Sos_Czosnkowy Posted Wednesday at 04:56 PM Share Posted Wednesday at 04:56 PM (edited) Bez kitu totalnie źle się urodziłem. Nie ma opcji że będę żył jak przeciętny człowiek zostają gry i anime. Już mając 11 lat wiedziałem że nic ze mnie nie będzie i najlepiej skupić się na osiągnięciach w grach i anime, bo po co próbować przeskoczyć niemożliwe? Będę grał tylko w gry i oglądał anime... Nawet już nic konkretnego nie próbuje osiągnąć w tym życiu poza tym by mieć na: jedzenie, picie, leczenie, odzież, higienę absolutne minimum podstawowych umiejętności może się nauczę jak żyć by przetrwać jako autysta i nie skończyć na ulicy i nie umrzeć z głodu... Tylko ja gry i anime. Poddałem się. Są przypadki w których po prostu się nie da nic zrobić. Warto wiedzieć o tym. Serio lepsze życie w bezpiecznej przestrzeni i strefie komfortu do końca niż cierpienie i same porażki. Po co wstawać jak masz pewniak że za każdym razem upadniesz i nic nie osiągniesz nie idąc do przodu bo nie ma opcji nie ma sposobności coś ugrać w realu. Zdobywanie, ryzyko, kobiety, osiągnięcia, pieniądze i inne zostawiam silnym albo z potencjałem na stanie się silnym. Ja wolę jak żółw schować się w skorupie i żyć spokojnie jak najdalej od cierpienia, ludzi, kobiet, ryzyka, świata. Ja w swoim pokoju w swoim świecie mimo że gry anime to twór ludzi ten świat jest lepszy a czasem jedynym koniecznym i najlepszym wyborem. Poddaje się. Wystarczy mi dach nad głową wszystko w nim co podstawowe i potrzebne gry anime i tyle. Edited Wednesday at 07:14 PM by Patton Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kogut Posted Wednesday at 05:15 PM Share Posted Wednesday at 05:15 PM Zostawiam to ocenie moderacji, ale mam wrażenie, że w każdym zakładanym przez Ciebie temacie poruszasz dokładnie te same kwestie. Różnią się tylko tytułami i sekwencjami zdań. Po co to robisz? Nie lepiej kontynuować jeden z tych, które już założyłeś a traktują o tym samym? 4 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sos_Czosnkowy Posted Wednesday at 06:05 PM Author Share Posted Wednesday at 06:05 PM Klikalność i większa szansa na odpowiedzi i co za tym idzie zdobycie jakiejś wiedzy lub fajnej dyskusji. Dzisiaj też nie myślę... Moja mama trafiła do szpitala psychiatrycznego to było takim motorem napędowym by napisać ten temat. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sos_Czosnkowy Posted Thursday at 08:51 AM Author Share Posted Thursday at 08:51 AM Dzień depresyjny. Wstałem rano co prawda nie jakoś smutny jak chłop ponury bez dziury czy coś w tym stylu. Mindset zmieniony na taki, że trzeba wyluzować i żyć w tym swoim świecie gier oraz anime. Parę szlugów wypalonych refleksja, że spróbować warto w te instytucję co pomogą się usamodzielnić jeśli będzie sposobność, bo wiadomość już mam gotową do wysłania itd. Brakuje mamy w domu, trochę ubolewania nad tym jakim się urodziłem słabiakiem. Będzie potem gaming po śniadanku dla odskoczni po długiej przerwie od gier. Myślę, że warto do życia podejść ze spokojem i nie liczyć na jakieś cuda do ludzi i kobiet mieć mocno ograniczone zaufanie. A kobiet całkowicie nie romantyzować i pogodzić się z faktem, że u nich szczęścia i wsparcia nie znajdę, bo one szczęście i prawdziwe oddanie zaufanie i kochanie dają silnym albo komuś z choć najmniejszym potencjałem na to by się stać: silnym, zaradnym, przy kasie znanym i coś tych tego typu rzeczy. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Phantom Slasher Posted Thursday at 08:53 AM Share Posted Thursday at 08:53 AM 15 godzin temu, Sos_Czosnkowy napisał(a): Tylko ja gry i anime. Poddałem się. Obyś tylko nie poszedł w gorsze bagno. Miałem kolegę, uważałem gościa za przyjaciela, a niedawno dowiedziałem się, że stoczył się w jakieś szemrane towarzystwo (między innymi jakaś gówniara z pierdolcem, którą chyba poznał na jakimś konwencie, dwie nazi lesbijki - nie zmyślam, i jakiś trans) w którym zażywanie narkotyków było normą. Nie dowiedziałem się tego bezpośrednio, ale czułem, że coś było na rzeczy. A podkreślam jeszcze raz, typ wywodzący się ze środowiska mangi/anime i wręcz przyklejony cały czas do kompa. Tu jeszcze dodam że do tej rzeczonej gówniary ekstremalnie simpował i wpierdolił się w długi przez to, jakby narkotyki to było za mało. A zamoczyć koleś dalej nie zamoczył. 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ksanti Posted Thursday at 09:43 AM Share Posted Thursday at 09:43 AM 16 godzin temu, Sos_Czosnkowy napisał(a): Będę grał tylko w gry i oglądał anime... Będziesz miał przewalone jak ci się to znudzi, a prawdopodobnie do tego kiedyś dojdzie. 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sos_Czosnkowy Posted Thursday at 10:02 AM Author Share Posted Thursday at 10:02 AM Spokojnie. Skromny fan anime aspołeczniak jak się usamodzielnie to chyba coraz mniej będę potrzebował ludzi w moim życiu. A kobiet nie chcę w ogóle bo po co mi one jak mogę być najwyżej dla takiej tamponem emocjonalnym albo beta frajerem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ksanti Posted Thursday at 10:33 AM Share Posted Thursday at 10:33 AM Btw. Jeśli totalnie nie dajesz sobie rady emocjonalnie to lepiej iść do psychologa/psychiatry, bo forum w tej kwestii nie pomoże. 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sos_Czosnkowy Posted Thursday at 10:45 AM Author Share Posted Thursday at 10:45 AM Miałem pecha psychiatra odszedł w maju.Dopiero teraz w październiku nowy, a w zasadzie nowa bo baba psychiatra btw jak ubolewam że ten gość odszedł ze świecą szukać na nfz, a tak mi pomógł... Co do psycholog co ciekawe też teraz w październiku na pocieszenie ta ślicznotka poza byciem aparycyjnie bez skaz również wyciągała mnie nie raz z bagna jakie miałem w głowie... A kiedy miałem połączenie psycholog mojej oraz tego psychiatry który odszedł było ideolo miałem nawet remisje depresji. Co do tego czemu tak długo bez pomocy psychologicznej u mnie? ciężko było ze znalezieniem na nfz specjalistów z wolnym miejscem, psycholog odległy termin wizyty... No chujnia. A co do prywatnych lekarzy to nie tania impreza, a ja jestem tylko rencistą na pomoc rodziny nie mam co liczyć, a pracy podjąć się zbytnio nie mogę, bo mój obecny stan mi nie pozwala. W marcu to wyglądało tak, że potrafiłem tylko leżeć i patrzyć w sufit takie przeżycia i wgl. Bywało że rano budziłem się i się trząsłem ze strachu... Teraz trochę spokojniej. Ale i tak możliwości ruszenia do przodu nie ma za bardzo. Będę brutalny i to napiszę ojciec nie umie ogarnąć i zająć się rodziną, matką chorą, sama jego rodzina to toksyczne środowisko, matka nie ma praktycznie rodziny. Ja jako kaleka nie dam rady jako 3 rodzic do rodzeństwa młodszego i opiekun do matki gdy wróci ze szpitala i nie daj boże ją tam w Krakowie nie wyleczą. Mój cel teraz to instytucje nawet myślałem mops, ale boję się że braciak i siostra nie wybaczą mi jakby trafili do rodziny zastępczej. Matka w szpitalu psychiatrycznym stan tragedia przez dojazd do Krakowa zepsuł się ojcu samochód... Ale bez kitu moi rodzice nie powinni mieć potomstwa matka przez słabe geny i biedę oraz choroby psychiczne jak i nie nadaje się na rodzica ojciec analogia z biednej rodziny w swojej rodzinie jest najsłabszym ogniwem każdy się ustawił z jego rodzeństwa i zapewnił swoim dzieciakom przyszłość nie ogarnia spraw urzędowych nie zapewnił rodzinie swojej nic rodzice powołując mnie i rodzeństwo na świat zerowe zaplecze finansowe nie wiem jak taki typ się nazywa rodziny? Dysfunkcyjna? Hybryda patologicznej z dysfunkcyjną? Poza tym od matki jak i od ojca zjeby od starego widzą tylko ludzi sukcesu od matki widzą tylko na ploty i by wykorzystać chociaż rodzina ojca też go wykorzystuje prawie że nic mu nie pomagając a on się daje poniewierać 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Martinez Posted Saturday at 12:38 PM Share Posted Saturday at 12:38 PM Co stoi na przeszkodzie zebys Ty przelamal to rodzinne kolo i osiagnal sukces? (Tu twoja odpowiedz: moje kalectwo) Czyli w sumie na nic nie masz wplywu i nic nie mozesz zrobic? (Tu twoja odpowiedz: tak bo jestem kaleka i rodzice byli biedni....) i ostatnie pytanie: To po co na to ciagle narzekasz skoro nie mozesz nic zmienic i Twoj los jest przesadzony? Troche juz meczace sa te twoje tematy, bo w kazdym jest to samo. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Iceman84PL Posted Saturday at 04:23 PM Share Posted Saturday at 04:23 PM W dniu 30.09.2026 o 18:56, Sos_Czosnkowy napisał(a): Bez kitu totalnie źle się urodziłem. Nie ma opcji że będę żył jak przeciętny człowiek zostają gry i anime. Już mając 11 lat wiedziałem że nic ze mnie nie będzie i najlepiej skupić się na osiągnięciach w grach i anime, bo po co próbować przeskoczyć niemożliwe? Będę grał tylko w gry i oglądał anime... Nawet już nic konkretnego nie próbuje osiągnąć w tym życiu poza tym by mieć na: jedzenie, picie, leczenie, odzież, higienę absolutne minimum podstawowych umiejętności może się nauczę jak żyć by przetrwać jako autysta i nie skończyć na ulicy i nie umrzeć z głodu... Wyobraź sobie kraje, gdzie ludzie nie mają wody, jedzenia, dostępu do toalet, ciepła, leków, leczenia, o technologiach czy rozwiązaniach ułatwiających życie nie wspominając. Tam, gdzie na każdym kroku czyhają niebezpieczeństwa, brak pomocy, wsparcia. I wiesz co takie kraje istnieją, gdzie ludzie oddaliby wszystko, by być na twoim miejscu. Urodziłeś się w kraju, który jest w najlepszym momencie dobrobytu i rozwoju w historii. Możesz się uczyć, pracować, zdobywać wiedzę, umiejętności, spędzać czas jak lubisz, robić to na co masz ochotę. Widzisz nie doceniasz tego co masz, choć wiele rzeczy w twoim życiu nie poszło po twojej myśli. Jednak i tak jesteś wśród narodów, które mają dostęp do wygód, względnego bezpieczeństwa. Co do przeciętności, statystyczny Polak pracuje jak niewolnik za najniższą krajową, zakorkowany kredytami, z żonami, które każdego dnia mają roszczenia, wymagania, oczekiwania, jak ich nie spełniają to zaczyna się ostra jazda bez trzymanki. O czasie wolnym mogą pomarzyć, harują jak woły na swoje rodziny, nie dostając w zamian nawet słowa dziękuje. Czekają do weekendu by się nachlać do odcinki i zapomnieć o koszmarze w jakim żyją. Kolejna sprawa, kto Ci wmówił, że coś musisz? To są oczekiwania społeczeństwa, byś był kolejnym trybikiem systemu. Masz swoje gry i anime, świetnie, twoje życie jest twoją sprawą, nic nikomu do tego jak chcesz je spędzić. Próbujesz nauczyć się czegoś, przetrwać w tej dżungli, brawo ty. Nie narzucaj sobie presji, oczekiwań innych ludzi, by ich zadowolić, by ciebie lubiano. Ciesz się z tego co masz, bo jesteś bogatym człowiekiem, czego na razie nie rozumiesz, a po czasie do ciebie dotrze. Uważaj o czym marzysz, bo wielu zamiast spełnienia marzeń, doświadcza prozy i rutyny życia, gdzie nie chcieli się znaleźć. Przychodzimy na ten świat w określonym z góry celu, czy rodzisz się w dobrej czy złej rodzinie, doświadczasz wielu rzeczy, jest skorelowane z twoim rozwojem, być może karmą, ty jako osobowość tego nie ogarniasz, natomiast ezoteryka mówi o tym, że dusza takie życie sobie wybrała. Także głowa do góry, mocy w torbie jak to mawia klasyk. 1 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Sos_Czosnkowy Posted Saturday at 05:23 PM Author Share Posted Saturday at 05:23 PM Właśnie myślałem dużo o buddyzmie. Co do przeciętności itd No jednak współczuje chłopom. Jednak jakoś to oni znoszą na swój sposób znieczulają się alko i szlugami. Ja mam szlugi i pregabaline tak na wyciszenie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts