Jump to content

Czy gdyby III Rzesza zainwestowała w zamiast V1, V2 i inne typów rakiet, w dzisiejsze shahedy i drony, miałoby to sens?


Recommended Posts

Z tego co pamiętam, niemcy głównie inwestowali w rakiety, zamiast w atom, poszły tam nieludzkie pieniądze i zasoby, np. taki film zobaczcie: https://www.youtube.com/watch?v=IXxxoOy1j2g

 

 

Czy gdyby zamiast bawić się w wywmyślałem rakiet, udoskonalali odpowiedniki dzisiejszych dronów, lepiej by na tym wyszli? Zamiast silników rakietowych i odrzutowych, spalinowe - domyślałem się że największym problemem była łączność drona z "nadawcą", ale np. 300 dronów na raz w jakąś w fabrykę z Francji do UK, robiło by wrażenie.

 

Jak to widzisz ktoś, kto zna temat?

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze bronie 'V' pojawiły się chyba latem 1944, to już było zbyt późno, aby cokolwiek zmienić na korzyść Niemiec. Gdyby rzeczywiście postawiono na masową produkcję takich tanich spalinowych odpowiedników V-1, to należałoby to zrobić jeszcze przed 1943, zanim alianci zaczęli walić bombami w niemiecki przemysł.

 

Fajnie opisano lotnicze sposoby zwalczania V-1 w jednym z 'tygrysków', autorstwa Bohdana Arcta.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie bylo systemow satelitarnego pozycjonowania oraz tak doskonalej nawigacji zliczeniowej (a ta co byla, byla pewnie za droga i skomplikowana w produkcji bo nie bylo elektroniki - jesli uzywac ja na masową skalę). Dlatego nic nie bylo wtedy w stanie zastapic samolotu i bomby.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

19 hours ago, Marek Kotoński said:

np. 300 dronów na raz w jakąś w fabrykę z Francji do UK, robiło by wrażenie

Aktualnie w Iranie, USA przetestowało swój odpowiednik Szachedów, po czym wydobyli z naftaliny B-52 (które skończono produkować w październiku 1962r.) i zaczęli bombardować Iran tradycyjnymi bombami lotniczymi.

Bo takie cele jak fabryka, nie "uciekają", a bomba lotnicza nadal jest tańsza (tańszy materiał wybuchowy dzięki większej masie ładunku, lub większa siła niszcząca przy tym samym materiale, dzięki większej masie). Drony mają sens ekonomiczny przy ataku na cele ruchome - konwoje, tymczasowe zgrupowania, grupy żołnierzy wroga. Ewentualnie gdy trzeba "zagrać" w kotka i myszkę z obroną p-lot. 

 

18 hours ago, Pocztowy said:

Od drugiej połowy 1945 i tak by cały czas spadały atomice na rzesze

Tak - jakiekolwiek "tanie drony" w posiadaniu III rzeszy, skończyłyby jako jeszcze jedna zdobycz aliantów, po bombardowaniu atomowym Berlina/Drezna/Monachium/... takim "do skutku".

A nawet jakby USA się zawahało, dwa-trzy lata później Rosja nie miałaby już dylematu - dla Stalina to byłoby "najlepsze rozwiązanie".

Link to comment
Share on other sites

To, że Niemcy mieli różnoraki plany pod koniec wojny, nie znaczy, że byli w stanie to wyprodukować i często kończyło się na papierze. Tygrys może i był lepszy od Shermana, tylko co z tego skoro stosunek sił był 1:30 (nie jest to dokładna liczba, ale tylko pokazuje skalę). Ówczesna technologia miała swoje ograniczenia i nie produkowano bombowców i myśliwców, bo ktoś lubił, tylko dlatego, że to działało i spinało się ekonomicznie.  

 

4 godziny temu, Kespert napisał(a):

naftaliny B-52 (które skończono produkować w październiku 1962r.)

Nie mów, że też myślisz, że Amerykanie przez 60 lat nic nie zmienili i latają sobie muzeum techniki. 

Link to comment
Share on other sites

28 minutes ago, Magos Dominus said:

i latają sobie muzeum techniki

Podobno w aktywnej służbie jest tylko B52H czyli ostatnia wersja, no i oczywiście wymieniano w niej elektronikę, radar i "ściśle tajne" co jeszcze. Pewnie nie raz ;) 

Co nie zmienia faktu, że jest to konstrukcja projektowana do innego pola walki, wymagająca dzisiaj "absolutnie bezpiecznych" warunków używania - czyli likwidacji wszelkich zdolności p-lot wroga. A gdy to jest już osiągnięte (przez F35, czy F22, czy B2), to wtedy działa taniej niż drony, w przeliczeniach "siła bum / wydane $", więc... 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.