Jump to content

Brak zbliżeń


Recommended Posts

24 minuty temu, Wolumen napisał(a):

No jak dla mnie to też skrajna głupota żeby zabierać panienkę w góry tylko po to żeby zamoczyć.

Taka anegdota mi się przypomniała

 

Nie rozumiem tych wczasowiczów. Po co jechać na drugi koniec Polski, jak wódki można napić się w domu". Jan Himilsbach 

Link to comment
Share on other sites

Gratuluję za odwagę ze potrafisz się do takiego problemu przyznać. Seks to najwyższy poziom akceptacji fizycznej. Poprzez takie traktowanie on sprawia Ci ból (podświadomie).

Co do sytuacji:
- dałeś jej szanse, zachowałeś się jak dobry człowiek. A ona potraktowała to jako słabość - naprawdę chcesz być z takim człowiekiem
- "MASZ TYLE ILE WAŻY" przysłowie brawarskich pasterzy.... nie rozpamiętywaj tego co było, a co masz teraz. Kiedyś było super a teraz jest lekko mówiąc do dupy. I odnoś się do tego co masz teraz 

Jeśli prosisz o rade:
to @Spokojnie ładnie Ci to wyłożył. Polecam jak najszybciej tą manipulantkę wyrzucić ze swojego życia, najlepiej zero kontaktu. jeden sms wyprowadzka.... Nic więcej. To ty robisz jej łaskę a nie ona tobie. Trzymaj się ciepło i raportuj jak sytuacja. 

Edited by siswa
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, zuckerfrei napisał(a):

Ja na przykład latam do Bangkoku aby tam moczyć jądra? Głupota czy nie? 

Cel, Realizacja, Zadowolenie. Świadomy plan, nie można nic zarzucić. 

 

20 minut temu, Wolumen napisał(a):

Ale dostala na leb, bo po rozwodzie, slubie  koscielnym z 1szym mężem ze mna miala tylko cywilny i nie mogla chodzic do komunii i spowiedzi.

 

Nie dostała, tylko zawsze była pierdolnięta. Zrealizowała swój cel macierzyństwo, gdy podjęła decyzje o zakończeniu rozmnażania odstawiła betaska od szpareczki pod idealnym pretekstem 'wiara'. Gdy była bardziej rozgarnięta dojebała by ci gwałcenie przez lata, w końcu zawsze się tobą brzydziła.  

 

24 minuty temu, Wolumen napisał(a):

klasyczny przypadek taki jak u 95% na tym forum.

KLASYCZNY JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI, TO SIĘ WYKORZYSTUJE TO CO JEST.

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, zuckerfrei napisał(a):

Dla mnie to skrajna głupota pomagać ex żonie, gdzie macie chyba syna i on już może ogarnąć matkę.  Dwa pytałeś o pomoc w swojej sprawie. No chłopie. Ja wiem że łatwo innym wytykać…

 

 

Ja na przykład latam do Bangkoku aby tam moczyć jądra? Głupota czy nie? 

 

Tyle, że mnie to nie kosztowało nic, a weekend w górach dla 2 osób w obecnych czasach to najmniej 1000zl.

Sporo jak na wyjazd ze zwykla kolezanka, gdzie z góry wiadomo, ze do niczego nie dojdzie

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Wolumen napisał(a):

Tyle, że mnie to nie kosztowało nic

Kosztowało i kosztuje bardzo duzo, wszyscy czytaliśmy.  Pieniądze są ważne, ale stabilna głowa ważniejsza. 

 

7 minut temu, Wolumen napisał(a):

1000zl.

Sporo jak na wyjazd ze zwykla kolezanka, gdzie z góry wiadomo, ze do niczego nie dojdzie

Sa rożne beta fetysze, są tacy co płacą za hotel - umawiają ogierów - z kata zerkają - po wszystkim wylizują z nasienia byków. Na koniec są niewniebowzięci bo 'hotka' zadowolona, byki posmakowały jego trofeum ... 

Edited by JedeNzNich
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, JedeNzNich napisał(a):

Kosztowało i kosztuje bardzo duzo, wszyscy czytaliśmy.  Pieniądze są ważne, ale stabilna głowa ważniejsza. 

 

Sa rożne beta fetysze, są tacy co płacą za hotel - umawiają ogierów - z kata zerkają - po wszystkim wylizują z nasienia byków. 

 

Moja głowa jest stabilna po rozwodzie już przynajmniej od trzech lat ale takie sytuacje, jak opisałem ostatnio z moją żoną mnie po prostu najzwyczajniej w świecie wk*rwiają i utwierdzają w tym, że ten rozwód był jedynym sensownym wyjściem z całej sytuacji, bo życie z taką osobą byłoby nie do zniesienia.

 

Pomogłem jej z ogarnięciem podwózki do lekarza, w pełni świadomie i z góry wiedząc, że przecież nie doprowadzi to do naszego zejścia się ponownie, bo  ani ja ani ona tego byśmy nie chcieli .

A jedyne rozczarowanie - oczywiście nie małe-  to takie, że nie pomogła mi w tym o co ją po kilku dniach poprosiłem.

 

Przekładając tę sytuację na sytuację autora posta to gdyby mi moja żona powiedziała podwieź mnie do lekarza ale na nic nie licz, komunikując to otwarcie i w tak bezpardonowy sposób to bym jej do tego lekarza nie podwiózł.

Nie dlatego, że nagle stałbym się zwyrolem, znieczulonym na czyjąś krzywdę, tylko dlatego, że bezczelnie mi powiedziała innymi słowy "wykonaj usluge transportu i spie*dalaj".

 

Partnerka autora tematu dokladnie to zrobiła - zabierz mnie z gory, zaplac, a w zamian dostaniesz jedynie moja obecnosc, nic poza tym.

Mi by motywacji nie starczylo.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@FromEast wspolczuje ci bardzo, ale nie tego co przezywasz, tylko tego co doprowadilo do tego, ze tkwisz w takiej relacji. Zwykle staram sie byc powsciagliwy, ale tutaj niewiele zdzialasz i jedynie to mozesz potraktowac jako sygnal, ze sa rzeczy nad ktorymi muisz popracowac, aby drugi raz sie nie wpieprzyc podobnie. Nie wiem czy jestes w stanie podjac ta decyzje i kazac jej odejsc, ale to musisz zrobic. Inaczej bedziesz znikal i pojawi sie zlosc, frustracja i depresja. Postaw sie z boku i wyobraz sobie, ze przechodzi to twoj rodzony brat blizniak, a ty nie jestes w zaden sposob zwiazany emocjonalnie z jego partnerka. Co bys czul w stosunku do niego i co bys mu doradzil, widzac jak gasnie z dnia na dzien i sie spala starajac sie stanac na glowie?

To jest brak pozadania z jej strony i  zachowanie korzyści z relacji. Seks pojawia sia, gdy relacja jest zagrozona lub gdy ona decyduje o warunkach. Kiedy pokazesz jej drzwi moze seks znow wroci i bedzie bardzo intensywny. Tylko na chwile. Ona bedzie to wtedy traktowac jako bron. Moze koles, od ktorego wrocila powiedzial jej sprawdzam i pogonil ja za takie zachowanie, a ty tkwisz w tym balaganie. Jak sie "zmieni", i nagle wszystko wroci, ona zobaczy, ze moze wykorzystywac emocje do kontroli. Nawet nie sam seks, ale raz bedzie grala slodka, by pozniej z chirurgiczna precyzja wycofa milosc na tyle, aby cie znow kontrolowac, ale nie na tyle bys zaczal myslec, ze mozesz ja zostawic.

Dla mnie twoja transformacja fizyczna była proba odzyskania kontroli. Proba odbudowania wartosci po zdradzie i proba zasłuzenia na pozadanie. Wszystkie trzy skazane sa na porazke, a twoja niska samoocena nie wynika z jej "zdrady" ale z czegos znacznie wczesniejszego. Moc milego faceta jest w tobie silna. Zacznij czytac na temat tego syndromu i z czego sie on zwykle bierze. Praca nad soba niestety tej relacji juz nie uratujesz i musisz miec ta swiadomosc. A ja jestem tym stonowanym w tym pierdolniku. 

 

Miłosc bez gotowosci do pracy nad relacja to zwykla deklaracja. Puste slowa. Jesli zmiana zachodzi tylko po jednej stronie, to system sie nie zmienia, tylko stabilizuje patologie. To jest toksyczna relacja. To jest klasyczny mechanizm utkniecia w relacji opartej na nadziei, gdzie sygnaly sa ignorowane z poprzez lek przed samotnoscia. Tylko ty @FromEast tkwiac w tym porzuciles siebie. To wroci za jakis czas jak nie zadbasz o siebie. 

 

Zakladam ze jak piszesz na forum, to nie masz nikogo bliskiego komu mozesz sie zwierzyc, pewnie z racji wstydu. Jak tak to kolejny przyklad potwierdzajacy, ze sam sie oszukujesz i za wszelka cene chcesz ocalic cos, co do ocalenia nie jest.  

  • Like 6
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, JedeNzNich napisał(a):

Nie dostała, tylko zawsze była pierdolnięta. Zrealizowała swój cel macierzyństwo, gdy podjęła decyzje o zakończeniu rozmnażania odstawiła betaska od szpareczki pod idealnym pretekstem 'wiara'. Gdy była bardziej rozgarnięta dojebała by ci gwałcenie przez lata, w końcu zawsze się tobą brzydziła.  

Ja nie chciałem mu tego tak wprost napisać. Boże widać mam jeszce trochę uczuć….

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, zuckerfrei napisał(a):

Ja nie chciałem mu tego tak wprost napisać. Boże widać mam jeszce trochę uczuć….

Kazdy z nas je ma, budujemy w okol siebie mury. Zwyczajnie coraz więcej historii, więcej 'znajomych', więcej zaskoczen ze strony 'szarych myszek'.  Jak ktoś pomimo przeżycia skórowania, wciąż wypiera to nie wiem czy jakkolwiek się dotrze. 

Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, JedeNzNich napisał(a):

Kazdy z nas je ma, budujemy w okol siebie mury. Zwyczajnie coraz więcej historii, więcej 'znajomych', więcej zaskoczen ze strony 'szarych myszek'.  Jak ktoś pomimo przeżycia skórowania, wciąż wypiera to nie wiem czy jakkolwiek się dotrze. 

 

 

Ja niczego nie wypieram, bo dopiero po latach zrozumiałem, gdzie zrobiłem błąd z moim małżeństwem.

 

Moja ex żona była 3 miesiące po rozwodzie jak się poznaliśmy i kilka miesięcy później zaszła ze mną w ciążę, wcześniej była w sześcioletnim związku małżeńskim, znali się łącznie od 10.

Ja miałem wtedy 23 lata i niestety jako totalny szczaw i gówniarz nie potrafiłem zauważyć bardzo ważnej rzeczy, a  mianowicie ona myślami była cały czas jeszcze z tamtym facetem.

 

Mówiąc szczerze to nawet nie miałem czasu nad tym myśleć bo od razu wskoczyłem na głęboką wodę pod tytułem dziecko, małżeństwo, opieka nad dzieckiem, praca.

 

Dopiero jak syn zaczął dorastać i pojawiło się trochę więcej luzu to zobaczyłem, że po pierwsze nasze światopoglądy i priorytety życiowe są zupełnie inne, a kwestią wtórną było już totalne oddalanie się od siebie,  a już wisienką na torcie było białe małżeństwo.

 

Żeby bylo jeszcze śmieszniej to wybrałem ją jako kompletne przeciwieństwo mojej wcześniejszej partnerki, która była rozwiązła i zaorała mi psychikę.

 

Mój modus operandi był bardzo prosty, mianowicie szukałem osoby o 180 stopni innej, żeby mieć stabilność i spokój w związku i przez to nawet świadomie wybrałem o wiele brzydszą kobietę, żeby się faceci na nią nie oglądali. 

Była też wykształcona gruntownie w przeciwieństwie do jej poprzedniczki.

 

Niestety czas pokazał, że wszystkie kobiety mają w zasadzie bardzo podobny program fabryczny wgrany i nie ma znaczenia czy ładna czy brzydka, czy wykształcona czy po zecie.

Jak coś odbije to facet jest przegrany.

 

 

18 godzin temu, Magos Dominus napisał(a):

Swoją drogą to dość ciekawe, bo to nie pierwszy użytkownik, który twierdzi, że zna wartościowe materiały.....

 

Wiedzieć o czymś, w teorii, a stosować w praktyce to dwa różne stany i pojęcia.

 

Palacz wie,  że papierosy szkodzą, a większość alkoholików wie co to jest alkoholizm i do czego potrafi doprowadzić.

Pomimo tego, dwóch powyższych grup nie brakuje w  społeczeństwie.

 

Kluczem do tej całej zagadki jest twardy charakter lub jego brak

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Wolumen napisał(a):

Niestety czas pokazał, że wszystkie kobiety mają w zasadzie bardzo podobny program fabryczny wgrany i nie ma znaczenia czy ładna czy brzydka, czy wykształcona czy po zecie.

Jak coś odbije to facet jest przegrany.

To biologia jest prymitywny instynkt, nie przypadkiem najwięcej rozwodów jest jak dzieci podrastają są już w miarę samodzielne beciak zrobił swoje, dał zasoby, zaopiekował się może spierdalać. Czas na prawdziwą miłość. 

Chociaż teraz jak państwo zastępuję samca w pomocy to i na to czekać im się nie chce. Weźmie 800 plus alimenty i chuj z beciakiem niech buli a Pańcia w tany z nowym spermiarzem.  

Edited by Drago
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Wolumen napisał(a):

 

Niestety czas pokazał, że wszystkie kobiety mają w zasadzie bardzo podobny program fabryczny wgrany i nie ma znaczenia czy ładna czy brzydka, czy wykształcona czy po zecie.

Jak coś odbije to facet jest przegrany.

Bo aktualizacje są do bani, windows pań ma upgrady lewactwa i matriarchatu. System muli aż padnie wkoncu i mamy wysyp rozwodów, samotnych matek itp

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Dzingolo napisał(a):

Bo aktualizacje są do bani, windows pań ma upgrady lewactwa i matriarchatu. System muli aż padnie wkoncu i mamy wysyp rozwodów, samotnych matek itp

System nie padnie , bedzie wiecej zaburzonych + import z zadupia w sam raz na potrzeby korpokolchozow . 

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Drago napisał(a):

To biologia jest prymitywny instynkt, nie przypadkiem najwięcej rozwodów jest jak dzieci podrastają są już w miarę samodzielne beciak zrobił swoje, dał zasoby, zaopiekował się może spierdalać. Czas na prawdziwą miłość. 

Chociaż teraz jak państwo zastępuję samca w pomocy to i na to czekać im się nie chce. Weźmie 800 plus alimenty i chuj z beciakiem niech buli a Pańcia w tany z nowym spermiarzem.  

 

12 minut temu, Dzingolo napisał(a):

Bo aktualizacje są do bani, windows pań ma upgrady lewactwa i matriarchatu. System muli aż padnie wkoncu i mamy wysyp rozwodów, samotnych matek itp

 

Dlatego kobiety kiedyś trzymano krótko bez większości praw, nie z powodu dyskryminacji czy pogardy, ale chroniono je przed ich podłą naturą o której starożytni wiedzieli. Pomyślcie ile emocjonalnych kalek będzie z tych rozbitych rodzin wśród dzieci które fundują nam takie nowoczesne idee, pomijając już fakt że wymieramy jako społeczeństwo. Nie chce snuć teorii spiskowych, ale wydaje mi się że te wszystkie nowoczesne lewackie przekazy to konie trojańskie sponsorowane przez pewne zagraniczne fundusze które celowo osłabiają narody w celu ich późniejszego łatwego podbicia.

Edited by smerf
  • Like 3
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Stargazer napisał(a):

Przepraszam, ale mam wrażenie, że autor trolluje i/lub ma fetysz upokorzenia, który w ten sposób realizuje. Ostatnio obrodziło na forum w takie klimaty.

Gwarantuję ci że takich przypadków a nawet gorszych jest w skali kraju multum.

 

Sam w swoim życiu miałem przynajmniej trzech kumpli, którzy latali za swoimi babami jak podnóżki i o ile z perspektywy osoby trzeciej widziałem ten stan rzeczy i bym w życiu czegoś takiego nie ciągnął to jak samemu przyszło mi żyć w podobnych układach to już tak łatwo podjąć decyzję nie było.

 

Bardzo prosto jest oceniać będąc całkowicie odciętym emocjonalnie i osobą trzecią ale nigdy nie wiesz do końca jakie są zażyłości pomiędzy dwojgiem ludzi, bo tego to ci nawet najlepszy kumpel nie powie bo będzie mu wstyd się przyznać

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

2 minutes ago, Wolumen said:

Sam w swoim życiu miałem przynajmniej trzech kumpli

 

Przyjacielu, pisząc to miałem na myśli m.in. Ciebie.

 

Wspomniałem tu kiedyś, że poznałem kilka par żyjących w klimacie cuckold.

Miałem okazje rozmawiać o ich przekonaniach, zrozumieć dynamikę między nimi, poznać powody zdecydowania się na to.

 

Mężowie w takim układzie emanują tą samą "energia", co np. autor tego tematu, tylko znajduje ona ujście w nieco inny sposób. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

45 minut temu, Stargazer napisał(a):

Przepraszam, ale mam wrażenie, że autor trolluje i/lub ma fetysz upokorzenia, który w ten sposób realizuje. Ostatnio obrodziło na forum w takie klimaty.

 

Chciałbym żeby to był troll ;)

 

Muszę uporządkować głowę, przemyśleć czy nadal chcę mieszkać w tym miejscu czy wypowiedzieć umowę najmu i zamieszkać w innej części miasta. 

Jeszcze z nią nie rozmawiałem o niczym, póki co wycofałem się z jakichkolwiek rozmów interakcji. 

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, FromEast napisał(a):

Jeszcze z nią nie rozmawiałem o niczym, póki co wycofałem się z jakichkolwiek rozmów interakcji

Nie można być więźniem we własnym domu a co dopiero w własnym życiu.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

W dniu 8.02.2026 o 11:42, FromEast napisał(a):

zaznaczę że czytałem forum już parę lat temu,

wiem czego mogę się spodziewać po osobach/sytuacjach/relacjach

Też podejrzewam trolling. Kilka lat czytania forum, a taki temat. Gdzie szon robi skok w bok, dostaje kopa w dupę do silnego samca, z którym robi cuda w łóżku. Wraca co gościa, którym gardzi jako opcję na przeczekanie; dopóki nie pojawi się ktoś, kto znów ją będzie pociągał siłą, szmacił i brał jak sucz. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.