I w bardzo konkretnych, wąskich scenariuszach faktycznie bywa pomocna.

Problem w tym, że realnie działający scenariusz wygląda zupełnie inaczej, niż większość sobie wyobraża.

Z reguły tak właśnie działa. Bo dziś wka to taki zawód, musi na tym zarobić, więc wykorzysta sztuczki, by Cię urobić. 

 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

Główny cel: zabić desperację, a nie zacząć życie seksualne

Przeczytaj to kilka razy. Nie tędy droga do początku. 

 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

Po tym wracasz natychmiast do normalnej gry: randki, zagadywanie, ryzyko, odrzucenie

Tylko w ten sposób coś zbudujesz. 

 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

Gdzie zaczyna się problem (a zaczyna się bardzo często)

– Uzależnienie od łatwej dopaminy i braku odrzucenia
Po co się starać, skoro mam pewny seks za kasę?

– Powolne zamykanie się na normalne interakcje

Zazwyczaj tak to bywa. Niestety nie ma dróg na skróty. 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

Utrwalenie mindsetu:
kobiety chcą mnie tylko za pieniądze

I potem taki człowiek myśli, że wszystko da się kupić. Nie nie da się. 

Miłości, przyjaciół i doświadczenia nie kupisz. Podobnie jak wiele innych nienamacalnych rzeczy,jak chociaż zaufania. 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

W praktyce wielu facetów utkwiło w tej strefie komfortu na lata.

Kolejność ma ogromne znaczenie.

Przeczytaj to kilkanaście razy,bo głupi nie jesteś. 

 

8 godzin temu, Sakon napisał(a):

Jeśli zrobisz to odwrotnie (najpierw prostytutki, a poprawa siebie kiedyś),
to statystycznie szansa na wyjście z bagna spada dramatycznie.

Ewentualnie dochodzą nowe problemu i terapie. 

Link to comment
Share on other sites

Przez ten czas co istnieje temat już byś wyruchał dwie , trzy , cztery" dziweczki " Warszawa to największe miasto Polski a ty pytasz ludzi z całej Polski i nie tylko o linki do dziweczek... 

 

Sam pisałeś o garsonierze czy jakimś innym forum, na portalach z dziweczkami masz komentarze innych co korzystali.. w czym problem? 

 

 

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, Sakon napisał(a):

że seks sam w sobie nie naprawia poczucia bycia przegranym mężczyzną. Dostaniesz chwilowy haj dopaminowy, a potem wrócisz do tego samego lustra i tej samej pustki, tylko z dodatkowym wstydem w pakiecie.

Idealnie w punkt i w zasadzie wszystko w tym temacie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Sakon napisał(a):

I to jest kluczowe: to ma być most, a nie nowa droga

 

15 godzin temu, Sakon napisał(a):

Najpierw looksmaxxing. Serio. Na maksa.

Nie „trochę poćwiczę”, nie „może nowa fryzura”. Maksymalny, bezkompromisowy looksmaxxing przez najbliższe 12–24 miesiące

Przecież tu jest masa userów dopasowanych, z ciuchami, którzy nadal nie mogą skleić 🥩🥩 na ONS, FWB czy LTR.

 

Owszem, divy nie są wyjściem idealnym, lecz optymalnym w niektórych przypadkach.

OP nie powinien sobie wkręcać jakichś filmów, o czym zresztą wspomniałeś.

IMO taki sam case jak " czemuś biedny boś głupi, czemuś głupi bis biedny".

14 godzin temu, Sakon napisał(a):

Traktujesz to jako zamknięty epizod edukacyjny, nie styl życia

Niby dlaczego?

14 godzin temu, Sakon napisał(a):

Powolne zamykanie się na normalne interakcje
Apki, randki,

 

 

7a13dbc530bccdfbcc9119b13c686c667517d499

 

 

 

14 godzin temu, Sakon napisał(a):

– Utrwalenie mindsetu:
kobiety chcą mnie tylko za pieniądze
To jest szczególnie toksyczne, bo

Kuk alert.🤣

5 godzin temu, Dzingolo napisał(a):

" dziweczki " Warszawa to największe miasto Polski a ty pytasz ludzi z całej Polski i nie tylko o linki do dziweczek... 

 

Sam pisałeś o garsonierze czy jakimś innym forum, na portalach z dziweczkami masz komentarze innych co korzystali.. w czym problem? 

 

Też mnie to zastanawia nieskromnie xD.

Któryś powinien się z nim wybrać, żeby przed drzwiami go popchnąć.🤣

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Ależ oczywiście, choć raczej wyglądała wcześniej, teraz w trudach zaczynam ją budować. Ale fakt, byłem w dupie, bardzo ciemnej, włochatej dupie. I to głęboko. Więc wiem, że mimo wszystko dziś już nie jest źle w porównaniu z przeszłością.

 

22 godziny temu, Sakon napisał(a):

Idziesz w prostytutki teraz? W 80% przypadków po 1–3 razach będziesz czuł się jeszcze gorzej, bo okaże się, że seks sam w sobie nie naprawia poczucia bycia przegranym mężczyzną. Dostaniesz chwilowy haj dopaminowy, a potem wrócisz do tego samego lustra i tej samej pustki, tylko z dodatkowym wstydem w pakiecie.

 

Wizyta u prostytutki nie ma na celu zmienić (przesadnie) mojej samooceny - chcę po prostu mieć za sobą coś, co wszyscy mieli, czyli inicjację i jeszcze dodatkowo parę wizyt. To nie odmieni jednak jakoś bardzo przesadnie mojego życia... No chyba że tak bardzo mi się spodoba, że zdopinguje do tego, ażeby jakoś mocniej poszukać (normalnej) dziewczyny.

 

22 godziny temu, Sakon napisał(a):

Najpierw looksmaxxing. Serio. Na maksa.

Nie „trochę poćwiczę”, nie „może nowa fryzura”. Maksymalny, bezkompromisowy looksmaxxing przez najbliższe 12–24 miesiące:

  • siła + sylwetka (minimum 10–15 kg mięśni netto w 2 lata realne przy dobrej genetyce i zajawce)
  • bf <12–14% (widoczne mięśnie brzucha, żuchwa wyraźniejsza)
  • włosy – albo transplantacja albo golenie na zero + broda jeśli dobrze Ci rośnie
  • skóra – rutyna, dermatolog, ewentualnie lekkie kwasy/retinoidy/izotretynoina jeśli trzeba
  • zęby – wybielanie + prostowanie jeśli są krzywe (to daje więcej niż myślisz)
  • styl – dopasowane ubrania, buty na miarę możliwości, zegarek, perfumy
  • postawa, chód, mowa ciała – to się trenuje jak mięsień

Tutaj myślę, że znośniej idzie, jeśli chodzi o moje wątpliwe możliwości. Fryzura generalnie jest ok. Ubieranie się jest ok, czasem dostaję od ludzi komplementy w tym zakresie.

 

No siłownia / ćwiczenia to wiadomo, co by się nie działo, to warto robić. Skóra ok, kosmetyki są. Pozostałe kwestie - może trochę do poprawy, ale tragedii mimo wszystko nie ma.

 

Myślę, że to czego brakuje, to mięśnie + związana z nimi postawa i wygląd. Nawet ryj wydaje się zazwyczaj ładniejszy, gdy ktoś jest w miarę z rozumem przypakowany.

 

Dwa lata to już sporo jak dla mnie. Jasne, cały czas warto pracować w temacie, ale jak się trafi jakaś fajna diva, to chyba pójdę w tę stronę. Ale życie pokaże.

 

23 godziny temu, Sakon napisał(a):

Wtedy możesz iść do prostytutek. Nie jako „rozwiązanie problemu”, tylko jako czysta wentylacja seksualna i doświadczenie, żeby przestać robić z cipki święty Graal i przestać się tak panicznie bać odrzucenia. To jest zupełnie inna bajka niż myślenie „jak już raz zapłacę, to przestanę być prawiczkiem i wszystko się odmieni”.

 

No taki jest w zasadzie cel tej mojej "wizyty".

 

22 godziny temu, Sakon napisał(a):

Corgi, krótko i konkretnie 

Nikt tu nie twierdzi, że wizyta u prostytutki nie może pomóc.
Może. I w bardzo konkretnych, wąskich scenariuszach faktycznie bywa pomocna.

Problem w tym, że realnie działający scenariusz wygląda zupełnie inaczej, niż większość sobie wyobraża.

Kiedy to może mieć sens

– Idziesz raz albo maksymalnie 2–3 razy
– Główny cel: zabić desperację, a nie zacząć życie seksualne
– Chcesz oswoić:
– nagość kobiety
– dotyk
– reakcje ciała
– fakt, że seks to nie święty Graal definiujący Twoją wartość
– Traktujesz to jako zamknięty epizod edukacyjny, nie styl życia
– Po tym wracasz natychmiast do normalnej gry: randki, zagadywanie, ryzyko, odrzucenie

I to jest kluczowe: to ma być most, a nie nowa droga.

 

 

Ja to właśnie tak chcę potraktować. Chciałbym to wszystko robić w miarę w jednym czasie, ale jednak w międzyczasie "doedukować się" u prostytutki.

 

I stąd właśnie była moja prośba o jakieś linki do sprawdzonych dziweczek. Ponawiam ją.

 

13 godzin temu, Dzingolo napisał(a):

Przez ten czas co istnieje temat już byś wyruchał dwie , trzy , cztery" dziweczki " Warszawa to największe miasto Polski a ty pytasz ludzi z całej Polski i nie tylko o linki do dziweczek... 

 

Sam pisałeś o garsonierze czy jakimś innym forum, na portalach z dziweczkami masz komentarze innych co korzystali.. w czym problem? 

Ano z tym, że potrzebuję jakieś sprawdzonej przez Kolegów z Forum. Ogłoszeń jest faktycznie sporo, ale to co piszą w ogłoszeniach to jedno, a to co można zastać na miejscu, to drugie. 

 

Link to comment
Share on other sites

Ja nie rozumiem, masz garsoniere i w temacie warszawskim tysiące opinii gości którzy chodzą tam na divy od lat. 
 

Jak masz 35 lat i nie potrafisz sobie wybrać divy to sory, ale nie dziwię się że jesteś dalej prawiczkiem, ona ma odpowiadać tobie czy randomowemu gościowi z forum? 
 

Pomijając kwestię wyglądu które są wiadomo ważne też trzeba mieć charakter, lub spróbować go odnaleźć w sobie. 
 

Jesteś pewien że wyglądasz wystarczająco dobrze? Mam kumpla w pracy który kupił sobie newbalancy, uklepał trochę włosy na bok na jakiejś paście, chodzi na siłownię na bieżnię i twierdzi że wygląda świetnie looksmaxing jak chuj a wygląda jak zwykły kasztan. 
 

Jak będziesz wyglądał jak 70-80% facetów w mieście a nie wyróżnisz się statusem, pieniędzmi, gadką to będziesz dla nich niewidzialny i pewnie to teraz ma miejsce. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 10.01.2026 o 23:07, Sakon napisał(a):

Maksymalny, bezkompromisowy looksmaxxing przez najbliższe 12–24 miesiące

Pełna zgoda, bo „jak cię widzą, tak cię piszą”, ale looksmaxing musi iść w parze z ćwiczeniem gadki. Robisz formę, dbasz o skórę, włosy, a jednocześnie postanawiasz sobie, że codziennie pogadasz z jakąś kobietą. Przystanek, Żabka, urząd, robota. Zagadaj do obcej laski, naucz się gadać tak, żeby się śmiały i chciały z Tobą rozwijać różne tematy. A przy ćwiczeniu będzie Ci łatwiej, bo endorfiny pomogą być pozytywnym. Znam kilku sportowych świrów z pracy i żaden nie jest smutnym introwertykiem. Każdego lubią. 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a):

Jakimś cudem namówiła mnie na założenie konta na portalach randkowych. No i se działam. Oczywiście znalezienie „dopasowania” to już ogromne wyzwanie, nie chce mi się pisać na ten temat, wiecie o co chodzi.

Usun te konta, sa trzy finaly tej zabawy:

- glebsza depresja po odrzuceniach

- bycie beta bankomatem

- Happyend rodzina z  poscianowka, alimenty, allienacja rodzicielska

Czwarty wyrachowany finał, uderz w szczupłe babcie po menopauzie. Obsłużą, nauczysz się, może trochę prawdy Ci opowiedzą. Nie zapłodnisz, w wapnie raczej się nie zakochasz.

 

Wartość mezczyny to nie mokra przystań, w pochwie do której pasuje każdy klucz. 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 11.01.2026 o 15:04, Kiroviets napisał(a):

Przecież tu jest masa userów dopasowanych, z ciuchami, którzy nadal nie mogą skleić 🥩🥩 na ONS, FWB czy LTR.

Może nie dopasowali paska do spodni.😁

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Ja nie rozumiem, masz garsoniere i w temacie warszawskim tysiące opinii gości którzy chodzą tam na divy od lat. 

Tak, ale ja bardziej ufam tym Chłopakom stąd, nie z Garsoniery. Jasne, mogę sobie tam poczytać, ale liczyłem na to, że ktoś właśnie stąd chadza i ma jakąś sprawdzoną opcję.To jest powód.

 

12 godzin temu, Epiktet napisał(a):

Jesteś pewien że wyglądasz wystarczająco dobrze? Mam kumpla w pracy który kupił sobie newbalancy, uklepał trochę włosy na bok na jakiejś paście, chodzi na siłownię na bieżnię i twierdzi że wygląda świetnie looksmaxing jak chuj a wygląda jak zwykły kasztan. 

Oczywiście, że mogę pewnie lepiej i do tego należy dążyć, ale jednocześnie wiem, że nie ma jakiejś tragedii. Myślę, że wystarczająco, żeby podbijać.

 

10 godzin temu, JedeNzNich napisał(a):

Usun te konta, sa trzy finaly tej zabawy:

Ale to są jedyne miejsca, gdzie w ogóle w jakikolwiek sposób poznaję kobiety. Bez tego null, zero. Zresztą i tak mam wykupioną dożywotnią subskrypcję :D 

Link to comment
Share on other sites

Siema,


w międzyczasie przyszło mi do głowy parę pytań do Szanownych Kolegów. Z góry uprzedzam, mogą one brzmieć troszkę dziwnie, ale są na serio:

 

W dniu 12.01.2026 o 11:18, JedeNzNich napisał(a):

Czwarty wyrachowany finał, uderz w szczupłe babcie po menopauzie. Obsłużą, nauczysz się, może trochę prawdy Ci opowiedzą. Nie zapłodnisz, w wapnie raczej się nie zakochasz.

No właśnie. To jest całkiem dobry pomysł, ja już wcześniej o tym myślałem i poniekąd próbowałem wdrożyć. Fajna byłaby taka czterdziecha do nauki. Na portalach próbowałem takie lubić i zaczepiać, ale nie wychodziło, nie odzywały się.

 

1. Skąd wziąć takie czterdziestki? Gdzie je znaleźć/poznać? Próbował ktoś kiedyś, jakieś pomysły?

 

Teraz będzie dziwnawo. Chodzi mi o to, jakie są kobiece piersi w dotyku. Czytałem troszkę o ich budowie i w znacznej mierze zbudowane są z tkanki tłuszczowej. No i niektórzy faceci, zazwyczaj ważący trochę więcej, więcej mają tej tkanki tłuszczowej na swoich piersiach. Też trochę mam/miałem.

 

2. Czy dotyk kobiecych piersi jest zbliżony jest w dotyku do męskich piersi? Jakie są różnice?

 

Zauważyłem (pewnie nie pierwszy), że na portalach łatwiej jest dostać lajka od dziewczyn, które mają dziecko. Czasami są to bardzo ładne dziewczyny. Parę razy, tak dla testu, polubiłem je i także dostałem lajka. Ok, wiemy o co chodzi, częstokroć szukają one tatusia dla swojego dziecka, czasem mają dziecko i tak po prostu chcą wejść w związek.

 

Niemniej łatwiej może być taką"wyrwać". Tylko chodzi mi o to, czy wyrywaliście, ale nie do stałego, uczuciowego związku, ale - mówiąc wprost - do seksu? No i sobie ją ruchacie ruchacie i po pewnym czasie się rozstajecie. No bo zakładam, że taka dziewczyna zdolna jest do różnego rodzaju poświęceń i jest w stanie "dać z siebie wszystko, co najlepsze". Czyli idziecie do niej dla seksu na jakiś czas, później stosunkowo szybko się rozstajecie i idziecie sobie do innej. Level wyżej: przyjmijmy, że jesteście gołodupcami. Czy i wtedy można taką wyhaczyć? I jak duże znaczenie ma tu wiek dziewczyny?

 

3. Czy ktoś z Was wchodził na chwilę dla seksu w związek z kobietą z dzieckiem?

 

Z góry dzięki za odpowiedź!

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

A, no i bym zapomniał, a tu jest jeszcze jedna opcja, o której ktoś wspominał i muszę o nią dopytać.

 

Ktoś mówił, że są kobiety, które jara, podnieca "rozprawiczanie" chłopaków. I tu jest kwestia: gdzie i jak znaleźć taką kobitę? Bo w sumie to może być dużo lepsza opcja niż dziweczki. Taka może by się ładnie, nieodpłatnie zajęła: i ona zadowolona i ja zadowolony, win-win. A może później jeszcze by jakoś poduczyła.

 

4. Gdzie i jak znaleźć kobietę, którą jara rozprawiczanie i która by się tym zajęła?

Link to comment
Share on other sites

No ja pierwszy raz miałem w wieku pomiędzy 27/28 (nie z prostytutką), teraz mam 32 lata i zaliczyłem trochę bab (nie prostytutek) więc mam coś do powiedzenia ale jak przejrzałem temat to widzę że autor wygląda na trolla a jeśli nawet nim nie jest, to zadaje takie pytania że moje porady mogą nie trafić. Zatem napiszę tylko tyle aby sobie nie wtłaczać do głowy że jest się prawiczkiem tylko przeanalizować czego ewentualnie brakuje w swojej osobie oraz w swoim stylu działania, i działać. 

Polecam też siąść i pomedytować: wyobrazić sobie realnie, że poznajesz kobietę. Co robisz po kolei, jak relację prowadzisz? Przeprowadź się przez to aż do seksu. Wyobraź sobie że jesteście w pubie, płacisz? Wychodzisz zapraszając do siebie? Zamawiasz ubera? Masz posprzątane mieszkanie którego nie wstydziłbyś się czy np. wiszą plakaty z komiksów? Co proponujesz dziewczynie do picia? Włączasz muzykę? itd. itp. przeprowadź się przez proces, odnajdź elementy nad którymi nie masz pewności, zastanów się co jest do poprawy. Jak to zrobisz to będąc na randce, gdy okaże się że "jest vibe" nie uciekniesz od niej - wbrew temu co może wielu się wydaje, facet potrafi się spłoszyć i może mu faja zmięknąć, gdy okaże się że jakaś jest chętna. On ucieka i wraca do własnej graby, bo to zna, a reszta jest niepewna.

Edited by krzy_siek
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.