Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Mosze Red

Najdziwniejsze perwersje pań, z którymi mieliście styczność

Recommended Posts

Niejednokrotnie zetknąłem się z dziwactwami/ perwersjami naszych delikatnych niczym kwiatek pań. Wy zapewne też, przy niektórych akcjach 50 twarzy to romansidło dla nastolatki. 

 

Upodobania naszych pań bywają dość dziwne :lol: 

 

Więc zaczynam: 

 

1 ) Pani Monika - oficer straży granicznej, domagała się żeby jej przyjebać i to tak konkretnie, podniecało ją bicie pięścią w brzuch i okładanie pałką po udach, lubiła też bicie po twarzy - mocne policzkowania, ale na ten luksus ze względów wizerunkowych mogła pozwolić sobie jedynie w okresie urlopowym ......

 

2 ) Pani Marta - zawód nieznany, zawsze przy łóżku stawiała talerzyk ze świeżo siekaną cebulą i chciała, żeby podczas seksu rzucać na jej nagie ciało plasterki, bardzo nieprzyjemna perwersja z wielu względów ......

 

3 ) Pani Ania - korposzczurzyca -  kręciło ją podtapianie w sedesie (tzw. spłuczka) podczas kopulacji na pieska ...... 

  • Like 4
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja ostatnia lubiła z liścia po twarzy oraz chodzenie z nią po klubach na smyczy.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mosze Red. A nie mógł byś, kiedyś, tak normalnie po bożemu?

 

A nie od razu łeb do kibla i wpierdol pałą, posypując cebulą... Ja pier.....:lol:

  • Like 12
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Adolf napisał:

tak normalnie po bożemu?

 

Znaczy listek figowy, jabłko i wąż ? :lol: 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mosze Red Znowu perwersja. Już nawet nie chcę sobie wyobrażać co ty robisz z tymi gadżetami i babą...:lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Mosze Red napisał:

 

3 ) Pani Ania - korposzczurzyca -  kręciło ją podtapianie w sedesie (tzw. spłuczka) podczas kopulacji na pieska ...... 

 

Taka bardziej WC kaczka z tej laski.

Dobry sposób bo jak fika to klapą jej. Albo jak brzydka z gęby, zamykasz klapę i po kłopocie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Mosze Red napisał:

3 ) Pani Ania - korposzczurzyca -  kręciło ją podtapianie w sedesie (tzw. spłuczka) podczas kopulacji na pieska ...... 

 

Ale czad ! :D

 

Ja miałem pannę, która podczas seksu lubiła, gdy się jej konkretnie przyjebało z liścia, twierdziła, że konkretnie ją to nakręca, i nie ukrywam, że baaardzo mi się to podobało :D

 

Poza tym szarpanie za włosy, wyzywanie od najgorszych kurew i dziwek, klapsy, ciągnięcie pały do tego stopnia, że mało się nie dławiły, wszelakiego rodzaju przebrania i odgrywanie różnych ról (ach, pozostaną piękne wspomnienia).

 

Mimo wszystko, żadnej z tych czynności nie uważam za dziwną, bo sam jestem jebnięty jeśli chodzi o kwestie łóżkowe, i takie tematy mnie mocno jarają :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym podtapianiem rzeczywiście czad :)

Ja miałem taką, która lubiła żeby ją podduszać rękoma w trakcie rypania.  Poza tym różne udziwnienia z jej stopami. Miała fajny tatuaż na prawej. Jako że mam fetysz stóp to mega mnie to kręciło. 

Myślę że np klapsy w pupę, czy targanie za włosy to już taki standard u większości. Lubią być zdominowane i tyle.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Pani M. - Nigdy nie inicjowała stosunku, bo kręciło ją stawianie oporu, im aktywniejszy mogła stawiać opór

(krzyk, wyzwiska, odpychanie partnera rękoma i nogami) tym bardziej nakręcała się na dymanie.

Szczyt marzeń? Gwałt przez nieznajomego na kompletnym odludziu (nawet nie starałem się tego zrozumieć).

2) Pani P. - Wszelkie pozycje w których partner mógł przygniatać ją ciężarem własnego ciała, tak aby nie mogła się poruszyć, im niewygodniej dla niej, tym lepiej.

3) Pani A. - W trakcie stosunku obierała rolę złej uczennicy, wyrodnej córki albo niechcianej bratanicy. Do tego dodajmy podduszanie do utraty świadomości.

 

Podsumowując, za dnia normalne, nocą popierdolone.

Edited by DeMasta
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plucie do buzi i na nia, konkretne lepy i wyzywanie od roznych (ale przewaznie jak ccialem byc grozny i powiedziec to z zacisnietymi zebami to wybuchalem smiechem)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stugębna plotka niesie, że J.F.Kennedy lubi sobie podtapiać panny w wannie - tylko to go kręciło, inaczej miał problemy ze sprawnością 'hydrauliki'.

Ona zabierał się za robotę od tyłu a dwóch agentów ochrony podtapiało pannie głowę w wannie, oczywiście z wyczuciem.

 

Co tam kto lubi...

 

S.

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Subiektywny napisał:

 

Ona zabierał się za robotę od tyłu a dwóch agentów ochrony podtapiało pannie głowę w wannie, oczywiście z wyczuciem.

 

Co tam kto lubi...

 

Jakoś nie wierzę ,politycy tej rangi jak ognia wystrzegają się wszelkich wyskoków z udziałem świadków mogących być pożywką dla służb w celu ich późniejszej kontroli. Ale, kto wie. W sumie to już nic mnie nie zdziwi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, DeMasta napisał:

 

1) Pani M. - Nigdy nie inicjowała stosunku, bo kręciło ją stawianie oporu, im aktywniejszy mogła stawiać opór

(krzyk, wyzwiska, odpychanie partnera rękoma i nogami) tym bardziej nakręcała się na dymanie.

Szczyt marzeń? Gwałt przez nieznajomego na kompletnym odludziu (nawet nie starałem się tego zrozumieć).

 

 

To jedna z popularniejszych kobiecych fantazji seksualnych, wprawdzie realizują ją nieliczne, ale i tak dość często spotykana.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jaro670

 

Osobną kwestią do zatuszowania były skandale seksualne. JFK mówił: "Jak codziennie nie znajdę sobie nowej dupy, to dostaje migreny". Potrafił wiele zaryzykować, by "zaliczyć". Popełnił w ten sposób m.in. bigamię - po pijaku ożenił się z przyjaciółką w Las Vegas, a później "zapomniał" wziąć rozwód. Jego erotomania nie była jednak w starym, dobrym stylu Silvio Berlusconiego przewidującym delektowanie się kobietami. JFK lubił zaliczać panienki bez gry wstępnej, w kilka minut, w przypadkowych miejscach. Czasem dla odmiany zabawiał się w ostrzejszy sposób: dwóch agentów Secret Service trzymało dziewczynę za ręce i zanurzało jej głowę do wanny pełnej wody a JFK brał ją od tyłu, gdy się dusiła.

 

http://foxmulder3.blogspot.com/2013/11/najwieksze-sekrety-magiczna-kula-z.html

 

Przy czy tak jak mówię - to są plotki, które wyszły później od ludzi blisko Białego Domu, JFK i agentów ochrony. Zdjęć, filmów itp 'twardych dowodów' - brak.

 

Są i takie perełki:

 

Prezydent brał sterydy i silne środki przeciwbólowe, a łączył je z amfetaminą zapisaną mu przez prywatnego lekarza-szarlatana. Do tego koktajlu dołączał czasem kokainę i LSD. Stąd pewnie wzięły się u niego zaburzenia osobowości i takie genialne plany jak np. projekt wspólnego amerykańsko-sowieckiego ataku na chińskie instalacje nuklearne. Być może tu leży tajemnica jego skłócenia z ludźmi, którym zawdzięczał władzę: mafią, CIA i FBI.

 

JFK bywał gadatliwy. Zdarzyło mu się m.in. wypaplać Marylin Monroe, że CIA wspólnie z mafią planują zabić Castro. Gdy ze sobą zerwali, emocjonalnie niestabilna Marylin groziła mu, że zwoła konferencję prasową, na której ujawni, że spała z nim i jego bratem,  że musiała dokonać aborcji, i że wie czym jest Operacja "Mangusta". W domu Marylin podsłuchy zainstalowały zarówno CIA, FBI jak i ludzie Hoffy, więc 5 sierpnia 1962 r. profesjonalna ekipa załatwiła jej "samobójstwo"

 

 

Jednym zdaniem - fejm pośmiertny ma bo go zastrzelono. Gdyby nie to - byłby jednym z najgorszych prezydentów USA, no może na równi z Bushem "Bóg mi to kazał" Juniorem...

 

S.

Edited by Subiektywny
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie czasy... w dobie Internetów i swobodnego dawania dupki bez konsekwencji podtapianie, duszenie, wiązanie, upodlanie, dopraszenie innych, w tym zwierząt, wkładanie w dupe głowy i nogi na raz, pieszczenie prądem, seks publiczny, gangbang i bukake w jednym to lifestyle wręcz dla części społeczeństwa, zarówno męskiego jak i żeńskiego.

 

Sodomia Panowie do której zmierza juz nie promil, a procent ludzi to efekt odejścia od tradycyjnych wartości...

 

Samice sa słabe i ich żądze winny być przez nas pietnowane dla ich dobra - opłukać jej łeb w kiblu lub dac po ryju jako kara za jej pragnienia niepochamowane a nie w nagrodę, ze majtki zdjęła. Później oczywiscie nagrodą dla nas jest jej srom, nagrodą za "nawrócenie" grzesznicy! ?

 

Ja tam wole dominację psychiczną - gdy samica ulega moim postawom samczym i juz na pierwszej kawie poslusznie wkłada w dziurkę wibrujace jajo, a ja dzierżę w ręku ster w postaci bezprzewodowego pilota. Cicha przyjemność z nieznajomym w publicznej kawiarence to emocja otwierająca opcje reszty wieczoru... który wolę spędzić na modłę wschodnią, tantryczną wyzwalając ducha wzajemnego szacunku, który pelznie jak mrówka w najdalsze zakątki ciała wraz z głębokim i coraz szybszym oddechem.

 

...niewiele kobiet to rozumie, potrafi, czy chce próbować i uczyć sie. Wtedy pozostaje wiązanie krawatami i lanie po dupie pasem...

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak Was czytam i dochodzę do wniosku że miałem same nudziary :D

 

"Ekstremum" (?) to były raptem dwie laski - jedna miała u mnie ksywę "smoczek". Miała taką fantazję, że jak tylko trzasnęła drzwiami w samochodzie zaraz się przysysała do końcówki. Strasznie ją jarała szybka jazda gdy robiła loda. Mnie natomiast trochę przerażała wizja obcięcia przyrodzenia szczękami w razie przywalenia w drzewo brzozę na poboczu.

 

Druga - fotografka o imieniu jakim się przywołuje wiewiórki, miłośniczka mafiosów i brutali. Zresztą miło ją wspominam, zwłaszcza jeden wypad do knajpy 'Mózg" w Bydgoszczy. W każdym razie razem z jakimś kolesiem robiliśmy girl-sharing, choć w zupełnie różnych szczelinach czasowych. On ją przy wiadomych czynnościach tłukł i tarmosił (wiecznie miała gdzieś siniaki i plecy w strupach zdarte na różnych posadzkach) a ja to byłem ten "subtelny". 

Nuda, normalnie zwykła nuda :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, Rnext napisał:

Mnie natomiast trochę przerażała wizja obcięcia przyrodzenia szczękami w razie przywalenia w drzewo brzozę na poboczu.

 

Brzoza to tam pikuś. Kartony są znacznie bardziej przerażające. I w sumie podobnie jak Ty nie miałem jakichś dziwnych akcji :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypisujecie konkretne upodobania u konkretnej samicy to też staje się nudne bo ileż można "odgrywać" to samo.

Mieliście takie które chciały perwersyjnych różnorodności?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znałem taką jedną co miała całą rękę w sobie, i fantazjowała o waleniu z dwoma facetami:-D Wbrew pozorom moja najgorsza partnerka do łóżka, taka trochę kłoda bez wyczucia (gryzła np).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja to same nudziary w takim razie, lub nie umiałem ich podkręcić, z tym ze to ja jestem ten bardziej wymagający, tzn gryzienie, duszenie, (nie które, odpychają rękę - ale ze mnie nie wychodź ;). Jedna lessba chciała aby ja związać, zabrakło na to czasu, poza tym zadbane giry i w giry ;), ostatnio mnie naszło aby ubrana była w kurteczkę ze skory tzw ramoneske chyba jakoś one mnie kręcą... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taaa u mnie jedna podczas sexu chciała żeby psy leżały na łóżku bo nie chciałą ich za drzwi wyrzucać, kurwa jak jeden zaczął mnie lizać ubrałem się i wyszedłem a o dziwo dziewczynie to nie przeszkadzało - sick fuj tylko zwymiotować a druga z kolei w ubraniach chciała się bzykać ale nie na serio tylko taki udawany i tak na nią patrzę i kurwa se myślę: albo aktorka albo poważnie ma orgazm tylko kurwa jakim cudem - typ takiej święto jebliwej wiecie kościół co dwa dni itp

Edited by marios27
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak Wy się dowiadujecie o tym, co kręci laski? Pytacie się każdej czy lubi spuszczanie głowy w kiblu czy po prostu z każdą to próbujecie zrobić? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zwierzak napisał:

Jak Wy się dowiadujecie o tym, co kręci laski? Pytacie się każdej czy lubi spuszczanie głowy w kiblu czy po prostu z każdą to próbujecie zrobić? :D

 

Zwykle to wychodzi w trakcie seksu, ale możesz się przecież wprost zapytać panny co lubi w łóżku, czy ma jakieś fantazje, które chce zrealizować. Po prostu, bez zbędnego kombinowania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) laska lubiła jak się jej pluje do ryja

2) seks w miejscach publicznych - ale to chyba nie aż takie dziwne

3) laskę kręciło jak jej pies patrzył jak ją dymam - dodam , że to bardzo stresujące, bałej się  o swoje klejnoty

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co jeszcze nie zostało wymienione: miałem pannę, która lubiła się bzykać przy pornosie, a najlepiej takim mocno hard, z elementami sado maso. Początkowo czułem się trochę nieswojo, ale potem doszedłem do wniosku, że takie połączenie wrażeń fizycznych z estetycznymi jest całkiem spoko. Tylko laska w filmie musiała mi odpowiadać. ;)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Patton
      Tak krótko mówiąc to potwierdzenie tego o czym się mówi na forum.
       
      https://kobieta.wp.pl/samotne-macierzynstwo-na-zyczenie-gdy-zobaczy-dziecko-to-pokocha-6382646851708545a
    • By Arsen
      Witam, znam kobietę, która choruje na depresję, nie wiem co zrobić, jak jej pomóc? Jest w stałym kontakcie z lekarzem, bierze leki, była w szpitalu, jednak nadal nie ma postępów. Co powinienem zrobić?
    • By maggienovak
      Na drodze pracy nad związkiem wyszła najważniejsza kwestia - pracy nad sobą. Teraz na tapetę biorę tematy : 
      - poczucie atrakcyjności;
      - poczucie kobiecości
       
      Wiem, że praca nad wyglądem jest znacząca w tych kwestiach.
      Mam już ustalone ramy i możliwości metamorfozy dotyczące mojego stylu ubioru, typu urody, czyli mogę być nawet taka 6/10.
      Dupa musi jeszcze z 5 kg zjechać z wagi. 
      Dieta i ćwiczenia to podstawa - to również mam rozpisane, może to ulec małej modyfikacji.
       
      Ale co do poczucia się atrakcyjną, czy nawet pożądaną... 
      Może ujmę to tak : 
      Rola dobrej żony, gosposi, matki, pracusia pasi, ale mam nieodparte wrażenie, że ja nie jestem erotycznym marzeniem mężczyzn; że ja w wydaniu : pończochy, szpile, gorset musiałabym wyglądać groteskowo, i że moja kobiecość kończy się na powyższych rolach.
      Wiem, że owe myślenie jest przyczyną braku orgazmu.
      Zamykanie się na powyższe role daje samospełniajace się proroctwo odnośnie braku seksu w związku. 
      Istotne : lubię seks, uważam, że jest b.ważny w związku, uważam, że chłop ma mieć dobrze i wiem, że moja satysfakcja w tej sferze też jest ważna.
      I myślę, że jest to zdrowy rozwój seksualny.
       
      Wiem, że mój sposób bycia/wizerunek z automata tworzy relacje z mężczyznami: 
      - obojętne,
      - kumpelskie,
      - partnerskie
      Nie szukam orbitera, następnej "gałęzi", ale atrakcyjna koleżanka z pracy (bardzo lubię jej podejście do życia i jej mądrości) chyba dobrze mówi, że
      "najważniejsze czuć się atrakcyjnie bez chłopa, ale dlaczego by nie zdobyć jeszcze więcej atrakcyjności z chłopem, i jeszcze więcej, gdy jeszcze inne chłopy spoglądają na Ciebie".
      Takze oczami wyobraźni mogę zgodzić się z taką złotą myślą.
      Wiem, że dla kobiet i dla mężczyzn jest to też ważne, czy nawet po prostu miłe, gdy innym osobnikom przeciwnej płci też
      się podobasz.
       
      Ostatni post samca odnośnie jego spotkania klasowego dał mi do myślenia odnośnie wizerunku. 
       
      Od kilku samców z forum dostałam konkret rady odnośnie:
      - diety
      - pracy z podświadomością
       
      Z afirmacjami jest ok, wtedy gdy nie powtarzam ich przed lustrem. Do lustra - mój mózg odpala komunikat "Co Ty piehdolisz?! Jaka atrakcyjna, bicz plizz 😅". 
      Nie mogę obejść "systemu".
       
      Odpowiada mi racjonalizowanie tej sfery, np.
      "Ok, nie jesteś 8/10, więc wiadomo, że co drugi facet nie spojrzy na Ciebie, tym bardziej każdy ma inne preferencje, masz takie usposobienie, taki wizerunek, takie umiejętności, które determinują Cię do nawet słusznej roli partnerki, seks to potrzeba fizjologiczna, ktora jest aktywowana w różnych przypadkach/okolicznościach, wiadomo, że najczęściej przy atrakcyjnych osobnikach".
      Ale to moje analityczne podejście burzy chociażby jedna dziewczyna z pracy, która ma jakieś zmiany, skórne na szyi, wystające zęby, ale na brak zainteresowania ze strony mężczyzn nie narzeka! 
      W moim środowisku jest gruba dziewczyna, większość facetów ją zagaduje, co niektórzy na legalu zapraszali na kawę. I trzymanie się tezy, że tylko wygląd daje 100+ do atrakcyjności jest chyba... Nie do końca zgodne z prawdą.
       
      Proszę @deomideomi i
      @Cuba Libre
      o nie sprowadzenie wątku do spamogownoburzy. 
       
       
       
    • By Samotny_Ojciec233
      Nie wiem nawet jak to napisać... Jeszcze tydzień temu byłem w szczęśliwym związku z kobietą, którą kochałem, a dziś jestem sam.
      Poznałem Monikę Dwa lata temu. Byłem na imprezie i zacząłem rozmawiać z nieznajomą kobietą. To była właśnie moja późniejsza dziewczyna. Zakochałem się w niej. Przez pierwszy rok naszej znajomości wszystko było świetnie, ale potem Monika zaszła w ciąże. Zaczęła mnie unikać. W końcu urodziła synka, nadaliśmy mu na imię Wiktor. Miesiąc po chrzcie, ona wyjechała. Zostawiła dla mnie list, w którym prosiła, żebym się z nią nie kontaktował. Teraz podejrzewam, że ma kochanka i to on zrobił jej to dziecko. Zostałem sam, ze złamanym sercem i niemowlakiem do wykarmienia. Postanowiłem się podzielić tą historią, abyście uważali z kim planujecie spędzić życie. Słowa Pana Marka naprawdę do mnie przemawiają, poniekąd to on pomógł mi się pozbierać. 
      Pozdrawiam, Samotny Ojciec
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.