Jump to content

Recommended Posts

Spotykałam się regularnie z pewnym facetem przez miesiąc. Byliśmy na około dziewięciu-dziesięciu spotkaniach. Spędzaliśmy dużo czasu razem, w jego mieszkaniu albo jeżdżąc razem samochodem. Była go zdradziła, a on jej wybaczył, ale ostatecznie się rozstali. Grał na gitarze, ja śpiewałam, i planowaliśmy razem występować. Przez jakieś osiem pierwszych spotkań prawie nie było między nami kontaktu fizycznego, tylko podczas dwóch ostatnich w jego mieszkaniu. Powiedział, że wcześniej spotykał się z dziewczyną z Tindera przez miesiąc i zdał sobie sprawę, że nie było między nimi „vibe'u”, a ona skłamała, że nie pali, podczas gdy paliła. Uznał to za kłamstwo od początku relacji i to jeden z powodów, dla których uciął znajomość.

 

 

 

Mówił, że mu się podobam, że jestem ładna i że chce mnie pocałować. Wtedy go nie pocałowałam. Początkowo postrzegałam go jako kolegę i nie byłam zauroczona, ale później zaczęło mi zależeć. Nie inicjowałam jednak żadnego kontaktu fizycznego. Zapytał, do czego to zmierza. Powiedział, że nie jest pewien, czy szukam przyjaźni. Dodał „określ się” i „najwyżej nasze drogi się rozejdą i przestanę się starać w ten sposób" (chodziło o trzymanie za rękę, przytulanie itp.). Oferował mi alkohol. Poprosił, żebym to przemyślała. Mówił też, że „nie wie, jak się zachowywać” po tym wyznaniu. Mówiłam, że z czasem byłabym otwarta na związek, tylko teraz mam ciężki czas przez byłego, i że szukam kogoś. Później, podczas jednej z "randek" całowaliśmy się namiętnie (on to zainicjował). Głaskałam go po włosach i była między nami jakaś intymność. Przytulaliśmy się, ale nie uprawialiśmy seksu (wydaje mi się, że jednak do tego dążył, bo był coraz odważniejszy). Mi było głupio iść na całość, gdy za ścianą był jego współlokator, ale nie powiedziałam tego, tylko postawiłam granicę w pewnym momencie, unikając zbytniego rozkręcenia się sytuacji. Dalej jednak była bliskość. Potem zaczął przekładać plany. Ogólnie dość często odwoływał/przekładał spotkania, albo mówił, że jest chory, albo musiał pracować nad grą, którą tworzy. Często dużo narzekałam mu na ex, a nawet raz płakałam. Wiem, że nie powinnam była tego robić. Podczas ostatniego spotkania mnie już nie całował, tylko przytulił na powitanie i pożegnanie. Wycofał się i przez cały dzień nie pisał, aż do wieczora.

 

 

 

Wczoraj wieczorem napisał i zaproponował, że przywiezie mi coś, co zostawiłam u niego. Chciał porozmawiać. Powiedział, że nie czuje tego "vibe'u" , że jestem ładna i utalentowana,  ale „widzisz, nie piszemy do siebie”. Powiedział też „dziewczyna, która chodzi na siłownię i dużo ćwiczy, byłaby chyba bardziej w moim typie” (a nie chodzę na siłownię). Dla mnie brzmi to jak wymówka. Powiedział, że oboje będziemy kogoś szukać. Na końcu dodał: „no hard feelings?” i mnie przytulił. Nie brał nawet pod uwagę przyjaźni. Na profilu randkowym twierdził, że szuka czegoś na dłużej lub krócej. Nie rozumiem, czemu tak znienacka to zakończył. Czuję chęć napisania do niego i wyjaśnienia sytuacji bardziej, ale obawiam się, że wyjdę na desperatkę lub idiotkę. Zwyczajnie nie był zainteresowany? Szkoda mi, bo sądziłam, że dobrze się dogadujemy i że będzie z tego coś więcej, nawet mimo smutku z przeszłości.

Link to comment
Share on other sites

Od początku friendzonowałaś chłopa, blokowałaś go sexualnie i w dodatku narzekałaś mu na swojego byłego. Chłop jak jest w jakimś stopniu ogarnięty stwierdził, że nie będzie twoim orbiterem i tamponem po byłym ( brawa dla niego ) nie opłaca mu się inwestować w tą znajomość i poszedł w swoją strone.

Wcześniej zakomunikował Tobie, że chce czegoś więcej a nie tylko koleżeństwa ( chodź z tego co napisałaś zrobił to trochę nieudolnie ) więc musiałaś dobrze wiedzieć o co mu chodzi.

Zgadzam się z @thyr -> daj chłopowi spokój.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Lazurowa napisał(a):

Często dużo narzekałam mu na ex, a nawet raz płakałam.

 

Mała weź najpierw zamknij jedne drzwi zanim zechcesz otworzyć drugie. 

 

Gość nie jest ciebie pewny ma po za tym coś mu w tobie nie klika skoro to rozłączył. Zasugerował też siłownie... czyżby było trochę extra kilogramów na wadze? Ja z grubą też bym się nie złączył.

 

 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Lazurowa napisał(a):

Mówił, że mu się podobam, że jestem ładna i że chce mnie pocałować. Wtedy go nie pocałowałam. Początkowo postrzegałam go jako kolegę i nie byłam zauroczona, ale później zaczęło mi zależeć. Nie inicjowałam jednak żadnego kontaktu fizycznego. Zapytał, do czego to zmierza. Powiedział, że nie jest pewien, czy szukam przyjaźni. Dodał „określ się” i „najwyżej nasze drogi się rozejdą i przestanę się starać w ten sposób" (chodziło o trzymanie za rękę, przytulanie itp.). Oferował mi alkohol. Poprosił, żebym to przemyślała. Mówił też, że „nie wie, jak się zachowywać” po tym wyznaniu. Mówiłam, że z czasem byłabym otwarta na związek, tylko teraz mam ciężki czas przez byłego, i że szukam kogoś. Później, podczas jednej z "randek" całowaliśmy się namiętnie (on to zainicjował). Głaskałam go po włosach i była między nami jakaś intymność. Przytulaliśmy się, ale nie uprawialiśmy seksu (wydaje mi się, że jednak do tego dążył, bo był coraz odważniejszy). Mi było głupio iść na całość, gdy za ścianą był jego współlokator, ale nie powiedziałam tego, tylko postawiłam granicę w pewnym momencie, unikając zbytniego rozkręcenia się sytuacji. Dalej jednak była bliskość. Potem zaczął przekładać plany. Ogólnie dość często odwoływał/przekładał spotkania, albo mówił, że jest chory, albo musiał pracować nad grą, którą tworzy. Często dużo narzekałam mu na ex, a nawet raz płakałam. Wiem, że nie powinnam była tego robić. Podczas ostatniego spotkania mnie już nie całował, tylko przytulił na powitanie i pożegnanie. Wycofał się i przez cały dzień nie pisał, aż do wieczora.

Coś tam się nie kleiło od początku, skoro oboje się czailiście. Odpowiadając na pytanie zawarte w temacie: raczej nie, bo gdyby tak było - skończyłby szybciej niż po 10 spotkaniach.

 

Co mogło go odrzucić? Twoje wypominki o ex, jeśli facet jest pewny siebie i świadomy, to takie bycie tamponem emocjonalnym średnio odbiera. Od tego są psiapsi. Temat siłowni - może lubi aktywnie spędzać czas, a może to była jakaś delikatna szpilka w Twoim kierunku? 

 

Btw. "Mi było głupio iść na całość, gdy za ścianą był jego współlokator" - zaufaj mi, jakbyś leciała na niego 200% to byś mu zrobiła nawet laskę w parku. Też z jakiegoś powodu miałaś blokadę, a na pewno główną blokadą nie był współlokator. 

 

Dla mnie sytuacja win - bo chłop przynajmniej szczery, sprawa jasno postawiona. Ogólnie to ten kierunek "badania się" jest dobry, bo ludzie myślą - że losowe dobieranie się w pary jest spoko, potem tkwią w takich relacjach miesiącami tracąc czas. Tutaj 10 spotkań = można już ocenić ten vibe, osoby redpillowe pewnie dużo szybciej by to ogarnęły (u mnie to już na 1 spotkaniu coś takiego wyłapuje, a potem badam inne aspekty). 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, smerf napisał(a):


Zasugerował też siłownie... czyżby było trochę extra kilogramów na wadze? Ja z grubą też bym się nie złączył.

 

 

 

Jestem szczupła, na początku pytał czy ćwiczę i gadał, że wyglądam jakbym coś ćwiczyła, mówił "podoba mi się twoja sylwetka", a potem z takim czymś wyskoczył xd

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, Lazurowa napisał(a):

Jestem szczupła,

Być może jesteś, ale kobiety potrafią się wyjątkowo okłamywać w tym aspekcie, a jak powiesz im prawdę to foch.

 

25 minut temu, Lazurowa napisał(a):

a potem z takim czymś wyskoczył

Jak chciał Cię odpalić to mógł podać powód z dupy, Wy też tak robicie, więc wiesz co mam na myśli.

Link to comment
Share on other sites

Jesteś nastolatka w dodatku niepełnoletnią ? całujesz namiętnie i nic z tego nie ma, nawet innych czynności seksualnych ? żart dziewczynko, brawa dla Faceta ze nie dal się wcisnąć na orbitę/tampona/bycie 2gim - 3cim wyborem. 

Edited by JedeNzNich
Link to comment
Share on other sites

Z opisu jasno wynika, że nie nadajesz się do związku na ten moment, autorko.

Kolega to zauważył i szybko sobie przekalkulował, że szkoda czasu na pajacowanie wokół Ciebie.

 

 

Edited by Stargazer
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Lazurowa napisał(a):

Nie inicjowałam jednak żadnego kontaktu fizycznego.

+

12 godzin temu, Lazurowa napisał(a):

Często dużo narzekałam mu na ex, a nawet raz płakałam.

Takie rzeczy można sobie robić z przyjaciółka albo kolegą gejem. 

Zwykły facet widział, że nic nie ugra i odpuścił. 

Tytuł nieco prowokacyjny, zwłaszcza, że z opisu jasno wynika, że żadnej granicy nie naruszył. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

@Lazurowato działa w obu kierunkach, czemu panie nie lubią niepewnych gości? Dlatego że pewny gość bierze to co on chce a to podnieca kobiety... A czemu faceci nie lubią oschlych lasek? Bo po co się produkować jak nic z tego nie będzie.. widzisz tutaj tkwi diabeł. Byłaś z nim w intymnej chwili i uciekłaś dla niego to znak że nic z tego nie będzie, a każdy facet co się szanuje oszczędza energię.. 

Tak szuka wymówki, jak ci ma powiedzieć to co napisałem? 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.