icman Posted July 7 Share Posted July 7 21 godzin temu, ewul-ewul napisał(a): jak Wy byście to ocenili? Szkoda czasu i energii na ocenę, wiadomo, że to się będzie samo "myślało" - olać to, reaktywność emocjonalna tylko to podsyci. Czas Ci wszystko wyjaśni ale ta chwila trzeźwości niech się przyda do prewencji. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
EmseyXYZY Posted July 7 Share Posted July 7 Godzinę temu, b4ry napisał(a): jest takie powiedzenie, że facet jest zazdrosny o mężczyzn, które kobieta miała przed nim. natomiast kobieta jest zazdrosna o dziewczyny, które będę po niej Nie zgodzę sę, wręcz bym powiedział, że jest odwrotnie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
GriTo Posted July 7 Share Posted July 7 21 godzin temu, ewul-ewul napisał(a): Zostawiła mi list, w którym przeprasza, deklaruje, że jej zależy i prosi o jeszcze jedną szansę. Ta.. przecież jesteś tylko kolejnym chłopakiem. Czepiasz się. Czego jeszcze nie rozumiesz..? Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted July 7 Share Posted July 7 Ostatnio, jakby specjalnie dla autora tematu, Dr. Taraban zrobił podcast. To co mi się podobało to piękne podsumowanie jednym zdaniem całej sytuacji: "Nie dajesz komuś drugiej szansy strzelenia do ciebie tylko dlatego, że za pierwszym razem spudłował". 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted July 7 Share Posted July 7 @ewul-ewul nie chcę ci zaglądać do kieszeni, ale skoro prowadzisz 2 firmy to chyba finansowo stoisz całkiem nieźle. Jesteś w stanie podać chociaż przybliżone zarobki na miesiąc? 5x średnia krajowa, więcej, mniej? Bo jeżeli np. zarabiasz kilka średnich krajowych, jesteś majętny, zadbany, ogarnięty, masz jakieś ciekawe pasje i jesteś interesujący to znaczy, że jesteś zdecydowanie ponad przeciętnością. To ty powinieneś rozdawać karty, stawiać i egzekwować wymagania. Spójrz teraz na sytuację, którą opisałeś. Twoja wybranka ma 35 lat, chcesz założyć rodzinę. Przy twojej pozycji społeczno-materialnej popełniasz lekki mezalians. Powinieneś bez problemu zainteresować sobą dużo młodszą od niej, 25-30 lat jest jak najbardziej w zasięgu twojej ręki. Chcesz poświęcać swoje zasoby i pozycję, na które pracowałeś, na (brzydko ale szczerze mówiąc) podstarzałą panienkę? Co ona robiła przez pół życia? Baba zawsze ma łatwiej, jak jest młoda i w miarę znośnie wygląda, jeszcze jak ma z dynią względnie ok to może mieć w zasadzie każdego na pstryknięcie palca. Nawet nie chodzi o napalonego gówniarza, tylko o normalnego, rodzinnego typka, który nadaje się na głowę rodziny. W takim razie czemu ona nagle teraz zachciała rodziny? Gdzie była wcześniej? Bawiła się, skakała po pytonach albo wybrzydzała i spławiała każdego, teraz dupa jej się pali i przykleiła się do ciebie. Zastanów się, czy warto wchodzić coś takiego. 14 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted July 7 Share Posted July 7 @HermannBrunner dlatego @krzy_siek zwęszył trolla. Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted July 7 Share Posted July 7 @zuckerfrei dla mnie to jest zawsze największy haczyk, przecież zadbana laska w wieku 20-25 ma na wyciągnięcie ręki w zasadzie każdego, nic nie musi robić. To jest ich prime, mam pełno koleżanek grubo po 30 roku życia, co one robiły za młodu? Nagle przed 40 zachciało im się rodziny zakładać? A wcześniej? Dla mnie to obłuda i zakłamanie, było szukać męża i rodzić jak się miało 20 kilka na karku a nie teraz. Wybrzydzały a teraz szukają deski ratunkowej. Gonić to w pizdu. 5 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted July 7 Share Posted July 7 @HermannBrunner pełna zgoda, jednak obecnie ile młodych mężatek które dobija już do 36+ nagle odrywa ze musi odnaleźć siebie. I tak źle i tak nie dobrze. Kobieta z olejem w głowie - towar mocno deficytowy. ps. Może autor topiku, prowadzi dwie firmy, ale ma też smar za paznokciami. I to nie pocisk tylko, można prowadzić firmę gdzie np dłubie się w silnikach turbośmigłowych. A one chcą biznesmena. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted July 7 Share Posted July 7 2 minuty temu, zuckerfrei napisał(a): ps. Może autor topiku, prowadzi dwie firmy, ale ma też smar za paznokciami. I to nie pocisk tylko, można prowadzić firmę gdzie np dłubie się w silnikach turbośmigłowych. A one chcą biznesmena Tak jak piszesz ten mistyczny status społeczny, mechanik, automatyk jak to brzmi .... Lepiej prawnik, lekarz albo wódz wioski mokebe. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
krzy_siek Posted July 7 Share Posted July 7 20 minut temu, HermannBrunner napisał(a): @zuckerfrei dla mnie to jest zawsze największy haczyk, przecież zadbana laska w wieku 20-25 ma na wyciągnięcie ręki w zasadzie każdego, nic nie musi robić. To jest ich prime, mam pełno koleżanek grubo po 30 roku życia, co one robiły za młodu? Nagle przed 40 zachciało im się rodziny zakładać? A wcześniej? Dla mnie to obłuda i zakłamanie, było szukać męża i rodzić jak się miało 20 kilka na karku a nie teraz. Wybrzydzały a teraz szukają deski ratunkowej. Gonić to w pizdu. No właśnie, jest różnica mieć 30-kilka lat, i być z rówieśniczką, od >10 lat, która była przy Tobie gdy byłeś na dorobku, i która oddała Ci najlepsze (najmłodsze) lata życia kobiety. Wiesz że jest sprawdzona, była przy Tobą w gorszych momentach, gdy Ci sie nie powodziło, miałeś porażki. Wybrała Cię w momencie, gdy mogła przebierać i wybrzydzać. A być z rówieśniczką, która przyszła do Ciebie na gotowe, gdy jej termin przydatności do zaciążenia się kończy. Brutalnie to opisałem, Panie się oburzają na takie argumenty, ale no nie wyzywam tam nikogo, a to postawa kobieca gdzie szaleje i wybrzydza się za młodu, potem szuka stabilizacji, jest brutalna xd 5 Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted July 7 Share Posted July 7 Godzinę temu, krzy_siek napisał(a): Brutalnie to opisałem, Panie się oburzają na takie argumenty, ale no nie wyzywam tam nikogo, a to postawa kobieca gdzie szaleje i wybrzydza się za młodu, potem szuka stabilizacji, jest brutalna xd Należy porządnie wysrać się na to, że się oburzają, i cisnąć im brutalnie między oczy. Naprawdę nie ma czym się przejmować panowie, mówcie to, co uważacie za słuszne nie patrząc, czy pańci się spodoba czy nie. 1 godzinę temu, zuckerfrei napisał(a): @HermannBrunner pełna zgoda, jednak obecnie ile młodych mężatek które dobija już do 36+ nagle odrywa ze musi odnaleźć siebie. I tak źle i tak nie dobrze. Kobieta z olejem w głowie - towar mocno deficytowy. To prawda. Mimo to jednak lepiej mieć "coś" sprawdzonego niż kota w worku. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Brat Jan Posted July 7 Share Posted July 7 (edited) Godzinę temu, krzy_siek napisał(a): A być z rówieśniczką, która przyszła do Ciebie na gotowe, gdy jej termin przydatności do zaciążenia się kończy. A no właśnie... @ewul-ewul jak tam sprawy mieszkaniowe gdyby doszło do wspólnego życia? Ona wchodzi do Ciebie na gotowe? 23 godziny temu, ewul-ewul napisał(a): chce założyć rodzine, ostatnie kilkanaście lat to praca i teraz mam taką potrzebę Oboje zgodziliśmy się na życie bez ślubu, z opcją że może kiedyś.. oczywiście z intercyzą, mieszkanie u mnie, ona ma dom po rodzicach więc tutaj sporu nie ma A Ok. Jak na 4 miesięczną znajomość to oboje podchodzicie do tematu dość zdroworozsądkowo. Zamiast "motylków", zakochania i pułapki wielkiej miłości, która najczęściej znika po kilku m-cach czy roku jest pragmatyczne planowanie wspólnego życia. Jeżeli do tego oboje będziecie świadomie zaspokajać wzajemne potrzeby (np on ma większe potrzeby łóżkowe, a ona lubi się wygadać) to taki związek przetrwa dłużej niż ten z wielkiego zakochania. Ja nauczyłem się słuchać, gdy żona chce się wygadać. Ona z kolei zrozumiała, że mam większe potrzeby od niej i oralnie mi je uprzyjemnia. Do tego każde z nas ma własnych znajomych. Ja spotykam się z motokolegami, a ona ze swoimi babami na ploty. Edited July 7 by Brat Jan 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted July 7 Share Posted July 7 4 hours ago, HermannBrunner said: @zuckerfrei dla mnie to jest zawsze największy haczyk, przecież zadbana laska w wieku 20-25 ma na wyciągnięcie ręki w zasadzie każdego, nic nie musi robić. To jest ich prime, mam pełno koleżanek grubo po 30 roku życia, co one robiły za młodu? To co i ty byś robił gdybyś miał cały świat w zasięgu ręki i na kiwnięcie palcem. Zostawiłbyś to wszystko dla jednej, nawet najlepszej kobiety? A to, że budzą się dopiero gdy - podoba mi się to angielskie sformułowanie - gówno wpadnie w wentylator to też nie niespodzianka. Większość ludzi na topie dopiero wtedy przytomnieje. Wcześniej myślą, że sielanka, jak diamenty, jest forever. Link to comment Share on other sites More sharing options...
HermannBrunner Posted July 7 Share Posted July 7 12 minut temu, JoeBlue napisał(a): To co i ty byś robił gdybyś miał cały świat w zasięgu ręki i na kiwnięcie palcem. Zostawiłbyś to wszystko dla jednej, nawet najlepszej kobiety? A to, że budzą się dopiero gdy - podoba mi się to angielskie sformułowanie - gówno wpadnie w wentylator to też nie niespodzianka. Większość ludzi na topie dopiero wtedy przytomnieje. Wcześniej myślą, że sielanka, jak diamenty, jest forever. Tu nie chodzi o zostawianie kogokolwiek tylko o zwykłą uczciwość. Skoro panny marnują swoje najlepsze lata a później nagle roszczenia i pretensje, to dlaczego autor wątku (lub ktokolwiek z nas) ma marnować swoje siły i zasoby na jakąś miernotę? Szanujmy się, stawiajmy wymagania i egzekwujmy je z całą surowością. Właśnie tego dzisiaj brakuje. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ewul-ewul Posted July 7 Author Share Posted July 7 I po poważnej rozmowie, przywitała mnie z ciastem, a ja jej spakowanymi rzeczami przy drzwiach.. Wyjaśniła swoje znajomości z facetami, pomogłem jej zdecydować które są do zakończenia - czyli wszystkie, podobno były całe dwie (ale wiadomo), Tik Toka już sama usunęła. Ustaliłem jasno standardy i granice, momentami próbowała coś utargować ale że miała marną pozycje do negocjacji.. Cała rozmowa oczywiście na chłodno, rzeczowo i z szacunkiem ale zdażały się momenty przesłuchań i bycia bezczelnym - często tak mam ale przeważnie w żartach, jedyny moment kiedy się uśmiechnęła jak jej odpowiedziałem na coś "no, boginią seksu to Ty nie jesteś" coś tam próbowała z łóżkiem ale wystarczyło moje spojrzenie. Wydaje mie się że ma nieco inne standardy bycia w relacji, na podstawie jej ostatniego związku (1,5 roku temu) to chyba teraz powiela takie same zachowania, czyli te nie akceptowalne dla mnie. Gorsza sprawa że w ostatnich związkach Ona nie rozmawiała za bardzo o relacji, dopiero jak już coś urosło do faktycznego problemu to była rozmowa, a to już trochę za późno. Długo rozmawialiśmy jak ja to widzę i sprawdzałem że to rozumie, Powiedziała że to zmieni - ale wiadomo, mówić sobie można. Nie nastawiam się na nic, ale chyba dam tą szanse i zobaczę jak to będzie wyglądać jeszcze przez te kilka tygodni, oczywiście kolejnej rozmowy na ten temat już nie będzie. Ciekawa sprawa: zapytała mnie czy będę z nią, gdyby okazało się że nie może mieć dzieci, bo za tydzień będzie miała badanie w tej sprawie - trochę mnie tym zaskoczyła. Na samym początku jasno mówiła że chce mieć dzieci, ale wspominała że jeśli partner by nie chciał, to też mogłaby być w takiej relacji. 4 godziny temu, Brat Jan napisał(a): A no właśnie... @ewul-ewul jak tam sprawy mieszkaniowe gdyby doszło do wspólnego życia? Ona wchodzi do Ciebie na gotowe? Dokładnie tak chce, być w całości na swoim i nie mam z tym problemu, w razie czego walizki za drzwi, a w przypadku dzieci, ona ma gdzie mieszkać. Wydatki na życie po połowie, to już ustaliliśmy, ale nie mam też problemu dołożyć więcej. 7 godzin temu, HermannBrunner napisał(a): @ewul-ewul nie chcę ci zaglądać do kieszeni, ale skoro prowadzisz 2 firmy to chyba finansowo stoisz całkiem nieźle. Jesteś w stanie podać chociaż przybliżone zarobki na miesiąc? 5x średnia krajowa, więcej, mniej? Bo jeżeli np. zarabiasz kilka średnich krajowych, jesteś majętny, zadbany, ogarnięty, masz jakieś ciekawe pasje i jesteś interesujący to znaczy, że jesteś zdecydowanie ponad przeciętnością. To ty powinieneś rozdawać karty, stawiać i egzekwować wymagania. Spójrz teraz na sytuację, którą opisałeś. Twoja wybranka ma 35 lat, chcesz założyć rodzinę. Przy twojej pozycji społeczno-materialnej popełniasz lekki mezalians. Powinieneś bez problemu zainteresować sobą dużo młodszą od niej, 25-30 lat jest jak najbardziej w zasięgu twojej ręki. Chcesz poświęcać swoje zasoby i pozycję, na które pracowałeś, na (brzydko ale szczerze mówiąc) podstarzałą panienkę? Co ona robiła przez pół życia? Baba zawsze ma łatwiej, jak jest młoda i w miarę znośnie wygląda, jeszcze jak ma z dynią względnie ok to może mieć w zasadzie każdego na pstryknięcie palca. Nawet nie chodzi o napalonego gówniarza, tylko o normalnego, rodzinnego typka, który nadaje się na głowę rodziny. W takim razie czemu ona nagle teraz zachciała rodziny? Gdzie była wcześniej? Bawiła się, skakała po pytonach albo wybrzydzała i spławiała każdego, teraz dupa jej się pali i przykleiła się do ciebie. Zastanów się, czy warto wchodzić coś takiego. Z całym szacunkiem to trochę inaczej wygląda, to nie jest etat że masz "wypłatę" to jest dochód firmy, gdzie trzeba zarobić, akumulować i inwestować bo jak się zatrzymasz to znikniesz, w drugiej ważny jest kapitał jak go przejesz to nie ma biznesu, a żeby faktycznie zarobić to wypada go powiększać bo patrz pkt pierwszy, a liczby.. mniej więcej takie z jednej tej mniejszej. Może wygląda to dziwnie ale są momenty że żyło się za tą średnią żeby inwestycje doprowadzić do końca bez zobowiązań bo wtedy siada Excel A Panie 25 - po za moim zasięgiem, 30 randkowałem przeważnie spełniasz funkcje bankomatu, i powiem Ci że jest jeszcze trudniej bo panny tak poznane z tobą nie patrzą na związek tylko co z tego bedą mieć, wiem że się zdarza bo znajomy po rozwodzie 40+ spotyka się z 22 letnią i to z aprobatą jej rodziny, ja nie mam tyle szczęścia. 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ewul-ewul Posted July 7 Author Share Posted July 7 Jest też druga strona, te porządniejsze patrzą na Ciebie z obawą że chcesz je do zabawy bo czują dysproporcje.. 5 godzin temu, Brat Jan napisał(a): A Ok. Jak na 4 miesięczną znajomość to oboje podchodzicie do tematu dość zdroworozsądkowo. Zamiast "motylków", zakochania i pułapki wielkiej miłości, która najczęściej znika po kilku m-cach czy roku jest pragmatyczne planowanie wspólnego życia. Jeżeli do tego oboje będziecie świadomie zaspokajać wzajemne potrzeby (np on ma większe potrzeby łóżkowe, a ona lubi się wygadać) to taki związek przetrwa dłużej niż ten z wielkiego zakochania. Ja nauczyłem się słuchać, gdy żona chce się wygadać. Ona z kolei zrozumiała, że mam większe potrzeby od niej i oralnie mi je uprzyjemnia. Do tego każde z nas ma własnych znajomych. Ja spotykam się z motokolegami, a ona ze swoimi babami na ploty. Powiem Ci że na dzisiaj do tego LTR to najlepsze założenie: podobny styl życia, wartości i żeby siebie lubić i podobać się sobie. Te z typowych ciągotek i wyglądu to często żle się kończą, i chyba nawet N. Machiavelli o tym pisał czy Tołstoj w Kareninie. Trochę inne czasy a te same rzeczy dalej się sprawdzają 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ewul-ewul Posted July 7 Author Share Posted July 7 2 godziny temu, HermannBrunner napisał(a): u nie chodzi o zostawianie kogokolwiek tylko o zwykłą uczciwość. Skoro panny marnują swoje najlepsze lata a później nagle roszczenia i pretensje, to dlaczego autor wątku (lub ktokolwiek z nas) ma marnować swoje siły i zasoby na jakąś miernotę? Szanujmy się, stawiajmy wymagania i egzekwujmy je z całą surowością. Właśnie tego dzisiaj brakuje. Ja bym tam uczciwość zostawił innym to grzebania się w tym, ale masz sporo racji, myślę że to po części nasza wina - facetów którzy w ogóle nie respektują granic i pozwalają na wszystko, bo "Pańcia taka wspaniała i dla niej wszystko" znam pary gdzie panna w narzeczeństwie poszła w bok i facet się z nią ożenił, bez intercyzy - bo co powie rodzina, nie ufa? pewno już szuka romansu, a Pańcia zadowolona robi co chce, zamiast od razu kopnąć.. to może następnym razem zastanowiła by się nad konsekwencjami, ta a może i inna. Znam też dwie pary po małżeństwie gdzie już były dzieci, żonka poszła w bok, mąż wiedział ale dzieci i w ogóle.. i tak żyją, a kobiety widzą że wolno im coraz więcej to korzystają 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
ewul-ewul Posted July 7 Author Share Posted July 7 7 godzin temu, zuckerfrei napisał(a): ps. Może autor topiku, prowadzi dwie firmy, ale ma też smar za paznokciami. I to nie pocisk tylko, można prowadzić firmę gdzie np dłubie się w silnikach turbośmigłowych. A one chcą biznesmena. może nie smar ale się zdarza, żadna praca nie hańbi i robiło się różne rzeczy Ale jest dokładnie ta jak piszesz, ta sama Pańcia na stacji auto dostawcze to nawet nie spojrzy na ciebie, auto na M czy B od razu słodkie oczy czasem zagada, na pewno wtedy spodobał się mój charakter.. do takich ludzi mam tylko pogardę i niedostają nawet kawałka uśmiechu jak ktoś potrzebuje do zabawy to lepiej działa SUV, a najlepiej marka na M Link to comment Share on other sites More sharing options...
Drago Posted July 7 Share Posted July 7 8 minut temu, ewul-ewul napisał(a): ta sama Pańcia na stacji auto dostawcze to nawet nie spojrzy na ciebie, auto na M czy B od razu słodkie oczy Link to comment Share on other sites More sharing options...
Dzingolo Posted July 7 Share Posted July 7 27 minut temu, ewul-ewul napisał(a): może nie smar ale się zdarza, żadna praca nie hańbi i robiło się różne rzeczy Ale jest dokładnie ta jak piszesz, ta sama Pańcia na stacji auto dostawcze to nawet nie spojrzy na ciebie, auto na M czy B od razu słodkie oczy czasem zagada, na pewno wtedy spodobał się mój charakter.. do takich ludzi mam tylko pogardę i niedostają nawet kawałka uśmiechu jak ktoś potrzebuje do zabawy to lepiej działa SUV, a najlepiej marka na M Pani będzie złe wyglądać w busie, Nysie czy innym żuku ( swoją drogą przypomina mi się dzieciństwo - ach się rozmarzyłem ). Pamiętam sytuacje jak jechałem do pracy z koleżanką i mijało nas porche - prawie orgazm dostała na widok auta i kierowcy ☔. Myślę że to była miłość od pierwszego wejrzenia!!! Link to comment Share on other sites More sharing options...
b4ry Posted July 8 Share Posted July 8 9 godzin temu, ewul-ewul napisał(a): jak ktoś potrzebuje do zabawy to lepiej działa SUV, a najlepiej marka na M Bez przesady, żeby kobieta rozpoznała Moskwicza 2 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
zuckerfrei Posted July 8 Share Posted July 8 1 godzinę temu, b4ry napisał(a): Moskwicza Albo nową ladę nivę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adams Posted July 8 Share Posted July 8 11 godzin temu, ewul-ewul napisał(a): jak ktoś potrzebuje do zabawy to lepiej działa SUV Sportowe coupe też się sprawdza, a w szczególności amerykańskie pony/muscle car-y Link to comment Share on other sites More sharing options...
JoeBlue Posted July 8 Share Posted July 8 Rozdrabniacie się na wątki uboczne. Nic się nie sprawdzi gdy nie ma jaj. Kilka godzin temu oglądałem YT. Podsumowanie było: Lala głupieje gdy jest chaos i to jest właściwy punkt zaczepienia. One nie chcą uregulowanej, stabilnej sytuacji, bo to jest przewidywalne więc nudne. Period. (Gdyby ktoś nieobeznany z angielskim pytał o co chodzi: To jest to samo co miał na myśli Indianin mówiąc "Howgh" a nie period czyli okres czyli menstruacja.) Link to comment Share on other sites More sharing options...
Upadły Romantyk Posted July 9 Share Posted July 9 20 godzin temu, JoeBlue napisał(a): Rozdrabniacie się na wątki uboczne. Nic się nie sprawdzi gdy nie ma jaj. Kilka godzin temu oglądałem YT. Podsumowanie było: Lala głupieje gdy jest chaos i to jest właściwy punkt zaczepienia. One nie chcą uregulowanej, stabilnej sytuacji, bo to jest przewidywalne więc nudne. Period. (Gdyby ktoś nieobeznany z angielskim pytał o co chodzi: To jest to samo co miał na myśli Indianin mówiąc "Howgh" a nie period czyli okres czyli menstruacja.) Te normalne chcą - takich trzeba szukać do LTR. Te jebnięte co je kręci ciągły kołowrotek - na własną odpowiedzialność. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts