Jump to content

Badoo, Sympatia, Tinder - poradnik - online dating w pigułce - manual - pytania i odpowiedzi


Recommended Posts

Jeśli pukasz mężatkę/dziewczynę i robisz to świadomie, bo masz takie informacje lub to odkryłeś - to dla mnie każdy taki człowiek nie zasługuje na nazwę facet. 

 

Jeśli wyznacznikiem zamoczenia jest fakt skurwienia się i braku możliwości spojrzenia sobie w lustro to każdy taki przypadek jest dla mnie niewytłumaczalny.

  • Like 2
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites
  • Replies 4.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

TL;DR Online dating na portalach randkowych to bardzo popularny sposób na poznawanie kobiet. W poniższym tekście postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat algorytmu powyższych d

Za niskie smv. 

Zamiast głaskać się po jajkach i jeden drugiego przekonywać jakie te babsztyle są zjebane, bo nie chcą takich fajnych chłopaków... spróbuj najpierw jeden z drugim uczciwie odpowiedzieć sobie na p

Posted Images

Oj Zgredek Zgredek nie moralizuj już xD Nigdy nie pukałem mężatki świadomie, nie chciałem się bawić w takie relacje. Jestem świadom natomiast, że dużo kobiet po prostu czuję się zaniedbywanych przez mężów. Bo jak nazwać faceta który kompletnie ignoruję swoją zonę, nie tylko w łóżku ale nie interesują się nią, nawet nie zadaję jej pytań i się nią nie interesuję o kompletnym zaniku współżycia seksualnego już nie wspomnę i to jest częste, wbrew temu co tutaj się mówi, że mąż taki dobry, przynosi wypłatkę w zębach i lata wokół pani, a żońcia lata po kutasach z bad bojami xD. Tutaj wszyscy przedstawiają sprawę z jednej strony, że mąż stara się, haruję i dba o żonkę, a żonka w tym czasie skaczę po kutasach z bad boyami xD nie biorąc pod uwagę że życie jest bardziej skomplikowane. Wiadomo, można powiedzieć weź się najpierw rozwiedź itd ale czasem życie na to nie pozwala, chociażby dzieci są tu przeszkodą. Dobra chiba mi się jakaś nadmierna empatia włączyła... to po microdosingu pewnie...

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

To różni nas od zwierząt, że mamy mózg. Jeśli dla zaspokojenia popędu seksualnego bierzemy się za zajętą laske, to już jest z nami coś nie tak. 

 

Ty usprawiedliwiasz kobietę mimo, że ja pisze o facetach. Jakie usprawiedliwię znajdziesz dla faceta? Że chce pociupciać? Tyle materiału chodzi po ulicach, że naprawdę nie trzeba robić to z zajętą.

Edited by Zgredek
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Zgredek napisał:

Tyle materiału chodzi po ulicach, że naprawdę nie trzeba robić to z zajętą.

Ahh znowu te komunały gadasz, rodem z poradnika PUA. Pewnie gdyby tak było już dawno byłbym w szczęśliwym związku i większość facetów na tym forum, nie byłoby potrzeby red pilli i black pilli a tak to jest jak jest xD vide ta sytuacja którą opisałem i inne tego typu które mi się ostatnio przytrafiały pokazywały, że wolne laski które ostatnio spotykałem nie bez powodu są wolne bo są popierdolone, a te zajęte z którymi miałem przyjemnośc gadać są o wiele bardziej świadome, kobiece, wiedzące czego chcą, oczywiście nie przekraczałem żadnych granic z nimi no cóż może nie mam szczęścia ale patrząc na ten wątek i większość tematów z tego forum wielu podziela ten pogląd. Jest jakaś nierównowaga w tym wszystkim. 

Link to post
Share on other sites
47 minut temu, BrightStar napisał:

Bo jak nazwać faceta który kompletnie ignoruję swoją zonę, nie tylko w łóżku ale nie interesują się nią, nawet nie zadaję jej pytań i się nią nie interesuję o kompletnym zaniku współżycia seksualnego już nie wspomnę i to jest częste, wbrew temu co tutaj się mówi, że mąż taki dobry, przynosi wypłatkę w zębach i lata wokół pani, a żońcia lata po kutasach z bad bojami xD

A jak nazwać kobietę która zamiast sygnalizować problem i starać się go rozwiązać ewentualnie zakończyć związek odpala tindera i bzyka się z badboyami? Te kobiety to robią bo jest im wygodnie, mają alfe to szmacenia i bete do płacenia. Robią jak robią ale nie ma sensu usprawiedliwiać ich działania i robić z nich ofiary.

 

22 minuty temu, Zgredek napisał:

Ty usprawiedliwiasz kobietę mimo, że ja pisze o facetach. Jakie usprawiedliwię znajdziesz dla faceta? Że chce pociupciać? Tyle materiału chodzi po ulicach, że naprawdę nie trzeba robić to z zajętą.

Jak nie on to znajdzie się kolejny. Ssanie na rynku matrymonialnym jest przeogromne.

 

6 minut temu, BrightStar napisał:

wolne laski które ostatnio spotykałem nie bez powodu są wolne bo są popierdolone

W punkt. Dlatego są goście, którzy odbijają laski i budują swoje szczęście na czyjeś krzywdzie. Kiedyś strasznie mnie to bulwersowało ale prawda jest taka, że właśnie jesteśmy tylko zwierzętami, nic więcej. A wolne laski 25+ są jebnięte mniej czy bardziej i tu masz rację star.

Godzinę temu, BrightStar napisał:

Dała mi nr rozmawialiśmy trochę przez tel, fajna pozytywna dziewczyna się wydawała już byliśmy umówieni u mnie w mieszkaniu dla niej to nie problem żeby przyjechać do mnie, blisko mieszkamy, rzuciłem jakiś lekki podtekst że jak zmarznie to nie musi się przejmować bo ją ogrzeję i nagle wielkie oburzenie bo ona szuka tylko kolegi do kolegowania, naprawdę ? i jedzie do obcego kolesia na chatę i nie zdaję sobie sprawy po co ? Aż się obruszyłem, gdyby to była jeszcze młoda Julka a to babka starsza ode mnie acz w moim typie i kształtna i ona nie rozumie pojęcia koleżanki do miłego spędzania czasu na takim portalu? No masakra xD  

Rynek jest aż tak zepsuty stary i pewnie byłeś na tyle atrakcyjny, że chciała cię poznać a za mało na seks. Pojebana logika jak poznajesz laskę na aplikacji randkowej, ale ostatnio zauważyłem wysyp aseksualnych lasek na tinderze. Czasami daje je w prawo bo myślę sobie fajnie mieć nawet jakąś koleżankę czy coś i co? Jajco, ghosting.

Edited by NoHope
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, NoHope napisał:

A jak nazwać kobietę która zamiast sygnalizować problem i starać się go rozwiązać ewentualnie zakończyć związek odpala tindera i bzyka się z badboyami?

Sygnalizowanie często nie pomaga niestety. Mąż jest oporny na wszystko po 15 latach małżeństwa i w ogóle ma wyjebane. Gadałem z kilkoma mężatkami i często to tak wyglada. Czy bzyka się z bas boyami to niekoniecznie, po prostu znajduje sobie jednego który da jej trochę uwagi, atencji, czułości i bzykanka i usuwa konto i tyle nie każda tez mężatka to patusiara która musi doświadczać silnych emocji z bad boyami bo mąż był za dobry. 

Link to post
Share on other sites

@BrightStar Zawsze miej duży dystans do takiego gadania, jeśli nie jesteś "przyjacielem" pary i jej nie znasz to bym nie wierzył w babskie gadanie. Prawda w tym może być, ale ja widzę po niektórych kolegach, że są wypaleni w związkach bo ich kobieta stosowała latami na nich różne formy przemocy psychicznej. Taki facet nawet do domu nie chce za bardzo wracać. Nie mówię, że zawsze tak jest, ALE ty w tej relacji jesteś nowy, z doskoku i tylko się z nią bzykasz i nie musisz się z nią obchodzić na codzień a to jest spora różnica.

 

I gdyby było im tak źle to by się rozwiodły, co to za problem w tych czasach? Patrz na czyny a nie na słowa. Mężuś nie taki zły.

Edited by NoHope
Link to post
Share on other sites

@BrightStar

Prowadzę komunały? No nie do końca ale z racją jest jak z tyłkiem, każdy ma swój 😉

Po uno ultimo, nie można dzielić skóry na niedźwiedziu. Możesz trafić na wolną świeżo po rozpadzie X letniego związku i może spełniać kryteria jakie miałeś z zajętymi a możesz mieć zajętą z mentalem niczym te wolne, które spotkałeś. Dlatego cały czas powtarzam, że kobieta to jest dodatek - żyjesz sobie a jak trafi się fajny temat to sobie atakujesz. Co do tego jakie te zajęte są takie fajne. Odkop sobie tematy z forum w których zajęte kobiety były takie super duper a później okazywało się, że to był tylko syndrom "małpa nie puści się jednej gałęzi póki dobrze nie złapie drugiej". No i jeden ważny aspekt. Jeśli kobieta rzuciła jednego dla Ciebie to i Ciebie dla innego walnie jak rękawiczką. Mówimy o jakieś próbie LTR. Co do reszty jednorazowych czy dłuższych zabaw już swoje zdaje wyraziłem wyżej. 

 

@NoHope

No to niech znajdzie się kolejny, czyli co. Mam puknąć zajętą bo jeśli ja tego nie zrobię to zrobi to ktoś inny? Co to w ogóle za tok myślenia? Mam mieć przebieg niczym kurtyzany na Zakopiance? Każdy żyje po swojemu ale ruchanie co popadnie a w tym jest dla mnie zajętych to obniżanie swojej godności. Tyle w temacie. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Zgredek napisał:

No to niech znajdzie się kolejny, czyli co. Mam puknąć zajętą bo jeśli ja tego nie zrobię to zrobi to ktoś inny? Co to w ogóle za tok myślenia? Mam mieć przebieg niczym kurtyzany na Zakopiance? Każdy żyje po swojemu ale ruchanie co popadnie a w tym jest dla mnie zajętych to obniżanie swojej godności. Tyle w temacie. 

Żeby nie było, ja nigdy nie puknąłem czyjeś laski, ale nie jestem fanem piętnowania gości którzy to robią, już nie bo kiedyś bym ci pione przybił. Co się zmieniło? Zrozumiałem i chyba zaakceptowałem bardziej ludzką naturę. Co nie oznacza, że jakby mnie laska zdradzała to bym jej nie kopnął w dupę, kopnąłbym i wyzwał od szmaty. Tylko to się sprowadza do prostego powiedzenia "jak suka nie da to pies nie weźmie", w idealnym świecie nie byłoby psów którzy nie braliby zajętej suki, ale natura mężczyzn jest jaka jest.

 

A osoba moralna generalnie traci jak masz otoczenie składające się z oszustów, a takie mamy otoczenie.

 

Po śmierci nie ma nieba w którym jakiś bóg ci wynagrodzi twoją moralność i dobre zachowanie. Kończysz tylko jak jakiś frajer którego wykorzystuje otoczenie i żona przyprawia rogi przez stara albo innego typka. Jesteś z żoną która cię tak wkurwia, że nawet nie chcesz siedzieć w swoim domu i słuchać zrzędzenia albo jakiś innych form przemocy psychicznej.

Edited by NoHope
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dlatego nie otaczam się krętaczami, oszustami i kurewkami. Żyje ze swoimi zasadami i nie czuje się frajerem - frajerem bym się czuł, gdybym uległ pokusie przeruchania zajętej. Dlaczego? Bo to znaczy, że dla seksu byłbym gotów nagiąć swoje zasady, stracić twarz. A co to oznacza? Że wkrótce zaczął bym sobie folgować w innych sferach życiowych i nim bym się obejrzał, byłbym z jakąś dziwną dupą, bo nagiąłem swoje zasady. 

 

Chce to chodzę na divy, bo układ jest prosty a moje oczekiwania spełnione - jeśli wybiorę zajętą dla zaoszczędzenia tych 350 złotych, to znaczy, że przepadłem i stałem się ścierą. To samo jeśli będę na imprezie i spośród 5-10 możliwych potencjalnie na noc u mnie lasek ich nie zbajerowałem.

 

Więc nie mów mi prosze, że ktoś stanie się frajerem jeśli nie skorzysta z okazji. Korzystając z jej jest frajerem, bo nie może nic innego ogarnąć. Wpada w tą samą fale spermiarzy, których mijam na imprezach, którzy za zobaczenie kawałka muszelki są w stanie latać pół nocy w okół pańci. 

 

Dla mnie to właśnie trzymanie ramy i życie bez kompleksów, bo zachowałem godność. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
25 minut temu, NoHope napisał:

@BrightStar Zawsze miej duży dystans do takiego gadania, jeśli nie jesteś "przyjacielem" pary i jej nie znasz to bym nie wierzył w babskie gadanie. Prawda w tym może być, ale ja widzę po niektórych kolegach, że są wypaleni w związkach bo ich kobieta stosowała latami na nich różne formy przemocy psychicznej. Taki facet nawet do domu nie chce za bardzo wracać. Nie mówię, że zawsze tak jest, ALE ty w tej relacji jesteś nowy, z doskoku i tylko się z nią bzykasz i nie musisz się z nią obchodzić na codzień a to jest spora różnica.

 

I gdyby było im tak źle to by się rozwiodły, co to za problem w tych czasach? Patrz na czyny a nie na słowa. Mężuś nie taki zły.

Popieram, nie spotkałem ani jednej kobiety po rozstaniu, która powiedziałaby że to ona zawaliła w związku, żadna nie wzięła na siebie choćby kawałka winy...

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, NoHope napisał:

Zawsze miej duży dystans do takiego gadania, jeśli nie jesteś "przyjacielem" pary i jej nie znasz to bym nie wierzył w babskie gadanie.

Wiem wiem, ostatnio się też spotykałem głównie na bzykanie z taką rozwódką i ją odprawiłem ja zaczęła napierdzielać na swojego ex, dodatkowo była strasznie pasywno-agresywna zrozumiałem że musiała coś tam ostro nawywijać a siebie tylko wybiela to jej generalnie podziękowałem za znajomość. To widać po całokształcie, ja mam generalnie dobrą intuicję do takich panien, czasem jestem aż przewrazliwiony, dlatego też uniknąłem wielu chujowych i toksycznych związków które mógłbym mieć.

 

@Zgredek Trochę gadasz jak ten PUAs który się naczytał Mysterego czy innego Tylera RSD i napierdzielasz w ten deseń. Ja i wielu facetów nie jestem typem klubo ruchacza poznawacza, Ty chyba jednak tak, masz tam jakieś sukcesy na tym polu i mi ten sposób na poznawanie nie wychodzi najlepiej, choć raz umówiłem się z laską z klubu na randkę ale się trochę speszyła gdy chciałem ją zaprosić do mieszkania xD Oczywiście, że może ale też może być sytuacja że ten drugi LTR moze być właśnie tym udanym i kobieta znajduję w nim to czego szuka nigdy nie wiesz.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Zgredek napisał:

Dlatego nie otaczam się krętaczami, oszustami i kurewkami. Żyje ze swoimi zasadami i nie czuje się frajerem - frajerem bym się czuł, gdybym uległ pokusie przeruchania zajętej. Dlaczego? Bo to znaczy, że dla seksu byłbym gotów nagiąć swoje zasady, stracić twarz. A co to oznacza? Że wkrótce zaczął bym sobie folgować w innych sferach życiowych i nim bym się obejrzał, byłbym z jakąś dziwną dupą, bo nagiąłem swoje zasady. 

Rozumiem twoje podejście, ale bycie frajerem polega na tym w dużej mierze, że nie wiesz nawet, że jesteś frajerzony. Mężusie nie wiedzą, że ich żonka jest z FWB z gościem z tindera albo była na wakacjach i popuściła szparę. 

 

W dawnych czasach z cudzołożnikami się nie jebano, laska by została zabita przez ukamienowanie i to było dobre prawo.

 

Jak pracowałem na ochronie to kradły dzieci, już od dziecka wykształca się poczucie bezkarności bo dziecka nie zamkną. Gdyby dzieciakowi obcięli z kilka palców albo rękę to by zrozumiał, że zrobił źle.

 

Oczekiwanie od zwierzęcia i to jeszcze tak podłego z natury jak człowiek moralności to jak oczekiwanie, że klubowy szlauf jest dziewicą ;)

 

A i pamiętam z pracy na ochronie dumę gościa który ukradł szkło hartowane/folie ze sklepu, ja go sprawdzałem i go puściłem bo nie chciało mi się później dzwonić na policje i tak dalej. Jaki dumny był że ukradł i przechytrzył ochroniarza przygłupa. Jebane zwierzęta. A i sklep jest ubezpieczony na wypadek kradzieży więc ochrona to pic na wodę, często jako warunek ubezpieczenia. 

 

Człowiek jest na tyle moralny na ile system go kara za złe czyny. To jest zwykła tresura. Dlatego ludzie którzy mają nieograniczoną władzę i są ponad prawem zamieniają się w bestie, a raczej nimi byli. I każdy z nas tak by skończył jakby mógł robić co może. Władza nie korumpuje władza ujawnia.

Edited by NoHope
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, BrightStar napisał:

Sygnalizowanie często nie pomaga niestety. Mąż jest oporny na wszystko po 15 latach małżeństwa i w ogóle ma wyjebane. Gadałem z kilkoma mężatkami i często to tak wyglada. Czy bzyka się z bas boyami to niekoniecznie, po prostu znajduje sobie jednego który da jej trochę uwagi, atencji, czułości i bzykanka i usuwa konto i tyle nie każda tez mężatka to patusiara która musi doświadczać silnych emocji z bad boyami bo mąż był za dobry. 

To jest zamknięte koło. Laski często coś komunikują, jednak robią to w taki sposób, że do faceta nie dochodzi. Jest to często uzasadnione tym, że one jedno gadają drugie robią, tak jest też z komunikowaniem swoich potrzeb. Zapomnij, że miś w związku odgadnie czego laska oczekuje, ona sama tego nie wie :P Wiem co mówię, bo sam byłem takim misiem. Dlatego w takiej sytuacji po prostu warto jest poszukać czegoś na boku, nowe, ciekawsze, a w domu bezpieczeństwo. Faceci potrafiący komunikować się z kobietami, albo właściwie odbierający ich sygnały, nie będą z nimi w dłuższych relacjach. Bo to będzie albo relacja podporządkowana, gdzie kobieta nie będzie poza facetem widzieć świata, albo jej nie będzie, bo taki facet spier.... jak zobaczy, że panna zaczyna dominację.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
15 minut temu, antyrefleks napisał:

Faceci potrafiący komunikować się z kobietami, albo właściwie odbierający ich sygnały, nie będą z nimi w dłuższych relacjach. Bo to będzie albo relacja podporządkowana, gdzie kobieta nie będzie poza facetem widzieć świata, albo jej nie będzie, bo taki facet spier.... jak zobaczy, że panna zaczyna dominację.

W punkt jak skurwysyn. Ja czasami czuję, że coś nie tak, mam dobrą intuicję, dziewczyna mówi, nie, nie jest ok. Później ją dociskami i mówi na przykład "coś się popsuło, ale sama nie wiem co". Kiedyś robiłem wtedy analizę zachowania, związku i tak dalej, teraz mówię po prostu nara i mnie nie ma.

 

Kiedyś miałem tak, jak nie byłem pewny siebie, że czułem, że coś jest nie tak, a ludzie kłamali mi w żywe oczy a ja myślałem, że mam po prostu paranoje/jestem głupi. Efekt? Byłem frajerem.

Edited by NoHope
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
31 minut temu, NoHope napisał:

W punkt jak skurwysyn. Ja czasami czuję, że coś nie tak, mam dobrą intuicję, dziewczyna mówi, nie, nie jest ok. Później ją dociskami i mówi na przykład "coś się popsuło, ale sama nie wiem co". Kiedyś robiłem wtedy analizę zachowania, związku i tak dalej, teraz mówię po prostu nara i mnie nie ma.

Dlatego pytanie panny czy coś jest nie tak w związku nie ma najmniejszego sensu, ona co najwyżej czuje że coś nie gra, więc albo nie odpowie, albo będzie gadać jakieś dyrdymały w których wyjdzie coś ogólnego, że mało się starasz, albo coś o niewłaściwym traktowaniu, albo ogólne nie jesteś taki jak kiedyś... Zmieniłeś się albo coś. Nawet jak będzie świadoma że wynika to z tego że jesteś miękka faja życiowa, to Ci tego nie powie, bo nawet gdyby powiedziała to co...? Przestaniesz być miękka fają? Jak już to wyartykułuje to raczej będzie po całym szacunku do faceta... jeśli sam nie wyłapiesz że coś się popsuło i nie zmienisz czegoś w swoim zachowaniu to się zesra. (Zmiana w zachowaniu to raczej bycie bardziej męskim niż bardziej uległym) tylko czy warto się zmieniać dla kobiety ? 

 

Nie miałem na myśli personalnie Ciebie 🙂

Edited by Mmario
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Mmario napisał:

Przestaniesz być miękka fają? Jak już to wyartykułuje to raczej będzie po całym szacunku do faceta... 

 

Nie miałem na myśli personalnie Ciebie 🙂

Byłem miękką fają i ludzie, nie tylko laski, skakali po mnie jak po trampolinie, więc masz racje. Kto ma miękkie serce ten musi mieć twardą dupę i dużo kasy na psychiatrów i psychoterapeutów.

 

Tak by the way w sobotę byłem w klubie i znowu w toalecie męskiej same jebane baby. Mówię im, że mają wypierdalać, nie chciały wyjść, i znowu śmiały się z oceniania fiutków, ja jebie, a to były inne baby. Jedna zaczęła gadać, że ma fantazje by jebać się w takim kiblu, a był obrzydliwy, obszczany. Wkurwiłem się i zacząłem je wyzywać od wieśniar czy tam innych p0lek nie pamiętam. Wyszły. Później je spotkałem jak tańczyłem to jedną klepnąłem w plecy to mnie kopnęła w dupę xD Gdyby to nie było miejsce publiczne to bym jej też przyjebał kopa a tak bym dostał wpierdol od białorycerzy wiec sie powstrzymałem. Te młode p0lki zoomerki są tak bezczelnymi sukami, że to głowa mała i to nie pierwszy raz taka sytuacja.

 

Poznałem Anetke, Anetka też bezczelna bo brała moje piwo i nawet się nie zapytała czy może. Później twerkowała na moim kutasie, ale ja średnio to lubię, później jakiś wysoki murzyn ją porwał i tyle było z anetki. Typowa klubowa laska... Pod koniec nocy ją widziałem jak tańczyła w jakimś kułeczku ale chuj, poszedłem dalej.

 

Jeszcze dzisiaj spojrzałem na Tindera z moim profilem poprawionym przez aplikacje FaceApp. Wyświetliły mi się dwa komunikaty pod rząd że mam 80 lików czyli około 200, czyli łącznie z 300 wciągu półtora dnia. Napisałem do lasek, napisaniem tego bym nie określił bo wysłałem emoji łapki, a laski miłe, gadatliwe, wysyłają mi jakieś emoji zarumienienia. Coś we mnie pękło, za dużo blackpilla, i usunąłem tindera.

 

Mam dość na jakiś czas i klubów i ludzi, i stolicy chyba przechodzę na mgtow.

 

Jeszcze gadałem z kierowcą Bolta i opowiadał, że przeprowadził się do warszawy bo jego laska chciała i krótko po się rozstali xD Pewnie ona go rzuciła xDDDDDDD Blackpill i redpill wszędzie. Laski teraz to gorzej niż dziwki są.

Edited by NoHope
Link to post
Share on other sites

Niedawno chodziłem z jedną laską i gadaliśmy o seksie a ona mówi, że jej koleżanki mówiły, że pierwsze razy z nowy gościami są za zwyczaj słabe. Ciśnienie mi podskoczyło do jakiś 180 i powiedziałem jej, że ma korwa nie gadać o naszym życiu seksualnym. Tak baby między sobą gadają co robią w łóżku z facetami i czy było fajnie. Obrzydliwe.

Edited by NoHope
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Zgredek napisał:

Panowie, odpocznijcie trochę od internetu bo za dużo emocji w to wszystko wkładacie, bo jak czytam @NoHope to jakaś niepoczytalność zaczyna się wytwarzać (No offence, to tylko opinia). 

Ja wracam do tego co kocham czyli sztuki, filozofii i inżynierii. Wychodzenie do ludzi wcale dobrze nie służy, internet w sumie też.

 

Wczoraj wyszedłem na dosłownie 4 godziny do klubu i już multum pojebanych historii i ludzi. O randkach z tindera to mógłbym książkę napisać akcje srogie czasami się dzieją. I chciałbym kłamać, ale to 100% szczera prawda to co pisze.

 

Dostać kopa od 20 latki która jest od ciebie niższa o 3-4 głowy to jest exp.

Edited by NoHope
Link to post
Share on other sites
47 minut temu, NoHope napisał:

Byłem miękką fają i ludzie, nie tylko laski, skakali po mnie jak po trampolinie, więc masz racje. Kto ma miękkie serce ten musi mieć twardą dupę i dużo kasy na psychiatrów i psychoterapeutów.

 

Tak by the way w sobotę byłem w klubie i znowu w toalecie męskiej same jebane baby. Mówię im, że mają wypierdalać, nie chciały wyjść, i znowu śmiały się z oceniania fiutków, ja jebie, a to były inne baby. Jedna zaczęła gadać, że ma fantazje by jebać się w takim kiblu, a był obrzydliwy, obszczany. Wkurwiłem się i zacząłem je wyzywać od wieśniar czy tam innych p0lek nie pamiętam. Wyszły. Później je spotkałem jak tańczyłem to jedną klepnąłem w plecy to mnie kopnęła w dupę xD Gdyby to nie było miejsce publiczne to bym jej też przyjebał kopa a tak bym dostał wpierdol od białorycerzy wiec sie powstrzymałem. Te młode p0lki zoomerki są tak bezczelnymi sukami, że to głowa mała i to nie pierwszy raz taka sytuacja.

 

Poznałem Anetke, Anetka też bezczelna bo brała moje piwo i nawet się nie zapytała czy może. Później twerkowała na moim kutasie, ale ja średnio to lubię, później jakiś wysoki murzyn ją porwał i tyle było z anetki. Typowa klubowa laska... Pod koniec nocy ją widziałem jak tańczyła w jakimś kułeczku ale chuj, poszedłem dalej.

 

Jeszcze dzisiaj spojrzałem na Tindera z moim profilem poprawionym przez aplikacje FaceApp. Wyświetliły mi się dwa komunikaty pod rząd że mam 80 lików czyli około 200, czyli łącznie z 300 wciągu półtora dnia. Napisałem do lasek, napisaniem tego bym nie określił bo wysłałem emoji łapki, a laski miłe, gadatliwe, wysyłają mi jakieś emoji zarumienienia. Coś we mnie pękło, za dużo blackpilla, i usunąłem tindera.

 

Mam dość na jakiś czas i klubów i ludzi, i stolicy chyba przechodzę na mgtow.

 

Jeszcze gadałem z kierowcą Bolta i opowiadał, że przeprowadził się do warszawy bo jego laska chciała i krótko po się rozstali xD Pewnie ona go rzuciła xDDDDDDD Blackpill i redpill wszędzie. Laski teraz to gorzej niż dziwki są.

Chwilę nie włóczyłem się po typowych klubach do tańczenia, ale jestem w szoku..  gdzie to? Swoją drogą zazwyczaj zamiast drżeć ryja nie mając możliwości realnego wywarcia wpływu, a w klubie nie masz na nie żadnego jak sam napisałeś przy akcji z kopniakiem, to lepiej potraktować to humorem, a tak to takie agresywne zareagowanie to trochę słabość...

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Mmario napisał:

Swoją drogą zazwyczaj zamiast drżeć ryja nie mając możliwości realnego wywarcia wpływu, a w klubie nie masz na nie żadnego jak sam napisałeś przy akcji z kopniakiem, to lepiej potraktować to humorem, a tak to takie agresywne zareagowanie to trochę słabość...

Wiesz co inni goście robią? I to nawet obcokrajowcy? Stoją przed kiblem i czekają, czekają a laski siedzą w tych kiblach grupami i palą sobie fajki. Kolejka długa. Na te kurwiszony tylko agresja działa bo wiedzą, że jesteś poważny człowiek.

 

Inna akcja ale to nie z tego tygodnia. Stoję w klubie przy barze no i patrzę na dwie dziewczyny, myślę sobie pewnie lesbijki bo brzydkie i jedna wygląda jak facet, a bardziej chłopiec. Patrzę i zaczynają się całować, jep lesbijki i się uśmiechnąłem pod nosem czy lekko zaśmiałem bo to wyglądało przezabawnie. Ta męska lesbijka szła w moim kierunku z wrogim agresywnym spojrzeniem, chyba chciała mi najebać, zdjąłbym ją jednym ciosem xD, ale ta kobieca ją odciągnęła. Zgniłem z tej akcji niemiłosiernie.

 

Stereotypy są prawdziwe, geje są zniewiściali a lesbijki brzydkie, i jedna przyjmuje rolę chłopa.

Edited by NoHope
Link to post
Share on other sites

@NoHope, baby są w uj obrzydliwe, moja jedna z eks pamiętała dokładnie kiedy jej facio robił jej dwójkę bobo, jakie pozycje, gdzie i plus minus daty.

 

Zapamiętałem tylko na szczęście tyle, że za każdym razem był najebany. 

 

PATOLOGIA. 

 

Im mniej wiemy tym lepiej. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, NoHope napisał:

Wiesz co inni goście robią? I to nawet obcokrajowcy? Stoją przed kiblem i czekają, czekają a laski siedzą w tych kiblach grupami i palą sobie fajki. Kolejka długa. Na te kurwiszony tylko agresja działa bo wiedzą, że jesteś poważny człowiek.

 

Inna akcja ale to nie z tego tygodnia. Stoję w klubie przy barze no i patrzę na dwie dziewczyny, myślę sobie pewnie lesbijki bo brzydkie i jedna wygląda jak facet, a bardziej chłopiec. Patrzę i zaczynają się całować, jep lesbijki i się uśmiechnąłem pod nosem czy lekko zaśmiałem bo to wyglądało przezabawnie. Ta męska lesbijka szła w moim kierunku z wrogim agresywnym spojrzeniem, chyba chciała mi najebać, zdjąłbym ją jednym ciosem xD, ale ta kobieca ją odciągnęła. Zgniłem z tej akcji niemiłosiernie.

 

Stereotypy są prawdziwe, geje są zniewiściali a lesbijki brzydki, i jedna przyjmuje rolę chłopa.

Ja Pier.... Wypadało by wyjąć wacka i je obszczać.... Na tych muszlach

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Gixer
      Witam,
       
         Ostatnio wyskoczył mi w YT gość mówiący o relacjach z kobietami itp.
      Od razu można było przejść do darmowego treningu.
      Przesłuchałem i nawet ciekawie prawi. Oczywiście jak to bywa w tego typu "biznesie" ciągłe sugestie że to tylko łyżeczka wiedzy że musisz się jeszcze sporo dowiedzieć itp.
      Tutaj moje pytanie czy ktoś kupił szklenie i przerobił ?
      Koszt w okolicy 500zł więc nie biedronka ale z drugiej strony sukcesów na horyzoncie brak a szkolenia kosztują...
    • By niemlodyjoda
      Pierwsze rzeczy Kubuś, pierwsze rzeczy, nie wolno nigdy niczego udawać, trzeba wejść w prawdę. Prawda to wielkie, otwarte, piękne drzwi. Mówię Ci, przed nimi jest ugór, błoto ale jak się wejdzie do środka jest się w skarbcu całym ze złota [1]
      „Ślepnąc od świateł”, Dario mówi do Kuby, scena kilka chwil przed zastrzeleniem „Stryja”
       
      Bracia,
      chciałbym aby z tego krótkiego tekstu każdy wyciągnął, odpowiednie dla siebie, wnioski. Dla siebie – nie dla innych, sąsiada czy kolegów. Proszę też aby w tym temacie nie bluzgać, nie psioczyć i ogólnie trzymać poziom. Tekst nie jest po to aby wzbudzić nienawiść ale żeby zrozumieć pewne prawidła i zachowania oraz wytłumaczyć dlaczego niektóre aktywności nie przynoszą spodziewanych profitów. Z tego powodu dopisałem do niego część niezwiązaną z suchymi liczbami i testami. Jeśli masz ogarniętą głowę przeczytaj tylko testy (śródtytuły „projekt”) – resztę już znasz. Jeśli jesteś młodym chłopakiem albo czujesz, że po przeczytaniu ich wyników wzbiera w Tobie gniew – przebrnij przez całość.
      Ważne - testy były przeprowadzane na początku tego roku - wahałem się czy publikować ich wyniki.
       
       „Her” 2021? [2]
       
      Zwykle na rankingi najpopularniejszych gier mobilnych patrzymy ze sporym dystansem. Jednak ten przesłany przez Spicy Mobile zaintrygował.
      Firma sprawdziła, które gry mobilne cieszą się aktualnie największą popularnością wśród polskich graczy. Na czele rankingu pojawiły się dwie gry symulacyjne dotyczące... randek: Love Sick dla kobiet i Dream Zone dla mężczyzn.
      Jak wynika z badania Spicy Mobile dotyczącego najpopularniejszych na rynku gier mobilnych, największy zasięg w lutym 2021 roku odnotowały dwie gry symulacyjne dla dorosłych od SWAG MASHA: Love Sick (6,38 proc.) i Dream Zone (6,01 proc.).
      To nie koniec zaskoczeń. Obie gry mają wyższy zasięg niż topowe aplikacje randkowe - Badoo (2,60 proc.) i Tinder (2,36 proc.).
      Mimo że suchy opis sugeruje, że Love Sick jest grą dla kobiet, to i tak częściej grają w niej mężczyźni.
      Romanse, dramy i trzymające w napięciu historie - Love Sick to ogromna kolekcja historii miłosnych w formie gry, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli lubisz interaktywne historie, a przede wszystkim romantyki i historie miłosne z wyborem, to czeka Cię prawdziwa gratka. Poznaj potencjalnych kochanków i zazdrosne rywalki i daj się wciągnąć w oryginalną fabułę romantycznej gry, w której głównymi bohaterkami są kobiety. Poznaj symulację życia, od której nie sposób się oderwać. Nie czekaj, zagraj w grę[3].
       
      Optymalizacja
       
      Odkąd „na poważnie” wszedłem na rynek matrymonialny, a działo się to jakieś 13-14 lat temu i trafiłem na swoich dawnych mistrzów wpoili mi oni pewną zasadę – testuj, testuj i jeszcze raz testuj, a następnie sprawdzaj reakcje. Stąd bywały testy na sympatia.pl z różnymi opisami, kątami ujęcia na zdjęciach oraz odzywkami – nie dotyczyło to oczywiście tylko online game ale także day game. Minęło kilkanaście lat i musze stwierdzić, iż choć warunki zmieniły się o 180 stopni, a rynek matrymonialny w Polsce stał się mega trudny dla lokalsa, testy pozostają nadal jedną z najciekawszych rzeczy jakie dany osobnik może zrobić aby zoptymalizować swoje SMV i odpowiedzieć sobie jaka obecnie sytuacja panuje na rynku.
       
      Czy 50% to dużo czy mało?
       
      W 2021 roku aplikacje randkowe – w Polsce Tinder i Badoo niepodzielnie królują na rynku matrymonialnym. Wedle danych w 2017 roku na zachodzie 40% związków powstało w ten sposób [4]. Obstawiam, że upływ czasu oraz pandemia spowodowały, iż w Polsce na rok obecny, z dużym prawdopodobieństwem, należy przyjąć wartość 50%. Można się na to obrażać, można udawać, że tak nie jest fakty są jasne – online dating zaczyna królować. Co to oznacza – dla kobiet nielimitowaną hipergamię, dla wielu facetów trudność ze znalezieniem kobiety do związku, a czasem i nawet do seksu. Nie o tym dziś jednak piszę, a raczej chcę Ci przedstawić wynik trzech „eksperymentów” jakie przeprowadziłem jakiś czas temu. Zgłębiałem nimi trzy zjawiska – chęć kobiet korzystających z aplikacji randkowych na sponsoring, chęć na układ typu trójkąt (mężczyzna, kobieta, kobieta) oraz jak mocno Panie mieszkające nad Wisłą zareagują na czarnoskórego / semickiego faceta. Co z tego wyszło?
       
      Projekt „Wujek Sknerus”
       
      Warunki:
      Typ konta - Tinder Gold
      4 dni – czas istnienia konta
      1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Brak fake persony – zdjęcia bez twarzy / bez sylwetek
       
      Założenia:
      Mężczyzna po 30stce, majętny, poszukuje kobiety 20-32 do układu sponsorowanego. Opis z aluzją, kulturalny, rzeczowy.
       
      Wyniki:
      151 matchy w tym około 30 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 15% skuteczności
       
      Wnioski z rozmów:
      - większość matchy pochodziło od kobiet w wieku 24-28 (kończących studia – pierwsza praca) – sprawdza się teoria, iż Panie w zderzeniu z rynkiem pracy wymiękają
      - drugą, najpopularniejszą, kategorią były studentki – 20-23 – tu sprawa jest prosta – zamknięcie galerii handlowych, barów, klubów etc.
      - bardzo łatwo jest wyczuć czy Pani jest „świeża” w układach czy nie – świeżynka zadowoli się ok 2000 -2500 złotych miesięcznie, Pani znająca zasady gry” ok 4000-6000 złotych
      - pakiet to 1-2 spotkania w tygodniu
      - przypuszczam, że pokazanie fotek również miałoby wpływ na cenę – w dół przystojny w górę zaniedbany
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. reagowało na profil
      - bardzo mały odsetek zawodowych prostytutek – aczkolwiek jestem pewnie, że cześć to call girls / escort
      - przekrój Pań – bardzo różny – od 6-10 SMV (ze zdjęć Tinderowego SMV)
       
      Konkluzja końcowa:
      Za ok 1000 EURO ogarniasz w Polsce „dziewczynę”, która uprawia z Tobą seks 1-2 razy w tygodniu + może z Tobą wyjść gdzie chcesz (to jest dobry test na to czy Pani ma innych sponsorów).
       
      Projekt „Wielokąt”
       
      Warunki:
      Typ konta - Tinder Gold
      4 dni – czas istnienia konta
      1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Brak fake persony – zdjęcia bez twarzy / sylwetek
       
      Założenia:
      Mężczyzna po 30stce i kobieta ok 25 lat, poszukują kobiety 20-32 do 3kąt na stałe. Opis z aluzją, kulturalny, rzeczowy, możliwe wsparcie finansowe
       
      Wyniki:
      68 matchy w tym około 50 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 7% skuteczności
       
      Wnioski z rozmów:
       
      - większość matchy pochodziło od kobiet w wieku 18-21 oraz 28+
      - pierwsza grupa to Julki + młode party chicks Odnoszę wrażenie, iż chodzi o chęć „przygody”.
      - druga – bardzo świadome siebie seksualnie kobiety, cześć w związkach – wydaje mi się, iż tu w grę wchodzą niezaspokojone potrzeby seksualne
      - ilość kobiet zainteresowanych finansowym wsparciem – minimalna – chodziło raczej o seks / przygodę
      - Panie w większości nie próbowały nigdy seksu z inną kobietą (oczywiście trzeba brać poprawkę, że mogła być to ściema)
      - przypuszczalnie pokazanie fotek znacznie podbiłoby konwersję – minimum średnio atrakcyjny mężczyzna i średnio atrakcyjna kobieta usprawniliby proces
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. Reagowało na profil
      - bardzo mały odsetek zawodowych prostytutek – aczkolwiek jestem pewnie, że cześć to call girls / escort
      - przekrój Pań – bardzo różny – od 6-10 SMV (ze zdjęć Tinderowego SMV)
       
      Konkluzja końcowa:
      Znalezienie kobiety „do trójkąta” via Tinder nie jest wcale takie trudne. Przypuszczam, że jeszcze łatwiej byłoby to zrobić pisząc z konta kobiety ze zdjęciem danej osoby. Kasa nie jest do tego jakoś mega potrzebna.
       
       
      Projekt „Afro” oraz „Salladyn”
       
      Warunki:
       2 x 1000 matchy po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Warunki:
      Typ konta – 2 x Tinder Gold
      2 x 4 dni – czas istnienia konta
      2 x 1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      2 x Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Fake persona – zdjęcia twarzy + wyrzeźbiona sylwetka
       
      Założenia:
      1. Mężczyzna po 30stce, atrakcyjny (8/10 SMV), wzrost 189 cm, rokujący zawód, czarnoskóry
      2. Mężczyzna w okolicach 30stki, bardzo atrakcyjny (9 lub 10/10), słaby zawód, bardzo ciemna karnacja
      W obu przypadkach opis deklarujący iż może chodzić o seks jednak nienachalny, raczej aluzyjny.
       
      Wyniki:
      1.       349 matchy w tym około 105 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 35% skuteczności
      2.       407 matche w tym około 170 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 40% skuteczności
       
       
      Wnioski z rozmów:
      - brak reguły co do wieku
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. reagowało na profil
      - bardzo duża korelacja z opisem w języku angielskim / zaznaczeniem że zna hiszpański / angielski / niemiecki / "tandem językowy"
      - bardzo duża korelacja z posiadaniem piercingu / dużych tatuaży / kolorowych włosów
      - bardzo dużo Pań po Erazmusie (wynikło z rozmów)
      - kilka Pań z opisami politycznymi (katolik / konfederacja / PiS – nie pisz)
      - pociągający wzrost dla kobiet to wyżej niż 185 cm – nawet tych około 160 cm  - wynikało z wielu rozmów
      - można spokojnie założyć, iż ok 50% z nich miało już partnera spoza Europejskiego genotypu (głównie Arab jeśli Pani była w UK lub czarnoskóry jeśli we Francji. Te, które miały nie-białych partnerów bez wyjazdu Turcja, Tunezja, Egipt, kilka Brazylia, Hiszpania)
      - Większość Pań na pytanie czy nie ma atrakcyjnych Polaków skoro interesują się zagranicznym mężczyzną odpowiadała „tak” albo „wolę zagranicznych”
      - umówienie się na seks, nawet na 1 randce było… proste
      - Panie miały czas odpisywać w różnych porach dnia i rzadkością był efekt „zawieszenia konwersacji”
      - Panie były bardzo miłe i reaktywne
      - nadreprezentacja najładniejszych kobiet (na warunki Tindera oznacza to najlepsze zdjęcia) - te profile prawie w ogóle nie były lajkowane przez dziewczyny poniżej 7/10 (na warunki Tindera)
       
      Konkluzja końcowa:
      Proponuję wbić sobie powyższą listę „wskazówek” do głowy jako haram  (zakazane, nieczyste) do matchowania na appkach. Dodatkowo – realny facet z większą ilością zdjęć i mogący zdilować sprawę miałby zapewnioną codziennie inną partnerkę do seksu / spotkania.
       
      Ten test wymaga jeszcze czegoś więcej niż suche stwierdzenie faktów ponieważ, niektóre z Pań bardzo mocno obrażały kraj w którym żyją jak i mężczyzn z Polski. Nie mam do nich pretensji, że chcą mieć faceta z innego kraju czy o innej karnacji – zastanawia mnie skąd ta nienawiść? Po co pisać o swoich rodakach „to nie mężczyźni”, „brzydcy”, „odpychający”? No cóż – każdy w życiu dostaje to co sam uwalnia w stosunku do innych – myślę, iż czas „wyjaśni” te panie.
       
      Co możesz o tym wszystkim myśleć?
       
      - możesz udać, że to nieprawda i tego nie widzisz. Wróć do Blue Pilla i bądź szczęśliwy – trzymam za Ciebie kciuki
      - możesz zacząć wyrywać sobie włosy z głowy i twierdzić, iż kobiety są k****i etc. Będzie to świadczyć tylko o Twojej słabości i tym, że nie potrafisz podjąć wyzwania i przyjąć prawdy o rynku matrymonialnym
      - możesz wycofać swoje geny z puli i zostać MGTOW. Jeśli to zrobisz bądź realnym Mężczyzną Idącym Swoją drogą – czyli facetem, który nie nienawidzi kobiet, a świadomie zrezygnował z ich towarzystwa. Bardzo takich ludzi szanuję
      - możesz zrozumieć zasady gry łącząc red i black pilla, przemyśleć to i świadomie poruszać się po rynku matrymonialnym
      - a jeśli masz trochę oleju w głowie to poza powyższym Red Pillowym punktem dorzuć do tego dynamiki socjalne + starych mistrzów PUA. Jeśli nie jesteś obyty z kobietami i teorią social circle będzie to dla Ciebie wspaniały materiał.
       
      Dół czy odbicie?
       
      Kilkanaście lat temu sam byłem sfrustrowany, zły i wściekły. Przecież „jak będziesz dobry na pewno Cię jakaś zechce”. Nie nie zechce. Dowód na to dał mi mój pierwszy w życiu związek zakończony zdradą ze strony dziewczyny. Zacząłem szukać rozwiązania. Znajomy pokazał mi czym jest PUA. Wkręciłem się w prężnie, wtedy, działająca polską społeczność. Czasy „Gry” Neilla Straussa – byliśmy wszyscy w okolicach 25 lat. Z różnych rodzin, różnym wykształceniem, zasobnością portfela, wyglądałem ale mieliśmy z tego mega fun. Cześć włóczyła się po klubach, część działała w day game. Poza pracą nad głową pracować trzeba było nad ciałem. To właśnie wtedy zrozumiałem jak ważny jest wygląd mężczyzny dla kobiet i powiedzenie „ładniejszy od diabła” dotyczy tylko beta-bankomatu. Pojawiła się nienawiść, bo po wypłakaniu swojego na siłowni nagle stałem się dla wielu Pań „interesującym rozmówcą”. To zrodziło nienawiść, która przerodziła się w niechęć i dystans. Pomimo, iż miałem zainteresowanie kobiet, ułożoną grę brało mnie na nie obrzydzenie. Na około pół roku wycofałem geny z puli żyjąc w niezłym mindfucku. Pewien mądry człowiek naprostował mi wtedy głowę mówiąc „albo obrażasz się na świat albo starasz się go sobie ułożyć znając reguły gry”. Tak też się stało.
       
      Po prostu zaakceptuj stan zastany i stwórz najlepszą wersję samego siebie.
       
      Musisz zrozumieć, iż relacje damsko męskie to zatłoczona szerokopasmówka. Ty, będąc chłopakiem 4-7 SMV (większość z nas takimi jest), jedziesz w korku. Pasem uprzywilejowanym, często na sygnale, jadą goście 8-9 i Czady. Możesz więc stać w korku czekając, aż powoli dojedziesz do celu, kiedy będzie Twoja kolej, możesz spróbować wjechać na pas dla uprzywilejowanych z którego szybko wypieprzy Cię policja (czyli kobiece pożądanie, a właściwie jego brak) albo być przebiegły i objechać korek boczną drogą pokazując fucka jadącym uprzywilejowany pasem i zgarniając to, na co masz Focus w życiu.
       
      Stoisz w korku, dajesz się gnoić czy razem ze mną popieprdzielasz terenówką bocznymi ścieżkami aby wygrać wyścig – cokolwiek to dla Ciebie nie znaczy? J  To już Twój wybór  W całej tej sytuacji chodzi o to abyś w odpowiedni sposób zdillował się ze swoim poczuciem odrzucenia, samotności oraz gniewem. Twój wybór czy użyjesz ich do budowania czegoś pozytywnego, negatywnego czy też zakopiesz się do końca życia w smutku i poczuciu bycia gorszym. To jest właśnie piękne w życiu – to nie kobiety, los czy cokolwiek decyduje o tym czy będziesz szczęśliwy czy nie. Być może nigdy nie odnajdziesz tego czego szukasz, być może tego nie osiągniesz ale bardzo często sam proces pogoni króliczka jest dużo ciekawszy od jego złapania.

       
      PS Kobiety spuszczały mnie w kiblu wielokrotnie. Nasłuchałem się o tym, że jestem za niski, za wysoki, za gruby, za chudy, za biedny itp. Szczerze powiedziawszy nauczyłem się mieć to w dooopie i jest mi z tym dobrze. Różne inne "przygody" nie zmieniył mojego zdania o kobietach – po prostu je lubię co nie oznacza, iż nie rozumiem zasad gry i ich bezwzględności – a kobieca bezwzględność jest o wiele gorsza od męskiej.
       
      Pisząc ten tekst patrzę sobie na przeszkloną ścianę z której mam fantastyczny widok na zieleń i miasto w którym żyję. Jeśli dobrze przypatrzyłbyś się szybie odnajdziesz tam odbite dwie, kobiece, dłonie. To pamiątka po pewnej Pani, która mnie odwiedziła. Idąc do łazienki, na lustrze, znajdziesz odbite kobiece usta – to pamiątka od innej kobiety. Na kanapie leży bluza, która pachnie kobiecymi perfumami. Jestem chyba uzależniony od takich detali – dają mi poczucie… przyjemności.
       
      Przyjemności nie daje mi jednak ostatnia historia. Pani 24 lata, całe... kilkanaście lat różnicy, nazwijmy ją… ładna. Ładna na tyle, że idąc z nią ulicą masz zagwarantowane zatrzymywanie samochodów kiedy chce przejść w niedozwolonym miejscu, przepuszczanie drzwiach gdy sąsiad idzie z żoną i dziećmi (jakim śmieciem trzeba być żeby tak upodlić się dla kobiety?) oraz wiele innych… „przypadków”. Po tym jak się kochaliśmy, Pani jeszcze całkiem naga, zapytała mnie – „posłuchaj, ja Ci się chyba nie podobam?” „Dlaczego?” „Odkąd się poznaliśmy nie powiedziałeś mi ani razu, że ładnie wyglądam”. „Bo mało interesuje mnie jak wyglądasz. Pięknych kobiet jest wiele”. „To po co Ty się ze mną właściwie spotykasz skoro Ci się nie podobam, dlaczego do mnie napisałeś”? „Bo wydawało mi się, że masz cholernie inteligentne oczy”. „Co to znaczy?” „To znaczy, że interesuje mnie Twoja dusza, a nie ciało”. Widzę jak laska zaczyna mieć na twarzy rumieniec. „Dobrze splażowany królik” mówisz sobie w myślach. „Niemlodyy, nikt mi nigdy czegoś takiego nie powiedział”.
      Jakiś czas później Pani zrobiła coś co całkowicie rozwaliło moją chęć czegokolwiek do niej. Pierwszym testem na to czy kobieta jest w stosunku do Ciebie szczera i poważna to fakt, czy będąc z Tobą odpowiada na IOI innych gości – patrzy się na nich, uśmiecha etc. Pani złapała odpowiedni Focus na mnie. Zjebała natomiast przy teście numer dwa – na ulicy  mijał nas bardzo drogi samochód. Pani zatrzymała się i odwróciła za nim. Poczułem jak odpycha mnie od niej. Być może był to shit test być może odruch. Oczywiście w tamtej chwili nie dałem po sobie nic poznać ale wiedziałem, że to już koniec. Znam ten kobiecy odruch i - zaprawdę powiadam Wam – z koorwy partnerki do życia nie zrobisz. Próbowałem i życie mnie „wyjaśniło”.
      Numer już dawno skasowany.
      Czas znów wybrać się w Himalaje 
      Baw się procesem,  zrozum go, poznaj realia, nie wal głową o ścianę, oczekuj tylko najlepszych rezultatów, kompromisy zostaw dla innych – żyj jak chcesz.
       
      [1] „Ślepnąc od świateł”
      [2] „Her” – film z 2003 roku - Samotny pisarz zapoznaje się z nowo zakupionym systemem operacyjnym, który ma zaspokoić wszystkie jego potrzeby. https://www.filmweb.pl/film/Ona-2013-646395
      [3] „Najpopularniejsza mobilna gra świadczy o tym, że w pandemii mamy duży problem z miłością” https://polygamia.pl/najpopularniejsza-mobilna-gra-swiadczy-o-tym-ze-w-pandemii-mamy-duzy-problem-z-miloscia,6629026621754304a
      [4] “Meeting online has become the most popular way U.S. couples connect, Stanford sociologist finds” https://news.stanford.edu/2019/08/21/online-dating-popular-way-u-s-couples-meet/
       
    • By tytuschrypus
      Nasza dyskusja rozdzieliła się na dwie części, dlatego postaram się, aby pierwsza z nich była niejako odpowiedzią na drugą. Widzisz, cały problem polega na tym, że Ty oraz lajkujący Cię koledzy nie posiadacie niezbędnej wiedzy dotyczącej metodologii nauk. Nie dziwię się - to są rzeczy, których nie znajdzie się w memach, infografikach i redpillach, o których nie znajdzie się wiele na YT - żeby mieć tę wiedzę, trzeba mieć odpowiednie wykształcenie, przeczytać odpowiednią ilość prac naukowych itd. To jest taka podstawa, mapa, która pozwala Ci potem poruszać się w realiach publikacji naukowych i umieć je selekcjonować. Część z rzeczy, o których napisze to są podstawy dostępne od pierwszego roku i jeśli tylko ktoś nie śpi na zajęciach to wie, że piszecie tu - brzydko ujmując - bzdury. Wasze szczęście polega na tym, że nie jest to wiedza powszechna a nieszczęście - że ja akurat skończyłem specjalizację i mam tytuł naukowy z dziedzin, które się tu często porusza. Potem może poproszę moderację o wydzielenie z tego tematu bo warto, żeby ignorancja i pisanie głupot nie triumfowało na takim forum. 
       
      Zacznijmy od podstawy podstaw:
       
      1. Psychologia jako nauka społeczna nie posiada niezłomnych i niekwestionowanych praw w taki sposób, w jaki posiadają je nauki ścisłe - w psychologii wyróżnia się cztery główne nurty (czasem mówi się o sześciu, mi bliżej do tego klasycznego podziału na cztery), cztery duże teorie psychologiczne - psychoanaliza, behawioryzm, psychologia humanistyczna oraz psychologia poznawcza. Każdy z tych nurtów odpowiada na te same pytania dotyczące motorów napędowych ludzkich zachowań w diametralnie inny sposób. Dlatego to są teorie naukowe, a nie prawa. Literatura:
       
      Kozielecki J. Koncepcje psychologiczne człowieka
       
      W tym miejscu na przykład Twój kolega - dyskutant @DuchAnalityk w innym temacie skompromitował się pisząc, że to niemożliwe, że przecież to jest nauka i nie może być takiej nauki, co to jedne twierdzenia przeczą innym, a psychoanaliza to w ogóle nie jest nurt w psychologii - sam więc rozumiesz, że w świetle elementarnej wiedzy z psychologii to są po prostu głupoty, brak podstawowej wiedzy. 
       
      Można wyróżnić więcej szkół psychologicznych:
       
      Najważniejsze nurty (szkoły) psychologiczne
      Gestalt (psychologia postaci)
      psychoanaliza (nurt psychodynamiczny, psychologia dynamiczna) i neopsychoanaliza
      behawioryzm i neobehawioryzm
      psychologia humanistyczna
      psychologia poznawcza
      psychologia ewolucyjna
      neuropsychologia
      psychologia społeczna
      psychologia polityczna
      psychologia kulturowa
      psychologia tłumu
      psychologia międzykulturowa
      psychologia transpersonalna
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia#Najważniejsze_nurty_(szkoły)_psychologiczne
       
      Jak pewnie zdążyłeś zauważyć, psychologia ewolucyjna jest tylko jednym z licznych podejść do wyjaśniania przyczyn działania człowieka. To nawet nie chodzi o to, że te szkoły ze sobą walczą - po prostu psychologia to jest stosunkowo młoda dziedzina i jedne teorie ustępują innym jako lepiej weryfikowalne, lepiej wyjaśniające te same zjawiska albo po prostu bardziej modne, bo zmienia się paradygmat. Literatura (nie jedyna, ale pisana prostym językiem):
       
      https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/6556/1/05_Ewa KUZIONKO.pdf
       
      Ta wielonurtowość i przez to relatywizm w naukach społecznych to jest właśnie coś, czego jako zwykli internetowi szperacze tacy jak @2macz, @DuchAnalityk czy Ty nie rozumiecie, bo nie macie do tego wystarczającej wiedzy. To widać. Czytacie coś, czytacie, widzicie linki do naukowych pozycji i myślicie a potem mówicie głośno: "No popatrz! Przecież tak twierdzi NAUKA, to jest PRAWDA! Tak mówi PSYCHOLOGIA!". A guzik, bo to jest tylko jeden z licznych głosów w psychologii. Wrzuciliście jak biblię klasyczne pozycje Bussa (oczywiście nie znalezione samemu, tylko przeklejone od ludzi, którzy wcześniej zrobili to zaraz), a ja równie dobrze mogę wam wrzucić pozycje związane z behawioryzmem Skinnera czy jeszcze Skinnera i handlujcie z tym. I taką listę można stworzyć dla każdej ze szkół. To, że wy wierzycie w jedną a nawet o zgrozo myślicie, że psychologia to jest jedna nauka i ma twarz psychologii ewolucyjnej to jest ignorancja, właściwa dla tzw. googlaczy. 
       
      2. Psychologia ewolucyjna to nie ostateczna odpowiedź - to wynika z powyższego, ale warto jeszcze nakreślić tło. Mianowicie ewolucjonizm w naukach społecznych to zjawisko dawno minione, które wykopują obecnie głównie zapaleni redpillowcy. Podstawy możesz przeczytać tutaj:
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(nauki_społeczne)
       
      To jest właśnie zabawne, bo nawet nie macie świadomości jak to co piszecie świadczy o waszej niewiedzy na temat dyscypliny, o której piszecie. Ja nie muszę tego robić, bo to się już dawno dokonało. Zachęcam do przeczytania, zacznijcie od A Critique of Evolutionary Psychology, artykułu Ganonna, a potem na przykład:
       
      Brendan Wallace, Getting Darwin Wrong: Why Evolutionary Psychology Won't Work
       
      Eds Hilary Rose, Steven Rose. Johnathan Cap, Alas, Poor Darwin: Arguments Against Evolutionary Psychology (pozycja, z którą zgadza się wielu neurobiologów, którzy mają sporo "ale" do psychologii ewolucyjnej)
       
      Robert C. Richardson, Evolutionary Psychology as Maladapted Psychology
       
      A najlepiej od czegoś na waszym poziomie: https://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_evolutionary_psychology - kto wie, może odkryjecie jakąś nową fascynację na gruncie psychologii? Może neobehawioryzm?
       
      P.S. W dalszym ciągu ciekawi mnie źródło Twojej ułomności @DuchAnalityk w oznaczaniu rozmówców - powiedziałbym, że nawet trochę fascynuje.
       
      3. Podsumowanie
       
      Ponieważ trochę szkoda mi czasu, żeby wyważać otwarte drzwi to na tym poprzestanę natomiast mam nadzieję, że teraz masz świadomość, dlaczego to jak wpadacie i wrzucacie bibliografię z jednej z X szkół psychologicznych jako prawdę objawioną wygląda groteskowo i śmiesznie dla kogoś, kto ma pojęcie na ten temat. Wpadacie po X latach i odkrywacie coś, co w psychologii dawno zostało przyjęte, potem skrytykowane, przerzute, wyplute i ustąpiło innym, ale młodzi fani redpill z zapałem oglądają filmiki z YT jak religię.
       
       @2macz - widziałem w innym temacie, że sobie nabyłeś coś Unwina - to jest równie zabawne. Pomijając, że o badaniach Unwina jest osobny temat:
       
      To właśnie jest identyczny case. Badania, przeprowadzone w wiadomy sposób dla ludzi, którzy znają odrobinę nie tylko antropologię kulturową, ale jej historię tak jak np. @Krugerrand, w czasach, kiedy ta dyscyplina niemalże raczkowała i obowiązujący paradygmat jest dawno inny, a tamte badania przemielone i zapomniane, teraz w oczach specjalistów z YT i googlaczy takich jak Ty urastają do rangi twardej, objawionej, ścisłej wiedzy badawczej. 
       
      Na swój sposób zabawne. 
       
      Chłopcze, żeby nam nie umknęło - korzystając z wyszukiwania obrazem wskazałeś podobny wykres na dowód jakiejś tezy, zapytany o źródło wkleiłeś artykuł, w którym go... nie ma. Przecież to żałosne.
    • By Chadeusz
      Serwus! Po kilkudniowej obowiązkowej przerwie od forum wracam ze świeżym tematem. Pewnie pamiętacie głośny eksperyment pt. "Projekt Klaudiusz". Jeden z użytkowników Wykopu postanowił go powtórzyć i można go śledzić pod tagiem #chadeusz.
       
      Eksperyment zaczął się niecałe 18 godzin temu, ale już widać pierwsze efekty. Wrzucam kilka screenów, resztę możecie na bieżąco sprawdzać pod linkiem 
      https://wykop.pl/tag/chadeusz/. Użytkownik, który przeprowadza eksperyment co jakis czas wrzuca nowe screeny z rozmów z Paniami z Tindera.
       

       

       
       

       

    • By Dellinger
      Poznałem na tinderze 24 latke. Sam mam ponad 40 ale dobrze wyglądam i sprawiam wrażenie zawodowo i finansowo ustawionego co jest też prawdą. Nieskromnie to zabrzmi ale laski się oglądają. 
      Jestem w związku więc umawiam się też z dziewczynami nie pokazującymi twarzy licząc na to że są w związkach. 
      Ta okazała się ładna i zgrabna. 
      Wypiliśmy po proseco i zabrałem ją do hotelu. Była przygotowana na sex: pończochy itd. I było super. Na prawdę zaskakuje mnie to co te młode dziewczyny teraz potrafią. Jeszcze mi napisała że było super itd. A było na prawdę super i nie sądzę żeby udawała. Jak idealnie dobrana para do przygodnego sexu. 
      Ciekawa rzecz że przyznała mi się że nie podała mi prawdziwego imienia ale ok - w końcu chodziło o sex. Też myślalem ze kogoś ma ale zaprzeczyła chociaż spieszyła się do domu na 21. Ok... 
      Chciałem umówić się kolejny raz, też do hotelu a ona pyta mnie "a co ja z tego na dłuższą metę będę mieć?" 
      I tu moje pytanie. Czy to tak jest ze wyczuła kasę i stwierdziła że cos więcej chce? 
      Rozumiem że jak pisze "o dłuższej mecie" to nie chodzi jej o 200 zł. 
      Oczywiście nie odpisałem. Może się zreflektuje i wróci do tematu spotkania bez wstępnych warunków. Ale tu pytanie czy to kontynuować? 
      I tak obiektywnie to z mojego pkt widzenia sponsorowany związek z taką kotka ma jak najbardziej sens. Zwłaszcza że nie chce mi się ciągle uganiać za nowymi. A ta jest super. 

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.