Brat Jan Posted June 7 Share Posted June 7 Chciałbym poznać opinie z obu stron "barykady". Na jaki stopień zażyłości pozwalacie sobie z takim już dorosłym dzieckiem. Żarty z ojca, a ojciec z syna? Czy może pewien stopień wzajemnego szacunku i zrozumienia? Lekko drwiące wzajemnie teksty? Czy może zaufanie i wzajemna pomoc? 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Atanda Posted June 7 Share Posted June 7 Sporo pewnie zależy od charakteru. W żartach (tych z umiarem) nie ma nic złego. Nie wyklucza to zaufania i wzajemnej pomocy. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted June 7 Share Posted June 7 (edited) Ja powiem tak, im byłem starszy to tata był dla mnie tatą ale przede wszystkim kompanem w problemach, kompanem w spędzaniu wspólnie czasu - biegaliśmy razem, kompanem przy różnych projektach - robiliśmy wspólnie płot, pomagał mi w remoncie, naprawialiśmy wspólnie auta. Jeździliśmy wspólnie z resztą na wycieczki męskie np. złoty militarne Za dziecka był tatą ale i nauczycielem, dużo się nauczyłem od niego. Rozmawialiśmy na wiele tematów, podkreślam rozmawialiśmy w miarę bez kłótni. Im on starszy tym masz przed sobą faceta a nie chłopca dlatego zmienia się sposób rozmowy. @Brat Jantrzeba rozmawiać, rozmawiaj tak żeby dojść do syna - jako ojciec jesteś dla niego bardzo ważny. Edited June 7 by Dzingolo 2 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted June 7 Share Posted June 7 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Trevor Posted June 8 Share Posted June 8 Myślę że najważniejsze jest żeby wiedział że nie jesteś kolejnym ojcem typu (źle trzymasz tą latarkę) bo to zniechęca do czegokolwiek w życiu. Rozmawiać jak z człowiekiem, pozawalać mu poczuć się pewniej w czymś co robi, nie podcinać skrzydeł ale też starać się wskazywać zagrożenia, i dawać rady a nie zmuszać do posłuszeństwa jeśli nie ma niebezpieczeństwa fizycznego (bo to spowoduje albo bunt albo wycofanie). 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kespert Posted June 8 Share Posted June 8 On 6/7/2026 at 7:24 AM, Brat Jan said: Żarty z ojca, a ojciec z syna? Czy może pewien stopień wzajemnego szacunku i zrozumienia? To nie jest alternatywa wykluczająca... to możliwości, uzupełniające się wzajemnie. Szacunek gdy zasłużony, i żart, gdy krzyk byłby przemocą psychiczną. Każdy system, aby być stabilny, potrzebuje ujemnych sprzężeń zwrotnych, gdy podąża w złą stronę, i dodatnich sprzężeń zwrotnych, gdy podąża w dobrą stronę. System wyłącznie z negatywnym sprzężeniem, ulega stłumieniu... staje się nijaki. System wyłącznie z pozytywnym sprzężeniem, staje się niestabilny, aż w końcu któraś zła decyzja wywoła ostateczną katastrofę. Wychowanie to nie etap, czy sytuacja, a ciągły i nie kończący się proces... nigdy nie kończący. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts