Jump to content

Dziwna historia ;)


Recommended Posts

Zastawiałem się gdzie to wrzucić, bo nie wiem do jakiego działu pasuje. Jeśli Admin uzna żeby przerzucić, prośba o zrobienie tego.

Zdarzyła mi się dziwna historia.

Byłem ostatnio w pewnym lokalu gastronomicznym na rozmowie biznesowej. Lokal daleko od miejsca gdzie mieszkam.  

I rozmawiam sobie, gdy wchodzą dwie kobiety na obiad. Rzut oka i powrót do rozmowy.
Po chwili przechodzą obok stolika, przy którym siedziałem i okazuje się, że jedna z nich to laska (moja podwładna notabene) z którą pracowałem z 10 lat. Odszedłem z tamtej firmy jakieś 8 lat temu. Więc kurtuazyjne buziaczki, co u ciebie, wymiana numerów, musimy się umówić na kawę. Czyli standard, w którym do kawy nigdy nie dochodzi.

Wracam sobie autkiem do domu i dzwoni telefon – ta laska. Ki czort myślę.

- Hej. Postanowiłam zadzwonić. Bo skoro życie dało mi taką szansę. To chciałam cię szczerze przeprosić z ten incydent sprzed lat. To było szczeniackie zachowanie, które nie dawało mi spokoju...

Skracam, bo wersja przeprosin była bardziej rozbudowana i brzmiała całkiem wiarygodnie. Co do incydentu, to było to podłożenie mi świni w celu zdyskredytowania mojej osoby. Nie pamiętam dokładnie, bo mózg wyparł to i pozostał tylko mglisty ślad. Był to, może nie najważniejszy ale jeden z powodów dlaczego odszedłem z tamtej firmy.

Pomijam przypadkowość dla nas obojga to miejsce było pół Polski od domu. I prawdopodobieństwo trafienia na siebie bliskie zeru.

Nie mniej to jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny przypadek gdy usłyszałem od kobiety przepraszam i to w sprawie, która miała poważny ciężar gatunkowy. I w sumie poczułem się miło, zwłaszcza, że nie pamiętałem już tego incydentu. Bo takie przeprosiny wymagają mimo wszystko pewnej odwagi i chyba szczerości.

Taka ciekawostka.

Zatem panowie, kobiety potrafią przepraszać jeśli tylko chcą. 😉

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Arghor spojrzałbym na to z innej strony - raczej nie przeprosiła, bo jej głównym celem było żebyś poczuł się z tego powodu lepiej, tylko żeby ONA poczuła się lepiej dostając rozgrzeszenie za swoje machloje, po których miała wyrzuty sumienia. Na tyle na ile znam kobiety to dla mnie najbardziej realny scenariusz - poprawienie swojego samopoczucia, a nie czyjegoś.

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, bamble napisał(a):

@Arghor spojrzałbym na to z innej strony - raczej nie przeprosiła, bo jej głównym celem było żebyś poczuł się z tego powodu lepiej, tylko żeby ONA poczuła się lepiej dostając rozgrzeszenie za swoje machloje, po których miała wyrzuty sumienia. Na tyle na ile znam kobiety to dla mnie najbardziej realny scenariusz - poprawienie swojego samopoczucia, a nie czyjegoś.

Większość kobiet wyprze i zracjonalizuje takie historie, w których uczestniczyły. Zwłaszcza, że to było w cholerę czasu temu. Ja sam przypomniałem sobie o tym incydencie gdy o nim wspomniała. I nawet po tym nie jestem w stanie do końca powiedzieć o co w tym wszystkim dokładnie chodziło. 

Musiało jej to leżeć na wątrobie skoro po tylu latach wyszła ze strefy komfortu i powiedziała przepraszam. Dodała też, co jest prawdą, że dzięki mnie zrobiła taką karierę jako zrobiła. I masę dodatkowego kici kici ;)

Nie dorabiam też do tego jakiejś ideologii. Raczej jestem zaskoczony. Ona jest duchem zapomnianej przeszłości, który nagle wyskoczył z kapelusza 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Arghor napisał(a):

Bo skoro życie dało mi taką szansę.

🙄 Oboje na wyjeździe...

Godzinę temu, Arghor napisał(a):

bo wersja przeprosin była bardziej rozbudowana

Dawala czas na propozycje spotkania, z twojej strony.. 

Godzinę temu, Arghor napisał(a):

Zatem panowie, kobiety potrafią przepraszać jeśli tylko chcą. 😉

Coz, ona miała pełny pakiet gotowy, albo nie złapałeś albo nie chciałeś. Miałeś być tym co się dzieje i zostaje na wyjeździe... 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Arghor napisał(a):

Zatem panowie, kobiety potrafią przepraszać jeśli tylko chcą. 😉

Ona nie przeprosiła Ciebie, dlatego że chciała, tylko dlatego, że miala w pewien interes, który chciała tym ugrać. Pokazałeś swoim zachowaniem, że to podłożenie świni nie zrobiło na Tobie dużego wrażenia i jako szanujący się gość zmieniłeś szybko miejsce zatrudnienia. To spotkanie biznesowe zostało przez nią odebrane jako sygnał, ze powodzi Ci się w życiu i lepiej wyszedłeś na odejsciu z tamtej firmy. Teraz sam się domyśl jaki interes postanowiła ona ugrać dzwoniąc i przepraszając za tamto. Kobiety w swoim słowniku nie posiadają takich zwrotów, a winny jest zawsze mężczyzna lub patriarchat.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, JedeNzNich napisał(a):

🙄 Oboje na wyjeździe...

Dawala czas na propozycje spotkania, z twojej strony.. 

Coz, ona miała pełny pakiet gotowy, albo nie złapałeś albo nie chciałeś. Miałeś być tym co się dzieje i zostaje na wyjeździe... 

Zdziwiłbym żeby to było takie proste. Pracowaliśmy 10 czy 12 lat razem i nigdy nie widziałem sygnałów zainteresowania. Finalnie były jakieś przebrzdąkiwania o kawie. A ja stwierdziłem, że chętnie spotkam się w większym gronie z tymi kilkoma osobami, które w tamtej firmie jeszcze zostały. 

 

9 minut temu, Krugerrand napisał(a):

Ona nie przeprosiła Ciebie, dlatego że chciała, tylko dlatego, że miala w pewien interes, który chciała tym ugrać. Pokazałeś swoim zachowaniem, że to podłożenie świni nie zrobiło na Tobie dużego wrażenia i jako szanujący się gość zmieniłeś szybko miejsce zatrudnienia. To spotkanie biznesowe zostało przez nią odebrane jako sygnał, ze powodzi Ci się w życiu i lepiej wyszedłeś na odejsciu z tamtej firmy.

Mam świadomość, że pewnie chodziło o coś więcej niż zrzucenie (jak to ładnie określiła) myśli nachodzących w nocy ;) 

I to jest dziwne, bo ona wtedy dołączyła do koalicji przeciwko mnie (byłem dyrektorem sprzedaży w tamtej firmie) I stała się dla mnie czarnym charakterem w tamtym czasie. Pomijam, że wcześniej zawnioskowałem o jej dwukrotne awansowanie. Tak, nauczyłem się, że ludzie nie są wdzięczni ;) 

Nie sądzę aby były to tylko wspomniane wyrzuty sumienia. Kobiety mają doskonały mechanizm wyparcia. 

Z jednym masz rację. W knajpie wymieniliśmy info co robimy. Ona awansowała 3 raz. Ja powiedziałem jaką fajną mam robotę w nowej branży. 

9 minut temu, Krugerrand napisał(a):

 

 

Teraz sam się domyśl jaki interes postanowiła ona ugrać dzwoniąc i przepraszając za tamto. Kobiety w swoim słowniku nie posiadają takich zwrotów, a winny jest zawsze mężczyzna lub patriarchat.

Nie potrafię dociec o jakim interesie mogła pomyśleć. I co chciałaby ugrać. Nie było ani słowa co prywatnie u mnie czy u niej. A słysząc przepraszam niemal nie zemdlałem ze zdziwienia ;) 

Link to comment
Share on other sites

45 minutes ago, Arghor said:

Nie potrafię dociec o jakim interesie mogła pomyśleć. I co chciałaby ugrać

Zamieszac ci w glowie. Jak widac udalo jej sie skoro rozkminiasz to zdarzenie na forum ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, reffohem napisał(a):

Zamieszac ci w glowie. Jak widac udalo jej sie skoro rozkminiasz to zdarzenie na forum ;)

Jak chce kogos zbyc daje mu falszywy nr tel. na odpierthol . Moze zadzwonic jak chce .

Link to comment
Share on other sites

Fool me once, shame on you; fool me twice, shame on me. Na Twoim miejscu @Arghor uważałbym na jakiekolwiek kontakty z taką osobą. Raz zdrajca, zawsze zdrajca - nawet jakby przeprosiła Cię na kolanach (jeśli wiesz co mam na myśli).

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Arghor napisał(a):

- Hej. Postanowiłam zadzwonić. Bo skoro życie dało mi taką szansę. To chciałam cię szczerze przeprosić z ten incydent sprzed lat. To było szczeniackie zachowanie, które nie dawało mi spokoju...

Przeprosiny bez poniesienia konsekwencji za działanie z premedytacja może sobie wsadzić w dupę, takie jest moje zdanie. Wtedy zyskała a teraz wybielił a się przed samą sobą, ty byłeś klockiem w jej babskiej układance i zrobieniu sobie mentalnej aureoli. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Przeprosiła to przeprosiła i tyle w temacie, nie wiem czemu tu niektórzy się spuszczają nad tym faktem, ja też bym zapomniał takiej bzdury która była 10 lat temu, bo przez ten czas było więcej sytuacji konfliktowych z innymi ludźmi. On prawdopodobnie przez następne 10 lat jej nie spotka o ile sam nie będzie do tego dążył, więc sprawa jest zamknięta. 

43 minuty temu, Dzingolo napisał(a):

Przeprosiny bez poniesienia konsekwencji za działanie z premedytacja może sobie wsadzić w dupę, takie jest moje zdanie. Wtedy zyskała a teraz wybielił a się przed samą sobą, ty byłeś klockiem w jej babskiej układance i zrobieniu sobie mentalnej aureoli. 

No i co to zmienia? Gość ma nową pracę i gdyby nie ta sytuacja to, by w ogóle to wyparł z pamięci. 

Nie wiem jakie miała intencje, ale wiem, że nie należy żyć w przeszłości bo lata lecą. 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Generał Szrama napisał(a):

No i co to zmienia? Gość ma nową pracę i gdyby nie ta sytuacja to, by w ogóle to wyparł z pamięci. 

Nie wiem jakie miała intencje, ale wiem, że nie należy żyć w przeszłości bo lata lecą. 

Tu nie chodzi o przeszłość tylko o zachowanie tej kobiety. Tu i teraz  jak się zachowała i czemu. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Teraz, Dzingolo napisał(a):

Tu nie chodzi o przeszłość tylko o zachowanie tej kobiety. Tu i teraz  jak się zachowała i czemu. 

Jakie to ma znaczenie jak się zachowała i jakie ma intencje? Za dużo analizujesz rzeczy które nie są tego warte, ja bym nawet minuty życia na to nie poświęcił. Po prostu fakt przeprosin byłby mi obojętny po 10 latach. Ona by sobie zrobiła dobrze, a dla mnie to byłby small talk na poziomie dwuminutowej rozmowy z kasjerką w Żabce o pogodzie... wychodzę ze sklepu i zapominam xD 

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Arghor napisał(a):

Nie mniej to jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny przypadek gdy usłyszałem od kobiety przepraszam i to w sprawie, która miała poważny ciężar gatunkowy. I w sumie poczułem się miło, zwłaszcza, że nie pamiętałem już tego incydentu. 

Pani - jak rozumiem - lżyła Cię publicznie, ale przepraszała to już gdzieś na uboczu, prywatnie, w schowku na szczotki.

Skoro tak ją gniotło, to czemu nie powiedziała tego od razu? Aaaa, no tak, bo byli świadkowie i mogliby zacząć dopytywać co_i_jak i jeszcze kryształowy wizerunek by się obrysował...

 

7 godzin temu, Arghor napisał(a):

Bo takie przeprosiny wymagają mimo wszystko pewnej odwagi i chyba szczerości.

(...)

Zatem panowie, kobiety potrafią przepraszać jeśli tylko chcą

 

Chujatam.

Tzw taktyczne "yyy---eeee--yyy", a nie przepraszanie. Owinęła Ci to w papierek, a Ty uwierzyłeś.

"Widzisz przedstawienie, a nie wiesz, jak się ono ma do samej rzeczy".

 

Spodziewaj się wkrótce telefonu z "propozycjami biznesowymi" (czytaj: "zrób coś dla mnie, PRZECIEŻ PRZEPROSIŁAM, CHUJU!!!!!")

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Stary_Niedzwiedz napisał(a):

 

Spodziewaj się wkrótce telefonu z "propozycjami biznesowymi" (czytaj: "zrób coś dla mnie, PRZECIEŻ PRZEPROSIŁAM, CHUJU!!!!!")

No przeprosiła, a on wybaczył, z tego tytułu jest ktoś komuś coś winien? Hahaha w jakim wy świecie żyjecie, gdyby taka pani miała do mnie pretensje to bym ją wyśmiał i wrócił do swoich spraw. 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Generał Szrama napisał(a):

No przeprosiła, a on wybaczył, z tego tytułu jest ktoś komuś coś winien? Hahaha w jakim wy świecie żyjecie, gdyby taka pani miała do mnie pretensje to bym ją wyśmiał i wrócił do swoich spraw. 

Kolega nowy? 😆

 

"Widzisz przedstawienie, a nie wiesz, jak ono ma się do samej rzeczy"

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 24.06.2026 o 22:44, Mosze Red napisał(a):

niedługo będzie coś chciała

 

W dniu 24.06.2026 o 23:04, Stary_Niedzwiedz napisał(a):

Spodziewaj się wkrótce telefonu z "propozycjami biznesowymi" (czytaj: "zrób coś dla mnie, PRZECIEŻ PRZEPROSIŁAM, CHUJU!!!!!")

 

@Arghor mamy nadzieję, że nie tak jak co poniektórzy poznikali. ;)

A nie zapomnisz i napiszesz jeśli coś z powyższego zacznie się dziać!!!

Edited by Brat Jan
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Brat Jan napisał(a):

 

 

@Arghor mamy nadzieję, że nie tak jak co poniektórzy poznikali. ;)

A nie zapomnisz i napiszesz jeśli coś z powyższego zacznie się dziać!!!

Mnie też dłuższą chwilę nie było. Bo kiedyś jednak udzielałem się więcej. 

Jak będzie ciąg dalszy, to nie omieszkam dać znać. Choć myślę, że uzyskała swoje. Wątroba już nie uwiera. I całkiem możliwe, że następny kontakt przy kolejnym przypadkowym spotkaniu ;)

Niezależnie od kierujących nią intencji, to i tak było serio miłe. Bo ludzie co do zasady nie przepraszają. Przynajmniej obcy, czy dalsi znajomi. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 26.06.2026 o 15:59, Arghor napisał(a):

Mnie też dłuższą chwilę nie było. Bo kiedyś jednak udzielałem się więcej. 

Ja też mniej piszę...

Jakoś ciekawych tematów brakuje...

Link to comment
Share on other sites

36 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

brakuje dopływu świeżej krwi

Yes.

Jakieś nowe loszki na forum by się przydały:D

Edited by Brat Jan
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.