Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
manygguh

Bóg w katolicyźmie i podświadomość

Polecane posty

Nawiązując do nagrania Szefa ,,Ochrona przed atakiem energetycznym i klątwą", pan Marek mówi o tym, ze w Transerfingu należy postawić Boga na pierwszym miejscu nad wszystko. Jeśli wizja boga jest katolicka, czyli jego miłość to cierpienie syna, ze jest okrutny itp, to mimo to trzeba mówić, ze taki bóg jest najważniejszy? Jak skonstruować taki kontakt z podświadomością. Czytałem Stosunkowo Dobrego, ale na temat Boga i stawiania go na pierwszym miejscu nic tam nie znalazłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bóg w którego wierzysz, jest skonstruowany na podstawie Twoich doświadczeń, tak naprawdę to nie Ty go skonstruowałeś, ale zrobił to    ksiądz i jego mowa ,ojciec, matka i inni istotni ludzie w Twoim życiu :)Generalnie masz stworzony obraz Boga na wzór Twojego ojca, popytaj siebie i zobacz ze ten Twój bóg ma takie same cechy charakteru jak Twój ojciec, matka, tak samo reaguję jak ojciec i matka...Utrzymujesz w głowie taki wypaczony, smutny, słaby  obraz Boga, więc sam taki jesteś :) W Biblii jest kompletnie inny Bóg, no ale który katolik czytał Biblie, skoro nawet sam kościół ją udoskonala stwarzając katechizm kościoła katolickiego i stawiając ją ponad nią...

 

 

Edytowano przez Assasyn
  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biblia też jest niezłą ściemą, to wprost nieprawdopodobne, że w XXI wieku nadal aż tyle osób wierzy w te prymitywne, żydowskie bajki sprzed prawie 3000 lat...

 

Jakiś Bóg/Stwórca na 99 % istnieje, ale na pewno nie jest to żaden z obecnie , czy kiedykolwiek wcześniej znanych bogów...

 

To wszystko co znamy, te wszystkie religie i bogowie - to są tylko mniej lub bardziej sensowne, lecz wyłącznie LUDZKIE wymysły...

Przy czym chrześcijaństwo ,a zwłaszcza katolicyzm - jest jedną z bardziej idiotycznych i niedorzecznych religii.

O zakłamaniu i hipokryzji nie wspominając nawet...

 

P.S.

Być może nasz Wszechświat to tylko symulacja, wiele by na to wskazywało...

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, RedBull1973 napisał:

Jakiś Bóg/Stwórca na 99 % istnieje, ale na pewno nie jest to żaden z obecnie , czy kiedykolwiek wcześniej znanych bogów...

 

I najprawdopodobniej biorąc pod uwagę skalę wszechświata ma wyjebane na los jednostek, czy nawet planet bądź układów słonecznych. Nie ta skala działań i planowania.

 

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby miał wyjebane to nie posłał by Jezusa aby oddał życie za nasze grzechy.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Eryk napisał:

Gdyby miał wyjebane to nie posłał by Jezusa aby oddał życie za nasze grzechy.

 

Udowodnij. Niech zgadnę Eryku, nie da się ;) 

 

To jest tylko kwestia wyznawanej przez ciebie odmiany mitologii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście. Tak samo jak nie da się udowodnić waszej. Możemy dyskutować a i tak nie osiągniemy konsensusu. Za parę tygodni ktoś wrzuci podobny temat i znowu się zaczniemy spierać. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Eryku a jakie masz dowody na to, że Jezus zginął za nasze grzechy? Ewangelia? Bo rodzice tak powiedzieli? A dlaczego nie Mahomet? Budda? Kriszna? W czym są gorsi? A no tak urodziłeś się w Polsce, a nie np. W Azji

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opieram się na Biblii oraz dowodach archeologicznych. W tej chwili miejsce urodzenia nie jest aż tak istotne bo ewangelię można poznać w każdym zakątku. Mieszkam w cudownym kraju, w którym mogę wyznawać jaką chcę religię. 

Ty @seba33 również.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Eryk napisał:

dowodach archeologicznych

 

Archeologia nie jest ani nauką ścisłą, ani przyrodniczą więc nic nie może udowodnić ;) 

 

Archeologia zajmuje się domniemywaniem i gdybaniem, ewentualne potwierdzenia mogą dać inne dziedziny.

 

Tzw. archeologia biblijna w nierzetelnym wykonaniu tzw. uczonych katolickich to jest hańba i obraza ludzkiej inteligencji.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z Wami. Dla mnie katolicka wersja Boga jest rowniez sciema i nie klei mi sie wiele rzeczy, ale to jedyna wersja jaka na dany moment mam. 23 lata programowania zrobilo swoje. Pytanie brzmi: jak zbudowac nowa wersje, ktora bedzie mnie wspierac, a nie gnoic? Jakie zalozenia mam w tej nowej wersji przyjac? No od podstaw jak to zbudowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Mosze Red . Już dwa posty temu zgodziliśmy się, że nic sobie nie udowodnimy. :). Ale żeby nie było. Jezus jest postacią historyczną. Jego pojawienie się jest poprzedzone proroctwami i wszystkie się potwierdziły. Obliczono nawet prawdopodobieństwo tego, że się wypełnią wszystkie.  Po zmartwychwstaniu (jeśli oczywiście ktoś w to wierzy) widziało go ponad pięćset osób. 

Większość wydarzeń opisanych w Starym testamencie badania archeologiczne potwierdzają. Są dowody na istnienie potopu. W pobliżu domniemanej lokalizacji Sodomy i Gomory (tu masz rację, że archeologia jest nieprecyzyjna) zbadano skały i wyszło że mają zwiększoną ilość siarki. No ale może zajmowali się produkcja zapałek i stąd lokalizacja tych miast. :) 

Dlaczego uważasz, że uczeni katoliccy są gorsi od niekatolickich?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Eryk napisał:

[...] Większość wydarzeń opisanych w Starym testamencie badania archeologiczne potwierdzają. Są dowody na istnienie potopu. [...]

 

Dowody na to, że miał miejsce potop są, ale to nie potwierdza w żaden sposób, że jego przyczyna była taka jak w opisano w Księdze Rodzaju. Większość religii z tamtego okresu (w tym starsze niż Judaizm) opisuje potop.

 

Natomiast z tym, że przeciwne strony w dyskusji na temat religii nie dojdą do konsensu się zgadzam. Jednak uważam, że warto rozmawiać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyznam szczerze, że sam nie potrafię się przekonać do tzw. boggingu. Wydaje mi się, że to może być dobra forma terapii dla ludzi wierzących czy wychowanych w wierze, ale to chyba na tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Eryk, nie obraź się , ale: 

1. Czy wybrałeś swoją religię samodzielnie, jako dojrzały człowiek ? Czy może od małego rodzice narzucili Tobie właśnie TĘ, a nie inną religię ?

    Czy wiesz ,że gdybyś urodził się 5 tys. lat temu w Egipcie, to równie gorliwie wyznawałbyś kult Ra, Seta itp. bożków egipskich ?

    Czy też dowolną inną religię, jaką narzuciliby Tobie od małego Twoi rodzice, bo na tym to polega - zainfekować umysł od oseska...zatruć ,wtłoczyć, zaprogramować...

2. Nie ma żadnych dowodów na rzekome cuda Jezusa, a zwłaszcza jego zmartwychwstanie. Przecież gdyby to była prawda, to cała Jerozolima i ówczesny świat huczałyby od takiego wydarzenia, jak zmartwychwstanie...

   Tymczasem wszystkie współczesne Jezusowi źródła kompletnie milczą na ten temat.

   Co mamy w Biblii (a i to chyba tylko w jednej z 50-ciu Ewangelii) ? Zmartwychwstały Jezus ujawnił się tylko swoim uczniom...no nie, naprawdę...? :lol:

   Kurwa , jak można uwierzyć w takie coś, tego nigdy nie mogłem pojąć...:lol:

   Dlaczego zmartywchwstały Jezus nie ujawnił się Piłatowi, czy członkom Sanhedrynu ? W ogóle, całej Jerozolimie, całemu światu ?

   Najpierw łaził gdzie się da i przez kilka lat chciał się uwiarygodnić tanimi sztuczkami, na które prawie nikt się nie nabierał...

   Jak w końcu mógł naprawdę przekonać do siebie ludzi swoim zmartwychwstaniem ,to....pokazał się tylko swoim uczniom....! :lol:

   No nieprawdopodobne , że ludzie to łykają, i to do dziś....

3. Czy wiesz ,że zestaw sztuczek Jezusa, to nie było nic nadzwyczajnego w tamtych czasach ? Dlatego na nikim nie robiły wrażenia jego "cuda"...

    To tak samo, jakby dziś media nagle zaczęły rozpisywać się o jakimś plażowym show prestidigitatora w Międzyzdrojach. Nie ma o czym, bo wszyscy wiedzą, że to efektowna ściema, a nie żadne czary...

    Zresztą w samej Biblii (ST) jest ZAJEBISTY opis, jak Mojżesz i Aaron próbują przekonać faraona swoimi "cudami". Magowie faraona...pokazują identyczne sztuczki, i faraon pozostaje nieprzekonany!

4. Czy wiesz , że prawdziwym twórcą chrześcijaństwa był Św. Paweł, a nie Jezus - i że gdyby nie on, to ta SEKTA (jak do dziś słusznie twierdzą Żydzi) szybko by upadła...?

 

A już z tą Trójcą Świętą ,to jest jazda na maksa: Bóg Ojciec jest wkurwiony na swoich ludzików, chociaż jako wszechmocny i wszechwiedzący, dobrze wiedział, co się wydarzy...

No , ale wkurwił się raz (nieskończona DOBROĆ i MIŁOSIERDZIE), i zesłał Potop.

Po co, skoro jako Wszechwiedzący  dobrze wiedział z GÓRY, że to nic nie da ?

 

Potem , żeby przebłagać sam siebie (ale za co? że mu pokłonów nie oddawali...? taki wszechmocny, a taki małostkowy? na co mu te pokłony ?) , wysłał na Ziemię SAMEGO SIEBIE , tylko że w postaci SWOJEGO SYNA...

Tam pozwolił się umęczyć i ukrzyżować, żeby PRZEBŁAGAĆ SAMEGO SIEBIE, za urojone przewinienia swoich ludzików.

Ładna historia - śmierć i cierpienie na krzyżu ,żeby zadowolić sadystycznego Stwórcę...

I żeby to jeszcze jakiś jego ludzik tak się ofiarował, przyjmując słusznie ,że Bóg jest OKRUTNYM SADYSTĄ (wielokrotnie to wynika  ze Starego Testamentu) i to go ukontentuje.....ale nie - to on sam, sam Bóg siebie musiał przepraszać...

I to przepraszać w jakże przedziwny sposób - pokazową męką i śmiercią...

No ,ale Jezus (czyli jednocześnie Bóg Ojciec) w końcu umiera na krzyżu, i nasz Stwórca jest usatysfakcjonowany - za to, że miał krwawe widowisko, przebacza swoim ludzikom !

 

Tylko , dlaczego winę na grzech (a to była tylko ciekawość...) głupiej cipy Ewy mają do dziś ponosić wszyscy, zupełnie niewinni przecież... ?

"Będziecie przeklęci Wy, i wasze potomstwo, będziecie harować w pocie czoła" itp..... czy jakoś tak...

To jest dobry i miłosierny Bóg ?

 

 

Przecież gdy tę historyjkę opowie się za 200 lat normalnym ludziom, nieskażonym religią , to każdy popuka się tylko w głowę, i szybko zadzwoni po dobrego psychiatrę...

 

 

  • Like 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

RedBull świetnie napisane, ale prawda jest taka, że po takich rozmowach zarówno wierzący, jak i niewierzący tylko się utwierdzą w swoich racjach. Kolega Eryk jest taki, jakim ja byłem jeszcze kilka lat temu — ślepo wierzącym i przyjmujący za jedyny słuszny pewnik narzucony mi z góry porządek świata. Dopieo Kolega sam musi odkryć, że to nie Jezus, Makaronowy Potwór Spaghetti czy jakiś inny bożek wymyślony na potrzeby gnojenia i trzymania w ryzach ludzkości, ale każdy z nas jest bogiem, który może kształtować rzeczywistość wokół siebie. 

 

Trzeba odkryć w sobie tę iskrę boskości poprzez miłość do samego siebie, akceptację i brak poczucia winy. Życzę tego Erykowi, aby pierw pokochał siebie, odkrył kim jest, a później jeśli jeszcze będzie chciał zaufał tym co głoszą się monoplistami na prawdę o bogu. Wtedy nie trzeba będzie być wdzięcznym żydowi sprzed dwóch tysięcy lat czy innym bożkom, bo wdzięczność i miłość będzie miał w sobie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@RedBull1973 to nie jest takie proste jeśli chodzi o katolików...Wielu z nich tak naprawdę boi się odejść od swojej religii, mimo tego ze mają wiele pytań i wątpliwości na ten temat, to strach który jest siany im do serca od małego powodują ze boją się odejść od tego...Boją sie przestawać modlić do swojego boga, boją się zadawania pytań, strach przed potępieniem jest ogromny . Jak byłem małym chłopcem to zawsze mnie intrygowało jedno pytanie, skoro Bóg jest miłościa, a na pewno jest, to dlaczego w kościele ciągle mówi się o piekle, grzeszności, opisywane są jakieś męki piekielne, dlaczego nie mówi się o Bogu który jest miłosierny i wybacza??

 

Edytowano przez Assasyn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz mi napisać autorze wątku, dlaczego w tytule nie używasz ó, ź itd? W komentach widać że używasz. Proszę żebyś zaczął, bo teraz ktoś musi po Tobie poprawiać, póki co zrezygnuję z warna bo miło o mnie wspomniałeś :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodałbym tu jeszcze jedną rzecz o czym nasz umiłowany Mistrz Marek wielokrotnie poruszał w swoich wiekopomnych dziełach: Otóż każdy człowiek ma jakąś tam w głowie zakodowaną wizję świata, poglądy itp. I gdy nagle ktoś racjonalnymi argumentami próbuje ją obalić, człowiek na siłę zaczyna racjonalizować, bo boi się utraty tego co do tej pory wierzył. Boi się, że ten jego misternie utkany świat rozsypie się na kawałki. No i sam przed sobą nie chce przyznać, że nie miał racji. Kiedyś każdą nową rzecz, jakakolwiek by nie była - sprzeczną z postrzeganą wizją - odrzucałem i wyśmiewałem. Niestety coraz więcej ludzi tak ma, gdy nieraz w towarzystwie powiem coś niepopularnego zostaje pierw zakrzyczany, a gdy to nie pomaga to zaczyna się wyśmiewanie.

 

Dlatego nie śmiejmy się z katolików i innych ortodoksyjnych wyznawców swej "jedynej słusznej religii". To nie ich wina, że zostali tak zaprogramowani i nie są zdolni do racjonalnej oceny rzeczywistości. Jeśli tylko są szczęśliwi to jeszcze pół biedy, gorzej gdy jest na odwrót. No, ale religia nie jest po to by być szczęśliwym. Może tylko poza nielicznymi jednostkami, którzy bez tego bajzlu byliby nikim. Wiecie o kogo chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację @seba33 , ludziom bardzo trudno jest nagle odrzucić swój światopogląd, ba - trudno nawet jest zmienić opcję polityczną!

Dlaczego ?

Bo to oznacza przyznanie się do POMYŁKI, do tego ,że MYLILI SIĘ, NIE MIELI RACJI !

Że świat nie jest wcale taki , jak myśleli....

Tak jak mówisz, każda istota broni się przed takim czymś PANICZNIE !

 

To tak jak Biali Rycerze - do samego końca nie chcą uwierzyć ,że ich Lafirynda ssie pałkę innemu...pomimo setek poszlak ,a potem nawet i dowodów...

 

Do tego potrzeba odwagi cywilnej, aby przed samym sobą przyznać się - byłem naiwny, myliłem się...

 

P.S.

Tak samo jest z wyznawcami PO - żadne argumenty ich nie przekonają, że to partia złodziei i oszustów - nie, to PiS jest najgorszy i chuj!  ;)

 

 

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Silny napisał:

Możesz mi napisać autorze wątku, dlaczego w tytule nie używasz ó, ź itd? W komentach widać że używasz. Proszę żebyś zaczął, bo teraz ktoś musi po Tobie poprawiać, póki co zrezygnuję z warna bo miło o mnie wspomniałeś :>

Przepraszam. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, więc się nie tłumaczę. Będę zwracał na to uwagę w przyszłości.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

  Według św. Tomasza za istnieniem Boga przemawia pięć argumentów, nazywanych drogami (łac. Quinque viae)

  • jeśli istnieje ruch, to istnieje pierwszy poruszyciel – Bóg (łac. ex motu)
  • jeśli każda rzecz ma swą przyczynę, istnieje pierwsza przyczyna sprawcza – Bóg (łac. ex ratione causae efficientis)
  • jeśli byty przygodne nie istnieją w sposób konieczny (pojawiają się na świecie i przemijają), musi istnieć byt konieczny – Bóg (łac. ex possibili et necessario)
  • jeśli rzeczy wykazują różną doskonałość, to istnieje byt najdoskonalszy – Bóg (łac. ex gradibus perfectionis)
  • jeśli celowe działanie jest oznaką rozumności, to ład i porządek w działaniu bytów nieożywionych, lub pozbawionych poznania, świadczą o istnieniu Boga, kierującego światem nieożywionym. (łac. ex gubernatione rerum)

  Powiedzcie jeszcze że św. Jan Paweł 2 był nienormalny bo wierzył w matke najswietszą ? czyli jego posłannictwo poszło na marne ? albo św. Ojciec Pio też był szaleńcem ? Macie dookoła pełno dowodów na istnienie boga ,nawet same demony o tym mówią na egzorcyzmach - śmieją sie z nas że jestesmy ślepi i głusi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Drakon napisał:

 

Jednak uważam, że warto rozmawiać :)

Boję się, że Mosze Red swoimi argumentami wpędzi mnie w ateizm. :)

 

28 minut temu, RedBull1973 napisał:

@Eryk, nie obraź się , ale: 

Nie obrażam się.

1. Czy wybrałeś swoją religię samodzielnie, jako dojrzały człowiek ? Czy może od małego rodzice narzucili Tobie właśnie TĘ, a nie inną religię ?

Jestem z rodziny umiarkowanie katolickiej. Tzn mama lata do kościoła raz w tygodniu a ojciec ma to w dupie. Ja do kościoła nie chodzę od 20lat poza imprezami okolicznościowymi. Można by rzec, że nawróciłem się pół roku temu ale uznaję tylko to co jest w Biblii. Kościół katolicki mnie odrzuca swym zakłamaniem i obłudą i jestem jak najdalej od niego.

    Czy wiesz ,że gdybyś urodził się 5 tys. lat temu w Egipcie, to równie gorliwie wyznawałbyś kult Ra, Seta itp. bożków egipskich ?

Pewnie tak by było. Ale wiesz, tej chwili jestem podobny do Mojżesza więc kto wie jaką drogę wyznaczył by mi Pan gdybym żył w tamtych czasach.

    Czy też dowolną inną religię, jaką narzuciliby Tobie od małego Twoi rodzice, bo na tym to polega - zainfekować umysł od oseska...zatruć ,wtłoczyć, zaprogramować...

Na szczęście nikt mnie nie infekował bo mam normalnych rodziców, którzy pozwolili mi obierać własną drogę więc poza gonieniem do nauki i okolicznościowym laniem (zalecenie biblijne) od ojca za pewne przewinienia miałem swobodę.:) 

2. Nie ma żadnych dowodów na rzekome cuda Jezusa, a zwłaszcza jego zmartwychwstanie. Przecież gdyby to była prawda, to cała Jerozolima i ówczesny świat huczałyby od takiego wydarzenia, jak zmartwychwstanie...

   Tymczasem wszystkie współczesne Jezusowi źródła kompletnie milczą na ten temat.

Biblia jest oparta na takich właśnie źródłach. Apostołowie dali świadectwo.

   Co mamy w Biblii (a i to chyba tylko w jednej z 50-ciu Ewangelii) ? Zmartwychwstały Jezus ujawnił się tylko swoim uczniom...no nie, naprawdę...? :lol:

   Kurwa , jak można uwierzyć w takie coś, tego nigdy nie mogłem pojąć...:lol:

   Dlaczego zmartywchwstały Jezus nie ujawnił się Piłatowi, czy członkom Sanhedrynu ? W ogóle, całej Jerozolimie, całemu światu ?

   Najpierw łaził gdzie się da i przez kilka lat chciał się uwiarygodnić tanimi sztuczkami, na które prawie nikt się nie nabierał...

Jezus jak i później Apostołowie czynili cuda a dowodami były osoby zmartwychwstałe i uzdrowione. Faryzeusze widząc to i tak nie chcieli uwierzyć. Na ten temat jest przypowieść  o bogaczu i biedaku. Bogacz był w piekle i chciał aby wysłać wiadomość do jego braci aby się nawrócili bo inaczej skończą jak on. Abracham powiedzieł, że nie ma szans bo nawet jak się im zmarły objawi to i tak nie uwierzą. Mają Mojżesza i uczone pisma i na tym powinni polegać. Do niektórych po prostu prawda nie dotrze nawet jak mają ją przed oczami.

   Jak w końcu mógł naprawdę przekonać do siebie ludzi swoim zmartwychwstaniem ,to....pokazał się tylko swoim uczniom....! :lol:

   No nieprawdopodobne , że ludzie to łykają, i to do dziś....

Jezus pokazał się ponad pięciuset osobom. Wiem wiem, czemu nie wszystkim na raz. :) 

 

3. Czy wiesz ,że zestaw sztuczek Jezusa, to nie było nic nadzwyczajnego w tamtych czasach ? Dlatego na nikim nie robiły wrażenia jego "cuda"...

    To tak samo, jakby dziś media nagle zaczęły rozpisywać się o jakimś plażowym show prestidigitatora w Międzyzdrojach. Nie ma o czym, bo wszyscy wiedzą, że to efektowna ściema, a nie żadne czary...

    Zresztą w samej Biblii (ST) jest ZAJEBISTY opis, jak Mojżesz i Aaron próbują przekonać faraona swoimi "cudami". Magowie faraona...pokazują identyczne sztuczki, i faraon pozostaje nieprzekonany!

Uzdrawianie, ożywianie chodzenie po wodzie to nie są tanie sztuczki. To trza się solidnie przygotować i mieć fundusze a Jezus był ubogim cieślą.

4. Czy wiesz , że prawdziwym twórcą chrześcijaństwa był Św. Paweł, a nie Jezus - i że gdyby nie on, to ta SEKTA (jak do dziś słusznie twierdzą Żydzi) szybko by upadła...?

Prawda, że Paweł na początku zwalczał chrześcijaństwo, aż doznał objawienia i przeszedł na jasną stronę mocy.

 

A już z tą Trójcą Świętą ,to jest jazda na maksa: Bóg Ojciec jest wkurwiony na swoich ludzików, chociaż jako wszechmocny i wszechwiedzący, dobrze wiedział, co się wydarzy...

No , ale wkurwił się raz (nieskończona DOBROĆ i MIŁOSIERDZIE), i zesłał Potop.

Po co, skoro jako Wszechwiedzący  dobrze wiedział z GÓRY, że to nic nie da ?

Słuchaj. To jest Bóg i robi co chce. Stworzył nas dał nam wolną wolę, dał nam prawa i obowiązki. Komu się podobało to się słuchał a komu nie to se wyznawał Baala i inne bożki, prowadził hedonistyczny tryb życia a zapłatę dostanie na sądzie. Tak jest i dzisiaj. 

 

Potem , żeby przebłagać sam siebie (ale za co? że mu pokłonów nie oddawali...? taki wszechmocny, a taki małostkowy? na co mu te pokłony ?) , wysłał na Ziemię SAMEGO SIEBIE , tylko że w postaci SWOJEGO SYNA...

Tam pozwolił się umęczyć i ukrzyżować, żeby PRZEBŁAGAĆ SAMEGO SIEBIE, za urojone przewinienia swoich ludzików.

Bóg sam mówił, że jest Bogiem zazdrosnym.

Ładna historia - śmierć i cierpienie na krzyżu ,żeby zadowolić sadystycznego Stwórcę...

Jezus nie zmarł dla zadowolenia Stwórcy tylko za nas bo jesteśmy ułomni i grzeszni i choćby kamienie srały to grzeszyć będziemy. W tym i ja. Jak to przyjmiesz na klatę i uznasz, że Jezus dał się wybatorzć za Ciebie to będziesz miał życie wieczne.

I żeby to jeszcze jakiś jego ludzik tak się ofiarował, przyjmując słusznie ,że Bóg jest OKRUTNYM SADYSTĄ (wielokrotnie to wynika  ze Starego Testamentu) i to go ukontentuje.....ale nie - to on sam, sam Bóg siebie musiał przepraszać...

I to przepraszać w jakże przedziwny sposób - pokazową męką i śmiercią...

No ,ale Jezus (czyli jednocześnie Bóg Ojciec) w końcu umiera na krzyżu, i nasz Stwórca jest usatysfakcjonowany - za to, że miał krwawe widowisko, przebacza swoim ludzikom !

 

Tylko , dlaczego winę na grzech (a to była tylko ciekawość...) głupiej cipy Ewy mają do dziś ponosić wszyscy, zupełnie niewinni przecież... ?

"Będziecie przeklęci Wy, i wasze potomstwo, będziecie harować w pocie czoła" itp..... czy jakoś tak...

To jest dobry i miłosierny Bóg ?

Stworzył nas na swój obraz i dał nam szansę.

Ty swoja niewiarę opierasz na dokonaniach współczesnej nauki i pewnie mniemania, że jesteś na tyle inteligentny, że wyciągasz z niej właściwe wnioski. Oczywiście nie neguje, że inteligentny nie jesteś. Powiedz mi tylko ile przeprowadziłeś badań, doświadczeń opartych na właściwej metodologii, z których wynikało by, że Boga nie ma. Pewnie żadnych więc opierasz się na autorytetach naukowców piszących książki. Skąd pewność, że oni swoje książki napisali na podstawie badań, co do których nie ma tak naprawdę pewności, że zostały przeprowadzone poprawnie i wskazują prawdę czyli też tak naprawdę bazujesz na wierze, że Boga nie ma lub, że jest jakiś tam ale nie taki jak w Biblii

Wielu tutaj zmaga się z problemami ze sobą a ratunku szuka w książkach o ezoteryce, psychologicznych, horoskopach itp. czyli zawierza teoriom wymyślonych przez ludzi czyli opiera się na wierze, że ci ludzie mówią im prawdę i tak jest. 

Ja wole sobie poczytać Biblię i tam znaleźć odpowiedzi na dręczące mnie czasami pytania.

 

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.