Jump to content

Badoo, Sympatia, Tinder - poradnik - online dating w pigułce - manual - pytania i odpowiedzi


Recommended Posts

Oglądałem ostatnio kilka filmików o seryjnych zabójcach z czasów PRL i to było typy naprawdę ciężkie plus mało urodziwe, cześć z nich frustracja seksualna pchała do mordowania, ale mimo wszystko każdy z nich mial żonę. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 5.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

TL;DR Online dating na portalach randkowych to bardzo popularny sposób na poznawanie kobiet. W poniższym tekście postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na temat algorytmu powyższych d

Za niskie smv. 

Zamiast głaskać się po jajkach i jeden drugiego przekonywać jakie te babsztyle są zjebane, bo nie chcą takich fajnych chłopaków... spróbuj najpierw jeden z drugim uczciwie odpowiedzieć sobie na p

Posted Images

2 godziny temu, BumTrarara napisał:

A co Ci przeszkadza?

 

No chyba wyraźnie napisałem "gdybym był dziewczyną", bo to rynek zarezerwowany dla kobiet, a w gejowskich środowiskach nie mam zamiaru się obracać i to jeszcze za dużo mniejsze pieniądze.

 

2 godziny temu, Kapitan Horyzont napisał:

Nie do końca mi się to spina, skoro tak łatwo zarobić kilkanaście tysi za zwykle rozmowy, to co robią u mnie w pracy te stosunkowo młode laski, firma za przekładanie papierów płaci słabo? 

Większość dziewczyn nie ma pojęcia jak w praktyce może wyglądać zarobek na seks workingu i jakie za tym idą pieniądze. Ja też sobie nie zdawałem sprawy, dopóki nie zacząłem mieć w znajomych osoby, które zajmują się tym na poważnie.

 

5k za rozmowę dostaniesz jak będziesz miał dobrze rozbudowany profil ze zdjęciami filmikami itd, dopiero wtedy jak jakiś simp już sobie poogląda i się napali, to możesz na pw dostawać takie oferty.

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Anonim84 napisał:

 

 

Ciężko, żeby sytuacja na rynku była inna, jak faceci się tak zachowują, płacą grubą kasę nawet za zdjęcia, za dostęp do filmików "premium" i innego gówna. Mężczyźni i kobiety mają potrzeby seksualne jakieś tam, więc nie rozumiem, dlaczego to my mamy płacić. A później byle pindzia otyła, przeciętna, głupia uważa się za ósmy cud świata.

Niestety takie rzeczy są na porządku dziennym. Nawet całkiem w miarę chłop poniża się i płaszczy przed zwykłym ulańcem stawiając kobietkę na piedestale. Później taka sobie myśli, że skoro mam tylu adoratorów widocznie piękna jestem. Chce więcej i patrzy jedynie na facetów 9/10 lub 10/10.

Płacenie za filmiki bądź zdjęcia premium przez chłopów jest całkowitym niezrozumieniem. W necie pełno wszystkiego jest zupełnie bezpłatnie.

 

22 godziny temu, Arthur Morgan napisał:

Dużo facetów jest zdesperowanych. A desperacja jest najgorsza. Mam takiego typa Ukraińca w pracy. Cały czas próbuje zarywać do jakiś dziewczyn. Wyrwał jedną.. kręcili ze sobą przez tydzień i go olała a on wielce zakochany i nagabywał ją że ona musiała go wszędzie poblokować. Mówiłem mu z chłopakami żeby się ogarnął , przestał do niej wypisywać i nie spermił a on dalej swoje.

Chłop aż za bardzo zdesperowany. Już po jednym koszu warto pójść dalej i szukać kobietki co się nami zainteresuje. Takie nagabywanie i namolne podejście faceta najgorsza rzecz gdyż chłop nie umie się pogodzić z porażką i nie zdaje sobie sprawy, że nic na siłę skoro druga strona się kontaktować nie chcę.

11 godzin temu, ManOfGod napisał:

Oglądam właśnie "Człowieka z Blizną" Tony to mógłby dać kilka rad w tym temacie :) 

Też obejrzałem wczoraj bo leciał w TV :) Tony Montanta filmowy ma grę takiego prawdziwego faceta z jajami. Konkretny i bezczelny chłop, a taki ma większe na zapoznanie większej ilośći kobiet.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Brzęczyszczykiewicz napisał:

 

Sorry za offtop ale jak Ci się w końcu udało wstawić "embedded" video? widziałem, że nie za 1. razem 

Kombinowałem z kodem, a wystarczyło wkleić do posta sam link i chwilę odczekać. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Chciałem sobie założyć profil tak wstępnie tylko żeby poprzeglądać, jako Bill Gates to wywala, że "nazwa użytkownika jest już zajęta" 😝

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Strażak napisał:

jako Bill Gates to wywala, że "nazwa użytkownika jest już zajęta" 😝

A co, Bill nie ma prawa do miłości? Zdaje się, że rozwiódł się z Melindą to teraz grasuje w internecie.

Link to post
Share on other sites

Powrót do Tindera bo mi przychodzi sms kod do zalogowania się :) Trochę par jest. By nie było tak kolorowo ghosting też już doświadczyłem haha

Link to post
Share on other sites

Tinder mi zaczął działać, sms kod do logowania przychodzi. Parę matchy nawet się pojawiło :) Widziałem na portalach randkowych Ukrainki. Niektóre,  o ile są profile prawdziwe naprawdę urode i figure mają na wysokim poziomie, trzeba Ukrainkom to przyznać. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 20.06.2022 o 21:33, Spokojnie napisał:

Tu kolejny test, normalny gościu uzyskał 3,7% skuteczności na Tinderze (na 8.000 dostał tylko 290 matchy).

 

A to podobno mężczyźni są wzrokowcami i lecą na wygląd, zboczeńcy panie takie nie "som" :lol:

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, nowy00 napisał:

Widziałem na portalach randkowych Ukrainki. Niektóre,  o ile są profile prawdziwe naprawdę urode i figure mają na wysokim poziomie, trzeba Ukrainkom to przyznać. 

Z tymi Ukrainkami to ostrożnie. Jako, że moja w ciąży, parę razy byłem z nią u lekarza obczaić młodego na usg. Opowiadał, że z tymi Ukrainkami to maskara teraz jest, przychodzą do niego, zagląda do nich, a tam rzeczy co od 20 lat nie widział. I to młode dziewczyny czasem, w ogóle do lekarzy nie chodziły. Pruły się pewnie bez gumek, nie jedna syfa jakiegoś złapała i nic z tym nie robiła.

  • Like 2
  • Sad 3
Link to post
Share on other sites

Czasem mam wrażenie, że ta cała gonitwa za kobietami jest bez sensu. A nawet nie czasem - bo coraz częściej.

Mimo, że mam myszkę od jakiegoś czasu, znajduje się ona tak jakby "obok", jako dodatek do życia.

 

Dużo bardziej wole poczytać, potworzyć coś dla mnie wartościowego. Spędzić czas samemu, a nie te tindery czy inne śmieci.

Czasy randkowania f2f zaczynają odchodzić do lamusa - teraz bez gadki+wyglądu+siana jest się przesuwanym w lewo od razu.

 

Czy nam się to podoba czy nie - takie są realia.

 

A naprawdę przyjemnie jest posiedzieć w półcieniu, po południu z zieloną herbatą przy dobrej lekturze w altance, gdzie jesteśmy sami i nic nam d*py nie truje. Telefon OFF, znajomi OFF, i laska OFF. Nie pasuje im to - ich problem, bo to w końcu ich oczekiwania.

 

Wiadomo, mam laskę więc z niej korzystam, ale nie mam na to parcia - często nawet dziewczyna ma większe niż ja.

Ale jest też druga opcja - mogłem dostać świra. Czego nie wykluczam, hehe.

  • Like 8
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Pietryło napisał:

Z tymi Ukrainkami to ostrożnie. 

Jeśli chodzi o choroby weneryczne wówczas z kobietami ze wschodu warto uważać. Jednak mi chodzi o sprawę, że te Ukrainki z wyglądu wizualnie reprezentują wysoki poziom. Określam tylko książkę po okładce czyli po zdjęciach pań ze wschodu :) O reszcie nie chcę mówić gdyż może być syf, kiła i mogiła. 

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Cham Niezbuntowany napisał:

A naprawdę przyjemnie jest posiedzieć w półcieniu, po południu z zieloną herbatą przy dobrej lekturze w altance, gdzie jesteśmy sami i nic nam d*py nie truje. Telefon OFF, znajomi OFF, i laska OFF. Nie pasuje im to - ich problem, bo to w końcu ich oczekiwania

Mam aktualnie taki paradoks i pracuje nad nim, bo miałem tak jak Ty - oczekiwałem spokoju od wszystkich i właśnie czytania książki na hamaku z dala od wszystkiego, relax, chillout. No ale miałem też partnerkę. Ale jak jej nagle nie ma, to jakaś pustka. 

 

Godzinę temu, Cham Niezbuntowany napisał:

ale nie mam na to parcia

Chciałbym dotrzeć do takiego etapu. Teraz bogatszy w wiedzę, może się uda. Ale czuję, że długa droga przede mną (prawie 30 lat białorycerz here). 

 

Godzinę temu, nowy00 napisał:

Ukrainki z wyglądu wizualnie reprezentują wysoki poziom.

Ale one też już są tego świadome, przynajmniej te over 28 lat, także nie jest tak łatwo jak na samym początku. Znam 2 gości którzy załapali się na takie związki, ale nie znam ich dalszego losu, bo razem pracowaliśmy (wolontariat) zaraz po rozpoczęciu wojny. W sumie ciekawe jak im tam się wiedzie 🤔

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Pietryło napisał:

Z tymi Ukrainkami to ostrożnie. Jako, że moja w ciąży, parę razy byłem z nią u lekarza obczaić młodego na usg. Opowiadał, że z tymi Ukrainkami to maskara teraz jest, przychodzą do niego, zagląda do nich, a tam rzeczy co od 20 lat nie widział. I to młode dziewczyny czasem, w ogóle do lekarzy nie chodziły. Pruły się pewnie bez gumek, nie jedna syfa jakiegoś złapała i nic z tym nie robiła.

Opowieści z krypty..

Fuj.

 

Ile to jeszcze podobnych historii by nam ginekolodzy by opowiedzieli.. 

 

Ps. Całe szczęście że polki takie religijne i nie pruły/prują się jak stary sweter. 

 

Baby mają wszystkie jeden mindset, jeden syf w głowie i między udami.

 

Zaglądać nie trzeba, o przebieg nigdy nie pytać 

 

 

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, PyrMen napisał:

Opowieści z krypty..

Fuj.

 

Ile to jeszcze podobnych historii by nam ginekolodzy by opowiedzieli.. 

 

Ps. Całe szczęście że polki takie religijne i nie pruły/prują się jak stary sweter. 

 

Baby mają wszystkie jeden mindset, jeden syf w głowie i między udami.

 

Zaglądać nie trzeba, o przebieg nigdy nie pytać 

 

 

No dokładnie, opowieści z krypty:D 

No już tematu nie drążyłem, ale z jego wypowiedzi wynikało jak by miał porównanie, Polki a Ukrainki, stwierdził że od lat takich zaniedbań nie widział.

  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Ja to nie wiem gdzie te laski poznawać. W robocie tylko samotne mamuski się mną interesują here 28 xD tinder spróbowałem to miałem tam kilkadziesiąt par póki tinder nie uciął ki zasięgów. Były jakieś umówione spotkania i częsc skończyła się ghostowaniem albo brakiem czasu czy już. W pewnym momencie nawet moja niechęcią. Ogólnie po roku czasu po rozpadzie LTR sprawdziłem z ciekawości rynek matrymonialny w pl jeśli chodzi o te aplikacje i według mnie trzeba większego pawiana zgrywać jak kiedyś. Laski mają za duży wybor, to co kiedyś działało Teraz już nie ma prawa bytu. Ogólnie odechciało mi się znów podbijać bo i tak zawsze trafi się większa ryba. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, szakal666 napisał:

rynek matrymonialny w pl jeśli chodzi o te aplikacje

Tam raczej laski do LTR nie znajdziesz. Potwierdzam, że jest hardcore ogólnie. Mam pogląd jak to wyglądało kiedyś i jak wygląda teraz. Katastrofa 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Szczerze polecam każdemu usunąć apki randkowe, szkoda czasu na to. Chyba że masz w kur*e siana / jesteś chadem i chcesz się pobawić stukając lalki to tak. Nie znajdziecie tam nikogo normalnego, 99% dziewczyn to albo młode matki, albo grube rury, albo atencyjne kure*ki ( fakt faktem ładne :D  ) które szukają ch*j wie czego.

Tak dla kontrastu: Na żywo dziewczyny 7/10 dobrze na mnie reagują, zainteresowanie jest, ostatnio nawet opisywałem w dziale Nofap jak dziewczyny same zaczęły mnie podrywać. A na tinderze? XD Przeciętna 5/10 stawia mi warunki i odpisuje z łaską 1 słowem, bo przecież księżna nie będzie się rozpisywać takiemu frajerowi jak ja :DDD

Szkoda czasu, serio.

  • Like 7
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, szakal666 napisał:

Ja to nie wiem gdzie te laski poznawać.

A masz jakiś swoich ziomów, gdzie można jakiś wypad zrobić? Na imprezę, albo inne wydarzenie? Teraz są wakacje, może gdzieś na kąpielisko w okolicy?

 

No ja nie mam porównania, z aplikacji korzystałem w 2014-2016, masę dziewczyn tak poznałem, muszę sprawdzić z ciekawości jak to z tym jest teraz. Wspomniałem wcześniej, że często gęsto nie miałem problemów z załatwieniem numerów telefonu czy fb, może ta moja facjata to więcej niż 5/10 jakie sobie daje... Choć raz byłem wystawiony;D

Efekty miałem też jak poznałem dziewczyny podczas tego jednego roku kiedy studiowałem, a potem to rzuciłem. Po 3 latach się odezwałem, ale mnie pamiętały z jedną już ostro szło.

No i imprezy, puki ziomy się nie rozpadły (teraz to praktycznie nie mam żadnego), to się chodziło na balety, parę dziewczyn też się tak poznało.

Ogólnie widzę, tak z perspektywy czasu, że potrafiłem sobie stworzyć idealne okazje... Szkoda, że wtedy nie umiałem ich wykorzystać.

7 godzin temu, szakal666 napisał:

Ogólnie odechciało mi się znów podbijać bo i tak zawsze trafi się większa ryba. 

Jak czujesz zniechęcenie, czy coś w tym stylu, to proponuję sobie zrobić przerwę trochę, choćby 2 tygodnie. Pamiętam po sobie jak byłem zniechęcony z uciągniętą mordą, to wtedy to się nic nie zrobi konkretnego.

Edited by Pietryło
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dzisiaj przeglądając youdupe wyświetliła mi się reklama kanału "psychologia relacji". Występowała w niej jakaś młoda kobieta, która pokazywała, że po założeniu konta na profilu randkowym w ciągu kilku dni napisało do niej ponad 800 mężczyzn. Zapewniała w niej, że po wykupieniu kursu będziesz tym jednym szczęściarzem z kilku tysięcy, któremu panna łaskawie odpisze na wiadomości.

 

Zacząłem szukać linka do reklamy, ale znalazłem tylko jakąś pokrewną reklamę kręconą przez tą samą ekipę https://www.youtube.com/watch?v=pmhmpvVsZHc

 

Tutaj znowu typ sprzedaje niby jakąś magiczną metodę jakie teksty walić, żeby wybić się spośród setek/tysięcy kandydatów i dostać wiadomości zwrotne. 

 

 

Nie wiem, czy bardziej smutne jest, czy obrzydliwe, że o jakimś równym traktowaniu w relacjach damsko męskich nie ma mowy i trzeba naprawdę stanąć na rzęsach, żeby dostawać wiadomości zwrotne od przeciętnych kobiet, no przynajmniej w internecie. 

 

Skoro sytuacje w reklamach pokazują otwarcie jakieś hieny, gdzie kobieta mówi, że dostaje 1000 wiadomości w ciągu kilku dniu i chce zarobić na przehandlowaniu magicznych tekstów na podryw, żebyś miał szanse poznać kogokolwiek, to musi być już naprawdę źle.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Marek Kotoński
      Bracia, na studiach zaczynają się konkretne projekty, trzeba robić ankiety, np. o związkach. To trudne znaleźć kogoś, ale przecież nie trudne dla nas, osób które na szukaniu szczęścia w necie zjadły zęby
       
      Pomożecie mi czasem? Nie ukrywam że takie osoby mogą liczyć na moją wdzięczność.
       
      Im lepiej i szybciej zrobię takie zadania, tym większa szansa że skończę studia, co przełoży się na znaczny wzrost szacunku do naszej społeczności. Pamiętacie te tysiące wpisów że słuchacie kretyna bez matury, bo pewnie sami jesteście na jego poziomie? O ile lepiej będzie brzmiało, że czytacie psychologa?
       
      Reasumując - proszę o waszą pomoc. Jaka to będzie pomoc, dowiem się niebawem, może jeszcze dziś i będę tworzył na ten temat wątki. Z góry dziękuję.
    • By deleteduser127
      Drodzy Bracia Samcy, czytam sobie z zaciekawieniem i zdziwieniem o Waszych relacjach, randkowaniu i skoro jestem na tym forum, poproszę Was o opinie, uwagi lub whate’er. Opis jak poniżej: jestem kilka miesięcy po rozstaniu z facetem. Związek kilkuletni - rozkład pożycia tak to nazwijmy ładnie 🙂 Po ogarnięciu swoich spraw prywatnych, spróbowałam kilka razy umówić się na spotkanie w męskim towarzystwie- nawiązane w oparciu o jakieś wspólne zainteresowania, etc. Nie korzystam i raczej nie zamierzam korzystać z wszelkiej maści portali randkowych. Chyba jestem starej daty i nie chce się czuć jak na targu niewolników czy towar w katalogu. Szkoda mi czasu i energii na takie zagrywki. Wole pobiegać, poćwiczyć ciało czy naukę hiszpańskiego 😆 I oto jak skończyły się moje przygody: Spotkanie nr 1 - jakiś drink nad Wisła- wcześniejszy kontakt epistolarny, jakieś flow w rozmowie. Po spotkaniu w facecie budzi się pruderyjność - dowiaduje się, ze ubieram się zbyt sugestywnie 😂 Hmmm skórzane spodnie, marynarka i obcasy. Rozbawiło mnie to wiec szkoda mojego czasu. Spotkanie nr 2 - jakiś spacer letnia pora. Rozmowa z kolega z branży, gdy się ulokowaliśmy na bulwarach - widzę zw koles jakiś pobudzony dziwnie i zbacza w rozmowie w kierunku „erotomana gawędziarza”. Widoczna erekcja. Jestem w szoku i kończę spotkanie. Po jakimś czasie dowiaduje się, ze kolega ma partnerkę ale szuka tej innej gałęzi. Kontakt urwany- szkoda mi tylko jego kobiety. Spotkanie nr 3 - jakieś kino- za które płace ja. Po seansie widzimy się drugi raz na wieczornym spotkaniu. Facet po spotkaniu dokonuje projekcji w swojej głowie-zaczyna się od męczących SMS z rana po próby dzwonienia jak jestem w pracy itd. Gdy zawracam mu uwagę, ze ma to znamiona stalkingu- dowiaduje się, ze odrzucam jego uczucia. Hmmm zabawne dla mnie bardzo. Spotkanie nr 4 - umawiam się z kolesiem na bieganie. Okazuje się, ze Pan ma problem nawet z marszobiegiem. A niby aktywny na tym polu. Okey zdarza się. Ale po co kłamać?? Jak mu zwracam uwagę na to-Pan biegacz rozzłoszczony, rozpoczyna serie inwektyw w moja stronę. I najzabawniejsza uwaga- ze ja kastruje mężczyzn bo jak go poznałam miałam szpilki 12 cm. 🤣🤣🤣 Ehhh czuje się totalnie jakbym grała role w czeskim filmie. Nie wiem czy to esencja życia czy inna przypadłość. I wy narzekacie na kobiety, etc. Rozumiem ale jak to wytłumaczyć. Nie wiem  z czego to wynika. A ciekawi mnie przyczyna  strasznie. Uważam się za osobę wymagająca jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie. I nie o wygląd tu chodzi ale osoba musi być interesująca, mieć pasje, stawiać na swoj rozwój. Ja taka jestem i oczekuje wzajemności. Ale może mnie Panowie uświadomicie z czego to wynika?? Męska psyche mi obca. Przy takich doświadczeniach - ja wole skupić się na sobie bo szkoda czasu na rozhisteryzowanych Panów. Ps. Przepraszam za potok składniowy - przeglądarka w tel ma swoje ograniczenia, słownik także. 🙂
    • By Gixer
      Witam,
       
         Ostatnio wyskoczył mi w YT gość mówiący o relacjach z kobietami itp.
      Od razu można było przejść do darmowego treningu.
      Przesłuchałem i nawet ciekawie prawi. Oczywiście jak to bywa w tego typu "biznesie" ciągłe sugestie że to tylko łyżeczka wiedzy że musisz się jeszcze sporo dowiedzieć itp.
      Tutaj moje pytanie czy ktoś kupił szklenie i przerobił ?
      Koszt w okolicy 500zł więc nie biedronka ale z drugiej strony sukcesów na horyzoncie brak a szkolenia kosztują...
    • By niemlodyjoda
      Pierwsze rzeczy Kubuś, pierwsze rzeczy, nie wolno nigdy niczego udawać, trzeba wejść w prawdę. Prawda to wielkie, otwarte, piękne drzwi. Mówię Ci, przed nimi jest ugór, błoto ale jak się wejdzie do środka jest się w skarbcu całym ze złota [1]
      „Ślepnąc od świateł”, Dario mówi do Kuby, scena kilka chwil przed zastrzeleniem „Stryja”
       
      Bracia,
      chciałbym aby z tego krótkiego tekstu każdy wyciągnął, odpowiednie dla siebie, wnioski. Dla siebie – nie dla innych, sąsiada czy kolegów. Proszę też aby w tym temacie nie bluzgać, nie psioczyć i ogólnie trzymać poziom. Tekst nie jest po to aby wzbudzić nienawiść ale żeby zrozumieć pewne prawidła i zachowania oraz wytłumaczyć dlaczego niektóre aktywności nie przynoszą spodziewanych profitów. Z tego powodu dopisałem do niego część niezwiązaną z suchymi liczbami i testami. Jeśli masz ogarniętą głowę przeczytaj tylko testy (śródtytuły „projekt”) – resztę już znasz. Jeśli jesteś młodym chłopakiem albo czujesz, że po przeczytaniu ich wyników wzbiera w Tobie gniew – przebrnij przez całość.
      Ważne - testy były przeprowadzane na początku tego roku - wahałem się czy publikować ich wyniki.
       
       „Her” 2021? [2]
       
      Zwykle na rankingi najpopularniejszych gier mobilnych patrzymy ze sporym dystansem. Jednak ten przesłany przez Spicy Mobile zaintrygował.
      Firma sprawdziła, które gry mobilne cieszą się aktualnie największą popularnością wśród polskich graczy. Na czele rankingu pojawiły się dwie gry symulacyjne dotyczące... randek: Love Sick dla kobiet i Dream Zone dla mężczyzn.
      Jak wynika z badania Spicy Mobile dotyczącego najpopularniejszych na rynku gier mobilnych, największy zasięg w lutym 2021 roku odnotowały dwie gry symulacyjne dla dorosłych od SWAG MASHA: Love Sick (6,38 proc.) i Dream Zone (6,01 proc.).
      To nie koniec zaskoczeń. Obie gry mają wyższy zasięg niż topowe aplikacje randkowe - Badoo (2,60 proc.) i Tinder (2,36 proc.).
      Mimo że suchy opis sugeruje, że Love Sick jest grą dla kobiet, to i tak częściej grają w niej mężczyźni.
      Romanse, dramy i trzymające w napięciu historie - Love Sick to ogromna kolekcja historii miłosnych w formie gry, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli lubisz interaktywne historie, a przede wszystkim romantyki i historie miłosne z wyborem, to czeka Cię prawdziwa gratka. Poznaj potencjalnych kochanków i zazdrosne rywalki i daj się wciągnąć w oryginalną fabułę romantycznej gry, w której głównymi bohaterkami są kobiety. Poznaj symulację życia, od której nie sposób się oderwać. Nie czekaj, zagraj w grę[3].
       
      Optymalizacja
       
      Odkąd „na poważnie” wszedłem na rynek matrymonialny, a działo się to jakieś 13-14 lat temu i trafiłem na swoich dawnych mistrzów wpoili mi oni pewną zasadę – testuj, testuj i jeszcze raz testuj, a następnie sprawdzaj reakcje. Stąd bywały testy na sympatia.pl z różnymi opisami, kątami ujęcia na zdjęciach oraz odzywkami – nie dotyczyło to oczywiście tylko online game ale także day game. Minęło kilkanaście lat i musze stwierdzić, iż choć warunki zmieniły się o 180 stopni, a rynek matrymonialny w Polsce stał się mega trudny dla lokalsa, testy pozostają nadal jedną z najciekawszych rzeczy jakie dany osobnik może zrobić aby zoptymalizować swoje SMV i odpowiedzieć sobie jaka obecnie sytuacja panuje na rynku.
       
      Czy 50% to dużo czy mało?
       
      W 2021 roku aplikacje randkowe – w Polsce Tinder i Badoo niepodzielnie królują na rynku matrymonialnym. Wedle danych w 2017 roku na zachodzie 40% związków powstało w ten sposób [4]. Obstawiam, że upływ czasu oraz pandemia spowodowały, iż w Polsce na rok obecny, z dużym prawdopodobieństwem, należy przyjąć wartość 50%. Można się na to obrażać, można udawać, że tak nie jest fakty są jasne – online dating zaczyna królować. Co to oznacza – dla kobiet nielimitowaną hipergamię, dla wielu facetów trudność ze znalezieniem kobiety do związku, a czasem i nawet do seksu. Nie o tym dziś jednak piszę, a raczej chcę Ci przedstawić wynik trzech „eksperymentów” jakie przeprowadziłem jakiś czas temu. Zgłębiałem nimi trzy zjawiska – chęć kobiet korzystających z aplikacji randkowych na sponsoring, chęć na układ typu trójkąt (mężczyzna, kobieta, kobieta) oraz jak mocno Panie mieszkające nad Wisłą zareagują na czarnoskórego / semickiego faceta. Co z tego wyszło?
       
      Projekt „Wujek Sknerus”
       
      Warunki:
      Typ konta - Tinder Gold
      4 dni – czas istnienia konta
      1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Brak fake persony – zdjęcia bez twarzy / bez sylwetek
       
      Założenia:
      Mężczyzna po 30stce, majętny, poszukuje kobiety 20-32 do układu sponsorowanego. Opis z aluzją, kulturalny, rzeczowy.
       
      Wyniki:
      151 matchy w tym około 30 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 15% skuteczności
       
      Wnioski z rozmów:
      - większość matchy pochodziło od kobiet w wieku 24-28 (kończących studia – pierwsza praca) – sprawdza się teoria, iż Panie w zderzeniu z rynkiem pracy wymiękają
      - drugą, najpopularniejszą, kategorią były studentki – 20-23 – tu sprawa jest prosta – zamknięcie galerii handlowych, barów, klubów etc.
      - bardzo łatwo jest wyczuć czy Pani jest „świeża” w układach czy nie – świeżynka zadowoli się ok 2000 -2500 złotych miesięcznie, Pani znająca zasady gry” ok 4000-6000 złotych
      - pakiet to 1-2 spotkania w tygodniu
      - przypuszczam, że pokazanie fotek również miałoby wpływ na cenę – w dół przystojny w górę zaniedbany
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. reagowało na profil
      - bardzo mały odsetek zawodowych prostytutek – aczkolwiek jestem pewnie, że cześć to call girls / escort
      - przekrój Pań – bardzo różny – od 6-10 SMV (ze zdjęć Tinderowego SMV)
       
      Konkluzja końcowa:
      Za ok 1000 EURO ogarniasz w Polsce „dziewczynę”, która uprawia z Tobą seks 1-2 razy w tygodniu + może z Tobą wyjść gdzie chcesz (to jest dobry test na to czy Pani ma innych sponsorów).
       
      Projekt „Wielokąt”
       
      Warunki:
      Typ konta - Tinder Gold
      4 dni – czas istnienia konta
      1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Brak fake persony – zdjęcia bez twarzy / sylwetek
       
      Założenia:
      Mężczyzna po 30stce i kobieta ok 25 lat, poszukują kobiety 20-32 do 3kąt na stałe. Opis z aluzją, kulturalny, rzeczowy, możliwe wsparcie finansowe
       
      Wyniki:
      68 matchy w tym około 50 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 7% skuteczności
       
      Wnioski z rozmów:
       
      - większość matchy pochodziło od kobiet w wieku 18-21 oraz 28+
      - pierwsza grupa to Julki + młode party chicks Odnoszę wrażenie, iż chodzi o chęć „przygody”.
      - druga – bardzo świadome siebie seksualnie kobiety, cześć w związkach – wydaje mi się, iż tu w grę wchodzą niezaspokojone potrzeby seksualne
      - ilość kobiet zainteresowanych finansowym wsparciem – minimalna – chodziło raczej o seks / przygodę
      - Panie w większości nie próbowały nigdy seksu z inną kobietą (oczywiście trzeba brać poprawkę, że mogła być to ściema)
      - przypuszczalnie pokazanie fotek znacznie podbiłoby konwersję – minimum średnio atrakcyjny mężczyzna i średnio atrakcyjna kobieta usprawniliby proces
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. Reagowało na profil
      - bardzo mały odsetek zawodowych prostytutek – aczkolwiek jestem pewnie, że cześć to call girls / escort
      - przekrój Pań – bardzo różny – od 6-10 SMV (ze zdjęć Tinderowego SMV)
       
      Konkluzja końcowa:
      Znalezienie kobiety „do trójkąta” via Tinder nie jest wcale takie trudne. Przypuszczam, że jeszcze łatwiej byłoby to zrobić pisząc z konta kobiety ze zdjęciem danej osoby. Kasa nie jest do tego jakoś mega potrzebna.
       
       
      Projekt „Afro” oraz „Salladyn”
       
      Warunki:
       2 x 1000 matchy po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      Warunki:
      Typ konta – 2 x Tinder Gold
      2 x 4 dni – czas istnienia konta
      2 x 1000 swejpów w prawo po około 330 w każdym z trzech największych miast Polski (centrum, południe i wschód)
      2 x Boost użyty w pierwszym dniu istnienia konta w godzinach szczytu aby złapać „power” dla profilu
      Fake persona – zdjęcia twarzy + wyrzeźbiona sylwetka
       
      Założenia:
      1. Mężczyzna po 30stce, atrakcyjny (8/10 SMV), wzrost 189 cm, rokujący zawód, czarnoskóry
      2. Mężczyzna w okolicach 30stki, bardzo atrakcyjny (9 lub 10/10), słaby zawód, bardzo ciemna karnacja
      W obu przypadkach opis deklarujący iż może chodzić o seks jednak nienachalny, raczej aluzyjny.
       
      Wyniki:
      1.       349 matchy w tym około 105 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 35% skuteczności
      2.       407 matche w tym około 170 polubień przez kobiety jako pierwsze. Daje to około 40% skuteczności
       
       
      Wnioski z rozmów:
      - brak reguły co do wieku
      - bardzo dużo kobiet, które miały opisy typu „no FwB, No ONS” itp. reagowało na profil
      - bardzo duża korelacja z opisem w języku angielskim / zaznaczeniem że zna hiszpański / angielski / niemiecki / "tandem językowy"
      - bardzo duża korelacja z posiadaniem piercingu / dużych tatuaży / kolorowych włosów
      - bardzo dużo Pań po Erazmusie (wynikło z rozmów)
      - kilka Pań z opisami politycznymi (katolik / konfederacja / PiS – nie pisz)
      - pociągający wzrost dla kobiet to wyżej niż 185 cm – nawet tych około 160 cm  - wynikało z wielu rozmów
      - można spokojnie założyć, iż ok 50% z nich miało już partnera spoza Europejskiego genotypu (głównie Arab jeśli Pani była w UK lub czarnoskóry jeśli we Francji. Te, które miały nie-białych partnerów bez wyjazdu Turcja, Tunezja, Egipt, kilka Brazylia, Hiszpania)
      - Większość Pań na pytanie czy nie ma atrakcyjnych Polaków skoro interesują się zagranicznym mężczyzną odpowiadała „tak” albo „wolę zagranicznych”
      - umówienie się na seks, nawet na 1 randce było… proste
      - Panie miały czas odpisywać w różnych porach dnia i rzadkością był efekt „zawieszenia konwersacji”
      - Panie były bardzo miłe i reaktywne
      - nadreprezentacja najładniejszych kobiet (na warunki Tindera oznacza to najlepsze zdjęcia) - te profile prawie w ogóle nie były lajkowane przez dziewczyny poniżej 7/10 (na warunki Tindera)
       
      Konkluzja końcowa:
      Proponuję wbić sobie powyższą listę „wskazówek” do głowy jako haram  (zakazane, nieczyste) do matchowania na appkach. Dodatkowo – realny facet z większą ilością zdjęć i mogący zdilować sprawę miałby zapewnioną codziennie inną partnerkę do seksu / spotkania.
       
      Ten test wymaga jeszcze czegoś więcej niż suche stwierdzenie faktów ponieważ, niektóre z Pań bardzo mocno obrażały kraj w którym żyją jak i mężczyzn z Polski. Nie mam do nich pretensji, że chcą mieć faceta z innego kraju czy o innej karnacji – zastanawia mnie skąd ta nienawiść? Po co pisać o swoich rodakach „to nie mężczyźni”, „brzydcy”, „odpychający”? No cóż – każdy w życiu dostaje to co sam uwalnia w stosunku do innych – myślę, iż czas „wyjaśni” te panie.
       
      Co możesz o tym wszystkim myśleć?
       
      - możesz udać, że to nieprawda i tego nie widzisz. Wróć do Blue Pilla i bądź szczęśliwy – trzymam za Ciebie kciuki
      - możesz zacząć wyrywać sobie włosy z głowy i twierdzić, iż kobiety są k****i etc. Będzie to świadczyć tylko o Twojej słabości i tym, że nie potrafisz podjąć wyzwania i przyjąć prawdy o rynku matrymonialnym
      - możesz wycofać swoje geny z puli i zostać MGTOW. Jeśli to zrobisz bądź realnym Mężczyzną Idącym Swoją drogą – czyli facetem, który nie nienawidzi kobiet, a świadomie zrezygnował z ich towarzystwa. Bardzo takich ludzi szanuję
      - możesz zrozumieć zasady gry łącząc red i black pilla, przemyśleć to i świadomie poruszać się po rynku matrymonialnym
      - a jeśli masz trochę oleju w głowie to poza powyższym Red Pillowym punktem dorzuć do tego dynamiki socjalne + starych mistrzów PUA. Jeśli nie jesteś obyty z kobietami i teorią social circle będzie to dla Ciebie wspaniały materiał.
       
      Dół czy odbicie?
       
      Kilkanaście lat temu sam byłem sfrustrowany, zły i wściekły. Przecież „jak będziesz dobry na pewno Cię jakaś zechce”. Nie nie zechce. Dowód na to dał mi mój pierwszy w życiu związek zakończony zdradą ze strony dziewczyny. Zacząłem szukać rozwiązania. Znajomy pokazał mi czym jest PUA. Wkręciłem się w prężnie, wtedy, działająca polską społeczność. Czasy „Gry” Neilla Straussa – byliśmy wszyscy w okolicach 25 lat. Z różnych rodzin, różnym wykształceniem, zasobnością portfela, wyglądałem ale mieliśmy z tego mega fun. Cześć włóczyła się po klubach, część działała w day game. Poza pracą nad głową pracować trzeba było nad ciałem. To właśnie wtedy zrozumiałem jak ważny jest wygląd mężczyzny dla kobiet i powiedzenie „ładniejszy od diabła” dotyczy tylko beta-bankomatu. Pojawiła się nienawiść, bo po wypłakaniu swojego na siłowni nagle stałem się dla wielu Pań „interesującym rozmówcą”. To zrodziło nienawiść, która przerodziła się w niechęć i dystans. Pomimo, iż miałem zainteresowanie kobiet, ułożoną grę brało mnie na nie obrzydzenie. Na około pół roku wycofałem geny z puli żyjąc w niezłym mindfucku. Pewien mądry człowiek naprostował mi wtedy głowę mówiąc „albo obrażasz się na świat albo starasz się go sobie ułożyć znając reguły gry”. Tak też się stało.
       
      Po prostu zaakceptuj stan zastany i stwórz najlepszą wersję samego siebie.
       
      Musisz zrozumieć, iż relacje damsko męskie to zatłoczona szerokopasmówka. Ty, będąc chłopakiem 4-7 SMV (większość z nas takimi jest), jedziesz w korku. Pasem uprzywilejowanym, często na sygnale, jadą goście 8-9 i Czady. Możesz więc stać w korku czekając, aż powoli dojedziesz do celu, kiedy będzie Twoja kolej, możesz spróbować wjechać na pas dla uprzywilejowanych z którego szybko wypieprzy Cię policja (czyli kobiece pożądanie, a właściwie jego brak) albo być przebiegły i objechać korek boczną drogą pokazując fucka jadącym uprzywilejowany pasem i zgarniając to, na co masz Focus w życiu.
       
      Stoisz w korku, dajesz się gnoić czy razem ze mną popieprdzielasz terenówką bocznymi ścieżkami aby wygrać wyścig – cokolwiek to dla Ciebie nie znaczy? J  To już Twój wybór  W całej tej sytuacji chodzi o to abyś w odpowiedni sposób zdillował się ze swoim poczuciem odrzucenia, samotności oraz gniewem. Twój wybór czy użyjesz ich do budowania czegoś pozytywnego, negatywnego czy też zakopiesz się do końca życia w smutku i poczuciu bycia gorszym. To jest właśnie piękne w życiu – to nie kobiety, los czy cokolwiek decyduje o tym czy będziesz szczęśliwy czy nie. Być może nigdy nie odnajdziesz tego czego szukasz, być może tego nie osiągniesz ale bardzo często sam proces pogoni króliczka jest dużo ciekawszy od jego złapania.

       
      PS Kobiety spuszczały mnie w kiblu wielokrotnie. Nasłuchałem się o tym, że jestem za niski, za wysoki, za gruby, za chudy, za biedny itp. Szczerze powiedziawszy nauczyłem się mieć to w dooopie i jest mi z tym dobrze. Różne inne "przygody" nie zmieniył mojego zdania o kobietach – po prostu je lubię co nie oznacza, iż nie rozumiem zasad gry i ich bezwzględności – a kobieca bezwzględność jest o wiele gorsza od męskiej.
       
      Pisząc ten tekst patrzę sobie na przeszkloną ścianę z której mam fantastyczny widok na zieleń i miasto w którym żyję. Jeśli dobrze przypatrzyłbyś się szybie odnajdziesz tam odbite dwie, kobiece, dłonie. To pamiątka po pewnej Pani, która mnie odwiedziła. Idąc do łazienki, na lustrze, znajdziesz odbite kobiece usta – to pamiątka od innej kobiety. Na kanapie leży bluza, która pachnie kobiecymi perfumami. Jestem chyba uzależniony od takich detali – dają mi poczucie… przyjemności.
       
      Przyjemności nie daje mi jednak ostatnia historia. Pani 24 lata, całe... kilkanaście lat różnicy, nazwijmy ją… ładna. Ładna na tyle, że idąc z nią ulicą masz zagwarantowane zatrzymywanie samochodów kiedy chce przejść w niedozwolonym miejscu, przepuszczanie drzwiach gdy sąsiad idzie z żoną i dziećmi (jakim śmieciem trzeba być żeby tak upodlić się dla kobiety?) oraz wiele innych… „przypadków”. Po tym jak się kochaliśmy, Pani jeszcze całkiem naga, zapytała mnie – „posłuchaj, ja Ci się chyba nie podobam?” „Dlaczego?” „Odkąd się poznaliśmy nie powiedziałeś mi ani razu, że ładnie wyglądam”. „Bo mało interesuje mnie jak wyglądasz. Pięknych kobiet jest wiele”. „To po co Ty się ze mną właściwie spotykasz skoro Ci się nie podobam, dlaczego do mnie napisałeś”? „Bo wydawało mi się, że masz cholernie inteligentne oczy”. „Co to znaczy?” „To znaczy, że interesuje mnie Twoja dusza, a nie ciało”. Widzę jak laska zaczyna mieć na twarzy rumieniec. „Dobrze splażowany królik” mówisz sobie w myślach. „Niemlodyy, nikt mi nigdy czegoś takiego nie powiedział”.
      Jakiś czas później Pani zrobiła coś co całkowicie rozwaliło moją chęć czegokolwiek do niej. Pierwszym testem na to czy kobieta jest w stosunku do Ciebie szczera i poważna to fakt, czy będąc z Tobą odpowiada na IOI innych gości – patrzy się na nich, uśmiecha etc. Pani złapała odpowiedni Focus na mnie. Zjebała natomiast przy teście numer dwa – na ulicy  mijał nas bardzo drogi samochód. Pani zatrzymała się i odwróciła za nim. Poczułem jak odpycha mnie od niej. Być może był to shit test być może odruch. Oczywiście w tamtej chwili nie dałem po sobie nic poznać ale wiedziałem, że to już koniec. Znam ten kobiecy odruch i - zaprawdę powiadam Wam – z koorwy partnerki do życia nie zrobisz. Próbowałem i życie mnie „wyjaśniło”.
      Numer już dawno skasowany.
      Czas znów wybrać się w Himalaje 
      Baw się procesem,  zrozum go, poznaj realia, nie wal głową o ścianę, oczekuj tylko najlepszych rezultatów, kompromisy zostaw dla innych – żyj jak chcesz.
       
      [1] „Ślepnąc od świateł”
      [2] „Her” – film z 2003 roku - Samotny pisarz zapoznaje się z nowo zakupionym systemem operacyjnym, który ma zaspokoić wszystkie jego potrzeby. https://www.filmweb.pl/film/Ona-2013-646395
      [3] „Najpopularniejsza mobilna gra świadczy o tym, że w pandemii mamy duży problem z miłością” https://polygamia.pl/najpopularniejsza-mobilna-gra-swiadczy-o-tym-ze-w-pandemii-mamy-duzy-problem-z-miloscia,6629026621754304a
      [4] “Meeting online has become the most popular way U.S. couples connect, Stanford sociologist finds” https://news.stanford.edu/2019/08/21/online-dating-popular-way-u-s-couples-meet/
       
    • By tytuschrypus
      Nasza dyskusja rozdzieliła się na dwie części, dlatego postaram się, aby pierwsza z nich była niejako odpowiedzią na drugą. Widzisz, cały problem polega na tym, że Ty oraz lajkujący Cię koledzy nie posiadacie niezbędnej wiedzy dotyczącej metodologii nauk. Nie dziwię się - to są rzeczy, których nie znajdzie się w memach, infografikach i redpillach, o których nie znajdzie się wiele na YT - żeby mieć tę wiedzę, trzeba mieć odpowiednie wykształcenie, przeczytać odpowiednią ilość prac naukowych itd. To jest taka podstawa, mapa, która pozwala Ci potem poruszać się w realiach publikacji naukowych i umieć je selekcjonować. Część z rzeczy, o których napisze to są podstawy dostępne od pierwszego roku i jeśli tylko ktoś nie śpi na zajęciach to wie, że piszecie tu - brzydko ujmując - bzdury. Wasze szczęście polega na tym, że nie jest to wiedza powszechna a nieszczęście - że ja akurat skończyłem specjalizację i mam tytuł naukowy z dziedzin, które się tu często porusza. Potem może poproszę moderację o wydzielenie z tego tematu bo warto, żeby ignorancja i pisanie głupot nie triumfowało na takim forum. 
       
      Zacznijmy od podstawy podstaw:
       
      1. Psychologia jako nauka społeczna nie posiada niezłomnych i niekwestionowanych praw w taki sposób, w jaki posiadają je nauki ścisłe - w psychologii wyróżnia się cztery główne nurty (czasem mówi się o sześciu, mi bliżej do tego klasycznego podziału na cztery), cztery duże teorie psychologiczne - psychoanaliza, behawioryzm, psychologia humanistyczna oraz psychologia poznawcza. Każdy z tych nurtów odpowiada na te same pytania dotyczące motorów napędowych ludzkich zachowań w diametralnie inny sposób. Dlatego to są teorie naukowe, a nie prawa. Literatura:
       
      Kozielecki J. Koncepcje psychologiczne człowieka
       
      W tym miejscu na przykład Twój kolega - dyskutant @DuchAnalityk w innym temacie skompromitował się pisząc, że to niemożliwe, że przecież to jest nauka i nie może być takiej nauki, co to jedne twierdzenia przeczą innym, a psychoanaliza to w ogóle nie jest nurt w psychologii - sam więc rozumiesz, że w świetle elementarnej wiedzy z psychologii to są po prostu głupoty, brak podstawowej wiedzy. 
       
      Można wyróżnić więcej szkół psychologicznych:
       
      Najważniejsze nurty (szkoły) psychologiczne
      Gestalt (psychologia postaci)
      psychoanaliza (nurt psychodynamiczny, psychologia dynamiczna) i neopsychoanaliza
      behawioryzm i neobehawioryzm
      psychologia humanistyczna
      psychologia poznawcza
      psychologia ewolucyjna
      neuropsychologia
      psychologia społeczna
      psychologia polityczna
      psychologia kulturowa
      psychologia tłumu
      psychologia międzykulturowa
      psychologia transpersonalna
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia#Najważniejsze_nurty_(szkoły)_psychologiczne
       
      Jak pewnie zdążyłeś zauważyć, psychologia ewolucyjna jest tylko jednym z licznych podejść do wyjaśniania przyczyn działania człowieka. To nawet nie chodzi o to, że te szkoły ze sobą walczą - po prostu psychologia to jest stosunkowo młoda dziedzina i jedne teorie ustępują innym jako lepiej weryfikowalne, lepiej wyjaśniające te same zjawiska albo po prostu bardziej modne, bo zmienia się paradygmat. Literatura (nie jedyna, ale pisana prostym językiem):
       
      https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/6556/1/05_Ewa KUZIONKO.pdf
       
      Ta wielonurtowość i przez to relatywizm w naukach społecznych to jest właśnie coś, czego jako zwykli internetowi szperacze tacy jak @2macz, @DuchAnalityk czy Ty nie rozumiecie, bo nie macie do tego wystarczającej wiedzy. To widać. Czytacie coś, czytacie, widzicie linki do naukowych pozycji i myślicie a potem mówicie głośno: "No popatrz! Przecież tak twierdzi NAUKA, to jest PRAWDA! Tak mówi PSYCHOLOGIA!". A guzik, bo to jest tylko jeden z licznych głosów w psychologii. Wrzuciliście jak biblię klasyczne pozycje Bussa (oczywiście nie znalezione samemu, tylko przeklejone od ludzi, którzy wcześniej zrobili to zaraz), a ja równie dobrze mogę wam wrzucić pozycje związane z behawioryzmem Skinnera czy jeszcze Skinnera i handlujcie z tym. I taką listę można stworzyć dla każdej ze szkół. To, że wy wierzycie w jedną a nawet o zgrozo myślicie, że psychologia to jest jedna nauka i ma twarz psychologii ewolucyjnej to jest ignorancja, właściwa dla tzw. googlaczy. 
       
      2. Psychologia ewolucyjna to nie ostateczna odpowiedź - to wynika z powyższego, ale warto jeszcze nakreślić tło. Mianowicie ewolucjonizm w naukach społecznych to zjawisko dawno minione, które wykopują obecnie głównie zapaleni redpillowcy. Podstawy możesz przeczytać tutaj:
       
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(nauki_społeczne)
       
      To jest właśnie zabawne, bo nawet nie macie świadomości jak to co piszecie świadczy o waszej niewiedzy na temat dyscypliny, o której piszecie. Ja nie muszę tego robić, bo to się już dawno dokonało. Zachęcam do przeczytania, zacznijcie od A Critique of Evolutionary Psychology, artykułu Ganonna, a potem na przykład:
       
      Brendan Wallace, Getting Darwin Wrong: Why Evolutionary Psychology Won't Work
       
      Eds Hilary Rose, Steven Rose. Johnathan Cap, Alas, Poor Darwin: Arguments Against Evolutionary Psychology (pozycja, z którą zgadza się wielu neurobiologów, którzy mają sporo "ale" do psychologii ewolucyjnej)
       
      Robert C. Richardson, Evolutionary Psychology as Maladapted Psychology
       
      A najlepiej od czegoś na waszym poziomie: https://en.wikipedia.org/wiki/Criticism_of_evolutionary_psychology - kto wie, może odkryjecie jakąś nową fascynację na gruncie psychologii? Może neobehawioryzm?
       
      P.S. W dalszym ciągu ciekawi mnie źródło Twojej ułomności @DuchAnalityk w oznaczaniu rozmówców - powiedziałbym, że nawet trochę fascynuje.
       
      3. Podsumowanie
       
      Ponieważ trochę szkoda mi czasu, żeby wyważać otwarte drzwi to na tym poprzestanę natomiast mam nadzieję, że teraz masz świadomość, dlaczego to jak wpadacie i wrzucacie bibliografię z jednej z X szkół psychologicznych jako prawdę objawioną wygląda groteskowo i śmiesznie dla kogoś, kto ma pojęcie na ten temat. Wpadacie po X latach i odkrywacie coś, co w psychologii dawno zostało przyjęte, potem skrytykowane, przerzute, wyplute i ustąpiło innym, ale młodzi fani redpill z zapałem oglądają filmiki z YT jak religię.
       
       @2macz - widziałem w innym temacie, że sobie nabyłeś coś Unwina - to jest równie zabawne. Pomijając, że o badaniach Unwina jest osobny temat:
       
      To właśnie jest identyczny case. Badania, przeprowadzone w wiadomy sposób dla ludzi, którzy znają odrobinę nie tylko antropologię kulturową, ale jej historię tak jak np. @Krugerrand, w czasach, kiedy ta dyscyplina niemalże raczkowała i obowiązujący paradygmat jest dawno inny, a tamte badania przemielone i zapomniane, teraz w oczach specjalistów z YT i googlaczy takich jak Ty urastają do rangi twardej, objawionej, ścisłej wiedzy badawczej. 
       
      Na swój sposób zabawne. 
       
      Chłopcze, żeby nam nie umknęło - korzystając z wyszukiwania obrazem wskazałeś podobny wykres na dowód jakiejś tezy, zapytany o źródło wkleiłeś artykuł, w którym go... nie ma. Przecież to żałosne.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.