Jump to content

Louis Theroux "W głębi manosfery” na Netfilx


Recommended Posts

Chcą kobiet posłusznych i wiernych. "To już dawno przestał być margines"

 

"Louis Theroux: W głębi manosfery" to nowy dokument Netflixa, który pokazuje kontrowersyjne środowisko mężczyzn skupione wokół idei praw mężczyzn i krytyki współczesnego feminizmu. Jednak najbardziej przerażające w tym dokumencie nie jest to, że manosfera istnieje. Tylko że dla wielu młodych mężczyzn jest pierwszym miejscem, w którym ktoś w ogóle ich słucha - pisze Patrycja Ceglińska-Włodarczyk, redaktor naczelna WP Kobieta.

 

Choć manosfera to nie jest żaden ruch ani organizacja, to niesie za sobą pewne założenia. Większość z nich dotyczy równości płci, np. przedstawiciele tego środowiska uważają, że mężczyźni są dziś dyskryminowani przez system i kulturę. Według nich feminizm zaszkodził relacjom między płciami (ich zdaniem kobiety powinny zajmować się domem i pełnić tradycyjną rolę) oraz szerzą ideę, że mężczyźni powinni "odzyskać kontrolę" nad swoim życiem i statusem.

 

 

W opowieściach bohaterów dokumentu powtarza się jeden motyw: świat został przejęty przez kobiety i feminizm, a mężczyźni muszą odzyskać swoją pozycję. Już na początku pojawia się teza, że kobiecą wartością jest uroda, a mężczyźni rodzą się bez wartości i muszą ją nabyć. Tymi wartościami mają być pieniądze oraz dominacja nad kobietami.

"Ładna kobieta zostanie zaproszona na jacht i może wieść luksusowe życie. My musimy na ten jacht zarobić i pokazać swoją męskość" – pada z ust jednego z mężczyzn. Faktycznie – jakby nam chodziło tylko o pieniądze, a nie poczucie bezpieczeństwa, bliskość czy partnerstwo.

 

A co ci mówią poprzez media społecznościowe? Według nich mężczyzna powinien być silny, bogaty i mieć kontrolę. Kobieta natomiast staje się raczej nagrodą niż partnerką. Nagrania czy kursy, które publikują dotyczą głównie dominacji, statusu i "prawdziwej męskości". Treści te są często agresywne, jednostronne i prowokacyjne. Myron Gaines do swoich podcastów zaprasza kobiety, ale tylko po to, by im ubliżyć. Śmieje się z ich ciała, jeśli nie jest wystarczająco szczupłe, wyśmiewa ich inteligencję i sprowadza je do roli trofeów. Wiele z nich godzi się na to świadomie dla sławy.

Zarówno on jak i Justin Waller mówią o "jednostronnej monogamii". Co to oznacza w praktyce? Oni sypiają z kim chcą i kiedy chcą, natomiast ich partnerki nie mogą nawet rozmawiać z innymi mężczyznami. Dlaczego się na to godzą? Podobno z miłości i dlatego, że uważają, że taka jest męska natura. Ich zadaniem jest opiekować się dziećmi, sprzątać i sprawiać, żeby mężczyzna był szczęśliwy. I właśnie taki obraz związków i rodziny kreują przedstawiciele manosfery.

Choć Waller związał się z byłą radiolożką, kobietą wykształconą, wprost mówi Theroux, że jego zdaniem kobiety nic nie osiągnęły w nauce czy dziedzinach stereotypowo kojarzonych z mężczyznami. Czyżby? Ada Lovelace uznawana jest za pierwszą programistkę na świecie, Mary Anderson wynalazła wycieraczki samochodowe, Maria Skłodowska-Curie była pierwszą osobą w historii z dwoma Noblami za swoje dokonania naukowe, system ogrzewania samochodowego również wynalazła kobieta – Margaret A. Wilcox. Osiągnięcia kobiet można wymieniać bez końca, ale niektórzy wolą je ignorować i pomijać.

To nie nienawiść do kobiet tylko samotność

Powierzchownie można by pomyśleć, że ci mężczyźni nienawidzą kobiet. Jednak z tego dokumentu wyziera coś bardziej przykrego – dotkliwa samotność sprawia, że łatwiej im się żyje z narracją o wyższości mężczyzn. Wielu z nich wychowywało się bez wzoru ojca, czują się zagubieni. Nikt wcześniej nie powiedział im, co zrobić z porażką, odrzuceniem czy poczuciem bycia niewidzialnym. Manosfera daje im prostą odpowiedź: to wina kobiet.

To też lekcja dla nas wszystkich: dla kobiet, dla rodziców wychowujących chłopców, dla dorosłych mężczyzn, że mamy wiele do zrobienia, by zbudować świat oparty na równości. Że w życiu nie chodzi o rywalizację płci, a o partnerstwo i wspólne zrozumienie.

"W głębi manosfery" nie dowiemy się, jak naprawić relacje między płciami. Twórca dokumentu zostawia pytanie, które powinno być punktem wyjścia dla każdego, kto wchodzi w świat internetu: co się dzieje z chłopcami, którzy uczą się o kobietach głównie z podcastów i filmików w sieci? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam po obejrzeniu filmu.

 

https://kobieta.wp.pl/chca-kobiet-poslusznych-i-wiernych-to-juz-dawno-przestal-byc-margines-opinia-7264909816166720a

Link to comment
Share on other sites

5 hours ago, Drago said:

Już na początku pojawia się teza, ... mężczyźni rodzą się bez wartości

Dziękuję za ostrzeżenie.

Że Netflix jest narzędziem propagandy, kulturkampfu.

Że WP jest na tym samym poziomie, co Der Onet organizujący urodziny Hitlera, by móc lansować się na zdjęciach tortu ze swastyką z Prince Polo. Szczególnie nie spodobało mi się twierdzenie redaktorki, że "według nich". Nie wywiad, nie obiektywna prezentacja wypowiedzi, a właśnie - arbitralne przypisanie określonych poglądów, w celu obalenia/ośmieszenia "przeciwnika". 

 

5 hours ago, Drago said:

Powierzchownie można by pomyśleć, że ci mężczyźni nienawidzą kobiet. Jednak z tego dokumentu wyziera coś bardziej przykrego – dotkliwa samotność sprawia, że łatwiej im się żyje z narracją o wyższości mężczyzn. Wielu z nich wychowywało się bez wzoru ojca, czują się zagubieni. Nikt wcześniej nie powiedział im, co zrobić z porażką, odrzuceniem czy poczuciem bycia niewidzialnym. Manosfera daje im prostą odpowiedź: to wina kobiet.

Powierzchownie można by pomyśleć, że redaktorki WP nienawidzą mężczyzn. Jednak z tego dokumentu wyziera coś bardziej przykrego – dotkliwa samotność sprawia, że łatwiej im się żyje z narracją o wyższości kobiet. Wiele z nich wychowywało się bez wzoru partnera ich matki, czują się zagubione. Nikt wcześniej nie powiedział im, co zrobić z porażką, odrzuceniem, nadwagą, czy poczuciem bycia niewidzialnym. Feminizm daje im prostą odpowiedź: to wina mężczyzn.

 

Powyżej podkreśliłem słowa, które zamieniłem na przeciwstawne. Sami oceńcie, czy w tą stronę "redaktorka" nadal wydaje się być "obiektywna".

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Kespert napisał(a):

Powierzchownie można by pomyśleć, że redaktorki WP nienawidzą mężczyzn. Jednak z tego dokumentu wyziera coś bardziej przykrego – dotkliwa samotność sprawia, że łatwiej im się żyje z narracją o wyższości kobiet.

Brednie do kwadratu. Żaluj sie ich, daleko na tym zajedziesz. Czad do używania prawem reszta moze zdychac, od razu!

7 godzin temu, Drago napisał(a):

To co szokuje to komentarze kobiet pod tym artykułem. Powtorze, żaluj sie ich 🙂

Link to comment
Share on other sites

Fakt, że żyjemy w bańce  Manosfery przysłania nam jeden fakt, a mianowicie że Manosfera ta coraz mocniej przenika do mainstreamu i coraz mocniej jest shamingowana. Po prostu mężczyźni sa w odwrocie. Wg mnie nie jest to pozytywny trend. Moze macie inne zdanie? Ta wiedza moim zdaniem powinna być bardziej tajemna, bo inaczej nasze nicki będą shackowane i linkowane i zrobią z nas niedorozwojów i przygłupów.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
7 godzin temu, Spokojnie napisał(a):

KUsg-WO9-QFj-Fo-C0-HGBci-EYUFuq-Tpgq-Qjz

Przypomniał mi się w związku z tym memem kawał:

 

jakie są dwa główne założenia feministek?

1) każdy facet to świnia

2) kobiety są równe mężczyznom 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Jedna ciekawa obserwacja. Owszem, brak ojca jest szkodliwy. Natomiast to oznacza, że ci chłopcy, a teraz mężczyźni, zostali wychowani przez kobietę/kobiety. I mimo tego tak źle podchodzą do kobiet? Może kobiety zamiast zrzucać na te osoby, spojrzałyby czy na pewno nadają się do wychowywania tych osób. Przecież jakby ktoś miał wspaniałą matkę to przejście na drugą stronę zajęłoby mu lata i musiałoby być naprawdę obarczone wieloma krzywdami. Nie byłoby też zjawiskiem masowym, lecz jednostkowym. 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.