Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
FutureBoy

Historia z życia programisty

Polecane posty

Poznałem ją w internecie, ja już byłem wolnym strzelcem od kilku miesięcy, ona po przejściach (miała brać ślub ale się rozstała) wolna od 3 miesięcy a przynajmniej tak mi powiedziała.

 

Na początku ja traktowałem to z dystansem, jeździłem wtedy motocyklem więc nie chciałem się zagrzebać jakimś związkiem. Byłem dość chłodny bo życie nauczyło mnie już wcześniej, żeby nie przekładać swojego szczęścia na kobietę i to ma być tylko dodatek. Tak też było, 2 spotkanie seks, blow job itp.

 

Dziewczyna ta była bardzo nastawiona na związek ze mną, starała się jak mogła. Szybko się "zakochała" i była na każde zawołanie. Seks jaki chce i kiedy chce. Tak samo kwestia finansowa. Widocznie tak ta osoba przeżywa haj związany z tak zwaną miłością. Dodatkowo do tej przesadnej miłości mógł się dołożyć poprzedni nieudany związek.

 

Trwało to 1,5 roku, potem przeprowadziłem się do niej i już wtedy zacząłem dostawać oznaki, że to nie dar z nieba a wszystko ma swoją druga twarz. Kobieta ta była strasznie zazdrosna, nawet dochodziło do sytuacji gdzie nie mogłem obejrzeć filmu gdy pojawiły się na nim cycki (przełączała i nic nie mogłem zrobić bo była u siebie + jej rodzice na górze). Na początku śmiałem się z tego ale po 2 latach mieszkania miałem tego dość. 

 

Po 3,5 roku wróciłem do siebie ale nie zerwaliśmy, w tym czasie założyłem firmę i poświęciłem swój czas na rozwój firmy. Miałem go dla niej coraz mniej. Przyjeżdżała bardzo często a ja jeździłem tylko na weekendy i tak ten czas leciał. Chociaż wiedziałem, że jest z tego powodu nieszczęśliwa ale z drugiej strony jak miała mnie codziennie to też były ciągłe awantury o byle co do takiego stopnia, że musiałem wychodzić bo robiła mi na złość wyłączając prąd i inne tego typu rzeczy bo jak twierdziła jest u siebie. Oczywiście jak się spakowałem i wychodziłem to płacz i zatrzymywanie na siłę. 

 

Po prawie 5 latach przyjechała jak zawsze ale czułem, że coś jest nie tak (prawdopodobnie był orbiter). Jak pojechała ode mnie oczywiście próbując się pokłócić o byle co, coś we mnie pękło i z gościa świadomego i twardego zminiłem się w ciepła kluche. Zacząłem próbować się skontaktować. Teraz już wiem, że wtedy był koniec. Przez 2 tygodnie próbowałem nawiązać kontakt, pisałem setki sms, dzwoniłem ale nawet nie mogła odebrać. Raz na jakiś czas dostałem niemiłego sms.

 

Po 2 tygodniach dałem sobie spokój, uznałem że to koniec i trzeba pójść dalej. Przestałem się odzywać. Wtedy dostałem wiadomość na fb, że przeprasza i jest jej źle. Głupi odpisałem, że można to naprawić ale po tej wiadomości znowu stała się niemiła. Więc definitywnie powiedziałem dość i zerwałem kontakt. 

 

Po jakimś czasie napisała, żebym przyjechał po swoje rzeczy. Odpisałem tylko "ok" i o godzinie umówionej podjechałem po nie. Zacząłem je znosić do samochodu z miną pokerzysty. Wiedziałem już wtedy, że nic innego nie ma sensu i muszę być zimny i twardy bo po co mam jeszcze karmić jej ego. Próbowała wtedy zapytać się co u mnie i czy jestem szczęśliwy ale nie odpowiedziałem. To było po prostu bez sensu moim zdaniem. Po co miałem z nią rozmawiać, minął miesiąc od rozstania.

 

Od tego momentu minął kolejny tydzień a ja dostaje znowu wiadomość na fb, że przeprasza i ma nadzieje, że jestem szczęśliwy bo ona już nigdy nie będzie i żałuje że to się stało. Oczywiście to olałem po czym dostałem 2 smsy z tym samym co również olałem. W ostatnim napisała tylko, że przeprasza za to, że napisała.

 

Kobiety to dziwne stworzenia :) ma już nową gałąź ale jeszcze pisze mi jakieś sentymentalne wypociny. Nie wiem co o tym myśleć ale wiem co z tym zrobić - kosz :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zapomnij o niej, znam Twój ból bo byłem w związku z podobną wariatką. Każdy z nas ma jakieś granice cierpliwości. Skup się na swoim życiu i dbaj o interesy, z kobietami jeszcze nie raz będą kłopoty :D

 

30 minut temu, FutureBoy napisał:

ona już nigdy nie będzie i żałuje że to się stało.

 

Pierdol, pierdol, ja się prześpię. Typowa próba wzbudzenia w Tobie współczucia. Nie daj się zmanipulować, bo ta kobieta to książkowy wzór wampira emocjonalnego.

 

31 minut temu, FutureBoy napisał:

Kobiety to dziwne stworzenia :) 

 

Ameryki nie odkryłeś :D Kobieta sama nie wie co tak na prawdę nią steruje, a co dopiero facet :P

 

Grunt Bracie to się nie załamywać. Rób swoje i nie daj się zgnoić żadnej kobiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż typowy schemat. Ale zrobiłeś jeden katastrofalny błąd w tej relacji @FutureBoy. Mianowicie przeprowadziłeś się do jej mieszkania. To jest karygodne. Jeśli nie masz swojego lokum a chcesz tak mieszkać wspólnie z kobietą to idź na neutralny grunt z dala od jej rodziny. Chciała ciebie zatrzymać aby jeszcze zaczerpnąć emocji dwóch gałęzi. Kolejnym błędem było wypisywanie setki smsów. Ty błagałeś aby się odezwała a ona dawała dupy innemu i to tak na ostro w każdy otwór. Długo za długo to trwało. Mam nadzieję, że już zerwałeś definitywnie z nią kontakt.

 

Pamiętaj nawet gdyby kiedyś napisała do ciebie, że byłeś jej największą miłością, tym jednym jedynym bez którego nie może żyć - NIE ODPISUJ, NIE ODBIERAJ. Nawet gdyby groziła i szantażowała samobójstwem.

 

A była zazdrosna bo skoro mieszkałeś u niej to chciała mieć ciebie na własność. Ja to na przykład nie mogłem nawet wspominać, że byłem z sąsiadką na studniówce bo od razu był foch i płacz. Więc sam widzisz jak to jest. Nie które kobiety są do bólu zaborcze.

Edytowano przez Geralt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pukaj inne - tego Ci życzę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za cholerę nie odpisuj i nie utrzymuj kontaktu tak jak teraz, inaczej przegrasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego ma jej nie odpisywać? Przecież zerwali. Jeśli nie zamierza wracać, to może teraz robić, co chce, byle świadomie.

Ja bym się pobawił taką loszką jeszcze trochę ;) Nie robi sobie nadzieję, niech płacze i żałuje, co straciła. A co!

Wszystko świadomie, aby samemu się w to nie wkręcić.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No wydaje mi się że lepiej nie odpisywać i tak też zrobiłem.  Nie widzę sensu bawić się nią bo po 1 mogę nie ogarnąć jakiegoś testu i przegrać jak pisał kolega wyżej lub stracić czas i energię gdyby przypadkowo wróciły moje myśli co by było gdyby.  Wydaje mi się ze te smsy są tylko dlatego że urwalem kontakt i boi się że mogę być bez niej szczęśliwy. 

Edytowano przez FutureBoy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tymi smsami - zawaliłeś. Nic Cię nie trzyma to zrób radykalne odcięcie na każdej linii. Po co wzbudzać w sobie wspomnienia. Ona może chcieć Cię trzymać w pobliżu, bo z nowym jej nie wyjdzie. Kobietki to dziwne istoty, nie próbuj ich zrozumieć :-) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 hours ago, FutureBoy said:

ona po przejściach (miała brać ślub ale się rozstała) wolna od 3 miesięcy

Pierwsze ostrzeżenie.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Dziewczyna ta była bardzo nastawiona na związek ze mną, starała się jak mogła. Szybko się "zakochała" i była na każde zawołanie. Seks jaki chce i kiedy chce.

Drugie ostrzezenie.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Trwało to 1,5 roku, potem przeprowadziłem się do niej

Nie masz instynktu samozachowawczego. Jak możesz być facetem na jej terenie? Jak możesz trzymać ramę gdzieś gdzie nie masz kontroli nad niczym co Cie otacza i gdzie Twoje decyzje nic nie znaczą? Dokonałeś tym samokastracji.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Po 3,5 roku wróciłem do siebie ale nie zerwaliśmy, w tym czasie założyłem firmę i poświęciłem swój czas na rozwój firmy. Miałem go dla niej coraz mniej. Przyjeżdżała bardzo często a ja jeździłem tylko na weekendy i tak ten czas leciał.

Pokazałeś jej ze te fistachy w gaciach to jednak jajca + zacząłeś kręcić biznes wiec znów stałeś się perspektywiczny wiec znów weszła w tryb latania za Toba.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Przez 2 tygodnie próbowałem nawiązać kontakt, pisałem setki sms, dzwoniłem ale nawet nie mogła odebrać. Raz na jakiś czas dostałem niemiłego sms.

Tu udowodniłeś jej ze jednak to nie były jajca a malutkie i zeschnięte fistaszki, upewniłeś ja w decyzji o przeskoczeniu na inna gałąź.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Po 2 tygodniach dałem sobie spokój, uznałem że to koniec i trzeba pójść dalej. Przestałem się odzywać. Wtedy dostałem wiadomość na fb, że przeprasza i jest jej źle. Głupi odpisałem, że można to naprawić ale po tej wiadomości znowu stała się niemiła. Więc definitywnie powiedziałem dość i zerwałem kontakt. 

Jak odpusciles chciala sprawdzic czy juz ogarnales system a ty jej bialorycersko ze chcesz naprawiac... Absolutnie zero szacunku do samego siebie.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Od tego momentu minął kolejny tydzień a ja dostaje znowu wiadomość na fb, że przeprasza i ma nadzieje, że jestem szczęśliwy bo ona już nigdy nie będzie i żałuje że to się stało. Oczywiście to olałem po czym dostałem 2 smsy z tym samym co również olałem. W ostatnim napisała tylko, że przeprasza za to, że napisała.

Hahahaha naprawdę jakież to szlachetne z jej strony, przecież jawnie już się tylko napawa tym ze złamała Ci serduszko... Chcesz chusteczkę? Bo dupkę Ci już nawilżyła tak ze gdyby chciała to wjechała by jak w masło.

 

19 hours ago, FutureBoy said:

Kobiety to dziwne stworzenia :) ma już nową gałąź ale jeszcze pisze mi jakieś sentymentalne wypociny. Nie wiem co o tym myśleć ale wiem co z tym zrobić - kosz :)

Niby wszystko wiesz a zachowałeś się jak pierwszy lepszy biały rycerz co to silił się na alfę ;) Pachnie trollem a ty jeszcze pytasz co myślimy?

 

Odpisz jej, napisz ze ja bardzo kochasz i przepraszasz i ze to wszystko była Twoja i tylko Twoja wina, kup jej największy pierścień jaki zdołasz i się oświadcz. Rozpłacz się i błagaj ja na kolanach o rękę. Nie zapomnij jej przyrzec, ze odetniesz sobie jaja i podasz jej na tacy gdy tylko królewna tego zapragnie. Brzmi idiotycznie? To czemu mam wrażenie ze poleciał byś do niej jak porąbany gdyby kiwnęła palcem =) 

 

Edytowano przez nieidealny świat
  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żaden troll,  po prostu za małe doświadczenie w rozstaniach ale już nadrabiam zaległości. Nie odpisuje na żadne smsy bo szkoda mi czasu na zabawy stara zabawka.  Już zaliczyłem 2 nowe panienki i to bez bialorycerstwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, FutureBoy napisał:

Nie odpisuje na żadne smsy bo szkoda mi czasu na zabawy stara zabawka.

 

Uuu przedmiotowe traktowanie kobiet... Nieładnie, nieładnie.

 

11 godzin temu, FutureBoy napisał:

 Już zaliczyłem 2 nowe panienki i to bez bialorycerstwa :)

 

Chujowe podejście, ale co ja tam wiem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Przemek1991 napisał:

 

Uuu przedmiotowe traktowanie kobiet... Nieładnie, nieładnie.

 

 

Chujowe podejście, ale co ja tam wiem ;)

 

Byłem w związku 5 lat bez żadnej zdrady i cały czas powtarzałem tylko, że chce spokoju (brak kłótni) a wszystko co robię robię po to by żyło się nam kiedyś lepiej. W zamian dostawałem kłótnie o byle gówno i doszło to do takiego stopnia, że miałem jakby małą nerwice a momenty w których była "normalna" czyli się nie kłóciła przestawały mnie cieszyć. 

 

Może trochę przedmiotowo teraz traktuje kobiety ale działam na zasadzie kulturalnego chama czyli przepuszczam w drzwiach etc. ale jak trzeba to zjebę chociażby miała odwrócić się na pięcie i już nigdy nie wrócić. 

 

Zauważyłem, że takie zachowanie fajnie działa na kobiety. Same chcą spędzać ze mną czas i starają się, żeby było miło - brak fochów i innych testów. Oczywiście każdej mówię, że nie chce na chwilę obecną żadnych deklaracji i związków i to akceptują.

 

Zaciekawiam swoją osobą i gdy widzę jakiekolwiek zaciekawienie to zachowuje się jakby przestawały mnie interesować (tutaj często pomaga inna dziewczyna do której zawsze można się odezwać). Dzięki temu zaczynają nas zdobywać i to my rozdajemy karty. Każdy przejaw dobroci z naszej strony jest bardzo doceniany. Taka metoda działa nawet na kobiety 9/10 bo nie ślinisz się na jej widok jak 99% facetów.

 

p.s

własnie dostałem sms od byłej w którym napisała, że "chce żebyś wiedział, że nie ma sekundy w której za tobą nie tęsknie i o tobie nie myślę" 

 

wniosek? - obojętność jest gorsza od najgorszej zemsty

Edytowano przez FutureBoy
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, FutureBoy napisał:

Byłem w związku 5 lat bez żadnej zdrady i cały czas powtarzałem tylko, że chce spokoju (brak kłótni) a wszystko co robię robię po to by żyło się nam kiedyś lepiej. W zamian dostawałem kłótnie o byle gówno i doszło to do takiego stopnia, że miałem jakby małą nerwice a momenty w których była "normalna" czyli się nie kłóciła przestawały mnie cieszyć. 

 

Ja to doskonale rozumiem, bo miałem analogiczną sytuację :D

 

1 godzinę temu, FutureBoy napisał:

Oczywiście każdej mówię, że nie chce na chwilę obecną żadnych deklaracji i związków i to akceptują.

 

U mnie takie zachowanie bardzo często sprawiało, że lalki nawet bardziej o mnie zabiegały, te nasze kochane Panie :D

 

1 godzinę temu, FutureBoy napisał:

własnie dostałem sms od byłej w którym napisała, że "chce żebyś wiedział, że nie ma sekundy w której za tobą nie tęsknie i o tobie nie myślę" 

 

Standard, nie daj się wciągnąć w te gierki. Miała szansę, ale spieprzyła, niech teraz pokutuje.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bracia pomóżcie zanim zrobię coś głupiego.  Właśnie się dowiedziałem że pisząc te smsy w tym samym czasie wystawiala na fb zdjęcia z nowym.  

 

To szczyt chamstwa i prostactwa.  Chciałbym jakoś jej odplacic za takie zachowanie,  czy macie jakieś sensowne pomysły? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie pękaj, sam sobie wcześniej odpowiedziałeś, co robić :)

 

Dnia 15.12.2016 o 10:59, FutureBoy napisał:

wniosek? - obojętność jest gorsza od najgorszej zemsty

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiem ale jestem tylko człowiekiem a nie androidem i chociaż wydaje mi się czasem żem jest twardy jak stal to są momenty gdy miękne jak gąbka. Na szczęście jest to forum...  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, FutureBoy napisał:

Bracia pomóżcie zanim zrobię coś głupiego.  Właśnie się dowiedziałem że pisząc te smsy w tym samym czasie wystawiala na fb zdjęcia z nowym.  

 

To szczyt chamstwa i prostactwa.  Chciałbym jakoś jej odplacic za takie zachowanie,  czy macie jakieś sensowne pomysły? 

Usuń ją z fejsa,  Instagrama etc. Nie ma żadnego argumentu za tym, żeby ona pojawiała się na twojej ścianie. Ja swoją ex usunąłem i nie interesuje mnie już jej życie. Co robi,  komu daje dupy,  w jakie miejsce chodzi albo jaka to nie jest szczęśliwa. Pomogło mi to na początku szczególnie jak miałem szybsze bicie serca,  jak tylko wiedziałem,  że coś polubiła. Teraz jest mi obojętna. Jest to jest,  nie ma to jej nie ma. Wykasuj,  zablokuj i zejdzie z ciebie napięcie. I z czasem będzie dla  ciebie jak zeszłoroczny śnieg. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, manygguh napisał:

Usuń ją z fejsa,  Instagrama etc. Nie ma żadnego argumentu za tym, żeby ona pojawiała się na twojej ścianie. Ja swoją ex usunąłem i nie interesuje mnie już jej życie. Co robi,  komu daje dupy,  w jakie miejsce chodzi albo jaka to nie jest szczęśliwa. Pomogło mi to na początku szczególnie jak miałem szybsze bicie serca,  jak tylko wiedziałem,  że coś polubiła. Teraz jest mi obojętna. Jest to jest,  nie ma to jej nie ma. Wykasuj,  zablokuj i zejdzie z ciebie napięcie. I z czasem będzie dla  ciebie jak zeszłoroczny śnieg. 

 

Oczywiście usunąłem ja z fejsa już dawno.  Niestety moja księgowa ma ja w znajomych i przy ostatniej wizycie,  zupełnie nie świadoma naszego rozstania wypaliła z pytaniem czy  się rozstalismy bo widziała że ex dodała zdjęcie tego i tego dnia.

 

Najlepsze że dałbym sobie kiedyś za nią rękę uciąć,  taki byłem jej pewien a teraz bym chodził bez ręki. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I zablokuj numer - po co Ci te smsy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, XYZ napisał:

I zablokuj numer - po co Ci te smsy?

 

Numer usunąłem żeby samemu nie wypalić z telefonem.  Jak dostaje SMS to odrazu kasuje aby nie zadzwonić po alkoholu itp.  

 

A czy blokowanie nie wiąże z udaniem się do operatora? Niestety chwilowo mam brak czasu.

 

myślałem że uda się to rozwiązać jak człowiek z człowiekiem czyli rozstać się i tyle ale widzę że ona co jakiś czas napisze żeby o sobie przypomnieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, FutureBoy napisał:

A czy blokowanie nie wiąże z udaniem się do operatora? Niestety chwilowo mam brak czasu.

 

http://pl.ccm.net/faq/1216-jak-zablokowac-polaczenia-od-niechcianego-numeru-w-telefonie-z-systemem-android

 

10 godzin temu, FutureBoy napisał:

myślałem że uda się to rozwiązać jak człowiek z człowiekiem czyli rozstać się i tyle

 

Też tak kiedyś myślałem, rozstając się pierwszą dziewczyną. Potem to samo myślałem, rozstając się z drugą. Przy następnych okazjach miałem tylko na to nadzieję. Człowiek całe życie się uczy :lol:.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po którymś smsie z głupim pytaniem napisałem "o nic mi nie chodzi daj mi spokój po prostu"  i cały dzień cisza. 

 

Dzisiaj rano dostałem wiadomość "jak mam dać ci spokój jak nie mogę przestać o Tobie myśleć?"

 

To jakaś paranoja bo wiem, że kogoś ma. Pytanie czemu tak pisze do byłego?

 

Nie przeszkadza mi jakoś to bardzo, samo jej pisanie ale zastanawia mnie co ona ma w głowie.

 

Scalone

Rx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.12.2016 o 23:26, FutureBoy napisał:

zastanawia mnie co ona ma w głowie.

sieczkę :D

 

zablokuj jej numer i tyle.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.12.2016 o 23:26, FutureBoy napisał:

Nie przeszkadza mi jakoś to bardzo, samo jej pisanie ale zastanawia mnie co ona ma w głowie

 

Doktorat mozna napisać, gdyż myśli kobiety korelują z:

Księżycem

Hormonami

Treścią DDTVN

Nastrojem przyjaciółek

Wczorajszym śniadaniem

Kremem do....

Świętem zmarłych

Sledziona i wątroba

.

.

.

Kolorem kupy

Promocją w rosmanie

 

Zajmij sie soba, bo na nia zycia ci nie starczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na wstępie wesołych świąt bracia.

 

Chyba za wcześnie się cieszyłem z wyjścia z matrixa. Dzisiaj jest wigilia i chociaż poznaje ciągle nowe dziewczyny to cały czas myślę o tej jednej. Oczywiście słuchałem audycji Marka i dokładnie tam opisał całą sytuacje i ją rozumiem ale niestety nie da się wyłączyć emocji i można nauczyć się tylko panować nad nimi.

 

Była dziewczyna to 8/10 dla mnie bo pasowała mi z wyglądu. Moim zdaniem mały borderline a wiecie jak wygląda seks z borderline? Wciąga jak nałóg i potem seks z normalną dziewczyną nie jest już tak fascynujący.

 

Dziwny jest mózg człowieka, mogę mieć inną dziewczynę a jednak w myślach ciągle tamta. JE$%Y Matrix - Macie jakieś rady jak z niego wyjść na dobre?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Podobna zawartość

    • Przez Sztukmistrz
      Jakiś czas temu kolega mi podrzucił linka z kanałem tego Pana.
      Serdecznie polecam, BARDZO ciekawie prawi i świetnie się go słucha, jak się okazuje średniowiecze nie we wszystkim przypominało to co się pokazuje w filmach/książkach czy nawet to o czym się uczymy w szkołach
    • Przez Deleteduser03
      Witam 
      W poprzednim wątku na końcu zaznaczyłem, że CDN, toteż wywiązuje się z obietnicy. Kolejne zasady, wskazówki, wnioski jakie powstały w ciągu mego 31 letniego żywota:
       
      11) Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze - nie obchodzi mnie co inni robią. Dopóki nie wchodzą mi w drogę wszystko jest ok. Ale pod żadnym pozorem nie pozwalam sobie na rady dotyczące mojego życia czy przyszłości. Chyba, że sam zacznę temat. Najczęściej jednak ten temat dotyczy związków, dzieci itp. Trzeba wiedzieć co można komu powiedzieć. Jednej osobie delikatne: nie znalazłem tej jedynej (z poczuciem humoru lub trochę nawet szyderczo). Innym bardziej stanowczo np. Na pytanie kiedy ślub? - odpowiadam pytaniem - kiedy rozwód?
      12) She can make you or break you - inspirująca kobieta naprawdę dodaje skrzydeł. Gdy Cie motywuje możesz wykrzesać z Siebie 150 procent. Ale zła kobieta zniszczy Cię. Niektórzy wygrywają w totka. Szansę są podobne. 
      13) To co jest prawdziwe, a to co faktycznie jest, nie zawsze jest tym samym - stopień jaki ludzie udają szczęście jest fascynujący. Te słodkie minki na spotkaniach. Całusy. A w domu ciągłe awantury. No i ciągłe udawanie, iż ma się więcej niż w rzeczywistości. Chwilówka by zastawić syto stół. Ja jak nie miałem pieniędzy by zapraszać gościu nie robiłem tego. Goście pojedzą, popiją, wyjdą i zapomną. A dług pozostanie. 
      14) Jeśli nie dokonujesz wyborów, to stajesz się ofiarą wyboru - to chyba nie wymaga wyjaśnienia. Albo ty dokonujesz wyborów w swoim życiu, albo ktoś wybierze za Ciebie. A kto wie co jest najlepsze dla Ciebie? 
      15) Jeśli coś wygląda na podstęp to wiedz, że to podstęp - większość sytuacji jest taka jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Nie trzeba godzinami rozmyślać nad tym. Jeśli ktoś jest chce nam coś dać za darmo, oczywiste jest, że coś jest tu nie tak. Za darmo jest tylko ser w pułapce na myszy. Gdy ktoś proponuję nam umowę, która jest korzystniejsza dla nas od razu kończymy rozmowę. Nikt nie podpisuje z własnej woli niekorzystną dla siebie umowę. A jeśli tak, to naprawdę chcemy wchodzić w biznes z taką osobą?
      Na razie tyle. Jak wróci wena może wątek będzie kontynuowany. 
    • Przez Deleteduser03
      Witam
      Założyłem konto niedawno, ale jeszcze nie napisałem nic tak od siebie. Dlatego postanowiłem naprawić ten błąd i oto jestem panowie bracia samcy i panie.
      Mam 31 lat. Kawaler z wyboru. Już w wieku lat 20 kilku postanowiłem, że nie chce zakładać rodziny. Praktycznie już będąc nastolatkiem zacząłem zauważać, że coś tu nie gra. Ksiądz gada o miłości a przecież obowiązuje ich celibat. Bóg jest ale nikt go nie widział nigdy, ale jest i już. Nie dyskutuj. Nie zadawaj pytań, tylko wierz i płać, bo stworzyciel Nieba i Ziemi ciągle potrzebuje pieniędzy. Idźmy dalej kobiety. Ciągle słyszałem, że trzeba być miłym, to jakaś dobra panna nas zauważy. Ale widziałem, że najładniejsze panny były z niekoniecznie najmilszymi gościami. To nie wszystko. Rodzina. Najważniejsza. Cel każdego faceta. Zaraz ktoś ma mi wyznaczać cel w życiu. Siostra, znajomi itp. A czy ktoś mnie pyta czego ja chce? No jakoś nie. Postanowiłem iść swoją drogą. Znajomi poszli do liceum profilowanego (tak, to się wówczas nazywało). Ja do ogólniaka. Mówili, że sobie nie poradzę. Dałem radę. Fajnie, że przyjaciele wspierają co? Zazdrość i zazdrość.
       
      Potem nadszedł czas ślubów. 80 proc. znajomych się ożeniło lub wyszło za maż. Nie widzę tam szczęścia. No, ale to ja jestem trochę czarna owca, bo nie chcę się wiązać. Na ostatnie wigilii, mój nastoletni bratanek życzył mi bym znalazł sobie dziewczynę. Nic nie odpowiedziałem, gdyż wiedziałem, ze dyskusja nie ma sensu. Przyjdzie czas zrozumie. Może nawet zawita do nas.
       
      Po kilku związkach doszedłem do następujących wniosków:
      1) Tylko człowiek gdy jest sam może naprawdę być sobą.
      2) Jestem egoistą. Lubie wydawać na siebie pieniądze.
      3) Źle się czuję gdy wydaję kasę na kobiety (dziewczynę, nie prostytutkę - wtedy to jest uczciwa wymiana). Mam wtedy wrażenie, że jestem gorszy od niej, bo muszę płacić za spędzanie z nią czasu. Ona poświęca swój czas. Ja też, ale to za mało. Ty musisz dorzucić parę groszy.
      4) W wieku 31 dopiero wiem co chce zrobić. Mam hobby ciekawe i planuje dalej próbować nowych rzeczy np. w planach kurs skoczka spadochronowego. Oczywiście nie ryzykuj, głupota słyszę. 
      5) Nie mam przyjaciół i nie wiem czy chce mieć. Chce mieć znajomych do pogadania, czasem wypicia. Przyjaciele zawsze czegoś chcą, a ja nie chce lub nie mogę im tego dać.
      6) Liczy się tylko kasa.
      7) Nie warto gadać z innymi o swoim podejściu do życia. Zniszczą Cię. 
      9) Seks jest zdecydowanie przereklamowany. 
      10) Doszedłem do wniosku, że nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
       
      10 to taka ładna okrągła liczba wiec zakończę póki co.
      CDN
      Dzięki za wysłuchanie. 
       
       
    • Przez SzejkNaftowy
      Gorąco polecam mocny materiał na temat Billa Clintona. Zawiera szokujące fakty z jego życia, zeznania świadków oraz jest mowa o wielu bardzo dziwnych zbiegach okoliczności, które miały miejsce wokół osób z jego otoczenia (m.in. zdarzało im się przedwcześnie umierać akurat w momencie gdy miały coś ważnego do powiedzenia). Trup się ściele gęściej niż jesteście sobie w stanie to wyobrazić...
       
      http://jackcaleib.com/medium/5986679
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.