Jump to content

Serce rośnie, zobaczcie proszę w komentarzach, mężczyźni już WIEDZĄ że kobieta nie da szczęścia ani nie jest celem istnienia


Recommended Posts

1. Mężczyźni w sporej ilości już wiedzą. Mają wiedzę, której nie mieli ich dziadkowie i tak dalej, bo mamy lepszy dostęp do informacji

 

2. Wiedza ta wydaje się gorzka, smutna. To tak jakbyś miał iść na super imprezę i przypadkiem się dowiedziałeś, że kilku chłopaków ma Cię pobić i wstawić w neta. Smutno Ci że nie przeżyjesz melanżu, nie zobaczysz swojej Żanetki, ale mimo wszystko uratowałeś lata życia.

 

3. Gdy już wiesz, że ogólny kierunek jest zły, szukasz nowego. To wielka szansa. Możesz zostać oszukany, a możesz też zostać szczęśliwym człowiekiem i się poukładać z życiem i sobą

 

 

 

  • Like 13
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

Tak, natomiast nikomu na siłę tej wiedzy nie da rady władować do głowy. Kto się na babie nie przejedzie, nie będzie szukał odpowiedzi, bo nie będzie pytania.

 

Coś jak Wieniawa i bieda to stan umysłu. Trzeba być na tej planszy, żeby zacząć grać.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

28 minut temu, Marek Kotoński napisał(a):

1. Mężczyźni w sporej ilości już wiedzą. Mają wiedzę, której nie mieli ich dziadkowie i tak dalej, bo mamy lepszy dostęp do informacji

Dziadkom chyba nie była zbyt potrzebna taka wiedza, bo za ich czasów jakoś tak wszystko było bardziej poukładane. Ja wiem, że teraz w modzie jest gadanie, że kiedyś to było inaczej itp. Idealizowanie a teraz to wieczna lipa, to i tamto. Uważam, że akurat stosunki społeczne były nieco lepiej ułożone, przede wszystkim za dawnych lat wiele zachowań, które dzisiaj są smutną normą, mogłoby nie przejść tak łatwo. Może dlatego, że dziesiątki lat temu czasy były brutalniejsze, nazywano rzeczy po imieniu i ludzie mieli inne priorytety.

  • Like 7
Link to comment
Share on other sites

Tak, to jest zabawne, jak często od kobiet słyszymy - jestem niezależna i faceta nie potrzebuję. Jakby to był szantaż. Jakby chciały, abyśmy próbowali zmienić ich zdanie w tej materii. A facet może sobie zadać to samo pytanie: a do czego ona mi potrzebna? Jeżeli jej facet jest niepotrzebny, to tym bardziej ona facetowi. One też nie wiedzą dokładnie do czego facet jej potrzebny, bo żyjemy w społeczeństwie współpracy. Mają one łatwy dostęp do owoców pracy mężczyzn. Bez tego dopiero dostrzegłyby problem.

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, Marek Kotoński napisał(a):

Mężczyźni w sporej ilości już wiedzą. Mają wiedzę, której nie mieli ich dziadkowie

Nie wiem jak u Was w rodzinie było, ja się wychowałem na wsi i moi dziadkowie akurat to mieli w 100% taką wiedzę. I krzewili ją wnukom. Mówili, że dziewczyna musi być z rodziny co ma jakiś majątek który wniesie do rodu, I że musi być "z dobrej rodziny", w sensie szanowanej na wsi. Najlepiej gdzieś blisko ze wsi, nawet nie z sąsiedniej - "miotłą omieć a ze swojej wsi weź" takie było u mnie na wsi powiedzonko już pewnie ze 100 lat temu.

Tyle że ja młody gniewny, pierwsze "pokolenie inteligenckie", nie słuchałem, uważałem trochę że to są może i racjonalne sprawy ale trochę zacofane, bo miłość i takie tam, oglądałem też romantyczne filmy ;D Taki byłem jako nastolatek, może do 22 roku życia, bo po 20stce to już stopniowo mi przechodziły wizje na racjonalne myślenie, które wpajali dziadkowie. 

 

  • Like 10
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, krzy_siek napisał(a):

stopniowo mi przechodziły wizje na racjonalne myślenie, które wpajali dziadkowie. 

Z wiekiem człowiek dochodzi do wniosku, że...rodzice mieli rację. Ogólnie mogą nie nadążać za dzisiejszym światem itp., ale o ile ktos się wychował w normalnym domu, to po czasie zdaje sobie sprawę, że wartości, które mu wbijano do głowy a przeciwko ktorym człowiek się buntował miały znaczenie. Problemem u mnie było to, że nigdy mi nie tłumaczono, gdy się pytałem a dlaczego, po prostu mi dużo rzeczy przedstawiano jako wręcz święte prawdy. 

Edited by EmseyXYZY
  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

Problemem u mnie było to, że nigdy mi nie tłumaczono, gdy się pytałem a dlaczego, po prostu mi dużo rzeczy przedstawiano jako wręcz święte prawdy. 

Tak, u mnie to samo. Bez dyskusji, tak jest bo tak. Czułem ze mi się coś narzuca, więc musiałem spróbować sam po swojemu. Jakbym rozumiał dlaczego nie muszę próbować, to może i bym posłuchał. 

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Ja się jeszcze łudzę, że kobieta to partnerka i przyjaciółka, ale staram się walczyć z tymi romantycznymi wizjami, żeby się niepotrzebnie nie nakręcać i nie doprowadzać do rozczarowania. Sam nie wiem, skąd te przeświadczenia. Rodzina raczej mi kobiet nie idealizowała. Może trochę ta żeńska strona rodziny patrzyła na kobiety z perspektywy tego, że dbają o mężczyzn, ale to nie było mocno akcentowane. Może to pochodzi z filmów lat 90 czy zerowych. Już w liceum kolega z klasy miał świadomość, że albo jesteś z kobietą i akceptujesz właściwe jej cechy „z dobrodziejstwem inwentarza”, albo nie ma sensu się czarować jakimiś ideałami. On już wtedy wiedział i mógł podchodzić do tego na chłodno. Ja słuchałem wtedy, jakby szerzył herezje, bo przecież ja trafię na wyjątkową, wspierającą przyjaciółkę. Bullshit. Facet musi być wsparciem dla samego siebie i mieć wsparcie w innych facetach. Kobieta tego nie da, może tego co najwyżej oczekiwać od mężczyzny.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, wolnystrzelec napisał(a):

Ja się jeszcze łudzę, że kobieta to partnerka i przyjaciółka, ale staram się walczyć z tymi romantycznymi wizjami, żeby się niepotrzebnie nie nakręcać i nie doprowadzać do rozczarowania. Sam nie wiem, skąd te przeświadczenia. Rodzina raczej mi kobiet nie idealizowała. Może trochę ta żeńska strona rodziny patrzyła na kobiety z perspektywy tego, że dbają o mężczyzn, ale to nie było mocno akcentowane. Może to pochodzi z filmów lat 90 czy zerowych. Już w liceum kolega z klasy miał świadomość, że albo jesteś z kobietą i akceptujesz właściwe jej cechy „z dobrodziejstwem inwentarza”, albo nie ma sensu się czarować jakimiś ideałami. On już wtedy wiedział i mógł podchodzić do tego na chłodno. Ja słuchałem wtedy, jakby szerzył herezje, bo przecież ja trafię na wyjątkową, wspierającą przyjaciółkę. Bullshit. Facet musi być wsparciem dla samego siebie i mieć wsparcie w innych facetach. Kobieta tego nie da, może tego co najwyżej oczekiwać od mężczyzny.

Tak łudzisz się, partnerstwo z chciwym mniej inteligentnym osobnikiem. Cos mi to przypomina, Bliski Wschod, Afryka. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

42 minuty temu, krzy_siek napisał(a):

moi dziadkowie akurat to mieli w 100% taką wiedzę. I krzewili ją wnukom

 

 Dokładnie. spotkałem się z takim podejściem pięćdziesiąt lat temu.

 Więc, niekoniecznie to jest zaraz tak, że dopiero teraz o tym się mówi... 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, I1ariusz said:

Bez tego dopiero dostrzegłyby problem.

Bz4Kca2X7m0r0XJ4Rz9l7suYinHNlQW1.jpg

 

39 minutes ago, EmseyXYZY said:

Z wiekiem człowiek dochodzi do wniosku, że... rodzice mieli rację.

Nie tylko rodzice - ale że "mądrości ludowe" zawarte w porzekadłach, naprawdę są czystą mądrością.

"Nie goń za kobietą, tak jak za tramwajem. Przyjedzie następny".

"Świat zmienia się z dnia na dzień, kobieta z minuty na minutę."

"Gdzie baba rządzi, tam czeladź błądzi".

"Chceszli mieć co tajemnego, nie zwierzaj się żonie [z] tego".

 

  • Like 5
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

Polska to jest matriarchat pełną gębą, tutaj kobiety mają wszystkie prawa, posiadają większość majątków (nieruchomości). Generalnie większość, razem z matkami i babciami to są cwaniary. 

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, Kespert napisał(a):

Nie tylko rodzice - ale że "mądrości ludowe" zawarte w porzekadłach, naprawdę są czystą mądrością.

Przysłowia mądrością narodu. 

 

Powiem więcej, im ktoś zna mniej przysłów, jeżeli jakieś wtrącę w rozmowie a ktoś go nie zna albo się z nim spiera tym automatycznie mi się zapala lampka, że prawdopodbnie mam do czynienia z imbecylem.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

A kobiety i ich męscy służący jak zdarta płyta:

 

- chyba bredzisz,

- to twoje fantazje,

- wyjdź na dwór z tej swojej piwnicy incelu,

- macie kompleksy względem kobiet i to dlatego,

- nie wszystkie są takie, a ja napewno,

- rozumiem złe doświadczenia, ale nie wolno wrzucać wszystkich kobiet do jednego wora,

- i na koniec: KTÓRA CIĘ TAK SKRZYWDZIŁA?

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Polecam mocno kanał Jacka Maslowskiego - https://m.youtube.com/@jacek_maslowski

 

Dojrzały gość, mówi głęboko, mądrze, bez oschyłów, że jest w pełni za kolorową tabletką (widzi plusy i minusy różnych), mówi z doświadczenia wielu facetów. Nie zawsze się z nim zgadzam, ale zawsze wiem, że ma racjonalne argumenty. Ciężko znaleźć kogoś kto ma głębsze spojrzenie na wiele spraw, dodaje realne doświadczenie, emocje, ma tą statystykę za sobą (kontakt z mężczyznami) i jeszcze jak mówi, to nie z poczucia wyższości, że zna najwyższą prawdę objawioną, tylko normalnie, z pozycji żeby realnie coś wyjaśnić. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Prawda jest taka, że jak facet zrobi z kobiety cel istnienia, to sam sobie zakłada pętlę na szyję: zaczyna gonić, przepłacać emocjami i ustępstwami, a potem ma żal do świata. Zdrowa wersja jest prostsza: najpierw budujesz siebie (zdrowie, kasa, kompetencje, spokój w głowie, relacje z ludźmi), a dopiero potem dopuszczasz kobietę jako dodatek już poukładanego życia – nie jako fundament. I wtedy wszystko się klaruje: nie ma idealizowania, nie ma ratowania, są standardy, granice i selekcja po czynach, nie po gadce. Jak jest wzajemność i wspólny kierunek – super, jak nie – idziesz dalej bez dramy. Tego się nie da nikomu wcisnąć na siłę, to zwykle przychodzi po kilku lekcjach, ale kto to zrozumie, ten oszczędza lata.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

  • Baba z wozu, koniom lżej.
  • Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
  • Baba skrzy, chłop drży.
  • Rada baba, że ją chwalą.
  • Babska droga od pieca do proga.
  • Jak się baba uprze, to jej nosa nie utrze.
  • Sto bab, sto rad.
  • Jedna baba w mieście więcej narobi hałasu niż chłopów dwieście.
  • Baba babę całuje, a za oczy obgaduje.
  • Jeszcze nikt się taki nie narodził, co by babie we wszystkim dogodził.
  • Kto starą babę pocałuje, sto dni odpustu dostępuje.
  • Baba bez brzucha jak garnek bez ucha.
  • Na babski upór nie ma lekarstwa.
  • Baba choć nią komin zatkać.
  • Stare baby wiedzą, co w piekle warzą i jedzą.
  • Nie ma mięsa bez kości, a baby bez złości.
  • Baba czego nie zrobi językiem, to krzykiem.
  • Łatwiej zgodzić stu chłopów niż trzy baby.
  • Stroi baba firleje, jak sobie podleje.
  • Baba diabłu by łeb urwała.
  • Baba gorsza niż diabeł.
  • Kto z babą wojuje, pewno pożałuje.
  • Jak sobie co baby wbiją w głowę, obcęgami nie wyciągniesz.
  • Zdrowa baba chorego chłopa przeskoczy.
  • Na babę nie ma jak druga baba.
  • Każda baba z natury uparta.
  • Na spółce z babą to i diabeł źle wyszedł.
  • Baba jak Herod.
  • Kiedy baba chleb piecze, to się omal nie wściecze, a jak chusty pierze, to ją diabeł bierze.
  • Baba ma w sobie opałkę ognia na siedmiu chłopów.
  • Babi naród zawsze chytry.
  • Babski język i babska prawica nigdy nie zhańbią szlachcica. ( dzisiaj Chada) 
  • Wół rogami, baba językiem kłuje 
  • Daj babie wierzch, to ona jeszcze czubka chce.
  • Diabeł pieści, a baba oczy wydrze.
  • Stare baby do porady, młode do uciechy.
  • Gdy się baba rozpanoszy, to i diabła wypłoszy.
  • Z babą i diabłem lepiej nie zaczynać.
  • Głupia baba gorsza niż szarańcza.
  • Jak jedna baba stanęła między wiatrakiem a wodnym młynem i zaczęła gadać – wiatrak ustał, młynowi wody zabrakło, a baba jeszcze gadała.
  • Jak się baba rozigra, to i końca nie ma.
  • Połknął czart babę, ale nie mógł jej strawić.
  • Z babą jest źle, ale bez baby jeszcze gorzej.

polki.pl

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

To nie tak, że z każdą babą relacja jest skazana na porażkę. Jednak faktem jest że ta gra jest bardzo brutalna. Najłatwiej by było się nie przejmować tą całą szopką dynamiki DM i olać kobiety. Lecz dla wielu, tym bardziej wrażliwych osób psycha na to nie pozwoli, bo tak jest skonstruowany ten gatunek. Samotność to energia śmierci i braku przetrwania, zwłaszcza w chorobie i problemach, więc instynkty z góry wywalają mocno kortyzol, aby zmusić do działania i nie dopuścić do nie zabezpieczenia przyszłości. Chyba trzeba mieć autyzm, aby życie w pojedynkę było emocjonalnie możliwe do zniesienia. Nie wspominając o tym, że samotni mężczyźni (ci bez autyzmu) według badań są bardzo mocno zagrożeni szybszym rozwojem chorób i krótszą oczekiwaną długością życia. Ten cykl w pewnym sensie jest piekłem kiedy mamy rynek kobiety jako analogia do rynku pracodawcy jak 100 lat temu. To zjawisko charakteryzowało się tym, że było znacznie mniej miejsc pracy, niż chętnych, więc w zakładach nie istniało BHP, normowane godziny pracy czy wynagrodzenie wystarczające na przeżycie, pracodawca mógł wybrzydzać i grymasić. Mamy czasy gdzie w wieku 20 lat jeśli nie chcesz potem bujać się do końca życia w second handach w niekończącej się pogoni i stresie to należy zalać pannę jeśli jest minimalnie rokująca. Oczywiście mówimy o perspektywie zwykłego mężczyzny, a nie chada playboya który żyje jak właściciel kasyna. Owszem przypomina to kredyt hipoteczny, w dodatku często dożywotni bez zabezpieczenia swojego interesu. Sam bym kiedyś nie uwierzył, że to sensowne podejście, ale nigdy bym też nie przypuszczał, że rynek randkowy będzie kiedyś czymś tak zepsutym, że ta myśl i doświadczenia, aż dają depresję. To wygląda tak jakby każdy wybór z młodości był milion razy lepszy, niż jakikolwiek możliwy dzisiaj. Bycie racjonalnym i protekcjonalnym AD2020 prowadzi do samotności oraz sprawia, że mniej więcej po okresie studiów trafia się na męską dożywotnią ścianę. Bo niby gdzie i w jaki sposób się pozna normalną młodą kobietę (która w zasadzie jest już dawno w relacji), a nie buja się po portalach randkowych, bo ma czystą kartę. Geomaxing to ostatnia deska ratunku dla kogoś kto szukał relacji, ale stracił ostatnią nadzieję i motywację. Niestety nie istnieje optymalna opcja, bo każdy wybór niesie za sobą konsekwencje. Ogólnie kobieta jest z natury reproduktorką i dopóki nie zostanie matką lub ktoś "zbyt długo się ociąga" to nawet ta w miarę normalna będzie zawsze szukać silniejszego i skakać po bolcach, aż ktoś inny dokończy dzieło. Nie tylko social media i rynek kobiety zepsuły randkowanie, ale też sama antykoncepcja. Zalanie formy u większości kobiet automatycznie wyłącza tryb skakania po kwiatkach. Oczywiście chodzi o pierwszy wybór, a nie kiedy jest już po przejściach a zegar biologiczny tyka, bo wtedy to już nie działa w taki sam sposób. W naturze 30+ dla obu płci i nie posiadanie rodziny/ potomstwa to anomalia i sztuczny konstrukt kulturowy, wraz ze wszystkimi jego patologiami. Jest takie powiedzenie "Z kobietą źle, ale bez kobiety jeszcze gorzej", życie nie będzie wiecznie dawało fory jak teraz, nawet jeśli teraz już jest źle to może się posypać bardziej. Myślę, że będzie rozpierdol, bo to pierwsze pokolenia, które będą jednocześnie tak liczne i samotne na starość. Swoją drogą średnia długość życia w krajach cywilizowanych już teraz się zaczęła obniżać. Może krótsze życie będzie odpowiedzią na ten problem...

 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Nawet w mediach głównego ścieku, u Jankowskiego w programie takie sprawy są już nagłaśniane.

System wie, że relacje damsko-męskie kuleją, spadająca dzietność, więc nie będzie nowych niewolników.

 

Mężczyźni budzą się ze snu niewiedzy, stawiają wymagania, oczekiwania, jednak dalej jest to kropla w morzu.

Zdecydowana większość i tak dla kobiet, świętego spokoju, będzie się płaszczyć, poniżać, robić na nie.

Przy niedoborze kobiet w Polsce, wielu walczy o względy danej kobiety, festiwal spermiarstwa, bycia kukoldem

na zawołanie, przechodzi ludzkie pojęcie🤡 A i tak na końcu nic z tego nie mają.

 

Super, że info przedostaje się do szerszej masy, ale czy coś się zmieni na lepsze, zwłaszcza dla mężczyzn?

Śmiem wątpić. Ten pociąg dawno odjechał, kobiety mają wybór, masę praw, przywilejów, jak mają szanować mężczyzn,

dawać coś od siebie, skoro one same, za darmo, mają wszystko podawane na srebrnej tacy pod nos?

 

Co do dawnych pokoleń, to mężczyźni rozumieli by kobietom nie dawać lejców, trzymać w ryzach,

bo puszczone samopas zniszczą wszystko dokoła. Były inne wzorce, czas, role, które nakreśliła natura.

 

Dzisiaj mężczyzna od najmłodszych lat ćwiczony jest do roli służącego, kastrowany przez kobiety,

obniża mu się samoocenę, pewność siebie, by kobieta miała nad nim przewagę, kontrolę.

 

A na koniec taki kwiatek😏

I jak w tym kraju ma być dobrze jeżeli chodzi o relacje, skoro promuje się rozwiązłość i jeszcze kobiety nagradza.

 

696f75e282e2a16975909690_1000012855.jpg

 

  • Like 10
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

@Ksanti można być bez baby, a nie być samotnym. Można żyć samemu, i też nie być samotnym. Samotność to stan umysłu - to, jak siebie postrzegasz, i jak odczuwasz swoje położenie.

 

Ja całe życie jestem sam, nigdy nie czułem się samotny. Życie jest zbyt bogate.

 

 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

@Iceman84PL patrząc jak było 5-7 lat temu (było w kurwę źle - media) to ciągle jesteśmy w tej samej dupie, ja mam wrażenie, że w tej dupie ktoś próbuje rozniecić ognisko, ognisko które ma być latarnią dla męskich żeglarzy.
 

Obawiam się, że to nie pomoże dzietności, jeszcze mniej kuklordwery, jeszcze mniej bąbelków. Faceci już w ogóle nie będą chcieli wpierdalać się w ten kanał i słusznie. Ale co z PL? 

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, krzy_siek napisał(a):

Jakbym rozumiał dlaczego nie muszę próbować, to może i bym posłuchał. 

Odnośnie tego zamknięcia naszych ojców to może być też tak, że nie wychylali się ze swoimi teoriami, bo i tak byśmy nie zrozumieli, a nie chcieli pożarów w domu bo cenią sobie spokój. Czasem w żartach coś się przemyca, wujowie np.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.