JoeBlue Posted February 15 Share Posted February 15 Obstawiam, że spotkanie było, ale potoczyło się jak poprzednie, bo autor jeszcze nie ma odwagi wyjść ze strefy komfortu więc końcowy rezultat też był taki jak poprzednie czyli panienka stwierdziła, że tu nic ją nie czeka więc odpłynęła w siną dal. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted February 15 Share Posted February 15 @JoeBlue By tutaj kiedyś taki @castillo20 którego po kontakcie z kobietami wciągnęło xd Może OP doznał czegoś podobnego xd 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 15 Share Posted February 15 a on bana nie ma? Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted February 16 Share Posted February 16 19 hours ago, krzy_siek said: @JoeBlue By tutaj kiedyś taki @castillo20 którego po kontakcie z kobietami wciągnęło xd Może OP doznał czegoś podobnego xd Wtedy by się pochwalił. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted February 19 Share Posted February 19 W dniu 15.02.2026 o 17:33, krzy_siek napisał(a): @castillo20 którego po kontakcie z kobietami wciągnęło xd Widocznie wciągnęło go tak MOCNO, że impreza trwa do dziś... Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 19 Share Posted February 19 Może zaruchał i uznał, że jest alfa i nie potrzebuje piwniczaków z forum; albo...startuje na olimpiadzie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted February 19 Share Posted February 19 (edited) Nie sądzę. Prędzej czeka aż jakaś panienka zaproponuje mu sex a to zajmie parę dekad. Sądzę, że postów od niego już nie przeczytamy. Edited February 19 by JoeBlue 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted February 19 Share Posted February 19 47 minut temu, JoeBlue napisał(a): Nie sądzę. Prędzej czeka aż jakaś panienka zaproponuje mu sex a to zajmie parę dekad. Sądzę, że postów od niego już nie przeczytamy. Też tak mi się wydaje. Tyle z tego, że temat zostanie wraz z poradami Braci, może inni na tym skorzystają 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted February 20 Share Posted February 20 18 godzin temu, krzy_siek napisał(a): Tyle z tego, że temat zostanie wraz z poradami Braci, może inni na tym skorzystają O to w końcu chodzi na forach. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted March 5 Share Posted March 5 W dniu 15.02.2026 o 17:33, krzy_siek napisał(a): @JoeBlue By tutaj kiedyś taki @castillo20 którego po kontakcie z kobietami wciągnęło xd Może OP doznał czegoś podobnego xd Kolejny z Braci pochłonięty na dobre przez waginę. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 8 Author Share Posted March 8 Cześć! No to tak: zostałem zablokowany, więc nie bardzo miałem jak pisać A do rzeczy: 1. Ta co się z nią spotkałem: z tą co się spotkałem, miałem jeszcze raz się zobaczyć, ale były mrozy, nie mrozy, więc oboje przełożyliśmy no i sobie pisaliśmy, gadaliśmy, fotki wysyłaliśmy i spoko ale po jakimś czasie coś jej odwaliło, że niby potrzebowała trochę odpocząć od ludzi, że dużo pracy... no i kontakt się w zasadzie urwał, nie będę po raz tysięczny pisał pierwszy na chwilę obecną należy uznać, że jest po zawodach 2. Ta, co z nią bardzo dużo pisałem, ale się obraziła no to jakoś znowu normalnie zaczęliśmy pisać i gadać no ale jak zadałem pytanie czy się chce spotkać, no to je zbyła no i teraz znowu się nie odzywa a ja nie będę znowu za nią latał czyli dupa 3. Spotkanie tydzień temu z tydzień temu spotkałem się z jeszcze jedną z Badoo ładna dziewczyna na spotkaniu ponadto okazało się, że całkiem inteligentna i mamy sporo wspólnego osobowościowo na drugi dzień podziękowałem za spotkanie i zapytałem, czy chce się jeszcze spotkać odpowiedź: nie, bo ona jakieś wajbu (vibe) nie czuła niby byłem tam bardziej treningowo niż na serio, to mimo wszystko zabolało, zrobiło mi się przykro, gdy mnie usunęła; czy nie moglibyśmy np. zostać koleżeństwem? 4. Kolejna jutro idę na jeszcze jedno spotkanie, z inną na nic się raczej nie nastawiam, idę bardziej ćwiczebnie chyba nic to nie zaszkodzi Szczerze? Jestem już znużony i zirytowany (czyli wkurwiony) tym szukaniem, pisaniem, sraniem i robieniem fikołków. Nie chce mi się, widzę, że nie daje to jakiś lepszych rezultatów de facto. Dziewczyny jak nie miałem, tak nadal nie mam. Plusem jest to, że w ogóle zacząłem coś robić w stronę poznania kobiety i wejścia w jakiegoś rodzaju związek, a kiedyś było to niewykonalne. Terapeutka to pochwala, ale też jej mówię o niepowodzeniach. Pytanie: co to tak naprawdę jest ten wajb, o co z tym chodzi? I co to znaczy, gdy kobita mówi, że go nie czuje? Czy to tak w zasadzie ładne powiedzenie "spierdalaj"? Znalazłem wstępnie masażystkę, do której poszedłbym na ten taki masaż nuru, erotyczny. Mimo to jakoś nie mogę się pokonać i ostatecznie pójść, zawsze jakąś wymówkę wymyślam. Terapeutka też mocno zachęca, żeby iść. Dzisiaj już się nie umawiałem, bo z rańca dwa razy pojechałem na ręcznym. Jak Kubica. No i podobnie sprawa z prostytutką, tylko tu nie mam kandydatki. Ponawiam więc prośbę o wskazanie jakiejś dziweczki w Warszawie i jak się orientujecie, to jakiejś masażystki do nuru. Kurde, chciałbym umieć iść do dziweczki i na nuru. Czuję, że to najlepsze, a chyba i jedyne opcje dla mnie. Chyba tylko tak mogę mieć kobietę. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted March 8 Share Posted March 8 (edited) @Corgi panią odjechał peron i to bardzo dawno, ona nie czuje Vibe? Dobrze że sraczkę lub bąki swoje poczuje jak jej się zachce. Te istoty są pazernie, masz mieć tatuaże, sygnet, złoty łańcuch od krowy na klacie i ferari ją wozić a w zamian co otrzymujesz? Dupcie? O której tak tutaj marzysz? Wejdź znajdź tą swoją dzieweczkę, i zobacz że poci się tak jak ja czy ty, sra tak samo tylko wali pół tony tapety na ryj żeby jakoś X-Men zawiesił na niej oko. Naprawdę mówisz o tym wszystkim terapeutce? Moim zdaniem powinies mieć terapeutę że znajomością zasad gry. Kobieta jest dla mężczyzny, a mężczyzna dla kobiety ale to było kiedyś.... Dziś ty masz być dla niej jako zdobywca zasobów żeby jej było miło i mogła pachnieć.... Brrr Edited March 8 by Dzingolo Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 8 Share Posted March 8 3 godziny temu, Corgi napisał(a): niby byłem tam bardziej treningowo niż na serio, to mimo wszystko zabolało, zrobiło mi się przykro, gdy mnie usunęła; czy nie moglibyśmy np. zostać koleżeństwem? Takie coś wynika z dwóch przyczyn, - (1) poznawanie się przez portale randkowe jest według mnie bardzo nienaturalne. Wszystkie zwierzęta, w tym ludzie (poza ostatnimi powiedzmy 10 latami) poznawali się we wspólnym środowisku, obserwując się nawzajem. Ludzie - w szkole, na studiach, niektórzy w pracy, przez wspólnych znajomych, w jakichś klubach i takie tam. No i w tych wspólnych środowiskach zanim się zgadasz na randkę to weryfikujesz, czy "czujesz vibe" jak to ta opisana przez Ciebie kobietka ujęła. A jak spotykasz się z losową osobą z Internetu to tak często jest, że albo ona, albo Ty, odczujecie że nie ma połączenia emocjonalnego, albo perspektyw na coś dłuższego. Poznając np. na studiach gdzie wstępnie się poznaliście np. w akademiku, to jeśli idziecie na randkę to znaczy że JUŻ oboje czujecie jakieś połączenie, potencjał. A idąc na spotkanie z osobą z neta no to na spotkaniu to się weryfikuje. I czasem bardzo pochopnie jedna ze stron (najczęściej pewnie kobieta) stwierdzi, że "nie ma vibe", no bo to zależy od wszystkiego, od formy dnia, samopoczucia, może ktoś zmęczony po pracy był, itd. raz byłem na randce z neta z laską co jej się rano auto zepsuło a potem jechała do pracy taksówką, potem do mechanika, zabiegana była, zepsuty miała humor, nie przebiłem się przez to. - (2) laseczki na portalach randkowych to często randkują z kilkunastoma gośćmi miesięcznie no i jak nawet kogoś "fajniejszego" spotkają to stwierdzają, że "będą pewnie lepsi" i nie dają szansy, aby zbudować połączenie. 3 godziny temu, Corgi napisał(a): jutro idę na jeszcze jedno spotkanie, z inną Prawidłowo na nic się raczej nie nastawiam, idę bardziej ćwiczebnie Prawidłowo chyba nic to nie zaszkodzi Prawidłowo, działaj 3 godziny temu, Corgi napisał(a): Jestem już znużony i zirytowany (czyli wkurwiony) tym szukaniem, pisaniem, sraniem i robieniem fikołków. Jak każdy facet korzystający z portali randkowych, Takie coś to musi być raczej dodatek. Jak się przez portale randkowe zniechęcisz, zfrustrujesz i w takim stanie emocjonalnym w końcu stwierdzisz żę próbujesz na żywo, to na żywo wtedy też nie wyjdzie. Nie bierz do siebie Tinderów, traktuj to jak grę komputerową. 3 godziny temu, Corgi napisał(a): zrobiło mi się przykro, gdy mnie usunęła 3 godziny temu, Corgi napisał(a): Pytanie: co to tak naprawdę jest ten wajb, o co z tym chodzi? I co to znaczy, gdy kobita mówi, że go nie czuje? Czy to tak w zasadzie ładne powiedzenie "spierdalaj"? Mi się zrobiło przykro z 2 miesiące temu jak laska z portalu, z którą miałem dwa spotkania obydwa z seksem, napisała że nie widzi żeby to do czegoś dalszego prowadziło i chce zakończyć kontakt. Ale przykro mi było bardziej dlatego, że fajne ruchanie się skończyło. Odpisałem krótko że ok i życzę wszystkiego dobrego. To jest wg mnie najlepsza reakcja, nie ma co negocjować i upadlać się, przeciągać. Uważam że postąpiła pochopnie bo poza dobrym seksem bardzo dobrze nam się gadało, były punkty wspólne i tak dalej, był "vibe"xd ale no tak jak pisałem one na portalach mają multum opcji, a ta opisywana to była młoda i bardzo atrakcyjna. A, no i pamiętaj że nigdy nie dostaniesz feedbacku od dziewczyny, a jeśli już to taki nierealny. Ona nie napisze dlaczego kończy kontakt, co jej się w Tobie nie podobało ,co robiłeś źle, no bo dla niej to bez sensu. W ten sposób prowokowałaby nie potrzebne dla niej dyskusje, konflikt, stratę czasu, Twoje negocjowanie/przekonywanie, do tego ona może nie chcieć dać feedbacku aby nie przyczynic się do poznania przez Ciebie innej-atrakcyjnej. Bo jak taką poznasz to (1) okaże się że to z nią było coś nie tak a nie z Tobą, (2) poczuje się mniej atrakcyjna. Zatem kończenie kontaktu jest często takie, lakoniczne, czasem to "nie czuję vibe" to taki wytrych by nie wchodzić w dyskusje. 3 godziny temu, Corgi napisał(a): czy nie moglibyśmy np. zostać koleżeństwem? Odradzam. To jest bez sensu. (1) szkoda czasu na randomową laskę z którą nie łączy Cię relacja damsko-męska (2) jeśli do tego będziesz dążyć po zakończeniu randkowania to ona uzna że pewnie jesteś kompletnie samotny skoro koleżeństwo od biedy Cię zadowoli, a skoro samotny to pewnie mało wartościowy -> nie będzie Cię szanować. Najlepiej po prostu zakończyć, lakonicznie, w neutralnym/dobrym tonie, bo może będziecie się kiedyś jeszcze widzieć przy jakiejś okazji albo Twoja kolejna będzie jej koleżanką. Nie ma co robić niepotrzebnie kwasów. 3 godziny temu, Corgi napisał(a): Terapeutka Do terapeuty lepiej idź, Ty potrzebujesz męskiego punktu widzenia, mentora. A przede wszystkim to potrzebujesz sam dużo działać, doświadczać, próbować różnych rzeczy i wyrabiać swój styl, zainteresowania, podejście. 3 godziny temu, Corgi napisał(a): jak się orientujecie, to jakiejś masażystki do nuru. wygoogluj "masaż erotyczny Warszawa" i bez problemu znajdziesz. Nie rób z tego wielkiego big deal, po prostu idź tak jakbyś na basen szedł, spędzić czas. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
blueeyes Posted March 8 Share Posted March 8 (edited) Bardzo dobrze, że umawiasz się na randki. I jeszcze lepiej, że traktujesz to jako trening. Wyrobisz sobie przez to luz z kontaktami z kobietami. Z perspektywy czasu zauważyłem, że właśnie im bardziej musiałem się nagimnastykować, rozśmieszyć, zaciekawić ogólne starać się tym w dłuższej perspektywie zrobiłem z siebie czasoumilacza i terapeutę dla kobiet. Na krótką metę to nawet j działa . One od zawsze szukały kogoś kogo będą podziwiać. Szukać kogoś kto je poprowadzi. I właśnie dlatego musisz: a) jak celujesz wysoko- sam musisz reprezentować sobą więcej (zasoby, wygląd, status) b) jak celujesz nisko- nic nie musisz. Ale licz się z tym, że laski... no dobra loszki będą jakie będą. Złoty środek to inwestycja w rozwój ( zasobów, wyglądu, statusu) ale dla siebie! Nie na pokaz! Tak to trwa lata. I wtedy będziesz wiedział, że kobieta to dodatek do Twojego życia. Nie czuła vibe, dlaczego? Bo nie było emocji.... Nie zaskoczyłeś jej swoim wyglądem/kasą/statusem albo mieszanką tych trzech. A kobiety to istoty uczuciowe. One bez uczuć usychają, czują, że coś jest nie tak. One nie lubią monotonii i jak jest za spokojnie. Jak potrafisz im dostarczyć skrajnych emocji to każda jest Twoja (no może prawie) I dlatego potrafią spierdolić spokojny poukładany świat jaki tworzą im mężczyźni. Masaż nuru, panienki ? Polecam w Warszawie masz taki wybór, że hoho. Blond, Czarne, Rude 18 i starsze grube chude... I korzystaj póki możesz, bo potem takiego wyboru nie będzie Działaj i się nie zastanawiaj. Nikt za Ciebie nie wybierze numeru i nie zadzwoni Edited March 8 by blueeyes 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 8 Share Posted March 8 17 minut temu, blueeyes napisał(a): Wyrobisz sobie przez to luz z kontaktami z kobietami. Z perspektywy czasu zauważyłem, że właśnie im bardziej musiałem się nagimnastykować, rozśmieszyć, zaciekawić ogólne starać się tym w dłuższej perspektywie zrobiłem z siebie czasoumilacza i terapeutę dla kobiet. Na krótką metę to nawet j działa . One od zawsze szukały kogoś kogo będą podziwiać. Szukać kogoś kto je poprowadzi. Przypomniałeś mi o randkach które miałem z kobietami co celowo były takie, pasywne. W stylu, przyszły i miały podejście "no dobra to gimnastykuj się, prezentuj się, ja będę siedzieć i odpowiadać półsłówkami". Faceci w takich sytuacjach często źle postępują, robiąc za klauna, dając za dużo, paplając bez sensu. To wtedy trzeba umieć rozegrać. Ja się wycofuję i wchodzę poniekąd w jej stonowaną energię, a gdy ona stopniowo zaczyna się otwierać i zachowywać przyjaźnie, flirtująco, to ja robię to samo. Wydaje mi się że baby czasem celowo przychodzą na randkę niczym szef (ona) na rozmowę z pracownikiem (Ty) by zrobić Ci taki test, zobaczyć czy będziesz się podkładać pod nią xd 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted March 8 Share Posted March 8 4 godziny temu, Corgi napisał(a): Znalazłem wstępnie masażystkę, do której poszedłbym na ten taki masaż nuru, erotyczny. Mimo to jakoś nie mogę się pokonać i ostatecznie pójść, zawsze jakąś wymówkę wymyślam. Terapeutka też mocno zachęca, żeby iść. Dzisiaj już się nie umawiałem, bo z rańca dwa razy pojechałem na ręcznym. Jak Kubica. No i? Co za problem mieć jeszcze tego dnia masaż? Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted March 8 Share Posted March 8 Proponuję, żebyś jednak przestał chodzić do terapeutki. Baby kompletnie nie rozumieją naszego punktu widzenia, nasłuchasz się głupot. One nawet w takim zawodzie podprogowo będą pilnować swojego interesu. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted March 8 Share Posted March 8 (edited) vibe - niby wibracje, to takie nadawanie na tych samych falach po polsku, powiedźmy. Tak naprawdę to masz nadal bardzo małe doświadczenie. Nie w relacji, a w rozmowach. Nie odbębniłeś nawet połowy porażek, które ktoś kto jest dobry z kobietami, ponosi w ciągu jednych wakacji. Pamiętam w moich latach wczesno 20+ wyjście i próba zagadania do kilku kobiet jednego wieczora to była norma. Kilkanaście tygodniowo. Teraz masz mniej okazji więc musisz je sobie stwarzać i tyle. Moim zdaniem. - Rzeczywiście zmień na faceta terapeutę. - Masaż spoko, przełamiesz się co do kontaktu fizycznego, jeśli czujesz się ty z tym komfortowo to nikomu nic do oceniania, będziesz też pewnie mniej zdesperowany - Idzie wiosna, będzie sporo okazji. Szukaj ich raczej w realu. Na aplikacjach jest syf, nie wiem czy 0.1% kobiet, które tam są mają cele zbieżne z twoimi. Tutaj statystyka jest przeciwko tobie. Możesz zostać i dalej trenować, jak najbardziej, ale sprawdź też inne możliwości. Moim zdaniem wychodź jak najwięcej do ludzi i rozmawiaj. Edited March 8 by Piter_1982 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted March 8 Share Posted March 8 (edited) 3 hours ago, HermannBrunner said: Proponuję, żebyś jednak przestał chodzić do terapeutki. Baby kompletnie nie rozumieją naszego punktu widzenia, nasłuchasz się głupot. Jestem tego samego zdania, ale jeśli ta obecna wie, że on ma na myśli masaż z happy endem i mimo to doradza, żeby iść to chyba jest wyjątkowa. Pytanie do autora: Wie czy nie? 8 hours ago, Corgi said: 1. Mimo to jakoś nie mogę się pokonać i ostatecznie pójść, zawsze jakąś wymówkę wymyślam. 2. Terapeutka też mocno zachęca, żeby iść. Dzisiaj już się nie umawiałem, bo z rańca dwa razy pojechałem na ręcznym. Jak Kubica. 3. No i podobnie sprawa z prostytutką, tylko tu nie mam kandydatki. 4. Ponawiam więc prośbę o wskazanie jakiejś dziweczki w Warszawie i jak się orientujecie, to jakiejś masażystki do nuru. 5. Kurde, chciałbym umieć iść do dziweczki i na nuru. Czuję, że to najlepsze, a chyba i jedyne opcje dla mnie. Chyba tylko tak mogę mieć kobietę. 1. Z powodu punktu 2 nie masz wystarczającej motywacji. Przestań walić konia choćby grozili ci, że spuszczą na ciebie bombę, będą tłuc kijami bejsbolowymi i [...wstawić co kto chce...] Będziesz miał motywację, żeby przełamać obawy. Coraz, k-wa, silniejszą motywację. Aż wreszcie ona cię zmusi, żebyś ruszył dupę. Tu nie ma połowicznego rozwiązania. Jeśli będziesz zaspokajał się sam nigdy nie będzie inaczej. Nie łudź się. 3. Daj ogłoszenie i zrób casting. 4. Zamknij oczy i kliknij w zdjęcia na jakimś portalu z panienkami. To nie ma żadnego znaczenia do jakiej pójdziesz. Po waleniu konia i tak nic ci nie wyjdzie, zwłaszcza za pierwszym razem. Pisałem już. Chodzi o to, żebyś przywitał się z cipą. Ważne, żebyś poszedł. 5. Nie masz oczywiście pojęcia, bo i skąd, że nawet żonaci goście w wieku 40-50 lat potrafią 10 razy wybierać się do panienki, umówić się, pojechać pod umówiony adres i uciec spod drzwi. Tylko tyle. Edited March 8 by JoeBlue Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 8 Author Share Posted March 8 (edited) 5 godzin temu, krzy_siek napisał(a): (1) poznawanie się przez portale randkowe jest według mnie bardzo nienaturalne. Wszystkie zwierzęta, w tym ludzie (poza ostatnimi powiedzmy 10 latami) poznawali się we wspólnym środowisku, obserwując się nawzajem. To prawda. Ale tak właściwie to jedyna możliwość dla mnie. To i tak sukces, że z tego korzystam. Nie mam gdzie poznawać ich "naturalnie". 5 godzin temu, krzy_siek napisał(a): Mi się zrobiło przykro z 2 miesiące temu jak laska z portalu, z którą miałem dwa spotkania obydwa z seksem, napisała że nie widzi żeby to do czegoś dalszego prowadziło i chce zakończyć kontakt. Jak? Do jasnej cholery, jak? Jak to zrobiłeś, że spotkałeś się i miałeś od razu seks? Jak to w ogóle jest możliwe, że tak po prostu idzie sobie kobieta na spotkanie i od razu godzi się na seks? Ja najwięcej co mam, to przytulenie na pożegnanie. Czemu Tobie się udaje, a mi nie? Co robisz i jak to robisz? 5 godzin temu, krzy_siek napisał(a): wygoogluj "masaż erotyczny Warszawa" i bez problemu znajdziesz. Nie rób z tego wielkiego big deal, po prostu idź tak jakbyś na basen szedł, spędzić czas. Wiem, jest tego, ale chodzi mi o to, że może ktoś z Kolegów stąd był i zna jakąś dobrą opcję. Tutaj bardziej ufam ludziom. 5 godzin temu, blueeyes napisał(a): a) jak celujesz wysoko- sam musisz reprezentować sobą więcej (zasoby, wygląd, status) No dziewczyny fajne mi się trafiały, ładne i nawet wydaje się, że z głową, całkiem inteligentne. Coś tam reprezentuję. Milionerem niestety nie jestem, więc kasa odpada, ale coś tam społecznie mam do zaoferowania. Nie byłoby wstydu przedstawić mnie rodzicom. No i co z tego? 5 godzin temu, blueeyes napisał(a): Nie zaskoczyłeś jej swoim wyglądem/kasą/statusem albo mieszanką tych trzech. Chryste, a nie można tak po prostu najpierw delikatnie w rozmowie, sprawdzić, czy mamy jakieś wspólne tematy, spotkać się drugi raz... 4 godziny temu, krzy_siek napisał(a): Przypomniałeś mi o randkach które miałem z kobietami co celowo były takie, pasywne. W stylu, przyszły i miały podejście "no dobra to gimnastykuj się, prezentuj się, ja będę siedzieć i odpowiadać półsłówkami". No ale generalnie co robić w takich sytuacjach? Ja mam podejście partnerskie, to znaczy, że oboje coś wnosimy, jakoś działamy, chcemy podtrzymać rozmowę. Jakby tak się zachowywała na spotkaniu, to bym się wkurwił i chciał zakończyć, bo właśnie podnóżka nie chcę z siebie robić. 4 godziny temu, Brat Jan napisał(a): Co za problem mieć jeszcze tego dnia masaż? Bo taki masaż to by było dla mnie duże przeżycie (w tym emocjonalne). No i wolałbym, żeby ładnie mi stanął, żeby było miło. 3 godziny temu, Piter_1982 napisał(a): Tak naprawdę to masz nadal bardzo małe doświadczenie. Wiem. W kwestiach relacyjnych jestem mniej więcej 20 lat do tyłu. Przykre. Co do terapeutki to chyba z końcem roku będę chciał zakończyć terapię. Chodzę już 5 lat i chyba wystarczy. Szkoda mi już kasy, muszę zacząć oszczędzać. No a jakbym zaczął chodzić na nuru albo dziweczki, to pewnie kasa by się przydała. Korzystałbym z innego "nurtu terapeutycznego",czyli dziweczek właśnie Edited March 8 by Corgi Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 8 Share Posted March 8 (edited) 37 minut temu, Corgi napisał(a): 5 godzin temu, krzy_siek napisał(a): Przypomniałeś mi o randkach które miałem z kobietami co celowo były takie, pasywne. W stylu, przyszły i miały podejście "no dobra to gimnastykuj się, prezentuj się, ja będę siedzieć i odpowiadać półsłówkami". No ale generalnie co robić w takich sytuacjach? Ja mam podejście partnerskie, to znaczy, że oboje coś wnosimy, jakoś działamy, chcemy podtrzymać rozmowę. Jakby tak się zachowywała na spotkaniu, to bym się wkurwił i chciał zakończyć, bo właśnie podnóżka nie chcę z siebie robić. No to opisałem wcześniej jak to robić. Wchodzisz trochę w jej pasywną energię, pokazując, że czujesz się komfortowo i bezpiecznie w interakcji przeplatanej pauzami, chwilami ciszy, jesteś pewny siebie, nie masz rozbieganych oczu, nie kombinujesz co tu powiedzieć. Dziewczyna zaczyna powoli inwestować uwagę i rozmowę, otwierać się, to robisz to samo. A jak dalej siedzi cicho i patrzy na Ciebie z góry no to możesz na luzie dokończyć kawę/jedzenie i z pozytywną energią wyjść, nie będąc zirytowanym że Ci z nią nie wyszło. Tak naprawdę nie powinno Cię irytować to że randomowa laska którą widzisz peirwszy i ostatni raz na oczy kręci nosem. Oglądam czasem na YT gościa Rafał Żuber, on miał hasło "odejdź w poczuciu obfitości". Taki kobiecy test tak naprawdę jest dla niej użyteczny bo od razu pokaże, czy mężczyzna jest niepewnym siebie lamusem czy ogarniętym kolesiem. Jeśli się mocno peszy i kombinuje, zaczyna się jąkać, no to ona uzna że to pierwsze. Baba w ten sposób sprawdza z kim ma do czynienia, czy warto w niego inwestować i na ile można sobie z nim pozwolić. 37 minut temu, Corgi napisał(a): 5 godzin temu, krzy_siek napisał(a): Mi się zrobiło przykro z 2 miesiące temu jak laska z portalu, z którą miałem dwa spotkania obydwa z seksem, napisała że nie widzi żeby to do czegoś dalszego prowadziło i chce zakończyć kontakt. Jak? Do jasnej cholery, jak? Jak to zrobiłeś, że spotkałeś się i miałeś od razu seks? Jak to w ogóle jest możliwe, że tak po prostu idzie sobie kobieta na spotkanie i od razu godzi się na seks? Ja najwięcej co mam, to przytulenie na pożegnanie. Czemu Tobie się udaje, a mi nie? Co robisz i jak to robisz? Normalnie, bardzo wiele kobiet na Tinderze szuka seksu. Są takie co co chwilę zmieniają faceta dla frajdy zmieniania oraz "a nuż trafi się jakiś top gość przy okazji seksu z co chwilę innym typem". Akurat ja się nawinąłem, spodobałem się, przeszedłem testy, seks na 1szym spotkaniu się spodobał, było nocowanie więc trochę oksytocynka jej skoczyła xd no to na drugie przyszła, też seks i nocowanie. Ale trzeciego już nie było bo poleciała dalej za następnymi typami. Było widać że to kobieta-gracz, ani razu nie powiedziała mojego imienia, ale ogólnie bardzo fajny kontakt i całkiem w porządku osoba. Aa, no i więcej mam randek co się nie udały. Czyli zakończenie przytuleniem. Niektóre randki nie były udane bo MNIE się laska nie spodobała lub miała irytujące zachowanie. 37 minut temu, Corgi napisał(a): 4 godziny temu, Piter_1982 napisał(a): Tak naprawdę to masz nadal bardzo małe doświadczenie. Wiem. W kwestiach relacyjnych jestem mniej więcej 20 lat do tyłu. Przykre. Pisałem gdzieś u Ciebie w temacie że ja bardzo późno zacząłem i poogarniałem. Wiedza "książkowo-internetowa"+działanie+konsultacje na Forum, przede wszystkim działanie, to najważniejsze. Da się, nie zniechęcaj się. To normalka że na Tinderze jest kwas. A pierwsze randki z nieznajomymi kompletnie osobami najprawdopodobniej będą nieudane, to jest przecież normalne, że większość losowo dobranych mężczyzn z kobietami nie przypodoba się sobie. Nie nadawaj wagi sprawom co są trywialne, kontakt się nie udał to leć dalej. Poznawaj w realu, jak nie wiesz jak to poszukaj na Forum i spytaj chataGPT, serio. Wydarzenia na facebooku sprawdź też. Włóż trochę wysiłku, ja mam znajomych mężczyzn co serio pobudowali biznesy/kariery a w relacje D-M nie byli skłonni włożyć ułamka czasu i wysiłku co w budowę kariery, przez co skończyli ze średnio atrakcyjnymi kobietami. Edited March 8 by krzy_siek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted March 9 Share Posted March 9 Terapia powinna mieć jasny cel i walidację czasową, czy idziesz w dobrym kierunku. 5 lat? Można studia skończyć, dwa razy się rozwieść albo dziecko odchować. Zrobiła sobie z Ciebie kroplówkę finansową i tyle. 5 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 9 Author Share Posted March 9 20 godzin temu, krzy_siek napisał(a): Normalnie, bardzo wiele kobiet na Tinderze szuka seksu. Czyli szukałeś na Tinderze? A tam jest jakiś krzyżyk, że np. szukasz seksu albo relacji itp.? A z Badoo kiedyś korzystałeś? Jakie tam efekty? 20 godzin temu, krzy_siek napisał(a): Akurat ja się nawinąłem, spodobałem się, przeszedłem testy, seks na 1szym spotkaniu się spodobał, było nocowanie więc trochę oksytocynka jej skoczyła xd no to na drugie przyszła, też seks i nocowanie. A nocowanka gdzie? W Twoim albo jej mieszkaniu? Czy może hotelik jakiś? Jak to się robi tak "na co dzień"? W sensie gdzie się z tym chodzi? Pytanie, jak chcesz, to odpowiesz, jak nie, to nie: jak oceniasz w skali 1-10 swoją czysto fizyczną atrakcyjność, a jak takie ogólne SMV? I jak to oceniasz u tej konkretnej laski? 10 godzin temu, Piter_1982 napisał(a): Terapia powinna mieć jasny cel i walidację czasową, czy idziesz w dobrym kierunku. 5 lat? Można studia skończyć, dwa razy się rozwieść albo dziecko odchować. Zrobiła sobie z Ciebie kroplówkę finansową i tyle. nie wiem, może i poniekąd zrobiła. Ale fakty sa takie, że parę razy naprawdę pomogła i jak nie miałbym takiego wsparcia, to nie wiem, co by było. Co by tu też nie mówić, mimo wszystko jakoś tam życiowo się rozwinąłem (porównując do wcześniejszego stanu). Ale to już faktycznie chyba za długo trwa. 21 godzin temu, JoeBlue napisał(a): 4. Zamknij oczy i kliknij w zdjęcia na jakimś portalu z panienkami. To nie ma żadnego znaczenia do jakiej pójdziesz. Może to trochę porąbane, ale dla mnie ma znaczenie. Po pierwsze chciałbym, żeby nie była jakimś takim pasztetem, żeby z buzi mi się podobała. No i druga rzecz: chyba mam trochę romantyczne podejście - ja chciałbym tam parę razy wrócić do tej pierwszej kobiety. Mimo wszystko. Stąd te moje wahania, do której pójść. Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 9 Share Posted March 9 18 minut temu, Corgi napisał(a): Czyli szukałeś na Tinderze? A tam jest jakiś krzyżyk, że np. szukasz seksu albo relacji itp.? A z Badoo kiedyś korzystałeś? Jakie tam efekty? Na Tinderze. Nie do końca "szukałem" tylko bardziej klikałem/pisałem sobie "w tle", bez nastawiania się na cokolwiek bo tam ciężko jest. Z badoo nie korzystałem, ale będę testować inne apki, jednak przede wszystkim nastawiam sie na działanie "w realu". Tak, na tinderze ustawiasz czego szukasz, ale na to nikt specjalnie nie patrzy, np. dziewczyny które szukają na ONS (jednorazowa akcja) ustawiają sobie że szukają "Nowe znajomości", no bo wstyd ustawić opcję "Coś przelotnego". A faceci szukający na ONS ustawiają że szukają "Stałego związku" żeby wyrywać laseczki 30+, pobawić się nimi niczym żywą dmuchaną lalą i potem napisać "czuję że szukam czegoś innego". Także tym się specjalnie nie kieruj, ustaw sobie "Nowe znajomości" albo "Czegoś na dłużej lub na krótko". 22 minuty temu, Corgi napisał(a): A nocowanka gdzie? W Twoim albo jej mieszkaniu? Czy może hotelik jakiś? Jak to się robi tak "na co dzień"? W sensie gdzie się z tym chodzi? Pytanie, jak chcesz, to odpowiesz, jak nie, to nie: jak oceniasz w skali 1-10 swoją czysto fizyczną atrakcyjność, a jak takie ogólne SMV? I jak to oceniasz u tej konkretnej laski? Na randce jak dobrze idzie to mówisz "możemy jeszcze do mnie wpaść na ..." - tu wstawiasz powód, np. mam fajne wino/obejrzymy coś. Może Bracia mają lepszy sposób. Tej opisanej to ona sama zapytała "gdzie teraz idziemy" co było nienachalne z jej strony, mogło być zinterpretowane "idźmy jeszcze czegoś się napić", ale tak naprawdę pokazało żę ona jest otwarta na seksik. No to odpowiedziałem "mam dobre wino to możemy do mnie wpaść" no i ona krótko z uśmiechem "okej". Zamawiam ubera i jedziemy. Żadnych hoteli bym nie proponował bo widzisz to jest takie nachalne mocno, porównaj z tym co wyżej opisałem, to było niebezpośrednie z mojej i jej strony, subtelne, i "jakby co" to była droga odwrotu w stylu "chciałem żebyś się tylko ze mną napiła" a z jej strony ona mogła powiedzieć "niee bardziej chciałam iść do knajpy jakiejś jeszcze". A jak od razu hotel zaproponujesz to może nie wejść. Wejdzie jeśli będą dwa warunki spełnione tj. kobieta jest otwarta na szybkie akcje oraz jest między Wami mocna chemia (i umiesz poprowadzić). Nie pamiętam jaką sytuację mieszkaniową masz. Lepiej mieć swoje lokum nie ważne czy wynajmowane, chodzi o to żeby rodzice po pokoju nie łazili albo kumpel w gaciach. A jak nie masz to w ostateczności możesz powiedzieć "słuchaj bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawia i chętnie bym Cię zaprosił do siebie, jednak obecnie nie mogę bo ..." i tu wstaw jakiś powód np. masz awarię czy coś. Ta kobieta była bardzo atrakcyjna, kilka lat młodsza, ona miała słaby profil na Tinderze, dość anonimowy niepokazujący twarzy to pewnie mniej lajków (moich konkurentów). Z figury serio 9/10 - nigdy takiej nie miałem. Z twarzy może 7.5/10 lub wyżej. Atrakcyjniejsza ode mnie fizycznie, ale mocno zapracowana (to nie ma czasu poznawać) i słaby profil na Tinderze to się załapałem. Jeśli chodzi o mnie to sylwetkowo na pewno powyżej średniej, masa mięśniowa i kaloryfer itd., proporcje kostne średnie (średnio szerokie obojczyki i trochę szeroka miednica), potencjał kostny-genetyczny zrekompensowany siłownią i dietą. Z twarzy lekko powyżej średniej, może 6/10 może trochę wyżej jak się odtłuszczę mocniej, wtedy twarz bardziej zarysowana. 35 minut temu, Corgi napisał(a): Może to trochę porąbane, ale dla mnie ma znaczenie. Po pierwsze chciałbym, żeby nie była jakimś takim pasztetem, żeby z buzi mi się podobała. No i druga rzecz: chyba mam trochę romantyczne podejście - ja chciałbym tam parę razy wrócić do tej pierwszej kobiety. Mimo wszystko. Stąd te moje wahania, do której pójść. Po kolei kroki odhaczaj czyli najpierw masaż zalicz. A Ty zamiast zrobić działanie to rozmyślasz "aaa co będzie potem". Masaż zaliczysz to i priorytety i podejście do kurtyzan może się zmienić, wyklarować. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted March 9 Share Posted March 9 4 minuty temu, krzy_siek napisał(a): miała słaby profil na Tinderze, dość anonimowy niepokazujący twarzy Mówi się w kręgach podrywaczy, że takie "bez twarzy" częściej szukają sexu niż związku. @Corgito może być wskazówka dla Ciebie. 43 minuty temu, Corgi napisał(a): . No i druga rzecz: chyba mam trochę romantyczne podejście - ja chciałbym tam parę razy wrócić do tej pierwszej kobiety. Mimo wszystko. Z takim nastawianiem nie idź tam wcale!!! Zrobisz sobie kuku i będziesz się "leczył" kolejne 5 lat. Tam nie idziesz na podryw żeby poznać. Lepiej idź na zwykły masaż, bez finału. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts