thyr Posted February 10 Share Posted February 10 24 minuty temu, smerf napisał(a): . Miejmy nadzieje że to zaraz pierdolnie i już nie będzie kogo okradać i na kim żerować. Az tak mocno ? Wtedy to juz tylko karaluchy beda na sobie pasozytowac 🙃 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted February 10 Share Posted February 10 2 godziny temu, JedeNzNich napisał(a): Poborowych nie widziałem od około 7 lat I widzę, że wcale Cię to nie dotyka, że nie masz kontaktu z własnymi dziećmi. Do tego nazwanie swoich dzieci poborowymi... Niczym się nie różnisz od niej. Widać dobraliście się idealnie tylko ona była ciut sprytniejsza niż Ty i wyjebała Cię bez mydła. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 10 Author Share Posted February 10 (edited) 1 godzinę temu, Kogut napisał(a): I widzę, że wcale Cię to nie dotyka, że nie masz kontaktu z własnymi dziećmi. Do tego nazwanie swoich dzieci poborowymi... Niczym się nie różnisz od niej. Widać dobraliście się idealnie tylko ona była ciut sprytniejsza niż Ty i wyjebała Cię bez mydła Wiesz co @Koguttez bym tak napisał ale : Jakiś czas temu rozmawiałem z kolegą, ma dzieci troje - są u matki. Córka jest tak zmanipulowana przez nią że od ojca tylko bierze. Gość ma świadomość że ja stracił i nawet rozmowa nie ma sensu. Matka kocha a tata ma dostarczać. On mimo że kocha ma świadomość że to jest tylko już częśc tego dzieciaka co znal. Sam mówi że jak skończą się alimenty to jak córka przyjdzie po coś to on powie " córeczko pieniążki są u mamy - tyle lat płaciłem " Więc nie oceniamy @JedeNzNich bo nie wiemy jak to wyglądało . Edited February 10 by Dzingolo 5 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JedeNzNich Posted February 10 Share Posted February 10 1 godzinę temu, Kogut napisał(a): I widzę, że wcale Cię to nie dotyka, że nie masz kontaktu z własnymi dziećmi. Do tego nazwanie swoich dzieci poborowymi... Nie jesteś świadom jakich racjonalizacji i jak to poukładać w głowie by dalej żyć. 1 godzinę temu, Kogut napisał(a): Niczym się nie różnisz od niej. Doceniam, żadna kobieta mi z takim tekstem nawet nie wyskoczyła. Wpierdol się należy. 1 godzinę temu, Kogut napisał(a): Widać dobraliście się idealnie tylko ona była ciut sprytniejsza niż Ty i wyjebała Cię bez mydła. Widać nie, słabo ja Matka pokierowała, skoro place rocznie więcej podatku niż zarabia kasjerka w biedronce rocznie. I nie widzi grosza z mojego zarobku, ja się nie ukrywam urzędy wiedza gdzie jestem. To jakiego gówna sobie narobiła, żebym nie poszedł regulować spraw gdy przyjdą pisma z Polski? Później opisze dla takich wyrywnych rycerzyków. Dla chętnych, znowu jest wolna, trzyma linie, nosi szpileczki i mini za dupkę. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted February 10 Share Posted February 10 16 minut temu, JedeNzNich napisał(a): Później opisze dla takich wyrywnych rycerzyków. Opisz to szerzej, taka perspektywa jest ważna. Granie dziećmi przez matki często jest modelowe i powtarzalne. Całość sprowadza ojców często do bankomatów, którzy mją dawać kasę i milczeć. Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 10 Share Posted February 10 17 minut temu, JedeNzNich napisał(a): Później opisze dla takich wyrywnych rycerzyków. Dla chętnych, znowu jest wolna, trzyma linie, nosi szpileczki i mini za dupkę Nie zapominaj, że to Ty się na nią złapałeś, więc tu też sobie racjonalizujesz. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted February 10 Share Posted February 10 26 minut temu, JedeNzNich napisał(a): Nie jesteś świadom jakich racjonalizacji i jak to poukładać w głowie by dalej żyć. Ale jestem świadom jak nie nazwałbym nigdy swojego syna. Tym się różnimy. 32 minuty temu, JedeNzNich napisał(a): Później opisze dla takich wyrywnych rycerzyków. Dla chętnych, znowu jest wolna, trzyma linie, nosi szpileczki i mini za dupkę. Przecież to Ty wybrałeś taką kobietę na matkę swoich dzieci więc do kogo ta mowa? Link to comment Share on other sites More sharing options...
JedeNzNich Posted February 10 Share Posted February 10 (edited) 4 godziny temu, Kogut napisał(a): Przecież to Ty wybrałeś taką kobietę na matkę swoich dzieci więc do kogo ta mowa? Oczywiście moja Nowy STAGE, WINA MĘŻCZYZNY definiowana przez MĘŻCZYZNĘ 4 godziny temu, Kogut napisał(a): Ale jestem świadom jak nie nazwałbym nigdy swojego syna. Tym się różnimy. Obowiązek wobec ojczyzny w Polsce to konstytucyjny nakaz wierności Rzeczypospolitej Polskiej, troski o dobro wspólne, przestrzegania prawa oraz obrony kraju. Obejmuje on służbę wojskową (dla obywateli 18-60/63 lat) W 2014 dobrze znałem NLP, Redpill był w powijakach. Ale nie o tym. Matkę moich dzieci poznałem, krótko po wyjeździe do rzeszy. Cały czas zachowywała się skrycie i nieśmiale, miała wtedy 20 lat, ja 26. Dla niej Niemcy to też była nowość bo dopiero dołączyła do Matki (Samotnej Matki) tuż po szkole. Cały okres bombardowanie miłością, ja otoczony delikatną opieką ludzi, którzy byli na swoim za granicą. Pewnie to też wyłączyło bezpieczniki, na codzień realia hotelu pracowniczego, weekendy spokojne u Niej. Komplementowanie mojej osoby przez Jej Matkę i poznaną rodzinę też nie zwiastowało, niczego złego. Znajomi poznani itd. wszystko sielankowo.. Krótki paru tygodniowy okres nawet u nich mieszkałem, po którym poszedłem na swoje mieszkanie, oczywiście już z moją kobietką. Miesiące peklowania kilka razy na dobę, połamane łóżka .. ja pracuje ona pracuje, gdzieś się pojawiła wizja zrobienia z tego rodziny, a że jej ciało okazało się specyficzne, wyszły z tego miesiące wypełniania jej po brzegi, wciąż w sielankowo-króliczej atmosferze. Ostatetcznie brak okresu, wizyta u gino, ciąża bliźniacza, w ciągu dwóch dni nastąpił odwrót sytuacji o 180 stopni. Zaznaczam nie miesięcy, nie tygodni.. Dni.. Początek wyjaśnianie, ciąża, szok, potem hormony... Są już regularne jazdy, ona zaczęła znikać w ciągu dnia, ona nie wie co czuje . . . U mnie objawienie rycerstwa, dla dzieci wszystko. Jej matka się przeprowadza do innego miasta, zaczynają się rewolucje, że też sie przeprowadzamy na co ja że nie ma mowy. Zaczęły się tematy o rozstaniu i szantaż emocjonalny . . Któregoś dnia nie wytrzymałem, czas sprawdzić jej FB, raz się logowała na moim telefonie, wciąż był dostęp czas poczytać. Rozmowy z Matka zwyczajne umawianie spotkań, ostatecznie mieszkała kilka ulic od nas, nic nadzwyczajnego. Przyjaciółka, tam bonus "kiedy go zostawisz?" ona "mówiłam ci muszę sobie odłożyć pieniądzę" "niechce się przeprowadzić koło matki, także nie przyjadę muszę bardziej oszczędzać, nie urządzi mi kolejnego mieszkania" psiapsi "rozumiem, szkoda że taki uparty" ona "nie opłacę Ci przyjazdu, skoro to już długo nie potrwa" psiapsi "coś wykombinuje, może od mojego wyciągnę więcej przy alimentach na samochód że się popsuł i nie możemy jeździć do lekarza" ona "super to mamy razem wakacje" - *początek maja*. Świat w gruzach, nerwy już były zszargane, trawienie nowej rzeczywistości. Z nią dalsze jazdy, znikanie po znajomych, ostatecznie znalazłem złoty środek i gdy wróciła któregoś dnia, mała awanturka zakończona "jak się kurwisz to chociaż przynoś pieniadzę do domu", następnego dnia rano wychodząc do pracy widziałem ją ostatni raz, aż do sprawy w sądzie. Po powrocie z pracy zastałem, puste mieszkanie, pustą lodówkę, puste szafki, nawet talerze, szklanki sztućće zniknęły. Zostały moje ubrania, i absolutnie wyłącznie meble za które zapłaciłem sam. Dalsze kontakty, pośrednictwo przez matkę "że ona nic nie może, musicie się dogadać", od niej po Kilku miesiącach, że "wypadałoby uznać ojcostwo" ja "a to moje?", w okresie porodu kontaktowała się o moją grupę krwi. Następnie papierologia z urzędami i sądem o uznanie ojcostwa. W sądzie pytanie czy uznaje ojcostwo. moja odpowiedź "nie wiem czy sypiała tylko ze mną". Termin na badania, wyniki. Termin w urzędzie na pisemne uznanie ojcostwa oraz ustalenie widzeń i dopełnienie papierów o alimenty. Całośc trwała tyle, iż synów poznałem gdy mieli już półtora roku, krew nie woda, wszystkie moje domijące cechy genetyczne, dwie małe kopie. Był już "pierwszy" ojciec, bo na niego mówili Tata, dla nich byłem wujkiem(zawsze bo nigdy nie prostowała tego tylko mówiła że przychodzi wujek). I tak widywałem synów co dwa tygodnie, u niej zmieniali się goście, bo wykorzystywali ją jako trampolinę do Niemiec. Trzeci "Tata", został jej mężem. Gdy zniknęli na "chwilę", regularnie się kontaktowałem, po miesiącach ostatecznie przyznała, że nie wraca do Niemiec, ja uznałem że nie ma co paskudzić gościowi, który dobrze dba o moich synów. To że był dobry dla dzieci nie miało znaczenia, to że oni mówili na niego Tata od lat też nie miało znaczenia. Bo gdy skończyły się pieniadzę, za mieszkanie które sprzedał i od rodziny, to zostawiła go z długami i pozwem rozwodowym. Ja wiem, że Syn ma syndrom nie obecnego Ojca, i powinni za kilka lat szukać kontaktu. Wtedy może coś z tego się ugra, ja sukcesywnie buduje majątek, kwoty które miałbym jej dawać odkładam na funduszach. Edited February 10 by JedeNzNich 1 10 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted February 10 Share Posted February 10 23 minuty temu, JedeNzNich napisał(a): Ja wiem, że Syn ma syndrom nie obecnego Ojca, i powinni za kilka lat szukać kontaktu. Wtedy może coś z tego się ugra, ja sukcesywnie buduje majątek, kwoty które miałbym jej dawać odkładam na funduszach. I to jest jedna z bardziej smutnych historii, którą czytałem w ostatnim czasie. Mam nadzieję, że kontakt z chłopakami złapiesz. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
rarek2 Posted February 10 Share Posted February 10 Przeszedłem sprawę w sądzie rodzinnym o podwyższenie alimentów. Schemat był standardowy. 1. Pomówienie ojca o znęcanie się nad dzieckiem - i zgłoszenie to do prokuratury i latanie w sądzie z rozdziawioną mordą - że "śledztwo się toczy" to przestępca i bandyta. 2. Odcięcie ojca od dziecka z "kontaktami" w jedną sobotę pod okiem kuratora. 3. Wniesienie sprawy o podwyższenie alimentów - ścierwo chciało 2500 alimentów. Oczywiście "partner" bandyta i niedorozwój życiowy - zapewne też i umysłowy - teraz wiecie co sobą ex ścierwo reprezentuje, że stać ją na takiego człowieka. "Partner" Karany za jazdę po pijanemu oraz odsiadka w areszcie 6 miesięcy za groźby karalne. Argumentacja ścierwa - oczywiście, że ma pełną opiekę nad dzieckiem (16 lat dzieciak), że chce dziecku kupić laptopa tak jak ojciec kupił bo inaczej nie kupi bo nie ma pieniędzy. Ex ścierwo przedstawiło rachunki za paliwo ile ją kosztuje wożenie dzieciaka do szkoły oddalonej w linii prostej o 800m - w miesiący jak dobrze pamiętam 200 zł. Dzieciak mówił, że nogami chodzi do szkoły. Ścierwo przedstawiło paragony za paliwo na diesla i benzynę. A ma auto na ropę. Wniosek: możecie się w sądzie rodzinnym okładać pismami, rachunkami, itp gównem a sąd i tak już od początku wie ile przywali alimentów. W dodatku moja adwokatka jak zobaczyła moje zarobki to jeszcze zanim się sprawa zaczęła powiedziała że alimenty będą wynosić 1100 - 1250. I tak się dokładnie stało. No to teraz policzmy - ex ścierwo chciało 2500 alimentów do tego 800 plus - to daje 3300 zł na dzieciaka miesięcznie. To co miała karmić dziecko złotym chlebem ze złotym masłem? Wszyscy wiedzą - że chodzi o to by ojca UKARAĆ alimentami - a dzieciaka utrzymywać jak najmniejszym kosztem by mieć kasę na siebie. Madki jak wiecie zapisują dzieciaki na kilka zajęć dodatkowych - konie, pływanie, strzelectwo itd itp a po wyroku i uzyskaniu alimentów natychmiast wypisują. Dlaczego piszę Ex Ścierwo - Pomówiła mnie o przemoce fizyczne, psychiczne, finansowe i zmontowała pomówienie o pedofilię włącznie ze zrobieniem dzieciakowi sieczki z mózgu. Dlatego jest Ex Ścierwo. I to się nie zmieni tak długo jak będę żył. 8 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 10 Author Share Posted February 10 (edited) 5 minut temu, rarek2 napisał(a): ex ścierwo chciało 2500 alimentów do tego 800 plus - to daje 3300 zł Z tego co wiem sąd nie bierze 800 plus pod uwagę jako dochód na dziecko co moim zdaniem jest idiotyzmem do potęgi entej Edited February 10 by Dzingolo 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kiroviets Posted February 10 Share Posted February 10 11 godzin temu, calltoaction napisał(a): . Te profile niczym się nie różnią od klasycznych social mediów gdzie wrzucaja fotki z wakacji albo w bikini, pierdolą tam jakieś brednie i nakręcają na porady prawne by wyszarpać więcej. One się niczym nie różnią o całej masy innych kobiet / polek i szonów tylko wydaje im się, że ukończone studia i prowadzona praktyka daje im większa prawa. Już ciężko mi to opisac jak Ci ludzie zamienili się w takie ścierwa. Dla paru nowych klientów są w stanie normalnego człowieka wyjebać do zera by klienta była zadowolona i miała hajs dla siebie Ja kiedyś napisałem wprost, że tu chodzi o nowe oazy, shopping i spa na koszt frajera, to w odpowiedzi wkleiła mi paragraf z KRiO, że alimenty mają zabezpieczać potrzeby materialne dziecka i co za deluzje ja wypisuję. Ze 80% orzeczeń stanowią kwoty 800 - 1500 zł i inne farmazony. Tylko że - ona poza tym że jest babonem, uczyła się tego na studiach - odwracania kota ogonem, więc dalsza dyskusja była by bezsensowną stratą czasu. 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted February 10 Share Posted February 10 23 minuty temu, Dzingolo napisał(a): Z tego co wiem sąd nie bierze 800 plus pod uwagę jako dochód na dziecko co moim zdaniem jest idiotyzmem do potęgi entej 800+ nie jest wliczane do alimentacji. 4 minuty temu, Kiroviets napisał(a): że alimenty mają zabezpieczać potrzeby materialne dziecka i co za deluzje ja wypisuję Raczej zabezpieczyć potrzeby matki i znieść z niej ryzyko życiowe. Będą alimenty i 800+ plus jakaś podstawowa praca i kasa się zgadza. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 10 Author Share Posted February 10 1 minutę temu, Atanda napisał(a): Będą alimenty i 800+ plus jakaś podstawowa praca i kasa się zgadza. Zapomniałeś o dochodach nowego mężczyzny. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kiroviets Posted February 10 Share Posted February 10 3 godziny temu, JedeNzNich napisał(a): 8 godzin temu, Kogut napisał(a): Przecież to Ty wybrałeś taką kobietę na matkę swoich dzieci więc do kogo ta mowa? Oczywiście moja Nowy STAGE, WINA MĘŻCZYZNY definiowana przez MĘŻCZYZNĘ Najlepsze, że to napisał typ po rozwodzie xDD. Śmieszą mnie te teksty o researchu czy odpowiedzialności przy doborze partnerki tak jakby dzbany to piszące nie wiedzieli o tym, że p0lki dla osiągnięcia celu ( ślub czy ogólnie usidlenie) są w stanie udawać lepiej niż najlepszy aktor czy kameleon. Historia przykra, współczuję. 15 minut temu, Atanda napisał(a): Raczej zabezpieczyć potrzeby matki i znieść z niej ryzyko życiowe. Będą alimenty i 800+ plus jakaś podstawowa praca i kasa się zgadza Ależ oczywiście, z tym że mi kolego szanowny tego tłumaczyć nie musisz. Tutaj znowu kameleon mode - w zależności od sytuacji - strong & independent albo ofiarą patriarchatu i poświęcenie jakby żyda z getta ratowała. 43 minuty temu, Dzingolo napisał(a): co moim zdaniem jest idiotyzmem do potęgi entej Tak samo jak ta mityczna zdolność zarobkowa, której mógłbym paść ofiarą. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Drago Posted February 10 Share Posted February 10 24 minuty temu, Dzingolo napisał(a): Zapomniałeś o dochodach nowego mężczyzny. I tu jest kolejna niespodzianka systemu jak były mąż buli alimenty na pańcię to one wygasają z chwilą nowego zamążpójścia ale jak tylko nowy gach to automatu nie ma i bulisz dalej . 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Betoniara Posted February 10 Share Posted February 10 Przejebane tutaj historie poruszacie Panowie i szczerze współczuję. Ja mogę jedynie opisać jak to wyglądało z mojej perspektywy - dziecka 8-12 lat gdy rodzice się rozwodzili. Możliwe, że nie do końca dobrze zapamiętałem, bo byłem gówniarzem i dziury w bani mam jak 5zł. Wiem natomiast jedno, ja dostawałem 250zł alimentów. Od 18 roku życia miałem tę kwotę w całości dla siebie, jak miałem 20 lat rzuciłem studia i podejrzewam, że ojciec odetchnął z ulgą, bo nie musiał już płacić. Rozwód moich rodziców trwał 4 lata, z tego co pamiętam, to ojciec robił wszystko żeby wydłuzyć ten proces, nie stawiał się na rozprawach, problemy zdrowotne, ukrywanie dochodów, majątku itp. Pamiętam zeznania moich sąsiadów w sądzie i nikt nie wspomniał o patologii, która działa się u mnie w domu. Przesłuchiwali moje rodzeństwo, które miało już w tym czasie swoje własne rodziny (każdy jest starszy o 20+ lat ode mnie), pamiętam, że byłem u psychologów sądowych i rysowałem swoją rodzinę. Namalowałem tylko mnie i matkę. Z tego co wiem, to rodzice do dzisiaj nie mają skończonej rozdzielności majątkowej. W między czasie ojciec nawet ożenił się z żoną swojego najlepszego kumpla, gdy ten umarł. (Swoją drogą, mój brat wbił się na to wesele i podobno stoły latały, tak naprawdę nie wiem, bo miałem wtedy może 13 lat, pamiętam, że brat się pompował biorąc mnie za szmaty i wyciskając na biceps, taka anegdotka z dzieciństwa xD) Być może się mylę, ale teraz i ona i jej dzieci mają jakiś udział w majątku. Wbrew pozorom matka wręcz zmuszała mnie do odwiedzania ojca, jak sama mówiła, "żeby ludzie nie mówili, że ona mnie buntuje przeciwko niemu". Jakoś od 18 roku życia jak spotykałem się z ojcem to zawsze waliłem browara żeby dało się jakoś rozmawiać, a i tak tylko rozmawialiśmy o moim samochodzie, studiach, jakichś jego historiach, czy innych neutralnych tematach. W czasie gdy ja wypijałem browara, ojciec walił ćwiartkę i popijał wodą gazowaną. Pewnego dnia coś we mnie pękło. Zdiagnozowali u mojej matki guza mózgu. Ojciec do mnie zadzwonił, gdy wracaliśmy z matką ze szpitala, samochodem, czy coś takiego i zaczął prawić mi morały, że powinienem się nią zaopiekować itd. Chłop, który miał we mnie wyjebane przez całe życie i wyżywał się na mnie i na mojej matce miał czelność mnie pouczać jak mam żyć. Zjebałem go wtedy jak jebanego psa, nie wiem, czy ktokolwiek w jego życiu tak go zjebał jak ja tamtego dnia. Od tamtego czasu usunąłem go z mojego życia, choć kiedyś dostałem smsa od własnego ojca, że jestem ruską kurwą i coś tam jeszcze, czego nie dało się zrozumieć, albo nagrywał mi się na sekretarkę jak się najebał. I to tyle, nie wiem czemu to tutaj napisałem, może żeby podzielić się swoją perspektywą. No i w sumie nigdy nikomu tego nie powiem. (oprócz mojego terapeuty - on wie) Tak jak już pisałem w Logice Betonu, ojca spotkałem jakiś czas temu w kolecje w sklepie. Nawet mnie nie poznał, a teraz role się odwróciły i dosłownie jestem w stanie go zabić, ale nie mam takiej potrzeby. Niesamowite jak wielki wpływ ma rola ojca na młodego chłopaka, ja naprawdę bardzo chciałem być dobrym synem i żeby mnie pokochał. Zajęło mi to bardzo długo żeby zrozumieć jak potężne są mechanizmy podświadomości, a jeszcze dłużej żeby zrobić z nimi porządek. I nie ukrywam trochę mnie wkurwia jak niektórzy z was gardzą psychoterapią, ja dobrze wiem, że gdybym nie poszedł na terapię, to już dawno by mnie tu nie było. 5 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 11 Author Share Posted February 11 Tak samo sąd nie bierze pod uwagę przy wysokości alimentów dochodow nowego partnera, może ją rypac szejk z mc donalda ale i tak były mąż płaci bo pani się pogorszyło mimo że mieszka w pałacu w Dubaju. 6 godzin temu, Betoniara napisał(a): Niesamowite jak wielki wpływ ma rola ojca na młodego chłopaka, ja naprawdę bardzo chciałem być dobrym synem i żeby mnie pokochał. Zajęło mi to bardzo długo żeby zrozumieć jak potężne są mechanizmy podświadomości, a jeszcze dłużej żeby zrobić z nimi porządek. I nie ukrywam trochę mnie wkurwia jak niektórzy z was gardzą psychoterapią, ja dobrze wiem, że gdybym nie poszedł na terapię, to już dawno by mnie tu nie było Pełna kochająca rodzina to podstawa do normalnego funkcjonowania, chociaż świat tak się przestawił że normalne osoby mają przejebane. Dziękuję że podzieliłes się historia. Świadomość swoich braków, problemów jest ważna, psychoterapia również. Psychoterapeuta naprowadza tam gdzie naprowadzić powinien ojciec przy okazji tłumacząc mechanizmy, kawal roboty i tak jest po twojej stronie. Niestety każdy od początku gra innymi kartami, ja to zrozumiałem mając 30 lat. Nie można się poddawać, świadomość swoich braków z dzieciństwa, traum, shiz to połowa sukcesu, potem jest ciężka praca i lepsze życie. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted February 11 Share Posted February 11 8 godzin temu, Kiroviets napisał(a): Najlepsze, że to napisał typ po rozwodzie xDD. Śmieszą mnie te teksty o researchu czy odpowiedzialności przy doborze partnerki tak jakby dzbany to piszące nie wiedzieli o tym, że p0lki dla osiągnięcia celu ( ślub czy ogólnie usidlenie) są w stanie udawać lepiej niż najlepszy aktor czy kameleon. Napisał gość, który ostatni emocjonalny kontakt miał z koleżanką w przedszkolu. Widzisz właśnie dlatego, że jestem po rozwodzie wiem z czym się trzeba mierzyć, mam kompetencje do wypowiadania się w tego typu tematach w przeciwieństwie do Ciebie pajacu. 9 godzin temu, rarek2 napisał(a): Pomówiła mnie o przemoce fizyczne, psychiczne, finansowe i zmontowała pomówienie o pedofilię włącznie ze zrobieniem dzieciakowi sieczki z mózgu. Miałem podobne klimaty. Do tego doszły akcje z teściami. Długa historia. Tym bardziej rzygać mi się chce gdy jakiś pajac, który w życiu gówno widział próbuje mnie poprawiać w kwestiach, o których nie ma pojęcia. @JedeNzNich oczywiście historia przykra, natomiast ja nie mam zamiaru Cię poklepywać po pleckach. Nie jeden taki przypadek widziałem i czytałem na forum, którego jestem właścicielem. I jednego nie potrafię zrozumieć w Twojej historii, mianowicie tego, że się poddałeś i odpuściłeś. Dzieci to dobro najwyższe. To Twoja krew. I owszem w dalszym ciągu uważam, że wybór partnerki na matkę naszych dzieci to nasza odpowiedzialność. Zarówno Ty jak i ja dokonaliśmy złych wyborów i co do tego nie ma wątpliwości. Miałem w swoim życiu kilka "poważnych " związków z różnymi kobietami i wiem jedno ich natura owszem, jest niezmienna, ale nikt nie wmówi mi, że niezaburzona kobieta jest w stanie posunąć się do tak obrzydliwych rzeczy. Po prostu na tamtym etapie życia z jakiegoś powodu dokonaliśmy takich a nie innych wyborów i dobrze byłoby poznać te powody. Chociażby po to żeby nie władować się po raz kolejny w tak toksyczną relację. Ale cóż, niektórzy tutaj z @Kiroviets na czele uważają, że nawet ostra zima, której doświadczamy właśnie to wina kobiet. I oni się dziwią, że nie mają dostępu do nich. Dla mnie to dobrze, że są takie niereformowalne typy - więcej zostanie dla mnie Powiem nieskromnie: a Wy walcie dalej konia do ekranu na którym murzyn rucha polki. Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 11 Share Posted February 11 17 minut temu, Kogut napisał(a): I jednego nie potrafię zrozumieć w Twojej historii A ja nie potrafię zrozumieć jak jej matka mieszkała w innym mieście i kilka ulic od nich jednocześnie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
JedeNzNich Posted February 11 Share Posted February 11 (edited) 25 minut temu, EmseyXYZY napisał(a): A ja nie potrafię zrozumieć jak jej matka mieszkała w innym mieście i kilka ulic od nich jednocześnie. 13 godzin temu, JedeNzNich napisał(a): Jej matka się przeprowadza do innego miasta, zaczynają się rewolucje, że też sie przeprowadzamy na co ja że nie ma mowy Coz rzeczywiście brakło info ze na tamten czas to plan ale zrealizowany już chwile po moim i jej rozstaniu, w Niemczech takie tematy trwają przeważnie kilka miesięcy dla mnie oczywiste. Ponadto czasownik w formie nie dokonanej. Edited February 11 by JedeNzNich 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pejo Posted February 11 Share Posted February 11 Moja Ex ma moje alimenty na Córkę, córka więcej czasu spędza u mnie, ubieram, zabieram kilka razy w roku na urlop i każdy weekend coś robimy. Do tego alimenty na drugie dziecko od kolejnego ojca, do tego 2*800+. Mieszka u rodziny i zaczyna budować dom 😎 Raty będą się spłacać Pracuje na zwykłym etacie w małym mieście, więc nie zarabia pewnie super dużo. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kiroviets Posted February 11 Share Posted February 11 (edited) 6 godzin temu, Kogut napisał(a): gość, który ostatni emocjonalny kontakt miał z koleżanką w przedszkolu Właśnie nie. 6 godzin temu, Kogut napisał(a): trzeba mierzyć, mam kompetencje do wypowiadania się w tego typu tematach w przeciwieństwie do Ciebie pajacu Ale nie w roli eksperta, bo( o czym sam pisałeś) cię nieźle przeczołgała dzbanie je** y. 6 godzin temu, Kogut napisał(a): tutaj z @Kiroviets na czele uważają, że nawet ostra zima, której doświadczamy właśnie to wina kobiet Nie zesraj się xD. 6 godzin temu, Kogut napisał(a): Powiem nieskromnie: a Wy walcie dalej konia do ekranu na którym murzyn rucha polki. "Twoją" ex za Twój $$ 🤣🤣. Edited February 11 by Kiroviets 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Husquarna Posted February 11 Share Posted February 11 W ogóle nie rozumiem @Kogut czemu stosujesz ten zjebany mechanizm obwiniania ofiar, chyba ma nawet to pojęcie na zachodzie szeroko omawiane - viktim blaming. Jesteś na męskim forum, jest mowa tutaj o tym etapie haju hormonalnego, motylki w brzuchu, programowanie społeczeństwa na życiowe role bycia podnóżkiem kobiet i później żywicielem rodziny. Teraz wszędzie tego pełno u j00lczysk, podstarzałych grażyn i wielu białorycerzy, że sami sobie wybrali takie kobiety, bo ludzie wcale się nie zmieniają, ani nie manipulują. Tym bardziej dziwi fakt, że na męskim forum jak jesteś powinieneś znać strategie reprodukcyjne ludzkich samic i one mają w swoim przetrwaniu zaszyte opcje związane z manipulacjami, no Natura. tak nas już biologia wychujała. W naszej zachodniej kulturze jak dziewczyna założy krótką spódnicę to wiadomo, że musi się liczyć z tym, że wywołuje pożądanie u samców, proste, ale czy ona wtedy jest winna temu, że ktoś nad swoim prymitywnym instynktem nie zapanuje i ją brutalnie wychędoży bez jej zgody? Przemyśl to proszę, bo ja nie mogę czytać takich zarzutów. 5 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kiroviets Posted February 11 Share Posted February 11 6 godzin temu, Kogut napisał(a): uważają, że nawet ostra zima, której doświadczamy właśnie to wina kobiet Lepsza jest m.in twoja kukoldzka narracja obwiniania siebie, swojego dzieciństwa, jakichś tam 4 literek i że za mało się starałeś.🤣 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts