JedeNzNich Posted February 15 Share Posted February 15 15 godzin temu, Dzingolo napisał(a): Kupiłbyś auto swojej pamci? Wyłącznie nowy korek analny. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
facundo Posted February 15 Share Posted February 15 Odnośnie zwrotów okreslających kobiety to zawsze zajebiście śmieszy mnie, jak ktoś mówi ,, moja ,, 😂 A wiesz, byłem dziś z moją na zakupach. Nie wiem, muszę się mojej zapytać. Mojej to się nie za bardzo podoba. Kabaret 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Terve Posted February 15 Share Posted February 15 6 godzin temu, Pejo napisał(a): Wiele lat temu , mojej ex, matce mojej Córki , oddałem Swój samochód bo kupiłem Sobie nowy. Mam bardzo podobną historię jednak na chwilę obecną bez takiego zakończenia. Nie wyobrażam sobie być szoferem i wszędzie jeździć, a już w ogóle płacić za taksówki jeśli zajdzie taka potrzeba. Czym innym jest ofiarować dar na ołtarzu damskiego krocza, a czym innym budowa infrastruktury dla funkcjonowania rodziny. Oczywiście wszystko powinno być na nazwisko mężczyzny jeśli on buduje ten świat. 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted February 16 Share Posted February 16 9 godzin temu, Terve napisał(a): Nie wyobrażam sobie być szoferem i wszędzie jeździć, a już w ogóle płacić za taksówki jeśli zajdzie taka potrzeba. Paradoksalnie często te taksówki sumarycznie są tańsze niż drugie auto.... Link to comment Share on other sites More sharing options...
JedeNzNich Posted February 16 Share Posted February 16 (edited) 13 godzin temu, facundo napisał(a): Odnośnie zwrotów okreslających kobiety to zawsze zajebiście śmieszy mnie, jak ktoś mówi ,, moja ,, 😂 A wiesz, byłem dziś z moją na zakupach. Nie wiem, muszę się mojej zapytać. Mojej to się nie za bardzo podoba. Kabaret teraz dla kontekstu w różnicy kulturowej, Niemki 35+ mówią z pełnym szacunkiem 'mein Mann'. I decyzje ważne są podejmowane przez partnera/konsultacji z nim. Młodsze to ciężko mi powiedzieć, bo te głownie pierdolą o podróżach. Edited February 16 by JedeNzNich Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 16 Author Share Posted February 16 7 minut temu, JedeNzNich napisał(a): Młodsze to ciężko mi powiedzieć, bo te głownie pierdolą o podróżach Spytaj łaskę o zainteresowania prawie wszystkie zawsze interesują się podróżami 😂 . Światowe kobiety 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 16 Share Posted February 16 Co jest złego w podróżach? Sam lubię. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 16 Author Share Posted February 16 @EmseyXYZYTy patrzysz z trochę innego punktu widzenia Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 16 Share Posted February 16 21 minut temu, Dzingolo napisał(a): @EmseyXYZYTy patrzysz z trochę innego punktu widzenia tzn.? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kespert Posted February 16 Share Posted February 16 On 2/15/2026 at 5:39 AM, Dzingolo said: To są imperatywy dbania o pseudo stado czy czysta głupota? To zależy. Samochód to z definicji jest inwestycja w wygodę... w moje własne "nie chce mi się". Płacę za auto, by nie musieć chodzić z buta, a jego sens istnienia to "droga A-B" i ma odpalać bez problemu. To że niektórzy patrzą na markę bardziej niż na to, czy cztery ślady zostawia (jak to Bolidy Młodzieży Wiejskiej) - to ich problem, nie mój. Jak mieszkałem z "moją" w mieście, gdzie trzy Żabki były w promieniu 300 metrów (i pięciu lekarzy), to ja miałem swoje auto, a pani miała swoje - precyzyjnie, kupiła je sobie sama, za swoją kasę. Nie odpaliło? Jest zbiorkom, są taxi, jest Uber. Przejazd Pani do pracy zbiorkomem - czasowo podobnie jak autem. Natomiast zmiana klimatu na wiejski, zmieniła też zapotrzebowanie... tutaj, oba auta "muszą" odpalać. Więc Pani sprzedała swoje, ja dołożyłem drugie tyle, i Pani jeździła na współwłasności, sama z własnej woli płacąc ubezpieczenie, czy przeglądy. Czy naprawę zawieszenia. Jest pilna potrzeba, zawsze coś odpali... sklep wiejski 20 minut z buta, a większy - 45 minut. Samochodem to pięć minut, włącznie z otwarciem bramy. Lekarz - nawet nie policzę, prywatne gabinety "jakiekolwiek" ponad godzina piechotą. Ambulans - najbliższy ma 15 minut drogi, bez korka, ale jest jeden na kilkadziesiąt tysięcy osób i ekspresówkę... SOR samochodem to <20 minut. Najbliższy przystanek zbiorkomu - 40 minut piechotą. Taxi to dwie wsie dalej mają. Standard to w okolicy tyle aut, ilu dorosłych mieszkańców domu - minimum, bo są chałupy, gdzie jest więcej. W takich warunkach, gdyby jutro Pani coś strzeliło permanentnie, naprawa powyżej wartości auta, to pojutrze składamy dwie kupki kasy i patrzymy, co można dostać od ręki. Jak Pani wystarczy - to na nią, jak dokładam - i leci kolejna współwłasność. Bo czystą głupotą jest pozostać w takiej sytuacji tylko z jednym samochodem. 20 hours ago, Zdzichu_Wawa said: Niemiec nie załapał i pyta: "to po co Pan takie drogie auto kupował"? Kiedyś zasłyszałem taką regułę, "auto ma kosztować tyle, by przez 5 lat przeznaczać na nie maksimum po 20% rocznego dochodu". Łącznie, nabycie i obsługa; minus paliwo oczywiście. Mniej-więcej to działa, przynajmniej u mnie. 17 hours ago, Foster said: ale też z zastrzeżeniem, że nie byłby to samochód droższy/lepszy od mojego To tylko samochód. Narzędzie. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Foster Posted February 16 Share Posted February 16 1 godzinę temu, Kespert napisał(a): To tylko samochód. Narzędzie. No nie do końca, może być wyznacznikiem statusu, stylu, hobby, pasją, a nawet inwestycją. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Upadły Romantyk Posted February 16 Share Posted February 16 3 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a): Co jest złego w podróżach? Sam lubię. 3 godziny temu, Dzingolo napisał(a): @EmseyXYZYTy patrzysz z trochę innego punktu widzenia Jak je zorganizujesz i za nie zapłacisz. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kespert Posted February 16 Share Posted February 16 28 minutes ago, Foster said: wyznacznikiem statusu Był czas, że tak myślałem... teraz czuję się staro 30 minutes ago, Foster said: hobby, pasją, a nawet inwestycją To przypadek specjalny - jak w garażu stoi coś na żółtych blachach, jak np. Warszawa, czy Cadillac '57r., to jest to zupełnie inna sprawa niż "codzienne wozidło". I takiego auta nigdy, przenigdy bym nie kupił dla kogokolwiek innego. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Foster Posted February 16 Share Posted February 16 4 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a): Co jest złego w podróżach? Absolutnie nic, tutaj chodzi współautorom tego wątku raczej o to, że staje się to swoistego rodzaju memem w wykonaniu naszych witaminek. Wiesz, ja np. nie podróżuję po to żeby najebać setkę zdjęć na insta, nie po to żeby tym się chwalić i obnosić na socialach że to moja pasja życiowa, nie robię tego z powodu kompleksów, a przede wszystkim nie po to, żeby inni zazdrościli /to przeważa/ i pokazać jaki to nie jestem nowoczesny, niezależny i zajebisty. 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted February 16 Author Share Posted February 16 @EmseyXYZYkoledzy wyżej wyjaśnili za mnie 👍 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 16 Share Posted February 16 No rozumiem Ja mam facebooka bez zdjec, nie mam insta i innych gowien. Chociaz zdjecia robie dla siebie. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Foster Posted February 16 Share Posted February 16 2 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a): Chociaz zdjecia robie dla siebie. Hehe, apropo tego ,,dla siebie,, moja ostatnia laska była zaburzona na punkcie SM i wrzucania wszystkiego co robi i gdzie jest na nie, popełniłem nawet temat na forum o tym, no i pytając się jej, na jaki chu.j ty to robisz, to odpowiedź była właśnie taka - dla siebie:) A w rzeczywistości chodziło o to, żeby inni jej zazdrościli co za tym idzie, czuli się gorzej, ot cała tajemnica. Ja fb posiadam, insta też ale tylko firmowego, na fb mam kilka zdjęć a główny powód posiadania tam profilu to grupy związane z moim hobby, bawię się w overlanding, więc tam po prostu wymieniamy się informacjami dot. głównie destynacji do których się wybieramy, mam nawet swój kanał na yt i absolutnie nie traktuję go jako źródła uwielbienia, pozyskiwania atencji i tego żeby ktoś mi zazdrościł, tylko jako pamiątkę. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ManBehindTheSun Posted February 16 Share Posted February 16 Jesteście złotówy i tyle🙄🙄🙄 Znam przypadek z drugiej ręki gdzie chłop kupił pannie BMW i8 (jakieś 10 lat temu). Rozstali się i nawet nie poprosił o zwrot. 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 16 Share Posted February 16 26 minut temu, Foster napisał(a): overlanding Opowiedz więcej. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Matti Posted February 16 Share Posted February 16 A jak się ma darowanie samochodu pannie kiedy nie są małżeństwem? To jest chyba darowizna dla osoby niespokrewnionej, trzeba by zgłosić do US, opodatkować (płaci zwykle obdarowany), przerejestrować na siebie i płacić OC jak za siebie. Piszę to w kontekście tego "ona nie chce oddać", jak w papierach dalej jest właścicielem facet i OC na niego to "powiedział, ze to prezent" można sobie wsadzić... 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Foster Posted February 16 Share Posted February 16 42 minuty temu, EmseyXYZY napisał(a): Opowiedz więcej. To jest taka forma, a raczej sposób podróżowania, polega na spędzaniu wolnego czasu w miejscach mało dostępnych dla zwykłych turystów, zwykle z trudnym dojazdem. Środkiem transportu z tej sytuacji jest zazwyczaj auto 4x4 wyposażone w sprzęt biwakowo kempingowy umożliwiający spędzenie kilku dni bez kontaktu z cywilizacją, to tak w skrócie. 31 minut temu, Matti napisał(a): przerejestrować na siebie i płacić OC jak za siebie. Piszę to w kontekście tego "ona nie chce oddać", jak w papierach dalej jest właścicielem facet i OC na niego to "powiedział, ze to prezent" można sobie wsadzić... Jeżeli auto jest na faceta, to jest jego własność, więc jak laska nie chce oddać, to na Policję i zgłaszasz o przywłaszczenie mienia, tak mi się wydaje, no bo raczej kwita żadnego że to darowizna z reguły się nie robi. Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted February 16 Share Posted February 16 @Fosteri gdzie byles ja przyklad? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Foster Posted February 16 Share Posted February 16 7 minut temu, EmseyXYZY napisał(a): i gdzie byles ja przyklad? Nie licząc Polski, Rumunia, Grecja, Albania, Bośnia, Czarnogóra, Mołdawia, a w tym roku planuję Turcję, właśnie siedzę nad mapami, jeżeli chcesz mniej więcej zobaczyć jak to wygląda od kuchni, bardzo fajnie tę formę spędzania wolnego czasu pokazuje ten kanał 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted February 19 Share Posted February 19 Chyba nie obejrzeliście dokładnie tego filmu... Chodziło o to, że owszem matka dała mu samochód na jego 18 urodziny, bo był gratem i nie chciała go już naprawiać. Zajmował się trochę mechaniką i chyba wymienił tam rozrząd... A po kłótni mu go odebrała, jak nadawał się do jazdy. Taka dygresja.. A swojej bym auta nie kupił i nie dał. Niech sama zarobi, jak rozbije to za swoje. A potem nikt nawet odebrać nie umie. Jest sposób jak nie chce Wam oddać z powrotem. Znajdźcie drugą i jej dajcie.. Ona znajdzie sposób, by go wyegzekwować. Poroste 😉 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marek Kotoński Posted February 19 Share Posted February 19 Jeśli moja kobieta by mnie wspierała miłym słowem, nie byłoby problemu z sexem, to kupiłbym, Oczywiście jeśli byłoby mnie stać Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts