Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Miner

Uzależnienie - przyczyny

Recommended Posts

Kluczowa sprawa w leczeniu uzależnień, niestety całkowicie pomijana w większości polskich ośrodków typu monar jak i tych nzoz.

Ośrodki takie, stawiają na porządny wpierdol, na doprowadzenie do kresu fizycznych i psychicznych możliwości.

 

Zdarza się praca po kilka dni bez przerwy na sen, za karę. Nieustanna presja społeczności, obrażanie na spotkaniach itp.

Zero współczucia, zero miłości, wsparcie na zasadzie, zrobiłeś coś źle, to zapierdalaj.

Uczy się bezwzględności. Nie ma nic na temat emocji itp. 

 

Takie ośrodki wychowują psychopatów, a w dodatku skuteczność terapii to góra 20%.

 

Znam trochę osób po ukończeniu leczenia i Ci którzy skończyli to z namaszczeniem kadry, w większości, prędzej czy później wrócili do nałogu,

często pod inną postacią.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Firestarter
      Zastanawiałem się, czy ktoś z Waszego otoczenia (rodzina, znajomi, sąsiedzi) popełnił samobójstwo.
       
      Jeśli tak, to kto to był? Jaka była Wasza reakcja na wieść o tym zdarzeniu, jak się zachowywaliście, jakie przemyślenia się pojawiły?
       
      Ważne: jak zareagowała rodzina osoby, która odebrała sobie życie? Czy mówili coś później na ten temat, komentowali całe zdarzenie albo swoje przeżycia? Czy próbowali się domyśleć, jaka była przyczyna? Jak to później wpłynęło na rodzinę?
       
      Jak zareagowało otoczenie? Pojawiły się jakieś plotki? Wspomagali rodzinę?
       
      Interesuje mnie wszystko, co mogło pojawić się w tym temacie.
       
      Ja miałem jedną taką sytuację, może ona posłużyć jako przykład:
       
      1. Kto?
      Znajomy rodziny z naszej wsi. Czasem u nas popracował np. w sadzie, coś pomagał. Był lekko po pięćdziesiątce. Nie miał żony i dzieci, tylko starą już matkę i brata z rodziną. Nie przychodził już do nas jednak od dłuższego czasu, ja go chyba ze dwa lata nie widziałem, bo wyjechałem na studia.
       
      2. Jak?
      Dość standardowo - powieszenie.
       
      3. Jak się dowiedziałem?
      Jedliśmy z rodzicami śniadanie, czy tam obiad i przyszedł do nas sołtys wsi. No i powiedział, że Irek nie żyje. Że się powiesił w oborze. Znalazł go właśnie sołtys. Oczywiście wcześniej było już wezwane pogotowie itp. itd., nie wiem, czy nie przyszedł do nas na drugi dzień.
       
      4. Moja reakcja
      Z początku wszyscy przy stole popatrzyliśmy na siebie, tak w oczy. Ojciec pokiwał głową przy stole. Matka jakieś tam "O Jezu, o masz". Zaczęliśmy jakoś wypytywać, co się stało, kto znalazł, czy było pogotowie, policja itp. Sołtys opowiadał, ale ja tak właściwie nie słuchałem, byłem na poły myślami gdzieś daleko. Nie wiem do końca, o czym myślałem, nie wiem czy w ogóle wtedy myślałem. Nie był to dla mnie jakiś ogromny szok, ale na pewno zaskoczenie, bo nigdy nikt kogo znałem, nie popełnił samobójstwa. A tu taka nowina. Nie mogłem za bardzo słuchać, wyszedłem z kuchni.
       
      Później jeszcze sąsiadka zaczęła coś opowiadać, co zasłyszała, trochę takie szczegóły techniczne; a to że Irek brzydko wyglądał na tym sznurze, że język siny mu wyszedł, że nieogolony był. I pachniało alkoholem, był pijany. No tak, bo on był pijakiem / alkoholikiem. Jego świnie zaczęły jakoś po podwórku czy po wsi biegać, to sołtys się wkurzył i chciał go pijanego naprostować, a tu niespodzianka...
       
      5. Dlaczego?
      Sprawy majątkowe, brak pieniędzy. Kiedyś rodzina Irka była najbogatsza we wsi, za PRLu mieli jak na tamte standardy, jak w raju. Dostał swoją część majątku, ale wszystko wyprzedał przepił, stara matka musiała go utrzymywać. No i jak do roboty gdzieś poszedł, to coś zarobił. Nie miał więc pieniędzy, a chlać się chciało. Poszedł więc do Providenta. Kasę dostał, ale jej nie spłacał. Zaczęli go mocniej dociskać, chyba były już pierwsze procesy, chyba groziło mu więzienie. No to zrobił to, co zrobił.
       
      Tu raczej nikt nie miał wątpliwości, czemu targnął się na życie. Cała wieś wiedziała. Pewnie doszły do niego po pijaku jakieś jeszcze myśli... A po pijaku ludzie często się wieszają, tak słyszałem.
       
      6. Moje przemyslenia
      Nie było ich jakoś bardzo dużo. To nie był okres, w którym interesowałem się motywami działania innych ludzi. Było mi jednak szkoda chłopa. Zabawny był, jak u nas pracował, to sobie gadaliśmy, często jaja odchodziły, było wesoło, ale tak w pozytywnym znaczeniu. A tu buch! Takie coś... Nie wiedziałem, co o tym wszystkim sądzić, czy źle zrobił, czy może dobrze dla siebie. Ostatnio znalazłem jego grób i postawiłem mu lampkę, mam nadzieję, że na Wielkanoc wrócę do domu i postawię jeszcze jedną. Na pogrzebie niestety nie byłem.
       
      7. Reakcja rodziny zmarłego
      Jego stara matka przebywała wówczas u jego brata, bo była chora. Gdy się dowiedziała, poczuła się jeszcze gorzej, ale to zrozumiałe. Było takie wyżalanie się, zawodzenie, jak to zawsze "O Ireczku, mój synku...". Standard. Z drugiej jednak strony uspokoiła się. I cała jego rodzina się uspokoiła. Dlaczego? No właśnie przez to, że nie będzie już wyprawiał żadnych cyrków, że nie zrobi już niczego głupiego, bo różne rzeczy do głowy mu przychodziły. I nie wyprzeda już więcej majątku, gdyby po matce dostał. I matka spokojniejsza, bo już nie będzie nic od niej chciał, bo pożyczał i kradł od niej pieniądze. Nie dbał o nią, a mieszkali razem aż się rozchorowała.
       
      Pozostała rodzina też się uspokoiła - nie chcę powiedzieć, że ucieszyła, ale zapanował spokój. Z powodów jak wyżej. Pojawiły się łzy, ale pochowali go i chyba jakiejś ogromnej tragedii tam nie było. Osobiście odniosłem wrażenie, że poniekąd dla rodziny Irka lepiej było, że skończył.
       
      8. Reakcja otoczenia
      Gdy sołtys do nasz przyszedł, był zdenerwowany, zły, jak ojciec na dziecko. Ale nie ma się co dziwić w takim wypadku. Wieś zrobiła swoje - była składka na wieniec, dużo osób poszło na pogrzeb. Rodziny nie było za bardzo jak wspierać, bo już nikt nie mieszkał w tym domu.
       
      Ludzie później troszkę rozmawiali o całej sytuacji, ale w zasadzie wszystko było jasne. Kiwali tylko głową ze zrozumieniem i mówili, że zadłużył się był pijany, to zrobił to. I mówili, że matka będzie miała spokój. I ludzie troszkę też, bo czasami potrafił coś podkraść, a to jakieś jajka, a to jakąś kurkę, a to warzywa z pola. Nie jakoś bardzo, ale zdarzało się.
       
      Nawet nam coś gwizdnął, ale tak na wesoło. Miał być u nas jakiś grill i była kupiona cała torba piw, leżała gdzieś koło drzwi wejściowych, na widoku. I przyszedł kiedyś do ojca po coś, ale go nie było. Nikogo nie było, a babcia nie zdążyła dojść do drzwi, żeby mu otworzyć. A ten odczekał chwilkę, obejrzał się na wszystkie strony i cap, dwa browce z torby i w długą! Babcia widziała przez okno. Kurde, później tyle śmiechu było, podpuszczaliśmy go; "Irek, a nie widziałeś piw, nie byłeś u nas? Bo dwóch brakuje?". Niezłe jaja. Później powiedzieli, że babcia widziała i w końcu się przyznał, że zachciało mu się pić, to po co piwerka mają się marnować?
       
      Oczywiście nie musicie rozpisywać się tak jak ja i możecie spokojnie opisać to krócej.
       
      Z góry dzięki za odpowiedzi!
    • By xhamster
      Witam, pewnie wiele osób z Was ma dzieci, chciałbym się z wami podzielić  paroma poradami, które na pewno się wam przydadzą. Sam jestem młody i niestety mam do czynienia z narkotykami wiem jak niektóre są niebezpieczne. Pamiętajcie nadal można zamówić narkotyki przez internet do domu, paczka przyjdzie po dwóch dniach, więc tym bardziej powinniśmy być uważni.
       
                                                                                                          Bliżej siebie - dalej od narkotyków
                                                                                                                  Poradnik dla rodziców
                                                                                                                   (wybrane fragmenty)
      Być rodzicami nastolatka nie jest łatwo. Jeżeli jednak rozumie się i pamięta, że okres dorastania jest tak samo trudny dla rodziców, jak i dla dziecka - to połowa sukcesu.
      Większość rodziców najbardziej boi sie okresu, kiedy dziecko zaczyna dorastać. Zaczyna wtedy wymykać sie spod kontroli, buntuje się, poszukuje nowych doświadczeń, a rodzice czują się bezradni, w dodatku mniej ważni dla dziecka niż jego rówieśnicy.
      Wszyscy chcemy być dobrymi rodzicami i na ogół nie szczędzimy wysiłku, aby nasze dzieci były szczęśliwe. Staramy się, chcemy dla dziecka jak najlepiej, a mimo to zdarza się, że spotykają nas rozczarowania, a dziecko sprawia kłopoty.
      Ten krótki poradnik jest adresowany do wszystkich rodziców. Być może porady tu zawarte dla wielu osób są oczywiste, ale być może dla niektórych okażą się pomocne i zwrócą ich uwagę, że rodzice mają decydujący wpływ na to, czy dziecko sięgnie po narkotyki.
      Nie ma prostych i skutecznych recept na to, jak całkowicie uchronić dziecko przed narkotykami, ale jedno jest pewne: im lepszy mamy kontakt z dzieckiem, tym łatwiej ustrzeżemy je przed narkotykami.
      Rozmowa jest podstawą dobrych kontaktów z dzieckiem, bo pozwala lepiej poznać jego świat, oczekiwania, marzenia, ale też różnorodne problemy. Nie bójmy się rozmawiać także na trudne tematy. Wiedza o narkotykach pomaga przełamać opory przed rozmową z dzieckiem na ten trudny temat. Im więcej wiemy na temat narkotyków, tym łatwiej przekonamy dziecko o ich szkodliwości. Używajmy rzeczowych argumentów.
      (...)
      Co warto wiedzieć i robić, aby chronić dziecko przed narkotykami
      ► znać prawa rządzące rozwojem dziecka
      ► wiedzieć jak budować dobry kontakt z dzieckiem
      ► znać powody, dla których młodzi sięgają po narkotyki
      ► być konsekwentnym w przestrzeganiu zasad
      ► mieć rzetelną wiedzę na temat narkotyków
      (...)
      Czego dorastające dzieci potrzebują od rodziców
      Dorastające dzieci potrzebują naszej dyskretnej obecności, dostępności i gotowości do udzielenia im pomocy. Wierzą, że w porę zareagujemy, gdy dzieje się coś niedobrego i znajdziemy sposób, aby rozwiązać problem. Chcą widzieć w nas swoich sojuszników, na których mogą liczyć w trudnych momentach.
       
      Czego więc potrzebują od nas nasze dzieci:
      ► Poczucia więzi i przynależności do rodziny. Chcą czuć, że są kochane, rozumiane i mogą liczyć na wsparcie rodziców. Potrzebują naszego szacunku, przyjaznej atmosfery w domu - poczucia bezpieczeństwa.
      ► Poczucia własnej wartości. Chcą, aby doceniać ich wysiłki w osiąganiu sukcesów oraz chcą mieć pewność, że nie zostaną przez nas skrytykowane i odrzucone, gdy coś się nie uda.
      ► Wiarygodności. Chcą mieć pewność, że zachowujemy się tak jak mówiły, ale także, że potrafimy przyznać się do własnych słabości, niewiedzy i błędów.
      ► Sprawiedliwego traktowania. Przekonania, że rodzice w niejasnej sytuacji zareagują w oparciu o wnikliwe rozpatrzenie sprawy.
      ► Stanowczości w ważnych sprawach. Potrzebują jasno określonych reguł i konsekwencji w ich przestrzeganiu.
      ► Poszanowania intymności i dyskrecji. Chcą mieć pewność, że granice ich prywatności są przez nas respektowane.
      (...)
      Warto też pamiętać o kilku ważnych sprawach:
      ► Bądź przykładem. Postępuj tak, by być wiarygodnym. Dzieci są dobrymi obserwatorami i łatwo zauważają, gdy nie robisz tak, jak mówisz.
      ► Wymagaj, ale stawiaj dziecku warunki możliwe do spełnienia.
      ► Bądź konsekwentny, aby dziecko liczyło się z tobą i wiedziało, że ustalone przez ciebie normy w ważnych sprawach muszą być respektowane.
      ► Poznaj przyjaciół i znajomych dziecka. Pamiętaj, że w tym wieku koledzy odgrywają dużą rolę i często mają duży wpływ.
      ► Szanuj prawo dziecka do własnych wyborów, opinii, dysponowania swoim wolnym czasem. Doradzaj, ale nie narzucaj swojej woli.
      ► Nie bądź nadmiernie opiekuńczy. Pozwól dziecku zdobywać doświadczenia: ono uczy się życia przede wszystkim robiąc nowe rzeczy, sprawdzając. Czasem popełnia przy tym błędy, bądź zatem czujny i w porę reaguj.
      ► Określ jasno zasady dotyczące zakazu stosowania środków odurzających i innych używek, ale sam też unikaj nadużywania leków, papierosów i alkoholu.
      ► Ucz jak przezwyciężać trudności i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Dotyczy to także sytuacji, gdy ktoś proponuje narkotyki.
      (...)
      Jeżeli jakieś zachowanie twojego dziecka jest dla ciebie nie do przyjęcia, spróbuj to zmienić. Powiedz mu:
      ► o jakie konkretnie zachowanie ci chodzi
      ► jakie uczucia przeżywasz, gdy ono zachowuje się w ten nieakceptowany przez ciebie sposób
      ► dlaczego to zachowanie jest twoim zdaniem niewłaściwe
      ► jakie konsekwencje dla ciebie lub innych ma to jego zachowanie
      ► jakiej zmiany oczekujesz
      Jeśli chcesz przeprowadzić z dzieckiem poważną rozmowę po to, by wprowadzić zmiany w waszej rodzinie, to:
      ► znajdź na nią jakiś spokojny moment
      ► zajmuj się tylko tą konkretną sprawą
      ► mów o tym, co w związku z konkretnym zdarzeniem czujesz
      ► słuchaj uważnie, co dziecko ma ci do powiedzenia
      ► zadbaj o to, by każdy mógł przedstawić swoj punkt widzenia i wyrazić własną opinię
      ► zakładaj możliwość zmiany swojego zdania
      ► bądź gotowy do kompromisów
      ► koncentruj się na rozwiązaniu problemu, a nie na tym kto wygra.
      (...)
       
      Poszerz swoją wiedzę na temat narkotyków. Łatwiej przekonasz dziecko o ich szkodliwości używając rzeczowych argumentów.
      Powinieneś także:
      ► nauczyć się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze wskazujące na zażywanie, by w porę zareagować
      ► wiedzieć, gdzie znaleźć pomoc dla siebie i dla dziecka, kiedy pojawi się problem
      Co warto przeczytać
      ► Ralph I. Lopez "Twój nastolatek - zdrowie i dobre samopoczucie"
      ► Ruth Maxwell "Dzieci, Alkohol, Narkotyki"
      ► T. Dimoff, S. Carper "Jak rozpoznać czy dziecko sięga po narkotyki"
      ► Melanie McFadyen "Narkotyki wiedzieć więcej"
      ► Informacje w internecie na stronie: www.narkomania.org.pl
      (...)
      Sygnały, które powinny nas zaniepokoić
      (...)
      Są jednak sytuacje, których nie wolno bagatelizować. Masz prawo sądzić, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego, gdy zauważysz kilka z wymienionych niżej objawów równocześnie:
      ► oddala się od ciebie, staje się obce, mimo, że wcześniej byliście blisko
      ► wyraża niechęć do rozmów, unika kontaktu, kręci w rozmowie, kłamie
      ► ma kłopoty z nauką, choć wcześniej dobrze sobie radziło, wagaruje
      ► jest niecierpliwe, rozdrażnione
      ► jest na zmianę pobudzone lub ospałe, sypia o dziwnych porach
      ► znika często w ciągu dnia z domu pod dowolnym pretekste i stara sie unikać kontaktu po powrocie
      ► wraca bardzo późno lub bez uzgodnienia nocuje poza domem
      ► ma nowych znajomych, których nie chce zapraszać do domu
      ► kwestionuje szkodliwość narkotyków, uważa, że powinny być zalegalizowane
      ► ma nadmierny apetyt lub nie ma apetytu
      ► ma przekrwione oczy, zwężone lub rozszerzone źrenice, przewlekły katar
      ► w jego pokoju dziwnie pachnie, miewa fifki i fajki różnych kształtów, bibułki do skrętów, biały proszek, pastylki nieznanego pochodzenia, opalone folie aluminiowe, leki bez recept, nieznane chemikalia
      ► z domu znikają pieniądze i wartościowe przedmioty
       
      Co robić, gdy okaże się, że chodzi o narkotyki
      Gdy masz pewność, że chodzi o narkotyki - zacznij działać, bo problem sam się nie rozwiąże. Nie działaj jednak pod wpływem emocji, nie rozpoczynaj rozmowy, gdy dziecko jest odurzone. Przygotuj się do rozmowy, zadbaj o to, by każde z was mialo czas na tę rozmowę.
      Wysłuchaj co ma do powiedzenia na swoją obronę, ale nie daj się zwieść łatwym tłumaczeniom. Nie ufaj zapewnieniom, że znaleziony w jego pokoju narkotyk należy do kolegi. Nie daj się przekonać, że teraz taka moda i wszyscy biorą narkotyki. Nie uważaj za mniejsze zło, jeżeli mówi, że to "tylko trawka". Nie obwiniaj się, kiedy mówi, że bierze z powodu kłopotów rodzinnych.
      Jeżeli zbadasz, że był to incydent - daj mu szansę, nie traktuj jak narkomana. Porozmawiaj o konsekwencjach i zagrożeniach z powodu narkotyków, a także na temat presji i manipulacji ze strony grupy biorącej narkotyki. Powiedz, że złamało zasady, zawiodło twoje zaufanie i jak źle się z tym czujesz. Ustalcie nowe reguły i stosuj zasadę "ograniczonego zaufania" dopóki nie upewnisz się, że wszystko jest w porządku.
      Jeżeli stwierdzisz, że dziecko ma już problem z powodu narkotyków, skorzystaj z pomocy specjalistów. Zdobądź adresy poradni lub specjalistów w zakresie uzależnień, którzy pomogą robie i dziecku poradzić sobie z problemem. Wspólnie z terapeutą i dzieckiem ustalcie reguły postępowania i konsekwentnie ich przestrzegaj.
      Nie chroń dziecka przed konsekwencjami złych zachowań. Jeżeli się nie uczyło, może nawet nie zdać. To konieczny element dochodzenia do zdrowia. Nie usprawiedliwiaj nieobecności, nie tłumacz dziecka przed nauczycielem, znajomymi i rodziną. Nie wstydź się i nie ukrywaj za wszelką cenę tego problemu - to przecież może się zdarzyć w każdej rodzinie.
      Jeśli dziecko podejmie terapię, będzie potrzebowało od was duzo cierpliwości, zrozumienia i wsparcia.
      Testy do wykrywania narkotyków w moczu
      Jeżeli podejrzewasz, że dziecko zażywa narkotyki a wyczerpałeś już inne sposoby, by zdiagnozować sytuację - możesz sprawdzić to za pomocą testu. W wielu aptekach dostępne są testy, które wykrywają narkotyki w moczu na obecność m.in. amfetaminy, kokainy, morfiny, THC (marihuany, haszyszu).
       
      Zanim kupisz i zrobisz test powinieneś wiedzieć:
      ► ile czasu upłyneło od ewentualnego zażycia narkotyku
      ► czy to na pewno mocz osoby badanej
      ► dobrze także wiedzieć, jaki narkotyk może wchodzić w grę
      Kiedy test może być przydatny?
      ► gdy dziecko zaprzecza, a masz podstawy sądzić, że jednak zażywa narkotyki
      ► gdy dziecko przestało używać narkotyków - dla kontroli utrzymania abstynencji
      Na jakie pytania odpowie test?
      ► czy dziecko zażyło dany narkotyk
      Na jakie pytania nie odpowie test?
      ► czy ktoś jest uzależniony
      ► jak często bierze
      ► jak dużo zażył
      (...)
       
      Przytoczone niżej słowa nie są moimi, dlatego proponuję również użytkownikom ustosunkowanie się do nich i ewentualne korygowanie. Pochodzą one z broszury którą można otrzymać m.in. w placówce Monar, więc są ogólnodostępne.
      Tak jak wcześniej pisałem mam do czynienia z różnymi substancjami psychoaktywnymi, więc myślę, że na ten temat mam sporą wiedze, jeśli ktoś ma jakieś pytanie proszę śmiało pisać
       
       
       
    • By Quo Vadis?
      Okej, więc może tak: swego czasu miałem dziwną słabość do wpadania w dziwne stany, polegające między innymi na smuceniu się, słuchaniu różnych dziwnie smutnych piosenek, czytaniu takich samych treści, etc. Ogółem mówiąc, mój filtr był ustawiony właśnie na to, by takie wrażenia, zjawiska, itp do siebie przyciagać. Próbowałem sobie wmawiać, że to nie tak, że słuchanie takiej muzyki daje mi siłę i motywuje.
      Gówno prawda. Nie słuchajcie smutnych kawałków, nie oglądajcie ckliwych filmów, nie karmcie swojego umysłu takimi emocjami.
      Mówię to ku przestrodze, bo są osoby, np: introwertyczne, które mają skłonności do robienia takich rzeczy.
      Jasne, że od czasu do czasu można to zrobić, nie twierdzę, że każdy zawsze ma być uśmiechnięty od ucha do ucha.
       
      Tak naprawdę, dopiero po dłuższym czasie, kiedy to odstawiłem, po takim swoistym detoksie, po przestawieniu się na rzeczy wesołe, etc. odczuwam dużą poprawę w stosunku do poprzedniego stanu, w którym trwałem dosyć długo i z którego jest ciężko się wyrwać.
      Nie każdy zrozumie to co piszę i nie wiem jak dokładnie sklasyfikować owy stan, może też z różnych powodów nie chcę sie na ten temat rozpisywać i snuć swoich przypuszczeń. Potraktujcie to (osoby, które wiedzą o co mi chodzi) jako przestrogę, aby nie wpaść w to.
       
      @Gravedigger Masz odpowiedź, dlaczego skojarzyło Ci się to słowo. Kolory też zgadłeś ale one dotyczą czegoś innego.
    • By Trubadur
      Witajcie Bracia, dziś postanowiłem skończyć z conocnym zaleganiem przed komputerem! Z racji bycia sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem, mam mocno nieregularny tryb życia, i to ja sam muszę się dyscyplinować. Problemem dla mnie jest, że niemal codziennie do 3-4 w nocy surfuję w sieci (po co? nie wiem, korzyści? brak).  Siadam do kompa, coś pooglądam, poczytam i pyk! 3h na zegarze przeleciało.. 😑
      Następnego dnia (bo nie rano) zwykle o 10-12:00 wstaję otępiony i nic mi się nie chce robić. Ciągle jestem epicko zmęczony, z wieloma sprawami przez to zalegam. 
       
      Dlatego PRZYSIĘGAM!
      Do 10.09 (poń) nie włączam komputera po 22:00.
       
      Żadnej poczty, facebooka, nawet do nauki czy ważnej pracy. Nic! 
      By komp nie kusił, odłączę go od prądu i włożę go do szafy. Psychologicznie, trudniej się złamać w postanowieniu, jeżeli trzeba dodatkowo zrobić jeszcze parę czynności, tu: przynieść laptopa, podłączyć, włączyć) Możliwe, że ładowarkę i baterię będę wynosił do auta (by zniechęcić się i mocno utrudnić impulsywne poddanie się nałogowi).
       
      Trzymajcie kciuki, pozdrawiam!
       
       
       
    • By dylugilu
      Witam, ostatnimi czasami bardzo dużo leciałem z masturbacją już w sumie do takiego stopnia, że się do tego zmuszałem a przy obecnej dziewczynie nawet nie chciał mi dobrze stanąć a o innych to już wgl nie wspomnę.
       
      Teraz pytanko do was, w sumie to troszkę pokopałem forum znalazłem takie coś jak NoFap challenge zainteresowałem się tematem, pooglądałem filmiki na YT zdecydowałem się zrobić przynajmniej 30 dniową przerwę od 1 Sierpnia, do czego zmierzam wczoraj uprawiałem seks minęło w sumie 4 dni a penis dużo bardziej twardy no i ewidentnie miałem na to parcie, jednak po wszystkim żałowałem czy jednak tego wyzwania nie zrobić w ten sposób żeby wykluczyć całkowicie seks, zabawy, orgazmy żeby uzyskać pełny efekt, mam na myśli to żeby uzyskać bardzo duży pociąg ogólnie do kobiet, żeby samymi myślami postawić penisa.
       
      Jak myślicie wyłączenie z życia masturbacji i zajęcie się w 100% seksem pomoże pompować dopaminę oraz przyzwyczai organizm do tego by dążył tylko do seksu (tak jak kiedyś tylko czekałem żeby się onanizować)? Czy lepiej zrobić 30-40 przerwy od tego wszystkiego? Dajcie znać może ktoś robił to wyzwanie, albo ma jakieś doświadczenia z tym związane jakieś pozytywne skutki czy nie. Śmiało można dołączać do wyzwania to nie takie proste jakby się wydawało nawet jak ma się seks na wyciągnięcie ręki. Pozdro!😎
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.