Jump to content

Hamuj rozumem instynkt


Recommended Posts

  

5 minut temu, krzy_siek napisał(a):

No i mnie jakoś wewnętrznie kusi, aby "sprowadzić ją na lepszą drogę".

...

Co o tym sądzicie, czy ten instynkt hmm..pomagania? sobie darować?

 

Instynkt nami rządzi, natura, programy wbudowane przez naturę. One działają bez względu na to jak cywilizacja jest rozwinięta, jak bardzo jesteśmy inteligentni, jak dużo lub mało myślimy. To taki autopilot. Działa zawsze, bezwzględnie. Nic na to nie poradzisz, głos instynktu brzmi jak hejnał, ale rozumem możesz sterować swoimi działaniami — instynkt każe iść w lewo, a rozum w prawo. 

 

Jak nie będziesz jadł, to zrobisz się głodny. Będziesz zdobywał jedzenie. 

Jak coś Cię zaatakuje, to adrenalina wystrzeli i będziesz mógł biec i walczyć. 

 

Nie dasz rady wyhamować głodu, dopóki nie zjesz. 

 

Tak samo potężne siły jak głód czy stres rządzą nami, aby gatunek przetrwał. 

Tylko nie zdajemy sobie z tych sił sprawy. 

 

To że świat kręci się wokół cipki to wszyscy wiemy. 

( Monologi waginy Eve Ensler, dawne kultury robiły pominiki waginie, seks na starych rzeźbach). 

 

Inne objawy instynktów, których nie widać: 

— idę z kobietą, nagle ma pik nerwów w głowie, taka szpila, jak porażenie prądem, co się stało? gdzieś tam w tłumie dziecko zapłakało, u kobiety w mózgu alarm 

 

— dzieci zjadły śniadanie, lody, gofry; zbliża się południe, a żona kombinuje jaki obiad im dać – nie dlatego, że dzieci są głodne, tylko ona jako samica sterowana instynktem musi dać michę pod nos dzieciom 

 

— kobieta rozróżnia płacz dziecka — płacz z głodu, z zimna, z bólu 

 

— piskliwe śmiechy nastolatek trącają struny seksualne w mózgach mężczyzn 

 

— nawet jak jesteś żonaty, masz najpiękniejszą żonę, to twój mózg i tak skanuje otoczenie i dokładnie wiesz gdzie wokół są fajne cycki lub tyłek do przelecenia

 

Mężczyźni i kobiety mają instynkty chroniące wobec zagrożenia; 

— mężczyzna intuicyjnie rzuca się do walki   (dlatego MMA fascynuje mężczyzn, choć cywilizacyjnie nie ma to uzasadnienia) 

— kobieta intuicyjnie rzuca się do ucieczki   (dlatego policjantki uciekają zamiast działać, bo one taki mają instynkt, a nie dlatego że są złymi policjankami)

 

Organizacja społeczna: 

— kobieta ma ssać zasoby od mężczyzn, aby dzieci miały dobrze, czyli musi zapewnić zasoby i dobrobyt, oraz spłodzić dziecko z dobrymi genami 

 

— mężczyzna ma instynkt gromadzenia zasobów, aby zapewniać dobrostan kobiet i dzieci 

 

 

Dlatego jak mężczyzna nie hamuje instynktów, to wpada w tarapaty. 

 

Przykładem jest np. gościu, który gratisowo remontuje kochance mieszkanie. 

Albo zakochany facet, który ma potrzebę przynoszenia jej różnych darów — kwiaty, rzeczy, wsparcie. 

 

 

@krzy_siek

 

zgodnie z intynktem powinieneś ją ratować

ale zgodnie z rozumiem — nie twoje stado, nie twoja jaskinia, więc niech się dziewczyna o skały rozbija

 

 

 

Ostatnio Kraków, bójka w autobusie, mężczyźni stanęli w obronie kobiet. 

Szlachetnie. Instynktownie. 

 

Ja bym jednak uciekł. Dlaczego? Bo to one murzynów tutaj sprowadzają. 

Uciekłbym wbrew instynktowi, że trzeba walczyć. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 13
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

49 minut temu, kenobi napisał(a):

zgodnie z intynktem powinieneś ją ratować

ale zgodnie z rozumiem — nie twoje stado, nie twoja jaskinia, więc niech się dziewczyna o skały rozbija

Dzięki @kenobi

Mnie jest mi też jej żal, bo ona pracuje w zawodzie dającym wiele dobrego ludziom.

Niejako, jej styl życia może też sprawić że gorzej będzie wyrabiać w pomocy tym ludziom.

Nie będę spotykać się z nią celem sprowadzania na lepszą drogę. 

Ale w ramach wspólnego hobby może się miniemy. Nie wiem, kazań głosić jej nie będę, wiem że to niedobre. Ale kusi żeby jednym zdaniem, komentarzem, ziarno ogłady zasiać. Albo w rozmowie na messengerze, jeśli sama zagada. To tam to ziarno zasiać.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Sam seks tak naprawdę jest prymitywną wymianą płynów i bakterii a my widzimy to jako przyjemność i spełnienie.

W akcie "miłości" ludzie liżą sobie tyłki jak zwierzaki.

Natura nas robi konia i miesza nam w mózgach. 

 

Kolejny przykład który widać często jak laska jest ze swoim samcem gdzieś na mieście a i tak zawsze spojrzy na innego i na odwrót.

Jesteśmy wkręceni w to czy tego chcemy czy nie, to jest na tyle silne że możesz o tym nie myśleć instynkt sam się odezwie,

Nawet tu na forum pełno płaczków że tego nie mają... natura miesza im we łbie że nagle staną się przez to spełnieni i szczęśliwi.

 

Ogólnie jest to nie ok bo wielu młodych adeptów sobie życie przez to spierdzieliło.

Życie nie jest darem a programem którego algorytm jest bezlitosny, a instynkty są tego dobitnym przykładem.

 

 

  • Like 6
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, smerf napisał(a):

Życie nie jest darem a programem którego algorytm jest bezlitosny, a instynkty są tego dobitnym przykładem.

Odwieczny konflikt rozwiniętego mózgu, świadomości oraz ducha z ciałem, naturą oraz biologią.  Dopóty nie zrozumiemy, ze to natura nas determinuje i trzeba mózgownicy by ogarnąć nasz system sterowania dopóki będą depresje i inne choroby psychiczne. 

Link to comment
Share on other sites

No dokładnie jest tak, rządzą nami instynkty i podświadomość.

I dlatego kobiety nie są w stanie pożądać przeciętnych tuningowanych chłopów, mimo że rozum wręcz krzyczy "że to dobry towar, bezpieczeństwo!" gadzi mózg kompletnie nie dopuszcza do świadomości kobiety nawet pomysłu żeby dać szansę troszkę brzydszemu chłopowi. Tak samo jak gadzi mózg będzie wręcz zmuszał kobietę do kopulacji z przystojnym bawidamkiem, mimo że rozum krzyczy że to tylko bawi damek, gadzi mózg będzie odpalał wszelką chemię w mózgu by kobieta straciła przy nim rozum.

 

O ile chłop ma jakąś kontrolę nad swoim popędem (o ile dojrzał emocjonalnie, a nie jest psem na baby) to baby kompletnie nad tym nie panują, mimo że doskonale wiedzą że ich wybory są po prostu słabe.

To coś jak narkoman - narkoman wie że towar szkodzi, niszczy mu życie, ale nie może przestać, bo cholernie mu to "smakuje".

 

Tak samo jak przeciętny chłop ma ogromne trudności z walką z instynktem białego rycerza czy spermiarza, po prostu podświadomość zaraz zalewa mózg obrazami "szczęśliwej rodziny" xD

Jak ktoś twardo stąpa po ziemi i jest maniakiem statystyki to jasno widzi że podświadomość i instynkty próbują robić nas w wała w imię NADZIEI na rozmnożenie xD

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, krzy_siek napisał(a):

Ale w ramach wspólnego hobby może się miniemy. Nie wiem, kazań głosić jej nie będę, wiem że to niedobre. Ale kusi żeby jednym zdaniem, komentarzem, ziarno ogłady zasiać.

Ja bym raz spróbował aby być w porządku z własnym sumieniem bo to pewnie ono Cię tak podgryza.

Ale trzeba wziąć na barki to, że ona może zacząć Ciebie unikać, zablokować.

Link to comment
Share on other sites

Jak to jest i jaka siła sprawia, że ludzie w Europie nie chcą mieć dzieci?


Bardzo trudno sprawić aby dany gatunek nie chciał się rozmnażać i jeszcze był z tego dumny? Kto miał psa, a obok suczka z cieczką… 
 

 

 

Ostatnio widziałem reklamę takich nosidełek dla kotków, tzn nosisz swojego kota w nosidełku jak dziecko. 

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

I dlatego kobiety nie są w stanie pożądać przeciętnych tuningowanych chłopów, mimo że rozum wręcz krzyczy "że to dobry towar, bezpieczeństwo!" gadzi mózg kompletnie nie dopuszcza do świadomości kobiety nawet pomysłu żeby dać szansę troszkę brzydszemu chłopowi. Tak samo jak gadzi mózg będzie wręcz zmuszał kobietę do kopulacji z przystojnym bawidamkiem, mimo że rozum krzyczy że to tylko bawi damek, gadzi mózg będzie odpalał wszelką chemię w mózgu by kobieta straciła przy nim rozum.

 

 

Zgadzam się z tym. Kobieta instynktownie ma dwa cele:    (1) wziąć dobre geny     (2) no i zapewnić sobie i dziecku zasoby i bezpieczeństwo 

 

Mężczyzna instynktownie ma taki cel, aby geny najszerzej rozsiewać. 

 

Mężczyźni zarzucają kobietom, że one lecą na majątek, pieniądze, a po kryjomu przespałyby się z "chadem". 

Kobiety zarzucają mężczyznom, że Ci zdradzają. 

 

Jedni drugi zarzucają, że poszli w stronę instynktu a nie rozumu. 

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, kenobi napisał(a):

Jedni drugi zarzucają, że poszli w stronę instynktu a nie rozumu. 

W kwestii sexu tak.

Ale w kwestii rozmnażania, gdy dzieci co raz mniej? Gdzieś ten instynkt poszedł bokiem w kierunku piesków i kotków.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, zuckerfrei napisał(a):

Ostatnio widziałem reklamę takich nosidełek dla kotków, tzn nosisz swojego kota w nosidełku jak dziecko. 

"Bo psiecko i kociecko są lepsze niż dziecko!!!!

Szybciej dorastają, do kuwety srają!!

Do przedszkola nie chodzą, 

Dupą w pampersie obsranym nie brodzą.  ..., 

Nie płaczą całymi dniami!!!

Idealny zamiennik , witamy między lewakami "

 

A mi się zarymowało 

  • Like 1
  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

43 minuty temu, Brat Jan napisał(a):

Ale w kwestii rozmnażania

Słowo klucz: Antykoncepcja. 

 

Kiedyś nie było takiej dostępności wkładek, tabsów, plastrów, wazektomii. Guma była, ale kościół ganił - bo grzech (i tu dygresja: z punktu widzenia wzrostu demografii, to prawda, bo antkoncepcja = regres populacyjny. Była też w tym oczywiście polityka. Mniej wiernych = mniej chłopów pańszczyźnianych z których można czerpać, ale u spodu uważam, że religia dość sprawnie przekazuje naturalne ramy funkcjonowania społecznego i ewolucyjnego, podane tylko w bardziej baśniowy, przystępny dla chłopa pańszczyźnianego sposób. A zakazywanie wtykania paluchów w regulację przyrostu, idealnie się w te ramy wpisuje.)

Antykoncepcja wjechała w stół na pełnej. Bo wszystkie instykty zostały, ale zmiotła z planszy wszelkie skutki tych instynktów. 

 

Ludzie w XXI wieku chcą wygody. Chcą dobrze zjeść, poruchać i popatrzeć na ładne widoczki. BO MOGĄ. Poprzednie pokolenia nie mogły, bo wyrabiały dobrobyt, którego my teraz jesteśmy beneficjentami.

Dziecko w tym wszystkim to koszt alternatywny, nie do przejścia przez co najmniej kilka lat. Pisiecko można wziąć w torebkę i pojechać na Bali. Psiecko nie drze ryja o 3 w nocy, nie marudzi, że dostało za mało gadżetów w tym tygodniu. Pociesznie merda ogonem. Instagramowo. A jak zacznie irytować, to są hotele dla psów, behawiorysci i inne chujostwa operujące wokół tej branży.

 

Koty i psy zamiast dzieci, to też wynik gonienia za instynktami. Fakt że bezsensowny, ale prostszy w obsłudze, adekwatny do obecnego stylu życia. 

 

 

Edited by Vlad_Lokietnichuk
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Mosze Red napisał(a):

 

Powiedz to psu moich sąsiadów xD

Pewne kolkę ma , herbatka z kopru włoskiego i nosić na rękach aż się wypruta powinno pomóc . 

  • Like 1
  • Haha 5
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, kenobi napisał(a):
13 godzin temu, Zły_Człowiek napisał(a):

I dlatego kobiety nie są w stanie pożądać przeciętnych tuningowanych chłopów, mimo że rozum wręcz krzyczy "że to dobry towar, bezpieczeństwo!" gadzi mózg kompletnie nie dopuszcza do świadomości kobiety nawet pomysłu żeby dać szansę troszkę brzydszemu chłopowi. Tak samo jak gadzi mózg będzie wręcz zmuszał kobietę do kopulacji z przystojnym bawidamkiem, mimo że rozum krzyczy że to tylko bawi damek, gadzi mózg będzie odpalał wszelką chemię w mózgu by kobieta straciła przy nim rozum.

 

 

Zgadzam się z tym.

Mi się taka narracja nie podoba, bo idąc tym tropem, to kobiecie byłoby wszystko jedno, czy mężczyzna w związku zaniedba się, przytyje, nie będzie mieć aktywności fizycznej, źle się będzie ubierać, nie będzie dbać o prezencję itd.

A przecież tak nie jest.

Dbanie o siebie zawsze podnosi atrakcyjność. 

 

  

6 godzin temu, Brat Jan napisał(a):

Ja bym raz spróbował aby być w porządku z własnym sumieniem bo to pewnie ono Cię tak podgryza.

Ale trzeba wziąć na barki to, że ona może zacząć Ciebie unikać, zablokować.

Właśnie. Sumienie.

U mnie to było tak, że spotykałem się z kobietą po której czułem że związku nie będzie, więc jak mi opowiadała jej różne bieżące historie, ryzykowne akcje, to zbytnio nie moralizowałem, nie wychowywałem. Mówiłęm sobie, po co w konflikt wchodzić, sporne dyskusje, jak to nie będzie moja kobieta. Do tego ona 28-latka, miała cale życie na wyrobienie sobie sposobu funkcjonowania, ma na bieżąco ludzi przy sobie którzy mogą ją naprostować, ma kontakt z rodziną. Jednak jakoś czuję że swoje 3 grosze bym dodał. 

Ugadane że nie spotykamy się romantycznie. Nie chodzi o simpienie jak @Mosze Red w innym temacie określił. 

 

Z drugiej strony, gdybym wtedy na bieżąco na spotkaniach z nią, wchodził w dyskusje, tłumaczył że może lepiej np. nie nadużywać alko przed pracą itd., to uznałaby pewnie mnie za gościa, który nie zna życia, jest "poprawny-jednowymiarowy', nie można z nim dzielić doświadczeń, i by mi pewnych rzeczy juz nie opowiadała albo i kontakt szybciej zakończyła.

 

Edited by krzy_siek
Link to comment
Share on other sites

48 minut temu, krzy_siek napisał(a):

może lepiej np. nie nadużywać alko przed pracą itd.

 

Krzysiu, przecież takie oczywistości to wie każdy dorosły, logicznie myślący człowiek. A jeśli nie wie, to niech spotka się z konsekwencjami. Nie ma co nad kimś roztaczać siatki ochronnej dla takich zachowań, jeśli jedyną okolicznością łagodzącą jest przerwa między nogami.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, krzy_siek napisał(a):

to uznałaby pewnie mnie za gościa, który nie zna życia, jest "poprawny-jednowymiarowy', nie można z nim dzielić doświadczeń, i by mi pewnych rzeczy juz nie opowiadała albo i kontakt szybciej zakończyła.


No i chuj, że by cię za takiego uznała? Dlaczego jej opinia jest aż tak ważna dla ciebie? Musi być bardzo ciasna.
Słuchaj, doba ma tylko 24h, chyba lepiej poświęcić ten czas bardziej wartościowej kobiecie niż na ratowanie tinderówy co?

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, krzy_siek napisał(a):

Mi się taka narracja nie podoba, bo idąc tym tropem, to kobiecie byłoby wszystko jedno, czy mężczyzna w związku zaniedba się, przytyje, nie będzie mieć aktywności fizycznej, źle się będzie ubierać, nie będzie dbać o prezencję itd.

Oczywiscie ze nie jest wszystko jedno a wrecz tucza chlopow po slubach. Po co ma chlop dobrze wygladac - zeby mial opcje? 

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Hipolit Skalski napisał(a):
3 godziny temu, krzy_siek napisał(a):

to uznałaby pewnie mnie za gościa, który nie zna życia, jest "poprawny-jednowymiarowy', nie można z nim dzielić doświadczeń, i by mi pewnych rzeczy juz nie opowiadała albo i kontakt szybciej zakończyła.


No i chuj, że by cię za takiego uznała? Dlaczego jej opinia jest aż tak ważna dla ciebie? Musi być bardzo ciasna.

Hahah była ciasna :) Opinia niespecjalnie ważna. Chodziło bardziej o to że miałem z nią parę spotkań z seksem. Gdybym ją pouczał to pewnie nie byłoby tego.

 

41 minut temu, Hipolit Skalski napisał(a):

Słuchaj, doba ma tylko 24h, chyba lepiej poświęcić ten czas bardziej wartościowej kobiecie niż na ratowanie tinderówy co?

pewnie tak

 

  

6 minut temu, Brat Przemysław napisał(a):
3 godziny temu, krzy_siek napisał(a):

Mi się taka narracja nie podoba, bo idąc tym tropem, to kobiecie byłoby wszystko jedno, czy mężczyzna w związku zaniedba się, przytyje, nie będzie mieć aktywności fizycznej, źle się będzie ubierać, nie będzie dbać o prezencję itd.

Oczywiscie ze nie jest wszystko jedno a wrecz tucza chlopow po slubach. Po co ma chlop dobrze wygladac - zeby mial opcje? 

No właśnie.

Ja się staram defetyzm na Forum prostować.

Że tego nie warto, tamtego nie warto.

Siłownia nie warto, stylówka nie warto, szkolenie się nie warto bo kobiety chcą tylko przystojnych czadów itd. Zagadywać nie warto bo mają tindery.

Za dużo jest tej rezygnacji więc od razu reaguję.

Edited by krzy_siek
Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Brat Przemysław napisał(a):

Oczywiscie ze nie jest wszystko jedno a wrecz tucza chlopow po slubach. Po co ma chlop dobrze wygladac - zeby mial opcje? 

Potwierdzam na własnym przykładzie.

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

@krzy_siek Krzychu, zawróciła Ci baba w głowie i tyle, komu oczy cipą nie zarosły. Natomiast robisz głupotę. Racjonalnie wiesz, że odpierdala manianę ale podświadomie Cie to kręci, mroczna triada. W ogóle jak Ty sobie to wyobrażasz? Spotykacie się po x czasu i mówisz do niej: Słuchaj odpierdalasz, nie rób tak. Myślisz, że jak zareaguje? Może powiedzieć: tak odpierdalam, już nie będę a i tak będzie. Może powiedzieć: co Ty pierdolisz, nie mieszaj się. Nie wiem, może ktos kiedyś na tym forum kiedyś przemówił babie do rozsądku, mi się nigdy nie udało, kimkolwiek ona by dla mnie nie była. Poza tym dasz jej do zrozumienia, że się w niej zabujałeś i ona od Cb wypierdoli. W rozmowie można rzucić, ale tak moralizowanie nic dobrego nie przyniesie. Jak Ci już przejdzie będzie to dla Cb oczywiste.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

@krzy_siek Krzychu, zawróciła Ci baba w głowie i tyle, komu oczy cipą nie zarosły. Natomiast robisz głupotę. Racjonalnie wiesz, że odpierdala manianę ale podświadomie Cie to kręci, mroczna triada. W ogóle jak Ty sobie to wyobrażasz? Spotykacie się po x czasu i mówisz do niej: Słuchaj odpierdalasz, nie rób tak. Myślisz, że jak zareaguje? Może powiedzieć: tak odpierdalam, już nie będę a i tak będzie. Może powiedzieć: co Ty pierdolisz, nie mieszaj się. Nie wiem, może ktos kiedyś na tym forum kiedyś przemówił babie do rozsądku, mi się nigdy nie udało, kimkolwiek ona by dla mnie nie była. Poza tym dasz jej do zrozumienia, że się w niej zabujałeś i ona od Cb wypierdoli. W rozmowie można rzucić, ale tak moralizowanie nic dobrego nie przyniesie. Jak Ci już przejdzie będzie to dla Cb oczywiste.

Dzięki za głos rozsądku :) Natomiast - nie, nie zabujałem się. Owszem fascynująca jest, parę rzeczy w niej podziwiam, ale sam ja jej nawet pierwszy napisałem że myślę że byśmy do siebie nie pasowali z paru względów (bez ich wymieniania).

Ja po prostu chyba za empatyczny ogólnie jestem. Kiedyś też na Forum założyłem temat jak koledze z pracy który miał różne odchyły próbowałem naprostować głowę. Jakiś skutek to miało, do czasu aż to odpuściłem. Potem zmienił pracę i nie mam z nim pół roku kontaktu, w sumie gdyby patrzeć na to z ramienia "inwestycji" to nietrafiona :)

  

26 minut temu, EmseyXYZY napisał(a):

mroczna triada

Jest też coś takiego w psychologii jak "cień".

Każdy ma swój cień, mroczną stronę.

Mówi się np. że baby przeżywają drugą młodość. Po czasie bycia wzorową matką, żoną, pracownicą, czuciu że to jest niedoceniane, postanawiają wszystko jebnąć i robią głupie rzeczy.

 

Ja z kolei wiele lat młodości poświęciłem na budowanie kariery, niezależności, sport/higiena dnia. Mało było imprez, spontanów, wyjazdów, na festiwalu muzycznym np. nigdy nie byłem. Całe zycie na spinie, myślenie co jeszcze mam do zrobienia, ciężko mi wyluzować.

Aż tu babę poznałem co ma pełen luz, z pozoru nieodpowiedzialna ale całkiem życie ogarnia, z paroma wyjątkami, wpadkami, konfliktami niepotrzebnymi.

Rzeczy co ona robi są dla mnie takim, cieniem, rzeczami które chciałem probować ale nie robiłem bo czasu było szkoda, a i rodzice zawsze mi mówili "po co ci to, robotą sięzajmij" itd.

 

Edited by krzy_siek
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, kenobi napisał(a):

 

 

Zgadzam się z tym. Kobieta instynktownie ma dwa cele:    (1) wziąć dobre geny     (2) no i zapewnić sobie i dziecku zasoby i bezpieczeństwo 

 

Mężczyzna instynktownie ma taki cel, aby geny najszerzej rozsiewać. 

 

Mężczyźni zarzucają kobietom, że one lecą na majątek, pieniądze, a po kryjomu przespałyby się z "chadem". 

Kobiety zarzucają mężczyznom, że Ci zdradzają. 

 

Jedni drugi zarzucają, że poszli w stronę instynktu a nie rozumu. 

Tylko powstaje problem pt. upadająca demografia.

I ogólnie potem z wielkim śmiechem czytam wypowiedzi pań na FB w pewnych profilach jakie one nie są dumne że nie mają dzieci....

głupie idiotki same siebie zaorały, to tak jakby się chwalić że "żodyn facet mnie nie był godny"! - a raczej: "żodyn chod mnie nie chioł to będę racjonalizowała jaką mam zaje..ście silną psychikę!"

Ale jakby się pojawił mega chad, najlepiej jeszcze muzułmanin, to nagle kotecka i piesecka by znikły bo by zaraz chciały mieć z nim dzieci.

 

7 godzin temu, Brat Jan napisał(a):

Ale w kwestii rozmnażania, gdy dzieci co raz mniej? Gdzieś ten instynkt poszedł bokiem w kierunku piesków i kotków.

Bo po prostu baby nie chcą się rozmnażać z przeciętnym chłopem więc racjonalizują jak małe dziewczynki że to niby ich decyzja nie mieć dzieci, bo nie chcą, a nie w rzeczywistości że po prostu żaden rodak im się nie podoba.

 

7 godzin temu, Vlad_Lokietnichuk napisał(a):

Ludzie w XXI wieku chcą wygody. Chcą dobrze zjeść, poruchać i popatrzeć na ładne widoczki. BO MOGĄ. Poprzednie pokolenia nie mogły, bo wyrabiały dobrobyt, którego my teraz jesteśmy beneficjentami.

Spokojnie, dobrobyt zaraz się skończy, bo wiele sektorów gospodarki padnie na ryj, a w zamian przyjdą cudzoziemcy z innej kultury - półksiężyca.

Oni idioci nie myślą kompletnie perspektywistycznie, tylko egoistycznie: jak nie ma dzieci, to nie będzie społeczeństwa, nie będzie społeczeństwa, to nie będzie zbytu na usługi i towary - nie będzie zbytu na usługi i towary - to będzie ogromne bezrobocie (spotęgowane przez AI). 

 

Dobrobyt został wypracowany przez poprzednie pokolenia które dzietność miały, i srogie ciężkie czasy mogą wrócić, ba będą gorsze z powodu braku młodych ludzi min. w Policji czy Straży Pożarnej.

A cudzoziemcy w końcu dostaną prawo głosu, będą przeważać nad polakami, i zobaczycie co się będzie działo.

Wrócą srogie lata 70'.

 

4 godziny temu, krzy_siek napisał(a):

Mi się taka narracja nie podoba, bo idąc tym tropem, to kobiecie byłoby wszystko jedno, czy mężczyzna w związku zaniedba się, przytyje, nie będzie mieć aktywności fizycznej, źle się będzie ubierać, nie będzie dbać o prezencję itd.

A przecież tak nie jest.

Dbanie o siebie zawsze podnosi atrakcyjność. 

Jest, przecież jak chad weźmie babę i nawet jak przytyje to ta zaraz go nie zostawi. Liczy się to że na początku wyglądał OK.

Przecież nie raz nie dwa widzieliście pary chad - baba i nawet jak chad się zaniedbał to baba i tak za nim latała jak zaczarowana.

Dbanie podnosi atrakcyjność, ale jej skuteczność głównie zależy od bazy, jak ktoś ma te 7/10 to wiadomo że spotęguje mu zainteresowanie bab, ale jak ktoś ma 4/10 to sorry, ale dalej baby go będą miały w dupie, bo baza im się nie podoba.

 

Godzinę temu, krzy_siek napisał(a):

No właśnie.

Ja się staram defetyzm na Forum prostować.

Że tego nie warto, tamtego nie warto.

Siłownia nie warto, stylówka nie warto, szkolenie się nie warto bo kobiety chcą tylko przystojnych czadów itd. Zagadywać nie warto bo mają tindery.

Za dużo jest tej rezygnacji więc od razu reaguję.

Ależ ten defetyzm to kobiety stosują...

Jak chcesz to sobie tam pracuj, rób te stylówki i siłownie, co mnie to obchodzi, ale trzeba być po prostu uczciwym, bo to się skończy rozczarowaniem.

Jak ktoś ma bazę 7/10 to będzie miał super efekt, ale jak ktoś jest przeciętny to nawet 20h pracowania nad sobą na dobę gunwo mu da bo babie się nie spodoba i tyle, a robić to "dla samego siebie" to giga cope i marnowanie czasu. Po co udawać że tego nie robimy pod baby? Aż mi się scena z testosterona przypomina:

 

 

Edited by Zły_Człowiek
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.