Jump to content

Wałęsa (imbecylu) dawaj moje sto milionów!


Recommended Posts

Naprawdę kisnę od paru dni. Mimo, że mam ciekawsze i ważniejsze rzeczy do roboty, to nie uda się czegoś nie dowiedzieć w tym świecie rakotwórczych mediów. I właśnie dowiedziałem się że Wałesa a.k.a. "Bolek", tak zwana "ikona Solidarności" Kiszczaka, był wtórnym analfabetą i imbecylem. I nie jest to tylko opinia biegłych sądowych, ale sam zaczął się do tego przyznawać. Byle nie wyjść ja zdrajcę i kolaboranta bezpieki. Fakt, lepszy zdaje się być wizerunek durnia od zdrajcy. Ale mogę się mylić, bo patrząc na polską politykę może bywać odwrotnie.

 

Zresztą tę groteskową postać można komentować bez końca bo taka została wg. założonego profilu zaprojektowana, ale sami posłuchajcie jak łysy łysego:

 

Tak dla ciekawości i rozrywki, bo wg. wszelkich znaków na niebie i ziemi wygląda, że podchodząc poważnie do tworzonej przez "magdalenkę" polskości należy podchodzić podobnie jak "Bolko" do niemożności podpisywania kwitów. Czyli wszyscy robimy sobie jajca z Polski i będzie git z uśmiechem na pełnej kurwie. 

  • Like 11
Link to comment
Share on other sites

Też ryłem z tego ostro, chociaż to jest i śmieszne, i straszne jednocześnie.

Nie byłbym w stanie wymyślić takiego expose, nawet, gdybym chciał sparodiować Wałęsę.

Ciekawe, że nie miał 10 lat długopisu w ręku, a numery w totolotku jakoś musiał skreślać. ;) 

 

Przy okazji, zarzucę ten minutowy remix z Wałęsą, zmontowany z kwestii ze starego wywiadu z Grzegorzem Braunem:

 

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Rnext napisał(a):

Zresztą tę groteskową postać można komentować bez końca bo taka została wg. założonego profilu zaprojektowana, ale sami posłuchajcie jak łysy łysego:

Najprawdopodobniej tak było. Prosty chłop, który miał swoją prostą autentyczność. To w takim razie kto go zaprojektował? PRL? Czy on po prostu był wygodny dla PRLu w etapie schyłkowym?

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Rnext napisał(a):

I właśnie dowiedziałem się że Wałesa a.k.a. "Bolek", tak zwana "ikona Solidarności" Kiszczaka, był wtórnym analfabetą i imbecylem.

 

Oriana Fallaci wiedziała to już w 81, a tą "tajemnicę państwową" zdradziła w 2005 rok przed swoją śmiercią 🫠

 

 

Link to comment
Share on other sites

Solidarność: poparła Jaruzelskiego na prezydenta Polski.

Solidarność: poparła Kiszczaka na premiera Polski, ale Kiszczak nie zdołał stworzyć rządu.

 

Bodajże w obu przypadkach głosy Solidarności były decydujące.

Edited by cst9191
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Maurycy napisał(a):

W życiu nie uwierzę w to, że w tamtych czasach ktoś po zawodówce nie potrafił pisać i czytać. Pewnie coś tam na niego mają i się facet ratuje jak może. 

Tu nie chodzi o to, ze był analfabetą, tylko wtórnym analfabetą, czyli osoba, która straciła zdolność czytania i pisania. Ci którzy coś na niego mają pewnie już nie żyją, a nawet jeśli ktoś coś "odziedziczył" to już nic nie znaczy. Typ jest totalnie skompromitowany, ale w niektórych kręgach się o tym głośno nie mówi. 

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Krugerrand napisał(a):

Wybitna włoska pisarka Oriana Fallaci o Lechu Wałęsie Próżny ...

Usa nie lepsze...

Czarnemu narkomanowi i kryminaliście Floydowi stawiane są pomniki. Nie wiemy, ale może nawet ktoś się do niego modli:D

 

Większość towarzysko-politycznej śmietanki Zachodu bywała na wyspie Epstejna. Nie wiadomo co gorsze pijak Jelcyn czy zachodni pedofile-sadyści...

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

5 hours ago, Jorgen Svensson said:

Co to w takim razie świadczy o Polsce skoro na prezydenta wybrała sobie analfabetę i połgłówka 😄

Że nawet on wydawał się lepszym wyborem, niż komuniści?

18 hours ago, Rnext said:

Fakt, lepszy zdaje się być wizerunek durnia od zdrajcy.

Ciekawe, że nadal dopuszczają go do internetu.

9 hours ago, Maurycy said:

W życiu nie uwierzę w to, że w tamtych czasach ktoś po zawodówce nie potrafił pisać i czytać.

Czy czytać schematów elektrycznych - bez tego, czasami elektryk myli się tylko raz.

4 hours ago, Atanda said:

To w takim razie kto go zaprojektował? PRL?

O Bolku wypowiadali się ci, co pamiętali, że jeszcze przed strajkami '70-tych lat, i w ich trakcie, przechodził "na hasło" przez kordony - nawet w czasie największego zagrożenia dla "władzy ludowej", gdy wojsku wydano ostrą amunicję.

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-walesa-uciszylem-tlum-i-uslyszalem-zdrajca,nId,843890

Quote

Wałęsa zeznał, że podczas demonstracji "udało mu się wejść" do komendy MO, by negocjować zwolnienie aresztowanych stoczniowców i nieatakowanie manifestantów. - Komendant obiecał to i prosił mnie, bym zapanował nad tłumem - dodał Wałęsa, według którego udało mu się "uciszyć tłum". Zeznał, że gdy wbrew obietnicom, MO zaatakowała jednak manifestantów, pod jego adresem padły okrzyki "zdrajca", a komendę obrzucono "tysiącem kamieni". On sam opuścił wtedy komendę przez okno, szczęśliwie unikając uderzenia kamieniami. 

A potem, kiedy komuna kombinowała jak upaść na cztery łapy, po prostu się nawinął... Nie ten, to byłby jakiś inny. Rola i scenariusz nie dbają, kto będzie aktorem.

 

Może dzisiejsze pokolenie już nie rozumie, jaka to była skala dekonspiracji. To per analogiam:

Wyobraźcie sobie, że prywatny właściciel ma firmę produkcyjną na 1000 ludzi. Nie płaci im pensji przez pół roku.

Strajk i zatrzymanie produkcji nie pomaga odzyskać kasy, a "służby państwa" są w układzie z właścicielem, i otwarcie lecą w kulki z "obywatelami".

W końcu 500 z pracowników, "chłopy z Grabówka", idą na jego prywatną rezydencję, gdzie dostępu broni ochrona uzbrojona w UZi i ostrą amunicję.

Śpiewając przy tym "dawaj naszą kasę", i "szef musi odejść".

Na włosku wisi lincz, ochrona gotuje się w mundurkach... niektórzy ukradkiem odbezpieczają broń i liczą pestki w magazynkach.

I nagle z grupy "wichrzycieli" wychodzi "zwykły pracownik", na bezczela podchodzi do ochrony, coś im szepcze... a ochrona go wpuszcza od razu, do chronionego obiektu i tegoż znienawidzonego "szefa". Bo "wiedzą", że on mu krzywdy nie uczyni.

Że jest "swój".

PS: w przypadkach gdy nie było na miejscu "swoich", takie rozmowy odbywały się przez telefon/radio/krótkofalówki, ewentualnie naczalstwo krzyczało do przenośnej szczekaczki, stojąc bezpiecznie na balkonie. Bo jakiś jeden "przypadkowy robol" z nożem, mógłby wpuszczony "na rozmowy" podziurawić "władzę" jak sito, pomimo starań ochrony. Jeszcze w latach 70'tych zdarzało się, że z tłumu leciała kula, lub mołotow, z sukcesem zamieniając budynek MO czy UB w pochodnię. Przy takim ryzyku, zaufać mogła komuna tylko najbardziej zaufanym ... członkom.

Link to comment
Share on other sites

15 hours ago, Jorgen Svensson said:

że w naście milionowym ówcześnie kraju najlepszym wyborem na prezydenta był analfabeta?

Na karcie do głosowania, nie miałeś kilkunastu milionów nazwisk do wyboru. Bartoszcze, Cimoszewicz, Mazowiecki, Moczulski, Tymiński, Wałęsa. 

A swoją drogą, ~25% Tymińskiego w drugiej turze, to też znamienne...

15 hours ago, Jorgen Svensson said:

To jeszcze gorzej świadczy o państwie

Sam system "list partyjnych" najgorzej świadczy. Także, gdy chodzi o wybór, którego kandydata partia poprze na prezydenta, i któremu zbierze podpisy (pomijam wały na kupnych podpisach).

Powinna być w każdym głosowaniu opcja "żaden z nich" - i jak wygra, nikt z kandydatów nie może startować w powtórzonych wyborach, ani w żadnych innych, przez kilka lat. 

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.