swiezak99 Posted February 3 Share Posted February 3 Witam. Jestem lekko po 30. Od roku jestem w związku z dziewczyna ze swojego rocznika, układa nam sie dobrze, nie mogę narzekać na nią bo stara sie, daje dużo od siebie i generalnie jest to udany zwiazek. Problem jest tylko taki, ze nie ma między nami tego czegoś. Nie ma tej iskry, tego czegoś. Nie wiem czy tak po prostu juz w zyciu jest i należy sie z tym pogodzić. 2 tygodnie temu poznalem podczas biegu fajna dziewczynę, 5 lat młodsza ode mnie, bardzo atrakcyjną, spotkaliśmy sie w weekend na wspólne bieganie i bylo bardzo fajnie. Emocje fajne, czułem sie przy niej lepiej niz ze swoja dziewczyną. Wykazuje sie inicjatywą, chce sie spotykac dalej. Mam ogromny problem bo nie chce krzywdzić swojej obecnej dziewczyny bo nie zasługuje na to, nie moge narzekać na ten zwiazek, po prostu nie ma tego czegoś chyba. Co byście zrobili w tej sytuacji? Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 3 Share Posted February 3 Nigdy nie mamy wszystkiego w życiu co byśmy chcieli. Musisz zobaczyć co jest dla ciebie ważne , czy spokój czy ogień. Tu i tu możesz się przejechać.... Nie skacz w bok, jak już to zakończ pierwsza relacje i zacznij druga, nie bądź jak pamcie po których jedziemy tutaj na forum !! Twoje życie, każdy z nas szuka tego czegoś tzw szczęścia i każdy na nie zasługuje. AMEN 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Rocco Posted February 3 Share Posted February 3 Mając Twoje lata nigdy bym nie związał się ze starą babą po 30-tce 6 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted February 3 Share Posted February 3 Chcesz wsadzać w inne. Dlatego nie ma iskry 🧨. Zapewne chcesz sprawdzić czy po biegu śmierdzi jej z psiochy? 3 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 3 Share Posted February 3 Godzinę temu, swiezak99 napisał(a): Witam. Jestem lekko po 30. Od roku jestem w związku z dziewczyna ze swojego rocznika, układa nam sie dobrze, nie mogę narzekać na nią bo stara sie, daje dużo od siebie i generalnie jest to udany zwiazek. Problem jest tylko taki, ze nie ma między nami tego czegoś. Nie ma tej iskry, tego czegoś. Nie wiem czy tak po prostu juz w zyciu jest i należy sie z tym pogodzić. 2 tygodnie temu poznalem podczas biegu fajna dziewczynę, 5 lat młodsza ode mnie, bardzo atrakcyjną, spotkaliśmy sie w weekend na wspólne bieganie i bylo bardzo fajnie. Emocje fajne, czułem sie przy niej lepiej niz ze swoja dziewczyną. Wykazuje sie inicjatywą, chce sie spotykac dalej. Mam ogromny problem bo nie chce krzywdzić swojej obecnej dziewczyny bo nie zasługuje na to, nie moge narzekać na ten zwiazek, po prostu nie ma tego czegoś chyba. Co byście zrobili w tej sytuacji? Pozdrawiam Bedziesz chcial zaruchać, Twoja sie dowie, zerwie z Tobą i tamta sie od Cb odwróci. A tak serio. Na studiach chodziłem z taką Gośką, fajna dupa, madra, zrobila karierę. Miałem dowod społeczny. W mojej grupie na studiach byłem jedynym facetem, byl jeszcze jeden zjeb, ale jego nie liczę. Chodzi o to, ze mi się pchały na torbe wtedy cipki. Ja mialem laskę, wiec jak to tak. No i laska za chwile poszla na studia do Poznania i tyle ją widziałem. A cipek nie zasmakowałem. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
swiezak99 Posted February 3 Author Share Posted February 3 Oczywiście ze zwracam uwagę na inne i ciągnie mnie do innych. Ta małolatka jest naprawde bardzo atrakcyjna i ciągle mysle o niej. Z drugiej strony bardzo nie chce skrzywdzić swojej obecnej dziewczyny bo niczym nie zasłużyła sobie na to. To ewidentnie problem jest we mnie Link to comment Share on other sites More sharing options...
Epiktet Posted February 3 Share Posted February 3 (edited) Zachowaj się honorowo i odpul koleżankę skoro jesteś w związku aby za pół roku uniknąć tematu na forum „zachowałem sie jak śmieć teraz żałuję”. Nowe nieznane zawsze jest ciekawsze niż stare poznane. Nie da się mieć jednocześnie ognia na mieście i ciepła w domu, znaczy da się, wszystko zależne jest od tego ile da radę unieść twoje sumienie, wtedy możesz wszystko. Koleżanka od biegania za pół roku może już być zainteresowana kolegą co trenuje boks a nie Tobą, zresztą jest młoda - jak nie jesteś typem nabuzowanego chada to zaraz jej się znudzisz, warto ryzykować dla chwili awansu? Edited February 3 by Epiktet 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted February 3 Share Posted February 3 Ruchaj dwie na raz. Z tym, że ta młoda to se wkręcasz, że na Ciebie leci? 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
swiezak99 Posted February 3 Author Share Posted February 3 2 minuty temu, zuckerfrei napisał(a): Ruchaj dwie na raz. Z tym, że ta młoda to se wkręcasz, że na Ciebie leci? Nie wiem czy leci. Fajnie bylo na zywo i chce sie znów ze mna spotkać. W niedziele chciała po mnie przyjechać zeby razem pojechać na basen, ale odmówiłem. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 3 Share Posted February 3 7 minut temu, swiezak99 napisał(a): Nie wiem czy leci. Fajnie bylo na zywo i chce sie znów ze mna spotkać. W niedziele chciała po mnie przyjechać zeby razem pojechać na basen, ale odmówiłem. Powiedz o tym swojej lasce,.zobaczymy jak sie zachowa, jaki to okaz. Ty wyjdziesz na lojalnego i tego co niczego nie ukrywa. Bo nie ukrywa nie? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Husquarna Posted February 3 Share Posted February 3 Ona wie, że jesteś zajęty i ma cichą satysfakcję, że zamiast swojej dziewczynie to poświęcasz energię jej. Zrobi tak, że się jeszcze bardziej wkręcisz emocjonalnie, bo zauroczony to już jesteś. Może nawet cię wyrucha z raz, a później jak związek się sypnie to cię kopnie w dupę. Uwierz mi, że są takie kobiety. Doceniaj to co masz, pewnie się nie wyszalałeś i teraz tego ci brakuje - wrażeń, emocji. 6 Link to comment Share on other sites More sharing options...
swiezak99 Posted February 3 Author Share Posted February 3 8 minut temu, Husquarna napisał(a): Ona wie, że jesteś zajęty i ma cichą satysfakcję, że zamiast swojej dziewczynie to poświęcasz energię jej. Zrobi tak, że się jeszcze bardziej wkręcisz emocjonalnie, bo zauroczony to już jesteś. Może nawet cię wyrucha z raz, a później jak związek się sypnie to cię kopnie w dupę. Uwierz mi, że są takie kobiety. Doceniaj to co masz, pewnie się nie wyszalałeś i teraz tego ci brakuje - wrażeń, emocji. Nie ma pojęcia ze jestem zajęty. Tu nie chodzi o wyszalenie sie. Po prostu moj zwiazek jest dobry, ale brakuje truskawki na torcie jakby to powiedzial pewien byly pilkarz. Z ta dziewczyna czuje inne emocje Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 3 Share Posted February 3 Weź obie na basen 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Husquarna Posted February 3 Share Posted February 3 Klasycznie masz tutaj temat zjeść ciastko i mieć ciastko. Masz mniejszą huśtawkę, ale też nie ma tych ekscytacji, bo jest spokojniejsza dziewczyna. To jak z tymi julczyskami na aplikacjach czy w życiu. 10 bolców na telefonie w skrzynkach odbiorczych z propozycjami randek na ewentualne związki, ale odrzuci wielu, bo porsche czy własna firma to już duży atut, ale wzrost 176 czy brak włosów to już przekreśla szasnę chłopaka (akurat znałem taki przypadek). Podałem skrajny przypadek, ale chodzi o to, że szukamy najlepiej dla siebie, żeby osągnąć jakiś tam poziom satysfakcji czy szczęścia i trochę to koliduje z realiami, bo widzisz trawę "u somsiada" i zawsze bardziej zielona. Podobnie jest z pracą czy karierą zawodową. Musisz rozważyć za i przeciw. Warto byłoby zaś, żebyś nie skrzywdził tej dziewczyny tylko zakończył to jakoś sensownie, a później brał się za nowe. Link to comment Share on other sites More sharing options...
I1ariusz Posted February 3 Share Posted February 3 Niektórzy nie mają nic, a inni mają tyle, że aż im może bokiem wyjść. Przyjdzie jakiś flepiarz pozbierać po tobie kolego i będzie za ciebie pokutował w związku z nią. "Nie ma tego czegoś" - z nową laską też minie "to coś". To efekt nowości. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
calltoaction Posted February 3 Share Posted February 3 3 godziny temu, swiezak99 napisał(a): 2 tygodnie temu poznalem podczas biegu fajna dziewczynę, 5 lat młodsza ode mnie, bardzo atrakcyjną, spotkaliśmy sie w weekend na wspólne bieganie i bylo bardzo fajnie. Emocje fajne, czułem sie przy niej lepiej niz ze swoja dziewczyną. Wykazuje sie inicjatywą, chce sie spotykac dalej. Byłem w tej sytuacji 10lat temu, wtedy zdecydowałem się mieć ciasto i zjeść ciastko. Było spoko, na prawdę spoko przez parę miesięcy i potem zaś zrobiłem to samo tylko kolejnej. Z perspektywy czasu żałuje i czasami jak o tym myślę czuje się źlę. Może ci się wydawać, że podbija to twoje ego i jesteś "player" a na końcu jesteś tylko szmatą, która zrobiła dobrej osobie przykrość. Nie warto, chwile będzie ok a potem będziesz musiał z tym żyć. P.S nawet jest mi cięzko jak o tym pisze... 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
swiezak99 Posted February 3 Author Share Posted February 3 15 minut temu, calltoaction napisał(a): Byłem w tej sytuacji 10lat temu, wtedy zdecydowałem się mieć ciasto i zjeść ciastko. Było spoko, na prawdę spoko przez parę miesięcy i potem zaś zrobiłem to samo tylko kolejnej. Z perspektywy czasu żałuje i czasami jak o tym myślę czuje się źlę. Może ci się wydawać, że podbija to twoje ego i jesteś "player" a na końcu jesteś tylko szmatą, która zrobiła dobrej osobie przykrość. Nie warto, chwile będzie ok a potem będziesz musiał z tym żyć. P.S nawet jest mi cięzko jak o tym pisze... Nie ma szans żebym gral do dwoch bramek i wcale mi nie schlebia, ze dwie kobiety sa mna zainteresowane. Myślę ostatnio dużo o swoim obecnym zwiazku i nigdy nie bylo tych "mistycznych" motylków w brzuchu, bylo po prostu dobrze, a z ta druga dziewczyna jest trochę inaczej mimo ze to raptem jedno spotkanie Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted February 3 Share Posted February 3 A mówią, że to baby potrzebują emocji, bo inaczej lipa. Sprawa jest prosta, koleżance od biegania jasno sygnalizujesz, że jesteś zajęty i nic z tego nie będzie (dla pewności wygaszasz kontakt) albo kończy obecną relację i zaczynasz nową. Jest też taka kwestia czy na pewno koleżanka jest poważnie Tobą zainteresowana. Link to comment Share on other sites More sharing options...
swiezak99 Posted February 3 Author Share Posted February 3 1 minutę temu, Magos Dominus napisał(a): A mówią, że to baby potrzebują emocji, bo inaczej lipa. Sprawa jest prosta, koleżance od biegania jasno sygnalizujesz, że jesteś zajęty i nic z tego nie będzie (dla pewności wygaszasz kontakt) albo kończy obecną relację i zaczynasz nową. Jest też taka kwestia czy na pewno koleżanka jest poważnie Tobą zainteresowana. Masz dwie osoby z jedną czujesz sie lepiej niz z druga. Ktora wybierasz? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Magos Dominus Posted February 3 Share Posted February 3 6 minut temu, swiezak99 napisał(a): Masz dwie osoby z jedną czujesz sie lepiej niz z druga. Ktora wybierasz? Dla mnie to oczywiste. Dla Ciebie chyba nie do końca, skoro założyłeś ten temat. Link to comment Share on other sites More sharing options...
GriTo Posted February 3 Share Posted February 3 4 godziny temu, swiezak99 napisał(a): lekko po 30. Od roku jestem w związku z dziewczyna ze swojego rocznika, układa nam sie dobrze, nie mogę narzekać na nią bo stara sie, daje dużo od siebie i generalnie jest to udany zwiazek. generalnie ... a na ile to jest udany związek? Koleżanka nie chce związku / małżeństwa ani dziecka? Rok minął i nie zauważyłeś? Nie rozmawiałeś z nią o tym? A może, to ty jesteś właśnie "tym zapasowym kołem" a ona się rozgląda za lepszą wersją? 4 godziny temu, swiezak99 napisał(a): ze nie ma między nami tego czegoś. Może ty nie masz tego czegoś z nią. A może to ona nie ma tego czegoś z Tobą? 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Egregor Zeta Posted February 3 Share Posted February 3 Jak takie "ciężkie dylematy" są poruszane ostatnio, to pozostaje zrobić sobie przerwę od forum tak z 2 tygodnie, co ja mówię, bez kozery powiem 3 tygodnie... 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted February 3 Share Posted February 3 (edited) 4 godziny temu, swiezak99 napisał(a): Problem jest tylko taki, ze nie ma między nami tego czegoś. Nie ma tej iskry, tego czegoś. Okej, ale: w jakim stopniu jest to problem dla Ciebie, a w jakim dla Twojej dziewczyny? Czasem faceci mają tak że brak iskry w związku generalnie im niespecjalnie przeszkadza, skupiają się na życiu zawodowym/treningach/załatwianiu spraw, a baba jest do codziennego życia, życia socjalnego. Czasem może poruchają na boku gdzieś na konferencji albo delegacji (większość nie ma takich możliwości, są wierni bo nie mają innych opcji). Częściej to dla kobiety brak iskry jest problemem, dlatego pytam jak to jest u Ciebie. Piszesz o tej młodszej więc chyba czegoś Ci brakuje. Ja na przykład to ostatnio jakąś większą iskrę do kobiety czułem może mając 21 lat, na studiach (teraz mam 32). Ale z wiekiem i kolejnymi babami to coraz bardziej jestem znieczulony, socjopatyczny, pozbawiony złudzeń. 4 godziny temu, swiezak99 napisał(a): bo nie chce krzywdzić swojej obecnej dziewczyny Uważam że jak jest się w związku to należy nie zdradzać. Uważam też że jak np. żonaty facet będąc na wyjeździe za granicą przerucha lokalną laseczkę której przedstawił się błędnym imieniem (BTW mi się kobiety czasem błędnym imieniem przestawiały), i żona się nie dowie, to w jaki sposób niby jest ona krzywdzona? U Ciebie sytuacja może wyglądać inaczej bo ta biegająca małolatka być może nie będzie instytucją dyskretnej kochanki. 4 godziny temu, Rocco napisał(a): Mając Twoje lata nigdy bym nie związał się ze starą babą po 30-tce O, to też. Ja co prawda umawiałem się nawet z 36-latkami ale zamiar był penetracyjny, a nie poważna relacja i planowanie przyszłości. Kobiety (wiele) zrywają z chłopakami gdy idą na studia, aby się wyszaleć i eksplorować opcje, a mężczyźni (niewiele) zrywają ze swoimi dziewczynami rówieśniczkami gdy są w okolicy trzydziestki. Kobiety to wiedzą i dlatego robią presje na ślub, dzieci i poważne deklaracje. @swiezak99 Pytanie też takie. Wyobraź sobie że zrywasz z obecną babą i działasz z nową, tą "biegaczką". Z nią jednak nie wypala i po miesiącu jesteś sam. Jak długo zajmie Ci ogarnięcie nowej dziewczyny? Jak realnie oceniasz swoje powodzenie u kobiet, jak i umiejętności ich zapoznawania? Jakie kroki podejmiesz do zapoznania nowych kobiet? O ocenę ryzyka mi chodzi po prostu. Przemyśl Inna jeszcze sprawa taka że każda dziewczyna stara się i udziela na początku związku bardziej niż potem. Edited February 3 by krzy_siek Link to comment Share on other sites More sharing options...
smerf Posted February 3 Share Posted February 3 Zrób to samo co kobiety robią w tej sytuacji. Mówisz swojej że to tylko koleżanka i się z nią normalnie spotykasz z tą młodszą po czym zmieniasz gałąz jak ta młodsza okazuje się lepszą opcją. Powiesz to nie moralne nie honorowe, ale laski tak samo albo i gorzej postępują jak mają opcje. 2 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted February 3 Share Posted February 3 (edited) 2 godziny temu, I1ariusz napisał(a): Niektórzy nie mają nic, a inni mają tyle, że aż im może bokiem wyjść. Przyjdzie jakiś flepiarz pozbierać po tobie kolego i będzie za ciebie pokutował w związku z nią. Co z związku z tym? Życie xd Każdy orze jak może, bierze co najlepsze może. Nie masz nic to rób co możesz aby zwiększyć atrakcyjność i umiejętność poznawania/randkowania, bo nikt nie będzie mieć dla Ciebie sentymentów. Poza tym każda laska nawet 20+ ma już za sobą złe doświadczenia za które pokutują kolejni jej faceci. 14 minut temu, smerf napisał(a): Zrób to samo co kobiety robią w tej sytuacji. Mówisz swojej że to tylko koleżanka i się z nią normalnie spotykasz z tą młodszą po czym zmieniasz gałąz jak ta młodsza okazuje się lepszą opcją. Powiesz to nie moralne nie honorowe, ale laski tak samo albo i gorzej postępują jak mają opcje. Nie mając odpowiedzi na moje pytania z poprzedniego posta, to skłaniałbym się do tego co proponuje @smerf. Ja rozegrałbym tak, że spotkałbym się na coś co nie jest typowo "randkowe" ani "intymne". Może jakiś wspólny bieg, zakończony wypadem na ciastko "tylko przy okazji". Wtedy: 1) Jakby co, to możesz powiedzieć swojej obecnej, że to tylko koleżanka i sobie biegacie. Przecież ona też ma kolegów w pracy i może w hobby które robi (jeśli takie ma). Jak to dobrze rozegrasz, to ona nie będzie Cię podejrzewać o zdradę, i jeszcze bedzie Cię bardziej szanować, widząc że masz inne opcje jakby co. 2) Jeśli będziesz wybierać z tą nową aktywności "nie-intymne" to będziesz mieć szanse wyczuć, czy ona szuka tylko ONS z Tobą, czy jakby co jest zainteresowana dłuższą relacją. Jeśli pierwsza opcja, to juz po jednym takim wypadzie, gdzie nie będziesz mocno eskalować i się za nią zabierać, Cię odpuli. Jeśli druga opcja, to bedzie proponować dalsze spotkania, wychodzić sama z propozycjami spotkań w innych sceneriach --> będziesz wtedy wiedzieć na czym stoisz. Kiedyś byłem duzo mniej doświadczony, i były inne czasy, kilka lat temu proponowałbym po prostu tą nową odpulić i tyle. Jednak czasy i obecne kobiety są takie, że trzeba w pewnym sensie ciągle "być w grze". 32 minuty temu, Egregor Zeta napisał(a): Jak takie "ciężkie dylematy" są poruszane ostatnio, to pozostaje zrobić sobie przerwę od forum tak z 2 tygodnie, co ja mówię, bez kozery powiem 3 tygodnie... Polecam ośrodek wypoczynkowy w Choroszczy Edited February 3 by krzy_siek 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts