Brat Jan Posted Thursday at 06:41 PM Share Posted Thursday at 06:41 PM https://en.wikipedia.org/wiki/Maurizio_Zanfanti https://www.papilot.pl/zycie/ludzie/42132/umarl-tak-jak-zyl-najslynniejszy-playboy-swiata-zmarl-podczas-milosnych-igraszek-z-23-latka Maurizio Zanfanti zyskał sławę jako “najsłynniejszy kochanek we Włoszech”. Mężczyzna twierdził, że w ciągu całego życia uprawiał seks z ponad 6 tys. kobiet! Miała mu to ułatwiać praca jako promotor nocnego klubu Blow Up znajdującego się w Rimini, jednym z najpopularniejszych włoskich kurortów, tłumnie odwiedzanych przez turystów z całego świata. Zanfanti zaczął karierę w Blow Up w latach 70. w wieku zaledwie 17 lat. Jego praca polegała na zagadywaniu do młodych kobiet i zachęcaniu ich do tego, aby spędziły wieczór właśnie w jego klubie. Romeo z Rimini twierdził, że w udanym sezonie letnim udało mu się przespać średnio z 200 kobietami. Wspominał, że podczas najlepszych wakacji liczba kochanek sięgnęła 207, co miało być jego największym osiągnięciem. Maurizio Zanfanti był sławny nie tylko w rodzinnych Włoszech. Poza sezonem pracował dla różnych agencji turystycznych w Skandynawii. Był tam tak rozpoznawalny i lubiany, że w jednym ze szwedzkich miast stanęła jego… figura woskowa. W wywiadzie w 2016 roku włoski playboy chwalił się, że zrobił dla promocji turystyki w Rimini więcej, niż setka agencji turystycznych. Z kolei dwa lata wcześniej w rozmowie z niemieckim magazynem “Bild”, Zanfanti przyznał, że robi się na “to” za stary - miał wtedy 59 lat. 25 września 2018 roku zmarł Włoch Maurizio Zanfanti, znany jako Romeo z Rimini. Przyczyną śmierci Zanfantiego był atak serca, a doszło do niego… podczas seksu z 23-letnią turystką z Europy Wschodniej (Rumunii). Niestety wezwani do posiadłości w Rimini ratownicy medyczni nie byli w stanie uratować 63-latka. 1 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted Thursday at 06:45 PM Share Posted Thursday at 06:45 PM (edited) Zabójcza miłość.... Laska pójdzie siedzieć za morderstwo 😂 Edited Thursday at 06:46 PM by Dzingolo 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spokojnie Posted Thursday at 06:50 PM Share Posted Thursday at 06:50 PM Umarł robiąc to co kochał, piękna śmierć 2 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
GriTo Posted Thursday at 07:03 PM Share Posted Thursday at 07:03 PM E tam, swego czasu znajomy mecenas zszedł na wakacjach. Wspominając kolegę mecenasa, wznosząc toast recytujemy: "to ten, który umarł na dupie w Gwadelupie" 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pejo Posted Thursday at 07:11 PM Share Posted Thursday at 07:11 PM Taki to pożyje, se pożył 😎 Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted Thursday at 07:16 PM Share Posted Thursday at 07:16 PM (edited) Cytat podczas seksu z 23-letnią turystką z Europy Wschodniej (Rumunii) A już myślałem, że była to p0lka. Wtedy, jak wybuchła słynna afera dubajska z gwiazdkami przyjmującymi kał na klatę za $$$ to instynktownie od razu wiedziałem, że nasze panie musiały tam być. I co? Miałem rację ☺️ Edited Thursday at 07:17 PM by HermannBrunner 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dworzanin.Herzoga Posted Thursday at 07:17 PM Share Posted Thursday at 07:17 PM 14 minut temu, GriTo napisał(a): "na dupie w Gwadelupie" Jakoś to mi przypomniało piosenkę Ferdka: 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted Thursday at 07:28 PM Author Share Posted Thursday at 07:28 PM 36 minut temu, Spokojnie napisał(a): Umarł robiąc to co kochał, piękna śmierć Z drugiej strony umarł przed emeryturą. Więc można zinterpretować : zbyt częsty sex skraca życie. 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sakon Posted Thursday at 07:30 PM Share Posted Thursday at 07:30 PM No i to jest właśnie styl życia faceta, który bierze życie w swoje ręce, a nie grzecznego beciaka siedzącego w klatce, któremu trzeba dać zgodę na wszystko. Maurizio to był typ, który: miał dostęp do środowiska (klub/kurort), ale przede wszystkim umiał to przekuć w wynik – codzienna ekspozycja, gadka, energia, konsekwencja, żył w trybie abundance: nowe znajomości, nowe sytuacje, żadnego trzęsienia portkami czy ona mnie wybierze, działał, a nie filozofował – akcja > rozkmina. I teraz porównaj to z beciakiem: zrób mi zdjęcie, wrzućmy na insta, bądź miły, nie przesadzaj – i chłop robi za statystę we własnym życiu, dead bedroom, przycinanie skrzydeł, tłumaczenie się jak dziecko, a na końcu i tak potrafi usłyszeć: już nic nie czuję. Jasne: można się śmiać z tych 6 tysięcy, bo to pachnie legendą i PR-em. Ale nawet jeśli połowa to ściema – sam fakt, że gość zrobił z tego markę i styl życia, mówi wszystko. Umiera robiąc to, co lubi, a nie po 30 latach w trybie praca–dom–humor żony. Jedyna uwaga (żeby nie było): taki tryb wymaga żelaznej dyscypliny – zdrowie, regeneracja, higiena, kontrola ryzyka i trzymanie zasad. Bo inaczej kończy się jak w opisie – serce mówi pas. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Przemysław Posted Thursday at 07:37 PM Share Posted Thursday at 07:37 PM 5 minut temu, Sakon napisał(a): Umiera robiąc to, co lub Takiego wała - a może był uzalezniony i skończył jak ćpun - od piguł na potencje pikawa mu stawa. 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sakon Posted Thursday at 07:41 PM Share Posted Thursday at 07:41 PM 3 minuty temu, Brat Przemysław napisał(a): Takiego wała - a może był uzalezniony i skończył jak ćpun - od piguł na potencje pikawa mu stawa. To możliwe, dlatego właśnie pisałem, że przy takim trybie życia trzeba dbać o zdrowie. Da się całe życie funkcjonować i ruchać bez pigułek, ale to nie jest za darmo — to wymaga dyscypliny: ruchu, regeneracji, snu, diety i kontroli obciążeń. Bez tego każdy styl, nawet najbardziej wolnościowy, prędzej czy później rozbije się o biologię. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted Thursday at 08:00 PM Share Posted Thursday at 08:00 PM 16 minut temu, Sakon napisał(a): To możliwe, dlatego właśnie pisałem, że przy takim trybie życia trzeba dbać o zdrowie. Da się całe życie funkcjonować i ruchać bez pigułek, ale to nie jest za darmo — to wymaga dyscypliny: ruchu, regeneracji, snu, diety i kontroli obciążeń. Bez tego każdy styl, nawet najbardziej wolnościowy, prędzej czy później rozbije się o biologię. TImothy Ferris lansuje tezę, że jakość plemników jest najlepszym wskaźnikiem czy coś nam służy. Jeśli np. snu po 9 jakość nasienia wzrasta = zdrowe. Ciekawa koncepcja nie powiem. Co do bohatera, to nigdy nie mamy pojęcia, czy jego życie było spełnione czy nie. To jak bogacz z TV. Może mieć miliardy, a płakać wieczorami do szkolnej miłości albo być impotentem ;). Lepiej nigdy nie porównywać się z innymi w żadnej dziedzinie, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ManBehindTheSun Posted Thursday at 08:15 PM Share Posted Thursday at 08:15 PM Widać z kilometra, że to słynny chad. Klata jak u pirata, ze 2 metry wzrostu na moje oko. Ja żebym miał taki wygląd to 6000 bym obrobił w rok:/ 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted Thursday at 08:46 PM Share Posted Thursday at 08:46 PM Zmarł wyprowadzając pieska, ale legenda umrzeć nie mogła. Rumuńska pickpocket z Cluż-Napoca za 20 EUR udzieliła kilku wywiadów 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Krugerrand Posted Thursday at 08:50 PM Share Posted Thursday at 08:50 PM To był prekursor sławnego hasła: ruchać, ale niekoniecznie obserwować. Cześć jego pamięci. 6 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted Thursday at 08:51 PM Author Share Posted Thursday at 08:51 PM 14 minut temu, Piter_1982 napisał(a): Co do bohatera, to nigdy nie mamy pojęcia, czy jego życie było spełnione czy nie. To jak bogacz z TV. Może mieć miliardy, a płakać wieczorami do szkolnej miłości albo być impotentem ;). Lepiej nigdy nie porównywać się z innymi w żadnej dziedzinie, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Przed śmiercią mieszkał z matką... 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
SpeedyGonalez Posted Thursday at 10:52 PM Share Posted Thursday at 10:52 PM 4 godziny temu, Brat Jan napisał(a): https://en.wikipedia.org/wiki/Maurizio_Zanfanti https://www.papilot.pl/zycie/ludzie/42132/umarl-tak-jak-zyl-najslynniejszy-playboy-swiata-zmarl-podczas-milosnych-igraszek-z-23-latka Maurizio Zanfanti zyskał sławę jako “najsłynniejszy kochanek we Włoszech”. Mężczyzna twierdził, że w ciągu całego życia uprawiał seks z ponad 6 tys. kobiet! Miała mu to ułatwiać praca jako promotor nocnego klubu Blow Up znajdującego się w Rimini, jednym z najpopularniejszych włoskich kurortów, tłumnie odwiedzanych przez turystów z całego świata. Zanfanti zaczął karierę w Blow Up w latach 70. w wieku zaledwie 17 lat. Jego praca polegała na zagadywaniu do młodych kobiet i zachęcaniu ich do tego, aby spędziły wieczór właśnie w jego klubie. Romeo z Rimini twierdził, że w udanym sezonie letnim udało mu się przespać średnio z 200 kobietami. Wspominał, że podczas najlepszych wakacji liczba kochanek sięgnęła 207, co miało być jego największym osiągnięciem. Maurizio Zanfanti był sławny nie tylko w rodzinnych Włoszech. Poza sezonem pracował dla różnych agencji turystycznych w Skandynawii. Był tam tak rozpoznawalny i lubiany, że w jednym ze szwedzkich miast stanęła jego… figura woskowa. W wywiadzie w 2016 roku włoski playboy chwalił się, że zrobił dla promocji turystyki w Rimini więcej, niż setka agencji turystycznych. Z kolei dwa lata wcześniej w rozmowie z niemieckim magazynem “Bild”, Zanfanti przyznał, że robi się na “to” za stary - miał wtedy 59 lat. 25 września 2018 roku zmarł Włoch Maurizio Zanfanti, znany jako Romeo z Rimini. Przyczyną śmierci Zanfantiego był atak serca, a doszło do niego… podczas seksu z 23-letnią turystką z Europy Wschodniej (Rumunii). Niestety wezwani do posiadłości w Rimini ratownicy medyczni nie byli w stanie uratować 63-latka. Co by nie mówić Włosi mają spore powodzenie , u kobiet z każdego zakatka świata . 2 godziny temu, Piter_1982 napisał(a): Lepiej nigdy nie porównywać się z innymi w żadnej dziedzinie, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Madre słowa . Najlepiej zaakceptować siebie i dbać o poczucie wartości. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Endeg Posted Friday at 03:19 AM Share Posted Friday at 03:19 AM Ten to nie dał sobie płci przeciwnej wejść na głowę, co najwyżej na ... coś innego. 😉 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
TPakal1 Posted Friday at 07:21 AM Share Posted Friday at 07:21 AM Gość mi jakoś przypomina Shreka. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Perun82 Posted Friday at 08:18 PM Share Posted Friday at 08:18 PM Co by nie mówić - miał serducho do tej roboty i tak bardzo długo Kariera trwała 46 lat - dobry zawodnik. ale i tak trafił na złote lata 80/90 i początek 00. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted Saturday at 03:37 PM Author Share Posted Saturday at 03:37 PM 19 godzin temu, Perun82 napisał(a): ale i tak trafił na złote lata 80/90 i początek 00. Wtedy panie z germańskich plemion kierowały się do Włoch, obecnie panie z "unijnych plemion" kierują się na Pn Afrykę, Tunezja, Egipt itp Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted Sunday at 12:30 PM Author Share Posted Sunday at 12:30 PM Tylko nie bądźcie jak: Chutliwce wymierają przez szaleńczy seks. Samce padają po 14 godzinach... Lubieżne sesje" torbaczy mogą trwać nieprzerwanie nawet 14 godzin. Chodzi o chutliwca srebrnogłowego i chutliwca czarnoogoniastego. Zwierzęta urządzają "orgie" w okresie dwu zimowych tygodni w Australii. Samce wpadają wtedy w amok. Podczas seksualnego rytuału samce walczą z innymi o samice. Frenetyczny seks w połączeniu z agresją przeciw innym "panom" prowadzi do wytworzenia tak ogromnej ilości testosteronu w organizmie samców, że nie przeżywają tego. Zaczynają w pełni zdrowi, a potem dosłownie rozpadają się na oczach nieprzerwanie uprawiają seks z kolejnymi partnerkami. Zapominają wtedy o jedzeniu, piciu, odpoczynku W czasie miłosnego szału gwałtownie wzrasta w ich organizmie poziom hormonu stresu. Stężenie tych substancji staje się tak wysokie, że całkowicie zaburza pracę układu odpornościowego. Zwierzęta zaczynają chorować. Nękają je krwotoki i najróżniejsze infekcje. Są tak wyczerpane, że wkrótce umierają. Samce osiągają dojrzałość płciową koło sierpnia następnego roku i ten moment stanowi punkt zwrotny w ich życiu. Instynkt nakazuje im wówczas dążyć za wszelką cenę do odbycia aktu płciowego i doprowadzenia do zapłodnienia u samic, nawet kosztem snu i jedzenia[4] (żywią się owadami[3]). Okres godowy trwa około 2 tygodni, a pojedynczy akt może trwać przez około 12-14 godzin[4]. W okresie intensywnych i długotrwałych kopulacji w ich organizmie gwałtownie wzrasta poziom hormonu stresu, którego stężenie staje się tak wysokie, że całkowicie zaburza pracę układu odpornościowego[3]. Tak ogromny wysiłek powoduje znaczne wyczerpanie organizmu, utratę wielu ważnych białek i niszczy układy immunologiczne zwierząt[6]. Połowa samców nie dożywa jesieni[3] – umierają w ciągu kilku tygodni z wyczerpania[6], jeszcze przed przyjściem na świat własnego potomstwa[4]. Ekstremalny poziom hormonów prowadzi do dezintegracji tkanek zwierząt i gangreny, są skrajnie wyczerpane i spada z nich futro. Samice mogą przeżyć nawet trzy cykle rozrodcze, ale większość z nich umiera po wydaniu na świat pierwszego miotu[6]. Prawdopodobnie jest to typowy schemat rozrodczy wszystkich Antechinus[4]. Także ten.... Wszystko z umiarem panowie!!! 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kiroviets Posted Sunday at 02:29 PM Share Posted Sunday at 02:29 PM Spojrzałem tylko na pierwsze zdjęcie, kości jarzmowe i szczękę i wszystko jasne. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted Sunday at 03:38 PM Author Share Posted Sunday at 03:38 PM Już wiadomo dlaczego większość Europejek leci na Włochów... Bracia, nic tylko uczyć się włoskiego i robić solarium. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Druid Posted Sunday at 03:47 PM Share Posted Sunday at 03:47 PM W dniu 8.01.2026 o 19:41, Brat Jan napisał(a): - miał wtedy 59 lat. Po co pokazujesz jakiegoś Alfredo, na naszym podwórku mamy swoje wielkie gwiazdy. Toxic F*cker np. z duetem z Kasia Bella donna. To już jest hicior. Dobre teksty tam mają, warto się zapoznać się z ich twórczością. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts