Jump to content

Badoo, Sympatia, Tinder - poradnik - online dating w pigułce - manual - pytania i odpowiedzi


Recommended Posts

Zarejestrowałem się w końcu na tinderze po długiej przerwie. Kilka obserwacji:

- niestety w dalszym ciągu po 3-4 dniach bycia w miarę na fali nasz profil przestaje się pokazywać dziewczynom. Na szczęście zdołałem przez ten czas umówić sobie 3-4 spotkania :D

 

- dotychczasowe sposoby na tinderowe algorytmy zdają się nie działać
 

- co mnie ciekawi najbardziej - nie ma w ogóle matchy zwrotnych (tzn. jakiś czas po moim przesunięciu w prawo), ZERO. Match jest tylko wtedy kiedy ja przesunę w prawo a panna zrobiła to już wcześniej. Wie ktoś o co chodzi, czemu tak jest? 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

TL;DR Online dating na portalach randkowych to bardzo popularny sposób na poznawanie kobiet. W poniższym tekście postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat algorytmu powyższych d

Za niskie smv. 

Zamiast głaskać się po jajkach i jeden drugiego przekonywać jakie te babsztyle są zjebane, bo nie chcą takich fajnych chłopaków... spróbuj najpierw jeden z drugim uczciwie odpowiedzieć sobie na p

Posted Images

W dniu 11.11.2020 o 20:32, BRK275 napisał:

Nie wiem jak w innych aplikacjach ale na fb date, dziewczyny strasznie wciskają kit z lokalizacją.

Nakręcasz się, że po sąsiedzku się ustawisz itd., a tu bach! aktualne zamieszkanie 40km od miasta.

 

Ma ktoś doświadczenie z Paniami ze wsi? ?

Przestrzegam przed dziewczynami z małych pipidów. Takiego parcia na związek i przedstawienie rodzicom/rodzinie to już dawno nie miałem. Po 4 miesiącach znajomości byłem wplątany w rodzinny zjazd (pierwsze urodzinki Leonka); dalej jako partner na wesele oraz "czy ze szwagrami się nie napiję".

Oczywiście kto co lubi. Ja czułem się przytłoczony.

 

  • Like 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, BRK275 napisał:

Oczywiście kto co lubi. Ja czułem się przytłoczony.

Miałem podobnie. Od razu przedstawianie rodzince, etc. Dziewczyna i jej rodzina niepijąca, ale reszta się zgadzało - czy tego chcesz, czy nie, stajesz się członkiem familii i potem masz z tego oczywiście tylko problemy. Plus, większe rodziny mają 121984 uroczystości w stylu urodziny wujka, imieniny taty, święta, i oczywiście pańcia oczekuje, że na każdym będziesz obecny jako asysta.

Edited by Januszek852
  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Panowie, ja na drugim spotkaniu, czyli jak drugi raz ją widziałem na żywo już znałem najbliższą rodzinę 😆

 

Zastanawiam się czy znowu nie założyć Tindera po jakimś roku czasu. Bo siedzę na czaterii w jednym pokoju regionalnym w celach rozrywkowych, nawet nie szukam dvp a dwie same się narzucają, po dłuższej takiej wirtualnej znajomości, Jednak co zauważyłem każda gra w jakieś gówno typu ile to nie ma w realu kolegów co ją gdzieś zawożą, przyjeżdżają po nią, albo chcą zabrać na imprezę uj mnie to obchodzi, przecież to tylko odrzuca jak się kobieta szlaja z jakimiś fagasami :D Z jedną nawet dość sensownie się gadało, ale też już widzę ostre zaburzenia, przestałem już z nią pisać w momencie jak się wygadała, że z byłym (który oczywiście okazał się toksycznym gnojem jak zawsze 🤣) coś tam grzebią na warsztacie, no kurła, grzebie on jej w dvpsku chyba, pierdziele być gałęzią do testów, zaś schemat; jednego rvka a szuka sobie coś lepszego na boku. Jest dramat panowieeeeee.

 

PS. Pomijając już atencjuszki, drama queeeny, depresyjne dziewczynki które chcą się wyżalić i inne dziwne akcje. Na czatach to widać fajnie, bo jak się pisze na pokoju ogólnym to więcej o sobie piszą, są bardziej otwarte niż w rozmowie 1/1 na tinderze np.

Link to post
Share on other sites

@heavy27

Z racji, że obecnie panuje lockdown i nie ma za wiele do roboty. Według mnie jest zdecydowanie łatwiej zagaić dziewczynę do siebie ewentualnie do niej do domu. Jak lubisz szybko konsumować to jest na to najlepszy okres.

Godzinę temu, heavy27 napisał:

Jednak co zauważyłem każda gra w jakieś gówno typu ile

U mnie powiela się schemat przechwałki kobiet, jakie to one nie są wysportowane i aktywne; uwielbiają grać w to i tamto; "kiedyś byłam naprawdę dobra w...".

Gdzie wychodzi ostatecznie, że kobiecina może i miała dużą styczność ze sportem tylko było to za czasów gimnazjum 😆

Link to post
Share on other sites

E tam. To ja po dwóch spotkaniach już byłem przedstawiony jako niby chłopak. Laska gadała mamie o wszystkim co mówiłem. Ze poprosiłem ją o wybór kremu dla mamy, że to i tamto. Ciekawe czy tak chętnie opowiadała mamie o tym jak chciała mi wbić na chatę i odpierdolić kolbę. 

Miałem z laska gdzieś jechać. A ta do mnie tekst, czy mogę przy okazji podrzucić jej mame w to i w tamto miejsce. No bo i tak jedziemy xd

Spierdoliłem gdzie pieprz rośnie. Bo w sumie to co mnie to obchodzi, że jej były ruchał stare babcie z datezone za kasę. 🙄

Edited by Montella26
Link to post
Share on other sites
W dniu 18.03.2021 o 06:46, Sundance Kid napisał:

Hehe, ja też spylałem gwiazdy bez zdjęcia, dopóki nie odkryłem, że można tam wygrzebać naprawdę fajne towary.

 Cóż spławiłem kilka to fakt, ale teraz trafiłem w weekend dobrą 8/10.
One są już zirytowane spermieniem facetów po 50 na sponsorowany układ. 

Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, spitfire napisał:

 Cóż spławiłem kilka to fakt, ale teraz trafiłem w weekend dobrą 8/10.
One są już zirytowane spermieniem facetów po 50 na sponsorowany układ. 

Nawet te ponizej 8/10 sa takze moim zdaniem zirytowane zachowaniem facetow desperatow...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, nowy00 napisał:

Nawet te ponizej 8/10 sa takze moim zdaniem zirytowane zachowaniem facetow desperatow...


Widziałem kilkanaście wiadomości koleżanek.
Listy na kilka stron co gość ma i co może jej zaaoferować :))))

A one się śmieją do rozpuku i z pogardą.

I myślą co za koleś - za samą twarz już chce mi dać "cześć swego królestwa" 

Edited by spitfire
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, spitfire napisał:

One są już zirytowane spermieniem facetów po 50 na sponsorowany układ. 

 

Bo nawet układ sponsorowany na Tinderze trzeba sobie umieć zorganizować, a ilość kobiet, która jest na to chętna jest całkiem całkiem. Generalnie od 1500-5000 k miesięcznie w zależności od tego jak Panią mocno ciśnie finansowo i jak jest zmanierowana. Oceniam, iż około 10-15% procent jest tym zainteresowana (czyli na 100 swejpów w prawo dostaniecie 10-15 lasek wstępnie tym zainteresowanych z czego pewnie 4-5 realnie).

 

Zrobiłem sobie kiedyś eksperyment w tym temacie i matchowały taki profil głównie laski 20-28 lat - studentki i te co są świeżo po studiach z perspektywą na gównopracę. Najlepsze, że one oczywiście szukają też "normalnego" chłopaka.

 

Mógłbym to rozpisać w  polubienia vs matche (mam excela z tym, nawet w rozbiciu na regiony, mamy w Polsce, okazuje się, zagłębie kurewstwa - i to nie tylko z Tindera ale i z portali z tzw. "modelkami" vel "hostessami") ale nie chcę robić kolejnej gównoburzy na forum, bo potem będą albo lamenty, że forum psuje komuś głowę albo serduszko komuś pęknie, że "one takie nie som" :D 

 

Generalnie co jest przykre - facetów od tych najpiękniejszych dziewczyn nie dzieli umiejętność zagadania, jakaś magia "zainteresowań" tylko albo wygląd poniżej 8/10 + świetne zdjęcia albo kasa.

 

Life is brutal and full of zasadzkas.

 

 

Edited by niemlodyjoda
  • Like 5
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, niemlodyjoda napisał:

ale nie chcę robić kolejnej gównoburzy na forum, bo potem będą albo lamenty, że forum psuje komuś głowę albo serduszko komuś pęknie, że "one takie nie som" :D 

Dawaj dawaj, nikt tu płakać nie będzie :D 
Obstawiam że to Kraków (Turyści) lub Warszawka ale mogę się mylić 

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, spitfire napisał:

Dawaj dawaj, nikt tu płakać nie będzie :D 

 

Nie stary serio niech Ci którzy mają na to ochotę żyją omamami i oparami złudzeń i swoich własnych przekonań + niech jeszcze inne osoby temu przytakują. Dopiero jak niektórzy dostaną po dupie to zrozumieją kilka rzeczy, że ich "Gołąbeczka" jeszcze miesiąc wcześniej była w relacji sponsorowanej albo pruła się na lewo i prawo.

 

Cytat

Obstawiam że to Kraków (Turyści) lub Warszawka ale mogę się mylić 

 

Nie, I mnie ten wynik zdziwił bo jest to miejsce gdzie z pracą powinno nie być problemu, a i ponoć, jest tam konserwatywne wychowanie. Górny Śląsk. Testowałem to na Badoo, Tinderze i w kilku innych miejscach które z założenia nie służą do sponsoringu (a więc nie chodzi o portale dla sugar daddies / babies) tylko "randkowe" bądź "zawodowe".

 

Życie.

Albo udajesz, że tego nie widzisz i lecisz w blue pilla.

Albo widzisz i masz cholerną rezerwę i lecisz w red pilla.

Albo pie*dolisz system i idziesz swoją własną drogą.

 

 

 

Edited by niemlodyjoda
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, spitfire napisał:

Listy na kilka stron co gość ma i co może jej zaaoferować :))))

 

5 minut temu, niemlodyjoda napisał:

Generalnie od 1500-5000 k miesięcznie w zależności od tego jak Panią mocno ciśnie finansowo i jak jest zmanierowana.

To, że takie układy funkcjonują jest jasne, tak samo jak to, że wiele kobiet na coś takiego się zgadza. 

Nie bardzo jednak rozumiem facetów proponujących kobietom taki układ - jaki to ma w ogóle sens?

Rozumiem, że nie chcą po prostu iść do "profesjonalnej" divy ogłaszającej się na roksie, że mają przed tym jakieś opory. Ktoś ich zauważy, nagra, może ktoś okradnie, pobije, będzie szantażować - chociaż pewnie większość tych zagrożeń minęła z końcem poprzedniej epoki.

Czy jednak tych samych zagrożeń nie ma w przypadku "układu sponsorowanego"? 

Czym "układ sponsorowany" różni się od regularnego korzystania z prostytutek, pomijając dużo niższą cenę w przypadku tej drugiej opcji?

Facet liczy na "wyłączność"? Przecież to oczywiste, że panienka będzie sobie funkcjonować równolegle w kilku takich układach, skoro tylko w taki sposób potrafi zarabiać pieniądze. Rozbudzony kobiecy apetyt na łatwe pieniądze nigdy przecież nie ma końca. W żaden sposób jej nie skontrolujemy i tej wyłączności sobie nie zapewnimy, no bo jak? Będziemy ją trzymać zamkniętą pod kluczem i dostarczać jedzenie? :) 

Facet mógłby każdego dnia korzystać sobie z innej divy, do wyboru do koloru, a tu w ramach wysokiego "abonamentu" ma jedno i to samo danie w kółko.

Wybierasz numer, dzwonisz, jedziesz na umówione miejsce, robisz, co trzeba, zostawiasz 200 zł i do domu. Wszystko brzmi tak banalnie prosto.

I nie masz zagrożenia, że seksworkerka się zakocha czy się do Ciebie przywiąże, co jest bardzo możliwe w przypadku "układu sponsorowanego", gdzie spotykasz się non stop z tą samą dziewczyną.

I w jednym i drugim przypadku płacisz za seks i towarzystwo, więc po co sobie komplikować życie i płacić więcej niż trzeba? 

Czasem nie rozumiem przedstawicieli mojej własnej płci.

Link to post
Share on other sites
37 minutes ago, niemlodyjoda said:

Mógłbym to rozpisać w  polubienia vs matche (mam excela z tym, nawet w rozbiciu na regiony, mamy w Polsce, okazuje się, zagłębie kurewstwa - i to nie tylko z Tindera ale i z portali z tzw. "modelkami" vel "hostessami") ale nie chcę robić kolejnej gównoburzy na forum, bo potem będą albo lamenty, że forum psuje komuś głowę albo serduszko komuś pęknie, że "one takie nie som" :D 

Czekam na założenie tego tematu, jak nie na głównym, to w klubie red pill albo starszyźnie. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Ogólnie propozycje seksu za pieniądze ma prawie każda kobieta na Tinderze, przepraszam, że tak napisałem - dosłownie każda.

 

Nie ma żadnego znaczenia czy ładna, brzydka, średnia - każda.

 

 5  może 10 ostatnich zaliczeń z Tindera ( ten i zeszły rok ) za każdym razem prosiłem Panie, żeby mi pokazywały, albo coś szczerze opowiedziały o swoich propozycjach

 

matrymonialnych  ( po seksie ).

 

Były to kobiety od 5 na 10 do około  7 na 10, piękniejszych na Tinderze nie miałem, mimo, że ze zdjęć rakieta praktycznie zawsze ( Boże, pobłogosław filtry ) 

 

Oczywiście mówiły szczerze o sumach, śmiejąc się z podniecenia, lub z żenady, pewnie z tego i tego powodu. 

 

FACECI TO PIZDY, CIPY, PODLUDZIE

 

0 zasad, 0 honoru, wszystko za cipę, wszystko !!!!!!!! 

Kupowane mesie, żeby mieć więcej kobiet, zatracanie swojego hobby na rzecz kobiet, oddawanie 3/4 pensji kobiecie, uległość wobez kobiet  to z życia wzięte przykłady.

 

NIE BĄDŹCIE TACY, PROSZĘ WAS ! 

JEŻELI TACY NIE JESTEŚCIE TO KOCHAM WAS ! 

 

MIŁOŚCIĄ BRATERSKĄ, RZETELNĄ, NIE GEJOWSKĄ.

  • Like 9
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Ocenianie negatywnie większości Polek tylko na podstawie jakichś kobiet siedzących od lat na Tinderze czy Badoo jest śmieszne, znam mnóstwo przykładów mega fajnych, normalnych dziewczyn, gdzie jak tylko wspomniałem coś o Tinderze to się uśmiechały z politowaniem i mówiły, że nigdy by tam konta nie założyły, poza tym większość z nich nie potrzebowała żadnego Tindera do poznania partnera i stworzenia stałego związku.

 

Zresztą pomyślcie, że takie dziewczyny na Tinderze przez wiele lat codziennie dostają od facetów mase darmowej atencji, zdjęć ku*asów i propozycji seksualnych i nie ma opcji, aby to nie wpłynęło na ich psychikę, zachowania i na ogólne postrzeganie przez nie mężczyzn.

 

W Tajlandii tak wychwalanej na tym forum, na koniec rozmowy na Tinderze najczęściej otrzymuje się wiadomość z kosztem spotkania, przynajmniej nie potrzeba tam szukać tajskiej rosky.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Miraculo napisał:

Czekam na założenie tego tematu, jak nie na głównym, to w klubie red pill albo starszyźnie. 

 

Jeżeli już to w klubie red pill gdzie będzie zaufane grono osób nie chcę robić kolejnych awantur i gównoburzy bo już mnie to zaczyna nużyć, noektórzy nie rozumieją, że jak się człowiek z czymś nie zgadza albo burzy mu to światopogląd to po prostu ignor i po sprawie.

 

BTW - jak ktoś chce dołączyć do klubu Red Pill (obowiązkowa stulejka i brak opalenizny ze względu na siedzenie w piwnicy) prosze pisac do barta @nowy00 lub @Ksanti

 

37 minut temu, RENGERS napisał:

Były to kobiety od 5 na 10 do około  7 na 10, piękniejszych na Tinderze nie miałem, mimo, że ze zdjęć rakieta praktycznie zawsze ( Boże, pobłogosław filtry ) 

 

I nie będziesz miał, bo do tego trzeba mieć profil pt. zajebiście pozowane zdjęcia + rzeczywiście przystojna gęba + zapach hajsu i to konkretnego. Hipergamia rulez! 

 

50 minut temu, johnnygoodboy napisał:

Czym "układ sponsorowany" różni się od regularnego korzystania z prostytutek, pomijając dużo niższą cenę w przypadku tej drugiej opcji?

 

Tym czym onlyfans od instagrama - masz ułudę "wyjątkowości" oraz "spersonalizowanych" wiadomości.

 

PS Najlepsze, że w przypadku takiego "łowienia" Panie jednak wiedzą, że rozmowa to nie jest jedno słowo od niechcenia co kilka godzin, a i same potrafią napisać z rana jak się spało.

 

Magia.

Edited by niemlodyjoda
  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, niemlodyjoda napisał:

Górny Śląsk. Testowałem to na Badoo, Tinderze i w kilku innych miejscach które z założenia nie służą do sponsoringu (a więc nie chodzi o portale dla sugar daddies / babies) tylko "randkowe" bądź "zawodowe".

Moje rodzinne rejony. @niemlodyjoda piwo ?
Ja osobiście uważam że moim mieście ponad 120k jeśli chodzi o kobiety to jest posucha. Za to w Katosach żniwa 

Za to kumpel w sąsiednim mieście ma wręcz żniwa ale nie na portalach ale w klubie gdzie stoi na bramce, dziewczyny ładne, pokazuje mi zdjęcia z którą co i jak.
Ale to bardziej patologiczna dzielnica gdzie ja się nie zapuszczam bo nie lubię takich kobiet. 
Więc jak na jego status ekonomiczny ( ex żona go wykosiła z całego majątku) i to że mieszka w jednym pokoju - zabiera panny z klubu do siebie na pokój i korzysta. One widzą jak żyje ale im to nie przeszkadza - czasem wręcz wypędzić nie umie niektórych przez dwa tygodnie.

 

22 minuty temu, Nico napisał:

nam mnóstwo przykładów mega fajnych, normalnych dziewczyn,

Też znam bo nawet ex żonę poznałem. Ale obecnie ona jest zniesmaczona tym co tam się dzieje 

 

39 minut temu, RENGERS napisał:

NIE BĄDŹCIE TACY, PROSZĘ WAS ! 

JEŻELI TACY NIE JESTEŚCIE TO KOCHAM WAS ! 


Mam ten sam apel. 

Nie chwalcie się odrazu.
Zachowajcie twarz i spokój.

Czasem idąc na spotkanie mam jakiś krzywy shitest od laski - ale ważę wtedy słowa celowo, pytam celowo dwa razy, lub rozwiń to proszę - wtedy pojawia się niepewność - mówię ze spokojem i panna ma zwarcie (Odbił, Odbił)

Po chwili ja też walę podchwytliwe i panna przechodzi do defensywy.  

Edited by spitfire
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, niemlodyjoda napisał:

I nie będziesz miał, bo do tego trzeba mieć profil pt. zajebiście pozowane zdjęcia + rzeczywiście przystojna gęba + zapach hajsu i to konkretnego. Hipergamia rulez! 

 

 

 

Nie, po prostu na Tinderze nie ma takich kobiet.

 

Najpiękniejsze kobiety na Tinderze, to wizualne oszustki, tak jak bardzo atrakcyjne instagramerki, tylko udają TOP TIER.

 

Top tier kobiet nie musi mieć Tindera.

 

Wiele razy byłem już zajarany, że sobie porucham fajną lalkę, bo ze zdjęć, to był czysty ideał, na spotkanie przychodziła parę oczek w dół, mała oszustka ;]

 

Autentycznie pięknych kobiet miałem w życiu z 3 może 5.

 

Hostessy, modelki, prawdziwe boże rakiety, wszystkie poznane w realu i uwiedzione.

 

Żyjemy wszyscy internetową, make- upową iluzją, my mężczyźni, jaramy się nieistniejącym w istocie towarem.

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, RENGERS napisał:

Nie, po prostu na Tinderze nie ma takich kobiet.

 

Nie zgadzam się z Toba ale wiem do czego pijesz. One często nie mają fot, a też często algorytm Tindka nawet nie wrzuca Ci je w proponowane (jak sobie zrobicie eksperyment z kontami zwykły gość vs przystojny nie dostaniecie 1:1 tych samych propozycji dla tej samej lokalizacji bo Tinder segmentuje ludzi wobec stopnia "popularności").

 

Jest tam grupa naprawdę mocnych rakiet, które albo:

1. Maja Tindera do zabawy bo bawi je, że faceci piszą,

2. Laski szukające sponsora

3. Laski szukające facetów na ONS.

 

Nie negując tego, że jesteś przystojny czy nie (No homo bro :D ) są tam takie sztuki ale możesz ich nawet nie widzieć. Może to wynikać z algo (o czym pisałem) albo z tego, że nie będzie Cię parować bo Twój profil nie rokuje na frajera do wydymania z forsy :) 

 

16 minut temu, spitfire napisał:

Mam ten sam apel. 

Nie chwalcie się odrazu.

 

Nie chwalcie się w ogóle. Tyle w temacie :) 

Edited by niemlodyjoda
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, niemlodyjoda napisał:

est tam grupa naprawdę mocnych rakiet,

 

Jest tez możliwość, że ja po prostu niektóre rakiety oceniam na siódemkę :) 

Na pewno zaś nie dysponuję top tier urodą jako facet, wiem bo mam takich kolegów, miałem.

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By niemlodyjoda
      Pierwsze rzeczy Kubuś, pierwsze rzeczy, nie wolno nigdy niczego udawać, trzeba wejść w prawdę. Prawda to wielkie, otwarte, piękne drzwi. Mówię Ci, przed nimi jest ugór, błoto ale jak się wejdzie do środka jest się w skarbcu całym ze złota [1]
      „Ślepnąc od świateł”, Dario mówi do Kuby, scena kilka chwil przed zastrzeleniem „Stryja”
       
      Bracia,
      chciałbym aby z tego krótkiego tekstu każdy wyciągnął, odpowiednie dla siebie, wnioski. Dla siebie – nie dla innych, sąsiada czy kolegów. Proszę też aby w tym temacie nie bluzgać, nie psioczyć i ogólnie trzymać poziom. Tekst nie jest po to aby wzbudzić nienawiść ale żeby zrozumieć pewne prawidła i zachowania oraz wytłumaczyć dlaczego niektóre aktywności nie przynoszą spodziewanych profitów. Z tego powodu dopisałem do niego część niezwiązaną z suchymi liczbami i testami. Jeśli masz ogarniętą głowę przeczytaj tylko testy (śródtytuły „projekt”) – resztę już znasz. Jeśli jesteś młodym chłopakiem albo czujesz, że po przeczytaniu ich wyników wzbiera w Tobie gniew – przebrnij przez całość.
      Ważne - testy były przeprowadzane na początku tego roku - wahałem się czy publikować ich wyniki.
       
       „Her” 2021? [2]
       
      Zwykle na rankingi najpopularniejszych gier mobilnych patrzymy ze sporym dystansem. Jednak ten przesłany przez Spicy Mobile zaintrygował.
      Firma sprawdziła, które gry mobilne cieszą się aktualnie największą popularnością wśród polskich graczy. Na czele rankingu pojawiły się dwie gry symulacyjne dotyczące... randek: Love Sick dla kobiet i Dream Zone dla mężczyzn.
      Jak wynika z badania Spicy Mobile dotyczącego najpopularniejszych na rynku gier mobilnych, największy zasięg w lutym 2021 roku odnotowały dwie gry symulacyjne dla dorosłych od SWAG MASHA: Love Sick (6,38 proc.) i Dream Zone (6,01 proc.).
      To nie koniec zaskoczeń. Obie gry mają wyższy zasięg niż topowe aplikacje randkowe - Badoo (2,60 proc.) i Tinder (2,36 proc.).
      Mimo że suchy opis sugeruje, że Love Sick jest grą dla kobiet, to i tak częściej grają w niej mężczyźni.
      Romanse, dramy i trzymające w napięciu historie - Love Sick to ogromna kolekcja historii miłosnych w formie gry, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli lubisz interaktywne historie, a przede wszystkim romantyki i historie miłosne z wyborem, to czeka Cię prawdziwa gratka. Poznaj potencjalnych kochanków i zazdrosne rywalki i daj się wciągnąć w oryginalną fabułę romantycznej gry, w której głównymi bohaterkami są kobiety. Poznaj symulację życia, od której nie sposób się oderwać. Nie czekaj, zagraj w grę[3].
       
      Optymalizacja
       
      Odkąd „na poważnie” wszedłem na rynek matrymonialny, a działo się to jakieś 13-14 lat temu i trafiłem na swoich dawnych mistrzów wpoili mi oni pewną zasadę – testuj, testuj i jeszcze raz testuj, a następnie sprawdzaj reakcje. Stąd bywały testy na sympatia.pl z różnymi opisami, kątami ujęcia na zdjęciach oraz odzywkami – nie dotyczyło to oczywiście tylko online game ale także day game. Minęło kilkanaście lat i musze stwierdzić, iż choć warunki zmieniły się o 180 stopni, a rynek matrymonialny w Polsce stał się mega trudny dla lokalsa, testy pozostają nadal jedną z najciekawszych rzeczy jakie dany osobnik może zrobić aby zoptymalizować swoje SMV i odpowiedzieć sobie jaka obecnie sytuacja panuje na rynku.
       
      Czy 50% to dużo czy mało?
       
      W 2021 roku aplikacje randkowe – w Polsce Tinder i Badoo niepodzielnie królują na rynku matrymonialnym. Wedle danych w 2017 roku na zachodzie 40% związków powstało w ten sposób [4]. Obstawiam, że upływ czasu oraz pandemia spowodowały, iż w Polsce na rok obecny, z dużym prawdopodobieństwem, należy przyjąć wartość 50%. Można się na to obrażać, można udawać, że tak nie jest fakty są jasne – online dating zaczyna królować. Co to oznacza – dla kobiet nielimitowaną hipergamię, dla wielu facetów trudność ze znalezieniem kobiety do związku, a czasem i nawet do seksu. Nie o tym dziś jednak piszę, a raczej chcę Ci przedstawić wynik trzech „eksperymentów” jakie przeprowadziłem jakiś czas temu. Zgłębiałem nimi trzy zjawiska – chęć kobiet korzystających z aplikacji randkowych na sponsoring, chęć na układ typu trójkąt (mężczyzna, kobieta, kobieta) oraz jak mocno Panie mieszkające nad Wisłą zareagują na czarnoskórego / semickiego faceta. Co z tego wyszło?
       
      Projekt „Wujek Sknerus”
       
      Warunki:
      Typ konta - Tinder Gold
      4 dni – czas istnienia konta
      1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Brak fake persony – zdjęcia bez twarzy / bez sylwetek
       
      Założenia:
      Mężczyzna po 30stce, majętny, poszukuje kobiety 20-32 do układu sponsorowanego. Opis z aluzją, kulturalny, rzeczowy.
       
      Wyniki:
      151 matchy w tym około 30 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 15% skuteczności
       
      Wnioski z rozmów:
      - większość matchy pochodziło od kobiet w wieku 24-28 (kończących studia – pierwsza praca) – sprawdza się teoria, iż Panie w zderzeniu z rynkiem pracy wymiękają
      - drugą, najpopularniejszą, kategorią były studentki – 20-23 – tu sprawa jest prosta – zamknięcie galerii handlowych, barów, klubów etc.
      - bardzo łatwo jest wyczuć czy Pani jest „świeża” w układach czy nie – świeżynka zadowoli się ok 2000 -2500 złotych miesięcznie, Pani znająca zasady gry” ok 4000-6000 złotych
      - pakiet to 1-2 spotkania w tygodniu
      - przypuszczam, że pokazanie fotek również miałoby wpływ na cenę – w dół przystojny w górę zaniedbany
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. reagowało na profil
      - bardzo mały odsetek zawodowych prostytutek – aczkolwiek jestem pewnie, że cześć to call girls / escort
      - przekrój Pań – bardzo różny – od 6-10 SMV (ze zdjęć Tinderowego SMV)
       
      Konkluzja końcowa:
      Za ok 1000 EURO ogarniasz w Polsce „dziewczynę”, która uprawia z Tobą seks 1-2 razy w tygodniu + może z Tobą wyjść gdzie chcesz (to jest dobry test na to czy Pani ma innych sponsorów).
       
      Projekt „Wielokąt”
       
      Warunki:
      Typ konta - Tinder Gold
      4 dni – czas istnienia konta
      1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Brak fake persony – zdjęcia bez twarzy / sylwetek
       
      Założenia:
      Mężczyzna po 30stce i kobieta ok 25 lat, poszukują kobiety 20-32 do 3kąt na stałe. Opis z aluzją, kulturalny, rzeczowy, możliwe wsparcie finansowe
       
      Wyniki:
      68 matchy w tym około 50 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 7% skuteczności
       
      Wnioski z rozmów:
       
      - większość matchy pochodziło od kobiet w wieku 18-21 oraz 28+
      - pierwsza grupa to Julki + młode party chicks Odnoszę wrażenie, iż chodzi o chęć „przygody”.
      - druga – bardzo świadome siebie seksualnie kobiety, cześć w związkach – wydaje mi się, iż tu w grę wchodzą niezaspokojone potrzeby seksualne
      - ilość kobiet zainteresowanych finansowym wsparciem – minimalna – chodziło raczej o seks / przygodę
      - Panie w większości nie próbowały nigdy seksu z inną kobietą (oczywiście trzeba brać poprawkę, że mogła być to ściema)
      - przypuszczalnie pokazanie fotek znacznie podbiłoby konwersję – minimum średnio atrakcyjny mężczyzna i średnio atrakcyjna kobieta usprawniliby proces
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. Reagowało na profil
      - bardzo mały odsetek zawodowych prostytutek – aczkolwiek jestem pewnie, że cześć to call girls / escort
      - przekrój Pań – bardzo różny – od 6-10 SMV (ze zdjęć Tinderowego SMV)
       
      Konkluzja końcowa:
      Znalezienie kobiety „do trójkąta” via Tinder nie jest wcale takie trudne. Przypuszczam, że jeszcze łatwiej byłoby to zrobić pisząc z konta kobiety ze zdjęciem danej osoby. Kasa nie jest do tego jakoś mega potrzebna.
       
       
      Projekt „Afro” oraz „Salladyn”
       
      Warunki:
       2 x 1000 matchy po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Warunki:
      Typ konta – 2 x Tinder Gold
      2 x 4 dni – czas istnienia konta
      2 x 1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      2 x Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Fake persona – zdjęcia twarzy + wyrzeźbiona sylwetka
       
      Założenia:
      1. Mężczyzna po 30stce, atrakcyjny (8/10 SMV), wzrost 189 cm, rokujący zawód, czarnoskóry
      2. Mężczyzna w okolicach 30stki, bardzo atrakcyjny (9 lub 10/10), słaby zawód, bardzo ciemna karnacja
      W obu przypadkach opis deklarujący iż może chodzić o seks jednak nienachalny, raczej aluzyjny.
       
      Wyniki:
      1.       349 matchy w tym około 105 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 35% skuteczności
      2.       407 matche w tym około 170 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 40% skuteczności
       
       
      Wnioski z rozmów:
      - brak reguły co do wieku
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. reagowało na profil
      - bardzo duża korelacja z opisem w języku angielskim / zaznaczeniem że zna hiszpański / angielski / niemiecki / "tandem językowy"
      - bardzo duża korelacja z posiadaniem piercingu / dużych tatuaży / kolorowych włosów
      - bardzo dużo Pań po Erazmusie (wynikło z rozmów)
      - kilka Pań z opisami politycznymi (katolik / konfederacja / PiS – nie pisz)
      - pociągający wzrost dla kobiet to wyżej niż 185 cm – nawet tych około 160 cm  - wynikało z wielu rozmów
      - można spokojnie założyć, iż ok 50% z nich miało już partnera spoza Europejskiego genotypu (głównie Arab jeśli Pani była w UK lub czarnoskóry jeśli we Francji. Te, które miały nie-białych partnerów bez wyjazdu Turcja, Tunezja, Egipt, kilka Brazylia, Hiszpania)
      - Większość Pań na pytanie czy nie ma atrakcyjnych Polaków skoro interesują się zagranicznym mężczyzną odpowiadała „tak” albo „wolę zagranicznych”
      - umówienie się na seks, nawet na 1 randce było… proste
      - Panie miały czas odpisywać w różnych porach dnia i rzadkością był efekt „zawieszenia konwersacji”
      - Panie były bardzo miłe i reaktywne
      - nadreprezentacja najładniejszych kobiet (na warunki Tindera oznacza to najlepsze zdjęcia) - te profile prawie w ogóle nie były lajkowane przez dziewczyny poniżej 7/10 (na warunki Tindera)
       
      Konkluzja końcowa:
      Proponuję wbić sobie powyższą listę „wskazówek” do głowy jako haram  (zakazane, nieczyste) do matchowania na appkach. Dodatkowo – realny facet z większą ilością zdjęć i mogący zdilować sprawę miałby zapewnioną codziennie inną partnerkę do seksu / spotkania.
       
      Ten test wymaga jeszcze czegoś więcej niż suche stwierdzenie faktów ponieważ, niektóre z Pań bardzo mocno obrażały kraj w którym żyją jak i mężczyzn z Polski. Nie mam do nich pretensji, że chcą mieć faceta z innego kraju czy o innej karnacji – zastanawia mnie skąd ta nienawiść? Po co pisać o swoich rodakach „to nie mężczyźni”, „brzydcy”, „odpychający”? No cóż – każdy w życiu dostaje to co sam uwalnia w stosunku do innych – myślę, iż czas „wyjaśni” te panie.
       
      Co możesz o tym wszystkim myśleć?
       
      - możesz udać, że to nieprawda i tego nie widzisz. Wróć do Blue Pilla i bądź szczęśliwy – trzymam za Ciebie kciuki
      - możesz zacząć wyrywać sobie włosy z głowy i twierdzić, iż kobiety są k****i etc. Będzie to świadczyć tylko o Twojej słabości i tym, że nie potrafisz podjąć wyzwania i przyjąć prawdy o rynku matrymonialnym
      - możesz wycofać swoje geny z puli i zostać MGTOW. Jeśli to zrobisz bądź realnym Mężczyzną Idącym Swoją drogą – czyli facetem, który nie nienawidzi kobiet, a świadomie zrezygnował z ich towarzystwa. Bardzo takich ludzi szanuję
      - możesz zrozumieć zasady gry łącząc red i black pilla, przemyśleć to i świadomie poruszać się po rynku matrymonialnym
      - a jeśli masz trochę oleju w głowie to poza powyższym Red Pillowym punktem dorzuć do tego dynamiki socjalne + starych mistrzów PUA. Jeśli nie jesteś obyty z kobietami i teorią social circle będzie to dla Ciebie wspaniały materiał.
       
      Dół czy odbicie?
       
      Kilkanaście lat temu sam byłem sfrustrowany, zły i wściekły. Przecież „jak będziesz dobry na pewno Cię jakaś zechce”. Nie nie zechce. Dowód na to dał mi mój pierwszy w życiu związek zakończony zdradą ze strony dziewczyny. Zacząłem szukać rozwiązania. Znajomy pokazał mi czym jest PUA. Wkręciłem się w prężnie, wtedy, działająca polską społeczność. Czasy „Gry” Neilla Straussa – byliśmy wszyscy w okolicach 25 lat. Z różnych rodzin, różnym wykształceniem, zasobnością portfela, wyglądałem ale mieliśmy z tego mega fun. Cześć włóczyła się po klubach, część działała w day game. Poza pracą nad głową pracować trzeba było nad ciałem. To właśnie wtedy zrozumiałem jak ważny jest wygląd mężczyzny dla kobiet i powiedzenie „ładniejszy od diabła” dotyczy tylko beta-bankomatu. Pojawiła się nienawiść, bo po wypłakaniu swojego na siłowni nagle stałem się dla wielu Pań „interesującym rozmówcą”. To zrodziło nienawiść, która przerodziła się w niechęć i dystans. Pomimo, iż miałem zainteresowanie kobiet, ułożoną grę brało mnie na nie obrzydzenie. Na około pół roku wycofałem geny z puli żyjąc w niezłym mindfucku. Pewien mądry człowiek naprostował mi wtedy głowę mówiąc „albo obrażasz się na świat albo starasz się go sobie ułożyć znając reguły gry”. Tak też się stało.
       
      Po prostu zaakceptuj stan zastany i stwórz najlepszą wersję samego siebie.
       
      Musisz zrozumieć, iż relacje damsko męskie to zatłoczona szerokopasmówka. Ty, będąc chłopakiem 4-7 SMV (większość z nas takimi jest), jedziesz w korku. Pasem uprzywilejowanym, często na sygnale, jadą goście 8-9 i Czady. Możesz więc stać w korku czekając, aż powoli dojedziesz do celu, kiedy będzie Twoja kolej, możesz spróbować wjechać na pas dla uprzywilejowanych z którego szybko wypieprzy Cię policja (czyli kobiece pożądanie, a właściwie jego brak) albo być przebiegły i objechać korek boczną drogą pokazując fucka jadącym uprzywilejowany pasem i zgarniając to, na co masz Focus w życiu.
       
      Stoisz w korku, dajesz się gnoić czy razem ze mną popieprdzielasz terenówką bocznymi ścieżkami aby wygrać wyścig – cokolwiek to dla Ciebie nie znaczy? J  To już Twój wybór  W całej tej sytuacji chodzi o to abyś w odpowiedni sposób zdillował się ze swoim poczuciem odrzucenia, samotności oraz gniewem. Twój wybór czy użyjesz ich do budowania czegoś pozytywnego, negatywnego czy też zakopiesz się do końca życia w smutku i poczuciu bycia gorszym. To jest właśnie piękne w życiu – to nie kobiety, los czy cokolwiek decyduje o tym czy będziesz szczęśliwy czy nie. Być może nigdy nie odnajdziesz tego czego szukasz, być może tego nie osiągniesz ale bardzo często sam proces pogoni króliczka jest dużo ciekawszy od jego złapania.

       
      PS Kobiety spuszczały mnie w kiblu wielokrotnie. Nasłuchałem się o tym, że jestem za niski, za wysoki, za gruby, za chudy, za biedny itp. Szczerze powiedziawszy nauczyłem się mieć to w dooopie i jest mi z tym dobrze. Różne inne "przygody" nie zmieniył mojego zdania o kobietach – po prostu je lubię co nie oznacza, iż nie rozumiem zasad gry i ich bezwzględności – a kobieca bezwzględność jest o wiele gorsza od męskiej.
       
      Pisząc ten tekst patrzę sobie na przeszkloną ścianę z której mam fantastyczny widok na zieleń i miasto w którym żyję. Jeśli dobrze przypatrzyłbyś się szybie odnajdziesz tam odbite dwie, kobiece, dłonie. To pamiątka po pewnej Pani, która mnie odwiedziła. Idąc do łazienki, na lustrze, znajdziesz odbite kobiece usta – to pamiątka od innej kobiety. Na kanapie leży bluza, która pachnie kobiecymi perfumami. Jestem chyba uzależniony od takich detali – dają mi poczucie… przyjemności.
       
      Przyjemności nie daje mi jednak ostatnia historia. Pani 24 lata, całe... kilkanaście lat różnicy, nazwijmy ją… ładna. Ładna na tyle, że idąc z nią ulicą masz zagwarantowane zatrzymywanie samochodów kiedy chce przejść w niedozwolonym miejscu, przepuszczanie drzwiach gdy sąsiad idzie z żoną i dziećmi (jakim śmieciem trzeba być żeby tak upodlić się dla kobiety?) oraz wiele innych… „przypadków”. Po tym jak się kochaliśmy, Pani jeszcze całkiem naga, zapytała mnie – „posłuchaj, ja Ci się chyba nie podobam?” „Dlaczego?” „Odkąd się poznaliśmy nie powiedziałeś mi ani razu, że ładnie wyglądam”. „Bo mało interesuje mnie jak wyglądasz. Pięknych kobiet jest wiele”. „To po co Ty się ze mną właściwie spotykasz skoro Ci się nie podobam, dlaczego do mnie napisałeś”? „Bo wydawało mi się, że masz cholernie inteligentne oczy”. „Co to znaczy?” „To znaczy, że interesuje mnie Twoja dusza, a nie ciało”. Widzę jak laska zaczyna mieć na twarzy rumieniec. „Dobrze splażowany królik” mówisz sobie w myślach. „Niemlodyy, nikt mi nigdy czegoś takiego nie powiedział”.
      Jakiś czas później Pani zrobiła coś co całkowicie rozwaliło moją chęć czegokolwiek do niej. Pierwszym testem na to czy kobieta jest w stosunku do Ciebie szczera i poważna to fakt, czy będąc z Tobą odpowiada na IOI innych gości – patrzy się na nich, uśmiecha etc. Pani złapała odpowiedni Focus na mnie. Zjebała natomiast przy teście numer dwa – na ulicy  mijał nas bardzo drogi samochód. Pani zatrzymała się i odwróciła za nim. Poczułem jak odpycha mnie od niej. Być może był to shit test być może odruch. Oczywiście w tamtej chwili nie dałem po sobie nic poznać ale wiedziałem, że to już koniec. Znam ten kobiecy odruch i - zaprawdę powiadam Wam – z koorwy partnerki do życia nie zrobisz. Próbowałem i życie mnie „wyjaśniło”.
      Numer już dawno skasowany.
      Czas znów wybrać się w Himalaje 
      Baw się procesem,  zrozum go, poznaj realia, nie wal głową o ścianę, oczekuj tylko najlepszych rezultatów, kompromisy zostaw dla innych – żyj jak chcesz.
       
      [1] „Ślepnąc od świateł”
      [2] „Her” – film z 2003 roku - Samotny pisarz zapoznaje się z nowo zakupionym systemem operacyjnym, który ma zaspokoić wszystkie jego potrzeby. https://www.filmweb.pl/film/Ona-2013-646395
      [3] „Najpopularniejsza mobilna gra świadczy o tym, że w pandemii mamy duży problem z miłością” https://polygamia.pl/najpopularniejsza-mobilna-gra-swiadczy-o-tym-ze-w-pandemii-mamy-duzy-problem-z-miloscia,6629026621754304a
      [4] “Meeting online has become the most popular way U.S. couples connect, Stanford sociologist finds” https://news.stanford.edu/2019/08/21/online-dating-popular-way-u-s-couples-meet/
       
    • By tytuschrypus
      Nasza dyskusja rozdzieliła się na dwie części, dlatego postaram się, aby pierwsza z nich była niejako odpowiedzią na drugą. Widzisz, cały problem polega na tym, że Ty oraz lajkujący Cię koledzy nie posiadacie niezbędnej wiedzy dotyczącej metodologii nauk. Nie dziwię się - to są rzeczy, których nie znajdzie się w memach, infografikach i redpillach, o których nie znajdzie się wiele na YT - żeby mieć tę wiedzę, trzeba mieć odpowiednie wykształcenie, przeczytać odpowiednią ilość prac naukowych itd. To jest taka podstawa, mapa, która pozwala Ci potem poruszać się w realiach publikacji naukowych i umieć je selekcjonować. Część z rzeczy, o których napisze to są podstawy dostępne od pierwszego roku i jeśli tylko ktoś nie śpi na zajęciach to wie, że piszecie tu - brzydko ujmując - bzdury. Wasze szczęście polega na tym, że nie jest to wiedza powszechna a nieszczęście - że ja akurat skończyłem specjalizację i mam tytuł naukowy z dziedzin, które się tu często porusza. Potem może poproszę moderację o wydzielenie z tego tematu bo warto, żeby ignorancja i pisanie głupot nie triumfowało na takim forum. 
       
      Zacznijmy od podstawy podstaw:
       
      1. Psychologia jako nauka społeczna nie posiada niezłomnych i niekwestionowanych praw w taki sposób, w jaki posiadają je nauki ścisłe - w psychologii wyróżnia się cztery główne nurty (czasem mówi się o sześciu, mi bliżej do tego klasycznego podziału na cztery), cztery duże teorie psychologiczne - psychoanaliza, behawioryzm, psychologia humanistyczna oraz psychologia poznawcza. Każdy z tych nurtów odpowiada na te same pytania dotyczące motorów napędowych ludzkich zachowań w diametralnie inny sposób. Dlatego to są teorie naukowe, a nie prawa. Literatura:
       
      Kozielecki J. Koncepcje psychologiczne człowieka
       
      W tym miejscu na przykład Twój kolega - dyskutant @DuchAnalityk w innym temacie skompromitował się pisząc, że to niemożliwe, że przecież to jest nauka i nie może być takiej nauki, co to jedne twierdzenia przeczą innym, a psychoanaliza to w ogóle nie jest nurt w psychologii - sam więc rozumiesz, że w świetle elementarnej wiedzy z psychologii to są po prostu głupoty, brak podstawowej wiedzy. 
       
      Można wyróżnić więcej szkół psychologicznych:
       
      Najważniejsze nurty (szkoły) psychologiczne
      Gestalt (psychologia postaci)
      psychoanaliza (nurt psychodynamiczny, psychologia dynamiczna) i neopsychoanaliza
      behawioryzm i neobehawioryzm
      psychologia humanistyczna
      psychologia poznawcza
      psychologia ewolucyjna
      neuropsychologia
      psychologia społeczna
      psychologia polityczna
      psychologia kulturowa
      psychologia tłumu
      psychologia międzykulturowa
      psychologia transpersonalna
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia#Najważniejsze_nurty_(szkoły)_psychologiczne
       
      Jak pewnie zdążyłeś zauważyć, psychologia ewolucyjna jest tylko jednym z licznych podejść do wyjaśniania przyczyn działania człowieka. To nawet nie chodzi o to, że te szkoły ze sobą walczą - po prostu psychologia to jest stosunkowo młoda dziedzina i jedne teorie ustępują innym jako lepiej weryfikowalne, lepiej wyjaśniające te same zjawiska albo po prostu bardziej modne, bo zmienia się paradygmat. Literatura (nie jedyna, ale pisana prostym językiem):
       
      https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/6556/1/05_Ewa KUZIONKO.pdf
       
      Ta wielonurtowość i przez to relatywizm w naukach społecznych to jest właśnie coś, czego jako zwykli internetowi szperacze tacy jak @2macz, @DuchAnalityk czy Ty nie rozumiecie, bo nie macie do tego wystarczającej wiedzy. To widać. Czytacie coś, czytacie, widzicie linki do naukowych pozycji i myślicie a potem mówicie głośno: "No popatrz! Przecież tak twierdzi NAUKA, to jest PRAWDA! Tak mówi PSYCHOLOGIA!". A guzik, bo to jest tylko jeden z licznych głosów w psychologii. Wrzuciliście jak biblię klasyczne pozycje Bussa (oczywiście nie znalezione samemu, tylko przeklejone od ludzi, którzy wcześniej zrobili to zaraz), a ja równie dobrze mogę wam wrzucić pozycje związane z behawioryzmem Skinnera czy jeszcze Skinnera i handlujcie z tym. I taką listę można stworzyć dla każdej ze szkół. To, że wy wierzycie w jedną a nawet o zgrozo myślicie, że psychologia to jest jedna nauka i ma twarz psychologii ewolucyjnej to jest ignorancja, właściwa dla tzw. googlaczy. 
       
      2. Psychologia ewolucyjna to nie ostateczna odpowiedź - to wynika z powyższego, ale warto jeszcze nakreślić tło. Mianowicie ewolucjonizm w naukach społecznych to zjawisko dawno minione, które wykopują obecnie głównie zapaleni redpillowcy. Podstawy możesz przeczytać tutaj:
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(nauki_społeczne)
       
      To jest właśnie zabawne, bo nawet nie macie świadomości jak to co piszecie świadczy o waszej niewiedzy na temat dyscypliny, o której piszecie. Ja nie muszę tego robić, bo to się już dawno dokonało. Zachęcam do przeczytania, zacznijcie od A Critique of Evolutionary Psychology, artykułu Ganonna, a potem na przykład:
       
      Brendan Wallace, Getting Darwin Wrong: Why Evolutionary Psychology Won't Work
       
      Eds Hilary Rose, Steven Rose. Johnathan Cap, Alas, Poor Darwin: Arguments Against Evolutionary Psychology (pozycja, z którą zgadza się wielu neurobiologów, którzy mają sporo "ale" do psychologii ewolucyjnej)
       
      Robert C. Richardson, Evolutionary Psychology as Maladapted Psychology
       
      A najlepiej od czegoś na waszym poziomie: https://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_evolutionary_psychology - kto wie, może odkryjecie jakąś nową fascynację na gruncie psychologii? Może neobehawioryzm?
       
      P.S. W dalszym ciągu ciekawi mnie źródło Twojej ułomności @DuchAnalityk w oznaczaniu rozmówców - powiedziałbym, że nawet trochę fascynuje.
       
      3. Podsumowanie
       
      Ponieważ trochę szkoda mi czasu, żeby wyważać otwarte drzwi to na tym poprzestanę natomiast mam nadzieję, że teraz masz świadomość, dlaczego to jak wpadacie i wrzucacie bibliografię z jednej z X szkół psychologicznych jako prawdę objawioną wygląda groteskowo i śmiesznie dla kogoś, kto ma pojęcie na ten temat. Wpadacie po X latach i odkrywacie coś, co w psychologii dawno zostało przyjęte, potem skrytykowane, przerzute, wyplute i ustąpiło innym, ale młodzi fani redpill z zapałem oglądają filmiki z YT jak religię.
       
       @2macz - widziałem w innym temacie, że sobie nabyłeś coś Unwina - to jest równie zabawne. Pomijając, że o badaniach Unwina jest osobny temat:
       
      To właśnie jest identyczny case. Badania, przeprowadzone w wiadomy sposób dla ludzi, którzy znają odrobinę nie tylko antropologię kulturową, ale jej historię tak jak np. @Krugerrand, w czasach, kiedy ta dyscyplina niemalże raczkowała i obowiązujący paradygmat jest dawno inny, a tamte badania przemielone i zapomniane, teraz w oczach specjalistów z YT i googlaczy takich jak Ty urastają do rangi twardej, objawionej, ścisłej wiedzy badawczej. 
       
      Na swój sposób zabawne. 
       
      Chłopcze, żeby nam nie umknęło - korzystając z wyszukiwania obrazem wskazałeś podobny wykres na dowód jakiejś tezy, zapytany o źródło wkleiłeś artykuł, w którym go... nie ma. Przecież to żałosne.
    • By Chadeusz
      Serwus! Po kilkudniowej obowiązkowej przerwie od forum wracam ze świeżym tematem. Pewnie pamiętacie głośny eksperyment pt. "Projekt Klaudiusz". Jeden z użytkowników Wykopu postanowił go powtórzyć i można go śledzić pod tagiem #chadeusz.
       
      Eksperyment zaczął się niecałe 18 godzin temu, ale już widać pierwsze efekty. Wrzucam kilka screenów, resztę możecie na bieżąco sprawdzać pod linkiem 
      https://wykop.pl/tag/chadeusz/. Użytkownik, który przeprowadza eksperyment co jakis czas wrzuca nowe screeny z rozmów z Paniami z Tindera.
       

       

       
       

       

    • By Dellinger
      Poznałem na tinderze 24 latke. Sam mam ponad 40 ale dobrze wyglądam i sprawiam wrażenie zawodowo i finansowo ustawionego co jest też prawdą. Nieskromnie to zabrzmi ale laski się oglądają. 
      Jestem w związku więc umawiam się też z dziewczynami nie pokazującymi twarzy licząc na to że są w związkach. 
      Ta okazała się ładna i zgrabna. 
      Wypiliśmy po proseco i zabrałem ją do hotelu. Była przygotowana na sex: pończochy itd. I było super. Na prawdę zaskakuje mnie to co te młode dziewczyny teraz potrafią. Jeszcze mi napisała że było super itd. A było na prawdę super i nie sądzę żeby udawała. Jak idealnie dobrana para do przygodnego sexu. 
      Ciekawa rzecz że przyznała mi się że nie podała mi prawdziwego imienia ale ok - w końcu chodziło o sex. Też myślalem ze kogoś ma ale zaprzeczyła chociaż spieszyła się do domu na 21. Ok... 
      Chciałem umówić się kolejny raz, też do hotelu a ona pyta mnie "a co ja z tego na dłuższą metę będę mieć?" 
      I tu moje pytanie. Czy to tak jest ze wyczuła kasę i stwierdziła że cos więcej chce? 
      Rozumiem że jak pisze "o dłuższej mecie" to nie chodzi jej o 200 zł. 
      Oczywiście nie odpisałem. Może się zreflektuje i wróci do tematu spotkania bez wstępnych warunków. Ale tu pytanie czy to kontynuować? 
      I tak obiektywnie to z mojego pkt widzenia sponsorowany związek z taką kotka ma jak najbardziej sens. Zwłaszcza że nie chce mi się ciągle uganiać za nowymi. A ta jest super. 
    • By Ignac
      Panowie, 
       
      ostrzegam przed dziewczyną na Tinderze. Ma konto nazwane Tina bodajże 36 lat. Opis po angielsku że szuka trwałej relacji. Parę zdjęć ładnej, buzi deski rozdzielczej Bentleya i fotek z nurkowania. Sparowało mnie z nią parę dni temu. Odtąd regularnie pisaliśmy. Twierdzi że jest chinką mieszkającą w Malezji i pracuje w tej firmie http://www.rosagrade.com/ . Opisała mi z szczegółami swoje życie itd. Zbliżyliśmy się mentalnie bo przecież nie fizycznie. Twierdzi że była w Krakowie w marcu, dziś powiedziała że będzie znów w lipcu. Wysyłała zdjęcia swojej córki, swoje, swojego psa Golden Retriver. Sama pisała codziennie rano regularnie około 4-5 (zrobiłem raz zrzut ekranu. - załączam). Po jakimś czasie zaczęła się chwalić że gra na forexie na spadkach/zwyżkach kursu BTCUSD. Wysyłała mi zrzuty ekranu ile to nie zarabia. Szybko zaproponowała przejście na whatsup (numer +60 XX XXXX 1003) i tam rozmawialiśmy. Zaptała czy wiem co to jest forex, i czy nie chce z nią dla funu pograć na demonstracyjnym koncie. Zgodziłem się. Założyła mi demonstracyjne konto na serwerze ( to ważne ) Assisteel UK limited. Pograłem 2 czy 3 razy. Zacząłem się wciągać. Coś mi tutaj niepasowało, dziewczyna na wypasie - jak dla mie chińskie 10/10 gada z jakimś kolesiem z Polski przeciętnej urody. I pokazuje jak codziennie zarabia po 15 tys. USD.
      Tindera nie usunąłem i wczoraj zobaczyłem że znów tam jest, podsunęło mi ją z odległością 8 km - mieszkam pod niedaleko Krakowa. Przesunąłem w lewo. Niestety nie zrobiłem zrzutu ekranu. Dziś w porannej rozmowie zapytała mnie czy mam nadal konto na Tinderze bo onausunęła - oho ! - Czerwona lampka. Skłamałem że usunąłem. Na wszelki wypadek usunąłem appke z telefonu - konto oczywiście nadal istnieje. Przyszedłem do biura popisaliśmy trochę i znów akcje że jej doradca dał jej cynk żeby inwestować tym razem na sprzedaż na wysoki tickery (20). Oczywiście wszystko poszło OK. Na demo konto wpadło $13,500. Ona tez się pochwaliła że zgarnęła $17,000 ale na prawdziwym i że szkoda że to jest demo. Trochę dowiedziałem się przez parę dni na forexie napisałem że 76% ludzi traci tam swoją kasę, a średnioroczny zysk z portfeli ludzi którzy grają to około 15% podałem przykład polskiego tradera - Trader21 - przy okazji ma fajny blog na ten temat. I zacząłem szukać po sieci. Trafiłem na wątek na reddicie. Ale wcześniej zarchiwizowałem całą rozmowę na Whatsupp i usunałem z konwersacji swoje zdjęcia. Zapytałem czy czyta reddita i podesłałem Linka, który macie poniżej. Widze że wiadomość dotarła ale nie odczytana, czyli zobaczyłą (a może on) na podglądzie, w parę sekund zaczęły znikać jej wiadomości te ostatnie - oczywiście te z archiwizowane są  . I cisza Panienka z Malezji się rozpłynęła. 
       
      Także bracia miejcie się na baczności  chińskie księżniczki nie istnieją a zdjęcia są pewnie stockowe. Jak ktoś jest z krakowa to może zrobi zrzut ekranu Panienki z Tindera. Choć pewnie już usunęła konto. Proszę o podbicie, aby trafiło do jak największego grona Braci Samców.
       
      PS. Zrzutów ekranu nie mogą dołączyć Ponieważ - Maksymalny, ogólny rozmiar 0,02MB
      Jak ktoś wie jak to obejść to wrzucę na potwierdzenie.
       
      Do poczytania wątek na Reddicie. Wypisz wymaluj mój przypadek
       
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.