Jump to content

Recommended Posts

Wystarczy odwrócić szachownice i zapytać czemu kobiety tak nie pomagają mężczyzną tylko zawsze patrzą co będę mieć z tego? One mają w zwyczaju to nazywać bycie ostrożnym. Dlatego wy też bądźcie "ostrożni". Każda kobieta powinna mieć od pomocy swojego faceta.

 

Ciekaw jestem jaka była by reakcja jak to @Wolumen wyszedł z prośbą o pomoc bo mogę się założyć ze w druga storę to była by olewka.

 

Baba odeszła, zniszczyła mu poniekąd życie, a już na pewno jakiś jego rozdział a ten lata jej pomaga... antywzorce tego forum.

 

Tu nie chodzi o to  żeby nie pomagać w ogóle, ale osoba która bierze ze mną rozwód dla mnie staje się obcą osobą i nie mam zamiaru jej w niczym pomagać skoro stwierdziła że świetnie poradzi sobie bez męża. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, smerf napisał(a):

Ciekaw jestem jaka była by reakcja jak to @Wolumen wyszedł z prośbą o pomoc bo mogę się założyć ze w druga storę to była by olewka.

 

Bo była pisał brat @Wolumen przecież w swoim wątku ,że potem on ją poprosił o przysługa a ona odmówiła. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Drago napisał(a):

Bo była pisał brat @Wolumen przecież w swoim wątku ,że potem on ją poprosił o przysługa a ona odmówiła. 

 

Niestety tak było.

I nie będę ukrywał, ze wlasnie za sprawa jej odmowy poczulem się jak prawdziwy frajer, bo wczesniej, sam fakt udzielenia jej pomocy na tle zdrowotnym takiego uczucia we mnie nie wygenerowało, bo odbylo sie w pozytywnej atmosferze.

 

Ale niechcący powiedzialem "sprawdzam" i wyszlo szydlo z wora

Link to comment
Share on other sites

Dostałeś potwierdzenie tego kim dla niej jesteś ( pewnie zresztą kolejny raz vide rozwód i wcześniejsza historia ) -> możesz teraz w końcu się uwolnić i całkowicie skreślić ją ze swojego życia bez wyrzutów sumienia. Są ludzie którym warto pomagać bo sami z siebie też robią to zazwyczaj bez jakiś głębszych ukrytych celów, tak się zawiera normalne znajomości a czasem i przyjaźnie.

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Upadły Romantyk napisał(a):

Dostałeś potwierdzenie tego kim dla niej jesteś ( pewnie zresztą kolejny raz vide rozwód i wcześniejsza historia ) -> możesz teraz w końcu się uwolnić i całkowicie skreślić ją ze swojego życia bez wyrzutów sumienia. Są ludzie którym warto pomagać bo sami z siebie też robią to zazwyczaj bez jakiś głębszych ukrytych celów, tak się zawiera normalne znajomości a czasem i przyjaźnie.

 

 

Wyrzutów sumienia to ja nie mam i nie mialem.

 

Na tej samej zasadzie pomoglbym komukolwiek innemu, gdybym widział taki problem zdrowotny.

Tyle, że z dużą dozą prawdopodobieństwa inna osoba sama z siebie by zaproponowała jakiś rewanż, nie mówiąc już o odmowie konkretnej przysługi.

Przy czym to było twarde NIE, bez zadnego wygładzenia tejże odmowy typu, akurat tego nie jestem w stanie zrobić, ale gdybyś potrzebował to i to (wstaw dowolne) to jak najbardziej.

Po prostu odmówiła i koniec.

 

 

 

14 godzin temu, Kogut napisał(a):

Ja poniekąd rozumiem punkt widzenia @PaniGrażyna.

Dajmy na to jak pomożesz babci wejść do autobusu to robisz to bezinteresownie tak czy nie?

Problem nie polega na tym, że @Wolumen komuś pomaga.

Istotą jest komu pomaga. I tu jest szkopuł.

 

Dokładnie tak, doskonały przykład podałeś.

Pomogłem jej tak samo jak babci z wejściem do autobusu, bez stawiania warunków "ok, ale w zamian to i to".

 

To, że 3 dni pozniej napisalem do niej z prośbą o przysługę było wyłącznie spowodowane tym, ze jak juz wczesniej pisalem, spotkanie przebieglo w pokojowej atmosferze i stwierdzilem, że ok, jak topór wojenny zakopany to może poprosze sam o pomoc.

Dodam, ze to, o co ją prosilem, musialem zrealizowac juz sporo wczesniej ale z racji, że jest to płatna usługa na wolnym rynku (przedział 500-1200zł) to powysylałem zapytania ofertowe do kilku firm i dostalem taki wlasnie rozstrzał cenowy.

 

Moja ex żona zajmuje się zawodowo tego typu usługami i jedyne, co musiałaby zrobic to poswięcić 1,5-2h na sporządzenie pewnego dokumentu, o który mi chodziło.

Ja na jej pomoc poswięciłem cały dzień wolny, który miałem w tygodniu za sobotę pracującą.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Wolumen napisał(a):

 

Moja ex żona zajmuje się zawodowo tego typu usługami i jedyne, co musiałaby zrobic to poswięcić 1,5-2h na sporządzenie pewnego dokumentu, o który mi chodziło.

Ja na jej pomoc poswięciłem cały dzień wolny, który miałem w tygodniu za sobotę pracującą.

 

Jest masa gości co co latami nie mówiąc kobietom sprawdzam i przez ten czas robią darmowe usługi — nie warto lepiej ten czas przeznaczyć dla siebie. Miałem kiedyś takiego kolegę co łaził chyba ze 3 lata za panią pewnie jakby ktoś ją napadł w ciemnej uliczce to dałby się rycerz pokroić. Jakie było jego rozczarowanie jak znalazł się przystojniak z lepszą pozycją społeczną i poszedł ów kolega w odstawkę.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Czytałam w pewnej rozprawie o moralności, o tym czy istnieje jakieś obiektywne, bezinteresowne dobro. Wg autora są nim tylko te czyny, które wynikają ze współczucia. Współczucie sprawia, że traktujemy czyjś interes jak swój własny. To nigdy nie świadczy źle o człowieku.

 

Mój przyjaciel długo jeździł na Bliski Wschód i studiował muzułmańskie prawo jałmużny. Pewien mężczyzna wytłumaczył mu, że choćby o drugiej w nocy ktoś zapukał do drzwi poprosił o jałmużnę o pieniądze na bilet to on mu da i nie będzie się zastanawiał czy te pieniądze zostały wykorzystane tak jak powinny. Bo on dokonał dobrego czynu, zgodnie z prawem. A jeśli nawet ten człowiek zrobi z tym coś złego to idzie to na jego konto przed Allahem. Mam jednak co do tego wątpliwości ale raczej ze względu na pomoc dobrą bez rozsądku:

Czy dla osoby której chcę pomóc lepsze będzie gdy ją wyręczę albo umocnie w jej złej postawie? Czy jeśli z uśmiechem dogodzę osobie która wykorzystuje ludzi to tym bardziej nie przestanie tego robić i wykorzysta następne osoby? A jeśli nie pomogę czy nie przyłoże ręki do jej krzywdy? Zawsze napawa mnie to obawą, które konsekwencje będą miały mniej szkód.

 

W chęci pomocy nigdy nie ma frajerstwa. Trochę jak z matką która tak bardzo kocha swoje dzieci, że ciągle rozwiązuje za nie problemy. To nie są złe intencje, ale przez to, dzieci nie są przygotowane na problemy w dorosłości. Jednak przy obecnej fali znieczulicy każdy dobry gest jest choć w pewnym stopniu cenny. 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, WhiteRabbit99 napisał(a):

A jeśli nawet ten człowiek zrobi z tym coś złego to idzie to na jego konto przed Allahem.

 

Nieźle odklejonych masz przyjaciół, może zamiast wierzyć w niewidzialne bóstwa i ich osądy warto zacząć wierzyć w swoje przeczucie i to co się widzi na dany moment. Nie mamy obowiązku tu nikomu pomagać a naiwność w świecie drapieżników jest mile widziana przez tych co odcinają od tego kupony.

Czemu w różnych religiach wyznaniowych bierze się od biednych datki? Bo biednych jest dużo. Watykan pływa w złocie i przepychu, ale ty grzeszniku przynieś pieniążki i pokutuj. Działa to tak samo w różnego rodzaju sektach i różnych wyznaniach gdzie pionkami są naiwniacy a na szczycie drapieżniki przebiegłe co latają prywatnymi samolotami. Serio nie widzisz całego zakłamania tylko doszukujesz się jakieś głębi w świecie zwierząt? Żyjemy w świecie który żeruje na ludzkiej dobroci i naiwności wykorzystując nasze prymitywne skłonności jak strach i chciwość, a ty masz rozkminy że warto pomagać bez względu na wszystko — tak to tutaj nie działa. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, smerf napisał(a):

 

Nieźle odklejonych masz przyjaciół, może zamiast wierzyć w niewidzialne bóstwa i ich osądy warto zacząć wierzyć w swoje przeczucie i to co się widzi na dany moment.

W którym miejscu mówiłam o mojej wierze?

32 minuty temu, smerf napisał(a):

Nie mamy obowiązku tu nikomu pomagać a naiwność w świecie drapieżników jest mile widziana przez tych co odcinają od tego kupony.

To bardzo przykry obraz, świata. To co odróżnia nas od delfina czy szympansa to nie dodatkowy kciuk. Zdolność przewidywania, umiejętność abstrakcyjnego myślenia...i właśnie świadome wartości. To dzięki nim wychodzimy ponad zwierzęce zachowania.

32 minuty temu, smerf napisał(a):

Czemu w różnych religiach wyznaniowych bierze się od biednych datki? Bo biednych jest dużo. Watykan pływa w złocie i przepychu, ale ty grzeszniku przynieś pieniążki i pokutuj. Działa to tak samo w różnego rodzaju sektach i różnych wyznaniach gdzie pionkami są naiwniacy a na szczycie drapieżniki przebiegłe co latają prywatnymi samolotami. Serio nie widzisz całego zakłamania tylko doszukujesz się jakieś głębi w świecie zwierząt?

Religia a wiara to dwie różne rzeczy, nie oponuje przeciwko negatywnym zjawiskom, które niesie ze sobą historia instytucji religijnych. Ta historia miała pokazać pewien sposób myślenia. "Ja zachowań się jak należy i nic nie będę miał sobie do zarzucenia". Wciąż jednak to strasznie smutny świat malujesz.

32 minuty temu, smerf napisał(a):

Żyjemy w świecie który żeruje na ludzkiej dobroci i naiwności wykorzystując nasze prymitywne skłonności jak strach i chciwość, a ty masz rozkminy że warto pomagać bez względu na wszystko — tak to tutaj nie działa. 

Tak, bo warto. Nie jesteś dobrym czlowiekiem gdy pomagasz tylko swojej rodzinie i najbliższym znajomym. Nie jesteś dobrym człowiekiem gdy masz na względzie tylko własne interesy. Jesteś wtedy  takim drapieżnikiem, ewentualnie jednostką, która obojętnie przechodzi obok cudzych potrzeb i krzywd. A pomaganie sprawia że świat jest mniej...jak to ujmujesz drapieżny :)

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, WhiteRabbit99 napisał(a):

To bardzo przykry obraz, świata. To co odróżnia nas od delfina czy szympansa to nie dodatkowy kciuk. Zdolność przewidywania, umiejętność abstrakcyjnego myślenia...i właśnie świadome wartości. To dzięki nim wychodzimy ponad zwierzęce zachowania.

2 godziny temu, smerf napisał(a):

 

Wymyślamy też nowe nośniki zgłady, wirusy, systemy kontroli, czy same podatki które od zawsze były pewnego rodzaju legalnym przekrętem. Nie maluje strasznego świata opisuje go takim jest i jako realista opisuje to co widzę. Nawet tkz. karma tu "średnio" działa gdyż wielu okrutnych ludzi dożywało późnych lat starości i żyło w luksusach.

 

Można być odrealnionym i sobie programować umysł że świat jest wspaniały, nie taki zły jak nam się wydaje — ale on nigdy takim nie był powiedział bym nawet że lecimy równą pochyłą. Technologia nam nie pomaga wręcz deprawuje. Możesz żyć w świecie fantazji nikt ci nie broni, ale ja wole mieć czyste spojrzenie niż najpiękniejsze kłamstwo.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, smerf napisał(a):

 

Wymyślamy też nowe nośniki zgłady, wirusy, systemy kontroli, czy same podatki które od zawsze były pewnego rodzaju legalnym przekrętem. Nie maluje strasznego świata opisuje go takim jest i jako realista opisuje to co widzę.

Zawsze mnie zastanawiało co daje nam pewność w swoich poglądach o całym świecie? Jakie mamy do tego kompetencje? Skoro nie ma prawa fizyki który skazuje na zlo, równania matematycznego, prawa biologii bezwarunkowego...to skąd pomysł że tak na pewno jest? Nie wiemy o wszystkim co się dzieje w historii, w każdej kulturze, a nawet gdy dzieją się złe rzeczy, bo się dzieją oczywiście, to czemu ja indywidualnie mam dokładać złą cegiełkę, a nie dobrą. Czy usprawiedliwia mnie to że ktoś gdzieś nałożył niesprawiedliwy podatek?

8 godzin temu, smerf napisał(a):

Można być odrealnionym i sobie programować umysł że świat jest wspaniały, nie taki zły jak nam się wydaje — ale on nigdy takim nie był powiedział bym nawet że lecimy równą pochyłą.

Czy ja wiem...to że jest niebezpiecznie to prawda, ale biorąc pod uwagę, że były momenty kiedy 2/3 ludności danego regionu potrafiła wybić zaraza, gdy za małe odejście od normy lądowano w azylu, gdzie 150 lat temu na starość rodzina wyganiała cię na żebry byś dokonał żywota...naprawdę z czystym sumieniem mówisz, że staczamy się? 

8 godzin temu, smerf napisał(a):

Technologia nam nie pomaga wręcz deprawuje. Możesz żyć w świecie fantazji nikt ci nie broni, ale ja wole mieć czyste spojrzenie niż najpiękniejsze kłamstwo.

Nikt nigdy nie będzie obiektywny. Nawet analiza danych społecznych jest subiektywna. Twój mózg tak nie działa. Pokazano że dwie osoby patrzące na ten sam wazon przetwarzają go w umysłach inaczej. Ja przynajmniej mam świadomość że to co mówię to opinia i taką właśnie tu złożyłam.

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, WhiteRabbit99 napisał(a):

Nikt nigdy nie będzie obiektywny. Nawet analiza danych społecznych jest subiektywna. Twój mózg tak nie działa. Pokazano że dwie osoby patrzące na ten sam wazon przetwarzają go w umysłach inaczej. Ja przynajmniej mam świadomość że to co mówię to opinia i taką właśnie tu złożyłam.

 

Ja to widzę tak: dwie osoby patrzą na wazon jedna widzi go takim jakim jest, druga ma oklejkę dlatego widzi go innym niż jest. Moim zdaniem błędem jest przyjęcie że większość osób jest normalna, powiedział bym że normalnych osób jest wręcz zdecydowana mniejszość, a reszta to szaleńcy którzy tworzą chaos z którego defacto wyszli.

Edited by smerf
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, smerf napisał(a):

 

Ja to widzę tak: dwie osoby patrzą na wazon jedna widzi go takim jakim jest, druga ma oklejkę dlatego widzi go innym niż jest. Moim zdaniem błędem jest przyjęcie że większość osób jest normalna, powiedział bym że normalnych osób jest wręcz zdecydowana mniejszość, a reszta to szaleńcy którzy tworzą chaos z którego defacto wyszli.

Czym jest normalność?

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, smerf napisał(a):

 

Ja to widzę tak: dwie osoby patrzą na wazon jedna widzi go takim jakim jest, druga ma oklejkę dlatego widzi go innym niż jest. Moim zdaniem błędem jest przyjęcie że większość osób jest normalna, powiedział bym że normalnych osób jest wręcz zdecydowana mniejszość, a reszta to szaleńcy którzy tworzą chaos z którego defacto wyszli.

Obawiam się, że to tylko dwie osoby z odklejką, tylko odmienną. Tragikomedią jest,  że obie uważają się za całkowicie normalne.

 

5 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

Czym jest normalność?

Podbijam.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, smerf napisał(a):

 

Ja to widzę tak: dwie osoby patrzą na wazon jedna widzi go takim jakim jest, druga ma oklejkę dlatego widzi go innym niż jest. Moim zdaniem błędem jest przyjęcie że większość osób jest normalna, powiedział bym że normalnych osób jest wręcz zdecydowana mniejszość, a reszta to szaleńcy którzy tworzą chaos z którego defacto wyszli.

Kto jest dla ciebie normalny? Dla członka ludu Samoa normalny będzie facet który całe dnie maluje się i tańczy. Dla dżentelmena z prawniczej biblioteki normalny jest tylko ktoś o jego poglądach i manierach. Dla Pana Janusza zza płotu zaś facet, który zje grilla na obiad, wypije piwo i obejrzy z nim mecz bez zbędnych ceregieli. A cała reszta jest nienormalna. Niektórzy po prostu trafiają w większą lub mniejszą pulę odbiorców. 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, WhiteRabbit99 napisał(a):

Kto jest dla ciebie normalny?

 

3 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a):

Czym jest normalność?

 

Normalny to osoba która nie jest psychicznie chora — inaczej nie odklejona. Nie zadawajcie pytań jak małe dzieci :)

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, smerf napisał(a):

 

 

Normalny to osoba która nie jest psychicznie chora — inaczej nie odklejona. Nie zadawajcie pytań jak małe dzieci :)

A ty to według swoich wyznaczników chory? Czy zdrowy jesteś?

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

14 hours ago, WhiteRabbit99 said:

Kto jest dla ciebie normalny? Dla członka ludu Samoa normalny będzie facet który całe dnie maluje się i tańczy. Dla dżentelmena z prawniczej biblioteki normalny jest tylko ktoś o jego poglądach i manierach. Dla Pana Janusza zza płotu zaś facet, który zje grilla na obiad, wypije piwo i obejrzy z nim mecz bez zbędnych ceregieli. A cała reszta jest nienormalna. Niektórzy po prostu trafiają w większą lub mniejszą pulę odbiorców. 

 

Tego typu relatywizm jest kołem napędowym lewicowych ideologii i doprowadził nas, jako szeroko pojętą cywilizację europejską, do stanu, w którym aktualnie się znajdujemy.

Kobiety były, są i będą jego głownym krzewicielem, co widać na załączonym obrazku.

Edited by Stargazer
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Stargazer napisał(a):

 

Tego typu relatywizm jest kołem napędowym lewicowych ideologii i doprowadził nas, jako szeroko pojętą cywilizację europejską, do stanu, w którym aktualnie się znajdujemy.

Kobiety były, są i będą jego głownym krzewicielem, co widać na załączonym obrazku.

Cywilizacja europejska mówisz...ale która cywilizacja? Mówisz o tych dzieciach umierających w fabrykach i kominach? A może o chłopach uzależnionych od alkoholu w pańskiej karczmie w przerwie od orania na polach szlachty, kościelnych? O wojskach dumnych zachodnich książąt, wyżynających się w imię chciwości właścicieli? Co stanowi o wartości europejskiej? Grabienie siebie i sąsiadów? Duma, opór i moralność Pani Dulskiej?  Gra pozorów, które przykrywały prywatne interesy. Przeczytaj sobie "Historię Prawa" Sójki Zielińskiej, zobaczysz jak wiele z tej populistycznej "cywilizacji" to świeża sprawa i jak bardzo brutalny elitaryzm przenikał każdą sferę życia.

 

Konserwatyzm i konserwatywne zasady w swej pierwotnej formie spisane przez Edmunda Burke zakładały opowiadanie się za tak zwanym gradualizmem czyli ewolucją na drodze zmian naturalnych, a nie rewolucją. Nawet on nie trzymał jednak łańcuchami nieustępliwie starej wiary i systemów. Prawicowe i lewicowe poglądy zmieniały się zależnie od swojej epoki, więc nadanie danej wypowiedzi metki jest bez sensu. Zamiast dzielić i przyporządkowywać się w sztuczne struktury trzeba myśleć samodzielnie, lateralnie, inaczej niż w nas programują. Ponad systemem. Świadomie patrzeć na obie strony medalu, ocenić ich wpływ dowodowo i tą drogą wprowadzać porządki.

 

Wiele zasad i tradycji wartości miało sens masz rację, utrzymywało jakiekolwiek funkcjonowanie, ale w zupełnie innym kontekście. Np czystość do ślubu męska i damska. Jasne biorąc pod uwagę warunki 200 lat temu ludzie zwłaszcza kobiety, bardzo późno dojrzewali płciowo i bardzo szybko się żenili. Dotrzymanie czystości było więc prewencją zaraz wenerycznych, ale też czymś nie zawadzającym biologii. Teraz ta zasada ma się nijak ani do naszego społeczeństwa ani ciał.

 

Chcemy się trzymać prawdziwych prawilnych słowiańsko - polskich zasad? W grodach był większy egalitaryzm niż w XIX wiecznej Galicji. Może zamiast do sądu wrócimy do krwawej zemsty? Zamordujmy kamieniem "lewicowego" sąsiada, a w ramach zadośćuczynienia rodzinie postawimy posąg pokutny i sprawa załatwiona. Która wersja Europy i naszego świata jest dla ciebie jedyna właściwa? Relatywizm kulturowy to jedno, zdolność samodzielnego myślenia drugie. 

  • Like 3
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Yikes, więcej relatywizującej, pełnej sztucznej empatii gadki 😬

 

Cywilizacja zbudowana na fundamentach: antycznej Grecji, starożytnego Rzymu i etyce chrześcijańskiej - tu naprawdę nie ma czego komplikować.

 

Właśnie przez takie dzielenie włosa na czworo jeszcze w tym wieku przestaniemy istnieć jako Europejczycy.

Rasowo, kulturowo, filozoficznie i społecznie.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.