Jump to content

Wojna płci; wojna wymyślona - ale ofiary prawdziwe.


Recommended Posts

Wojna płci to wielkie kłamstwo. Dlaczego tak uważam?

 

Nam, mężczyznom, "zainstalowano" cechy i "programy", które gwarantują przetrwanie ludzkości. Z Paniami zrobiono dokładnie to samo - dostały się na świat, w którym przetrwanie gwarantował tylko silny samiec, więc ich organizmy i układ nerwowy dostosował się, wzbudzając pożądanie przy silnych - a odrazę przy słabych samcach.

 

Obie płcie zostały wykorzystane - ktoś (coś) zainstalowało nam w głowie (układzie nerwowym, gadzim mózgu, podświadomości) te programy, których spełnienie wyklucza prawdziwe, trwałe szczęście. Przyjemność przy silnym (dobrej jakości sperma), złe samopoczucie przy słabym (kiepska sperma, kiepskie cechy do przetrwania w fizycznej realności).

 

Nienawiść do kobiety za programy które wytworzył jej organizm przez miliony lat ciężkiego życia, to WIELKIE NIEPOROZUMIENIE.

 

 

Ale ta walka istnieje - musimy wznieść się ponad nią, ponad biologię i jej uwarunkowania, jeśli chcemy zachować swą niewinność. Jak mogę nienawidzić kobietę, która mnie odrzuca?

 

Ma rację. Jestem słaby ciałem, choroby, słabe geny... jej organizm reaguje odrzuceniem. Jak mogę nienawidzić kobietę za to, że jej uwarunkowany organizm reaguje zgodnie z wzorem który powtarzał się przez miliony lat, i chronił kobiety?

 

Muszę go uszanować, ba! pokłonić się przed nim z wielkim szacunkiem. Ten system ochraniał ludzkość, i dzięki temu systemowi (odsiewanie słabych genów i przyjmowanie silnych) zaistnieli na tej planecie moi pradziadkowie, dziadkowie, rodzice - a dzięki nim wykształciło się moje ciało i osobowość.

 

Ja to nie ciało - to tylko pojazd, dzięki któremu doświadczam tej planety. Nic więcej. Kobieta odrzucająca "mnie", odrzuca zestaw genów, a nie "mnie" - warto to zrozumieć. Zrozumienie rodzi wybaczenie i wielką serdeczność, życzliwość. 

 

 

Jedziemy na tym samym "wózku"; kobiety i mężczyźni. Walką płci próbuje się odsunąć naszą uwagę od prawdy - którą jest "program" a nie istota ludzka.

 

 

Właśnie dlatego powiadam wam - kocham kobiety. Wykroczenie poza przeciętność i "zwykłość", to kochanie kobiet z ich zjebaną logiką, nadmierną emocjonalnością - to dusze doświadczające życia w takiej a nie innej "formie" - warto je kochać, miłować, szanować. Wiedząc jednakże, że próba zbliżenia ze swymi uczuciami wywoła "wilka z lasu", czyli chęć założenia rodziny, a co za tym idzie, wszelkich nieszczęść. 

 

To właśnie jest drogą, prawdą i życiem; kochanie kobiet miarą naszego człowieczeństwa. Kochać nie znaczy dać się wydymać. Kochać oznacza kochać - tak po prostu. Kultywować miłość w sobie, pielęgnować ją, szanować, pieścić słowami, myślami i emocjami - to jest najważniejsze. Miłość w nas niech będzie - niech opromienia wszystkie bestialstwa i koszmary świata, tego i innego który ukryty jest poza naszym "oprogramowaniem", którego nie widzimy, ale który przecież istnieje.

 

 

Jeśli czujesz odrazę bądź nienawiść do kobiety - coś jest nie tak w Twoim "oprogramowaniu". Każda niechęć i nienawiść to źle życzący przyjaciel, od którego warto trzymać się z daleka. Nienawiść do zła - szlachetna - i nienawiść do kobiet - rzekomo szlachetna, to jedno i to samo.

 

Dopóki nie będzie w Tobie miłości wobec istoty kobiety, jej Duszy, nie poznałeś prawdy. Błąkasz się po pełnych mgły drogach Złego, który zwieść Cię pragnie. Skutkiem tego pomieszanie i wielkie cierpienie, konsekwencje nienawiści i strachu, zawsze i wszędzie.

  • Like 15
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Aumakua napisał:

Wojna płci to wielkie kłamstwo. Dlaczego tak uważam?

 

Nam, mężczyznom, "zainstalowano" cechy i "programy", które gwarantują przetrwanie ludzkości. Z Paniami zrobiono dokładnie to samo - dostały się na świat, w którym przetrwanie gwarantował tylko silny samiec, więc ich organizmy i układ nerwowy dostosował się, wzbudzając pożądanie przy silnych - a odrazę przy słabych samcach.

 

Obie płcie zostały wykorzystane - ktoś (coś) zainstalowało nam w głowie (układzie nerwowym, gadzim mózgu, podświadomości) te programy, których spełnienie wyklucza prawdziwe, trwałe szczęście. Przyjemność przy silnym (dobrej jakości sperma), złe samopoczucie przy słabym (kiepska sperma, kiepskie cechy do przetrwania w fizycznej realności).

 

Nienawiść do kobiety za programy które wytworzył jej organizm przez miliony lat ciężkiego życia, to WIELKIE NIEPOROZUMIENIE.

 

 

Ale ta walka istnieje - musimy wznieść się ponad nią, ponad biologię i jej uwarunkowania, jeśli chcemy zachować swą niewinność. Jak mogę nienawidzić kobietę, która mnie odrzuca?

 

Problem polega jeszcze na innych rzeczach, których nie wymieniłeś

 

1. Miłości chce każdy (tej społecznej, za nic, bezinteresownej), a nie każdy jest silny biologicznie by taką dostać (to samo mają brzydkie kobiety co każdy mężczyzna spoza tych 20% alfa do których kobiety lgną i ich szanują bezgranicznie). Na przeciętne kobiety jest popyt "każda potwora znajdzie swojego amatora", a żeby spełnić wyrafinowane wymagania kobiet trzeba być księciem z bajki. Zapotrzebowanie na miłość ma każdy i jest karmiony kłamstwem stworzonym przez kobiety

 

2. Nie nienawidzi się ani kobiet, ani tego że szukają siły tylko ich cech pobocznych takich jak kłamstwo, nielojalność, zrzucanie win, wybielanie się, brak honoru, brak moralności, stosowanie wygodnych podwójnych standardów. To wszystko są cechy którymi trzeba się brzydzić, bo jeśli się je toleruje to się je rozpstrzeszenia. Te cechy mogą tkwić też w mężczyźnie więc nie zależy to od płci.

 

Jeśli bylibyśmy karmieni prawdą, że dobieramy się tylko na podstawie genów, a miłość jest zwierzęcym instynktem połaczonym z przywiązaniem

 

1. Mężczyzn do kobiet ładnych i szanujących

2. Kobiet do korzyści i zysków z tytułu posiadania zasobnego i silnego mężczyzny

 

To nikt by się nie czuł oszukany, a w tym przypadku słucha się kłamstw o miłości na dobre i na złe, a widzi się zachowanie kobiet kompletnie temu przeczące, bo źle może mieć i ma tylko kobieta. Nie wiem jak po męskiej stronie - kobietom nie ufam. I też nie dlatego że są kobietami, tylko dlatego że oszukują i kłamią na potęgę dla osiągnięcia własnych korzyści. Jak spotkam inną, to ocenię ją jako wyjątkową - czy to nie lepiej dla kobiet? Chcą być przecież wyjątkowe, ale nie dlatego że się należy, tylko rzeczywiście będąc wyjątkowymi z zachowania.

 

Nie ma już musu do rozpłodu, jest antykoncepcja, a mimo to w pary dobieramy się dalej na podstawie prymitywnych instynków, a kobiety zmieniają gałęzie z wyrachowania. To nie jest mechanizm przetrwania, bo nie chodzi już wcale o dziecko, tylko jej własny egoistyczny mechanizm przetrwania wykorzystując do tego mężczyznę. Pasożytnictwo i bezwzględność. Kto kocha te cechy ręka do gory.

 

Mężczyzna nie potrzebuje kobiety by przetrwać i liczy na siebie sam... bo jak liczy na innych to dostanie co najwyżej zjebę, a kobieta pochwały że udało się jej znaleźć "miłość". W dobre słówka ubieramy brzydkie zachowania kobiet.

 

Społeczna miłość to mit i bardziej skłonny do takiej miłości jest ktoś kto bierze odpowiedzialność za innych, a jest to mężczyzna. Kobieta nawet jak jest silniejsza, zasobniejsza, to i tak nie będzie kochała mężczyzny ktory ma mniej, więc to powinno się uczyć, a nie "każdy zasługuje na miłość i ja kobieta nie patrzę na kasę, wygląd". Kobieta święta, zawsze dobra i za dobra, bo ma cipkę, a mężczyzna zawsze ten zły, bo ma penisa. Wojna jest prawdziwa i specjalnie wykreowana, a jeśli nie, to znaczy że rządzący nami są debilami. W to nie wierzę. Nature kobiet zna się od wieków i nie jesteśmy pierwszymi.

 

Czy nienawidzi się kobiet za to, że nie biorą odpowiedzialności? Też nie, ponieważ możemy to jako mężczyźni akceptować, a nawet obracać to na własną korzyść. Jeśli znalibyśmy ich nature nie bedąc karmieni mrzonkami i jeszcze do tego uległością wobec kobiet, by sobie zasłużyć na ich "miłość" to by nie było nieszczęść.

 

Nie akceptuję osobiście kobiecego wywyższania się i mówienia że jest równa, albo lepsza, że posiada takie same lub lepsze cechy, że kocha tak samo, wymaga tylko ode mnie, a ja nie mam zamiaru się czuć jak jej lokaj, zabawiacz, ruchacz, bankomat, dawca spermy i jeszcze obwinia mnie o własne błędy, a własne złe zachowania nazywa moimi. Daje sobie do krytykowania, ale jej nie można.

Tym też sie brzydzę niezależnie od płci.

 

Wojna wyniku z braku akceptacji oszustw kobiet i żadnej nie współczuje, bo jak głębiej spojrzeć to same są sobie winne i tych wszystkich ich złych przeżyć mogłyby uniknąć, gdyby przewidywały konsekwencje i umiały się przyznać przed sobą, że popełniły błąd np przez swoją pazerność, czy płytkość - ale że te winy wypierają i obwiniają innych, to tym mniej szanuję. Nie zalezy to od płci kompletnie. Zachowanie i cecha to zachowanie i cecha.

 

Na wojnie trzeba szukać winnych i ich wyeliminować. Jeśli nie są to kobiety, które nie są świadome, to są to rządzący i system. Na tej wojnie są szkody. Władza i dominacja kobiet szkodzi wszystkim i o to jest walka, by to zmienić.

Edited by M.Dabrowski
  • Like 9
Link to post
Share on other sites

Czy nam się to podoba czy nie to cały proces tak zwanego życia to nieustająca wojna. Płaski i z gruntu kobiecy styl myślenia jakim był XIX-wieczny darwinizm pod różnymi postaciami sprowadził to złożone zagadnienie do prostego pojęcia ,,genu''. Jest to w gruncie rzeczy kolejna wersja ,,atomu'' Demokryta w opozycji do męskiej filozofii Heraklita przeniesiona z dziedziny fizyki na biologię i nauki społeczne. Największym błędem jaki można popełnić na drodze do świadomego rozwoju jest fetyszyzowanie nauki i pomijanie podstawowego faktu życia: że nauka i jej teorie są tylko narzędziami rozmaitych sił, które kontynuują w ten sposób trwającą od zawsze wojnę.

Każda nasza akcja czy reakcja stanowi tylko, mówiąc współczesnym językiem, ,,wypozycjonowanie się'' na wielkim polu bitwy jakim jest życie. Także asceza, także samotność. 

W niedługim czasie będę miał ponownie okazję zagłębić się w ciszy w dzieła mojego ulubionego filozofującego młotem autora i może postaram się ten wątek rozwinąć. Być może on jeden wiedział czym jest ,,cnota darząca''...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Brzytwa pinned this topic
  • 4 weeks later...
On 12/07/2016 at 4:24 AM, Herbu Mizogin said:

Największym błędem jaki można popełnić na drodze do świadomego rozwoju jest fetyszyzowanie nauki i pomijanie podstawowego faktu życia: że nauka i jej teorie są tylko narzędziami rozmaitych sił, które kontynuują w ten sposób trwającą od zawsze wojnę.

Sugerujesz, że nauka wykorzystywana jest do manipulacji?

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Ależ @dr Mordechaj B'rzyt-wa ma absolutną rację, pod płaszczykiem Nauki/znanych naukowców prowadzi się manipulację na rzecz przekonania nas do niezbyt korzystnych produktów/teorii. Ktoś kto spróbuje wyłamać schemat, ten będzie ośmieszany, wyszydzany jako oszołom co nie uznaje jedynej, słusznej teorii naukowej. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 8 months later...

Piszesz, że ,,prawdziwa nauka" to taka, która stosuje metodę naukową.

Jest to równoznaczne stwierdzeniu: ,,nauka, która stosuje metodę naukową, stosuje metodę naukową", bo to metoda określa co jest ,,prawdziwe", a co nie.

 

W ogóle nie ma czegoś takiego jak ,,metoda naukowa" w liczbie pojedynczej - są co najwyżej metodY, a ściślej rzecz biorąc jest ich dokładnie tyle ile teorii naukowych. ;)

 

 

Link to post
Share on other sites

Wybacz, metoda naukowa jest jedna - jest kilka punktów, które ją określają ale jest jedna. Każde twierdzenie, żeby było naukowe musi być weryfikowalne, falsyfikowalne, powtarzalne.
To co twierdzisz pokazuje, że nie masz pojęcia o czym mówisz bądź próbujesz widza/przeciwnika omotać, zapętlić i wmówić mu swoją wersję. Według tego co powiedziałeś można udowodnić, że różdżkarstwo działa i że feminizm ma podstawy naukowe. Wybacz - to jest demagogia. Podstawy, podstaw i twoja "teoria" runie.

Link to post
Share on other sites

Ptolemeusz nie wymyślił teorii geocentrycznej tylko ją dopracował dodając kolejne coraz bardziej skomplikowane wynalazki takie jak ekwanty, bo epicykle to było za mało żeby wyjaśnić i opisać ruchy planet a mimo tego jego "teoria" nie wyjaśniała ruchu planet z czego zdawał sobie sprawę. Zgodnie z dzisiejszą definicją metody naukowej opartej na eksperymencie i indukcji, której podstawy opracował Francis Bacon "teoria" Ptolemeusza był tylko hipotezą i do tego w najlepszym razie niedokładną a ściślej błędną. Nie wyjaśniała ruchu ciał niebieskich na tyle dokładnie żeby sam Ptolemeusz mógł ją ogłosić teorią a co dopiero późniejsi ludzie z dokładniejszymi przyrządami i aparatem matematycznym.

Więc nie uważam, że Ptolemeusz nie posługiwał się metodą naukową. Może i się zbliżał do celu ale do optimum było mu daleko. O ideale już nie wspomnę.

 

 

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

Wojna się toczy i tego nie zatrzymasz. Zawsze samica będzie chciała najlepszego samca i na odwrót. Kultura dała nam dodatkową warstwę oprogramowania (shell) i to pozwala nam jako tako funkcjonować. To zasadniczo odróżnia nas od inwentarza. Pewne zasady moralne dają pewne ograniczenia i dzięki temu średnio jakościowe osobniki też się rozmnażają i zamaczają (rozładowują napięcie) . Biologicznie bez sensu, prawda? To znów powoduje mniejsze skupienie na walce o samice, a większe na innych sprawach np. rozwoju cywilizacji. Przekroczyliśmy czysto zwierzęcy poziom w doborze partnerów, choć mamy w genach ten niechlubny spadek po przodkach. To dzięki niemu istnieją takie fora ? Zresztą musi on istnieć w jakiejś, choćby szczątkowej formie dla dobra nas samych, jako gatunku. Dlatego wojna tak, ale z głową bez wylewania dziecka z kąpielą. Geny trzeba przekazywać i jednocześnie ujarzmiać te dzikie stworzenia, które wzięliśmy pod dach. 

 

Tu coś na temat tego "spadku" :

 

Oksfordzcy biolodzy stworzyli teorię, według której kobiety skłonne do zdrady można poznać po cechach anatomicznych. Chodzi o palec wskazujący - jeśli jest dłuższy od serdecznego, to świadczy to o rozwiniętej skłonności do zdrady.

 

Oksfordzcy biolodzy stworzyli teorię, według której kobiety skłonne do zdrady można poznać po cechach anatomicznych. Chodzi o palec wskazujący — jeśli jest dłuższy od serdecznego, to świadczy to o rozwiniętej skłonności do zdrady.

Na stosunek długości palców względem siebie wpływa estrogen, im większy jest stosunek długości tych dwóch palców, tym więcej estrogenu w ciele, a co za tym idzie, taka kobieta (z palcem wskazującym dłuższym od serdecznego) jest bardziej impulsywna i mniej zadowolona ze swoich związków.

 

Jak mówią uczeni, „bardziej kobieca budowa ciała" czyni jego właścicielkę „cenniejszą na rynku małżeńskim", co z kolei wpływa na kształtowanie się w niej niezadowolenia i stymuluje „poszukiwania innych partnerów".

 

Naukowcy dodają, że taki sam efekt można zaobserwować na przykład u człekokształtnych małp, myszy laboratoryjnych i szczurów, a także u ptaków — amadyn zebrowatych

Link to post
Share on other sites
  • 10 months later...
  • 1 year later...
  • 2 weeks later...

Masakra. 

I jakiś bank to finansuje. 

 

W tych czasach faceci mają przejebane więc o co chodzi? 

Baby chcą zawładnąć wszystkimi i wszystkim. 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
On 7/12/2016 at 12:27 AM, Marek Kotoński said:

1. Ale ta walka istnieje - musimy wznieść się ponad nią, ponad biologię i jej uwarunkowania, jeśli chcemy zachować swą niewinność.

 

2. Jak mogę nienawidzić kobietę, która mnie odrzuca?

 

3. To właśnie jest drogą, prawdą i życiem; kochanie kobiet miarą naszego człowieczeństwa.

 

4. Kochać nie znaczy dać się wydymać.

 

5. Każda niechęć i nienawiść to źle życzący przyjaciel, od którego warto trzymać się z daleka.

 

6. Dopóki nie będzie w Tobie miłości wobec istoty kobiety, jej Duszy, nie poznałeś prawdy.

Powienieneś założyć jakiś kościół, nie płaciłbyś podatków.

 

W dużym stopniu się zgadzam z w/w, więc raczej wypunktuję elementy wątpliwe lub dyskusyjne.

Sam mówię, że gdyby ludzie nie kradli i nie zabijali się świat byłby o wiele lepszym miejscem.

Co ciekawe tak mówią również najwięksi zbrodniarze.

 

Do rzeczy, po kolei.

1. Dlaczego?

Owszem, walki należy unikać, ale jeśli jesteś zapędzony do kąta?

Nawet najbardziej tchórzliwe zwierzęta walczą, gdy nie mają jak uciec.

Walczą o życie, więc są usprawiedliwione.

I co to ma niby znaczyć "niewinność"?

 

2. Nienawidzę tej genetyki, która powoduje, że kobieta przysięgająca, że będzie ze mną do końca życia za kwartał ma gdzieś nawet fakt, że się z tego powodu zabiłem.

Ale zabiłem się nie z powodu genetyki tylko tej konkretnej kobiety.

Wybaczcie, że już nie mogę się odezwać mówiąc, że jej wybaczam.

Zwłaszcza, że ją to obchodzi tyle co ubiegłoroczny śnieg.

 

3. Nie. Kochanie LUDZI, to owszem, z tym się zgodzę.

 

4. Brawo!

 

5. Owszem. To oczywiste.

 

6. Jak w punkcie 3.

 

Dodatek dla cierpliwych:

Może ktoś zna podobny tekst napisany przez kobietę?

Owszem, życie nie jest fair, ale właśnie dlatego patrz punkt 4.

 

 

Edited by JoeBlue
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By spitfire
      Ten post jest dla tych którzy byli w takich związkach za zaburzonymi kobietami typu BPD (Borderline) / NPD (Narcyzkami)

      Źródło to strona : https://shrink4men.wordpress.com/author/shrink4men/
      Autorka to Dr Tara J.Palmatier -  Psycholog z 20 letnim doświadczeniem klinicznym 
       
      Dr Tara J.Palmatier założyła Shrink4Men, ponieważ uznała, że mężczyźni będący w związkach, w których sprawcą jest kobieta, nie mają takich samych zasobów wsparcia jak ich kobiety. Duża część społeczeństwa i organizacji wspierających odmawia uznania, że mężczyźni stanowią około 50% ofiar nadużyć w związku lub, co gorsza, wyśmiewają mężczyzn, którzy szukają pomocy z tego powodu. .
       
      Wielu mężczyzn pozostających w związkach z agresywnymi kobietami nawet nie zdaje sobie sprawy, że to, czego doświadczają od swoich najbliższych, to nadużycia. W naszym społeczeństwie istnieje wiele podwójnych standardów, jeśli chodzi o to, jakie zachowanie jest akceptowalne dla mężczyzn, a jakie dla kobiet.
      Dr Tara posiada tytuł psychologa z psychologii klinicznej oraz tytuł magistra psychologii poradnictwa. Ma ponad 20-letnie doświadczenie w dostarczaniu bezpośrednich usług różnym populacjom w różnych sytuacjach. Dr Tara ukończyła i z powodzeniem obroniła swoją rozprawę doktorską Ce ci n’est pas une te: Psychoanaliza stosowana Rene Magritte’a w 2004 roku. Bada nierozwiązaną żałobę w dzieciństwie, skutki chorej psychicznie matki i twórcze wyniki u dorosłego artysty. Nadal interesuje się psychologią i sztuką.
      Dr Tara obecnie publikuje stronę Shrink4Men, blog i forum wordpress.
      Specjalizuje się w pomocy mężczyznom, którzy próbują zakończyć związek lub szukają strategii radzenia sobie ze swoimi agresywnymi żonami, dziewczynami lub byłymi, u których u wielu zdiagnozowano zaburzenia osobowości lub u których podejrzewają zaburzenia osobowości lub cechy.

      naprowadził na tą stronę @Adrianos publikując polskiego bloga z tłumaczeniami, niestety autor bloga zaprzestał działalności w 2014 roku.
      Poszedłem za tropem bo uważam że temat bardzo ważny dla wielu młodych którzy wpadli w sidła "mitycznego seksu" z takimi kobietami, cóż ja również poszedłem kilka razy za instynktem, byłem tam 

      Polecam oglądnąć kilka razy aby materiał (obie części) nie poszedł w niepamięć  

      "Przesadny teatrzyk w którym leży wiele pochlebstw"
       
      „Zakończyłbym związek, ale seks jest najlepszy, jaki kiedykolwiek miałem”.
      „To jak seks porno”.
      „Była jak zwierzę. Chciała tego cały czas.
      „Zrobiła najbardziej oburzające rzeczy. Uprawialiśmy seks w łazience w restauracji na pierwszej randce.
      „Kiedyś cały czas uprawialiśmy seks. Ona lub on nie mogli się nacieszyć. Teraz jest to rzadkie, a kiedy uprawiamy seks, wydaje się to być obowiązkiem”.
      „Związek jest okropny. Dużo myślę o wyjeździe, ale wciąż uprawiamy seks kilka razy w tygodniu. Większość moich żonatych przyjaciół narzeka, że nigdy ich nie dostają”.
      „Znasz powiedzenie — szalony w głowie, szalony w łóżku”.
      „Normalne kobiety lub mężczyźni po prostu nie porównują się do seksu z pograniczem lub narcyzem”.
      Współzależny, proszę!
      Za każdym razem, gdy klient mitologizuje seks z pograniczem lub narcystycznym partnerem / ex, moje oczy przewracają się tak mocno, że można by pomyśleć, że w moich oczodołach znajdowały się mechanizmy pinballowe. Jasne, niektóre osoby z zaburzeniami osobowości są hiperseksualne na etapie bombardowania miłością w związku. Następnie, po tym, jak w jakiś sposób prawnie zwiążesz się (np. małżeństwem lub dziećmi), impreza się kończy. Żadnego seksu dla ciebie!
      To jak diler dający klientowi tyle cracku, który może palić za darmo, dopóki nie stanie się dobry i uzależniony. Wtedy uzależniony płaci i płaci drogo.
         

       
      Temat ciężki ale warto znać reguły gry w takich związkach 


       
    • By predator08
      Tak jak w tytule pewnego dnia dostaję info, że do pewnej podkieleckiej kopalni szukają kierowców na tzw. wozidła (wymagana kategoria C.) Jako, że taką posiadam, postanowiłem zaaplikować na to stanowisko. Praca 8 h na dobę. Zarobki oscylują pewnie w granicach 2200-3200 na rękę miesięcznie, ale w tej części Polski nie spodziewam się cudów. Jednak ponieważ miałbym koło 3 km do tej pracy, dlatego nie zawahałem się aplikować. I czego się dowiaduję niebawem potem? Że na to stanowisko teraz bardziej potrzebują kobiet... To tak wygląda ta dyskryminacja kobiet na rynku pracy? Czemu kosmetolożki nie szukają mężczyzn do takowej pracy? Podobnie to wygląda w kieleckim MPK. Również pierwszeństwo mają nasze panie, no i powiedzcie czy to nie jest dyskryminacja płciowa?
      Uwierzcie, albo i nie, ale w tej części Polski kukoldztwo jest jednym z najszybciej rozwijających się zjawisk. Powiecie co niektórzy niby konserwatywny kurwidołek, ale już co druga kobieta ma SSmańskiego pioruna na profilowym na fb, przy czym coraz większa ogłupiałych i nieświadomych mężczyzn wtóruje im w tym... Normalnie ręcę opadają... Może niech dadzą jeszcze pierwszeństwo kobietom w szczepieniach? Ja będę tak szlachetny i chętnie oddam swoją szczepionkę niejednej "miłej", płonącej mową pseudokatolickiej miłości seniorce  
    • By Patton
      Zapewne część użytkowników potwierdzi zawartość. 
       
      https://m.joemonster.org/art/42936
    • By squarex
      Witajcie bracia, jestem incelem i po prostu jestem ciekaw waszego zdania. Co o tym sądzicie czy jako incel mam szansę na kobietę czy tylko divy z roksy i jazda na ręcznym?
    • By rezysstor
      Molekularne podstawy obowiązującej rzeczywistości, skłaniają do przemyśleń, o psychopatycznym eksperymencie stwórcy, datującym się od "wielkiego wybuchu".
      Podejrzewam, że uwolniona wtedy energia, wielokrotnie przewyższała wszystko, co mogło do tej pory wydarzyć się w sławojkach, i za stodołami, a nawet w nadmorskich lasach, porastających wydmy.
      Z powyższego powodu, prawdopodobnie, nie powinno się traktować życia zbyt poważnie, choć wcale nie uważam, że jest ono krótkie, i kończy się niebytem, po biologicznej śmierci.
      Przeciętna kobieta, ma w sobie poczucie misji, podobnie, jak przeświadczenie, o pierwszeństwie, na skrzyżowaniu, nawet, na czerwonym świetle.
      Prawdopodobnie owo przekonanie legitymizuje czerwona pieczęć na podpasce.
      Problemy człowieka związane są zwykle z kreacją rzeczywistości, w której królewna uwięziona w wieży, powiewa z okienka brudnymi majtkami, wabiąc rycerzy, by usiekli smoka, co to ją pilnuje .
      Tak więc one machają do nas brudną szmata, z tej okazji korzysta jakiś Pokurcz, dobierając, się im do pupy, kiedy wychylają się ku nam z okienka, na szczycie wieży, czy innej szklanej góry.
      Pokurcz się ślini, i cieszy, smok przygotowuje się do uczty, a mięso rycerskie, gotuje się, na śmierć w obronie cnoty, honoru, bogów, i i idei miłości.
      Taką rolę przypisano nam, od zarania dziejów - oto wielki szwindel natury.
      Powstaje więc pytanie, czy istnieje jakaś alternatywna rzeczywistość ?
      Może po drugiej stronie lustra ?
      Zastanawiam się, czy kobieta, czyli taki trochę głupszy facet bez sisiaka, z trochę tylko większymi cyckami, pasożytujący na człowieku, nie wymaga zbyt wiele, od swojego żywiciela ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.