Trevor Posted June 4 Share Posted June 4 Hej, Nie zakładałem żadnych wątków od bardzo dawna. Dzisiaj śniło mi się coś bardzo ciekawego. Były dwie taśmy prowadzące do niszczarki. Na tych taśmach jechały wagoniki. Ja stałem na ramie taśmy tuż przed niszczarką i patrzyłem na sąsiednią taśmę na której w wagoniku siedziało 6 osób na przeciwko siebie. Każda z tych osób miała pistolet. Taki typowy Tokarev z magazynkiem. Co chwila jedna z tych osób celowała w drugą osobę i naciskała spust. W żadnym pistolecie nie było amunicji więc było słychać tylko klik. Osoba opuszczała broń i kolejna robiła to samo jakby bez świadomości że ich wagonik zmierza do niszczarki. Patrzyłem na nich i nie mówiłem nic. Po chwili ich wagonik dotarł do niszczarki i wszyscy zginęli. Wtedy się obudziłem. Ten sen zwrócił moją uwagę na pewną kwestię którą zauważyłem w społeczeństwie ostatnio pracując ponownie w magazynie z Polakami za granicą. Generalnie zawsze wierzyłem że warto być dobrym człowiekiem, starać się, wierzyć że jednak cierpienie ma sens i do czegoś prowadzi sensownego finalnie. I fakt przez ostatnie 2 lata poprawiło mi się finansowo. W końcu wypracowałem sobie swój czas na zaczerpnięcie powietrza jednak mentalnie praca z tymi debilami za granicą odcisnęła na mnie swoje piętno za każdym razem. Mimo to staram się trochę mentalnie odbudować, ćwiczyć czytać, nauczyć się czegoś spróbować czegoś nowego choć jest ciężko. Internet stał się ściekiem. Większość treści to depresyjne pomyje. Wracając do snu. Myślę że coś bardzo niedobrego się dzieje obecnie w społeczeństwie i w ogóle w krajach zachodnich. Chodzi o relacje międzyludzkie. Te pistolety pokazywały coś bardzo ciekawego. Jakby system był beznamiętny bezosobowy, a to co ludzie w coraz większej liczbie robią to właśnie podnoszenie ręki z tym pustym pistoletem czyli podkopywanie manipulacje etc itd. Pokazuje to chęć postawienia się nad kimś, uzyskanie poczucia władzy, sprowadzenie do swojego niskiego poziomu etc itd. Zapraszam do dyskusji. 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted June 4 Share Posted June 4 2 godziny temu, Trevor napisał(a): Zapraszam do dyskusji Nie będziemy dyskutować o śnie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
smerf Posted June 4 Share Posted June 4 (edited) Sny są naszą podświadomością. Ogólnie nie jestem Jackowskim czy drugim Nostradamusem ale sny akurat umiem trochę czytać. Ten jest ciekawy więc pokuszę się o interpretacje. Myślę że to co zobaczyłeś ma wymiar głębszego zrozumienia. Taśma to czas każdy go ma ograniczoną ilość leci nie zatrzymuje się. Niszczarka nieuchronna śmierć każdego z nas. Wagonik to może symbolizować ludzi w pudełku czyli nasze życie w społeczności danym miejscu np. firma, dom . Ludzie nie odczuwają ze lecą do niszczarki że zaraz będzie po nich bo są zbyt zajęci celowaniem w innych. Nie widzą że życie jest tylko chwila i zamiast się tym cieszyć to się atakują — mierzą do siebie pistoletami. Pistolety nie strzelają bo to są ataki niefizycznie, a bardziej natury psychologicznej i werbalnej. Wszyscy zginęli bo każdy był zajęty atakowaniem i nie zorientowali się że ich życie dobiega końca. Ty jako obserwator patrzysz z boku i widzisz głupców i ślepców. Zniszczony wagon może sugerować też że niebawem ich już nie zobaczysz i miejsca które obserwujesz. Wniosek jest jeden: Życie jest zbyt krótkie na użeranie się z małpami. Edited June 4 by smerf 5 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
dziadul Posted June 4 Share Posted June 4 (edited) O stanie ludzkości, społeczeństw i poganiaczy bydła przekonałem się dobitnie w czasie covidu. Od tamtego czasu nie namówicie mnie do żadnej wspólnotowej inicjatywy. Nie szkodzić tzw. ludziom, ale też nie oczekiwać od nich za wiele. A najlepiej w ogóle trzymać się od nich z dala. 3 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a): Nie będziemy dyskutować o śnie. A ja chętnie podyskutuję, bo sny odzwierciadlają stan naszego ducha, mózg przetwarza nasze obawy, obserwacje i doświadczenia. Edited June 4 by dziadul 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dworzanin.Herzoga Posted June 4 Share Posted June 4 42 minuty temu, dziadul napisał(a): A ja chętnie podyskutuję, bo sny odzwierciadlają stan naszego ducha, mózg przetwarza nasze obawy, obserwacje i doświadczenia. BTW ostatnio, po dłuższej przerwie, opisałem proces psychiczny mający odzwierciedlenie w snach: Kiedyś mocno mnie interesowały takie tematy, i do dziś jestem pod wrażeniem, jak mózg jest w stanie wykreować metaforyczne, złożone wizje senne, mające umocowanie w rzeczywistych przeżyciach i emocjach, czasem wyciąga wiele rzeczy, które są poniżej progu świadomości. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Trevor Posted June 4 Author Share Posted June 4 5 hours ago, smerf said: Wniosek jest jeden: Życie jest zbyt krótkie na użeranie się z małpami. Tak. Zgadzam się z tym. Myślę że ten sen pokazał mi coś co moja podświadomość dopiero niedawno zrozumiała. Link to comment Share on other sites More sharing options...
ciekawyswiata Posted June 4 Share Posted June 4 9 godzin temu, Trevor napisał(a): Wracając do snu. Myślę że coś bardzo niedobrego się dzieje obecnie w społeczeństwie i w ogóle w krajach zachodnich. Chodzi o relacje międzyludzkie. Te pistolety pokazywały coś bardzo ciekawego. Jakby system był beznamiętny bezosobowy, a to co ludzie w coraz większej liczbie robią to właśnie podnoszenie ręki z tym pustym pistoletem czyli podkopywanie manipulacje etc itd. Ciekawy temat. Na snach się nie znam, więc się nie wypowiem, ale Twoje obserwacje pokrywają się z moimi. Natomiast zastanawiam się nad jedną rzeczą- czy gdybym te 15,20 lat temu był w tym samym wieku co teraz, w podobnym miejscu, czy wtedy nie miałbym podobnych spostrzeżeń? Kilkanaście lat temu byliśmy młodsi, nie mieliśmy tyle doświadczeń życiowych, wyciągniętych wniosków, byliśmy bardziej ufni i bardziej naiwni. Ale czy wtedy ludzie byli inni? Może człowiek wtedy pewnych rzeczy nie zauważał. Tak się tylko zastanawiam... Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted June 4 Share Posted June 4 18 minut temu, ciekawyswiata napisał(a): Ale czy wtedy ludzie byli inni? Może człowiek wtedy pewnych rzeczy nie zauważał. Tak się tylko zastanawiam... Tak samo jest z kobietami przecież. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Trevor Posted June 4 Author Share Posted June 4 1 hour ago, ciekawyswiata said: Ciekawy temat. Na snach się nie znam, więc się nie wypowiem, ale Twoje obserwacje pokrywają się z moimi. Natomiast zastanawiam się nad jedną rzeczą- czy gdybym te 15,20 lat temu był w tym samym wieku co teraz, w podobnym miejscu, czy wtedy nie miałbym podobnych spostrzeżeń? Kilkanaście lat temu byliśmy młodsi, nie mieliśmy tyle doświadczeń życiowych, wyciągniętych wniosków, byliśmy bardziej ufni i bardziej naiwni. Ale czy wtedy ludzie byli inni? Może człowiek wtedy pewnych rzeczy nie zauważał. Tak się tylko zastanawiam... Myślę że masz rację. Do pewnego stopnia tak było zawsze. To że widzę więcej teraz pewnie efekt jakby poszerzonej percepcji, nauki wyciągniętej z doświadczenia, ale nie jest tak do końca bo jednak zewnętrzna sytuacja też ma znaczenie. Ja odczuwam że tych ludzi jest więcej głównie dlatego że spotykałem ludzi wcześniej z którymi rozmawiałem na temat pewnych osób i one miały podobne podejście do życia i podobne spostrzeżenia a miało to miejsce jeszcze przed tym jak zacząłem zauważać pewne cechy ludzi dookoła jednoznacznie świadczące o pewnym wypaczeniu tych ludzi. Widzę tez że młodzi z pokolenia Gen Z bardzo wyraźnie widzą to co mi przyszło z pewnym opóźnieniem. Oni bardzo wyraźnie widzą właśnie to co mi w tym śnie się pokazało. Spotkałem młodych którzy jednoznacznie opowiadali się przeciw technologii i kompletnie żyli w oderwaniu od elektroniki. I myślę że to teraz jest dobry kierunek życia. Myślę ze nadchodzi jakaś duża zmiana. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bullitt Posted June 5 Share Posted June 5 18 godzin temu, dziadul napisał(a): O stanie ludzkości, społeczeństw i poganiaczy bydła przekonałem się dobitnie w czasie covidu. Od tamtego czasu nie namówicie mnie do żadnej wspólnotowej inicjatywy. Nie szkodzić tzw. ludziom, ale też nie oczekiwać od nich za wiele. A najlepiej w ogóle trzymać się od nich z dala. A ja chętnie podyskutuję, bo sny odzwierciadlają stan naszego ducha, mózg przetwarza nasze obawy, obserwacje i doświadczenia. Mam podobnie. To był test, którego bardzo wielu ludzi (w tym znajomych) nie zdało. Dostaliśmy dwa strzały, jeden po drugim, świadczące dobitnie o głupocie i naturze ludzkiej. Król Dawid + Banderpierdolec. Polacy wcale nie okazali się takimi "bohaterami", jak mnie uczono w szkole, że tacy to mądrzy, bystrzy etc. Jest na odwrót. Tępe gnoje, zaściankowe myślenie, kompleksy i zawiść. Zero długofalowego myślenia. Pochodzę z północnej Polski, czasami się zastanawiam, co mnie tak naprawdę łączy z ludźmi z np. Zgorzelca czy Sanoka. Poza językiem, historią, tradycją to niewiele. Być może to powyżej + jestem coraz starszy = coraz mniej lubię ludzi i coraz rzadziej odczuwam poczucie bycia w jakimś stadzie (wielkie wydarzenia, rocznice, sukcesy Polaków etc.). 2 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted June 5 Share Posted June 5 Sen, ziarno hmmm - polucja nocna? 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
dziadul Posted June 7 Share Posted June 7 W dniu 5.06.2026 o 13:02, Bullitt napisał(a): czasami się zastanawiam, co mnie tak naprawdę łączy z ludźmi z np. Zgorzelca czy Sanoka. Naród to przewrotny koncept, i nawet jeżeli ty nie czujesz żadnego przywiązania do polskojęzycznego plemienia, to ktoś na podstawie tego właśnie języka może cię powiązać z tym plemieniem - i tym sposobem znajdziesz się na liście delikwentów do redukcji. Tak przecież stało się z Żydami pod niemiecką okupacją - nawet jeżeli ktoś był zasymilowanym Polakiem, mógł źle skończyć tylko dlatego, że jednak uznano go za Żyda. Zatem jedyne, co może łączyć cię z ludźmi ze Zgorzelca czy Sanoka, to właśnie bycie uznanym za polskojęzyczny zasób ludzki - i na tej podstawie można jeszcze coś budować. Nie na przodkach z powstania styczniowego czy miłości do Ojczyzny itp. bzdurach. Wspólny los, wspólny interes - nie dać się zaszprycować, nie zostać wysłanym na wojnę etc. Wspólny wróg łączy bardziej niż bogoojczyźniane abstrakcje. Dlatego też rząd tak bardzo chce nam znaleźć wroga zewnętrznego. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted June 10 Share Posted June 10 Fajny temat, porusza ważne kwestie. W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): Myślę że coś bardzo niedobrego się dzieje obecnie w społeczeństwie i w ogóle w krajach zachodnich. Chodzi o relacje międzyludzkie. Te relacje w ostatnim czasie bardzo się pogorszyły lub zupełnie zanikają. Ludzie nie potrafią już wspólnie celebrować, spotkania ze znajomymi , wspólnych chwil. Nastąpiła polaryzacja społeczności, podzielenie społeczeństwa. W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): jednak mentalnie praca z tymi debilami za granicą odcisnęła na mnie swoje piętno za każdym razem. A, tutaj tak było niestety zawsze, jeszcze przed era smartfona. Co dalej sobie świnie podkładają i skarżą? Skąd to znam. W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): to co ludzie w coraz większej liczbie robią to właśnie podnoszenie ręki z tym pustym pistoletem czyli podkopywanie manipulacje etc itd. A to trochę nowe zjawisko. Przed epidemią praktycznie go nie było. Wtedy, nawet w necie bardzo łatwo było spotkać ludzi, którzy myśleli podobnie, żyli podobnie, mieli zainteresowania. Fajnie było z nimi od czasu do czasu porozmawiać. Teraz tego nie ma. W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): Pokazuje to chęć postawienia się nad kimś, uzyskanie poczucia władzy, sprowadzenie do swojego niskiego poziomu etc itd. W końcu może mi ktoś to wytłumaczył. Ciekawa koncepcja. Ale dawniej ludzie jeżeli już mieli coś do siebie, to każdy "walczył" wprost. A teraz jakby "przeszli szkolenie" z bycia fałszywym. Tak, coraz częściej spotykam się z tym, że ktoś robi takie "podchody" też tak masz/macie? To się zaczynało stopniowo, przed samiuśkim wybuchem epidemii. Mojemu kuzynowi np. Ktoś czytał jego listy. Dopiero z czasem wywnioskowalismy kto to robi. Teraz tylko pytanie, PO CO? W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): Pokazuje to chęć postawienia się nad kimś, uzyskanie poczucia władzy, I co im to da? Bo władzy, poza tym poczuciem to nie mają (jak na razie ) W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): Zapraszam do dyskusji. Myślę, że to będzie ciekawa dyskusja. Twój sen doskonale opisuje to moje spostrzeżenia i to, co sam chciałem opisać, ale nie wiedziałem jak. Może po prostu Twój sen mnie wyręczył. W dniu 4.06.2026 o 12:00, Trevor napisał(a): Pokazuje to chęć postawienia się nad kimś, Ale to co piszesz, tak nie było. Nabrało to realnego znaczenia dopiero po epidemii. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted June 10 Share Posted June 10 W dniu 4.06.2026 o 17:57, dziadul napisał(a): Od tamtego czasu nie namówicie mnie do żadnej wspólnotowej inicjatywy. A to czemu? Nie wszystkie inicjatywy tego typu są od razu złe.Człowiek świadomie rezygnując ze wspólnoty ,częściowo dziczeje. W dniu 4.06.2026 o 17:57, dziadul napisał(a): ale też nie oczekiwać od nich za wiele. o ,tego ja się teraz muszę nauczyć. W dniu 4.06.2026 o 21:27, ciekawyswiata napisał(a): Może człowiek wtedy pewnych rzeczy nie zauważał. Tak się tylko zastanawiam... Może,ale dawniej na forach nie powstawały tego typu tematy. W dniu 4.06.2026 o 23:32, Trevor napisał(a): wyraźnie widzą to co mi przyszło z pewnym opóźnieniem. Oni bardzo wyraźnie widzą właśnie to co mi w tym śnie się pokazało. Tylko my nie mieliśmy aż takiego dostępu do technologii,więc pewnych rzeczy musieliśmy się po prostu domyślać. W dniu 5.06.2026 o 13:02, Bullitt napisał(a): Pochodzę z północnej Polski Na tych stronach, jak zapytałem o drogę, to nawet potrafili mi to pokazać na mapie,a nie tylko na nawigacji.Serio. Podobno granica mięxdzy dwoma światami Polski jest w Sieradzu i coś w tym jest.Nawet na dworcu kolejowym mają aż 23 gniazdka.Można gotować,ładować i cały dzień tam mieszkać. W dniu 5.06.2026 o 13:02, Bullitt napisał(a): Być może to powyżej + jestem coraz starszy = coraz mniej lubię ludzi Nie tylko Ty tak masz.Może wraz z wiekiem widzimy te "Podchody", o których jest w pierwszym poście. W dniu 5.06.2026 o 13:02, Bullitt napisał(a): coraz rzadziej odczuwam poczucie bycia w jakimś stadzie A ja uważam,że jakieś stado być musi.Bez niego człowiek dziczeje.Najlepiej samemu je wybrać lub stworzyć. Link to comment Share on other sites More sharing options...
dziadul Posted June 11 Share Posted June 11 (edited) 19 godzin temu, Lenno napisał(a): Człowiek świadomie rezygnując ze wspólnoty ,częściowo dziczeje. Zdziczeć to można do reszty wśród dzikich ludzi. A ludzi cywilizowanych jest deficyt. Edited June 11 by dziadul 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted June 11 Share Posted June 11 1 godzinę temu, dziadul napisał(a): A ludzi cywilizowanych jest deficyt. Oj ,żebyś wiedział. Poza tym temat jest ok, bo cześciowo porusza szerszą dyskusję o takim ogólnym SCHAMIENIU SPOŁECZEŃSWTA. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lenno Posted June 14 Share Posted June 14 Zaczeslimy ciekawą dyskusję i... WSZYSCY POSZLI SPAĆ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts