krzysiu25 Posted January 11 Share Posted January 11 Witam, udało mi się ukończyć kilka kursów z inżynierii organizowanych przez politechnikę krakowska https://discovery.navoica.pl/courses?navoica_product_pl[refinementList][subject][0]=Inżynieria&navoica_product_pl[sortBy]=navoica_product_pl%2Fsort%2Fenrollment_start%3Adesc myślicie że te kursy są coś warte , czy lepiej nie dodawać ich od cv? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Druid Posted January 11 Share Posted January 11 (edited) Tylko wtedy jak znajdziesz po tym pracę. Jednak warto, teraz to może ci się nie przydać a za 5, 10 lat jak znalazł. Ważne też jest gdzie składasz podania o pracę, jak masz napisane CV, jak prezentujesz się, przedstawiasz na rozmowach kwalifikacyjnych. Często firmy mają biura na zewnątrz, można wejść nie pytając ochrony o pozwolenie wejścia do budynku i rozmowy z kierownikiem, dyrektorem. Na temat pracy, nawiązania współpracy. 5 minut temu, krzysiu25 napisał(a): czy lepiej nie dodawać ich od cv? Tak. Edited January 11 by Druid 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted January 11 Author Share Posted January 11 Na każdym kursie (były online) odbywał się test, żeby zdać trzeba było zaliczyć 60 % na razie zdałem 3 Iplanuje więcej, po zdaniu egzaminu na email przyszedł certyfikat 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Druid Posted January 11 Share Posted January 11 8 minut temu, krzysiu25 napisał(a): przyszedł certyfikat Jak uczelnia daje możliwość, zrób je wszystkie. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted January 11 Share Posted January 11 Wpisuj korzystaj, w stopce na początku CV też warto dać info że się przebranzawiasz lub coś w tym stylu. Ja mam tak wpisane że z jednego zawodu przeszedłem na drugi i wzbudzalo to mocne zainteresowanie podczas rozmów o prace które miałem. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted January 11 Author Share Posted January 11 Na certyfikacie jest napisane moje imię i nazwisko, kto zorganizował kurs np politechnika , nazawa kursu np : projektowanie geotechniczne i jeszcze jest do pobrania certyfikat po angielsku Link to comment Share on other sites More sharing options...
Druid Posted January 11 Share Posted January 11 (edited) 28 minut temu, krzysiu25 napisał(a): po angi Polecam oglądać tego gościa, ma wiele mądrych uwag, jak np. rozmawiać w pracy, radzić sobie z trudnymi sytuacjami na rozmowie kwalifikacyjnej, w pracy. Warto to oglądać, nawet umówić się na konsultację. dobry jest, pokazuje wiele rzeczy, na które sam bym nie wpadł. Jak napisać dobre CV etc.. Edited January 11 by Druid 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted February 13 Share Posted February 13 Lepiej mieć jak nie mieć. Może być tak, że praca będzie prosta, ale będzie potrzebny papierek, żeby zatrudnić osobę do projekty finansowanego z Unii. Jeśli nie masz nic lepszego do roboty (nie pisze o YT) to warto. Uczysz się procesu certyfikacji, że trzeba się spiąć, przystąpić do egzaminu, nie poddawać jak jest pod górkę. Popatrz jednak też na wiedzę. Ta jest w przemyśle o wiele lepiej wynagradzana. Trzeba przyjść i zrobić coś konkretnego, oddać na koniec dnia rysunek, wyfrezowany element, albo zaprogramować sterownik. Przy takich zajęciach nie wywiniesz się ładnym raportem i dokumentem, z drugiej strony nie musisz bać się o byt z konkretnymi umiejętnościami w ręku. Kokosów może z tego nie być, ale na przyzwoitym poziomie da się żyć, po politechnice, czego nie można powiedzieć o "naukach" typu politologia. ps. jeśli masz czas i chęci to zestaw obowiązkowy to j. angielski. Jeśli nie możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że porozumiewasz się na poziomie C1, to na tym bym się skupił. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted February 14 Author Share Posted February 14 21 godzin temu, Piter_1982 napisał(a): Lepiej mieć jak nie mieć. Może być tak, że praca będzie prosta, ale będzie potrzebny papierek, żeby zatrudnić osobę do projekty finansowanego z Unii. Jeśli nie masz nic lepszego do roboty (nie pisze o YT) to warto. Uczysz się procesu certyfikacji, że trzeba się spiąć, przystąpić do egzaminu, nie poddawać jak jest pod górkę. Popatrz jednak też na wiedzę. Ta jest w przemyśle o wiele lepiej wynagradzana. Trzeba przyjść i zrobić coś konkretnego, oddać na koniec dnia rysunek, wyfrezowany element, albo zaprogramować sterownik. Przy takich zajęciach nie wywiniesz się ładnym raportem i dokumentem, z drugiej strony nie musisz bać się o byt z konkretnymi umiejętnościami w ręku. Kokosów może z tego nie być, ale na przyzwoitym poziomie da się żyć, po politechnice, czego nie można powiedzieć o "naukach" typu politologia. ps. jeśli masz czas i chęci to zestaw obowiązkowy to j. angielski. Jeśli nie możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że porozumiewasz się na poziomie C1, to na tym bym się skupił. Ukończyłem już dwa projektowanie geotechniczne I geopolimery Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted February 14 Share Posted February 14 W budownictwie liczą się raczej uprawnienia niż certyfikaty. Więc potraktowałbym to jako wstęp do zdobywania wiedzy. Geopolimery są niszą. Można mieć małą firmę i robić ciekawe rzeczy. Pomniki do ogrodu czy szerzej małą architekturę, wanny, umywalki po architekturę podziemną. Moim zdaniem nie wykorzystujemy potencjału tego materiału u nas w kraju. Poza tym, produkcja cementu emituje dużo CO2, można różnie oceniać zielony ład, ale kupa kasy idzie na rozwój technologii alternatywnych, które przyczyniają się do zmniejszenia emisji. Jak jesteś z Krakowa, możesz pokręcić się przy Stowarzyszenie Producentów Cementu. Geopolimer to niby nie beton, a na pewno konkurencja dla cementu, ale jak ktoś szuka konkretnego rozwiązania to może nawet nie wiedzieć o takiej niszy. Jak się zakręcisz przy kole naukowym, to możesz dostać zwrot za udział w konferencji. Ich Dni Betonu to dla wielu najważniejsza impreza w branży. Poznasz ludzi pod warunkiem, że to Cię interesuje. Specjalistów jest mało, ludzi co się interesują wszystkim i coś tam słyszeli jak na lekarstwo. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted February 14 Author Share Posted February 14 Jeszcze znalazłem coś takiego https://rekrutacja.p.lodz.pl/rozwoj-zawodowy/mikroposwiadczenia/doskonalenie-zawodowe 3 minuty temu, Piter_1982 napisał(a): W budownictwie liczą się raczej uprawnienia niż certyfikaty. Więc potraktowałbym to jako wstęp do zdobywania wiedzy. Geopolimery są niszą. Można mieć małą firmę i robić ciekawe rzeczy. Pomniki do ogrodu czy szerzej małą architekturę, wanny, umywalki po architekturę podziemną. Moim zdaniem nie wykorzystujemy potencjału tego materiału u nas w kraju. Poza tym, produkcja cementu emituje dużo CO2, można różnie oceniać zielony ład, ale kupa kasy idzie na rozwój technologii alternatywnych, które przyczyniają się do zmniejszenia emisji. Jak jesteś z Krakowa, możesz pokręcić się przy Stowarzyszenie Producentów Cementu. Geopolimer to niby nie beton, a na pewno konkurencja dla cementu, ale jak ktoś szuka konkretnego rozwiązania to może nawet nie wiedzieć o takiej niszy. Jak się zakręcisz przy kole naukowym, to możesz dostać zwrot za udział w konferencji. Ich Dni Betonu to dla wielu najważniejsza impreza w branży. Poznasz ludzi pod warunkiem, że to Cię interesuje. Specjalistów jest mało, ludzi co się interesują wszystkim i coś tam słyszeli jak na lekarstwo. Narazie trochę mi się zdrowie posypało i muszę zdobyć kwalifikacje gdybym nie mógł pracować fizycznie Link to comment Share on other sites More sharing options...
Husquarna Posted February 15 Share Posted February 15 @krzysiu25 a ty te kursy robiłeś jako podyplomówki np. po inżynierce czy normalnie można iść sobie z ulicy na jakieś kursy organizowane przez polibudę, w twoim przypadku krakowską? Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted February 15 Author Share Posted February 15 https://discovery.navoica.pl/courses?navoica_product_en[sortBy]=navoica_product_pl%2Fsort%2Fenrollment_start%3Adesc to są kursy bez wymagań wstępnych dla każdego za darmo , na stronie piszę że można dodać do cv 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted February 16 Share Posted February 16 Do CV możesz dodać co chcesz. Nie ma ustawowej listy. Możesz nawet napisać, że ze szwagrem wylałeś ławę gnojną, jak Ci to pomoże i jest prawdziwe. Z jednej strony warto robić certyfikaty i zdobywać wiedzę, z drugiej uważaj, żeby nie wpaść w pułapkę wiecznego przygotowywania się do "prawdziwego życia" i osiągnięcia gotowości pójścia do pracy. Dla mnie osobiście sam certyfikat, nie poparty doświadczeniem, nie byłby nic wart. Co innego uprawnienia wymagane prawem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Zły_Człowiek Posted February 16 Share Posted February 16 (edited) - warto wpisać, chyba że to są bootcampy lub inne kursy które kompletnie nie pasują do danego stanowiska... ale... Powiem to z mojej perspektywy: Rynek pracy jest jaki jest, jak nie ma dobrej woli by ciebie zatrudnić to choćbyś miał certyfikaty NASA to i tak nie dostaniesz pracy. Sam się przekonałem że bez znajomości to tymi papierkami można najwyżej wytrzeć 4 litery. Mój znajomy bez dodatkowych papierów dostał robotę, bo miał znajomości, mnie nawet nie zaprosili na rozmowę. I co im zrobisz? (i nie, mam dopracowane CV, a na papierze miałem lepsze kwalifikacje). Znajomości > papiery zawsze tak jest, będzie i było. A że mamy najgorsze bezrobocie (bardzo mało nowych ofert pracy) od ponad 13 lat, to mamy skrajny rynek pracodawcy, i musimy tańczyć jak oni nam zagrają bo na nasze miejsca mają 1000 innych. (dlatego prawa pracy powoli przestają obowiązywać, a benefity znikają - zostają tylko w korpo) Większość tych szkoleń i certyfikatów to czysty pic na wodę, ot, kupiony papierek których nikt nie szanuje. Więc powiem jeszcze inaczej - jak ktoś siedzi na bezrobociu jak ja, to lepiej w tym czasie je robić, bo potem ciebie zapyta "coś ty do tej pory robił" a ty powiesz a "rozwijałem się, mam certyfikaty". I przynajmniej pracodawca nie będzie myślał że w domu śpisz i czekasz xD - chociaż i tak to nie ma znaczenia, bo i tak to głównie zależy od jego dobrej woli i farta. Więc certyfikaty same w sobie nic nie znaczą, ale można je użyć jako wymówkę na długą lukę w doświadczeniu w CV. Pracodawcy mają więc obecnie eldorado, a my mamy piekło na ziemi, i nic z tym nie można zrobić... Pracodawcy robią co im się podoba a my nie mamy na to żadnego wpływu, i tak większość tych ofert to fejki i scam zbierające dane osobowe. Nawet większe firmy wiecznie szukają, a potem przyjdzie co do czego "wybraliśmy kogoś innego" a potem patrzysz i widzisz odnowione ogłoszenie. Pracodawcy i tak masowo sprowadzają emigrantów którzy będą robić za 1/3 bo unikają przepisów o stawce minimalnej (które zrujnowały rynek pracy bo teraz bardziej się opłaca sprowadzać niewolników niż zatrudnić ludzi na miejscu, przez co potem koszty ponosi społeczeństwo gettami i innymi przestępstwami) Normalnie clown world. Śmiech przez łzy. Więc szanse na zatrudnienie zależą głównie od FARTA a nie żadnych certyfikatów, nie w czasach kiedy zawsze ktoś się wepchnie po znajomości - i potem mamy w urzędach, w szkołach kompletnie niekompetentnych ludzi którzy nie potrafią nawet zrobić prostej roboty i wszystko idzie na garb kierownika - który potem gada że pokolenie Z nic nie umie, nie umie, bo kochany HR z szefostwem ich wybrał zamiast kompetentnych ludzi, to trzeba cierpieć, a ambitni ludzie jak ja myślą czy pójść do innego kraju czy robić do biedronki mimo że mam papiery i kompetencje na inną lepszą pracę. Śmiechu warte - "zrób studia i certyfikaty to będziesz mieć większe szanse na pracę" jaki ja kur*wa głupi byłem że w to uwierzyłem..... mogłem pójść do zawodówki i bym kasy zarabiał w piz...u! Offtop: Z resztą to tak samo działa w relacjach romantycznych: - dobrze jest jak masz ten samochód za 200k zł i hajs 10k/msc. i spełniasz inne wymogi majątkowe.... Ale jak baba (pracodawca) ma złą wolę to i tak nic nie pomoże, bo ona tak naprawdę nie szuka tylko się "rozgląda" (promuje) a ty się starasz (robisz specjalną wersję CV, przygotowujesz się, stresujesz, przychodzisz na rozmowę) frustrujesz (dostajesz odmowę albo brak kontaktu) jak ją potem: a) widzisz ją jak chodzi za rączkę z innym fagasem o kwadratowej mordzie (znajomości) który nie spełnia żadnych wymogów (brak certyfikatów i papierów). b) widzisz jak narzeka (narzekania pracodawców na pracowników że nic nie umieją) i dalej szuka (odnowione ogłoszenie) No śmiechu warte... certyfikaty, wymagania, itd. to dla frajerów by się starali bardziej, bo i tak zawsze ktoś się wryje po znajomości, bo mamy ogromne bezrobocie i jest ogromna rywalizacja. Ostatnio jak w rozmowie o pracę zapytałem jak wygląda etap wdrożenia czy mnie przeszkoli (z takiej dziedziny wąskiej, rzadkiej) to zrobił takie oczy człowieku, ty masz JUŻ mieć tą wiedzę (z danej wąskiej niespotykanej nigdzie indziej dziedziny) i masz zarabiać od pierwszego dnia! Aha, i tylko umowa zlecenie bym cię mógł wywalić i nie płacić za ciebie podatków na 1/3 etatu ale będziesz robić na cały etat, bo mam na twoje miejsce 100 innych. Podziękowałem, ja szukam pracy a nie pana z batem który w ogóle łaskę robi że mu daję na sobie zarabiać xD Panie Areczku, dla pana wymogi i praca za darmo, dla zarządu (znajomych i ładnych pań) godna praca za minimalną zgodnie z kodeksem pracy. Śmiechu warte XD Edited February 16 by Zły_Człowiek 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 16 Share Posted February 16 Godzinę temu, Zły_Człowiek napisał(a): Podziękowałem, ja szukam pracy a nie pana z batem który w ogóle łaskę robi że mu daję na sobie zarabiać xD Szanuję, mam identyczne podejście. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted February 16 Author Share Posted February 16 (edited) Takie kursy trochę pomagają w walce z depresją i ciężką atmosferą w domu, jak sobie popatrzę na certyfikat z moim nazwiskiem to trochę mi lepiej Myślę nad sesownymi kursami co żeczywiscie coś dają ale to daleka droga w moim powiatowym miasteczku to tylko sep i wózek widłowy oferują szkolenia Bardzo dziękuję za odzew, myślę nad tymi mikropoświadczeniami (taka nowość w edukacji) krótkie i uregulowane prawnie ale to pewna przyszłośc Edited February 16 by krzysiu25 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts