krzy_siek Posted March 9 Share Posted March 9 (edited) 11 minut temu, Brat Jan napisał(a): 53 minuty temu, Corgi napisał(a): . No i druga rzecz: chyba mam trochę romantyczne podejście - ja chciałbym tam parę razy wrócić do tej pierwszej kobiety. Mimo wszystko. Z takim nastawianiem nie idź tam wcale!!! Zrobisz sobie kuku i będziesz się "leczył" kolejne 5 lat. Tam nie idziesz na podryw żeby poznać. Lepiej idź na zwykły masaż, bez finału. No racja, @Corgi może się przywiązać do kurtyzany i rozmyślać "ja ją naprawię" itd. Jak już to do jednej iść raz, a jeśli przez stres nie stanie, to jeśli czujesz że na drugim z nią spotkaniu będziesz się mniej stresował bo ją znasz i na brak erekcji zareagowała okej, idź drugi raz. Ale na drugim zakończyć. Aż tak by iść na zwykły masaż bym nie stopniował ale to od OPa zależy jakie ma z nagością, cielesnością doświadczenie. Niektórzy nawet na basen nie pójdą bo wstydzą się w samych slipach. 11 minut temu, Brat Jan napisał(a): 16 minut temu, krzy_siek napisał(a): miała słaby profil na Tinderze, dość anonimowy niepokazujący twarzy Mówi się w kręgach podrywaczy, że takie "bez twarzy" częściej szukają sexu niż związku. @Corgito może być wskazówka dla Ciebie. Ja ją chciałem na FWB, idealna kandydatka, ale było widać że ona sobie zmienia partnerów, no i może właśnie żeby się nie przywiązywać to zakończyła zawczasu. Bo były dwa nocowania, gotowanie, rozmowy, jej opowieści o życiu, dzieciństwie itd., raz się sama przytuliła podczas snu (unikała bliskości). Pewnie znikła żeby się nie przywiązać, a tak zajebista dupa była że do teraz o niej myślę, ale no nie odezwę się bo ona zakończyła, jeśli (na 99.9% tego nie zrobi) ona napisze to się zgadam na sam seks. Edited March 9 by krzy_siek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 9 Author Share Posted March 9 12 minut temu, krzy_siek napisał(a): "Nowe znajomości" albo "Czegoś na dłużej lub na krótko" Mimo, że zrezygnowany, to chyba sobie na miesiąc lub dwa wykupię też Tindera. Powyżej stówki miesięcznie raczej nie kosztuje, spokojnie można przeżyć. 13 minut temu, krzy_siek napisał(a): Tak, na tinderze ustawiasz czego szukasz, ale na to nikt specjalnie nie patrzy, np. dziewczyny które szukają na ONS (jednorazowa akcja) ustawiają sobie że szukają "Nowe znajomości", no bo wstyd ustawić opcję "Coś przelotnego". A faceci szukający na ONS ustawiają że szukają "Stałego związku" żeby wyrywać laseczki 30+, pobawić się nimi niczym żywą dmuchaną lalą i potem napisać "czuję że szukam czegoś innego" A to ciekawe, dobrze znać ten "kod". 16 minut temu, krzy_siek napisał(a): Nie pamiętam jaką sytuację mieszkaniową masz. Lepiej mieć swoje lokum nie ważne czy wynajmowane, chodzi o to żeby rodzice po pokoju nie łazili albo kumpel w gaciach. A jak nie masz to w ostateczności możesz powiedzieć "słuchaj bardzo fajnie mi się z Tobą rozmawia i chętnie bym Cię zaprosił do siebie, jednak obecnie nie mogę bo ..." i tu wstaw jakiś powód np. masz awarię czy coś. Tu jest u mnie lipa. Ja tak po studencku zdecydowanie bardziej. Do pokoju współlokator nie wlyzie, ale trochę mimo wszystko słabo, jeśli jest gdzieś tam za ścianą. No i standard PRL. Tak naprawdę nie miałem potrzeby wcześniej nic więcej,bo mi to starcza, ale na laskę słabo. No i laski też nie ma, więc średni sens nawet coś lepszego wynajmować. I wiadomo, że kasy szkoda. Trochę dlatego pytam o hotelik, bo tak jak u mnie to chyba jedyna znośna opcja, ale faktycznie już sporo mówiąca. 20 minut temu, krzy_siek napisał(a): Z figury serio 9/10 - nigdy takiej nie miałem. Z twarzy może 7.5/10 No to zajebista dupa musiała być. Mi trafiają się (o dziwo?) ładne dziewczyny, czasem nawet sporo młodsze, ale nic z tego nie wychodzi, o seksie nie wspominając. Także zadro wielkie. 22 minuty temu, krzy_siek napisał(a): Jeśli chodzi o mnie to sylwetkowo na pewno powyżej średniej, masa mięśniowa i kaloryfer itd., proporcje kostne średnie (średnio szerokie obojczyki i trochę szeroka miednica), potencjał kostny-genetyczny zrekompensowany siłownią i dietą. Z twarzy lekko powyżej średniej, może 6/10 może trochę wyżej jak się odtłuszczę No i to robi robotę, te mięśnie. Ja w sumie cały czas się łudzę i naiwnie pytam, co tu zrobić, żeby mieć większe szanse itp. A odpowiedź jest przecież prosta: mieć mięśnie, ładną figurę. I to w zasadzie wszystko, albo przynajmniej bardzo dużo. Bardzo. I ja nawet pomimo takiej racjonalnej wiedzy o tym mimo wszystko nic w tym kierunku nie robię w zasadzie. 19 minut temu, Brat Jan napisał(a): 24 minuty temu, krzy_siek napisał(a): miała słaby profil na Tinderze, dość anonimowy niepokazujący twarzy Mówi się w kręgach podrywaczy, że takie "bez twarzy" częściej szukają sexu niż związku. @Corgito może być wskazówka dla Ciebie. No i co, umawiać się nawet w ciemno z takimi i najwyżej uciekać po spotkaniu? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted March 9 Share Posted March 9 8 minut temu, Corgi napisał(a): No to zajebista dupa musiała być. Mi trafiają się (o dziwo?) ładne dziewczyny, czasem nawet sporo młodsze, ale nic z tego nie wychodzi, o seksie nie wspominając. Jesteś zbyt potrzebujący. 9 minut temu, Corgi napisał(a): No i co, umawiać się nawet w ciemno z takimi i najwyżej uciekać po spotkaniu? Pewne zasady randkowania powinieneś zrozumieć. Dla mnie pass... 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted March 9 Share Posted March 9 Mam wrażenie, że dwa miesiące i dziewięć stron później OP jest dokładnie w tym samym miejscu. 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 9 Author Share Posted March 9 32 minuty temu, Brat Jan napisał(a): Z takim nastawianiem nie idź tam wcale!!! Zrobisz sobie kuku i będziesz się "leczył" kolejne 5 lat. Tam nie idziesz na podryw żeby poznać. Lepiej idź na zwykły masaż, bez finału. Kurde, ucięło mi wcześniejszą wypowiedź, nie chce mi się teraz rozpisywać. W każdym razie chciałbym jakoś "mieć kontakt" z pierwszą swoją kobietą. A że ja mogę mieć jedynie prostytutkę, to po prostu parę razy do tej pierwszej bym poszedł. 22 minuty temu, krzy_siek napisał(a): Aż tak by iść na zwykły masaż bym nie stopniował ale to od OPa zależy jakie ma z nagością, cielesnością doświadczenie. Niektórzy nawet na basen nie pójdą bo wstydzą się w samych slipach. U mnie z tym fatalnie. Wstydzę się chodzić bez koszulki. Dużo schudłem, kilkadziesiąt kilo, to mam nadmiar skóry niestety. 24 minuty temu, krzy_siek napisał(a): Jak już to do jednej iść raz, a jeśli przez stres nie stanie, to jeśli czujesz że na drugim z nią spotkaniu będziesz się mniej stresował bo ją znasz i na brak erekcji zareagowała okej, idź drugi raz. Ale na drugim zakończyć. Hmmm, nie za bardzo wyobrażam sobie, żeby mógłby mi nie stanąć. Nie mam z tym problemów. Chyba z resztą jakoś tam się starają, żeby jednak stanął, chyba mają swoje sposoby, ręczne i nie tylko. Obawiam się, że u mnie to w drugą stroną by poszło, czyli szybko stanie i szybki spust. 26 minut temu, krzy_siek napisał(a): Ja ją chciałem na FWB, idealna kandydatka, ale było widać że ona sobie zmienia partnerów, no i może właśnie żeby się nie przywiązywać to zakończyła zawczasu. Bo były dwa nocowania, gotowanie, rozmowy, jej opowieści o życiu, dzieciństwie itd., raz się sama przytuliła podczas snu (unikała bliskości). Pewnie znikła żeby się nie przywiązać, a tak zajebista dupa była że do teraz o niej myślę, ale no nie odezwę się bo ona zakończyła, jeśli (na 99.9% tego nie zrobi) ona napisze to się zgadam na sam seks. A nie chciałbyś takiej do stałego związku? Chyba całkiem ładnie to się układało mimo wszystko. Jak oceniasz: ilu seksualnych partnerów mogła ona mieć? No i w sumie co byś stracił, jeśli jednak sam byś się odezwał? Co złego może się stać? Link to comment Share on other sites More sharing options...
blueeyes Posted March 9 Share Posted March 9 No to teorie już masz drogi @Corgi teraz czas na praktykę. Zadzwoń jutro i umów się na seks/masaż. I daj znać jak było. Odpuść sobie tindera, bo tylko będziesz bardziej sfrustrowany. I będzie płacz, bo kupisz sobie konto vip będziesz miał 50 matchy (daj Boże) popiszesz z 25 (bo połowa nie odpisze) dziewczynami z 2 się umówisz a i tak nie zamoczysz. (bo w między czasie się rozmyślą). Bo taki chyba masz teraz cel. Stracisz tylko czas i pieniądze. 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted March 9 Share Posted March 9 (edited) @Corgi - co chcesz osiągnąć przez najbliższe 8 miesięcy na terapii. Jaki jest cel? Moim zdaniem szkoda czasu i energii. Jeśli nie chcesz kończyć od razu, to umów się chociaż na jedną sesję, do kogoś, żeby skonsultować. Wybierz faceta i konkretnie jedź z tematem. Gość nie takie rzeczy słyszał. 1. Czy zakomunikowałeś chociaż jednej kobiecie wprost chęć seksu z nią. Możesz powiedzieć to w zgodzie z sobą, najwyżej cię oleje, nie umiera się od tego. "Wstydzę się, wydaje mi się to dziwne, że tak szybko, ale bardzo chciałbym się z tobą kochać. itd. " Wcale nie musisz odgrywać Casanovy jeśli nie czujesz tego, ale wiedź czego chcesz. Jak chcesz jej, to zakomunikuj to jasno. 2. Czy jesteś logistycznie ogarnięty na ewentualność, że to zakończy się seksem. Masz prezerwatywy na takie spotkanie, ogarniętą chatę, wyszorowany kibel itd. jak wychodzisz na randkę. 3. Na koniec spotkania możesz wbić się praktycznie do każdej bez problemu jeśli odprowadzasz ją pod dom, pod pretekstem skorzystania z toalety. Jak proponuje, że może chcesz herbatę itd. to uderzaj. 4. Boisz się pytań. Zawsze możesz odbić, a dlaczego pytasz i zbywać milczeniem. Ona nie ma pojęcia, a z mojego doświadczenia wynika, że nikt tak baby nie oszuka jak ona samą siebie. 5. Lewandowskiemu zdarza się spudłować. Najlepsi z kobietami też dostają zlewki. Oficerom wywiadu też nie zawsze udaje się werbunek (to też w sumie rodzaj podrywu, a niekiedy przygotowywany jest przez zespół kilka lat!). Nikt nie da ci gwarancji na ludzi. To, że akurat z konkretną ci nie wyjdzie nic nie przesądza. Ona nie ma pojęcia o twoim doświadczeniu i nie ma szansy się dowiedzieć, jeśli jej tego nie powiesz. Co najwyżej powie koleżance, że nie było motylków (przy 90% facetów nie ma, więc giniesz w masie). Nie będzie sobie głowy nawet tobą zawracać. Edited March 9 by Piter_1982 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted March 9 Share Posted March 9 3 hours ago, Corgi said: 1. Może to trochę porąbane, ale dla mnie ma znaczenie. 2. Po pierwsze chciałbym, żeby nie była jakimś takim pasztetem, żeby z buzi mi się podobała. 3. No i druga rzecz: chyba mam trochę romantyczne podejście - ja chciałbym tam parę razy wrócić do tej pierwszej kobiety. 4. Stąd te moje wahania, do której pójść. 1. Dla każdego ma. 2. Każdy tak chce. 3. I właśnie z tego się musisz wyleczyć. Nie szuka się romantyzmu u dziwek. Na to masz portale gdzie siedzisz. Romantyzmu masz tam pełno. Sexu tylko jakby nie za wiele. Zdecyduj się czego chcesz bardziej, bo "wszystkiego" to za szerokie pojęcie. 4. I będziesz się tak wahał aż przejdziesz na emeryturę, mały ci nie będzie stawał i koniec końców będzie po problemie. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 9 Share Posted March 9 2 godziny temu, Corgi napisał(a): No i co, umawiać się nawet w ciemno z takimi i najwyżej uciekać po spotkaniu? piszesz żeby zdjęcie wysłała albo Insta. A ogólnie to jeśli przyjdzie jakaś mocno różniąca się od zdjęć, w negatywną stronę, to nie jesteś zobowiązany z nią spędzić dużo czasu, możesz kulturalnie i uprzejmie dopić kawę i po 15-20 minutach zakończyć. 1 godzinę temu, Corgi napisał(a): A nie chciałbyś takiej do stałego związku? Chyba całkiem ładnie to się układało mimo wszystko. Nie no bez sensu związek z laską z unikowym stylem przywiązania wychowaną z nieobecnym ojcem. 1 godzinę temu, Corgi napisał(a): Jak oceniasz: ilu seksualnych partnerów mogła ona mieć? Nie specjalnie mnie to interesuje. Zdrowa i mega zadbana była. Pewnie miała wielu 1 godzinę temu, Corgi napisał(a): No i w sumie co byś stracił, jeśli jednak sam byś się odezwał? Co złego może się stać? Troszkę chyba nie rozumiesz jak działają relację ale spoko nauczysz się - jeśli włożysz w to wysiłek, czas, cierpliwość. Straciłbym np. szacunek w jej oczach, bardzo możliwe, a wtedy nie sposób wejść w sensowną relację nawet krótką. Poza tym jeśli to kobieta kończy to znaczy że nie chce więcej. I sens ma się spotkać jeszcze (tylko na seks) jeśli to ona zagada pierwsza. Inaczej by się sytuacja miała jeśli kontakt by zamarł bo żadne z nas się nie odzywało, wtedy mógłbym zagadać. A, Tindera nie kupuj, korzystaj z darmowej wersji. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ciekawyswiata Posted March 10 Share Posted March 10 W dniu 8.03.2026 o 18:17, krzy_siek napisał(a): 1) poznawanie się przez portale randkowe jest według mnie bardzo nienaturalne. Wszystkie zwierzęta, w tym ludzie (poza ostatnimi powiedzmy 10 latami) poznawali się we wspólnym środowisku, obserwując się nawzajem. Ludzie - w szkole, na studiach, niektórzy w pracy, przez wspólnych znajomych, w jakichś klubach i takie tam. No i w tych wspólnych środowiskach zanim się zgadasz na randkę to weryfikujesz, czy "czujesz vibe" jak to ta opisana przez Ciebie kobietka ujęła. Pełna zgoda. Ja jestem negatywnie nastawiony do internetowego zapoznawania się, nie mam żadnych aplikacji randkowych, może mam negatywne przekonania (typu ciężko się przebić jak masa mężczyzn podbija do jednej kobiety w internecie). Nie będę tego krytykował, bo osobistych doświadczeń w tej materii nie mam, ale to co opisujesz dobrze ze mną rezonuje. Według mnie wciąż jest łatwiej wyjść na miasto i zaprosić kobietę na kawę/herbatę albo po prostu przez wspólnych znajomych. Tylko trzeba wyrzucić z głowy przekonania, że ,,ona mnie zgłosi, że ją zaczepiam" albo inne bzdury. Już wielokrotnie miałem sytuacje, że gdzieś rozpoczynałem interakcje z dziewczyną poprzez spotkanie ze wspólnymi znajomymi czy na przykład na przystanku autobusowym z nudów zagadałem. Według mnie podstawową zaletą jest to, że: 1) nie ma zaskoczenia co do wyglądu fizycznego- albo się podobacie sobie albo nie, 2) jest vibe/chemia albo nie, 3) nie ma bezpośredniej konkurencji wokół w postaci setek innych facetów, 4) jest coś, czego nie da się namierzyć przez internet, sposób uśmiechania się, poruszania, energia, głos, styl mówienia, itd. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 10 Author Share Posted March 10 No i chuj, no i se porandkowałem. Chce przełożyć na za jakieś dwa tygodnie. Ehe, już to widzę. Pytanie: które kobiety z naszych wschodnich sąsiadek są najbardziej, a które najmniej roszczeniowe? Ukrainki, Rosjanki, Białorusinki? Jakie macie doświadczenia? Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 10 Share Posted March 10 (edited) 8 minut temu, Corgi napisał(a): No i chuj, no i se porandkowałem. Chce przełożyć na za jakieś dwa tygodnie. Ehe, już to widzę Jak tak mocno będziesz reagował na odmowę randomowej laski to bardzo szybko się wypalisz i zniechęcisz. Poza tym sam zobacz, uzalezniasz swoje randkowanie od jednej kobiety, bo ta jedna odłozyla i Ty ogólnie stwierdzasz "no i chuj i porandkowalem". Tak nie należy reagować tym bardziej w randkach online. Jeszcze może byłoby zrozumiałe jakby Ci odłozyla spotkanie kobieta ktorą poznałeś w realu, i kilka razy wcześniej z nią rozmawiałeś Edited March 10 by krzy_siek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Corgi Posted March 10 Author Share Posted March 10 Niby mi tu jakoś bardzo na tym spotkaniu nie zależało, ale ostatecznie dość mocno się zirytowałem. No przecież ustalaliśmy, ustalaliśmy raz, drugi, trzeci... I wyskakuje mi z czymś takim. Tu nie chodzi mi chyba o irytację na tę konkretną, ale na wszystkie. bo już to się robi nudne - człowiek jako tako się stara i przygotowuje, a w ostatecznym rozrachunku, raczej prędzej, niż później, gówno z tego wychodzi. Odechciewa się, po prostu odechciewa. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted March 10 Share Posted March 10 Jak będziesz robił tak jak do tej pory będziesz miał rezultaty takie jak do tej pory. 3 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Zły_Człowiek Posted March 10 Share Posted March 10 (edited) W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Ja pierdolę. 35 jebanych lat. Problem: nigdy nie przeszedłem inicjacji seksualnej, nie miałem dziewczyny. Zero kontaktu, zero pocałunków, trzymania za rękę, przytulania… Zero absolutne. Jestem heteroseksualny, to na bank. I ja tu musiałem się pojawić Czytałem mega pobieżnie odpowiedzi, więc skupię się na tym pierwszym wpisie. No to dobra, powiem krótko, przegrałeś na loterii genetycznej, więc nie miałeś nawet okazji do tej inicjacji. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Zarys: · 1. W wieku nastoletnim: nadwaga, nieśmiałość, nieumiejętność nawiązywania relacji, hardokorowa pierdołowatość 2. Studia: nadal nieśmiałość, ale się wyrabiałem życiowo, nadal nieśmiałość, upośledzenie społeczne To skutek a nie przyczyna, jak jesteś nieatrakcyjny to normalne że masz nadwagę, nieśmiałość itd. To skutek dlatego że ludzie, zwłaszcza kobiety nienawidzą nieatrakcyjnych ludzi, i za wszelką cenę robią wszystko by źle się czuli, i nie rozwijali się społecznie, bo nie chcą się z nimi zadawać. Taka jest natura ludzka - jak ktoś negatywnie odstaje od normy choćby delikatnie, to już jest usuwany z imprez, rozmów itd. Miałem to samo co ty. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): · 3. No i dostałem depresji. Leki, psychiatra, psycholog. Zakochałem się bardzo mocno, nieszczęśliwie rzecz jasna Wkluczenie społeczne to dość mocny cios w psychikę, zwłaszcza dla wrażliwych osób. To skutek olewania i gnojenia twojej osoby przez tzw. "empatyczne" normictwo. Tu się nie załamałem tylko się wkurzyłem, ale pogodziłem się z losem. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): · 4. Po studiach: bardzo duże problemy z pracą, olbrzymia otyłość, mocna depresja, aspołeczność, brak znajomych Skutek tego że zostałeś olany, przez co wpadłeś w depresję, W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): · 5. Choroba. Mniejsza o to jaka. Bardzo dużo schudłem, osiągnąłem ostatecznie normalną wagę No to pomijamy. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): To w wielkim skrócie. Teraz jako tako wagę trzymam, wysportowany nie jestem, ale 80 kg raczej nie przekraczam. Niestety sama szczupłość bez mordy to całkowicie za mało. Możesz posiadać wszystko, ale bez mordy i wzrostu to i tak będzie wiecznie im za mało. Śmiechu warte. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): W międzyczasie rozpoczynałem kilka terapii. Obecna trwa już cztery lata. Terapeutka wyciągnęła mnie trochę z bajora. Z czasem pojawiła się kwestia związków z kobietami (gdy już pokonałem te najgorsze problemy); chodziło o różne tych związków aspekty. Ja tam bym kobiecie w tych tematach nie zaufał. One naprawdę nie mają bladego pojęcia jak to być facetem. Wystarczy zobaczyć jaki dostają szok i dysonans poznawczy jak próbują prowadzić rozmowę z kobietami jako facet na portalach randkowych. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Generalnie to obecnie najprawdopodobniej nie bylibyście w stanie zauważyć, że jest ze mną coś nie tak. Umiem jakoś tam do ludzi zgadać, zażartować na takim bardzo płytkim poziomie. Mogę czasami sprawiać nawet wrażenie ogarniętego, a momentami nawet pewnego siebie i wcale nie takiego głupiego. No ale rzeczywistość jest jaka jest. To nie ma znaczenia, jak ludziom się nie podobasz to nawet będąc krasomówcą i Einsteinem nie pociągniesz ludzi. Brakuje ci haryzmy, a ta i tak bez genów jest bezużyteczna. Bo ludzie instynktownie nie chcą ciebie słuchać. Też raz byłem na takim spotkaniu - laska powiedziała mi jaki jestem ciekawy, że fajnie mówię, a potem urwała kontakt, bo sam charakter nie wystarcza jak ma się mordę kartoflaną z zakolami.... niestety. Zauważ że nawet piękni ludzie mogą robić z siebie całkowitych imbecyli a i tak ludzie za nimi pójdą. Mogą nawet gadać jak pijani, a i tak będą za nimi biegać... To efekt aureroli. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Jakimś cudem namówiła mnie na założenie konta na portalach randkowych. No i se działam. Oczywiście znalezienie „dopasowania” to już ogromne wyzwanie, nie chce mi się pisać na ten temat, wiecie o co chodzi. Facepalm. Taka rada to ogromny RED FLAG że ona nie ma bladego pojęcia jak ci pomóc, bo jako kobieta ona nie rozumie jak to facet może być nonstop olewany jak ona ma tysiące wiadomości na tinderze. One nie rozumieją że na takim tinderze na 1 dziewczynę przypada z 100 chłopa (pomijając optymistycznie fejki kobiet) i typowy przegryw nie ma szans nikogo tam poznać, bo aplikacje te są napisane pod dojenie facetów. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Niemniej udało mi się znaleźć parę sensownych dziewczyn o dziwo. Podobały mi się i z wyglądu, i z osobowości / intelektu nawet też. Z niektórymi sobie dużo pisaliśmy, z niektórymi głosówki itd., jakieś zdjęcia czy coś też dostałem. Poświęciłem na to wszystko dużo czasu, wpływało to wszystko m.in. na pracę. Znacie tę historię o striptizie transwestyty? No to tutaj podobnie. Jak chciałem się spotkać, to jakoś tak dziwnie przeciągały, nie miały czasu itd. W trakcie pisania / rozmów zaczęły mieć jakieś wąty z dupy, czego efektem było „rozstanie”; wymyślały jakiś powód, że to niby z mojej winy, sratatata. Tak, ehe. Ja pierdolę. Tak fajnie się z nimi „spędzało czas”, a ostatecznie nic z tego nie wychodziło. Tyle trudu z mojej strony, wyjścia poza tę strefę komfortu, przełamanie strachu… No i parę dni temu znowu taka sytuacja. Dziewczyna ewidentnie najbardziej rozwinięta intelektualnie (i bardzo ładna) zaczęła coś pierdolić, że jej nie szanuję i inne pierdolety. Miało to miejsce po naszej rozmowie o… Nierównościach między kobietami i mężczyznami. Kurwa, wiedziałem, trzeba było albo uciekać od tego tematu, albo po prostu kłamać. Naiwniak. Powiedziała, że czuje się nieszanowana, kontakt ograniczony totalnie, mimo, że wcześniej po parę godzin dosłownie ze sobą gadaliśmy codziennie. Czyli już po wszystkim. Kurwa, no nie, no po prostu kurwa no nie. Boże czy ty to widzisz? Nie, już koniec, już mam dość. Coś we mnie pękło. Mam już tego dosyć, nie chcę więcej. Staram się, robię fikołki, przez chwilkę jest fajnie, a później i tak chuj z tego wychodzi. Nie. Już nie. Już straciłem wiarę, że w normalny sposób mogę związać się z kobietą na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Nie. Już naprawdę nie. Pierdolę. To właśnie efekt słuchania porad pań, i branie ich na poważnie. Kobiety na tinderach itd. to są specyficzny spektrum kobiet które są tam dla zabawy, spędzenia czasu. szukania chada. Pisanie z takimi jak ty to tylko nabijanie im EGO twoim kosztem, one piszą bo piszą bo lubią mieć pajaca do rozmowy, a potem jak przyjdzie się spotkać to wymyślą różne sztuczki aby do tego nie doprowadzić. To nie jest twoja wina (choć ten temat który wybrałeś, no durny) bo kobiety tam są po pierwsze odpadami po chadach i szukają tam kolejnych chadów, a po drugie są zaburzone. One tam siedzą latami i dalej "szukają". XD Normalne kobiety są wyrywane zaraz przed studiami i nie wracają na rynek, a jak wracają na tindera to praktycznie w ciągu kilku h znikają. Więc szukanie tam kobiet jest absolutnie bez sensu - przeczytaj kilka ostatnich stron wątku o appkach randkowych. Więc skoro kobiety są aż tak pożądanym towarem, to dlaczego są tam? Bo są chore psychiczne i one szukają chadów a oni ich nie chcą A przegrywów nie wezmą. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Jednocześnie już od 15 lat (!!!) z większym lub mniejszym natężeniem myślę o tym, żeby iść do prostytutki. Trochę dla przyjemności, trochę „na przyuczenie”. Bo ja bardzo, ale to bardzo wstydzę się tego, że nie byłem z kobietą. Już wolałbym, żeby ktoś się dowiedział, że mam jakieś hemoroidy, niż tego, że nie miałem dziewczyny. To już nie przystoi, serio nie przystoi do wieku. To powoduje u mnie ekstremalny wręcz wstyd. Przecież ja powinienem uprawiać seks już od blisko dwudziestu lat. A tu zero. Po prostu zero, rozumiecie? Czasem biorą mnie jakieś smętne myśli, chęć płaczu, bla bla bla. Wiecie o co chodzi. No cóż, wpadłeś w pułapkę myśleniową: - jak przejdę tą inicjację to ludzie zaczną mnie szanować, a ja będę się lepiej czuć. Nie, to tak nie działa: - wydasz kasę, diva ciebie wykorzysta i poczujesz się poniżony. - nic nie zyskasz poza chorobami wenerycznymi, - bez kobiety u boku i tak nikt ci nie uwierzy że jakakolwiek kobieta była zainteresowana Szukasz podświadomie szukasz akceptacji pośród kobiet, ale niestety, nie mając mordy kwadratowej chada jej nie dostaniesz. Dlatego też porzuć to śmieszne marzenie, i zamiast tego zaakceptuj siebie bez niczyjej łaski i proszenia, bo tylko się rozczarujesz. Bądźmy szczerzy, ludzie to są skurw.....yny, i nawet jak zaliczysz tą damę, to i tak będą ciebie traktować tak samo jak dotychczas, a kobiety dalej będą mieć ciebie w nosie. Brzydcy faceci nie ruchają (za darmo) każdy o tym wie, i każdy potrafi z wysoką prawdopodobieństwem stwierdzić czy ktoś ma takie życie seksualne udane czy nie. Ludzie znają podświadomie naturę ludzką i wiedzą że cuda się nie zdarzają, dlatego nawet jakbyś nawet dostał "papier ukończenia inicjacji seksualnej XD" to i tak ludzie nie uwierzą że to dostałeś za darmo Popatrz na memy z brzydkimi ludźmi i ładnymi kobietami - praktycznie nikt nie wierzy że brzydki facet ma udane życie seksualne a kobieta - zwłaszcza ładna dostaje łatkę zakładniczki albo pani do towarzystwa. Nie wiem gdzieś czytałem wątek/oglądałem film nie pamiętam o pewnej parze że brzydki gość był z ładną kobietą, ten wylądował w szpitalu i ta go odwiedzała, dbała o niego i nonstop była tam przez ludzi pytana czy ona nie jest zmuszona z nim być, czy jej coś grozi, czy ona potrzebuje pomocy by od niego uciec... itd. W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Wszelkie uwagi, spostrzeżenia, wyrazy współczucia itp. mile widziane 😊 Powiem ci szczerze, a brutalnie: Skoro do tej pory nie miałeś inicjacji, to oznacza jedno: nie podobasz się kobietom, ani nawet nie masz potencjału w ich oczach by tego zmienić. Więc realnie żadne "branie za siebie", samorozwój nie pomoże ci wyrwać kobiet, bo jesteś skreślony ze względów genetycznych, a nie że masz nie ten charakter czy nie te ciuchy. Ten etap w którym jesteś obecnie to powinno się przeskoczyć w wieku 15 lat - jeśli tego nie zrobiłeś, to niestety, ale czasu nie cofniesz. 35 latek który zaczyna dopiero jest w oczach kobiet mega desperatem i creepem - kobiety mają to w nosie czy ktoś był olewany czy to był jego wybór, czują instyktownie by uciekać, a ty dostajesz łatkę try harda. Nie dostaniesz tego co dostają wtedy 15 latkowie.... niestety, nie dostaniesz tych romantycznych rzeczy o które tak prosisz W twoim wieku to ludzie mają już kilkuletnie dzieci, a nie dopiero bawią się w podchody, kobiety w wieku 25-35 mają conajmniej kilkunastu partnerów za sobą i tu już idzie czysta interesowność.... Ale mam pocieszenie, nie jesteś jedyny, naprawdę... Dzisiaj kobietom kompletnie odwaliło z hipergamią, i praktycznie co trzeci młody facet nie miał kobiety. To po prostu combo: kręcenie korbą + słaba demografia + multi kulti + rząd sprowadza głównie facetów + kapitan państwo + stan cuckold. Nie jesteś pierwszy i nie będziesz ostatni w tej sytuacji, i raczej spodziewaj się że podobnych tobie będzie coraz więcej. Tobie bym po pierwsze polecił zmienić mindset "muszę zaruchać" na "a je*ać te egoistyczne s*ki na chady, mam je w nosie". Zdystansować się. Pogodzić się że niestety w życiu nie da się mieć wszystkiego. Po drugie wjechać w samorozwój i zwiększenie hajsu - ale nie dla kobiet, DLA SIEBIE, by oprócz cierpienia psychicznego nie dorzucić problemów zdrowotnych fizycznych. po trzecie odpuścić kobiety - przykro mi, ale 35 lat to ci zostają same chore psychiczne, rozwódki i mamuśki - to nie tylko "twoja wina genetyczna" taka jest po prostu statystyka, za mało mamy młodych kobiet w EU. Sam jestem po 30' i widzę że ani ja ani moi koledzy nie stworzymy rodziny, bo po prostu nie ma z kim. A z klubowiczkami po 100 chadach nie ma co się interesować... Powiesz mi że weźmiesz równolatki i starsze... człowieku one się liżą w klubach z 25 letnimi byczkami xD i nie to nie mem. To życie, sam widziałem na własne oczy. Czyli najważniejsze ZDYSTANSOWAĆ SIĘ emocjonalnie, nie narzucać sobie chorego wymogu "zdobycia akceptacji kobiet", zamień to na "akceptację siebie", poczytaj blackpilla i zrozum że w tej grze to przeciętny facet nie ma szans wygrać, a potem poczytaj whitepilla. Zbuduj szczęście bez kobiet, szukając kobiet na siłę to tylko przyciągniesz te chore psychicznie które zniszczą ci życie - bo taka jest statystyka i rzeczywistość matrymonialna. Możesz oczywiście olać moje rady i pajacować pod kobiety, ale licz się z tym że sprowadzisz jeszcze gorsze cierpienie niż masz obecnie. Edited March 10 by Zły_Człowiek 2 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 10 Share Posted March 10 (edited) 16 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a): W dniu 6.01.2026 o 00:19, Corgi napisał(a): Wszelkie uwagi, spostrzeżenia, wyrazy współczucia itp. mile widziane 😊 Powiem ci szczerze, a brutalnie: Skoro do tej pory nie miałeś inicjacji, to oznacza jedno: nie podobasz się kobietom, ani nawet nie masz potencjału by tego zmienić. Więc realnie żadne "branie za siebie", samorozwój nie pomoże ci wyrwać kobiet. Nie słuchaj tego xd Wygląd najważniejszy jest z kobietami, ale aby stwierdzić swój potencjał trzeba go przetestować, jeśli od dziecka nie kierowałeś się pod bycie atrakcyjnym dla kobiet, nie rozwijałeś się socjalnie, fizycznie, miałeś jakieś autyzmy, to nie wyrobiłeś umiejętności damsko-męskich i nawykowo możesz czołgać się tak, aż do wieku jakie teraz masz. Co Ci szkodzi poświęcić kilka miesięcy intensywnej pracy na rozwój z kobietami? Teraz idealna pora, wiosna idzie, ciepłe miesiące. Co masz lepszego do roboty? Lek na raka wynajdujesz? Firmę zakładasz? U niektórych to nie tylko wygląd zdecydował o braku powodzenia czy nawet inicjacji, niektórych rodzice zniechęcali do wychodzenia do ludzi albo zapraszania znajomych, po to by dziecko było dostępne i przydatne dla rodziców żeby np. pomóc coś wokół domu, gospodarstwa. Nawyki jakie za dziecka rozwiniesz w takich sprawach potem ciężko jest zmienić. Tym bardziej jak się łatwo zniechęcasz. Ja jak pisałem miałem koło 28 lat pierwszy seks, u prostytutki nigdy nie byłem. Miałem już na tyle wyjebane że niespecjalnie wrażenia na mnie zrobiło to, że już nie jestem prawiczkiem, cóż kolejny dzień rano wstałem zająłem się pracą i przeszedłem do porządku dziennego. Z kobietami jak zaczynasz, musisz zapłacić frycowe, przejść przez niepowodzenia, zachować czasem się nieadekwatnie, zbłaźnić itd. Rób notatki, wyciągaj lekcje. Co do Twojego wyglądu to za ok. 10k PLN możesz zrobić jakąś podstawową plastykę brzucha (wisząca skóra), jeśli aż tak Cię to razi. Edited March 10 by krzy_siek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Zły_Człowiek Posted March 10 Share Posted March 10 (edited) 35 minut temu, krzy_siek napisał(a): Nie słuchaj tego xd Oj Vegeta 35 minut temu, krzy_siek napisał(a): Wygląd najważniejszy jest z kobietami, ale aby stwierdzić swój potencjał trzeba go przetestować, Wygląd jest sprawą obiektywną, jak ktoś ma kartoflaną gębe w sytuacji że p0lka może sobie wybierać w nieskończoność, a ich i tak brakuje, to samo posiadanie "potencjału" który jest śmiesznie niski jest śmieszny. Ty masz być już być gotowy day one, a nie kiedyś tam. Kobiety chcą mieć na już, je nie interesuje czekanie, aż kogoś potencjał się ujawni czy nie. Masz mieć już, albo na twoje miejsce ma innych chętnych. Efekt demografii. Poza tym geny bardzo ograniczają ten tuning, co z tego że ktoś zrobi mięśnie, jak jego gęba dalej będzie do kitu i bez zabiegów będzie wyglądał jak typowy gymcel? Myślicie że dlaczego masa osób rezygnuje z siłowni? Bo widzą że w ich przypadku niewiele to da kiedy gęba niszczy cały efekt pracy. Pomijam oczywiście te osoby które chodzą na siłownię ze względów dla SIEBIE a nie dla kobiet. 35 minut temu, krzy_siek napisał(a): jeśli od dziecka nie kierowałeś się pod bycie atrakcyjnym dla kobiet, nie rozwijałeś się socjalnie, fizycznie, miałeś jakieś autyzmy, to nie wyrobiłeś umiejętności damsko-męskich i nawykowo możesz czołgać się tak, aż do wieku jakie teraz masz. Nie czytałeś wpisu dokładnie, co? - jak ktoś ma się rozwijać pod bycie atrakcyjnym dla kobiet, kiedy społeczeństwo non stop go torpeduje, przez co sam mózg tworzy reakcje obronne typu nieśmiałość, czy całkowite olewanie umiejętności damsko męskich, przecież to nie jest tak że ktoś w wieku 15 lat stwierdza "baby to uje, nienawidzę społeczeństwa" tylko takie nastawienie nadchodzi po latach gnojenia człowieka w szkole. To okrutne ale niestety prawdziwe. Bo dzieciarnia i młodzież zachowują się naturalnie a nie pod dyktando sztucznych norm społecznych których dopiero się uczą. 35 minut temu, krzy_siek napisał(a): Co Ci szkodzi poświęcić kilka miesięcy intensywnej pracy na rozwój z kobietami? Kilka miesięcy? Ty chyba trollujesz. 35 lat brak rozwoju damsko męskiego to już wyrok a nie szansa na poprawę. 35 latek bez doświadczeń seksualnych to nie jest wybór OPa tylko skutek że tych doświadczeń był blokowany przez panie. Przecież jesteś na forum kilka lat, przecież wiesz jak wygląda rzeczywistość, ile czasu wymagają zmiany. Dobra powiedzmy OK masz rację xD Gość ma 35 lat teraz. Ogarnięcie pod baby: mindset - z rok minimum bo nastawienie się ot tak nie zmieni, jak ktoś był gnojony pogardy przez kobiety, ciuchy, włosy - minimum rok na research, kilka lat na do zbieranie kasy, szafy ciało - minimum 2 lata by doprowadzić siebie do formy na siłowni, biorąc pod uwagę że będzie trzymał dietę i robił ćwiczenia codziennie, doświadczenia - minimum też kilka lat, i nie wmówisz mi że niby nie, bo kobiety są mega hipergamiczne, i dopóki nie doprowadzi ciała do perfekcji kasa - samorozwój + nauka - OP pisze że ma problemy z pracą więc kasy dużej nie zarabia, co oznacza że odpada też większość samorozwoju. W najlepszym przypadku zajmie mu to 3 lata. Będzie miał 38 lat i dopiero wtedy będzie mieć POTENCJALNĄ szansę mieć na LTR - LTR bo on jest wrażliwy. Tylko że.... DEMOGRAFIA jest jaka jest i KOBIET NA RYNKU CORAZ MNIEJ. I co mu zostanie: 33-40 latki po imprezach? A może inne ćpunki i inne tinderówki które szukają ideału? Młodszych nie wyrwie bo to grooming i poza tym małolaty lecą na młodych chadów a nie na dziadków po tuningach. I co ma do wyboru? Te same tinderówki które tam siedzą tylko że starsze, lub nowe młodsze, ale też chore psychicznie. Kobiet na rynku jest coraz mniej i ten wyścig szczurów jest NIE DO WYGRANIA. W najlepszym przypadku będzie mieć dead bedroom a w najgorszym straci wszystko. Rozumiesz? 35 minut temu, krzy_siek napisał(a): U niektórych to nie tylko wygląd zdecydował o braku powodzenia czy nawet inicjacji, niektórych rodzice zniechęcali do wychodzenia do ludzi albo zapraszania znajomych, po to by dziecko było dostępne i przydatne dla rodziców żeby np. pomóc coś wokół domu, gospodarstwa. To nie tylko wina rodziców, jak pisałem teraz mamy inne czasy i przegrywy nie są wpuszczani na prywatne imprezy. Już w moim pokoleniu tworzyły się bańki - np. ja nigdy nie zostałem zaproszony na żadną osiemnastkę, ale chady z autyzmem już tak. Bo ja byłem "nudny" zostałem skreślony bo nie byłem oskarkiem. I ten sam mechanizm działał tu. Zwalanie na rodziców więc nie jest do końca uczciwe, ma to wpływ, ale nie aż taki, bo co to za problem dla kolegów by było podejść, podjechać po kolegę gdy starzy nie patrzą? Żaden, ale chęci nie było by tego przegrywa w ogóle zaprosić. 35 minut temu, krzy_siek napisał(a): Nawyki jakie za dziecka rozwiniesz w takich sprawach potem ciężko jest zmienić. Tym bardziej jak się łatwo zniechęcasz. Ja jak pisałem miałem koło 28 lat pierwszy seks, u prostytutki nigdy nie byłem. Miałem już na tyle wyjebane że niespecjalnie wrażenia na mnie zrobiło to, że już nie jestem prawiczkiem, cóż kolejny dzień rano wstałem zająłem się pracą i przeszedłem do porządku dziennego. 28 lat a 35 lat to już trochę jest różnicy, o ile 28 lat się ocenia "no trochę późno, ale bez tragedii" to 35 lat się ocenia "ja pierd....lę co za żenada". I poza tym z kim OP ma niby to odbębnić, jak sam pisze że większość DIV jest po 50ce, a młode nawet nie przyjmują bo mają i tak masę klientów, lepszych i młodszych od niego? Mylicie skutek z przyczyną. To wina odrealnienia kobiet, ich chorych wymogów i fantazji, to wina niskiej ich liczebności i ogromnego flepiarstwa mężczyzn, więc przypadków takich jak OP będzie więcej, a dodam na koniec, że nie tylko OP będzie się tuningował, tylko każdy inny też i dalej cudownie kobiety się nie pojawią, te normalne nie porzucą swoich rodzin dla OPa ani tinderówki nie rzucą mu się w objęcia, bo takich jak OP i lepszych będą mieć do wyboru znacznie więcej niż wcześniej, Dlatego uważam że redpill kompletnie zniszczył szansę OPowi i min. mi, bo doprowadził do ZWIĘKSZENIA wymogów kobiet, bo każdy facet nagle zaczął chodzić na siłownię i się samorozwijać, a od kobiet nic się realnie nie wymaga przez co mamy taki piękny obrazek masy napakowanych przegrywów licytują się u przeciętnej julki, a ta i tak żadnego z nich nie wybierze, bo czeka na jeszcze lepszego. Powtarzam, z obecną demografią żaden samorozwój i tuning nie pomoże, chyba że nie wiem, OPa interesuje podział panienek z innymi gościami xD "dziś jadę ja, a jutro Zły_człowiek, a po jutrze będzie krzysiu" XD Jakbyś czytał dokładnie, to odradzam OPowi samorozwój pod kobiety, a polecam samorozwój DLA SIEBIE SAMEGO, bez LICZENIA NA CUD, ŁASKI OD KOBIETY, bo doskonale wszyscy wiemy czym się kończą samorozwoje pod kobiety i jakie jest wtedy wielkie rozczarowanie które w przypadku OPa może się skończyć tragicznie. Dlatego polecam mu zmianę MINDSETU z depseracji za p0lką na wyrąbanie i życia dla siebie a nie pod kobiety. Edited March 10 by Zły_Człowiek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Iceman84PL Posted March 10 Share Posted March 10 @Zły_Człowiek Dobry post, otrzymujesz pucharek🙂 Sprostowałbym tylko, że seks nawet dla Chadów nie jest darmowy. To się tak tylko wydaje, natomiast muszą płacić czasem, energią, zdrowiem, zasobami. Z kobietami seks nigdy nie był darmowy, bo kobiety wiedzą, że popuszczenie szpary to jedyna karta przetargowa. Co do rad, nie oczekuj, że tacy ludzie jak autor docenią twoje starania. Jesteś posłańcem złych wiadomości. On żyje nadzieją, iluzją, że może znajdzie się gdzieś ta jedyna😏 Pięknie od najmłodszych lat pierze się mózgi ludziom, gdzie propaganda, komedie romantyczne pociskają bzdury o biednym, brzydkim chłopaku, który na końcu filmu zdobywa najpiękniejszą w szkole😆 Ile to razy było poruszane, każdy to widział w życiu realnym, w szkole, pracy, na wakacjach, imprezach, czy brzydki, nieśmiały, biedny, chory mężczyzna zdobywał piękność? No ja tego nigdy nie widziałem, podobnie jak większość z was. Taki co najwyżej był popychadłem, pośmiewiskiem. Pora się pogodzić, zaakceptować brutalne zasady gry damsko-męskiej. Natura ma w czterech literach nasze pragnienia, szczęście, spełnienie, jej chodzi o to, by ludzie dalej sprowadzali na świat nowe życie. A poprzez adaptacje na przestrzeni tysięcy, milionów lat ewolucji, kobiety musiały wystrzegać się słabych mężczyzn, bo ona i jej potomstwo mogło nie przetrwać. Stąd dzisiaj kobiety mają zapisane w genach, reakcje, pogardę, brak szacunku czy agresję w stosunku do nieatrakcyjnych mężczyzn. Zapytam inaczej dlaczego tacy jak autor nie biorą się za brzydkie, chore, grube kobiety? Adaptacje u mężczyzn są podobne, reagujemy na atrakcyjne kobiety, bo przede wszystkim liczy się przyjemność, którą każda ze stron chce odczuwać, w końcu zdrowie=dobre geny. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 10 Share Posted March 10 (edited) 11 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a): Ogarnięcie pod baby: mindset - z rok minimum bo nastawienie się ot tak nie zmieni, jak ktoś był gnojony pogardy przez kobiety, ciuchy, włosy - minimum rok na research, kilka lat na do zbieranie kasy, szafy ciało - minimum 2 lata by doprowadzić siebie do formy na siłowni, biorąc pod uwagę że będzie trzymał dietę i robił ćwiczenia codziennie, doświadczenia - minimum też kilka lat, i nie wmówisz mi że niby nie, bo kobiety są mega hipergamiczne, i dopóki nie doprowadzi ciała do perfekcji kasa - samorozwój + nauka - OP pisze że ma problemy z pracą więc kasy dużej nie zarabia, co oznacza że odpada też większość samorozwoju. W najlepszym przypadku zajmie mu to 3 lata. Będzie miał 38 lat i dopiero wtedy będzie mieć POTENCJALNĄ szansę mieć na LTR - LTR bo on jest wrażliwy. Tylko że.... DEMOGRAFIA jest jaka jest i KOBIET NA RYNKU CORAZ MNIEJ. I co mu zostanie: 33-40 latki po imprezach? A może inne ćpunki i inne tinderówki które szukają ideału? No ja się z tym akurat ogólnie zgadzam że wymaksowanie się na Tip top dla niego może być te powiedzmy 3 lata. Ale przez 39 minut temu, krzy_siek napisał(a): poświęcić kilka miesięcy intensywnej pracy na rozwój z kobietami nie miałem na myśli to co opisujesz tylko prace nad relacjami. Proces randkowania. Zagadywanie. Wychodzenie w różne sytuacje gdzie można poznać. Chodzenie na randki, obycie się w procesie randki, przechodzenie testów kobiecych. Pójście na ten masaż czy może też na prostytutki jeśli to uzna. I tak dalej. WIedza teoretyczna, książki podkasty. Analiza swoich randek, podejść, wyciąganie wniosków. Kilka miesięcy na takie sprawy to jest okej. W miedzyczasie praca nad ciałem, ubiorem itd. A nawet zakładając że zajmie mu to 3-4 lata wymaksowanie się i wtedy będzie rwać wspomniane przez Ciebie 33-40 latki to co w tym złego? Lepiej będzie mieć waląc konia w piwnicy? trzydziesto-kilku latka na FWB (czy jaką tam relację by wybrał) to i tak lepiej niż brak kontaktu z kobietami. No i w międzyczasie zanim się wymaksuje to już będzie miał expa z kobietami który mu się przyda potem. Edited March 10 by krzy_siek Link to comment Share on other sites More sharing options...
Iceman84PL Posted March 10 Share Posted March 10 25 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a): Oj Vegeta Vegeta nawet jak wchodził na wyższy level to dalej niczego nie rozumiał. Dopiero spokojna natura Goku pokazywała inteligencje, choć był przedstawiany jako głupek, że problem, który powstaje na danym poziomie, musi być rozwiązany na zupełnie innym jeżeli chce się wygrać. Także panowie bądźcie w życiu jak Goku a nie jak Vegeta, który unosił się pychą, arogancją zamiast zaakceptować pewne ograniczenia. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Zły_Człowiek Posted March 10 Share Posted March 10 3 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): @Zły_Człowiek Dobry post, otrzymujesz pucharek🙂 Dziękuję 3 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): Sprostowałbym tylko, że seks nawet dla Chadów nie jest darmowy. To się tak tylko wydaje, natomiast muszą płacić czasem, energią, zdrowiem, zasobami. Płacą głównie genami, ale bądźmy szczerzy to praktycznie za darmo, bo przecież przegrywy oprócz zasobami materialnymi też płacą czasem zdrowiem itd. Więc pisanie sex za darmo u chadów - jest skrótem myślowym, ale bardzo bliski prawdy. 3 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): Co do rad, nie oczekuj, że tacy ludzie jak autor docenią twoje starania. Jesteś posłańcem złych wiadomości. On żyje nadzieją, iluzją, że może znajdzie się gdzieś ta jedyna😏 Jak głosi mój cringe'owy podpis xD "Nosiciel Prawdy Brutalnej, Strażnik Bram Realności, Pogromca Iluzji," 3 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): Pięknie od najmłodszych lat pierze się mózgi ludziom, gdzie propaganda, komedie romantyczne pociskają bzdury o biednym, brzydkim chłopaku, który na końcu filmu zdobywa najpiękniejszą w szkole😆 No niestety, to szkodliwy mit który tylko pogłębia matrix. 3 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): Pora się pogodzić, zaakceptować brutalne zasady gry damsko-męskiej. Natura ma w czterech literach nasze pragnienia, szczęście, spełnienie, jej chodzi o to, by ludzie dalej sprowadzali na świat nowe życie. A poprzez adaptacje na przestrzeni tysięcy, milionów lat ewolucji, kobiety musiały wystrzegać się słabych mężczyzn, bo ona i jej potomstwo mogło nie przetrwać. Stąd dzisiaj kobiety mają zapisane w genach, reakcje, pogardę, brak szacunku czy agresję w stosunku do nieatrakcyjnych mężczyzn. + kręcenie korbą + dążenie elit do zniszczenia białej rasy. Co tworzy praktycznie piekło dla większości facetów. 3 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): Zapytam inaczej dlaczego tacy jak autor nie biorą się za brzydkie, chore, grube kobiety? Adaptacje u mężczyzn są podobne, reagujemy na atrakcyjne kobiety, bo przede wszystkim liczy się przyjemność, którą każda ze stron chce odczuwać, w końcu zdrowie=dobre geny. No ale pewne osoby (nie tylko Krzysiu mówię ogólnie) zawsze będą się ze mną kłócić - a mój temat o negocjacji z matrixem jasno pokazuje że te negocjacje są nic nie warte. Albo się komuś podobasz, albo nie. I żadne pajacowania tego nie zmienią. Jak zmieniają to znaczy że kobieta nie jest tego warta bo bezinteresownie nie pójdzie do takiego i nie będzie go dobrze traktować. 7 minut temu, krzy_siek napisał(a): Proces randkowania. Zagadywanie. Wychodzenie w różne sytuacje gdzie można poznać. Chodzenie na randki, obycie się w procesie randki, przechodzenie testów kobiecych. Pójście na ten masaż czy może też na prostytutki jeśli to uzna. I tak dalej. W miedzyczasie praca nad ciałem, ubiorem itd. A nawet zakładając że zajmie mu to 3-4 lata wymaksowanie się Nie wiem czego nie rozumiesz. Jak ktoś ma słabe ciało, to po co ma chodzić na te randki? W ogóle na nie nie zostanie zaproszony, więc tylko straci czas i chęci. Kobiet nie interesuje że w tym momencie zaczął pracę nad sobą, że ma potencjał. Na randce ma być już tip top. a nie dopiero ćwiczyć. W tym wieku 35 lat kobiety są bardzo bezlitosne i są jak pracodawca. 7 minut temu, krzy_siek napisał(a): i wtedy będzie rwać wspomniane przez Ciebie 33-40 latki to co w tym złego? Lepiej będzie mieć waląc konia w piwnicy? trzydziesto-kilku latka na FWB (czy jaką tam relację by wybrał) to i tak lepiej niż brak kontaktu z kobietami. No i w międzyczasie zanim się wymaksuje to już będzie miał expa z kobietami który mu się przyda potem. Ale OP jest wrażliwy i raczej nie wejdzie w FWB, bo takie opcje są dla chadów a nie dla tuningowanych przegrywów. A po drugie szukanie kobiet po 25' jest idiotyzmem, bo starsze wcale nie mają mniej nasrane jak te młodsze, a mają wieksze wymogi. Nie po to człowiek trzyma dyscyplinę by brać baby po 35' które są po karuzelach. A młodsze nie będą chętne. To właśnie kłamstwo redpilla że niby po tuningach warte uwagi kobiety zaczną się nim interesować, a ja go z tego kłamstwa wyciągam a ty go wciągasz z powrotem. Jak mówiem, po 38' zostaną mu do wyboru 35-40 i starsze. A przez tyle czasu kobiety będą po jeździe życia i będą szukać spokojnego beciaka. Bo normalne które tak nie robią już będą mieć dzieci i rodziny o ponad 12 lat. Jak nie więcej. Nie karm go nadzieją, bo to brutalna statystyka a nie moje narzekania. 23 minuty temu, Iceman84PL napisał(a): Także panowie bądźcie w życiu jak Goku a nie jak Vegeta, który unosił się pychą, arogancją zamiast zaakceptować pewne ograniczenia. Hahaha dokładnie Chyba zmienię nic na Imperator Blackpill Goku xd 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted March 10 Share Posted March 10 (edited) Kiedyś Forum inaczej wyglądało, było więcej motywacji do działania, męskiej energii. Mniej rezygnacji. @Zły_Człowiek @Iceman84PL szanuję Wasz punkt widzenia, Każdy ma swoje obserwacje otoczenia, doświadczenia własne. Ja się nie zgadzam z podejściem rezygnacyjnym ale jednocześnie nie mówię że każdy będzie wyrywać top modelki. Każdy zadecyduje o własnej drodze, byleby nie za wcześnie, zanim realnie swoje szanse się oceni. Ja jakbym będąc tym 28-latkiem miał takie podejście to bym prawiczkiem pozostał, a trochę poruchałem i potrafię zagadać, zainicjować i tak dalej. Jakbym jako 28-latek czytał takie posty to bym teraz był 33-letnim zniechęconym prawiczkiem. Także Panowie no szanuję ale zupełnie się nie zgadzam xd chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że ja może mocno niestandardowe doświadczenia mam, bo zazwyczaj drudziestokilkuletni prawiczkowie dużo nie zwojują. Ale dlatego myślę warto żebym z OPem podzielił się poradami i doświadczeniem, może też coś na niego jeszcze skapnie xd Edited March 10 by krzy_siek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Iceman84PL Posted March 10 Share Posted March 10 @krzy_siek Motywacja motywacją, jednak pora by dorośli ludzie przestali wierzyć w bajki, a zaczęli rozumieć, akceptować swoje ograniczenia. Nie będziemy się bawili w klepanie po pleckach, że jakoś to będzie. Niestety nie będzie, w historii tego świata 60% mężczyzn się nie rozmnożyło, a wielu nie miało dostępu do kobiet. Nikt nie mówi by niczego nie robić, nie rozwijać się, jednak mierzyć siły na zamiary. Zająć się trzeba przede wszystkim sobą, naprawą mindsetu, wywalić stare wzorce, przekonania, przepracować lęki, traumy, jak już się do czegoś dojdzie i naprawi na tyle by funkcjonować normalnie, to dopiero wtedy brać się za kobiety. I nie jest to rezygnacja tylko kalkulacja zysków i potencjalnych strat. Zasady gry są znane, kobiety dostosują się tylko do atrakcyjnych mężczyzn, natomiast brzydcy muszą wejść na inny poziom, bo na obecnym są niewidoczni. Czy komuś się to podoba czy nie taka jest prawda o relacjach damsko męskich, które są głównie oparte na powierzchowności, bo idzie za tym przyjemność. Ile razy można ludziom tłumaczyć oczywistości, że jak ma się potrzeby to do pań płatnych, na masarz ze spustem, by obyć się z kobietami. Niewielu słucha, reszta wyśmiewa lub neguje i liczy, że któregoś dnia kobieta zapuka do ich drzwi😏 Biali rycerze marzą o bliskości i czułości z kobietami, czyli tym co jest tylko przypisane dla Alfa, Chadów czy Bad Boyów. A po co to kobiety robią? bo lubią? nie, one chcą tych najlepszych genetycznie zatrzymać przy sobie, stąd starają się. Na takie rarytasy nieatrakcyjni mężczyźni nie mogą liczyć, bo kobieta nie ma z tego interesu, przyjemności. A co do forum, ewoluowało, nie owijamy w bawełnę, nie zakłamujemy rzeczywistości, bo nawet najgorsza prawda jest lepsza od ładnie ubranego kłamstwa. Jeżeli masz wiedzę, rozumiesz dynamikę relacji, to dopiero wtedy możesz podjąć właściwe decyzje, obrać drogę, którą pójdziesz, by dojść do swojego celu. A tak bez tego romantycy dalej funkcjonują w świecie fantazji i urojeń, rodem z komedii romantycznych, które de facto są tworzone przez mężczyzn, by dawać nadzieje. Proponuje zapoznać się z prawdziwymi komediami romantycznymi dla kobiet, jak 50 twarzy Greya, 365 dni czy dziewczyny z Dubaju, a zrozumiecie w mig czego tak naprawdę pragną kobiety, o czym, o kim marzą. Gdyby tylko mężczyźni przestali spermić, być kukoldami, stawiać zasady i granice, których kobiety nie mogą przekraczać, to każdy z was miałby zainteresowanie kobiet na pęczki, bo wytworzył by się rynek, gdzie kobiety rywalizowałby o was. A tak jest walka o ochłapy z pańskiego stołu, gdzie wymagania, oczekiwania kobiet wystrzeliły poza skalę. 6 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Morfeusz Posted March 10 Share Posted March 10 Moim zdaniem wizyta u kilku cichodajek, div, masażystek, to powinien być obowiązkowy element wejścia w dorosłość po ukończeniu 18 roku życia. Takie doświadczenie niesamowicie zmienia pogląd na kobiety. Zdejmuje samice z piedestału, pokazuje, że za seks nie trzeba płacić alimentami przez 25 lat, walką w sądach rodzinnych, zmarnowaniem sobie życia małżeństwem bo tak wypada, itd. W tradycji wielu kultur zabieranie syna do domu publicznego przez ojca lub męskiego krewnego było uznawane za nieformalny rytuał przejścia (inicjację), mający symbolicznie wprowadzić młodego mężczyznę w świat dorosłości i seksualności. Regiony i Kultury: Kraje łacińskie i Europa Południowa: W krajach takich jak Włochy, Hiszpania czy Grecja, jeszcze w XX wieku istniało społeczne przyzwolenie na to, by ojciec lub wujek zabrał dorastającego chłopca do domu publicznego, aby „uczynić z niego mężczyznę” i zapobiec jego „niemęskiemu” zachowaniu. Ameryka Łacińska: Podobne tradycje odnotowywano w wielu krajach Ameryki Południowej i Środkowej (np. w Meksyku czy Brazylii), gdzie kultura machismo kładła duży nacisk na wczesne potwierdzenie męskiej potencji. Europa Zachodnia: W miastach takich jak Amsterdam, jeszcze kilka dekad temu, wizyty młodych chłopców z ojcami lub dziadkami w legalnych domach publicznych zdarzały się regularnie i nie były traktowane jako wielkie tabu. Azja Południowo-Wschodnia: W niektórych regionach (np. w częściach Tajlandii czy Filipin), ze względu na dużą skalę przemysłu seksualnego. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Zły_Człowiek Posted March 10 Share Posted March 10 2 minuty temu, Morfeusz napisał(a): Moim zdaniem wizyta u kilku cichodajek, div, masażystek, to powinien być obowiązkowy element wejścia w dorosłość po ukończeniu 18 roku życia. Takie doświadczenie niesamowicie zmienia pogląd na kobiety. Zdejmuje samice z piedestału, pokazuje, że za seks nie trzeba płacić alimentami przez 25 lat, walką w sądach rodzinnych, zmarnowaniem sobie życia małżeństwem bo tak wypada, itd. Tylko niestety dziś tego nie ma, a burdeli z prawdziwego zdarzenia już nie ma. Ich rolę przyjęły cichodajki które wybrzydzają jak nigdy wcześniej. Pomijając to że wcześniej HIV i AIDS nie było xD Ale też nie było wiedzy o chorobach wenerycznych. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts