Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Polecane posty

Witam

 

Ten temat

 

i ten obrazek

http://www.wiocha.pl/1353759,Co-lubia-kobiety

 

Skłonił mnie do do pewnej refleksji

 

SMV które promuje sie na forum nie jest takie do końca prawdziwe i może więcej. zaszkodzić niż pomóc 

 

W smv najważniejsze jest to co łączy obu panów z obrazka i nie są to jaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewność siebie.

 

Ale ogólnie robienie czegokolwiek pod baby jest bez sensu jak dla mnie. Jeśli coś robię, to dla siebie, a że przy okazji ruchnę to i owo, no to fajnie. Ale nawet jak nie ruchnę, to też fajnie. 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Tarnawa napisał:

Pewnoś siebie jak najbardziej ale skąd ona sie bieże?

Ze znajomosc samego siebie...i z przekonan z tym zwiazanych...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obaj potrafią zadbać o siebie w srodowisku w którym przebywają dres na ulicy sie sprawdzi ale na stanowisku dyrektora już nie i odwrotnie .

 

i tak nieważne. zy dres jeździ Polonezem czy BMW w swoim srodowisku bedzie kozak alfuś taki bo daje sobie tam rade mam sukces mam pewność siebie .

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
22 minuty temu, Tarnawa napisał:

SMV które promuje sie na forum nie jest takie do końca prawdziwe i może więcej. zaszkodzić niż pomóc 

 

Zależy co rozumiesz przez SMV?

 

Jeśli ktoś rozumie SMV jako "baby lecą na kasę i są tępymi dzidami" przez to to zrobi sobie mega kuku.

 

Ale jeśli ktoś rozumie, że SMV to po prostu stwierdzenie, że samica dobiera samca wedle jego urody oraz zasobów (czyli jakości genów i przyszłego bezpieczeństwa jej i potomstwa) to może już z tego wyciągnąć bardzo dobre wnioski.

A te są następujące - pracuj nad sobą, ucz się, utrzymuj ciało w dobrej kondycji, a w dłuższej perspektywie czasu będziesz miał topowe kobiety.

 

Za chwilę usłyszę - "ale ja najlepsze laski pukałem jak byłem biednym studentem bez kasy / młodym ogierem na dorobku etc.". Racja - pukałeś. Kobieta tak do 23-24 roku życia patrzy przez pryzmat a) zabawy b  ) tego jak rokujesz nie tego co masz. Oczywiście jeśli zestawi rokującego z tym co już ma wybiera tego co ma.

 

Zaraz zacznie się tez pojazd na to, że w takim razie największym wzięciem powinien się cieszyć "typowy programista JS" w kraciastej flaneli wciśniętej w spodnie z 12 klockami "na łapkę". Ano będzie się cieszył, jak laska się wyszaleje i poszuka jelenia do rozpłodu, a właściwie do "odchowu" bo dupki dawać będzie innemu, dzieciak też może być "kukułczy", a on zapewni "utrzymanie".

 

Zrozumienie teorii SMV przydaje się przede wszystkim do tego, żeby nie zrobić największego błędu jaki można popełnić w swoim życiu - ożenek z partnerką o wyższym SMV niż dany samiec. Taki związek to 100% klapa bo to samiec "daje" wartość, a kobieta zwyczajowo "bierze". W tym układzie role są zaburzone i powstaje lipa - najczęściej lala doi finansowo nieszczęśnika, a potem zostawia go dla innego, minimum jej równego, albo pruje się po kątach.

 

Kiedy SMV nie działa? Z mojego doświadczenia wynika, że można ją (je?) nagiąć:

a) w ONSach (tu liczy się bajer, prezencja, masz wyglądać na bogatego / być przystojny / grać ch.jka)

b  ) przy bardzo młodych kobietach (18-23) ale na krótką metę (nie w związku)

c) przy mężatkach i kobietach 35+, które mają świadomość, że to incydentalny seks i urozmaicenie bez szans na dłuższą relację

 

Powtórzę więc - SMV to, moim zdaniem, prawda i można do tego podejść dwutorowo:

a) załamać się

b  ) przyjąć do wiadomości i pracować nad sobą, jeśli chce się mieć "topowe" kobiety (bo, tu się zgadzam wyjątkowo z @Pikaczu, każdy dostanie taką babę na jaką zasługuje i ani grama więcej ;) )

c) zostać mnichem i pie*dolić system :P:P:P:P

 

PS Problem autora przywołanego przez Ciebie Bracie @Tarnawa nie leży w jakiś teoriach ale w jego głowie i podejściu do własnej osoby ;):)

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Dres w beemce jest atrakcyjny dla pewnej grupy kobiet bo daje im dowód społeczny, że wybierają najsilniejszego z danej grupy osobników. To działa podobnie jak to, co opisywał @red na przykładzie swojego ziomka - stuka pannę za to, że się z nią przejedzie po okolicy wypasionym autem. Social proof jak mawiają puasi - dla "kochanych pań" - jedna z najważniejszych rzeczy w życiu ;)

 

 

 

Edytowano przez OnTakiJakis
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Tarnawa napisał:

SMV które promuje sie na forum nie jest takie do końca prawdziwe i może więcej. zaszkodzić niż pomóc 

 

Tarnawa ale to są oczywiste sprawy. Trzeba rozdzielić zestaw cech pożądanych na dwie grupy:

 

- krótkotrwała relacja seksualna

 

- związek długoterminowy

 

Tutaj zestawy cech będą się trochę różnić. Jasne, że lala z tzw. "dobrego domu" napali się na wulgarnego dresa, nawet z chęcią da mu, och te emocje ;) Ale żyć z nim przez dłuższy czas, pokazywać się w "swoim" towarzystwie, to już nie bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pije do tego że smv nie jest dla danej grupy społecznej ,zawodowej inne że musisz sie wykazać w danej grupie by być najsilniejszy 

Dresiara nie pójdzie na raut a dyrektorowa nie będzie jarac trawki pod blokiem

 

Kolega blutia ma problem że jego była chodzi z gościem z tanim autem są w tej samej grupie ale tamten jest bardziej zaradny

Edytowano przez Tarnawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo to wygląda tak:

Bzykanko - wygląd + emocje

Związek - wygląd + hajs + trochę emocje

Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wszędzie tylko tan hajs i hajs a dupa nie hajs

 

moja matula zawsze mówi jak facet nie może zarobić to niech sam zrobi

Jeden sam pomaluje pokoje. drugi musi zapłacić 

a jak będzie niezaradny gamoń to ani nie zarobi ani nie pomaluje

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Bo Twoja Mama ma rację ale odnośnie facetów nie babek ;)

Edytowano przez OnTakiJakis
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Tarnawa napisał:

Dresiara nie pójdzie na raut a dyrektorowa nie będzie jarac trawki pod blokiem

 

No i tu się mylisz, dresiara będzie kwiczała ze szczęścia, że może pójść na raut dyrektora. Wprawdzie będzie miała lęki, jak się ubrać i jak się zachować, ale to taka sama samiczka jak każda inna, będzie szczęśliwa, że może się pokazać z kimś "lepszym" niż jej towarzystwo.

 

Dyrektorowa, chętnie zajara trawkę pod blokiem pod warunkiem, że jest  na etapie znudzenia misiem i szuka emocji, oczywiście gdzieś daleko od rodzinnej miejscowości, żeby "ludzie nie wiedzieli". Emocje, emocje, emocje, przygoda, bardziej egzotyczny kutas z trzema paskami ;)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Tarnawa napisał:

wszędzie tylko tan hajs i hajs a dupa nie hajs

 

moja matula zawsze mówi jak facet nie może zarobić to niech sam zrobi

Jeden sam pomaluje pokoje. drugi musi zapłacić 

a jak będzie niezaradny gamoń to ani nie zarobi ani nie pomaluje

 

No i matula miała rację. Tyle, że przeciętna baba upiera się przy zapłacie za usługi malarza, który ją dodatkowo wypieprzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zauważ tylko jak te grupy SOBĄ. gardzą

18 minut temu, red napisał:

 

No i tu się mylisz, dresiara będzie kwiczała ze szczęścia, że może pójść na raut dyrektora. Wprawdzie będzie miała lęki, jak się ubrać i jak się zachować, ale to taka sama samiczka jak każda inna, będzie szczęśliwa, że może się pokazać z kimś "lepszym" niż jej towarzystwo.

 

Dyrektorowa, chętnie zajara trawkę pod blokiem pod warunkiem, że jest  na etapie znudzenia misiem i szuka emocji, oczywiście gdzieś daleko od rodzinnej miejscowości, żeby "ludzie nie wiedzieli". Emocje, emocje, emocje, przygoda, bardziej egzotyczny kutas z trzema paskami ;)

 

29 minut temu, OnTakiJakis napisał:

Bo Twoja Mama ma rację ale odnośnie facetów nie babek ;)

Nasza zaradność =zasoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, OnTakiJakis napisał:

Bo to wygląda tak:

Bzykanko - wygląd + emocje

Związek - wygląd + hajs + trochę emocje

Tyle.

 

Ja bym nawet uprościł i poszedł w skrajność:

-relacja krótkoterminowa (zapłodnienie) -> atrakcyjny wygląd, który jest wynikiem dobrych genów

-relacja długoterminowa (opieka nad potomstwem, tzw. dostawca płynności;)) -> duże możliwości finansowe i chęć dzielenia się nimi, wymagana aparycja jest odwrotnie proporcjonalna do posiadanego kapitału

 

Emocje są tylko sprzężeniem zwrotnym (pożądanie).

 

Idealnie dla kobiet by było złapać przystojnego i jednocześnie bogatego faceta, ale oni są zazwyczaj świadomi swojej wartości i nie zamierzają wbrew naturze ograniczać się do relacji monogamicznej.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam to w pracy czasem - jak laski z przedziału 27-33 uderzają do mnie, będąc już po ślubie i z dzieciakiem.

Nie chodzi nawet o jakiś romans czy wsadzenie innego kutasa niż zwykle miedzy nogi - im chodzi o jedną pierdoloną myśl - "jestem jeszcze atrakcyjna czy nie, no chłopcze postaraj się, bo możesz mi poprawić samoocenę".

To jest ta sama myśl, z którą wychodzą laski na parkiet - żeby poczuć się pożądaną i poprawić sobie nastrój.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, GluX napisał:

Mam to w pracy czasem - jak laski z przedziału 27-33 uderzają do mnie, będąc już po ślubie i z dzieciakiem.

Nie chodzi nawet o jakiś romans czy wsadzenie innego kutasa niż zwykle miedzy nogi - im chodzi o jedną pierdoloną myśl - "jestem jeszcze atrakcyjna czy nie, no chłopcze postaraj się, bo możesz mi poprawić samoocenę".

To jest ta sama myśl, z którą wychodzą laski na parkiet - żeby poczuć się pożądaną i poprawić sobie nastrój.

 

 

Bo ludzie szukają poklasku na zewnątrz zamiast cieszyć sie samemu z siebie być zadowolonym z efektów swojej pracy

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Tarnawa

 

To jest ten sam typ lasek co spotykasz w klubie, świetnie się bawisz, daje Ci swój nr telefonu, a na drugi dzień nie ma odzewu. Nie przyszła na podryw tylko połechtać ego.

Z drugiej strony - takie laski najbardziej mnie wkurwiają - bo marnuje czas, a mógłbym bawić się z kimś innym i stworzyć jakąś relację z której oboje byśmy czerpali radość.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, GluX napisał:

@Tarnawa

 

To jest ten sam typ lasek co spotykasz w klubie, świetnie się bawisz, daje Ci swój nr telefonu, a na drugi dzień nie ma odzewu. Nie przyszła na podryw tylko połechtać ego.

Z drugiej strony - takie laski najbardziej mnie wkurwiają - bo marnuje czas, a mógłbym bawić się z kimś innym i stworzyć jakąś relację z której oboje byśmy czerpali radość.

Bo w klubie jak nie poruchasz tego samego dnia to potem już ciężko

no chyba że coś sie zmieniło przez ostatnich pare lat?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, GluX napisał:

@Tarnawa

 

To jest ten sam typ lasek co spotykasz w klubie, świetnie się bawisz, daje Ci swój nr telefonu, a na drugi dzień nie ma odzewu. Nie przyszła na podryw tylko połechtać ego.

Z drugiej strony - takie laski najbardziej mnie wkurwiają - bo marnuje czas, a mógłbym bawić się z kimś innym i stworzyć jakąś relację z której oboje byśmy czerpali radość.

a nie możesz czerpać radości z zabawy z kimkolwiek, nie oczekując nic od nikogo? ;>

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, radeq napisał:

a nie możesz czerpać radości z zabawy z kimkolwiek, nie oczekując nic od nikogo? ;>

k*rwa jak słyszę takie buddyjskie teorie...

 

Do klubu chodzę poznawać samice, z którymi mogę mieć przygodę i ew. związek. Jestem facetem i mam potrzebę seksu oraz nie zamierzam się ukrócać w jakieś bzdety, że nie powinienem. Że robię to bo jestem nieszczęśliwy, bla bla bla...

Nie zamierzam przepraszać, że jestem samcem.

 

 

@Tarnawa Powiedz mi, z czego to wynika zazwyczaj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

może pierwsze wrażenie alko naprawde niewiem .Prawie zawsze mi to wychodziło i miałem czuja która chętna do tych lawirujących dam na parkiecie nawet sobie d...nie zawracałem w sumie te szare niby myszki z boku czasami są konkretniejsze i bardziej zdecydowane

 

Pod latarnią najciemniej.

:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, GluX napisał:

Do klubu chodzę poznawać samice, z którymi mogę mieć przygodę i ew. związek. Jestem facetem i mam potrzebę seksu oraz nie zamierzam się ukrócać w jakieś bzdety, że nie powinienem. Że robię to bo jestem nieszczęśliwy, bla bla bla...

Nie zamierzam przepraszać, że jestem samcem.

 

Chyba się nie rozumiemy, ja tam jestem za ruchaniem ile wlezie, przynajmniej wyznaję teorie, że ten kto więcej rucha to ma więcej testosteronu, tylko po huj się wkurwiać na tępe cipy :D gdzie to może być Twoja wina, że źle odczytałeś daną laskę ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wkurwia mnie to, że nie jest szczera wobec mnie w intencjach - jak jej nie pasowałem to wolałbym wiedzieć i nie bede marnował czasu, jak chciała polepszyć samoocenę  to mnie wykorzystała.

Bądź co bądź - brak szczerości.

 

Po drugie zabawa w klubie to granie do jednej bramki - zawsze. Każdy tylko ma swoje zasady na których chce to zrobić - oprócz grubych lasek, one nawet by Ci posprzątały pewnie chatę za seks (I nie, nie próbowałem! :D)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, GluX napisał:

Wkurwia mnie to, że nie jest szczera wobec mnie w intencjach - jak jej nie pasowałem to wolałbym wiedzieć i nie bede marnował czasu, jak chciała polepszyć samoocenę  to mnie wykorzystała.

Bądź co bądź - brak szczerości.

 

Po drugie zabawa w klubie to granie do jednej bramki - zawsze. Każdy tylko ma swoje zasady na których chce to zrobić - oprócz grubych lasek, one nawet by Ci posprzątały pewnie chatę za seks (I nie, nie próbowałem! :D)

Proponuje ci takie doświadczenie idz do klubu ubierz sie w stonowane ciuchy bez wielkich napisów typu armani etc.i nie staraj sie wyglądać super modnie jak reszta stulejarzy co pół wypłaty na jedną zabawe wydaje może być koszulka polo lekko dopasowana (jesteś wysportowany to pokaż)ze skromnym logo 

jeansy. 

Zaloguj sie gdzieś z boku i obserwuj tych wystrojonych pajacyków co atakują karyny i oczywiście dziewczyny też jak zauważysz że któraś sie spogląda i ci sie spodoba atakuj masz 90% ze coś z tego będzie to one wybierają nie ty

 

Ostatnio byłem na baletach ze znajomymi wodeczka piwko ze dwa razy zatańczyłem ubrany skromnie (wtedy cie widać wśród napuszonych napalonych kogucików)

I około pierwszej w nocy podchodzi do mnie najebany koleżka w koszuli i ciągnie do stolika bo jego koleżanki chcą mnie poznać.

 

Nie skorzystałem ale na fb profilu klubu je sobie obejżałem galante naprawde galante

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.