Jump to content

Kupic plan treningowy?


dejmien69

Recommended Posts

Witam.

Czy ćwiczył ktoś z Was planem od Bartek Kruk-mistrz świata w różnych dziedzinach.

Chciałbym nauczyć się Kalistenike-np podstawa czyli ta BAZA-podciaganie,Dipy,pompki i jakieś Wykroki.

Myslicie ze takimi ćwiczeniami dla 40stolatka uda się coś zdziałać?

Dobra taka "BAZA"?

Czy kupic plan od Tego Bartka Kruk za 400zl?

Czy samemu coś próbować?

 

Link to comment
Share on other sites

Przecież takich planów jet pełno w necie. Lepiej zaprzęgnij do pracy groka/chat gpt i zacznij ćwiczyć. 

Szkoda kasy na takie rzeczy.

 

Trener na siłowni czy inny to jest dobry do wskazania błędów w technice.

Chociaż tu oczywiście też masz trenerów prowadzących jutuby. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zainstaluj sobie tą aplikację: https://apps.apple.com/us/app/30-day-challenge-chest/id1474062602

 

Pierwsze kilka dni masz za darmo, potem kosztuje 24 zł na rok. Aplikacja robi robotę, przechodzę przez trening 3 raz od początku. W aplikacji masz plan na 4 miesiące. Poświęcasz na trening max 15 min dziennie, ważne żeby to robić codziennie tak jak w aplikacji. Będziesz zadowolony z efektu -> klatka + bicepsy. Aplikacja jest fajna na początki z kalisteniką, a kosztuje grosze. 

Edited by Maurycy
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, EmseyXYZY napisał(a):

Ja kupilem better me 98 zl za rok, kalistenika spoko

Jaki to plan i od kogo jeśli można wiedziec:-)

Godzinę temu, BumTrarara napisał(a):

Przecież takich planów jet pełno w necie. Lepiej zaprzęgnij do pracy groka/chat gpt i zacznij ćwiczyć. 

Szkoda kasy na takie rzeczy.

 

Trener na siłowni czy inny to jest dobry do wskazania błędów w technice.

Chociaż tu oczywiście też masz trenerów prowadzących jutuby. 

To racja bo tak myślałem-wiadomo mistrz świata itp więc będzie dobrze ale z drugiej strony-Oni na tym żyją...

Godzinę temu, Maurycy napisał(a):

Zainstaluj sobie tą aplikację: https://apps.apple.com/us/app/30-day-challenge-chest/id1474062602

 

Pierwsze kilka dni masz za darmo, potem kosztuje 24 zł na rok. Aplikacja robi robotę, przechodzę przez trening 3 raz od początku. W aplikacji masz plan na 4 miesiące. Poświęcasz na trening max 15 min dziennie, ważne żeby to robić codziennie tak jak w aplikacji. Będziesz zadowolony z efektu -> klatka + bicepsy. Aplikacja jest fajna na początki z kalisteniką, a kosztuje grosze. 

Kurcze mam androida🤣

Link to comment
Share on other sites

Jak masz pieniądze i to cię zmobilizuje to możesz kupić, ale nie spodziewałbym się nie wiadomo czego.

 

Lepiej kup książki i podciągnij się w tym co masz najsłabsze. 

Moi faworyci na początek: Skazany na trening, Nagi wojownik.

 

Kalistenika dla 40 latka jak najbardziej ok. 

 

ps. Biblioteki są dziś naprawdę dobrze wyposażone. 

ps2. podstawa to sen, tym bardziej w tym wieku. Unormuj cykl dobowy, a potem bierz się za resztę. 

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Kalistenika mniej obciąża stawy od zwykłej siłowni - jeśli chodzi o wyrobienie atletycznej sylwetki i sprawności ruchowej to jest jak najbardziej ok. Koksem z siłowni po niej nie będziesz trochę inna filozofia. Co do książek- Skazany na trening i Nagi wojownik które jeden z braci już przytoczył na początek są ok ( skazany to trochę taka papka - czytać z przymróżeniem oka ). W wieku 40 lat kalistenika jest jak najbardziej ok, żeby być w dobrej formie no i można trenować na powietrzu czy w domu. 

Link to comment
Share on other sites

@Piter_1982 - jest strasznie przekoloryzowana, chwilami ta cała otoczka więzienna i niektóre teksty zahaczały o komedię. Plany treningowe też są strasznie słabe i nie mają większego sensu. Jako atlas ćwiczeń i żeby złapać zajawkę na początek imo ok ale żeby coś z tym wszystkim sensownie zdziałać trzeba szukać dalej. Co do samych planów - tutaj akurat czaty gpt mogą się przydać i ułożyć coś sensownego. Pewnie są jakieś fora poświęcone temu tematowi gdzie też można zapytać o radę. 400zł to za plan to imo dużo - do tego pewnie jakiś gotowiec kopiuj wklei, za taką cenę jeśli już miałbym zapłacić chciałbym dostać coś skrojonego pod siebie z jakimś prowadzeniem i oceną efektów.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Chłopacy. 

I chyba tak jak pisaliście-byłyby to zmarnowane pieniądze. Tego jest mnóstwo na necie. A tak naprawdę ta osoba mnie nie zna-niewie jak funkcjonuje na codzien-co jem jaka praca itp.

A za te 400zl bym mógł sobie kupić jakieś gumy czy coś takiego i chyba byłoby okey.

 

A co byście powiedzieli o takim treningu FBWx3 w tygodniu:

Trening na drążkach-w parku;

PONIEDZIAŁEK 

1.podciaganie nachwytem x3

2.Pompki x3

3.dipy x3

4.podciaganie australijskie x3

5.Przysiady x3

6.Brzuch-wznosy nog do drążka. 

 

SRODA:

1.Podciaganie podchwytem x3

2.Pompki szerokie x3

3.Bar Dipy x3

4.Podciaganie Australijskie wasko ×3

5.zakroki x3

6. Brzuch-spiecia brzucha na drazku x3

 

PIĄTEK:

1.Podciaganie neutralne x3

2.Pompki na podwyższeniu x3

3. Dipy Wąsko x3

4.Podciaganie Australijskie podchwytem x3

5.Przysiad x3

6.Brzuch takie L-Site x3

 

I wasza opinia czy dobry taki plan?

Link to comment
Share on other sites

Siema byku, trzymaj się z dala od wszelkiego rodzaju internetowych celebrytów z niesamowitymi planami za 400zł.

Nie znam się na kalistenice, ale dopierdol coś na nogi żebyś nie wyglądał jak kurczak. 

Te przysiady dwa razy to za mało według mnie, jakaś skakanka, bieganie, czy coś by się przydało.

Jak masz siły, to znajdz jakiś słup i próbuj przysiady na jednej nodze, w sensie pomagasz sobie łapą o słup i ogień.

Warto się skonsultować z AI, mimo że nie jest człowiekiem, to całkiem ogarnia plany treningowe xD

 

Tutaj mogę wkleić plan, którym ja trenuję na siłce. Dla potomnych, nawet z wagami, można się porównać, czy jesteście większe byczki ode mnie xD U mnie waga 80kg i 180cm

Każdy trening zaczynam rozgrzewką/rozciąganiem 5-10min, potem bieżnia 7 min 11km/h i na koniec treningu dopierdalam planka 3min + brzuszki na dojebkę jak mi się chcę, tak co drugi trening.

Tutaj jeszcze dodam, że zawsze zaczynam pierwsze ćwiczenie z pustą sztangą, w sensie najpierw robię siady ze sztangą, potem 40kg, potem 60kg itd. nie rzucam się od razu na pełnej xD

Jak nie umiecie techniki, to szukajcie filmików na youtubie z angielskimi nazwami ćwiczeń, tam zajebiścię tłumaczą i warto zapłacić komuś ogarniętemu, z naciskiem na "ogarniętemu" żeby podpatrzył jak robicie, co by się nie połamać. Ja ogólnie skupiam się na czuciu mojego ciała i słucham, czy coś chrupie xD

1.Nogi

Przysiady 90kgx5x8

Wykroki z ketlami w miejscu 20kg na rękę 4x12 (6 na noge)

Coś na łydki - zazwyczaj maszyna taka gdzie stoisz na podeście i można zrobić cały zakres stawania na palcach jakby, tam dopierdalam +60kg 4x12

Ostatnio dokładam takie ćwiczenie, co laski zawsze robią. to wygląda jak ruchanie xD w sensie leżysz na plecach, masz sztangę na miednicy i robisz ruch od dołu, u mnie jest taka maszyna od tego. 
Wyjebałem się kiedyś fest i od tamtego czasu mam problem z miednicą, pomaga mi to ćwiczenie.

I do tego worek po 30 kopnięć na nogę na dojebkę

 

2. Klata

Klaty nigdy nie lubiłem tej kurwy, zawsze się bałem, że mnie sztanga przygniecie xD

Ławka płaska

50kg 2x8, 70kg 3x6

Klata hantlami na skośnej ławce

24kg na rękę 4x8

Rozpiętki hantlami na skośnej ławce, tutaj łapy na maxa szeroko i fest powoli 5s opad 5s góra

4x8x10kg

Dipy 4x8

Biceps, triceps superseria jeden trening hantle/jeden trening sztanga 5x8

Tutaj różnie, czasami na linkach robię najpierw biceps z dołu, a potem triceps z góry, zależy co akurat wolne.

Zasada jest taka, dopierdalasz ile wlezie i jedziesz xD 5x8 na bic i 5x8 na tric

 

 

3. Plecy

Podciąganie nachwytem małpim 3x10

Tutaj robię powoli i technicznie. w sensie opuszczam się do rozluźnienia pleców, nogi prosto, potem dopiero napinam plecy i ogień aż barki dojadą do drążka. jednym słowem - nie walę w chuja.

Czasami wymiękam i robię tyle ile się da danego dnia.

Martwe ciągi

70kg 2x8 90kg 2x6 110kg 1x5

Wiosłowanie sztangą

60kg 4x10

OHP

25kg 2x8 35kg 2x6 45kg 1x5

Wznosy bokiem + szrugsy 

6kg na rękę 4x12

20kg na rękę 4x12

Bic/tric 5x8

Podciąganie podchwytem 4 serie ile wlezie (do max 6 powtórzeń) 

 

 

4. Trening to po prostu napierdalanka na worku ile wlezie i do tego guma o jakąś strukturę i robię rzuty judo. najpierw lewa ręka, potem prawa ręka, a potem oburącz na mocniejszej gumie jedna strona ciała i druga, mogę dorzucić jakiś filmik jak nie umiecie w google xD (dobra macie) Tutaj ziomek napierdala zajebiście, ale tylko jedną stronę ciała robi, ja robię 9. z tego filmu seoi-nage. tak jak wyżej, jedną ręką, drugą i potem oburącz w obie strony.

 

 

 

Trening na plecy czasami rozbijam na pół jak jestem wyjebany. Czyli po wiośle idę do domu, a następnym razem jadę od OHP.

Ustawiam swoje treningi tak, że najtrudniejsze zawsze na początek. Tak samo jest na treningach sztuk walki - jak przetrwasz rozgrzewkę, to już jest z górki, u mnie jak przetrwam martwe, siady i rozpiętki to już jest luzik. (tak jak mówiłem, fest nie lubię klaty robić, ale robię, bo trzeba o całe ciało dbać)
Nie jestem profesjonalistą, tylko realistą. Wychodzę z założenia, że chujowy trening daje lepsze efekty niż żaden trening.

 

Myślę, że to jest plan idealny dla każdego żeby być funkcjonalnym byczkiem, po prostu dokładasz wagę pod siebie i ogień. Jak nie wiesz ile podciągnięć, to robisz jedną serię max - jak walniesz 10, to bierzesz 60% i robisz 3x6. Jak robisz 0, to kupujesz gumę, albo idziesz na siłkę, tam jest maszyna. Nie pierdolisz, że jesteś miękka faja, tylko zaczynasz od swojego poziomu i porównujesz postępy z przeszłym sobą.

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Szczerze? Moim zdaniem to nie ma sensu szkoda energii i stawów w tym wieku. 

 

Zadaj sobie pytanie co chcesz osiągnąć tym treningiem, właściwie po co ci on?

Naoglądałeś się gości co ćwiczą kalistenike X lat i chcesz wyglądać jak oni?

 

Powiem ci tak jeszcze rok temu prawie wszystkie maszyny zamykałem na siłowni, dzisiaj myślę o sobie z tego czasu "no debil" tu łokieć strzyka to jakiś dyskomfort w barku.

 

W tym wieku to już się uważa chyba że myślisz że jesteś niezniszczalny...

 

Najlepsza to szczupła zdrowa sylwetka, polecam basen kilka razy w tygodniu plus jakiś rower to w zupełności wystarczy.

 

Sam czasem chodzę do parku z gumami i owijam nimi co się da, ale to spontanicznie wole zdrowy ruch który nie obciąża gnatów.

 

 

 

Edited by smerf
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, smerf napisał(a):

Szczerze? Moim zdaniem to nie ma sensu szkoda energii i stawów w tym wieku. 

 

Zadaj sobie pytanie co chcesz osiągnąć tym treningiem, właściwie po co ci on?

Naoglądałeś się gości co ćwiczą kalistenike X lat i chcesz wyglądać jak oni?

 

Powiem ci tak jeszcze rok temu prawie wszystkie maszyny zamykałem na siłowni, dzisiaj myślę o sobie z tego czasu "no debil" tu łokieć strzyka to jakiś dyskomfort w barku.

 

W tym wieku to już się uważa chyba że myślisz że jesteś niezniszczalny...

 

Najlepsza to szczupła zdrowa sylwetka, polecam basen kilka razy w tygodniu plus jakiś rower to w zupełności wystarczy.

 

Sam czasem chodzę do parku z gumami i owijam nimi co się da, ale to spontanicznie wole zdrowy ruch który nie obciąża gnatów.

 

 

 

 Pompki, drążek, przysiady - ogólnie ćwiczenia z wagą swojego ciała dużo mniej obciążają stawy od ćwiczeń z żelastwem ( wiadomo do tego technika i ćwiczenie z głową ). Ja ze swojej strony polecam. Wiadomo, że startując w wieku 40 lat nie będzie się robić jakiś zaawansowanych muscle up, human flag czy co tam się wymyśli. Takie podstawy podstaw żeby być w dobrej formie jak nie che się za bardzo przesadzać albo zdrowie nie te. Do tego tak jak piszesz - rower czy basen i 100x lepiej niż siedzieć na dupie całą resztę życia. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Co do wieku i stawów, to ja bym się tam nie bał zaczynać teraz. Z jedną uwagą, uniwersalną dla każdej grupy wiekowej. Zaczynasz z bardzo małym ciężarem i ćwiczysz z bardzo dużym zapasem, uczysz się techniki, tempo ruchów powolne. Ciężar zwiększasz bardzo powoli. Zaczynasz od 2 treningów na tydzień, niska objętość treningowa. Chodzi o to, by na początku zaadaptować układ ruchu - nauczyć się techniki, mieć jej wyczucie, automatyzm - ale też wzmocnić stawy, ścięgna. Cwiczyć całe ciało, wszystkie wzorce ruchowe - to zapobiega kontuzji, bo na przykład źle jest dla kolan jak wzmacniasz sam czworogłowy uda, a dwugłowy nie, itd.

 

Jeśli jakiś ruch, na przykład przysiad z obciążeniem, rumuński martwy ciąg. albo wyciskanie stojąc, nie jesteś w stanie wykonać poprawnie technicznie w pełnym zakresie ruchu, bo taki miałeś tryb życia że tych zakresów nie ćwiczyłeś, to zaczynaj z mniejszym zakresem i go stopniowo zwiększaj. W ten sposób ciało wzmacnia aparat ruchu w wielu zakresach pozycji stawów, przez co jesteś bardziej kontuzjoodporny.

 

 

Z takim podejściem, to trening wzmocni Twoje stawy i ścięgna, a nie narazi na ryzyko.

I zadaj sobie pytanie czemu kalistenika, czy tylko dlatego że widowiskowo to wygląda? Kalistenika jest fajna, sam korzystam, ale IMO warto nie narzucać sobie że ćwiczysz koniecznie z samą wagą ciała, wg mnie lepiej po prostu ćwiczyć siłowo a włączać kalistenikę (podciągnaie na drążku z obciążeniem na przykłąd) TAM GDZIE TO MOZLIWE a nie że na siłę kalistenika.

No i wiadomo, sen, odżywianie, obniżanie stresu - potrzebne w każdym wieku.

 

I ogólnie to nie jestem zwolennikiem zakupu planu treningowego, lepiej samemu sobie go ułożyć pod swoje potrzeby, ewentualnie skonsultować z kimś lub z chatGPT. Płacić to można za 1-2 treningi personalne, aby osoba sprawdziła czy masz poprawną technikę.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.