Wolumen Posted January 23 Share Posted January 23 Po kilku latach od rozwodu, skądinąd bardzo burzliwego, paszkwile z jej strony, pranie brudów przez nią w sądzie- rozwód bez orzekania o winie - ex żona zaczęła prosić o różne przyslugi- a to auto sie popsulo, czy bym nie zajrzal, jakieś drobne pozyczki oraz ostatnio miala awarie kregoslupa, cos podzwignela i poprosila o zawiezienie do fizjoterapeuty- ubralem buty, doprowadzilem do auta, zawiozlem, przywiozlem. Zaproponowala zebym nocowal, bo mam 40km i bylo pozno, ponadto snieg padal. Zostalem na noc, kazdy spal w swoim pokoju, zadnych rozmów glebszych, same powoerzchowne i bezpieczne tematy. Wzialem to za dobra monete, potem jeszcze poprosila i dala kase bym wieksze zakupy zrobil- zrobilem. Trwa to od okolo miesiaca, ona wie, ze ja sie z kims spotykam, jak widac jej to nie przeszkadza. Ostatnio poprosilem ja ją o przysluge , bardzo pokretnie ale odmowila. Odstapilem od nalegania dalszego, skwitowalem tylko "ok". Zeby byla jasnosc- nie chce absolutnie nic z nią robic ani nie mam zadnych planow. Kwestia kontuzji byla prawdą, dostala 2tyg L4 , lekarz przy mnie wydal zaleceniela, m.in fizjoterapia. Pytanie do Was- czy mam sie czuc jak frajer, ze sie zgodzilem na pomoc bylej zonie, gdzie ostatnie lata byly kontakty incydentalne przez sms, zero rozmow i zero dobrej woli (nawet kwestie matury naszego doroslego syna, studniowki byly zalatwiane przez nas osobno, zadnego wspolnego frontu). Pytanie nr 2: czy jak nastąpi jakakolwiek kolejna prosba to pomóc czy postawic twardy warunek, ze ok, ale jak ja cos bede potrzebowal to mi tez pomozesz? Nie ukrywam, ze ona wykonuje taki zawod, ze przydalaby mi sie jej pomoc, o ktora zreszta prosilem i odmowila- wszystko zgodne z prawem dodam. Tak, wiem- ma tupet by mnie prosic o pomoc, a jeszcze wiekszy ma tupet nie oferujac nic w zamian 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Krugerrand Posted January 23 Share Posted January 23 Życzę Ci, abyś wreszcie zaczął siebie samego szanować, ponieważ w Twoich relacjach z kobietami czy w rodzinie nie ma żadnej, ale to żadnej wzajemności. Jesteś od jakiegoś czasu na każde skinienie swojej byłej żony, która z tego co czytam nabrudziła Ci w życiu, a w zamian otrzymujesz to na co dokładnie zapracowałeś i jeszcze na dodatek po tylu latach na forum szukasz u nas potwierdzenia czy jesteś frajerem czy nie co w zasadzie Twoje drugie pytanie wyjaśnia skoro potrzebujesz to wiedzieć. 21 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moriente Posted January 23 Share Posted January 23 21 minutes ago, Wolumen said: Ostatnio poprosilem ja ją o przysluge , bardzo pokretnie ale odmowila. Odstapilem od nalegania dalszego, skwitowalem tylko "ok". W powyższym cytacie masz odpowiedź na swoje wątpliwości. Zachowałeś się przyzwoicie, pomogłeś matce Twojego syna gdy była w potrzebie, to się ceni, karma wraca, ale nie bądź całe życie jak ten dobry Johnny. 28 minutes ago, Wolumen said: Trwa to od okolo miesiaca, ona wie, ze ja sie z kims spotykam, jak widac jej to nie przeszkadza. Oczywiście, że jej nie przeszkadza, ma taksówkarza, tragarza za darmo. 30 minutes ago, Wolumen said: ytanie nr 2: czy jak nastąpi jakakolwiek kolejna prosba to pomóc Wiem, że nie będzie Ci łatwo, ale olać. Syn odchowany, od rozwodu minęło trochę czasu, kobieta nie miała skrupułów, żeby Cię spuścić w kiblu, więc niech szuka teraz pomocy w kosciele, ktróy tak bardzo swego czasu wnosiła na piedestał.... 8 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted January 23 Share Posted January 23 (edited) Nie mam i nie miałem żony i nie będę miał ale to jest obca osoba.. przed ślubem, po ślubie no i po rozwodzie tym bardziej... Chciała życia bez ciebie niech żyje bez ciebie, stary jeszcze zostałeś opluty w cudzym słowiu jak ci odmówiła pomocy.. DAWAJ TYLE ILE DOSTAJESZ!!! Sam wiesz ile dostajesz.... Edited January 23 by Dzingolo 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted January 23 Share Posted January 23 Nigdy z byłymi nie utrzymuję kompletnie żadnego kontaktu. Zrywam kontakt. Nawet z byłą żoną mimo, że mamy syna 12 letniego nie utrzymuję kontaktu, poza sprawami technicznymi, krótko, konkretnie i zwięźle. Zresztą dobrze wie, że gdyby o taką pomoc poprosiła to zostałaby wyśmiana. I Tobie też to polecam. Autorze, Powiedz mi czemu sobie to robisz? Dziecko masz dorosłe. W zasadzie nie potrzebujesz kompletnie żadnego kontaktu z nią utrzymywać. Podpisuję się pod tym co napisał @Krugerrand Ty kompletnie nie wyciągasz żadnych wniosków. Mam wrażenie, że każdy temat, który założysz traktuje o tym samym tylko osoby się zmieniają. Dajesz się ruchać na prawo i lewo a na koniec jeszcze się dziwisz, że ktoś to wykorzystuje. Porzuć w końcu tę lśniącą zbroję! 7 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted January 23 Share Posted January 23 57 minut temu, Wolumen napisał(a): Pytanie do Was- czy mam sie czuc jak frajer, ze sie zgodzilem na pomoc bylej zonie, gdzie ostatnie lata byly kontakty incydentalne przez sms, zero rozmow i zero dobrej woli (nawet kwestie matury naszego doroslego syna, studniowki byly zalatwiane przez nas osobno, zadnego wspolnego frontu). Nie. Ty po prostu jesteś frajerem. 5 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
thyr Posted January 23 Share Posted January 23 59 minut temu, Wolumen napisał(a): Tak, wiem- ma tupet by mnie prosic o pomoc, a jeszcze wiekszy ma tupet nie oferujac nic w zamian Ja swojej dlugoletniej partnerce po kilku takich przyslugach powiedzialem ze blokuje kontakty i ma szukac pomocy u innych bo moja obecna partneka nie zyczy sobie jej obecnosci w moim zyciu . ……. Dalej sie dobijala z innych nr , @ …😂 5 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted January 23 Share Posted January 23 Teraz, thyr napisał(a): Dalej sie dobijala z innych nr , @ …😂 Ależ ona Cię musiała kochać 🤣 6 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted January 23 Share Posted January 23 Godzinę temu, Wolumen napisał(a): miala awarie kregoslupa, cos podzwignela i poprosila o zawiezienie do fizjoterapeuty- ubralem buty, doprowadzilem do auta, zawiozlem, przywiozlem. Zaproponowala zebym nocowal, bo mam 40km i bylo pozno, ponadto snieg padal. Zostalem na noc, kazdy spal w swoim pokoju Ruchnąłbyś jakby nie ten jej nieszczęsny kręgosłup? 16 Link to comment Share on other sites More sharing options...
thyr Posted January 23 Share Posted January 23 1 minutę temu, Kogut napisał(a): Ależ ona Cię musiała kochać 🤣 Byla splukana .Zarzadzanie wlasna kuweta po kilku miesiacach bez misia na poziomie polinskiego nierzadu . 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Drago Posted January 23 Share Posted January 23 Godzinę temu, Wolumen napisał(a): Po kilku latach od rozwodu, skądinąd bardzo burzliwego, paszkwile z jej strony, pranie brudów przez nią w sądzie- rozwód bez orzekania o winie - ex żona zaczęła prosić o różne przyslugi- a to auto sie popsulo, czy bym nie zajrzal, jakieś drobne pozyczki oraz ostatnio miala awarie kregoslupa, cos podzwignela i poprosila o zawiezienie do fizjoterapeuty- ubralem buty, doprowadzilem do auta, zawiozlem, przywiozlem. Wzialem to za dobra monete, potem jeszcze poprosila i dala kase bym wieksze zakupy zrobil- zrobilem. Ostatnio poprosilem ja ją o przysluge , bardzo pokretnie ale odmowila. Odstapilem od nalegania dalszego, skwitowalem tylko "ok". Nie ukrywam, ze ona wykonuje taki zawod, ze przydalaby mi sie jej pomoc, o ktora zreszta prosilem i odmowila- wszystko zgodne z prawem dodam. Tak, wiem- ma tupet by mnie prosic o pomoc, a jeszcze wiekszy ma tupet nie oferujac nic w zamian to jest z twojego pierwszego wpisu z 2020 roku "W wieku 38 lat zostałem skazany na celibat. Najpierw zrobiłem awanturę, że co to ma znaczyć, żadnej konsultacji ze mną, żadnej rozmowy, a jedynie jakieś szczątkowe przebąkiwania od czasu do czasu. Powiedziałem wczoraj żonie, że czuję się oszukany, gdyż po 16 latach małżeństwa nie robi się takich numerów partnerowi. Zadałem pytanie, co mam teraz zrobić? Jej odpowiedź - nie wiem, to Twój problem." Syna masz już dorosłego no bez jaj i nie oczekuj żądnej wdzięczności one nie mają pojęcia co to bo się należy. Jej kręgosłup jej problem byłeś jej drugim mężem może niech się do pierwszego zgłosi. 8 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted January 23 Share Posted January 23 Syn ma ręce? Prędzej bym pomógł kurwie z Tajlandii, niż byłej żonie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Egregor Zeta Posted January 23 Share Posted January 23 Godzinę temu, Brat Jan napisał(a): nieszczęsny kręgosłup? 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JedeNzNich Posted January 23 Share Posted January 23 1 godzinę temu, Wolumen napisał(a): Tak, wiem- ma tupet by mnie prosic o pomoc, a jeszcze wiekszy ma tupet nie oferujac nic w zamian Nie zwyczajnie wie kto jest paziem na zawołanie. 2 godziny temu, Wolumen napisał(a): Pytanie do Was- czy mam sie czuc jak frajer, ze sie zgodzilem na pomoc bylej zonie, gdzie ostatnie lata byly kontakty incydentalne przez sms, zero rozmow i zero dobrej woli (nawet kwestie matury naszego doroslego syna, studniowki byly zalatwiane przez nas osobno, zadnego wspolnego frontu). Pytanie nr 2: czy jak nastąpi jakakolwiek kolejna prosba to pomóc czy postawic twardy warunek, ze ok, ale jak ja cos bede potrzebowal to mi tez pomozesz? Nie ukrywam, ze ona wykonuje taki zawod, ze przydalaby mi sie jej pomoc, o ktora zreszta prosilem i odmowila- wszystko zgodne z prawem dodam. Stan na nią, powiedz 'zrobiłem to z litości a jak się kolejny raz odezwiesz to nie wiesz w czym będziesz żarła trutkę na szczury.' Link to comment Share on other sites More sharing options...
Roman Ungern von Sternberg Posted January 23 Share Posted January 23 Jak jej się coś zepsuło w kręgosłupie to niech sobie tragarza zamówi. Jak ma problem z autem to od czego są taksówki? Byłeś jej mężem a teraz chcesz być lokalem? 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Piter_1982 Posted January 23 Share Posted January 23 (edited) Najkorzystniejszą techniką postępowania w stadzie/społeczności dla pojedynczego osobnika jest wet za wet. Matematycznie jest to udowodnione w jednym z rozdziałów Samolubnego genu. Jakich strategii byś nie stosował, oszukam co drugą osobę, altruizm, że jestem dobry dla wszystkich ta wygrywa. Co ważne w symulacji uwzględniono, że w społeczności występują osobniki właśnie altruistyczne i czysto egoistyczne. Wet za wet polega na tym, że drugą osobę traktujesz z wzajemnością. W teorii 100% mu oddajesz w następnym kroku. Delikatnie lepsze rezultaty uzyskiwała strategia kiedy pierwszy raz spotykasz nowego osobnika jesteś do niego nastawiony pozytywnie, dając niejako kredyt zaufania. Altruiści szybko tracili zasoby, a na "oszustach" w perspektywie czasu wszyscy się poznawali w końcu. Co do sytuacji, o którą pytasz. Pomogłeś, jeśli zaczynasz się zastanawiać to najwyższa pora powiedzieć nie. Tym bardziej, że nie jest to sytuacja życia i śmierci. A nawet w takiej to powinna przynajmniej przeprosić, zanim poprosi o pomoc, a tu nie ma takiej refleksji. Jest po prostu czyste wygodnictwo. 12 minut temu, Roman Ungern von Sternberg napisał(a): Jak jej się coś zepsuło w kręgosłupie to niech sobie tragarza zamówi. Jak ma problem z autem to od czego są taksówki? Byłeś jej mężem a teraz chcesz być lokalem? Dokładnie, chcesz mieć wszystkie obowiązki męża, a w zamian dostać pogardę? Jest taka dewiacja, jeśli akurat masz taką osobowość i daje Ci to spełnienie ... idź w to. Tylko nie rozumiem po co na forum się pytasz. To ma być dodatkowy pieprzyk do tych zabaw? Moim zdaniem wymiksuj się pod byle pretekstem. Akurat będę mył głowę, obiecałem swojej, że razem krzyżówkę porozwiązujemy - idź w zaparte, że musisz słowa dotrzymać. Edited January 23 by Piter_1982 7 Link to comment Share on other sites More sharing options...
b4ry Posted January 23 Share Posted January 23 No po prostu @Wolumen jesteś frajerem. Nie przyzwoitym człowiekiem, który pomógł drugiej osobie w potrzebie. To co zrobiłeś to nakarmiłeś jej demoniczne ego, które tego potrzebowało do życia. Wyssała z Ciebie energię. Zgniotła Cię lata temu, a teraz na jeden jej telefon przyczołgałeś się do niej i szukałeś uznania za swoje białorycerskie czyny. W ramach pokuty zablokuj jej kontakt. Idź i nie grzesz więcej. 4 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted January 23 Share Posted January 23 33 minuty temu, Piter_1982 napisał(a): nawet w takiej to powinna przynajmniej przeprosić, zanim poprosi o pomoc, O to to!!! 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
OdważnyZdobywca Posted January 23 Share Posted January 23 26 minut temu, Piter_1982 napisał(a): Najkorzystniejszą techniką postępowania w stadzie/społeczności dla pojedynczego osobnika jest wet za wet. Matematycznie jest to udowodnione w jednym z rozdziałów Samolubnego genu. Jakich strategii byś nie stosował, oszukam co drugą osobę, altruizm, że jestem dobry dla wszystkich ta wygrywa. Co ważne w symulacji uwzględniono, że w społeczności występują osobniki właśnie altruistyczne i czysto egoistyczne. Wet za wet polega na tym, że drugą osobę traktujesz z wzajemnością. W teorii 100% mu oddajesz w następnym kroku. Delikatnie lepsze rezultaty uzyskiwała strategia kiedy pierwszy raz spotykasz nowego osobnika jesteś do niego nastawiony pozytywnie, dając niejako kredyt zaufania. Altruiści szybko tracili zasoby, a na "oszustach" w perspektywie czasu wszyscy się poznawali w końcu Podbijam, bo to ciekawe. W grach gdzie jest wygrana i kilku zawodników, faktycznie matematycznie najlepiej robić pierwszy krok "z wysokiego tonu" (współpraca), ale potem wszystkie kroki powtarzać tak jak przeciwnik - jeśli współpracuje - to my również; jeśli zdradzi - my również. Zastanawia mnie tylko skuteczność - bo życie to nie gra. Tam wcielamy się w zawodnika, który ma ograniczone warunki plus tylko reaguje na ruchy innych. W życiu - możemy być bardziej aktywni i z większą liczbą kombinacji. Co do autora - nie będę jechał Cię bardziej, Bracia wyżej już wyrazili jednoznaczną opinię. O ile jeszcze rozumiem chęć dobrych kontaktów z matką (wciąż obecnego) dziecka, o tyle gdy nie dostajemy tego co powinniśmy - no to już nie rozumiem brnięcia w to dalej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
MG-42 Posted January 23 Share Posted January 23 To historia, przesłuchać do końca. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted January 23 Share Posted January 23 (edited) 29 minut temu, MG-42 napisał(a): To historia, przesłuchać do końca Beta chłopak bez znajomości zasad gry .... Ciekawe co teraz u niego... Biały rycerz, kto miał podobnie😂? Ach... ile ja widzę analogi względem siebie dzięki temu filmowi... Kilka lat temu .... jak ja dziękuję za znalazłem kanał " mw " i Was 💪 Edited January 23 by Dzingolo 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzysiu25 Posted January 23 Share Posted January 23 2 godziny temu, thyr napisał(a): Ja swojej dlugoletniej partnerce po kilku takich przyslugach powiedzialem ze blokuje kontakty i ma szukac pomocy u innych bo moja obecna partneka nie zyczy sobie jej obecnosci w moim zyciu . ……. Dalej sie dobijala z innych nr , @ …😂 Masz psychofankę Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted January 23 Share Posted January 23 3 godziny temu, Wolumen napisał(a): Pytanie do Was- czy mam sie czuc jak frajer Zdecydowanie tak Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted January 23 Share Posted January 23 (edited) 4 godziny temu, Wolumen napisał(a): jakieś drobne pozyczki W sumie ile się tego uzbierało? Bo nie wydaje mi się aby oddawała... Edited January 23 by Brat Jan Link to comment Share on other sites More sharing options...
thyr Posted January 23 Share Posted January 23 Godzinę temu, Dzingolo napisał(a): Beta chłopak bez znajomości zasad gry .... Tez kiedys bylem naiwny ale to co prezentuje ten chlopak to nie jest normalne . Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts