Jump to content

Prawie każda kobieta uważa się za atrakcyjniejszą od przeciętnej


Recommended Posts

Prawie każda kobieta uważa się za atrakcyjniejszą od przeciętnej: Różnice w samoocenie atrakcyjności fizycznej między kobietami a mężczyznami.

(archiwum, pdf)

 

Wyniki wskazują, że efekt "lepszy/a od przeciętnej" (LOP) występuje, gdy osoby oceniają swoją aktywność fizyczną w skali od 1 do 10, porównując się z innymi hipotetycznymi osobami o tej samej płci i w tym samym wieku. Zgodnie z oczekiwaniami efekt ten występuje u obu płci, ale u kobiet jest on silniejszy. Innymi słowy, gdyby próba nie składała się z supermodelek (a jesteśmy całkiem pewni, że tak nie było), można z całą pewnością stwierdzić, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni przeceniają swoją atrakcyjność fizyczną, ale kobiety robią to częściej. Na podstawie wielkości efektu możemy obliczyć (McGraw & Wong, 1992), że losowo wybrana kobieta ma o 63% większe prawdopodobieństwo, że oceni swój wygląd wyżej w porównaniu z losowo wybranym mężczyzną. Przeciętna kobieta uzna się również za ładniejszą od hipotetycznej przeciętnej kobiety w 94% przypadków, w porównaniu z 78% przypadków, w których przeciętny mężczyzna uzna się za bardziej atrakcyjnego od hipotetycznego przeciętnego mężczyzny.

 

8LUei4M.png

 

Uczestnicy o wyższym poziomie  zadowolenia z życia, aktywności fizycznej, ekstrawersji i otwartości na doświadczenia częściej oceniają swoją aktywność fizyczną wyżej. Jednak te zmienne mogą jedynie częściowo wyjaśnić różnice między płciami w efekcie LOP, ponieważ nawet po uwzględnieniu tych czynników kobiety nadal „wyolbrzymiają” swój wygląd bardziej niż mężczyźni  (o około 58% prawdopodobniej, co stanowi spadek z 63%). Nie ma znaczenia, w jakim są wieku, jak bardzo są aktywne fizycznie, czy są (nie)zadowolone z życia, skłonne do negatywnych emocji lub cierpią na depresję – kobiety częściej (i bardziej intensywnie) oceniają swój wygląd powyżej średniej w porównaniu z mężczyznami.
Atrakcyjność fizyczna jest prawdopodobnie ważniejsza dla kobiet. Zarówno presja ewolucyjna, jak i normy społeczne (Burton, Netemeyer i Lichtenstein, 1994; Campbell, 2004; Gottschall, 2007; Li i in., 2013) kształtują różne oczekiwania dotyczące atrakcyjności fizycznej, ponieważ rola mężczyzny jest tradycyjnie kojarzona z zapewnianiem zasobów, podczas gdy rola kobiety jest bardziej powiązana z atrakcyjnością, która stanowi również walutę społeczną, tj. źródło władzy społecznej i statusu.

 

Oprócz oczywistej potrzeby powtórzenia wyników badań, w dalszych badaniach należy podjąć kilka działań. Należy zbadać, czy tendencja do pomijania dolnej połowy skali numerycznej oceny aktywności fizycznej (w tym przypadku: 10-punktowej) występuje również w skalach o innej liczbie punktów (np. 5-punktowej). Ponadto, zamiast pozwalać uczestnikom na zwykłe wyobrażanie sobie, jaka jest średnia aktywność fizyczna, można by eksperymentalnie wprowadzić hipotetyczne „standardy średniej” i ewentualnie porównać je z (obiektywnymi) pomiarami ciała uczestników, aby określić, w jakich względnych warunkach występuje efekt LOP i kiedy różnice między płciami ujawniają się najsilniej.

 

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Wyniki
Jeśli założymy, że wskaźnik aktywności fizycznej (AF) w populacji ma rozkład normalny, oraz że nie występuje efekt LOP, to samooceny AF dla losowej próby ogólnej powinny skupiać się wokół teoretycznej średniej wynoszącej 5,5. Jednak ustalona średnia ocena wyniosła 6,43 (odchylenie standardowe = 1,70; 26,4% ocen 7, przy czym 67,9% stanowiły oceny 6+)  w przypadku mężczyzn oraz 7,18 (odchylenie standardowe = 1,56; 31,8% ocen 8, przy czym 84,1% stanowiły oceny 6+)  w przypadku kobiet. Tylko 3,4% kobiet i 12,8% mężczyzn oceniło siebie na 4 lub mniej. Średnie dla obu płci były istotnie wyższe (p < 0,001) od teoretycznej średniej wynoszącej 5,5, przy dużych wielkościach efektu, zwłaszcza w przypadku kobiet: t(232) = 16,47, d = 2,16; mężczyzn:  t(210)  =  7,89,  d  =  1,09.

 

Link to comment
Share on other sites

One w ogóle mają tendencję do tworzenia świata wokół siebie według ich wyobraźni. Nie chodzi mi nawet o wygląd - jak siebie oceniają, ale o zaklinanie rzeczywistości. 

 

Tworzą sobie w głowie wyobraźnie czegoś (np. siebie, związku, partnera) i zaczynają w to wierzyć. 

 

Kiedyś znajoma z pracy opowiada mi jak to świetny miała z mężem i synem wyjazd na narty, super udany, zajebiście było. Na samym końcu tej przydługiej opowieści wspomniała że "szkoda że musieliśmy wcześniej wrócić". Więc, chyba z grzeczności zapytałem o powód. Okazało się, że mąż wyjebał się na nartach i złamał obojczyk. Czekał go jakiś zabieg. Chłop z 2 miesiące w gipsie + rehabilitacja. 

 

Szczęka mi opadła bo znajoma przedstawiała to jako świetny wypad. Tak mocno sobie ulepiła w głowie wizję świetnego wyjazdu, następnie w nią uwierzyła, że dla wypadku męża nie było w tym jej "świecie" miejsca. 

 

Kobiety sobie tworzą w głowie świat jaki ma być a następnie w niego wierzą. 

 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, EmseyXYZY napisał(a):

No, ale co to zmienia? Kobiety żyją emocjami i mogą sobie zracjonalizować wszystko dla dobrostanu. Myślcie jak one, żeby chociaż trochę je skumać.

Ten mechanizm wyjaśniałem w moim sławnym wątku "o skrzacie ruchaczu":

 

To zmienia tyle, że jak do tego dodasz ich skłonność do hipergamii, to masz wynik taki:

-że przeciętna baba realnie 4-5/10 ceni się na 7/10,

- co powoduje że w jej miewaniu jej looksmatch to gość 7/10 mimo że powinen być gość 4-5/10.

I dalej to jej nie zadowoli bo przecież "to tylko looksmatch" i będzie szukać gości 8/10 i wyżej :D 

 

Pomijając to, że baby w naturze gorzej oceniają mężczyzn - nawet jak masz realnie 7/10 to kobiety przebodźcowane instagramem mu dadzą 5/10.

Czyli paskudna baba 4/10 zasługuje na księcia i tego księcia i tak dostanie!

 

I najgorsze jest to, że taka niby 7/10 idzie do gościa realnie 7/10 na ONS i co?

I tacy się zgadzają bo przecież "szkoda by OKAZJA się zmarnowała' co daje skutek taki że potem spoko goście 4-5/10 są zmuszeni brać baby 2/10 (bo przecież one się uważają ma 5/10) albo nie dostaną dosłownie nic innego.

 

A faceci jak frajerzy z automatu podwyższają kobietom wygląd - bo by najlepiej wyru...ali wszystko - i taka co ma realnie 5/10 to jej dają 7/10 bo ładną tapetę dała.

 

Czy one sobie zracjonalizują? No cóż to jedna kwestia, ale inną gorszą - jest fakt że frajerzy nawet 7/10 jej to potwierdzają, umawiając się z nią na sex.

 

I potem czytam te wspaniałe historie o parach gdzie "ładna laska idzie za rękę z przegrywem" kij tam że ona realnie ma 4/10 a gość 6/10.

Przecież wg nich ten gość ma 3/10 a ona 6/10.

 

Śmiechu warte.

Śmieszy mnie potem jak 7/10 mi opowiadają jakie to towary obracali xD

A tymczasem to porobione 4/10 których nikt normalny nie powinien dotykać nawet kijem xD

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, RealLife napisał(a):

One w ogóle mają tendencję do tworzenia świata wokół siebie według ich wyobraźni. Nie chodzi mi nawet o wygląd - jak siebie oceniają, ale o zaklinanie rzeczywistości. 

 

Kobiety sobie tworzą w głowie świat jaki ma być a następnie w niego wierzą. 

I dlatego one wierzą w świat instagrama, a tam nie ma miejsca dla brzydkich facetów, czy nawet jakichkolwiek kompromisów.

I najlepsze jest to, że nawet jak dostaną wlepę od rzeczywistości, że chady jednak takie jak one tylko biorą na ONS a nie na LTR - to i tak będą uważać że zasługują na chada, a przeciętniacy nie będą ich godni xd

 

I to tzw. kręcenie korbą - która doskonale działa, co już pokazują wskaźniki dzietności i jak wielką ojkofobię mają kobiety.

8 minut temu, HermannBrunner napisał(a):

Od kiedy zacząłem więcej odpoczywać w innych krajach całkowicie zmieniłem zdanie na temat urody p0lek. Jest cała masa krajów, gdzie dziewczyny są dużo ładniejsze i nie są tak toksyczne.

No ale niestety, niewielu ludzi ma możliwość sexturystyki i przy tym jeszcze mieć efekt jak ja to nazywam "mokabe/hiszpana w Polsce" by to realnie było rozwiązaniem na los matrymonialny przeciętnych mężczyzn w PL :D

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, RealLife napisał(a):

Kiedyś znajoma z pracy opowiada mi jak to świetny miała z mężem i synem wyjazd na narty, super udany, zajebiście było. Na samym końcu tej przydługiej opowieści wspomniała że "szkoda że musieliśmy wcześniej wrócić". Więc, chyba z grzeczności zapytałem o powód. Okazało się, że mąż wyjebał się na nartach i złamał obojczyk. Czekał go jakiś zabieg. Chłop z 2 miesiące w gipsie + rehabilitacja. 

 

Szczęka mi opadła bo znajoma przedstawiała to jako świetny wypad. Tak mocno sobie ulepiła w głowie wizję świetnego wyjazdu, następnie w nią uwierzyła, że dla wypadku męża nie było w tym jej "świecie" miejsca. 

A to tutaj dochodzi chyba jeszcze większy czynnik, że często w związkach kobietę interesuje dobrostan faceta, jeśli wpłynie on NA NIĄ.

Złamał obojczyk - musiała wcześniej wrócić.

Zachorował - jak on teraz bedzie pracować i się dorzucać. Ja będę musiała sie nim opiekować

Ma grypę - ehh a mieliśmy razem wyjść.

itd.

W zdrowej relacji powinna być wzajemna troska, niestety ja wiele par widuję wg trybu co wyżej opisałem.

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

54 minuty temu, RealLife napisał(a):

One w ogóle mają tendencję do tworzenia świata wokół siebie według ich wyobraźni. Nie chodzi mi nawet o wygląd - jak siebie oceniają, ale o zaklinanie rzeczywistości. 

 

Tworzą sobie w głowie wyobraźnie czegoś (np. siebie, związku, partnera) i zaczynają w to wierzyć. 


Uważam że pierwszym i najbardziej podatnym celem socjotechniki są właśnie kobiety. Kobiety podobno uwielbiały.l Furhera 🤣.

 

 

55 minut temu, Zły_Człowiek napisał(a):

dlatego one wierzą w świat instagrama, a tam nie ma miejsca dla brzydkich facetów, czy nawet jakichkolwiek kompromisów.

I najlepsze jest to, że nawet jak dostaną wlepę od rzeczywistości, że chady jednak takie jak one tylko biorą na ONS a nie na LTR - to i tak będą uważać że zasługują na chada, a przeciętniacy nie będą ich godni xd

 

I to tzw. kręcenie korbą - która doskonale działa, co już pokazują wskaźniki dzietności i jak wielką ojkofobię mają kobiety.


Mogę tylko dodać że jak macie Insta to spójrzcie na zdjęcia albo relacje gdzie dodają zdjęcie z facetem i zazwyczaj jest to atrakcyjny znajomy.

 

A teraz pokaże grubsza która sama do mnie zagadała a później ghosting :

 

https://www.instagram.com/obuchowskaodeta?igsh=NDMzdDZrOXFnMHRw
 

10 tys obserwujących 🤡

 

Kobiety prawie zawsze mają więcej tych którzy je obserwują niż tych których ona obserwuje .

Jakas demonstracja dominacji z ich strony.

Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

I dlatego one wierzą w świat instagrama, a tam nie ma miejsca dla brzydkich facetów, czy nawet jakichkolwiek kompromisów.

 

I dlatego tutaj zaczyna się problem, bo świat Instagrama nie promuje jedynie wyglądu, ale również styl życia. I takiej lasce 7/10 nie wystarczy tylko mężczyzna przystojny, bo taki nada się do zdjęć i tyle. Jej potrzebny jest mężczyzna przystojny oraz z pieniędzmi, żeby móc ją zabierać w miejsca, gdzie takie zdjęcia można robić - i to nie bynajmniej raz w roku. Czyli w praktyce musi znaleźć sobie kogoś, kto ma wygląd, pieniądze oraz czas na to, żeby podróżować i potem pajacować razem z nią na Instagramie. 

 

Instagram to jest rak dzisiejszych czasów, bo właśnie ta platforma pompuje nierealne oczekiwania kobiet w stosunku do mężczyzn. Tam każdy jest ładny, bogaty i młody. 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, krzy_siek napisał(a):

A to tutaj dochodzi chyba jeszcze większy czynnik, że często w związkach kobietę interesuje dobrostan faceta, jeśli wpłynie on NA NIĄ.

Złamał obojczyk - musiała wcześniej wrócić.

Zachorował - jak on teraz bedzie pracować i się dorzucać. Ja będę musiała sie nim opiekować

Ma grypę - ehh a mieliśmy razem wyjść.

itd.

W zdrowej relacji powinna być wzajemna troska, niestety ja wiele par widuję wg trybu co wyżej opisałem.

Teraz facet pełni głównie funkcje do zaspokajania potrzeb kobiety i jej dzieci.

A im więcej funkcji pełni tym bardziej szczęśliwa kobieta, a braki sobie uzupełni... kimś innym po boku:

- facet daje wszystko poza genami - cyk kochanek się znajdzie

- facet ma geny a nie ma kasy - cyk sugar daddy/sponsor się znajdzie,

- jak się facet zepsuje to się go wymienia,

itd. itp.

Wszystko sprowadza się do tego że faceci idioci skaczą jak małpki wokół pań, i potem WIELKIE ZDZIWIENIE PIKACHU FACE że typowy facet ma gunwo do gadania w związku.

Jak ma mieć, kiedy ona ma opcji zapasowych multum a facet nic? No właśnie.

Baby dzisiaj nie muszą robić NIC. I to widać jakie mają smartfonowe karki, lordozy, tatuaże.... a i tak faceci je zaczepiają xDDDDD

 

Każda potrzeba faceta jest słabością, dlatego jakaś choroba czy inne psucie planów bab jest bardzo źle przez nie odbierane.

Niby lubią spontaniczność, ale tylko wtedy kiedy to ONE mają korzyść!

Edited by Zły_Człowiek
Link to comment
Share on other sites

Kobiety jak wiemy co potwierdza to forum...

 

1 nie myślą, kierują się emocjami i kiedy szambo wybije dostajesz różne niestworzone historie / wytłumaczenia stworzone w jej głowie napędzane emocjami, dlatego te ich wersje nigdy nie mają sensu, ładu składu, a do tego często dochodzi płacz jako broń ostateczna.

 

2 W znakomitej większości nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny, żyją na easy mode, te ładne szczególnie, ponieważ to ktoś za nią wszystko ogarnie, a ten ktoś to mężczyzna, szczególnie dziś gdzie nawet pasztetom nadskakują a przeciętne kurwy z OF ozłacają.

 

3 Bad boy, agresywny typ, a nawet morderca to idealny kandydat, wyrucha zapłodni, czy zniewoli, zapewni najlepsze emocje a to przecież najważniejsze, skutki / konsekwencji patrz wyżej.

 

4 A skoro o emocjach mowa, kto jest łatwowierny i wierzy że byczki na pontonach to biedacy szukający lepszego życia? Kto trzyma najwięcej długu i to pomimo dość krótkiej kariery jako "równa", kto niszczy i rozbija rodziny dla swojego pustego samolubnego ja.

 

5 Kobietami niesamowicie łatwo można manipulować grając na nich emocjach, również w kwestii zaciągnięcia ich do łóżka, testowałem działa, kobiety są niesamowicie proste, puste i zapatrzone w siebie. 

 

6 Kobiety celowo dostały rolę "równych" mężczyznom, to czysta destrukcja społeczeństwa i samych mężczyzn, historia jakoś nie szczególnie pokazuje aby dzięki nim doszło do czegoś wielkiego, nawet kiedy mają dostęp do wszystkiego potrafią co oczywiste spierdolić jeszcze więcej, nie są wybitne ani lepsze od mężczyzn, którzy to napędzają i ciągną jeszcze jakoś ten świat.

 

Oglądałem fresh & fit na rumble, zapraszają tam jakieś kobiety ciągle i z nimi rozmawiają, ich IQ szoruje dno, ich samoocena sięga gwiazd pomimo że to pasztety albo przeciętne baby, ich oczekiwania również są na poziomach po za ich zasięgiem, ale każda nie tyle wierzy co wie że zasługuje na top 1% mężczyzn bo o a jest "wyjątkowa", ale kiedy zapytana co czyni ją wyjątkową, okazuje się że nie ma zbyt wiele do powiedzenia lub każda inna w pełni sprawna kobieta może zaoferować dokładnie to samo, mimo tego jej przekonanie o jej wyjątkowości nie znika, a ty jesteś po prostu skrzywdzonym chłopcem przez jakaś kobietę lub matkę, nienawidzisz kobiet i cała masa wyzwisk. Ponieważ one nie akceptują rzeczywistości, nie żyją w niej i rzadko kiedy ponoszą jakiekolwiek konsekwencje, to mamy co mamy, trzeba skończyć z tym żeby one decydowały lub kierowały czymś o ile nie trafi się jedna na milion która rzeczywiście jest wyjątkiem od reguły, to moim zdaniem do garów i ogarniać dom, bo i tak wedle badań tylko wtedy się spełnia i jest szczęśliwa, kiedy ma rodzinę i zajmuje się nią.

Edited by Piccardo
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Widzę, że odpływacie od tematu, którym jest wygląd, i własne jego postrzeganie.

Takie ogólne wycieczki, nawet jeśli prawdy, nic nie wnoszą do tematu. Może to i zawężanie, ale lepiej tak niż się rozwodzić na tematy niezwiązane. jeśli już musicie to dajcie odnośnik do posta w którym o tym piszecie, bądź ktoś pisze, w związanym z tamtym temacie.

 

Bardziej mnie ty zastanawia, czy zawsze tak miały, czy zostały do tego przekonane przez feministyczną, de facto, propagandę, typu "jesteś tego warta", "najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny". itd., itp.

 

Zauważcie, że mężczyźni też zawyżają swoją samoocenę - 78% mężczyzn uznało się za bardziej atrakcyjnego od hipotetycznego przeciętnego mężczyzny, a średnia ocena wyniosła 6,43. To też jest interesujące i ważne, bo może być to obraz tego samego zjawiska, a może wcale nie.

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, wrotycz napisał(a):

Zauważcie, że mężczyźni też zawyżają swoją samoocenę - 78% mężczyzn uznało się za bardziej atrakcyjnego od hipotetycznego przeciętnego mężczyzny, a średnia ocena wyniosła 6,43. To też jest interesujące i ważne, bo może być to obraz tego samego zjawiska, a może wcale nie.

A nie jest to efekt mysiej utopi? Ta męska część zamienia się w żeńską, w końcu i oni zaczynają mieć na półkach pierdyliard kosmetyków, robią sobie operacje plastyczne i inne poprawki wizerunkowe. Tyle że kobiety domyślnie z natury to robiły żeby przyciągnąć najlepszego samca, a samiec jaki ma w tym cel, skoro dla samicy najważniejszy jest zasób portfela/status społeczny, a nie wygląd 🤔

Link to comment
Share on other sites

7 hours ago, Piccardo said:

A nie jest to efekt mysiej utopi?

 

Nie. Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to złudzenie ponadprzeciętności – błąd poznawczy objawiający się skłonnością jednostki do przeceniania swoich umiejętności i cech w stosunku do innych ludzi. Zjawisko to jest obserwowane na wielu różnych płaszczyznach, wliczając w to inteligencję, umiejętność wykonywania zadań i rozwiązywania testów oraz posiadania pożądanych przymiotów i cech charakteru. Jest to jedna z wielu pozytywnych iluzji dotyczących samego siebie.

To mamy wszyscy - wszyscy uważamy, że jesteśmy lepsi od przeciętności. Ale gdyby to był jedyny powód u obu płci, to wynik (ponad przeciętną) byłby podobny. A nie jest.

 

Drugie co mi przychodzi do głowy, to kiedyś czytałem jakąś książkę, gdzie gość mówił, że wkręca sobie, że może mieć każdą, mimo że świadomie wie że tak nie jest, ale ponieważ odrzucenie w tym 'biznesie' jest tak powszechne, to żeby jego świadomość go nie sabotowała to wmawia sobie że jest zajefajny. No i za tym podąża też bardziej pozytywna energia, a to daje lepsze wyniki. W pewnym sensie mężczyźni, jako strona aktywna, inicjująca, relację (damsko męską), musi tak o sobie myśleć, żeby być bardziej pewny siebie i bardziej skuteczny, i żeby sobie nie przybierać do głowy odrzucenia. Choć to dotyczy głównie relacji damsko-męskich, a przynajmniej stosunek do swojego wyglądu, to może mieć jakieś przełożenie ogólne - może się generalizować.

 

 


7 hours ago, Piccardo said:

Ta męska część zamienia się w żeńską, w końcu i oni zaczynają mieć na półkach pierdyliard kosmetyków, robią sobie operacje plastyczne i inne poprawki wizerunkowe. Tyle że kobiety domyślnie z natury to robiły żeby przyciągnąć najlepszego samca, a samiec jaki ma w tym cel, skoro dla samicy najważniejszy jest zasób portfela/status społeczny, a nie wygląd

 

Mężczyźni robią sobie operacje nie z powodu narcyzmu tylko adaptacji do kobiet, które patrzą na wygląd, i konkurencyjnego społeczeństwa, W Korei to już poszło tak daleko, i u nas idzie w tym samym kierunku, bo siły wymuszające zmiany są takie same.

 

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, wrotycz napisał(a):

Drugie co mi przychodzi do głowy, to kiedyś czytałem jakąś książkę, gdzie gość mówił, że wkręca sobie, że może mieć każdą, mimo że świadomie wie że tak nie jest, ale ponieważ odrzucenie w tym 'biznesie' jest tak powszechne, to żeby jego świadomość go nie sabotowała to wmawia sobie że jest zajefajny. No i za tym podąża też bardziej pozytywna energia, a to daje lepsze wyniki. W pewnym sensie mężczyźni, jako strona aktywna, inicjująca, relację (damsko męską), musi tak o sobie myśleć, żeby być bardziej pewny siebie i bardziej skuteczny, i żeby sobie nie przybierać do głowy odrzucenia. Choć to dotyczy głównie relacji damsko-męskich, a przynajmniej stosunek do swojego wyglądu, to może mieć jakieś przełożenie ogólne - może się generalizować

Przecież to jest jedyny prawidłowy mindset. Tak długo sobie to wmawiaj aż uwierzysz, ja wierzę.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 minutes ago, EmseyXYZY said:

Przecież to jest jedyny prawidłowy mindset.

 

Może i tak, ale to nie znaczy, że ma wpływ na ocenę własnego wyglądu. A nawet jeśli ma, to nie znaczy, że ma wpływ dominujący, ani nawet duży.

 

5 minutes ago, EmseyXYZY said:

Tak długo sobie to wmawiaj aż uwierzysz, ja wierzę.

 

Uważaj, bo wiara we własną propagandę się dobrze nie kończy. Jakiś umiar trzeba mieć.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

55 minut temu, wrotycz napisał(a):

 

Masz na myśli pesymizm, nihilizm, który często się w nim pojawia?

„Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż pojawia się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi”

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, wrotycz napisał(a):

Drugie co mi przychodzi do głowy, to kiedyś czytałem jakąś książkę, gdzie gość mówił, że wkręca sobie, że może mieć każdą, mimo że świadomie wie że tak nie jest, ale ponieważ odrzucenie w tym 'biznesie' jest tak powszechne, to żeby jego świadomość go nie sabotowała to wmawia sobie że jest zajefajny. No i za tym podąża też bardziej pozytywna energia, a to daje lepsze wyniki. W pewnym sensie mężczyźni, jako strona aktywna, inicjująca, relację (damsko męską), musi tak o sobie myśleć, żeby być bardziej pewny siebie i bardziej skuteczny, i żeby sobie nie przybierać do głowy odrzucenia. Choć to dotyczy głównie relacji damsko-męskich, a przynajmniej stosunek do swojego wyglądu, to może mieć jakieś przełożenie ogólne - może się generalizować.

Wmawianie sobie kłamstwa to czyste samooszukiwanie się, ale spoko, bo prędzej czy później i tak odpali się "syndrom oszusta" który rozwali tą budowlę "zajeb-stości" jak domek z kart.

Też tego próbowałem, baby nie są takie głupie - to że "dają się" oszukać chadom to nie znaczy że dadzą się tak samo zrobić jakiemuś przegrywowi bo się naczytał bzdur "kreowania podświadomości".

Można sobie wiele wmówić, papier wszystko przyjmie, ale rzeczywistość (a raczej damskie społeczeństwo) prędzej czy później zweryfikuje.

Jasne, że kłamstwo to może niby motywować, ale to naprawdę trzeba być przy tym upartym, tylko potem porażka boli jeszcze mocniej niż powinna.

Jestem po prostu zwolennikiem życia w prawdzie, mimo że to boli. Życie to ból, tego po prostu nie da się uniknąć, a kłamstwo jedynie ten ból tymczasowo niweczy by w najmniej odpowiedniej chwili wybuchnąć :) 

 

2 godziny temu, wrotycz napisał(a):

Nie. Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to złudzenie ponadprzeciętności – błąd poznawczy objawiający się skłonnością jednostki do przeceniania swoich umiejętności i cech w stosunku do innych ludzi. Zjawisko to jest obserwowane na wielu różnych płaszczyznach, wliczając w to inteligencję, umiejętność wykonywania zadań i rozwiązywania testów oraz posiadania pożądanych przymiotów i cech charakteru. Jest to jedna z wielu pozytywnych iluzji dotyczących samego siebie.

To mamy wszyscy - wszyscy uważamy, że jesteśmy lepsi od przeciętności. Ale gdyby to był jedyny powód u obu płci, to wynik (ponad przeciętną) byłby podobny. A nie jest.

Obserwując instagramy i w ogóle społeczeństwo, to chyba kobiety żyją w tym złudzeniu, a powodem jest to że społeczeństwo w tym złudzeniu je trzyma:

- ty jesteś tego warta,

- kobiety są wspaniałe,

- kobiety nie wolno nawet kwiatkiem,

- kobiety powinno się podrywać i pajacować dla nich itd.

+ jeszcze przewaga systemowa, prawna, demograficzna. 

I cyk, kobiety mogą żyć w złudzeniu, bo społeczeństwo w nim je trzyma.

 

Faceci są gnojeni od najmłodszych lat, więc jeśli nie mają genów chada to chyba tylko oderwani od rzeczywistości, bo przecież społeczeństwo nie pozwoli im żyć w takim złudzeniu.

 

Więc np. ja nie uważam że jestem najmądrzejszy, najlepszy w różnych dziedzin, a przeciętny. raczej logiczne że najlepsze kobiety są poza moim zasięgiem xd

Ale przynajmniej mam świadomość tych braków tak jak większość facetów, a inni (zwłaszcza chady) po prostu żyją w krainie fantazji.

Kobiety za to jadą w extremum czyli sądzą że są mądre, piękne, obyte itd. i im za to że żyją należy się wszystko najlepsze. Mimo że w rzeczywistości są w najlepszym razem przeciętne.

2 godziny temu, EmseyXYZY napisał(a):

Lepsze to niż Blackpill

No ale wiesz że blackpill opiera się na badaniach a nie na wmawianiu sobie kłamstw?

Wiem że hejtujesz BP dla hejtowania, ale wypada mieć w sobie choć odrobinę logiki?

 

1 godzinę temu, wrotycz napisał(a):

Masz na myśli pesymizm, nihilizm, który często się w nim pojawia?

To nie wina BP - to po prostu wynik rzeczywistości.

Można zignorować BP i żyć po swojemu - tylko potem można się gorzko rozczarować jeśli nie ma się więcej niż 6/10.

I pesymizm jest lepszy od hurra optymizmu.

Albo oczekujesz normalnego życia albo cudów które nie mają szans się ziścić.

2 godziny temu, Hipolit Skalski napisał(a):

Takie myślenie napędza do działania, a tylko działając dochodzi się do czegoś. 

Tylko że przez te myślenie, to działanie jest skazane na porażkę, w ten sposób nie ma prawa dojść do czegoś przynajmniej akcpetowalnego (bo w imo wysiłek powinien być mniejszy od wartości celu). 

Lepiej przekierować energię na inne działania w innych celach niż rypanie bab.

 

Godzinę temu, EmseyXYZY napisał(a):

„Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż pojawia się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi”

To nie działa w przypadku bab, bo nie ma możliwości wymuszenia u nich pożądania.

Idź przekonaj babę która się tobą realnie brzydzi by ciebie pożądała xd No powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, wrotycz napisał(a):

Może i każdy to ma, tyle że wśród mężczyzn w stosunku do kobiet w obecnych czasach działa to odwrotnie, dlatego odsetek mężczyzn inicjujących kontakty damsko-męskie drastycznie spadł, ponieważ czują się gorsi i stąd też taki szeroki płacz kobiet "gdzie ci prawdziwi mężczyźni".

 

9 godzin temu, wrotycz napisał(a):

jego świadomość go nie sabotowała

To akurat dobre i niesamowicie skuteczne, myślę że większość ma odwrotnie, obstawiam proces wychowania i brak męskiego wzorca co daje wstydliwość i brak odwagi w stosunku do atrakcyjnych kobiet, wiem to po sobie z młodzieńczych lat wmawia sam sobie że nie jest dość atrakcyjny aby zagadać i aby ona spojrzała na niego łaskawym okiem.

 

Swego czasu odkryłem że być 6/7 z wyglądu ale mieć pewność siebie, dobrą energię, wyróżniać się na tle innych owocuje dostępem między nogami lasek 8-9, świetna wiedza no i krem de la creme po tej 1 fazie im więcej emocji tym dłużsa relacja lepszy sex i bardziej uległa biegająca za tobą kobieta.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.