Jump to content

Ukraińska żona - przypadek znajomego


Recommended Posts

Mam wśród znajomych kolegę, który jakieś 7 lat temu zapłodnił Ukrainkę i z tego związku urodziło się dziecko. Byli razem w związku może ze 3 miesiące przed zajściem w ciążę. Kobieta ta miała brać tabletki antykoncepcyjne (tak mu powiedziała) no ale niestety nie zadziałały. Dziwnym trafem zaszła w ciążę, akurat wtedy, gdy kończyła się jej karta pobytu, a na przedłużenie nie miała szans, bo nie studiowała ani nie pracowała. No ale takie "przypadki" przecież się zdarzają ;) Było to przed wojną, więc żadne ustawy pro ukraińskie wtedy nie obowiązywały. Prawdopodobnie musiałaby wyjechać z Polski.

 

Jak się możecie domyślić, aby zalegalizować pobyt, wzięli ślub. Od momentu zajścia w ciążę kobieta ta ani nie pracowała, ani nie za bardzo zajmowała się domem, ani potem dzieckiem. Takie sprawy ogarniała i ogarnia polska teściowa, bo mieszkają razem z rodzicami faceta w jego domu rodzinnym. Generalnie cały czas siedzi na telefonie, nie za bardzo interesuje się sprzątaniem, czy dzieckiem. Facet pracuje na utrzymanie całej rodziny, dobrze się im żyje. Na zewnątrz są idealną rodziną - wakacje ze 3 razy w roku, wyjazdy weekendowe do różnych miast, na koncerty, nowoczesny samochód. W zasadzie nie wiem, skąd ten facet bierze na to pieniądze, bo jego praca nie wskazuje na jakieś duże zarobki, przeciętne stanowisko w korpo, max 8k miesięcznie netto. Być może rodzice mu pomagają, albo jedzie na kredytach, bo za takie pieniądze utrzymanie 3 osobowej rodziny może być wyzwaniem. Ale na zewnątrz wygląda to nieźle. 

 

Facet z wyglądu jest mocno przeciętny, a jego partnerka jest ładna, wygląda o wiele lepiej od niego, wyglądem w ogóle do siebie nie pasują. Taka mocna 8/10 z niej jest, podczas gdy on max 5/10. W związku z tym, że kobieta jest atrakcyjna, ma powodzenie wśród mężczyzn - flirtują z nią jak jest gdzieś sama lub z koleżanką (byłem świadkiem takich sytuacji), oglądają się za nią, chcą się z nią "bliżej poznać" ;) Ona to wykorzystuje flirtując z nimi, ale tak, żeby mąż nie widział. Jakiś czas temu mąż chciał z nią iść na imprezę, to mu nie pozwoliła :D Nie doszło pewnie tutaj do zdrady, aczkolwiek pokazuje to pewien obraz, że nie chce się z nim bawić. 

 

Facet jest chorobliwie zazdrosny, ostatnio wspólni znajomi mi opowiadali, że ona nie pracuje, bo nie chce, tylko on jej nie pozwala. Woli, żeby siedziała cały dzień przed telefonem, aniżeli żeby wyszła do ludzi, bo istnieje ryzyko, że kogoś pozna. Nie chce jej za bardzo nigdzie puszczać samej na dłuższą metę (np. wyjazd weekendowy z koleżankami), źle reaguje jak jego żona z kimś rozmawia, kto potencjalnie mógłby mu ją "zabrać". Do tego kobieta ta jest całkowicie od niego zależna, nie ma pieniędzy, on ją utrzymuje, nie ma nawet gdzie pójść, bo nie ma tutaj żadnej innej rodziny. Generalnie trzyma ją w złotej klatce, licząc na to, że sielanka będzie trwała zawsze. Ostatnio chciała składać papiery na obywatelstwo, bo spełnia wymagania, to jej nie pozwolił, twierdząc, że nie ma takiej potrzeby. Pewnie boi się, że mając obywatelstwo, będzie bardziej niezależna. 

 

Mam wrażenie, że ta kobieta ma takie luźne podejście do facetów, lubi z nimi flirtować, czuć od nich pożądanie, prowokować. Nie miałaby żadnego problemu, żeby znaleźć sobie innego faceta, nawet mając dziecko - i to o wiele przystojniejszego i bogatszego od swojego męża. To jest jedna z tych kobiet, co po założeniu aplikacji randkowej ma w jeden wieczór 1000 polubień - widziałem jej zdjęcia na Instagramie. Jedna ze wspólnych znajomych się nawet dziwiła, jak ona może chodzić z tym facetem do łóżka, skoro dla niej jest on lekko mówiąc "odpychający". 

 

Ja ze swojej strony jestem pewien, że gdyby pojechała gdzieś na weekend z koleżankami, to poszła by w tango z innym facetem. Widzę to po jej zachowaniu, po tym jaką satysfakcje czerpie z tego, jak faceci są nią zainteresowani. Chłop natomiast nie może nic zrobić, bo różnią się pod kątem genetycznym i nie zrobi z siebie drugiego Leonardo Di Caprio, przyjął strategię trzymania jej pod kluczem. Staje na głowie zabierając ją na różne podróże, kupując to co chce, zapewnia jej godne życie. 

 

Pytanie czy to zadziała na dłuższą metę, skoro już to trwa dobre 7-8 lat? Jej flirtujące zachowanie objawiło się jakieś 2 lata temu, wcześniej było spoko :)

 

Dla mnie dziwne jest to, że ona faktycznie cały dzień siedzi w domu. W ogóle nie wychodzi praktycznie sama, może tyle, co odprowadzić dziecko do szkoły. Non stop siedzi w domu, nie licząc sytuacji, w których wychodzą gdzieś razem, lub jadą razem na jakąś wycieczkę lub wakacje. Mnie by szlag jasny trafił, jakbym nie mógł się odciąć od kobiety na dłuższą chwilę. Facet pracuje z domu, ona jest w domu, są ze sobą 24 godziny na dobę, może uzbiera się godzina dziennie, gdzie wyjdzie do sklepu czy zaprowadzi dziecko do szkoły i tyle. 

 

Z jednej strony facet miał szczęście, że wyglądając jak wygląda, nie mając jakiejś dużej kasy i zarabiając przeciętnie znalazł fajną z wyglądu laskę (jak się poznali, to pracował za minimalną krajową w pracy fizycznej). Z drugiej strony, jakbym miał żyć w strachu przez całe życie, że ktoś mi ją może odbić, być notorycznie zazdrosnym, dodatkowo widząc, że kobieta ma skłonności do flirtowania z facetami - to chyba wolałbym być singlem :) Coś na zasadzie jakbym sobie kupił Porsche za pół miliona i się cieszył że mam fajne auto, ale z drugiej strony żył w ciągłym strachu, że ktoś mi je może ukraść :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, Maurycy napisał(a):

Pytanie czy to zadziała na dłuższą metę, skoro już to trwa dobre 7-8 lat?

Tu pytanie, czy masz te informacje o nich od niego. Czy z trzeciej ręki?

 

Bo tak trochę brzmi jak powielane plotki. Może im układ taki pasuje. Może jebnie jak dziecko podrośnie....

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

@Maurycy dziwny wydźwięk ma ten post.. ale do Clue tematu..    Chorobliwie zazdrośni są waleni po rogach i zostawiani, albo zostawiani..  Kwestia jak u niego z agresją, jeśli jest na wysokim poziomie to może sobie utrzymać ten stan, aż jej wagina uschnie ze starości. 😁 wejdą cechy mrocznej Triady i ustawione, a widać jest skuteczny skoro praca/obywatelstwo nie. Może poratujesz na białym koniu...

 

 

 

PS. Ruchanie ukrainek oraz innych sowietów z byłych republik ZSSR, jest objawem zezwierzęcenia i nie panowia nad instynktami. 

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, JedeNzNich napisał(a):

Chorobliwie zazdrośni są waleni po rogach i zostawiani, albo zostawiani.. 

Jakby był na jej poziomie atrakcyjności, to nie byłby tak "chorobliwie zazdrosny".

Albo, jakby się związał z mniej atrakcyjną.

 

Nadmierna zazdrość tutaj zapewne jest objawem a nie przyczyną. Podłożem jest rozbicie w poziomach atrakcyjności.

Dlatego ja zawsze polecam robić co się da aby być zadbanym i atrakcyjnym, podstawa to treningi siłowe, odpowiednia masa ciała, ubiór/styl, badania medyczne/zdrowie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wszystko co opisałeś @Maurycy pokrywa się z moją wiedzą dotyczącą Pań ze wschodu, jaką do tej pory przyswoiłem na własnej skórze - najważniejsze jest załatwienie własnego interesu i znalezienie beta-bankomatu, wygląd ma dla nich mniejsze znaczenie niż to, ile idzie z faceta wyciągnąć. Myk na dziecko to klasyka w przypadku kobiet "potrzebujących", a dawny blok ZSRR nie ma kompletnie żadnych skrupułów, żeby wykorzystywać wszystkie okazje do polepszenia sobie bytu.

11 godzin temu, Maurycy napisał(a):

Z jednej strony facet miał szczęście, że wyglądając jak wygląda, nie mając jakiejś dużej kasy i zarabiając przeciętnie znalazł fajną z wyglądu laskę

Czy ja wiem czy takie szczęście? Fajnie, że kobieta jest atrakcyjna, ale jeśli wszystkie wysiłki życiowe idą w to, żeby ją przy sobie zatrzymać - kasą, wycieczkami, wieczną kontrolą i trzymaniem pod kloszem - to moim zdaniem zdecydowanie gra niewarta świeczki. Jeszcze jakby chociaż dziewczyna była robotna w kwestiach prac domowych to by miał jakiś dodatkowy pożytek poza ładnym opakowaniem.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, bamble napisał(a):

Wszystko co opisałeś @Maurycy pokrywa się z moją wiedzą dotyczącą Pań ze wschodu, jaką do tej pory przyswoiłem na własnej skórze - najważniejsze jest załatwienie własnego interesu i znalezienie beta-bankomatu, wygląd ma dla nich mniejsze znaczenie niż to, ile idzie z faceta wyciągnąć. Myk na dziecko to klasyka w przypadku kobiet "potrzebujących", a dawny blok ZSRR nie ma kompletnie żadnych skrupułów, żeby wykorzystywać wszystkie okazje do polepszenia sobie bytu.

 

Ja mam wrażenie, że kobiety z Ukrainy robią wszystko "na pokaz". Nowy telefon, nowe auto, wakacje i wycieczki - po to, żeby mieć zdjęcia na Instagrama. Chodzi o to, żeby się ludziom pokazać i żeby inni zazdrościli. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

@Maurycy zdecydowanie. Raz umówiłem się z taką jedną, to stwierdziła, że jak auto to najlepiej Tesla, żeby robić wrażenie na mieście. O innych aspektach nawet nie wspomnę, bo ręce opadają :D 

Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, Maurycy napisał(a):

Ja mam wrażenie, że kobiety z Ukrainy robią wszystko "na pokaz". Nowy telefon, nowe auto, wakacje i wycieczki - po to, żeby mieć zdjęcia na Instagrama. Chodzi o to, żeby się ludziom pokazać i żeby inni zazdrościli. 

Wszystkie tak mają, nie tylko te z Ukrainy, chociaż te akurat posiadają tę cechę bardziej zauważalną, a wiem bo spotykałem się z kilkoma laskami z UA, primo to Iphone, koniecznie z 3 obiektywami, oczywiście do tego ciuchy z markami tych tandetnych oryginałów typu Tommie, Boss i Lacosta z Turcji, zrobione usta i Instagram z tysiącem zdjęć, kadry zależne od urody. Jeżeli laska urodziwa, no to oczywiście dupa i cyce na pierwszym planie, jeżeli mniej, no to widoczki z wycieczek, no bo one wszystkie kochają podróże, a po co to wszystko, jak zapytasz, to mówią że dla siebie, na pamiątkę, jak zaczynasz dalej drążyć i pytasz- jak na pamiątkę, to dlaczego wrzucasz dupę na rolkę która po 24h zniknie - no nad tym to ona się akurat nie zastanawiała;) I tak, to się robi tylko i wyłącznie po to, żeby innych, a bardziej inne piekła żopa z zazdrości a mnie to zawsze bardzo zniesmaczało, chociażby z uwagi na to że młode chłopaki w okopach siedzą a te święcą dupami w internetach, no ale taki mamy klimat. Nadmienię, że dzisiejsze panny z Ua a te które przybyły zaraz p wybuchu wojny to już nie to samo, zaadaptowały się do naszych warunków i wiedzą na co mogą liczyć w ,,euro sujuzie,, mając szparę między nogami, a jeszcze kiedy jest trochę urody, żyć nie umierać:)

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Ludzie sądzili, że te kobiety są konserwatywne, bo tam "zgniły Zachód" tak nie dotarł. I pewnie w niektórych aspektach są konserwatywne, tzn. będziesz musiał długo ją zaciągać do łóżka, a jak już to zrobisz, to okaże się, że niewiele wie o zaspokojeniu faceta. Wystarczy jednak sprawdzić statystyki dotyczące: rozwodów, chorób wenerycznych, samobójstw mężczyzn, alkoholizmu itd. i już wiesz na czym to stoi. Dopiszę: są dużo większe niż u nas i jedne z największych na świecie w ogóle. Kobieta z danego narodu nie będzie tak bardzo różniła się od mężczyzny. Jeżeli one są tak atrakcyjne, to tym bardziej powinna zapalać się lampka w głowie. Zawsze przypuszczałem, że są przebiegłe i jak trzeba to bezwzględne. Tam się żyje w trybie przetrwania. Znajdziesz pewnie i w porządku Ukrainkę, ale czy ją będziesz w stanie łatwo odróżnić od innej? 

Edited by I1ariusz
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Maurycy napisał(a):

 

Ja mam wrażenie, że kobiety z Ukrainy robią wszystko "na pokaz". 

Tylko nasze takie nie są na szczęście 😁

  • Like 1
  • Haha 7
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
16 godzin temu, Maurycy napisał(a):

facet miał szczęście, że wyglądając jak wygląda, nie mając jakiejś dużej kasy i zarabiając przeciętnie znalazł fajną z wyglądu laskę

To ciekawe jak następuje zmiana pokoleniowa i mentalna na forum.

 

Kiedyś za szczęście uważano kobietę pracowitą, ogarniającą dom, dzieciaki, jedzenie, gotowanie, sprzątanie. Nie prowokującą innych mężczyzn i nie dającą powodów do zdenerwowania, szanującą partnera i jego pracę dla rodziny. Podporządkowującą się decyzjom mężczyzny. Nie obciążającą nadmiernie budżetu domowego.

 

Dziś za szczęście na przykładzie tego tematu, uważa się kobietę, która nie zajmuje się domem. Nie za bardzo zajmuje się dzieckiem. Nie pracuje i spędza czas na telefonie. Wymaga zasuwania na wyjazdy w każdy weekend, 3 razy w roku wakacji, drogiego samochodu, jechania na kredytach. Lubiącą flirtować z innymi mężczyznami i dającą powody do zazdrości. Brzydzącą się męża na tyle, że na imprezy wychodzi bez niego. Nie doceniającą jego pracy dla rodziny. 

yHyGlFcfPNpVD5t9.jpg

Edited by Morfeusz
  • Like 6
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Morfeusz napisał(a):

Kiedyś za szczęście uważano kobietę pracowitą, ogarniającą dom, dzieciaki, jedzenie, gotowanie, sprzątanie. Nie prowokującą innych mężczyzn i nie dającą powodów do zdenerwowania, szanującą partnera i jego pracę dla rodziny. Podporządkowującą się decyzjom mężczyzny. Nie obciążającą nadmiernie budżetu domowego.

Musi być atrakcyjna i/lub zapewniać emocje (czyt. nie być nudna), wtedy będzie ok. Parę tematów tutaj to pokazało. Można wnioskować że za bardzo się nie różnimy od kobiet jeśli chodzi o wybó partnerki ;)

Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Maurycy napisał(a):

jakieś 7 lat temu zapłodnił Ukrainkę i z tego związku urodziło się dziecko

Czyli mają tylko jedno? Wniosek prosty - ona jednie chciała zapewnić sobie w PL spokojne życie.

 

7 lat to już dość długi staż żeby opadły "motylki". Dodać do tego, że:

19 godzin temu, Maurycy napisał(a):

Facet pracuje z domu, ona jest w domu, są ze sobą 24 godziny na dobę, może uzbiera się godzina dziennie, gdzie wyjdzie do sklepu czy zaprowadzi dziecko do szkoły i tyle. 

więc sex każdej babie by się w takim układzie znudził.

Chyba, że:

17 godzin temu, JedeNzNich napisał(a):

Kwestia jak u niego z agresją, jeśli jest na wysokim poziomie to może sobie utrzymać ten stan, aż jej wagina uschnie ze starości. 😁 wejdą cechy mrocznej Triady i ustawione, a widać jest skuteczny skoro praca/obywatelstwo nie

i to ten związek trzyma w ryzach.

@Maurycy wiesz coś więcej?

Link to comment
Share on other sites

On 7/1/2026 at 9:29 PM, Maurycy said:

przyjął strategię trzymania jej pod kluczem. Staje na głowie zabierając ją na różne podróże, kupując to co chce, zapewnia jej godne życie. 

 

Definicja wygrywu, Polska, A.D. 2026

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 2
Link to comment
Share on other sites

W dniu 1.07.2026 o 21:29, Maurycy napisał(a):

Z drugiej strony, jakbym miał żyć w strachu przez całe życie, że ktoś mi ją może odbić, być notorycznie zazdrosnym


Słaby mental. Życie w strachu, lęki, zazdrość.. nędza Panie.

I jeszcze ta myśl, że ktoś może odbić. Pewnie odbije..

Przecież ona nie jest Twoja. Twoja jest tylko kolej...

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Może ona właśnie o takim życiu marzyła?

 

Zaburzenia lękowe ma sporo ludzi, pewnie więcej niż połowa, strzelam. Ja też je mam. Coś nowego w sensie znajomości, zmiany życia, nawet u ludzi bez tych zaburzeń, są niekiedy mega stresujące, a u ludzi z lękami, wręcz nie do przeżycia.

 

Nie wiemy czy Ukrainka z opowiadania takich nie ma - bo jeśli je ma, to jest zadowolona. Ma męża, dziecko, dom, jakiś styl, pożądanie i strach męża o nią (zapewnienie o jej atrakcyjności, podpompowanie ego), a czasem na imprezie nasyci się męskimi spojrzeniami, może czasem komuś w toalecie zrobi laskę na szybko i jej to wystarczy.

 

Każda zmiana dla takiej kobiety, jest wręcz traumą. Jeśli ona chce chada, to dopiero ona by się bała, że gdy po 40 zacznie więdnąć (w zasadzie po 34 roku życia) to chad bankowo będzie ruchał gdzie się da.

 

Mąż panicznie się boi jej odejścia - więc ma nad nim władzę, ułożone życie, przy okazji jest leniem i widocznie to lubi, nie ma żadnych zainteresowań oprócz seriali itd.

 

Ja osobiście nie wiem jakie to szczęście. Ciągle odczuwanie strachu o kobietę, to koszmar. Raczej nie jest zbyt inteligentna, więc ani pogadać, ani poruchać, bo już nuda. Tylko utrzymywać obrazek cudownego życia, żeby inni widzieli, kosztem wszystkich swoich zasobów - czas, finanse, emocje. To jak pakt z diabłem.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Widziałem podobny schemat u Polek na zachodzie z tym że te może były bardziej trochę bardziej pracowite. 

Widać że laska poleciała na bezszczela, ma kurę co znosi złote jajka nic nie musi robić, taka bezpieczna przystań.

 

Gość wziął sobie ładną "obcą" która jest z nim z wygody to musi teraz jej pilnować co na dłuższą metę jednak wykańcza psychicznie.

To taka miło$ć wysokiego ryzyka. Można wygrać i przegrać jednocześnie. 

 

Związek jest fajny ale nie z taką osobą która naprawdę mnie kocha, a nie udaje to dla zysku czy wygody.

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, smerf napisał(a):

Związek jest fajny ale nie z taką osobą która naprawdę mnie kocha

Mam wrażenie, że ludzie zaczynają wyrzygiwać czerwoną pigułkę bo im nie smakuje i nie pasuje.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 1.07.2026 o 21:29, Maurycy napisał(a):

mieszkają razem z rodzicami faceta w jego domu rodzinnym

 

2 godziny temu, smerf napisał(a):

taka miło$ć wysokiego ryzyka. Można wygrać i przegrać jednocześnie. 

Chałupy mu nie zabierze bo zapewne stoi na rodziców.

Jedyne co może ugrać to alimenty na siebie (bo mąż nie pozwala pracować)  i na dziecko.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
W dniu 2.07.2026 o 10:32, Maurycy napisał(a):

Ja mam wrażenie, że kobiety z Ukrainy robią wszystko "na pokaz". Nowy telefon, nowe auto, wakacje i wycieczki - po to, żeby mieć zdjęcia na Instagrama. Chodzi o to, żeby się ludziom pokazać i żeby inni zazdrościli. 


 

Ja bym powiedział że to są takie Polki tylko bardziej dzikie ale mam wrażenie że trochę bardziej lojalne wobec swoich.

Bardzo źle znoszą grzecznych takich jak ja przez co nigdy nie byłem z Ukrainką w łóżku.

Jak Polki mają upodobania do Arabów i Czarnoskórych.

Raz jedna wychodziła z murzynem i typ spytał mnie czy mam prezerwatywy przy sobie 😂.

 

  • Like 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 27.07.2026 o 01:23, Znamienity Wojennik napisał(a):

Ja to nie czaję tego jak się można dać zmanipulować ukraińskiej szmacie.

 

Jak się wygląda słabo, nie ma się powodzenia u kobiet (z tego, co wiem, to próbował z kilkoma Polkami i nie za bardzo mu poszło), to ładna Ukrainka jest dla Ciebie darem z niebios :D Inna sprawa, że taki związek potem wygląda jak wygląda i trzeba za to zapłacić pewną cenę. Nie oceniam, bo nie wiem, czy sam bym nie postąpił podobnie w jego sytuacji ;)

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 28.07.2026 o 08:16, Maurycy napisał(a):

Jak się wygląda słabo, nie ma się powodzenia u kobiet (z tego, co wiem, to próbował z kilkoma Polkami i nie za bardzo mu poszło), to ładna Ukrainka jest dla Ciebie darem z niebios :D Inna sprawa, że taki związek potem wygląda jak wygląda i trzeba za to zapłacić pewną cenę. Nie oceniam, bo nie wiem, czy sam bym nie postąpił podobnie w jego sytuacji

Nie wiem jak bardzo nie miałbym powodzenia i nie wiem jak piękna by nie była krainkau to nie ma takiej siły żebym z nią poszedł na randkę, bo jak słyszę ten język to dostaję wymiotów.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.