Jump to content

Poczytaj mi Tato... Tato?


Recommended Posts

Znam przypadki prawie takie – tzn. gość latami miał wątpliwości, ale je zamiatał pod dywan, bo po co drążyć. A prawda wyszła dopiero przy rozwodzie, alimentach, albo… jak dziecko podrosło i geny zaczęły krzyczeć.

To jest właśnie najgorsze w tej historii: nie to, że ktoś wychowuje, tylko że robi to w nieświadomości – i jest wkręcony w rolę bankomatu + tarczy emocjonalnej.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.