Jump to content

Próg bogactwa zaczyna się od 10 tys. zł dochodu. Tak uważają Polacy


Recommended Posts

Powiedziałbym, że mamy niewielkie wymagania co do bogactwa. No, ale prawdą jest, że z taką kwotą możesz żyć w miarę normalnie i bez stresu. Dla niektórych to będzie właśnie bogactwo. To a propos życia w Polsce, bo za granicą, gdy przeliczymy to na Euro (czy tym bardziej Franki), to w Szwajcarii sprzątaczka chyba lepiej zarabia.

Edited by I1ariusz
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Była taki artykul w USA, w którym udawadniano, że bieda w stanach zaczyna się poniżej 140 k$ rocznie. Autor miał swoje argumenty, które w Polsce wydaja się dziwne, gdyż w Polsce nie było i nie ma klasy średniej w rozumieniu ludzi zachodu. Ja bym ten artykuł nazwał "Poniżej 10tys zaczyna się bieda"

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Nie do końca ważne ile zarabiasz ale ważne ile Ci zostaje.

 

Znam takich co mają 20k na trójkę i wydają wszystko, a są tacy co mają 10k na rodzinę i zostaję połowa na oszczedności.

 

Jak żyjesz tak by Ci minimalna krajowa starczała na wszystkie twoje potrzeby to wszystko co więcej buduje Ci jakieś oszczedności i wtedy jest łatwiej, bo jak stracisz tą robote za mistyczne 10K to i tak sobie poradzisz i nie masz noża na gardle.

 

 

  • Like 10
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Atanda napisał(a):

To bardziej klasa średnia, a nie bogaci - te 10 k miesięcznie. Sporo też zalezy od kosztów. Oni to rozumieją jako przychód, czy dochód?

Jeśli to rozumieją jako kwotę po wszystkich kosztach, która zostaje to spoko. Ale jak 10k - koszty, to jest już bardzo rożnie.  Ogólnie bym przyjął od Uncji złota miesięcznie zaczyna się wolność, możliwość bogacenia się, rozwoju inwestycji, gdy nie masz pustki w głowie otwiera się świat. 

Link to comment
Share on other sites

56 minut temu, Atanda napisał(a):

To bardziej klasa średnia, a nie bogaci - te 10 k miesięcznie. Sporo też zalezy od kosztów. Oni to rozumieją jako przychód, czy dochód?

 

"Ankietowani zostali zapytani o to, jaką kwotą miesięcznie (na rękę) w przeliczeniu na jedną osobę powinna dysponować rodzina, aby być uznawana za bogatą."

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Przecież najważniejsze są uczucia, miłość to nie ma przelicznika na pieniądze.

 

Miłość to najcenniejszą waluta !!! Nie przeliczalna na zł/ PLN/ dolary 

 

Jesteś najbogatszy jak masz kobietę xD 

  • Like 1
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

Może kiedyś te 10 tys. zł to było dużo ale w obecnych czasach postępującej inflacji są to pieniądze utrzymujące cię jedynie na wodzie. Polacy to ciemnogród - mental Janusza co cieszy się że ma passata w TDI i uważa się za człowieka sukcesu. Ogólnie wydymane społeczeństwo propagandą postkomunistyczną i przez sprzedajnych polityków którzy wkręcają hasła jak zielona wyspa czy druga Japonia, a tak naprawdę to pognieciony karton gdzie większość robi za najniższą czyli żyje w biedzie. Jak ktoś wspomniał wyżej w Polsce nie ma klasy średniej albo jesteś tym co dyma albo ciebie dymają bez wazeliny.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

W artykule jest opisane 10k jako przychód w rodzinnie netto na osobę.

Singiel w stolicy na wynajmowanym i samochodzie w leasingu nie nazwie tego bogactwem na pewno.

Rodzina 2 + 2 oznacza 40k dochodu miesięcznie. W tym przypadku ociera się to o bogactwo. Wszystkie potrzeby zaspokojone i jeszcze dużo kasy zostaje na odkładanie.

Ale to wszystko i tak subiektywna ocena każdego z nas.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Tyrion napisał(a):

W artykule jest opisane 10k jako przychód w rodzinnie netto na osobę.

Singiel w stolicy na wynajmowanym i samochodzie w leasingu nie nazwie tego bogactwem na pewno.

Mój znajomy mieszka w stolicy, za mieszkanie 50m2 dał z żona 800k. Pracuje w korpo, gdzie jako ph zarabia tyle samo co gość z świetokrzyskiego, lubelskiego czy podlasia. Żona to samo.

Pytanie teraz o sens? Masz np. 10k na osobę i wolisz ledwo wiązać koniec z koniec ale mieszkać w wwa, czy mieszkać w małym mieście / wiekszym mieście typu rzeszów, lublin czy zielona góra i niech co zostaje 1/3 wypłaty? 

Link to comment
Share on other sites

Zdecydowanie opcja nr 2, na korzystanie z atrakcji Wawy mają ci z lublina i sobie do wawy podjadą, a ci z wawy moga sobie tylko obok nich przejechać...tak w duzym uproszczeniu, a przeciez nie zawsze się tego chce.

 

@calltoaction

Edited by EmseyXYZY
Link to comment
Share on other sites

Jak chodzi o majątek, to bogaty jest ten który ma swobodę przebywania na wysokim poziomie życia na każdej szerokości geograficznej i bynajmniej nie mam tu na myśli wynajmu tylko własność, czyli swoboda kupna nieruchomości w każdy miejscu na świecie i życia tam na wysokim poziomie. Druga rzecz równoległa to swoboda bycia w czasie tam gdzie chcesz, a nie tam gdzie masz ktoś cię zmusza, żeby być rzeczami typu np. praca w danym miejscu. 

 

Bogactwo nie pieniężne to imo już sprawa indywidualna. 

 

10k dochodu liczone w złotówkach tego nie gwarantuje, mało tego co najwyżej zapewnia pewną swobodę funkcjonowania zakładając, że mówimy o jednej osobie, do bogactwa to jeszcze daleka droga. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

10k na łapę to biedna/ aspirująca klasa średnia, taka normalna moim zdaniem zaczyna się od 20k na rękę. Dla ludzi skrajnie biednych ten pierwszy próg to już może być bogactwo, ale obiektywnie to tylko wygodna wegetacja. 

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Jak jest jakaś para i każdy zarabia po 10k to mogą sobie wygodnie żyć, nawet z jednym dzieckiem. Dla singla mieszkającego w dużym mieście, nie posiadającego zobowiązań też to są dobre pieniądze i da się coś zaoszczędzić (niewiele bo niewiele, ale coś powinno się udać). 

 

Żeby zarabiać 10k netto, to trzeba zarabiać 14k brutto. Nawet w dużym mieście, takie pieniądze zarabiają doświadczone osoby. Kasjer w Biedronce tyle nie zarobi. A weź idź do miasta w Polsce powiatowej i zapytaj kto zarabia 10k netto. Śmiechem Cię zabiją, bo tam normą jest minimalna krajowa. I to najlepiej pod stołem, żeby Januszowi biznesu więcej zostało. 

 

Generalnie rzecz biorąc, żyjemy w czasach, gdzie nie da się dorobić majątku wykonując zwykłą pracę. Jeszcze kilka lat temu było to możliwe, teraz nie. Są pewne grupy zawodowe jak na przykład lekarze, którzy wyciągają ogromne pieniądze i na tym budują swój majątek, ale reszta społeczeństwa niestety nie. 

 

Jesteś programistą, informatykiem, inżynierem budowlanym, prawnikiem, specjalistą w korpo ... zarobisz spoko pieniądze. Kupisz sobie markowego ciucha, na wakacje pojedziesz, auto w leasingu weźmiesz. Ale nie dorobisz się  z wykonywania tej pracy majątku. I o to tak na prawdę chodzi. Ma ci po prostu być wygodnie, masz mieć poczucie, że prowadzisz wygodne życie, ale nie może Cię być stać na to, żeby budować majątek. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

To zależy. 10k przy własnościowym mieszkaniu bez kredytu i braku większych kosztów, jak wspomniany leasing - super. Dla singla tym bardziej. Ale to samo 10k + rata 4k + rata/leasing za samochód + bombel na utrzymaniu to już całkiem na styk. 

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze - lokalizacja.

10k PLN w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku czy Poznaniu.

To nie jest 10k PLN w Mszanie Dolnej.

Czy Wichurze Kolonii.

Owszem, ceny w Biedrze czy Lidlu podobne.

Ale ceny usług totalnie inne.

 

Po drugie.

Podejście do życia.

Znam takich, co puszczają wszystko co zarabiają.

Od 1 do 1.

Znam takich, co żyją minimalistycznie.

I odkładają maksymalnie dużo.

 

Sam odkładam ok. 70% dochodów.

Pozostałe 30% idzie na bieżące życie/opłaty/koszty.

 

Tak czy inaczej, 10k PLN to taka finansowa mniej-więcej 'klasa średnia'.

Żadne bogactwo.

 

I chyba najważniejsze, choć już Koledzy wspomnieli.

Długi.

Jak ma się na wszystko pozaciągane kreski.

Bo się podwyższało poziom życia na pokaz lewarując kredytami bankowymi.

To 10k ledwo starczy na raty za krechę hipoteczną.

Krechę za auto/ratę leasingu/najmu.

Krechę za AGD/RTV/meble.

Krechę za tydzień pod palmami.

 

Ja się czasami uśmiecham pod nosem.

Patrząc na te suburbia zabudowane domami z dwoma garażami.

I te auta na warszawskich blachach.

Bo mam pełną świadomość, że ci ludzie z tych domów.

To w zasadzie są pełnoprawnymi właścielami swoich ubrań.

I dobytku, który można spakować w dwa worki 120 L.

Reszta - na krechę.

Używają dokąd spłacają.

 

Edited by Margrabia.von.Ansbach
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.01.2026 o 11:25, odysean napisał(a):

że bieda w stanach zaczyna się poniżej 140 k$ rocznie.

To ciekawe, bo mediana zarobków to jest tam na poziomie 60k. ;) 

A powyżej 140k to zarabia trochę ponad 10% populacji.

Czyżby artykuł popełniony przez jakiegoś uprzywilejowanego mieszkańca elit wielkomiejsckich z NY czy innego lewicowego raju?

 

22 godziny temu, HermannBrunner napisał(a):

10 tys zł, niby jest bogaty, może mieć nawet 15-20 tys ale ma kredyt na kilkaset tysięcy to jest bogaty czy nie jest?

Bogaty to jesteś jak cię stać na Ferrari z salonu ;) i. to nie ma raty. 

 

Ogólnie clickbait. Polska to nie kraj równych szans. Dobre. Nie ma takiego kraju, bo zawsze możesz się urodzić córką Muska i wygrywasz życie na starcie. ;) 

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, BumTrarara napisał(a):

bo zawsze możesz się urodzić córką Muska i wygrywasz życie na starcie. ;) 

No tak nie do końca https://plejada.pl/newsy/transplciowa-corka-elona-muska-odcina-sie-od-ojca-mowi-o-jego-majatku/5c85w3q

 

Co do tematu to mediana zarobków w Polsce to 7 246,64 zł (Mediana wynagrodzeń w Polsce. GUS ujawnia, ile naprawdę zarabiają Polacy w gospodarce narodowej - GazetaPrawna.pl), czyli wystarczy zarabiać 3000 złotych więcej, żeby być bogatym? Raczej wchodzi się do klasy średniej, ale u nas często klasę średnią podciąga się pod ludzi bogatych. Jesteś biedny albo bogaty nic po środku.  

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Margrabia.von.Ansbach napisał(a):

Sam odkładam ok. 70% dochodów.

Pozostałe 30% idzie na bieżące życie/opłaty/koszty.

Kupiłeś sobie w końcu to wymarzone cabrio?

 

Może chociaż pojeździłeś wypożyczonym?

 

Edited by Brat Jan
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.